Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MotherOfCats

Czy naprawdę wolimy niegrzecznych chłopców?

Recommended Posts

11 godzin temu, MotherOfCats napisał:

Jednak nie ma to przełożenia na moje realne związki. Uwielbiam uprzejmych, kulturalnych mężczyzn. Takich, którzy otworzą kobiecie drzwi i uważają uderzenie kobiety za dyshonor. Nigdy nie związałabym się z przemocowcem i żywię pogardę do ludzi (obu płci), którzy się przemocy dopuszczają.

Ten opis mówi, że nie lubisz facetów, którzy biją kobiety.

 

Bab boy może być kulturalny i otworzyć kobiecie drzwi - w ramach wyuczone kultury. Bad Boy może jednak pokazać Ci w życiu gdzie jest Twoje miejsce, kulturalnie, z nagrodami i karami - także kulturalnymi. 😄

 

Dobrze byloby, gdybyś zdefiniowała co oznacza dla Ciebie termin "bad boy".

Edited by Texudo

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, tomekbat napisał:

Nie rozumiem?

Jak nie rozumiesz to trudno ;)

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, Obliteraror napisał:

 Kluczem do sukcesu wydaje mi się umiejętne zaimplementowanie do własnej osobowości wybranych zachowań i podejścia do życia tego stereotypowego bad boya. Nie, nie chodzi o udawanie kogoś, kim się nie jest, bo to najczęściej wychodzi idiotycznie, ale praca nad sobą dla osiągnięcia najlepszej wersji siebie. To długi marsz, wiem o tym. Mój cały czas trwa :)

Powiem tak, udawanie  niezdecydowanej zołzy czy bad boya na siłę sprawdzi się w wielu przypadkach bo sporą ilośc ludzi to przyciąga. Tylko taka znajomość będzie prawdopodobnie opierała się na ciagłych nieporozumieniach i w końcu mało prawdopodobne, że przetrwa całe lata ( a nawet jakby, to i tak nie będzie to zgodny związek). 

Cześć osób, tych bardziej rozsądnych, czy takich, które już się sparzyły przez rozsądek odrzucą taką osobę, pomimo, że będzie ich w jakiś sposób przyciągać.

Więc jest na to złoty środek- wrzucić na luz po prostu i założyć od początku, że jeśli cos wyjdzie to fajnie, a jeśli nie to trudno . To też jest bardzo pociagające bo taka osoba nie wywiera na druga żadnej presji i jest troche niedostępna, a więc nadal wyzwaniem, a  i w ten sposób mozna zbudować jakąś normalną relację.

Często im bardziej sie starasz tym gorzej wychodzi. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Bohun napisał:

Jak nie rozumiesz to trudno ;)

Pozdro

Nie wiem co ma znaczyć "tfoja", mniejsza z tym skoro nie chcesz wyjaśnić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Mnie pociągają w świecie fikcyjnym tacy sami jak w realnym

dfe8de947fdec68fc50ab85ca2d9.1000.jpg

 

Ten to ma dopiero dobre geny. Wyglądają przy nim jak sieroty.

Edited by Infernal Dopamine
  • Like 1
  • Haha 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na filmwebie kiedyś jakaś laska założyła temat o tym, jak podobał jej się Joker (chodzi o film Mroczny Rycerz). Kobiety się tam rozpisywały jaki on był pociągający, szalony, dużo ciekawszy niż Batman. 

Teraz wiem jak bardzo prawdziwe jest przysłowie "Natury nie oszukasz".

ALE... my wiemy o tej naturze.

Tysiące białych rycerzy - nie.

I wierzą w cuda w kwestii związków.

Ku własnej zgubie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Florence No co ty, ja to uwielbiam książki zaczynające się od "Siedziała na parapecie swojego mieszkania i patrzyła obojętnie w mlecznoszare niebo takiego samego koloru co wystudzona kawa, której kubek trzymała w spracowanej dłoni". Jakoś to tak leciało. W każdym bądź razie jest tam mnóstwo praktycznych porad, które dla laika będą stanowić solidny fundament do budowy wizerunku samca "ruchable".

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Infernal Dopamine napisał:

dfe8de947fdec68fc50ab85ca2d9.1000.jpg

 

Ten to ma dopiero dobre geny. Wyglądają przy nim jak sieroty.

Hmmm, ale i tak podejrzewam, że Joffrey i Ramsey wygraliby w przedbiegach  pod względem charakteru. A dla facetów czesto taka choćby Cercei to byłby strzał w 10 :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

40 minut temu, Natii napisał:

A dla facetów czesto taka choćby Cercei to byłby strzał w 10 :D 

Bardziej Ygritte.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja to zauważam po obu stronach barykady. Fajne kobiety źle wybierają i marnuja sobie lata życia na bad boya, a fajni faceci tak samo tylko biorą się za dziunię, która leci tylko na hajs i dupczy się po bokach. 

I tu może być to związane z potrzebą emocji, ale równie dobrze może być wynikiem bardzo dobrze przeprowadzonej manipulacji. 

Borderki i uzależnieni są mistrzami w udawaniu kogoś innego. A jak Twój pancerz opadnie i już cię mają wychodzi z nich cholerstwo. 

 

Na dzień dzisiejszy jestem wyznawcą świętego spokoju 😊

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

youtube.com/watch?v=kgl3z6MC1aA

Każda leci ale nie wszystkie ulegają impulsowi. Z tego co zauważyłem to kobiety prócz tego jak Marek opisał, podążają za siłą to jeszcze pociąga je czysta prosta agresja, mimo, że mówią o czymś zupełnie innym. Mężczyznom od małego wmawia się, że agresja to zło i nie wolno jej okazywać. Oczywiście ci co mają to gdzieś w życiu wygrywają a ci co biorą sobie to do serca zostają białymi rycerzami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest białorycerstwo. Ktoś bardzo agresywny jest w środku słaby, to jego reakcja obronna na strach. Człowiek całkowicie opanowany jest najsilniejszy. 

 

"Wystrzegaj się furii człowieka cierpliwego"

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Gloria napisał:

Panowie lubią sobie to wmawiać, by móc krzywdzić kobiety tłumacząc się, że one tak lubią.

Jak już napisałem o tych badboyach komentarz, to bym sobie tak teraz jakąś kobitę skrzywdził. Ale mnie normalnie ręka swędzi. 😆

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Atrakcyjność czyjaś wynika z wielu aspektów. Jest to mieszanka wyglądu i charakteru. Myślę,że u płci damskiej i męskiej emocje odgrywają dużą rolę. Złe charaktery potrafią być pociągające na tle szarego życia które prowadzi większość z nas. Są w jakiś sposób wyzwaniem i w wielu kobietach pojawia się chęć zmiany takiego faceta. Pokusiła bym się o tezę, że tendencję do częstszego zadania się z bad boyem lub zołzą mają osoby niestabilne emocjonalne i mało zadowolone z życia. Wiele ludzi odczuwa frustracje, że nie mogą sobie pozwolić na nie które rzeczy i to odbija się na poszukiwanie wrażeń w związku.

 

Jeśli o mnie chodzi nigdy nie miałam do czynienia z bad boyem ale faceci najbardziej pociągający posiadają kilka cech takiego złego chłopaka. Trzeba pamiętać, że chamstwo przystojniaka może być łatwiej zracjonalizowane niż brzydszego faceta. W przypadku kobiet też to tak działa, pożądanie do ładnej dziewczyny może zasłaniać dużo cech jej charakteru. Myślę, że najlepsi są faceci po środku którzy mają własne zdanie, obronią cię jak trzeba, są dojrzali ale też opiekuńczy i nie toksyczni. Istnieją tacy faceci ze świetnym zestawem cech, nie idących w skrajność. Jednak jest to mała ilość i wiele kobiet mając do wyboru silnego, złego chłopca, a takiego który boi się własnego cienia już woli tego pierwszego. Jednak to czy nam ktoś się spodoba zależy od wielu czynników i jeśli ten ogarnięty chłopak będzie pewny siebie, nie będzie wiało od niego desperacją, a raczej będzie miał ciekawe życie do którego kobieta będzie chciała wejść, to wcale nie musi robić rollercoastera kobiecie by ją zainteresować. 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Infernal Dopamine napisał:

dfe8de947fdec68fc50ab85ca2d9.1000.jpg

 

Ten to ma dopiero dobre geny. Wyglądają przy nim jak sieroty.

Serio? Kolejny temat chcesz zaśmiecać bo przyznałam że lubię wyższych mężczyzn? :D:D:D

Co do zdjęcia to przecież widać że ci niscy przy nim to sieroty. Mógłby ich rozdeptac

  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, wolimy.

Nie cierpię wypowiadać się w liczbie mnogiej, jeśli w sumie odpowiadam za siebie. Niemniej pytanie zadane w sposób "wymuszający" takie "przytaknięcie".

"Źli mężczyźni" - zostają w naszych głowach na zawsze.

"Dobrzy mężczyźni" - wszystkimi sposobami sprowadzani są do tych złych.

Te kobiety, które były związane z tymi "złymi" w zależności od siły relacji i natężenia emocji - zazwyczaj wiedzą, że już nie chcą (to wypowiadają na głos),

Te, które nie poznały "smaku" takiej relacji jeszcze nie wiedzą, czego tak dokładnie "niby nie chcą",

Należy wziąć pod uwagę fakt, że "Ci źli mężczyźni", doskonale potrafią wyszukać "owieczkę", która niczego bardziej nie potrzebuje, jak w tym momencie właśnie jego ;) 

Kobiety także nieźle wysyłają sygnały w stronę, która zrekompensuje im braki w emocjach.

Nie byłoby bad Bojów - bez bad Girlsów.

Więc strzeżcie się dziewczyny albo i nie :D Po prostu, jak to się mówi - wystarczy się myć :D;)

 

Miłego dnia!:)

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, tomekbat napisał:

Człowiek całkowicie opanowany jest najsilniejszy.

Nie wiem jak to rozumiesz ale kontrola emocji często prowadzi do chorób autoimmunologicznych, ja uważam, że po to między innymi mamy rozum by dbać o swoje ciało i rozumieć własne emocje oraz mądrze je uwalniać.

Głównie chodzi mi o takie zachowania polegające na programach lojalnościowych "nie wkurzę (lub zawstydzę lub zapłaczę lub......) się bo jak mnie odbiorą inni"

Jeżeli uwierzymy bez sprawdzenia co to z nami robi w różne hasła tego typu  "Wystrzegaj się furii człowieka cierpliwego"  to możemy sobie zrobić krzywdę.

Mówię tylko to co zaobserwowałem u siebie co wcale nie znaczy, że to działa również u Ciebie.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to nie jest tak, że postać Jokera była zwyczajnie bardziej wyrazista i lepiej nakreślona niż postać Batmana? Wydaje mi się, że gdyby Joker został wyjęty z tego filmu i umieszczony w innym, w którym byłby pozytywną postacią, to wzbudzałby takie same emocje. Dobrym przykładem takiego bohatera jest chyba Eric Draven z "Kruka". Gość walczący w imię miłości, opiekuńczy, romantyczny, walczący ze złem - a ile serc w swoim czasie złamał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo!

Jedna z nielicznych kobiet wie jak funkcjonuje jej podświadomość.

Większość przykrywa takie rzeczy maseczką społecznej poprawności łudząc same siebie a przy okazji i innych.

A która zaprzecza - niech powie czy nie ma w życiorysie tekstu: "Źle wtedy wybrałam faceta".

 

To chyba jest najlepsze podsumowanie:

> Nie byłoby bad Bojów - bez bad Girlsów. 

 

Cóż. Koniec końców to kobiety płacą rachunek.

I tylko good Boyów szkoda...

Życie ich roluje przy pomocy kobiet.

 

Jedna uwaga szamanko:

BB nie wybierają owieczek.

Nie potrzebują.

One ciągną do nich stadami a oni nie nadążają ich pożerać.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, JoeBlue napisał:

BB nie wybierają owieczek.

:)

"owieczek" - było napisane ;)

Tak dokładnie - "to owieczki" ze stada wilków ;)

Ach, załapałam, że chodzi o szukanie :D No tak, te "owieczki" kręcą się dookoła nich i frustrują, że to nadal nie ich pora ;)

A frustracja wzmaga działanie, żeby to w końcu nastąpiło ;)

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minutes ago, icman said:

kontrola emocji często prowadzi do chorób autoimmunologicznych

A możesz wymienić te choroby? I co to jest Twoim zdaniem 'często'? Było by też całkiem fajnie, jakbyś podał jakieś naukowe źródła tych informacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adams

Jeżeli ciekawi Cię temat to znajdziesz odpowiedzi i sam zdecydujesz co jest naukowe a co nie.

Jeżeli interesuje Cię udowodnienie mi czegokolwiek to ja od razu przyznaje Ci rację w wszystkim.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, MotherOfCats napisał:

Eric Draven z "Kruka". Gość walczący w imię miłości, opiekuńczy, romantyczny, walczący ze złem - a ile serc w swoim czasie złamał.

Kruk a Joker.. No błagam.. Co tu porównywać. Eric nie był nigdy złoczyńcą. On prowadził wendetę, w dodatku pośmiertnie. I nie złamał ani jednego serca 😛 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.