Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Hej dziewczęta!

Jak to jest z tatuażami u Was. Czy rzeczywiście to kwestia chwili? Czy jeśli zrobiłyście to czy to było przemyślane przez wiele tygodni/miesięcy?

Czy zrobiłyście a potem żałujecie (tylko szczerze!)? 😁

 

 

Zainspirowany filmikiem, w którym CRP wskazuje, że każda dziewczyna mająca choćby mały tatuaż jest "a little crazy" :P

 

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Azizi filmiku nie oglądałam, ale mogę podzielić się swoim zdaniem. Jestem przeciwna tatuażom, tzn. sama nigdy takowego bym sobie nie zrobiła (ale jak ktoś chce to nic mi do tego). Uważam , że ciało ludzkie jest idealnie piękne (przy odpowiednim traktowaniu) i żadne tatuaże nie są potrzebne. Nawet rozkminiałam sobie, czemu właściwie ludzie się tatuują. Wydaję mi się, że praktycznie zawsze będzie to wynikać z obniżonej pewności siebie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie obejrzałem ten sam filmik i chciałem tworzyć temat lecz najpierw chciałem wybrać odpowiedni dział i tak trafiłęm tutaj :D

 

Aktualnie spotykam się z dziewczyną, która ma 3 tatuaże. Oznak szaleństwa nie dostrzegam żadnych, podczas gdy moja była miała 1 tatuaż i szaleństwo było wielokrotnie przeze mnie zauważane.

Sam mam 1 tatuaż i mogę powiedzieć, że nie była to decyzja pod wpływem chwili, lecz dobre kilka lat jakim się zdecydowałem.

 

Podłączę się do pytania autora i jednocześnie chciałbym zapytać braci, czy kobiety z którymi byliście, te które miały tatuaże były zauważalnie bardziej szalone od tych bez tatuaży?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sama nie mam tatuażu i nie zamierzam żadnego sobie robić, ale w poprzedniej pracy miałam parę starszych od siebie koleżanek (babki po czterdziestce, a nawet pięćdziesiątce), które posiadały tatuaże i były bardzo sympatyczne i wyluzowane, a w dodatku w ogóle nie starały się swoich tatuaży zakrywać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dla mnie tatuaż u kobiety jest odpychający.

 

Ciało kobiety - oczywiście młode i wysportowane - jest na tyle piękne, że nie należy go szpecić.

 

Jeśli jakaś kobieta mimo wszystko chce poeksperymentować, to doradzam tatuaże nietrwałe (zmywalne lub wykonane w innej technologii, która umożliwia ich całkowite pozbycie się).

Edited by Kapitan Horyzont
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nic nie mam do tatuaży u dziewczyn, ale wiadomo tatuaż tatuażowi nierówny, trzeba mieć trochę gustu i pójść do dobrego tatuażysty by zrobić coś naprawdę fajnego. Na wszystkie kobiety które się spotykałem, tudzież znałem już za czasów białorycerstwa wyszedł mi wzór, by się nie umawiać z laską która spełnia 3 kategorie:

 

- jest z rozbitej rodziny

- nie ma prawo jazdy

- ma tatuaż

 

Zawsze gdy te trzy opcje spotykały się w jednej kobiecie, był rollecoster. Teraz się trochę z tego śmieję, ale w pewnym okresie unikałem takich lasek i chyba na dobre mi to wyszło :D Natomiast nie ze wszystkimi kobietami które znam i mają tatuaż, pali się lampka ostrzegawcza.

 

Sam zrobiłem sobie tatuaż niedawno, ale w miejscu niezbyt widocznym, sam go zaprojektowałem i określa moje parę lat życia wstecz, które były dosyć ważne dla mnie i budowania mego męskiego wzorca. 

 

A tatuaż u kobiety potrafi być pociągający, oczywiście moja opinia :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 1.10.2019 o 17:39, Azizi napisał:

Czy jeśli zrobiłyście to czy to było przemyślane przez wiele tygodni/miesięcy?

Czy zrobiłyście a potem żałujecie (tylko szczerze!)? 😁

Mam 2. Małe. Oba robione w jeden wieczór. Myślałam nad tym kilka lat. Czy żałuję że mam? Nie. Tylko żałuję, że nie zrobiłam w lepszym salonie, bo blakną, i będę musiała poprawiać. Kiedyśtam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam wytatuowanego na lewym przedramieniu Marka Aureliusza.

Zawsze gdy mam jakieś rozterki albo ochotę na rozmyślania to sięgam po niego w książkach. Miło mi się na niego codziennie spogląda i za każdym razem gdy na niego spojrzę przypominam sobie do czego dążę. 

W ogóle nie żałuje tego. :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie liczy się symbolika. Sam planowałem mieć, ale z racji kiepskiej reakcji skóry zakończyłem ten temat.

Jak ktoś ma jakieś szlaczki "dla zasady", żeby mieć tatuaż to słabo i dla mnie oszpeca to ciało. Jeżeli natomiast ma on mieć przekaz, dotyczyć ważnych dla danej osoby wartości, przeżyć to jak najbardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie podobają mi się tatuaże i sama bym nie zrobiła. Jeszcze u ludzi wysportowanych jako tako to wyglada, ale kiedy widze laski czy facetow z nadwaga, którzy maja tatuaże mnie to obrzydza. Jeszcze taka sprawa ze ludzie którzy robią tatuaże są bardzo niekreatywni. Faceci jakieś tribale na rękach a kazda dziewczyna robi róże. A jak to się mówi, kilka kilo więcej i róża zmienia się w kapustę :) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam i nie chcę mieć. Znam siebie i wiem, że po tygodniu ryczałabym wniebogłosy, że chcę się tego pozbyć.
Mam kolegę, który uwielbia wytatuowane dziewczyny w stylu rockabilly. Dla mnie, o ile klasyczny pin-up jest ok, to dziary - meh.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś jak byłam nastolatką, to z koleżanką planowałyśmy zrobić sobie mały tatuaż na 18-stke.  I choć nie byłoby go pewnie nawet bardzo widać, bo miał być jakiś niewielki na łopatce albo kostce ( takie wtedy były modne), to ciesze się teraz, że go nie zrobiłam, bo tatuaże kompletnie mi się nie podobają.

U facetów szczerze mówiąc też niezbyt, choć może się wydawać, że dodaje im to męskości, ale po prostu, to nie moje klimaty generalnie.

Choć muszę wam powiedzieć, że spotkałam kiedyś dziewczynę, która miała zrobiony tatuaż na karku, taki nawet większy ale artystyczny typu jakieś motyle, ale wyglądało to jakby bardziej artysta to namalował na skórze niż jakiś standardowy tatuaż i całość wyglądała dość subtelnie i nawet mi się spodobała.

Nie mniej jednak sama bym sobie nie zrobiła czegoś takiego. Może nie jest tak w każdym przypadku,ale zauważyłam, że często ludzie, którzy chcą sie wyróżnić, a nie bardzo wiedzą jak, robią sobie tatuaż. 

A przecież  to nie jest nic co czyni wyjątkowym, bo właściwie każdy może sobie zrobić taki sam, jeśli tylko chce i ma na to pieniądze. 

Ale totalnie rozwala mnie robienie sobie tatuaży z imionami, partnerów, czy nawet dzieci, jakieś motta życiowe. Dla mnie to po prostu mijające się z celem. Sama mam kilka ulubionych cytatów, ale tatuowanie ich wydaje mi się takie... infantylne. Poza tym w przyszłości zawsze mogę przeczytać nowe motto, które bardziej mnie zainspiruje, dlaczego to jedno ma ciągle mi się przypominać niezależnie od okresu jaki przeżywam w swoim życiu, czy nowych doświadczeń?

A imiona dzieci, niby szlachetnie, ale zauważyłam, że robią te głównie "tipsiary", które paradoksalnie się tymi dziećmi jakoś bardzo nie interesują, za to lubią pokazać to całemu światu, tak samo jak na fb. Niedawno właśnie miałam taką sytuację bo żona brata mojego faceta ma właśnie takie tatuaże, pokazuje na fb jak to bardzo kocha dzieci, ale na wspólnych wakacjach tylko ciągle je strofowała, nie chciała z nimi praktycznie rozmawiać, tylko ze swoimi koleżankami, a je uciszała, choć to akurat wyjątkowo mądre dzieci, więc nawet trochę szkoda mi ich było, że rodzice nie chcą z nimi rozmawiać.

Jednak choć mi się one nie podobają i nie widzę tez w tym większej ideologii, to nikogo nie przekreśla w moich oczach jeśli już je ma, co nie zmienia faktu, że z racji tego facet z tatuażami miałby u mnie pewien minus jeśli chodzi o wygląd już na starcie.

Ale są oczywiście kobiety, którym podobają się tatuaże i sama takie znam, więc pewnie u nich takie u faceta, to będzie wręcz zaleta. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie.

Nie wyobrażam sobie wstrzykiwać jakichś chemicznych substancji pod skórę, znosić ból przy kaleczeniu i w dodatku za to płacić!

Niby wyrazić siebie!

To może swoimi czynami, osiągnięciami

Poza  tym skóra w miejscu tatuażu jest taka szorstka, gadzia.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam, nie lubię, nie podobają mi się ;)

Mam zbyt dużą wyobraźnię i wizja "róży", która została po kilku latach "kapustą" skutecznie mnie odstrasza :D Tak w wielkim skrócie ;)

 

 

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie miałam, nie mam i nie będę mieć żadnych tatuaży. Szkoda mi szpecić taką doskonałość jaką stworzyła natura😂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.