Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Still

Ruch Nofap: Zerwij z pornografią i masturbacją, by być wolnym!

Recommended Posts

Ja póki co 10 dni. Mój osobisty rekord. Były momenty, w których baaardzo korciło, ale się nie daję póki co przynajmniej. Nie jest to łatwe, bo triggery są wszędzie. Cel to 90 dni,  jak mi się uda to zafunduję sobie w nagrodę wizytę u jakiejś luksusowej (jak na moje możliwości oczywiście) divy :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja niestety znowu poległem :( Po paru dniach. Co mnie dziwi - nasienia tyle, że naliczyłem pięć obfitych strzałów, ale erekcji zero.

Gdyby był boner, to mógłbym robić rozpierduchę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie od ostatniego wpisu jest już 19 dzień. :)  Mi się nie chce zaczynać znowu od nowa i przechodzić to samo. U mnie jeden mały orgazm, nawet bez oglądania porno resetuje wszystko. Dopiero po kilku próbach i z prowadzonym dzienniczkiem to zauważyłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dziś 11 dzień. Ostatnimi czasy tak co tydzień starałem się ciśnienie upuścić. Największy rekord 21 dni ale to już jazda bez trzymanki. Nie wiem co by się wydarzyło, gdyby pierwsza lepsza napotkana kobieta zaprowadziła mnie do łóżka. Chyba bym jechał aż bym padł :DCo zauważyłem? Po 5 dniach zawsze zaczyna się walka. Myśli krążą, ciśnienie coraz większe, w spodniach jakby nagle więcej się zrobiło. 

Pozytywne efekty no fap? 

Zdecydowanie lepiej się wysypiam i potrzebuje mniej snu, mniej czasu by odpocząć, nie chodzę ospały, zaspany, zmęczony, rozbity jak przy fap. Więcej energii na różne zajęcia i aktywności, większa motywacja by coś zrobić, gdzieś wyjść. Ale są i też problemy, głównie większa agresja i nerwy. Niestety to się wydaje tak prosto, a tu jest zbiór zachowań z którymi trzeba sobie poradzić. Gdy jest mi już naprawdę ciężko, staram się wychodzić na spacery, ćwiczenia. Dzięki temu ciśnienie spada i znów mamy dwa trzy dni spokoju. Planuję pobić swój rekord. Chcę wytrzymać do Sylwestra i potem zobaczymy czy damy radę dalej 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, FranciscoFranco napisał:

Z ciekawości to też macie tak, że w przypadku dni treningowych, to bardziej chce się wam po?

Szczególnie po treningu boksu/sparingach albo na siłowni robiąc ciężkie siady/martwy ciąg :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Maninblack napisał:

Szczególnie po treningu boksu/sparingach albo na siłowni robiąc ciężkie siady/martwy ciąg :)

U mnie to przekichane. Czasami takie się u mnie ciśnienie zbiera, że mam po śnie.
Ogólnie zauważyłem, że przy moim libido to jakoś tak po około tygodniu powinienem popuścić. Bez wsparcia z monitora. Po prostu potem zaczynają się dziwne rzeczy dziać i to nie w głowie. Ból jąder itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, FranciscoFranco napisał:

. Ból jąder itd.

Też tak mam tylko po ok 10-14dniach i ból to akurat za dużo powiedziane.Raczej ogromny dyskomfort rozsadzania jaj od wewnątrz.

Tak jak by ejakulat na siłę chciał wyjść...

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Maninblack napisał:

Też tak mam tylko po ok 10-14dniach i ból to akurat za dużo powiedziane.Raczej ogromny dyskomfort rozsadzania jaj od wewnątrz.

Tak jak by ejakulat na siłę chciał wyjść...

Mam to samo. Po 10 dniach też czuję takie rozsadzenie w środku jakby miały wybuchnąć. Mega dyskomfort, ani siedzieć, ani leżeć. Najlepiej cały czas okrakiem. Na szczęście u mnie ćwiczenia fizyczne rozładowują napięcie. Ale jakby mi się jeszcze wzmagało, to bym zwariował do reszty. Dlatego cieszę się, że coś na mnie działa bezinwazyjnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez przesady ,ze nie możecie wytrzymać kilku tygodni czy miesięcy. Jak będzie trzeba organizm pozbędzie się części nasienia podczas snu i tyle. Samokontrola i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.11.2019 o 10:13, EMKEJ napisał:

Bez przesady ,ze nie możecie wytrzymać kilku tygodni czy miesięcy. Jak będzie trzeba organizm pozbędzie się części nasienia podczas snu i tyle. Samokontrola i tyle.

Tak ale to jest dyskomfort a nie ból.

Jak np najesz się pod korek to niby cię nie boli i powinno być ok,ale brzuch ciążowy (wydęty)+ew gazy+ inne= dyskomfort 

Właśnie taki tu występuje :)

 

@sekacz19

Mi niestety ćwiczenia i każda aktywność  podnosi libido.Zwiększa ukrwienie co wzmaga erekcję i ogólnie robi się nie fajnie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak używacie laptopów to w momencie gdy coś na nim robicie nie trzymajcie go nad jajkami. Taki mały tip a może być pomocny :D Jajka nie lubią ciepła!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam ponad miesiąc, widać jakieś przebłyski, niektóre dni mam takie, że czuję to wewnętrzne pierdonięcie. Wchodzę do sklepu mijam jakąś kobietę, kontakt wzrokowy i czuję taką dziwną satysfakcję z tego itp. albo cały dzień mam motywację i czuję, że wszystkie problemy są śmiesznie łatwe :D ale może ze dwa takie dni były, częściej zdarzają się takie, że gdybym się utożsamiał z emocjami (temat mam opanowany, bo wylazłem z dość ciężkiej nerwicy) to bym rano pewnie nie wstał, tylko leżał cały dzień i narzekał jaki jestem spyerdolony 🤣

 

Jeszcze taka myśl mi przyszła, że może te kilka dni co miałem, to jest właśnie normalność, jak mam pamiętać jak ona wygląda, skoro od 10 roku życia przez 18 lat siedziałem w hardcorowych pornosach po kilka razy/godzin dziennie... zakładając, że to co Still zamieścił w pierwszym poście o zmuleniu mózgu przez pornosy i nałogowe walenie jest prawdą. Jeszcze do tego audycja Marka o osłabianiu całego organizmu przez częste wytryski, a czasami po którymś razie to już zamiast spermy szło coś w stylu preejakulantu 😬

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka ciekawostka, znalazłem przypadkowo w słowniku slangu młodzieżowego "miejskim"

 

Co się odpierdala za challenge to nawet ja nie...

 

No Nut November (NNN)

Wyzwanie polegające na wstrzymaniu się od masturbacji przez cały listopad. Całe 30 dni bez walenia konia. Zakaz oddawania nasienia. Zwycięzcom dedykowane jest wyzwanie Destroy Dick December.

 

 

Destroy Dick December (DDD)

Wyzwanie dla najbardziej wytrwałych, czyli tych, którzy pomyślnie przeszli przez No Nut November (NNN). Wyzwanie to polega na masturbacji przez cały grudzień. Należy walić konia tyle razy dziennie, ile wskazuje kartka z kalendarza. Pierwszego grudnia - 1 raz. Drugiego grudnia - 2 razy.. i tak aż do 31 grudnia - 31 razy!

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Mocny Wilk napisał:

Destroy Dick December (DDD)

Podobno od tego można zechnąć :D

 

Panowie, prawie 2 miesiące, miałem dziwną sytuację w nocy śniło mi się, że rvcham 3 laski na basenie i jak był moment, że już prawie dochodziłem, szybko wyciągnąłem i siłą woli zatrzymałem wytrysk xD chyba to prawie była polucja, miał ktoś coś takiego? Powstrzymanie się od wytrysku we śnie? :P 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Byłem na nofap ponad rok i to działa, pod warunkiem, że nie zastępujesz tego jakimś innym nałogiem. Chodzi tu ogólnie o takie podejście stoickie do życia, dużo pracuj, nie przesadzaj z używkami. Jeśli byłbym na nofap,a  np. zrobił sobie maraton granie w jakąś grę to na następny dzień nic z tego by nie było. Poza tym, zauważyłem, że żeby wytrzymać w tym trybie trzeba się odciąć od stymulacji jakimiś bodźcami, bo jeśli np. wypijesz dużo alkoholu to na następny dzień masz doła i silną potrzebę dania upustu napięciu seksualnemu. Coś na zasadzie chuśtawki jeśli wprawiasz się w dobry nastrój to potem chuśtawka się odbija w gorszy nastrój. Chodzi o to, żeby się nierozhuśtać, że tak powiem :D Wtedy w ogóle nie myślisz o żadnym porno ani masturbacji i to jest droga właśnie filozofii stoicyzmu, żeby się nie emocjonować.

 

 

Co do tego jak kobiety na to patrzą, no to fakt, człowiek jest dużo bardziej energiczny, dziewczyny się zarumienią przy tobie, fajna sprawa, tylko może to też od wyglądu zależy.

 

Tylko to pomaga w pierwszym wrażeniu, jedynie. Miałem przypadki, że wywarłem na dziewczynie dobre wrażenie "będącą sobą", a potem stwierdziła, że ja oszukałem, bo ona sobie wyobrażała, że będę miał niewiadomo ilu znajomych i jaki to nie jestem, a tu taki wycofany byłem, to jeszcze w czasach szkolnych dawno temu :D  Oczywiście w niczym nie oszukiwałem ani nie kłamałem, po prostu jej wyobraźnia chyba pogalopowała za daleko i się zawiodła. Na studiach też czepiali się mnie, że Ukrainka młoda w jadalni mi zawsze poprcje większe daje, nie wiem czy to od nofapu ale może hehe :D

 

Aktualnie mam pracę w której nie ma młodych kobiet i nie mam znajomych więc w ogóle nie widuję się z kobietami więc nie wiem czy działa. Zauroczyłem się co prawda w sklepikarce, bo mnie kokietowała i była przeurocza ale zwolniła się i jej więcej nie widziałem. Więcej kobiet wciągu ostatniego 1,5 roku nie pamiętam, to straszne swoją drogą :D W internetach nie szukam, bo nie mam tam powodzenia. Ogólnie moja kwestia jest skomplikowana, no ale powiem tak, nofap cudów nie daje ale jednak człowiek ma więcej energii, nie jest to na pewno efect placebo. Na pewno to jedna z wielu składowych wpływających na nasze życie, tak rzucenie fajek nie zmieni życie tak nofap nie zmieni ale na pewno jest to zmiana na plus.

Edited by Reinmar von Bielau

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, heavy27 napisał:

Panowie, prawie 2 miesiące, miałem dziwną sytuację w nocy śniło mi się, że rvcham 3 laski na basenie 

ahhahahahahha czy ktoś podziela mój fetysz sportowych jednoczęściowych strojów kąpielowych ? XD XD że ci się takie rzeczy śnią?

Ja ostatnio na basenie widziałem babkę co miała pupe dosłownie jak murzynka, jeszcze była w czerwonym kostiumie Speedo mocno wciętym. Normalnie aż wciągnąłem potężną porcję chlorowanej wody z wrażenia jak to zobaczyłem :3

Co do tematu chłopaki dziwna rzecz się staje. 8 miech bez porno i zaczynam zauważać dziwne zjawisko. Zaczynam czuć się taki energetyczno podniecony (nie mylić seksualnie) zaczynam być CZUŁY na bodźce. Ostatnio nawet zacząłem oglądać zachody słońca z okna w pracy... zachwycać się tym. Ostatnio też czuje się silniejszy psychicznie. Zrozumiałem że to przed czym tak długo uciekałem (strach przed negatywnymi emocjami i ciągle trwanie w "bezpiecznym dołku"). Dzięki panu MESSER który podał mi linka do bardzo wartościowej książki zrozumiałem że przez negatywnymi emocjami nie mogę uciekać bo one zawsze mnie dopadną. Zrozumiałem że negatywne emocje jak i pozytywne MUSZĄ MINĄĆ. Odczuwam czasami stare stany strachu i wstydu, ale teraz mówię sobie "to tylko emocja z jakiegoś ukrytej traumy, musisz być silny i przeczekać bo to minie". I o dziwo to zaczyna przynosić efekty :3. 

Zaczynam "napi#dalać po prostu strach też. Dzisiaj np jak rozwoziliśmy korespondencje miałem wejść do znielubionej pani sekretarki która obiektywnie jest 9/10, bardzo gorąca jak na swój wiek i ogólnie jej mina to ciągły sarkazm, ma niesamowicie nieprzyjemny wyraz twarzy. Taka pogarda pomieszana z wyższością. I wiecie co? sprawiłem że się uśmiechnęła :3 Zażartowałem coś tam i reakcja była naprawdę spoko. Tylko ja to osiągnąłem bo zaczynam kompletnie myśleć w 180 w inną stronę niż dotychczas.

Jest mi niezwykle trudno w wieku 28 lat zmienić myślenie ale walczę, bo mam czasami takie porywy zachowania które jest idealne że mnie to motywuje... zaczynam chyba robić się ekstrawertyczny bo jak za długo siedzę w domu i zamulam to zaczynam czuć się źle. Zaczynam lubić być w "akcji" bo wiem że BÓL TO TYLKO BÓL i na niego da się uodpornić. Tak jak bokser którego uczą, że nie może się bać przyjąć ciosu na szczękę. Czytałem o ludziach którzy przeżyli obozy koncentracyjne, jeżeli przeżyli takie piekło to żadne ból i głód w nich nie zrobi już wrażenia. Bo oni przeżyli to co 99 proc. ludzi nie przeżyje.

Ostatnio jak jechałem na sylwestra do Wawy to zacząłem się czuć bardzo źle. Spięte ciało, złe negatywne myśli, uczucie że jestem zjebany, przyblokowany, brzydki. Po ok. 1 godz zaczęło to puszczać i znowu zacząłem być wyluzowany i wygadany. Ta spina wynikała z tego że wstydziłem się ze nie potrafię jeździć metrem/skmką/koleją itp bo wcześniej się tym nie interesowałem. Zabawne co? Zaczynam po prostu nie wstydzić się że czegoś nie umiem itp. wyrzucam z głowy ten "dorosły wstyd ze ja powinienem w tym wieku już to ogarniać".

Wiem że to jest nieprzyjemne na początku, być otwartym że będzie bolało. Nic przyjemnego w porównaniu do porno. Ale zacząłem widzieć w tym sens. To normalne że jeżeli chcesz podnieść 100 kg musisz najpierw podnieść 40, potem 60 itp.

Edited by Ramaja Awantura
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ramaja Awantura napisał:

fetysz sportowych jednoczęściowych strojów kąpielowych

Haha, we śnie to akurat były gołe xD fetysz może nie, ale faktycznie, cycki i tyłek w tym zajebiście wyglądają, czasami widuję, ale rzadko :P kurde w sumie to trzeba zacząć na basen jeździć po rocznej przerwie :)  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.