Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Riczard02

Szczepienia i inne zjawiska pogodowe...

Recommended Posts

Drodzy Bracia

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewne pytanie. 

Sprawa dotyczy szczepień ale również antybiotyków i wszystkich teorii spiskowych mających wpływ na rozwój i zdrowie dzieci. 

Od jakiegoś czasu jestem na dwóch grupach na fb:

- pierwsza grupa typowo babska jakieś pierdoły o chustonoszeniu itp. ale także sprawy szczepień i tzw. medycyny naturalnej. 

- druga grupa typowo męska, chwalenie się noworodkami, rozmowy o fotelikach i od czasu do czasu śmieszne memy. 

 

I teraz krótko, zwięźle i na temat, zauważyłem, że na babskiej grupie ruch antyszczepionkowcy to jedyna wyrocznia i główny myślenia. 

Jeżeli myślisz inaczej - wypad z grupy

Jeżeli używasz argumentów - ban i wypad z grupy

Ogólnie matki szczepiące są szkalowane. 

Natomiast grupa męska... Ha! 

Pełna kultura, wymiana argumentów ale ogólnie 95 procent ojców jest za szczepieniem dzieci, choć niektórzy zrobiliby to w okresie późniejszym aniżeli zaraz po porodzie. 

Jednak nikt nie grozi nikomu banem czy wyrzuceniem z grupy, chyba, że ktoś ma drastyczne podejście do kultury wypowiedzi. 

 

Jak myślicie bracia skąd bierze się ta różnica między płcią męska, a damską?

 

Przecież (podobno) to matki są mistrzyniami w dbanie o młode pociechy... 

 

Z Panem dobrym Bogiem! 

Chłop w dom, Bóg w dom! 

Pozdrawiam Was! 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Riczard02 napisał:

Jak myślicie bracia skąd bierze się ta różnica między płcią męska, a damską?

stąd, że to dwie różne płcie. 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego tak jest? bo większość kobiet ma inną logikę.

Mało jest kobiet które myślą racjonalnie i nie wybuchają agresją.

Większość jest jak ci hejtery i jak już im zaburzysz światopogląd to by cie zlinczowali.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może wynika to z tego że kobiety wierzą że prawda leży tam gdzie większość myśli, że leży, a faceci że prawda leży tam gdzie leży. Nawet jak się pomylisz razem z tłumem to nic nie szkodzi, przecież wielu zostało oszukanych. W niektórych kręgach „solidarność jajników” jest wielką wartością. Możecie się zdziwić, ale oba podejścia do prawdy są legitne z punktu widzenia życia człowieka. Sam wybierasz do której drużyny chcesz należeć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo na internecie są powielane głupoty, takie jak że dziecko od szczepionki może dostać autyzmu. I one wszystkie zamiast skonsultować to z lekarzem to siedzą wpatrzone w ekrany swoich mobilnych urządzeń i czytają wypowiedzi "madek", które gdzieś coś wyczytały i tak to dalej powielają. Takie błędne koło.

 

Lepiej niech bąbelek złapie jakiegoś jakiegoś wirusa niż ma autyzm.

 

No bo to wszystko do tego prowadzi. A i jeszcze tam w tych szczepionkach to sama rtęć jest.

 

Pewnie większość nawet nie wie, że dziecko po porodzie jest już szczepione w szpitalu.

 

Całe szczęście moja "inna niż wszystkie" jest za szczepieniami, ale i tak nie obyło się od czytania głupot na ten temat.

 

Chyba jak jej lekarz (znajomy teściowej) coś tam na ten temat powiedział to jej przeszło. Ale gdyby to nie był znajomy to pewnie było by inaczej.

 

Bo ludzie piszą...

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, suski napisał:

Bo na internecie są powielane głupoty, takie jak że dziecko od szczepionki może dostać autyzmu.

No ale o tych "głupotach" mówiła PROFESOR Majewska, zawodowo zajmująca się szczepionkami całe życie... jaki lekarz wie więcej od niej? Lekarz wie tylko to, co mu powiedzą że ma to dawać i tyle.

 

Da to dobrze, nie da to wyjebią go z roboty i koniec.

13 godzin temu, Riczard02 napisał:

Drodzy Bracia

Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pewne pytanie. 

Sprawa dotyczy szczepień ale również antybiotyków i wszystkich teorii spiskowych mających wpływ na rozwój i zdrowie dzieci. 

 

Podaj jakie fora itd. bo to co piszesz to nieludzkie wręcz uogólnienia. To raczej na odwrót - ja widziałem kobiety zachwalające leki i koncerny farmaceutyczne, a mężczyźni już tak bezkrytycznie w dobrą wolę wielokrotnie skazywanych za oszustwa koncernów nie wierzyli...

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, suski napisał:

Bo na internecie są powielane głupoty, takie jak że dziecko od szczepionki może dostać autyzmu

Mam 3 zaprzyjaźnione rodziny, których dzieci mają powikłania. I ojcowie i matki, na podstawie obserwacji zachowania dziecka przed, i po szczepieniu, są PEWNI, że to od szczepionek.

 

44 minuty temu, suski napisał:

No bo to wszystko do tego prowadzi. A i jeszcze tam w tych szczepionkach to sama rtęć jest.

Nie ma w Polsce laboratorium badającego skład szczepionek. Są sprowadzane z zagranicy i używane na "wiarę".

 

45 minut temu, suski napisał:

Bo ludzie piszą...

Ludzie piszą bo się coś dzieje. Aby wyrobić sobie opinię, należy poczytać na dany temat z jak największej ilości źródeł. Dyskwalifikowanie czegoś co jest przeciwne lub inne niż myśli większość bez dogłębnego poznania tematu, to brak samodzielnego myślenia, lenistwo intelektualne; taka właśnie babska cecha "bo inne kobiety tak mówią".

Dobrym przykładem jest temat gender. Amerykańscy wykładowcy z naukowymi tytułami szerzą "genderyzm" na uniwerkach. Też bezkrytycznie uwierzysz w to co mówią? Bo przecież mają "białe fartuchy" wypchane dyplomami.

 

Biorąc pod uwagę jak złe siły rządzą światem musimy myśleć krytycznie, sprawdzać, pytać ludzi z doświadczeniem empirycznym i nie brać nic za pewnik. To takie przekleństwo czasów rozbujanego internetu. Można znaleźć wszystko ale zbliżenie się do prawdy wymaga więcej niż przeczytanie jednego artykułu.

  • Like 6
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat nie jest o zasadności szczepionek i szkodlowości tychże, ale o zakutych łbach, które nie znoszą sprzeciwu. Przecież można nawet o płaskiej Ziemi rozmawiać, ale banowanie każdego, kto popiera lub nie popiera czegoś, to zwykłe chamstwo. Temat jest znany i ograny. Panie przyjmują zdanie grupy, w której są. Potem tworzą kółko wzajemnej adoracji i wsparcia. Proszę spojrzeć na te spierdolone zdjęcia na FB, czy Insta. Spasiona locha z pogiętym ryjem dostaje od koleżanek lajki z opisem: wow, ale piękna. Jedna drugiej liże odbyt, żeby tylko dostać to samo w rewanżu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawa szczepień już nie dotyczy mnie bezpośrednio ponieważ moja córka ma już 20 lat,.........ale:

Jak posłuchałem kilka razy poglądów kilku panów takich jak Zięba czy Jaśkowski to daje to do myślenia.

Słyszę, że w Poslce jest teraz przymus szczepień nawet u noworodków, natomiast w Niemczech można szczepić dopiero po kilku miesiącach życia dziecka,

dopiero jak nabierze odporności.

Jeżeli nie mamy niezależnego laboratorium do zbadania składu szczepionek to czego możemy być pewni w tym temacie?

A może jest tak: macie wierzyć i nie zadawać zbędnych pytań ! Bo rząd i firmy wiedzą najlepiej,. 

Kto miałby opłacić niezależne laboratorium i co by z tego miał? 

Jeżeli głownym celem firm jest zysk ,..profit,..i jest on dobry na wielu szczepionkach to po co budować niezależne laboratorium żeby go zmiejszyć ?

A więc przyznaję się, że mało znam ten temat, tyko właczyłem na chwilę myślenie w nim. ,.. 😉

 

Edited by mark05
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.10.2019 o 08:47, mark05 napisał:

Słyszę, że w Poslce jest teraz przymus szczepień nawet u noworodków

Nie ma przymusu. Dostajesz kartę i zaznaczasz na co się zgadzasz a na co nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By DONPEDRO
      Dzień dobry.
      Każdego ranka powtarzam sobie; iż jest dobrze i będzie coraz lepiej... Ha! Od kilku tygodni, może kilkunastu to nie działa (a może działa?) i spotkała mnie, nie znana mi do tej pory przypadłość - wysokie ciśnienie! O ile z pierwszym nie jest tak źle bo "zbiłem je" w krótkim czasie ze 180 na 138 - średnio, nie paląc zupełnie - natychmiast rzuciłem, kawa tylko raz w tygodniu i w miarę dieta małosolna, słodyczy i alkoholu też prawie wcale. Spaceruje z kijami... Niestety to drugie tak jak było 98-108! tak jest. Puls w miarę dobry 75-85. Oczywiście jak typowy facet... nie byłem z tym u lekarza. Daję sobie czas do Nowego Roku.... Może samo przejdzie?😉Trochę się obawiam tego, że będę musiał już brać tabletki codziennie. I co gorsza odpadają narty i wycieczki wysokogórskie. Ale to nic, trzeba żyć. Będę walczył.🙂
       
    • By ewelina
      Hej wszystkim!
       
      Nie wiem,  czy ktoś z Was wie, ale 1-go listopada oprócz święta Wszystkich Świętych obchodzony jest Światowy Dzień Weganizmu (naszła mnie refleksja czy to przypadek, że te święta się pokrywają ?). Postanowiłam, więc że dla uczczenia tego wydarzenia wrzucę przepis na rosół wegański. Dlaczego rosół? Z trzech powodów. Po pierwsze jest to proste danie, raczej nie da się go zepsuć, nie wymaga posiadania talentu kulinarnego. Po drugie mamy porę późnojesienną, a więc jest to też okres przeziębieniowy, a wiele osób uważa, że rosół to dobre lekarstwo na przeziębienia. Po trzecie ten przepis ma doskonałe recenzje.
       
      Zacznę od tego, że osobiście tego dania nie przyrządzałam . Dowiedziałam się o nim od mojej znajomej (jest weganką) i to ona była testerką. Przygotowała go z okazji odwiedzin swoich krewnych, którzy są wszystkożerni i dodatkowo preferują tradycyjną kuchnię polską, więc bez rosołu się obyć nie mogło. Jako ciekawostkę dodam, że krewni przed degustacją nie zostali poinformowani, że jest to rosół wegański- spodziewali się, że dostaną tradycyjną mięsną wersję. Po degustacji znajoma otrzymała następujące komentarze:  „ Babcia taki gotowała za życia! Wy wegany żałujta, bez rosołu to jak bez życia. A kure wiejską skądżeś wzięła?” Nikt się nie zorientował, że w daniu nie ma grama mięsa!
       
      Koleżanka korzystała z poniższego przepisu:
       
       
      Pozdrawiam
       
    • By ewelina
      Witam wszystkich!
      Temat kieruję nie tylko do pań (choć to niestety kobiety przez swój styl życia w większej części przyczyniają się do obecnej sytuacji niż mężczyźni), ale do wszystkich. Wszyscy jesteśmy konsumentami, a nasze zakupowe wybory pociągają za sobą różne konsekwencje. Czy jako konsumenci dokonując zakupów kosmetyków, perfum, środków czystości i środków higienicznych zwracacie uwagę czy były testowane na zwierzętach? Poniżej zamieszczę filmik z niemieckiego Laboratorium Farmakologii i Toksykologii. Film był nagrywany  w laboratorium LPT w Hamburgu od grudnia ubiegłego roku do marca 2019. Działacz na rzecz praw zwierząt potajemnie filmował warunki, w jakich przetrzymywane są m.in. małpy, koty czy psy. Proszę o obejrzenie.
       
      Oto jedne z najpopularniejszych firm, które wciąż testują swoje produkty na zwierzętach:
      Johnson & Johnson (m.in. kosmetyki Neutrogena, Listerine, krople do oczu Visine) Procter & Gamble (m.in. pieluszki Pampers, podpaski Always, szampony Pantene) Avon (m.in. kremy, perfumy, kosmetyki do makijażu) Balenciaga L’Oreal (m.in. pudry do makijażu, farby do włosów, kosmetyki do pielęgnacji skóry) Burberry  Calvin Klein Cosmetics Chloe  Diesel Dior Dolce & Gabbana  Durex (prezerwatywy, żele) Fendi  Estee Lauder (m.in. kosmetyki do makijażu, perfumy, szminki, podkłady) Garnier (m.in. szampony do włosów, kremy, farby do włosów) Giorgio Armani Givenchy  Gucci Fragrances Head & Shoulders (głównie szampony do włosów, odżywki) Hugo Boss Jimmy Choo Lancome (m.in. perfumy i kosmetyki) Lanvin   Marc Jacobs Fragrances  Maybelline (głównie produty do makijażu i kosmetyki dla kobiet) Miu Miu Mont Blanc  Nivea (m.in. kremy do pielęgnacji skóry, szampony do włosów, dezodoranty) Paco Rabane Prada  Revlon (kosmetyki do włosów, skóry i paznokci) Roberto Cavallii Salvatore Ferragamo Henkel (Schwarzkopf, Fa, Syoss) Sephora Cosmetics  Tous  Valentino  Versace  Victoria’s Secret  Wella (głównie kosmetyki do pielęgnacji włosów) Zegna Woolite (głównie płyny do prania i pielęgnacji tkanin) Yves Rocher (produkty do pielęgnacji twarzy, perfumy i kosmetyki)  
       
      Źródła:
      https://noizz.pl/ekologia/ktore-kosmetyki-sa-testowane-na-zwierzetach-peta-publikuje-liste-firm/rwx3wnf?fbclid=IwAR1HDLfhZSfJfpYAn0JzTqOEzZCFiRWb2ruuUuzT4eNlp3rvM5UvaAIx22Q
      https://www.mediapeta.com/peta/PDF/companiesdotest.pdf
    • By ewelina
      Witajcie!
      Zacznę od tego, że trafiłam dziś na audycję p. @Marek Kotoński na temat mięsa. Bardzo cieszę się, że poruszył ten temat, bo dotyczy on nas wszystkich. Ja nie będę dublowała tego co p. Marek powiedział, ale poruszę temat z nieco innej strony. 
       Większość z nas ma swoje mieszkania, domy, o które dba, które ceni, inwestuje pieniądze. Ale dlaczego nie cenimy miejsca, które jest naszym wspólnym domem? Naszej planety? To przecież od jej stanu uzależnione jest nasze być albo nie być. Każda nasza nawet najmniejsza decyzja bezpośrednio wpływa na stan środowiska naturalnego, a takich decyzji każdego dnia podejmujemy bardzo wiele. Dlatego każda osoba jest ważna! Jeśli ten tekst spowoduje, że chociaż jedna osoba zechce coś zmienić w swoim życiu to czas, który poświęciłam nie będzie zmarnowany.
      Jak przemysł zwierzęcy wpływa na środowisko:
      1) Przemysł mięsny zużywa 1/3  całych zasobów wody pitnej na świecie! Nie piszę nawet o produkcji nabiału, czy jajek a tylko zwierząt na mięso! Przykładowo produkcja 1kg wołowiny zużywa od 100 do 200 razy więcej litrów wody niż produkcja jednego kilograma żywności roślinnej. Czy możecie to sobie wyobrazić? Zasoby wody kurczą się w zastraszającym tempie, a my tyle wody marnujemy by produkować mięso. Dziś już praktycznie nie ma źródeł wody o idealnej czystości. Dodatkowo to przemysł mięsny jest w dużej mierze odpowiedzialny za zanieczyszczenie wód.
      2) Aby wyprodukować 1 kg mięsa potrzeba zużyć ok 12 kg zboża (w przypadku wołowiny ok. 25kg)
      3) Ok 61% wszystkich plonów w Polsce jest zużywanych na paszę dla zwierząt (nie wspominam, że ogromną ilość paszy, w tym soi importujemy)!
      4) Produkcja mleko i mięsa zużywa ok. 83% światowych terenów uprawnych!
      5) Z obszaru ziemi uprawianej wielkości 5 boisk futbolowych (10 hektarów) można wyżywić 2 ludzi jedzących mięso, 24 jedzących zboża lub 64 zjadaczy soi. Dr Maria Grodecka, działaczka i autorka wielu książek o wegetarianizmie, dowodzi, że na roczne wyżywienie jednej osoby ‚mięsożernej’ musi być przeznaczone przynajmniej 0,5 ha ziemi oraz 1,5 ha pastwisk, podczas gdy do wyżywienia ‚roślinożercy’ wystarczy 4 razy mniej powierzchni – około 0,5 ha.
      6)  Ponad 70% amerykańskiej produkcji zboża i ok 1/3 światowej przeznacza się na pasze dla zwierząt, których mięsem żywi sie ok 30% populacji. By wykarmić coraz to większe stada, do uprawy roślin przeznaczonych na paszę stosuje się obficie pestycydy i nawozy sztuczne
      7) Tarłowanie denne (metoda połowu ryb i owoców morza) odpowiada za 95% zniszczeń w naszych oceanach.
      8) Wyprodukowanie białka zwierzęcego wymaga zużycia 8 razy większej ilości paliw kopalnych niż wyprodukowanie analogicznej ilości białka roślinnego.
      9) Hodowla i produkcja mięsa odpowiada za emisję ponad 60% ogółu gazów cieplarnianych (czyli cały transport na swiecie produkuje mnie spalin niż produkcja i hodowla mięsa).
      10) Zwierzęta hodowlane stanowią 96% wszystkich zwierząt na świecie. W ciągu roku na całym świecie w celach żywnościowych zabijanych jest około 50 mld zwierząt lądowych!
       
      Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale myślę że przytoczone dane i tak są przerażające. Wiem, że znajdą się osoby argumentujące, że produkcja roślin również wymaga stosowania pestycydów i nawozów sztucznych, owszem,ale na wielokrotnie mniejszą skalę. Pamiętajmy, że za to co dzieje się na naszej planecie odpowiada każdy człowiek z osobna, a więc każdy ma wpływ by poprawić sytuację.
      Zadziwiające jest to, że osoby, które zwykle najbardziej krytykują weganizm czy wegetarianizm zazwyczaj albą planują mieć dzieci albo już posiadają. Dlaczego mnie to dziwi? Bo to te osoby w pierwszej kolejności powinny brać się za działanie, by swoim potomkom zapewnić jak najlepszą przyszłość. Co z tego, że zapewnimy dzieciom edukację na wysokim poziomie, start w postaci mieszkania czy samochodu skoro być może nie będą miały wody, która nada się do picia? Jeżeli sytuacja na Ziemi się nie zmieni to bardzo prawdopodobne, że w ciągu najbliższych 100 lat czeka nas ogromna katastrofa ekologiczna.
       
      W szkolnych podręcznikach biologii, w tematach dotyczących ekologii nie ma słowa o wpływie produkcji zwierząt na środowisko naturalne. Podobnie studenci ochrony środowiska w trakcie 3 letniej edukacji słyszą o problemie 1-2 razy, ale temat poruszany jest w sposób marginalny. Gdy słyszymy o ekologii to zazwyczaj jest mowa o segregacji śmieci, niemarnowaniu wody, gaszeniu światła, owszem jest to istotne, ale o ile więcej możemy zdziałać gdy na obiad zrezygnujemy z mięsnego kotleta.
       
      Obecnie żyjemy w czasach, gdy mamy dostęp do praktycznie każdego rodzaju żywności. Ignorancją jest w takim przypadku sięgać po mięso. Pamiętajmy, że wszyscy jedziemy na jednym wózku, a działając na niekorzyść naszej planety podcinamy gałąź, na której siedzimy.
      Rozumiem, że nie każdy jest w stanie od razu stać się weganinem czy przejść na pranę . Liczy się każde działanie. Pamiętajmy, że głód jest najważniejszym elementem samodyscypliny. Jeśli potrafimy kontrolować to co jemy i pijemy to potrafimy kontrolować wszystko.
       
      Panie Marku,  nie wiem czy Pan to przeczyta, ale bardzo chciałam podziękować Panu za audycję dotyczącą poruszanego tematu. Z doświadczenia wiem, że mężczyźni są znacznie bardziej oporni jeśli chodzi o rezygnację z mięsa. Tym bardziej słowa uznania dla Pana. To miło, że są ludzie, których obchodzi nie tylko czubek własnego nosa, ale reagują na cierpienie innych istot (w tym wypadku bezbronnych).
       
      Podsumowując: Czy zwierzęta powinny być pokarmem? Tak, ale nie ciała, a duszy.
      https://www.youtube.com/watch?v=HwynXS6TS84
       
      Źródła, z których korzystałam:
      https://www.theguardian.com/environment/2018/may/31/avoiding-meat-and-dairy-is-single-biggest-way-to-reduce-your-impact-on-earth
      https://advances.sciencemag.org/content/2/2/e1500323.full
      http://www.takepart.com/article/2016/02/18/4-billion-people-face-water-scarcity
      https://forsal.pl/artykuly/1390826,co-to-jest-syntetyczne-mieso-i-czy-bedziemy-je-jesc.html
      https://www.otwarteklatki.pl/dieta-roslinna-ratunkiem-dla-planety/
      https://www.onegreenplanet.org/animalsandnature/the-roots-of-deforestation-in-the-amazon/
      https://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/mieso-jest-dla-ziemi-gorsze-niz-samochody-i-dymiace-fabryki/g5mqxlj
    • By ewelina
      Witam wszystkich!
      Od jakiegoś czasu widoczny jest trend polegający na migracji ludzi na wieś czy jakieś bardziej ustronne tereny. Zastanawiam się jak to jest u członków tego Forum. Wolicie mieszkać na wsi, czy w mieście? Gdzie obecnie mieszkacie i czy to Wam odpowiada? Gdzie chcielibyście mieszkać w przyszłości? Czy macie porównanie mieszkania na wsi i w mieście?
      Zacznę od siebie. Do ok. 6 roku życia wychowywałam się na wsi. Mieszkałam tam razem z rodzicami, siostrami, dziadkami i wujkiem (brat mamy). Ten czas uważam za najszczęśliwszy okres mego życia. Potem mieszkałam w mieście, ale wszystkie wakacje, ferie itd. spędzałam na wsi. Jak patrzę na to z perspektywy czasu? Nie będę odkrywcza  pisząc, że miejsce, w którym się wychowujemy ma na nas niebagatelny wpływ. Do dziś pamiętam, gdy będąc kilkuletnim dzieckiem ojciec wsadził mnie po raz pierwszy na oklep na konia, trzymałam się tylko grzywy i tak sobie zadowolona jechałam , koń kołysał w taki charakterystyczny sposób. Uwielbiałam też wchodzić do ogromnej zagrody, w której był koń, wołałam go, a ten do mnie galopował aż się kurzyło i zatrzymywał kilkanaście cm przede mną. Do dziś mam ogromny szacunek do przyrody i wszystkiego co żyje.
      Obecnie mieszkam w mieście, ale ciepłe pory roku spędzam w dużej mierze właśnie na wsi. Nie wyobrażam sobie, by lato spędzić  w mieście. Dla mnie szczęściem nie jest kolejna para butów itp. ale wstanie o świcie i bieg na bosaka na łąkę. Za nic w świecie nie chciałabym mieszkać w wielkim mieście. Wydaje mi się, że jednym z powodów dzisiejszego ogromnego konsumpcjonizmu jest fakt, że większość ludzi od dziecka wychowuje się w miastach. Oderwani od przyrody zapominamy, że sami jesteśmy jej częścią i podcinamy gałąź, na której siedzimy.
      Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam do dzielenia się swoim zdaniem.
      Pozdrawiam
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.