Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
rfv

Czy warto być przypakowanym?

Recommended Posts

11 godzin temu, Pseudon napisał:

Ok, i co zrobisz z tymi miesniami jak bede chcial ci sprzedac loda albo dwa a potem wejde ci w nogi albo rzuce a potem usiade na tobie i zaczeczne cie napierdalac lokciami, prostymi czym blizej?

Dlatego nie warto, osiagasz tylko fajnosc w lustrze.

Kolego to samo możesz zadac każdemu, czy to napakowanemu, chudemu czy grubemu... Zastanów się co piszesz... Bez treningu sztuk walki wiadomo że jesteś na takie chwyty podatny. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Klariett napisał:

Jeśli ktoś chce mieć super ciało żeby być ogólnie bardziej szanowanym człowiekiem to to samo.

Jeśli ktoś myśli że wygląda tak groźnie i będzie bezpieczniejszy np na ulicy to sory ale gość z kosą albo chociażby dwóch typów - całe wyobrażenie idzie się jebać.

Idąc tym tropem, to na spotkanie biznesowe nie należy dobre się ubierać ;) jak Cię widzą tak Cię oceniają. 

 

A co do drugiego to też takie pierdolenie, nie masz tak np. że jak wchodzisz do knajpy i widzisz przypakowanego albo trenującego typka to tak jakby od razu jest do niego szacun? a jak jest jakiż chudzielec, w dodatku zgarbiony to odwrotnie odczucia?

 

Mam 86 kg przy 180 cm, bf może jakieś 18% i przez całe dorosłe życie nigdy się nikt do mnie nie przyjebał na mieście

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto, szczególnie gdy ważysz 58 kg 😁. Ile sytuacji bym ominął gdyby ludzie nie widzieli we mnie chłopca do bicia... 

 

Moim zdaniem warto być przypakowanym ALE tylko i wyłącznie najlepszą przypakowaną  wersją siebie bez używania środków dopingujących.

 

Kobiety, to ruletka, mi nie podobają się chude, kościste laski. Na odwrót też tak za pewne jest po części.

 

Mężczyźni, nikt przy zdrowych zmysłach nie zaatakuje wysportowanego/umięśnionego 

gościa. Agresorzy zazwyczaj wybierają ofiarę a ofiara zazwyczaj jest słabsza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłbym swoją sylwetkę, ale mam za małe lustro. Jak dla mnie sylwetka a'la sparta i widoczna muskulatura są ekstra! I wygląd, i możliwości ciała. 

 

Natomiast pakerstwo bezszyjnych brzuchaczy mi się bardzo nie podoba.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, DOHC napisał:

Wrzuciłbym swoją sylwetkę, ale mam za małe lustro. Jak dla mnie sylwetka a'la sparta i widoczna muskulatura są ekstra! I wygląd, i możliwości ciała. 

 

Natomiast pakerstwo bezszyjnych brzuchaczy mi się bardzo nie podoba.

Dokładnie. Śmieszą mnie pakerzy z łapą 50+ i bebzuchem. Z atletyczną i estetyczną sylwetką nie ma to nic wspólnego. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Typowe myślenie ludzi w tym temacie  99%

Jak ktoś jest napakowany to musi się napierdalać.

Kurwa to tak nie jest.

Mi chodziło o  wygląd.

w 99% przypadków mięśnie ratują  bo się napastnik przestraszy.

Później wstawię zdjęcia o co chodziło.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@rfv - No to sprawa jest oczywista, jeśli chodzi o sam wygląd to jasne, że warto być.

 

Gdy jesteś napakowany:

- Podziw kumpli.

- Podziw kobiet.

- Bezpieczeństwo bo nikt na Ciebie nie ruszy.

 

Gdy nie jesteś:

- Czasami śmieszki kumpli

- Pociski od kobiet

- Niebezpieczeństwo bo jeśli ktoś będzie robił za potencjalny cel to właśnie chudy.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawnym fizycznie być jak najbardziej warto. Zwinnym, szybkim i z dobrą koordynacją. Ale budować mięśnie, nie mając w planach kariery body buildera? IMO strata czasu.

 

PS. Lepiej go spożytkować na strzelnicy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.10.2019 o 23:31, Mosze Red napisał:

 

Natomiast napakować się tylko po to, żeby straszyć wyglądem nie ma sensu, w końcu trafi się taki co się nie przestraszy i używa mięśni nie tylko do wyciskania sztangi .....

 

 

 

Może lepiej brzmi odstraszac, bo myślę że warto mieć kawałek postury, nie mówię od razu żeby zostać napakowanym koksem, ale jeszcze żaden cwaniak mi nie podskoczył sam z siebie odkąd jestemciut szerszy niż przeciętna ( czyli jakieś 10 lat ).

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach to skomlenie małych ludzi że pakowanie to głupota, byłby to miód na moje uszy gdybym miał mniejsze plecy, to bym może usłyszał. 
 

Plusy:

-instant szacunek,

-ludzie cie chwalą że urosłeś,

-bycie dużym sprawia że rośnie twoja pewność siebie, dlatego rośnie tez zainteresowanie kobiet wobec ciebie,

-masz miejsce gdzie możesz odpocząć psychicznie i odciąć się od problemów dnia codziennego,

-pakowanie sprawia kurewską przyjemność, jednocześnie stajesz się wtedy masochistą który tylko czeka na dzień treningowy,

-nawet jesli będziesz walił koks i brał duże obciążenia, będziesz zdrowszy niż typowy Janusz z piwem przed tv,

-bycie dużym zwiększa twoje szanse na ulicy (nieznacznie, ale łatwiej jest być 90kg pakerem niż 70kg chudzielcem, mówimy to o sytuacji gdy twój przeciwnik także nie zna sztuk walki),

-czujesz satysfakcję z coraz lepszej sylwetki i coraz większej siły, twoja samoocena rośnie,

-budujesz dyscyplinę regularnymi treningami i trzymaniem michy,

-ból, wysiłek i starania stają się nieodłączną częścią twojego życia, dlatego łatwiej ci się do nich przyzwyczaić na innych polach życia,

-stopujesz z używkami, przypinasz sobie łatkę sportowca, a więc używki rzadziej są obecne w twoim życiu,

-jesli trzymasz zdrową dietę, to doświadczysz pozytywnej zmiany samopoczucia na codzień,

-jak złapie cie choroba to objawy są łagodne, a czas jej trwania krótszy (oczywsicie po latach regularnego treningu, ma początku jest nawet odwrotnie),

-idealny wypełniacz czasu jak nie masz co robić, 

 

Plusy gdy do tego jeszcze ćwiczysz sztuki walki i walisz koks:

-wszystkie z powyższych,

-duże libido (możliwość walenia panny 6 razy pod rząd to nic dziwnego)

-dużo większa pewność siebie,

-możliwość obrony w sytuacji zagrożenia,

-możliwość dorabiania w ochronie (bramki, lokale itd.) 

-poczucie bycia nadczłowiekiem,

-niesamowita regeneracja, 

-możliwość zarobku ze swojej pasji (kulturystyka lub sztuki walki),

-po zrobieniu kursu możesz pracować jako trener personalny (po latach poznawania techniki ćwiczeń, treningów i diety),

-kobiety czuja twój testosteron wyjebany ponad normę,

-masz wyjebane na to co inni o tobie myślą,

-podniesienie poziomu testosteronu gdy jest on niski, skutecznie leczy początkowe objawy depresji,

-w starszym wieku możesz spokojnie wejść na cykl i już z niego nie schodzić, nie doświadczając andropauzy,

-lepsza kondycja,

-zdrowsze serce (jednak nie oczekuj cudów jak walisz koks),

-deca przykładowo chroni twoje stawy przed kontuzjami,

-jesli się postarasz możesz startować w zawodach zarówno związanych ze sztukami walki, jak i kulturystycznych. 

 

 

 

 

 

 

Minusy:

-szybsze zużycie się stawów,

-możliwość kontuzji,

-bolesność mięśni,

-zakwasy,

-osłabienie odporności związane z wykorzystaniem energii na odbudowę zerwanych włókien mięśniowych (przy ciężkich treningach),

-kupa czasu i pieniędzy które musisz włożyć w ten sport,

-jesli zamierzasz być naprawdę przepakowany, to musisz zabrać się za koks, dobrze wiemy jakie są skutki uboczne stosowania SAA,

-przy zrzucaniu fatu wachania hormonalne, złe samopoczucie, senność i ogólne zmęczenie organizmu,

-ludzie myślą ze jak jesteś duży to jesteś głupi i masz małego chuja (naprawdę),

-możliwość zrobienia sobie krzywdy jak nie masz kogoś kto ci ogarnie treningi, technikę ćwiczeń i dietę (tysiące mitów jest w internecie),

-jak nie robisz kardio to zasapiesz się wychodząc z busa do uczelni,

-u mnie więcej kg+koks spowodował że więcej się pocę (ale to zależy od genetyki),

-zjazdy emocjonalne po cyklu (depresja itd.) 


 

Ta lista została stworzona na bazie doświadczeń oraz obserwacji siebie, jak i znajomych. 

Mogę dodać jeszcze za nauczysz się gotować, ale także będziesz czasem jadł dziwne posiłki które w cale nie smakują dobrze. 


Od siebie dodam że tak, warto jeśli sprawia ci przyjemność zadawanie sobie bólu i jak masz do tego jaja, jak nie to sobie odpuść bo zmarnujesz pieniądze zdrowie i czas. 

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że generalnie ćwiczenie, czy to na siłowni, czy w domu ma jak najbardziej sens, jeśli podchodzisz do tego odpowiednio. Same pozytywy - poprawa sprawności, samooceny, atrakcyjności u płci przeciwnej, satysfakcja, że robi się coś produktywnego. Sam osobiście jestem ektomorfikiem i mam duży problem z nabraniem masy (ważę jakieś 75kg przy 184cm wzrostu), jakiś czas temu jeszcze próbowałem z tym walczyć i chciałem na siłę dobić do tych ~80kg. Teraz się nie spinam, zrezygnowałem z siłowni, suplementów, zamontowałem sobie drążek w pokoju i sobie ćwiczę codziennie kalistenikę. Przynajmniej nie tracę czasu na dojazdy na siłownię. Polecam książkę "Skazany na trening" jakby ktoś chciał zgłębić swoją wiedzę na temat właśnie kalisteniki. 

Edited by Mattheo
literówka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też odpowiem z drugiej strony, jako chudzielec przez większość życia (65 kg i 188 cm). Więc taka sylwetka powoduje mały szacunek u męskiej części, chyba że umiesz się dobrze bić.

Kobiety też mi mówiły  wprost, że przy mnie nie czuły by się bezpiecznie (czasami to był shittest, no ale ogólnie to nie lubiły tego).

Więc ogólnie moim zdaniem warto w granicach rozsądku): większy respekt innych ludzi, etc. Zwłaszcza, że ludzie często zakładają, że większy = silniejszy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Mattheo napisał:

Myślę, że generalnie ćwiczenie, czy to na siłowni, czy w domu ma jak najbardziej sens, jeśli podchodzisz do tego odpowiednio. Same pozytywy - poprawa sprawności, samooceny, atrakcyjności u płci przeciwnej, satysfakcja, że robi się coś produktywnego. Sam osobiście jestem ektomorfikiem i mam duży problem z nabraniem masy (ważę jakieś 75kg przy 184cm wzrostu), jakiś czas temu jeszcze próbowałem z tym walczyć i chciałem na siłę dobić do tych ~80kg. Teraz się nie spinam, zrezygnowałem z siłowni, suplementów, zamontowałem sobie drążek w pokoju i sobie ćwiczę codziennie kalistenikę. Przynajmniej nie tracę czasu na dojazdy na siłownię. Polecam książkę "Skazany na trening" jakby ktoś chciał zgłębić swoją wiedzę na temat właśnie kalisteniki. 

Temat ektomorfika przerobiłem na sobie dość mocno. Po rozstaniu schudłem w kilka tygodni do 72kg przy @190cm. Zacząłem zgłębiać temat. Padło właśnie na kalistenikę i wyżej podany tytuł. W między czasie dołączyła wspinaczka halowa. O diecie pisałem już tutaj, duża micha, regularny trening i wbiłem w rok o ponad 8kg. Dziś mam na liczniku 86kg i chcę zatrzymać się na 90kg przy jednoczesnej sprawności jaką miałem przy mniejszej wadze. Niestety 70% sukcesu to dieta i sporo wyrzeczeń. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warto, o ile nie jest to kwestią  nadwyrężenia zdrowia. Endomorfik 190/105.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Conrad napisał:

Temat ektomorfika przerobiłem na sobie dość mocno. Po rozstaniu schudłem w kilka tygodni do 72kg przy @190cm. Zacząłem zgłębiać temat. Padło właśnie na kalistenikę i wyżej podany tytuł. W między czasie dołączyła wspinaczka halowa. O diecie pisałem już tutaj, duża micha, regularny trening i wbiłem w rok o ponad 8kg. Dziś mam na liczniku 86kg i chcę zatrzymać się na 90kg przy jednoczesnej sprawności jaką miałem przy mniejszej wadze. Niestety 70% sukcesu to dieta i sporo wyrzeczeń. 

Zdecydowanie, bez restrykcyjnego trzymania michy można zapomnieć o budowie masy w przypadku ekto.  Suplementowałeś coś, czy na sucho wbiłeś te 8kg? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Mattheo napisał:

Zdecydowanie, bez restrykcyjnego trzymania michy można zapomnieć o budowie masy w przypadku ekto.  Suplementowałeś coś, czy na sucho wbiłeś te 8kg? 

Wiadomo dieta, jadłem dość na bogato, wydawałem ponad 1000pln miesięczne na michę, do tego białko serwatkowe, kreatyna i podstawowe witaminy (C, D3, Mg, Zn, ...). Organizm ładnie reagował i powoli wbijałem wagę, pomimo wieku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem nie warto. Nie warto tracić np 6 godzin tygodniowo na siłownię, dzięki kalistenice 20 min tygodniowo i wyglądamy przyzwoicie, wystarczą zwykłe pompki i podciągnięcia czy przysiady ( nie mówie o bardziej zaawansowanych formach tych ćwiczeń jak np. pompki jednorącz). Do niedawna sam jeszcze byłem trochę zakręcony na punkcie wyglądu by sprawiać dobre wrażenie na samicach i ewentualnie budzić jakiś tam poziom respektu wśród samców. Teraz jakoś mi to przeszło, nie mam zamiaru uczestniczyć w męskich rozgrywkach o dominację w grupach. Mogę być "frajerem", skierowałem się trochę na inne tory można by powiedzieć bardziej w "duchowość". W moim przypadku gdy ważne było dbanie o ciało dla mnie to zawsze traciłem na innych płaszczyznach życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Conrad napisał:

Wiadomo dieta, jadłem dość na bogato, wydawałem ponad 1000pln miesięczne na michę, do tego białko serwatkowe, kreatyna i podstawowe witaminy (C, D3, Mg, Zn, ...). Organizm ładnie reagował i powoli wbijałem wagę, pomimo wieku.

Dla ektomorfika to jest trochę droga zabawa niestety, ja póki co zaciskam pasa i nie mogę sobie pozwolić na takie wydatki. Może za kilka miesięcy rozpiszę sobie dietę, kupię suple i może pójdę w podobnym kierunku co Ty. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajomy, który rzucał się w oczy z racji postury, sylwetki dostawał dużo atencji od mężczyzn. :D

Głównie to chcieli się sprawdzić "na solo" 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczynałem trenować boks mając 17 lat, ważyłem niecałe 80kg i 189cm wzrostu. Byłem chudy jak patyk. Po czasie pomimo całkiem niezłej techniki nie miałem szans z zawodnikami cięższymi o kilkanaście kg.

Po przerwie ponad 10'cio letniej wróciłem na treningi przy wadze 95 kg i ponownie po kilku latach ćwiczeń "II tury" staję do sparingów... Jest wielu młodych zawodników o posturach gladiatora ale zdarzy mi się nieraz nawet nietechnicznie pacnąć któregoś w szczękę to małolat leży... Widzę po chłopakach w moim wieku w okolicy '40, że naturalna tężyzna fizyczna też ma duże znaczenie i młody koks, który wygląda jak z reklamy supli nie ma większych szans w ringu.

Osobiście nigdy nie byłem na siłowni, trenowałem tylko boks a w domu pompki i czasami podciąganie...

Edited by CornelCampbell

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy na czym Ci.... zależy 😊 Rwanie karyn o IQ doniczki to byle by była masa. Fitnesiary są już bardziej wymagające, musi być widoczna rzeźba. Reszta? Ponoć kwestia gustu, ale zdecydowana większość pań zwróci uwagę na postawnego, solidnego chłopa, z zarysowanymi mięśniami. Tak już działa biologia. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę tak jak byś zapytał czy warto grać w szachy.

 

Ale odpowiadając na Twoje pytanie uważam, że w chuj warto, nawet jeśli nie chcesz stosować koksu, a będziesz się do tego przykładał, tj dieta i regularność na pewno poprawisz sylwetkę, będziesz zdrowszy, będziesz się czuł zdrowszy, będziesz się wysypiał i będziesz czuł się dobrze z samym sobą, poprawi się Twoje libido, Twoja wydolność (będziesz mógł dłużej ruchać:p), być może zdobędziesz nową pasję.

Poza tym ćwiczenia fizyczne to nie tylko ćwiczenia na budowę masy...

 

Co do koksu...

Logiczne za i przeciw wypada chyba bardziej na nie... Ale nie wszystko co czarne jest czarne...  Jeśli chcesz zbudować na prawdę fajne mięśnie także uważam, że jest to konieczne. 

Natomiast budowa mięśni jest niestety nie wdzięczna, przestajesz ćwiczyć i przestajesz trzymać diete, przestajesz mieć imponującą sylwetkę.

Ale kto Ci karze przestawać...

 

Ja ćwiczę i koksuje pomimo tych minusów, bo to między innymi wyciągnęło mnie z depresji i zmartwień, ukształtowało i kształtuje dalej mój charakter.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Dzony99 napisał:

Twoja wydolność (będziesz mógł dłużej ruchać:p

Nawet nie chce wiedzieć ile bym ruchał jakbym nie ćwiczył. XD 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak.

 

On 10/29/2019 at 7:31 PM, rfv said:

Plusy i minusy poproszę wypisać

Trzeba było zrobić ankietę. Można dodać przy tworzeniu tematu.

 

--

@Maninblack o czym ty mówisz? Przypakowany nie znaczy od razu wyglądać jak koks #74 (ten z tego filmu od @Boromira). To są jaja. Zresztą, żeby tak wyglądać trzeba życie spędzać na siłowni. Taki to faktycznie nie jest rozgarnięty bo co on ma z tego życia? I poza tym, zgodnie z twoimi słowami jest koksiarzem, bo zgodnie z twoimi słowami żarł sterydy chochlą.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.