Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
deomi

Czy w ogólym rozrachunku żałujecie, że się urodziliście?

Czy w ogólym rozrachunku żałujecie, że się urodziliście?  

68 members have voted

  1. 1. Czy w ogólym rozrachunku żałujecie, że się urodziliście?

    • Wiek od 0 do 20. Nie, nie żałuje.
      1
    • Wiek od 0 do 20. Tak, żałuje.
      2
    • Wiek od 20 do 30. Nie, nie żałuje.
      20
    • Wiek od 20 do 30. Tak, żałuje.
      11
    • Wiek od 30 do 40. Nie nie żałuje.
      22
    • Wiek od 30 do 40. Tak, żałuje.
      4
    • Wiek 40 +. Nie, nie żałuje.
      8
    • Wiek 40+. Tak żałuje.
      0


Recommended Posts

@deomi niech zgadnę; koleżanka w ciąży i trochę zazdrościsz? 😜 Wiek już jest, chłopów duży wybór, czemu nie hehe. Co do Twoich wypowiedzi, to jest tak samo jak ludzie udostępniający na facebooku te wszystkie motywacyjne posty typu siła jest w tobie, walka toczy się coś tam coś tam. Myślą, że wychodzą na kozaków, a tak na prawdę tylko sami ujawniają swoje słabości :P

 

Nie chcę nikogo obrażać, ale tak to widzę po prostu, ktoś kto serio ma psyche ze stali siedzi cicho i robi swoje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Figurantowy napisał:

Tak jak większość ludzi z gatunku "dzieci Indygo" 

 

39 minut temu, Figurantowy napisał:

Żyję, bo nie mam wyboru.

Nie wykonasz swojej misji jako indygo będąc na niskich wibracjach. Przyszedłeś wspierać proces a nie go osłabiać, to Twoja odpowiedzialność jako indygo. Powołaj swój świat do istnienia, poprzez zmianę myślenia a nastepnie przez nową perspektywę, która będzie ci dana w Twoim umyśle. 

A wybór zawsze masz, przyszedłeś tu bo chciałeś wtopić się w tą symulację i czuć się jak czujesz. Zależy tylko co chciałeś wybrać czy porażkę i przeżyć jakoś to wszystko aż do śmierci czy coś z tym zrobić.

 

16 minut temu, Ace of Spades napisał:

Generalnie to ja uważam, ze komuniści, feministki, ekolodzy, faszyści, Korwiniści, fanatycy religijni, fanatycy religijni i inne zjeby powinni mieć darmowy całodobowy dostęp do aborcji gdyż ponieważ albowiem na pewno będzie to z korzyścią dla ludzkości.

 

Takie myślenie to początek nazistowskiego myślenia i żydowskiego talmudu. 

MY - jesteśmy lepsi a inni niech giną, są nam podwładni i nie tacy wspaniali jak ja.

 

@deomi

Nie wiem czy poznałaś kogoś, że masz takie myśli ale uporządkuj swoje podwórko zanim podążysz za instynktami i przywołasz na świat istotę, która będzie miała mamę bez woli do życia z depresjami i wizją świata, że wszystko powinno być kaput. Z takimi myślami i filozofią nie widzę zdrowego środowiska dla małego dziecka. Masz jeszcze conajmniej 10 lat by urodzić zdrowe dziecko, więc zadbaj o swoją psyche. 

 

16 minut temu, ewelina napisał:

@deomi A sama byłaś planowanym dzieckiem?

10% z nas może było planowanych w najlepszym wypadku. 

Nie ma w nas kultury świadomego poczęcia, więc wątpie by @deomi była wyjątkiem. Przychodzimy na świat przez przypadek i żyjemy jak ludzie z przypadku i umieramy przypadkowo. 

 

A jeśli o mnie chodzi, to nic lepszego nie mogło mnie spotkać niż się urodzić w tym kraju, w tych warunkach i ze wszystkimi problemami i bonusami. Osobiście czuję jakbym wszystko sobie zaplanował przed przyjściem tutaj.

Edited by SzatanKrieger
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Takie myślenie to początek nazistowskiego myślenia i żydowskiego talmudu. 

MY - jesteśmy lepsi a inni niech giną, są nam podwładni i nie tacy wspaniali jak ja.

Wiesz co to jeZd poczucie humoru i sarkazm???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daj spokoj @deomiz tymi potomkami, puść sobie Stachurskyego (akurat mi do Ciebie pasuje 😁), idź na wixapol, smęty i plany na przyszłość przejdą jak ręką odjął jak się spotkasz twarzą w twarz z takim zniszczeniem 😁.

 

 

Edited by Helena K.
  • Like 1
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, deomi napisał:

perspektywa niebytu

Deomi, patrząc na Twoje podejście, to wcale nie zdziwiłbym się, gdybyś po swojej "śmierci" obudziła się i rzekła: Ahhh shit, here we go again.

1 godzinę temu, deomi napisał:

Obecnie jestem na wyższym poziomie świadomości 😂😂😂😂

tenor.gif

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@deomi

Pytasz czy żałujemy, odpowiem cytatem ze Stanisława Michalkiewicza:

 

"W znanej anegdocie przedsiębiorca przychodzi do rabina i powiada, że ma wielkie zmartwienie.

– Co to za zmartwienie? – pyta rabin.

- Jeśli świat umarł, to dlaczego bankrutuje moja wytwórnia trumien? – pyta przedsiębiorca

– a jeśli świat żyje, to dlaczego bankrutuje mój spożywczy sklep?

– Uj, ty nic nie rozumiesz – powiada rabin. – Świat ani nie umarł, ani nie żyje. Świat się po prostu męczy."

 

Rozumiesz aluzje, w czym problem :D ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, deomi napisał:

Pytam, ponieważ być może chce się zdecydować na potomka, a nie chce by dziecko mi potem wypomniało, że je sprowadziłam na ten beznadziejny świat.

Nie wydaje mi się żeby ta ankieta miała jakiś sens. Każdy jest na innym poziomie jeśli chodzi o emocje i poziom zadowolenia. Inaczej odpowie człowiek, który o tym nie myśli bo ma wszystko na chwilę obecną gdzieś, inaczej taki który niedawno doświadczył przykrych sytuacji, a jeszcze inaczej ktoś kto ogarnia swoje życie, realizuje plany i nie stoi w miejscu.

 

Jeśli chcesz żeby Twoje dziecko w przyszłości było szczęśliwe to naucz je pewności siebie. Pewni siebie ludzie którzy mają wsparcie w rodzince,prawie zawsze są zadowoleni w życiu. Potrafią ryzykować, korzystać z tego co mają, realizować swoje plany i marzenia. Nie boją się, że coś im nie wyjdzie i nie skupiają na tym czego im brakuje, a inwestują w odwagę i szaleństwo.

Tak btw nie wydaje mi się żeby można było zmierzyć rozrachunek zadowolenia z urodzenia :) kwestia charakteru

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chociaż w swoim 30 letnim życiu lubiłem tylko 2, może 3 lata + parę z lat dzieciństwa to nie żałuję, i tak już prawie połowa za mną, szybko minie a doświadczenie ciekawe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Tomko napisał:

No to trudno, żeby potomek był najweselszym dzieckiem w szkole.

Nie gadajta głupot. Jak ksiądz dobrodziej na religii zapyta synka deomi o ontologii bytu, to on od razu odpali: moja mamusia to największa szprycha na forumie o jakichś samcach, jeszcze nie umiem internetów, ale będę hejtował ostro.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile w moim odczuciu życie ma raczej niewiele sensu, o tyle jest niezłą okazją. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, bardzo żałuję. Muszę znosić widok replikujących się idiotów...

Mógłbym napisać coś więcej ale szkoda strzępić ryja.

 

Jak za dziećmi nie przepadam, tak w tym przypadku czuję się zobowiązany do odciągnięcia @deomi od tego pomysłu. Już mi żal tego malucha :D

Edited by Imiennik

Share this post


Link to post
Share on other sites

@deomi Hmm dostawa leków się opóźnia w tym miesiącu? Spokojnie przetrwasz to! Pamiętaj, że jesteś naszą ulubioną internetową koleżnką-napinaczką :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, RealLife napisał:

Skusiła mnie głupota i zagłosowałem. 

To możemy sobie uścisnąć ręce. 

13 godzin temu, deomi napisał:

Pytam, ponieważ być może chce się zdecydować na potomka, a nie chce by dziecko mi potem wypomniało, że je sprowadziłam na ten beznadziejny świat.

Serio, nie wiem jak to nawet skomentować …. tak więc litościwie zasunę kurtynę milczenia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, deomi napisał:

Lubię zakładać kontrowersyjne tematy. 

Kontrowersji i demoniczności w tym tyle, co trucizny w zapałce, cytując klasyka :) Nie, nie żałuję. Zawsze kierowałem się pewną zasadą, nawet w najbardziej kiepskich okresach życia - jeżeli nie masz po co żyć, żyj chociażby na złość innym.

  • Like 2
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak życie to jedna wielka pętla, wyobraźcie sobie, że bez końca przeżywacie życie, w którym rozkminiacie po co to wszystko się dzieje, bez szczęścia, celu, tylko ciągle to samo życie w tym samym ciele i tak bez końca . 

 

@deomi Poruszyłaś według mnie dosyć ciężki temat,  pomimo smieszkowania i zgadzania z większością użytkowników, to wszystko jest nieco przerażające, pytasz o rzeczy, których nikt z nas nie rozumie, i chcesz do tego jasnej odpowiedzi od każdego z nas. Chyba przedobrzyłaś z pytaniem o to, czy jakiś Chad ma Cię zaplodnić odnosząc do sensu życia w danym wieku. Ostatnio mam różne rozkminy tego typu i drażni mnie ktoś objawiony, który gówno wie tak samo jak my na ten temat, robiąc z tego jebaną ankietę. Chcesz dziecka to rób, nie pytaj nas o to pod zasłoną tak ciężkich egzystencjalnych pytań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja żałuję, mam połowę fajnych cech i połowę kiepskich, czuję się niedorobiona. Mama urodziła mnie mając 37 lat, zaszła bo odstawiła tabsy, tłumaczyła że zawsze chciała mieć trójkę dzieci, ale pewnie chciała po prostu siedzieć w domu z dzieckiem (potem pracowała, ale parę latek dzięki mnie spędziła w domu). Powstałam tylko z powodu jej lenistwa!

  • Haha 1
  • Confused 1
  • Sad 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

23 minuty temu, Bruxa napisał:

Powstałam tylko z powodu jej lenistwa!

Nie ma znaczenia jak powstałaś i czy to przez lenistwo czy chęć seksu przez Twoją mamę, serio. Znacznie ważniejsze jest, co w związku z tym chcesz zrobić czy pozwolić by to Tobą sterowało i Cię dręczyło a może pogodzić się, przezwyciężyć to i co najważniejsze sprawić by takie równianie kody nie wpływały na Ciebie a jeśli już to motywująco. 

Przynajmniej wiesz, że sama czegoś takiego nie zrobisz :) 

Wielu ludzi powstało przez gwałt, przez manipulację kobiet np przedziurkowanie prezesa, zdradę itd. Nic z tym nie zrobimy natomiast możemy zrobić coś ze swoim życiem a te przykre sformułowania mogą z potęgować wzrost, także warto zmienić perspektywę i sposób patrzenia na daną sprawę. 

 

A co do reszty napiszę na priv.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzatanKrieger Nie wiem ile siedzisz w ezoterycznych tematach, ale ja już ładnych parę lat i nigdy do mnie nie trafiała wizja świata przedstawiana przez Kryształy, jakoby kierowanie całej uwagi i wysiłku do wewnątrz miało generować dobrobyt i szczęście. Najwyżej implozję. Proces transformacji planety i gatunku ludzkiego się pogłębia przez samą moją obecność tutaj, ja nie muszę nic robić. Szczególnie, że sukces takiej misji zależy od mnóstwa czynników i przyzwolenia innych "autonomicznych" jednostek. W kwestii potrzeb mojej duszy to podstawowe wartości tej cywilizacji czyli pieniądze/wszelakie dobra luksusowe/ruchanie/prestiż społeczny/super ciało nigdy nie było wysoko w mojej hierarchii priorytetów docelowych a aktualna społeczna tłuszcza nie zwraca uwagi na nic innego. Zatem nie realizuję się prawie w ogóle wspierając ten system, a do utarcia innych ścieżek nie ma jak na razie na tylu chętnych by się zmaterializowały. Motyw zapewne jest taki, że zawarłem niekorzystną doraźną umowę żywota, by osiągnąć większy sukces w dalszej perspektywie wędrówki.

@StatusQuo Michalkiewicz zawsze spoko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Bruxa napisał:

Ja żałuję, mam połowę fajnych cech i połowę kiepskich, czuję się niedorobiona. Mama urodziła mnie mając 37 lat, zaszła bo odstawiła tabsy, tłumaczyła że zawsze chciała mieć trójkę dzieci, ale pewnie chciała po prostu siedzieć w domu z dzieckiem (potem pracowała, ale parę latek dzięki mnie spędziła w domu). Powstałam tylko z powodu jej lenistwa!

Współczuję. Moje pojawienie się na tym świecie było przyczyną rozpadu związku rodziców. Dowiedziałem się o tym oczywiście od ludzi, których najmniej to powinno obchodzić - dlatego gdzieś tam zawsze błąka się myśl, że gdybym się nie urodził, to moja rodzina byłaby szczęśliwsza.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kontrowersja, refleks, problematyka tematów @deomi to:

 

 

Edited by Tomko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Demo, Twój problem polega na tym że jeśli twierdzisz że jesteś na najwyższym poziomie świadomości to jesteś w czarnej dupie i nie wiesz jak się nazywasz. Kiedy zrozumiesz że poświęcając całe życe na zgłębianie wiedzy o świecie, psychologii, filozofii, rozważaniach filozoficznych nad istotą człowieczeństwa i potencjalnych scenariuszy, po pierwsze zrozumiesz jakie to wszystko kruche i MAŁE, po drugie zobaczysz że nadal gówno wiesz. Wydaje Ci się że coś wiesz bo przeczytałaś trochę Nietchego a w smutełkowe dni katowałaś Schopenauera, sądzisz że filozofie greccy wszystkie Cię już nauczyli, a to gówno prawda. Jedyne co jest teraz u Ciebie na najwyższym poziomie to brak pokory. 

 

A i jako Twoje dziecko nie chciałbym się urodzić, bo wolałbym mieć jednego ojca, a nie trzech. Może lepiej żeby panie z Twoimi "przekonaniami" się już nie rozmnażały. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Figurantowy napisał:

Nie wiem ile siedzisz w ezoterycznych tematach, ale ja już ładnych parę lat i nigdy do mnie nie trafiała wizja świata przedstawiana przez Kryształy, jakoby kierowanie całej uwagi i wysiłku do wewnątrz miało generować dobrobyt i szczęście.

Zwróć uwagę, że szczęście osiągasz tylko w zasadzie z pozycji wnętrza.

Gdy kupujemy np nowe auto, to jest w zasadzie zastrzyk endorfin. Gdy doświadczasz szczęścia prawdziwego to jadąc na zdechłym rowerze, w koszulce z dziurami i jednym butem jesteś jakoby poza problemami świata zewnętrznego a nawet swoimi, cieszysz się, że jesteś, że oddychasz, przede wszystkim jesteś wdzięcznym za to, że jesteś. Ciężko mi to jest opisać, bo jak to wspaniale Osho opisał, że kogoś kto się otarł o te doświadczenia nie można zrozumieć, a szczególnie ludzie z kultury zachodu, którzy wszystko chcą mierzyć, pomierzyć i wymierzyć. 

Zwróćmy uwagę, że to ludzie jeżdżą do mistrzów a nie mistrzowie do ludzi, ludzie cały czas popełniają błąd taki, że to zewnętrze kształtuje ich byt a nie ich własne wnętrze. Marek mówił raz po raz w audycjach, że trudno w to uwierzyć ale nawet w obozach koncentracyjnych żyli ludzie szczęśliwi. Dajmy dla przykładu najbardziej zdepresjonowaną istotę do najbardziej luksusowych warunków na naszej planecie i czy by jej depresja minęła? A teraz dajmy szczęśliwego człowieka do najlepszych warunków świata zewnętrznego, co by się zmieniło? On tak czy siak byłby szczęśliwym. 

24 minuty temu, Figurantowy napisał:

Proces transformacji planety i gatunku ludzkiego się pogłębia przez samą moją obecność tutaj, ja nie muszę nic robić

Bo tak jest, każdy człowiek jest nie jako bateryjką, czy też światłem jeśli masz ładunek pozytywny plusowy to w zasadzie Twoja obecność robi robotę.

24 minuty temu, Figurantowy napisał:

Szczególnie, że sukces takiej misji zależy od mnóstwa czynników i przyzwolenia innych "autonomicznych" jednostek.

Sukces to Ty sam go określasz a nie inne jednostki. Sukcesem może być odkładanie grosika co dzień by kupić sobie drożdżówkę albo ucieczka z pociągu nazistów i przetrwanie. Ty sam określasz swoje samopoczucie, czemu taki negatywny i bierny się stałeś? Pora się podnieść :) 

27 minut temu, Figurantowy napisał:

W kwestii potrzeb mojej duszy to podstawowe wartości tej cywilizacji czyli pieniądze/wszelakie dobra luksusowe/ruchanie/prestiż społeczny/super ciało nigdy nie było wysoko w mojej hierarchii priorytetów docelowych a aktualna społeczna tłuszcza nie zwraca uwagi na nic innego

Zaprawdę powiadam Ci, że dusza nie potrzebuje tego typu zabawek. To nie są potrzeby Twojej duszy tylko ciała i warunkowe świata zewnętrznego. 

29 minut temu, Figurantowy napisał:

Zatem nie realizuję się prawie w ogóle wspierając ten system

Realizuj siebie, a nie system. Taką postawą właśnie go wspierasz jak tylko się da. 

29 minut temu, Figurantowy napisał:

Motyw zapewne jest taki, że zawarłem niekorzystną doraźną umowę żywota, by osiągnąć większy sukces w dalszej perspektywie wędrówki.

A tu możesz mieć rację.

 

Wiem, że nie prosiłeś o radę jednak sprawdź swoje programy i przeanalizuj siebie. 

 

17 godzin temu, deomi napisał:

Obecnie jestem na wyższym poziomie świadomości 😂😂😂😂

 

Mam wrażenie, że mam w "garści całą ludzkość".  Ich lęki, potrzeby, pragnienia, żądze... 

Osoby na wyższym poziomie świadomości nie muszą mówić tego innym, same sobie są przykładem. 

Miej w garści siebie a nie innych.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się, nie prosiłem o poradę gdyż obejrzałem grube setki takich filmików przez ostatnie kilka lat i konkluzja jest taka, że to i tak są kolejne programy. Teraz mogę wyrażać siebie i prawdę w 100%, gdyż odrzuciłem potrzebę zmiany innych, potrzebę egzystowania w tym świecie, potrzebę dowodów, potrzebę zasięgania opinii. Uzyskałem to po co tu przybyłem czyli kolejny skrawek mądrości ukryty w tym zakątku świata. Reszta jest dla mnie bezwartościowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ooo w ankiecie wzieło udział ponad 60 osób. 

Bardzo ciekawa tendencja :).

Wsród młodszych więcej jest osób które żałują, z każdą dekadą ta skłonność maleje.

I teraz pytanie, czy chodzi o to że pokolenie lat 70 jest ogólnie szczęśliwsze, czy poczucie żalu jednak koreluje z wiekiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.