Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
jejk

Napoje bezalkoholowe

Recommended Posts

Co najczęściej pijecie w ciągu dnia??

Woda, soki typu np caprio, gęste soki, kawa, herbata??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez przerwy kawę, neskę lub parzoną. Czasem trochę wody jak mi się nie chce robić kawy.

Czasem lewela pierwszego mohito bo mi smakuje i jest tani i się mieści w kieszeni jak mnie nie stać albo szkoda mi forsy.

 

Reasumując. Najczęściej poza rzadkimi wyjątkami piję płyny zawierające kofeinę.

Edited by wroński

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najczęściej piję herbatę, ale często piję też napary z różnych ziół.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Yerba mate

2. Herbata zielona

3. Herbata czarna

4. Kawa(jedna dziennie, w sumie nie wiem po co)

5. Woda.

7. Zioła (gojnik,czystek,lipa,skrzyp,etc)

 

Soków nie piłem od lat. To samo dotyczy napojów gazowanych ze sklepu i każdych innych "kupnych" płynów. No dobra, piwo bezalkoholowe mi się zdarzyło. 

32 minuty temu, Patton napisał:

często piję też napary z różnych ziół.

@Pattonjakie zioła preferujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Mathias81 napisał:

jakie zioła preferujesz?

Aktualnie to pokrzywa, morwa biała, czystek, melisa, mięta, rumianek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pijcie energetyków! Można łatwo się od nich uzależnić. :) Na szczęście odstawienie nie jest trudne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Mathias81 napisał:

Widzisz jakies pozytywne efekty? 

Ciężko mi to stwierdzić, bo odkąd pamiętam to rzadko choruję. Ostatni raz był jakieś 6-7 lat temu.

 

6 minut temu, Mathias81 napisał:

Jak czesto pijesz ziola?

Generalnie to wtedy kiedy są chłodne dni. Ale jak mam latem dostęp do świeżej mięty i melisy, to wtedy zaparzam cały garnek, i potem piję na zimno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Vstorm napisał:

Nie pijcie energetyków! Można łatwo się od nich uzależnić. :) Na szczęście odstawienie nie jest trudne.

@Vstorm Ja żłopię je dosyć często, muszę się jakoś pobudzić, po kawie czuję się przymulony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na co dzień woda mineralna i źródlana. Soków i napojów gazowanych w domu nie ma odkąd pamiętam (i bardzo dobrze :)).

 

Dodatkowo:

- sok z buraka (1-2x tyg.)

- yerba żółta canarias (jak mam chęć)

- kawa czarna (lavazza arabica, raz na jakiś czas przed treningiem dla smaku)

- woda kokosowa (raz na jakiś czas po treningu)

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Młody Samiec napisał:

woda kokosowa

Jak taka woda kokosowa smakuje ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Patton napisał:

Jak taka woda kokosowa smakuje ?

Jest słodka. Nie polecam tych z puszki, bo smakuje trochę inaczej, bardziej gorzko. Mi nie podeszła, ale musiałbyś sprawdzić.

 

Polecam tą z biedry za 5 zł - jest niezła. I z lidla. Cena taka sama. Zwykła woda kokosowa albo z dodatkiem mango - sztos. 100% wody i nie z koncentratu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na dzien dobry lubię sobie wycisnąć jakieś 400ml soku. Baza to surowe buraki, marchew, jabłka, seler naciowy, natka pietruszki. Jak mam, to dodaję owoce - ananas, borówki amerykańskie, maliny. Czasem dodaję miętę. Generalnie nie ma to smakować, tylko dostarczać witamin. Potem jadę na czarnej kawie i wodzie. Przed snem lubię mocno nachmielone piwo bezalkoholowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, mirek_handlarz_ludzmi napisał:

(...) Przed snem lubię mocno nachmielone piwo bezalkoholowe.

 

Soki sam wyciskam i dzięki za podpowiedź. 

Ale to ostatnie.... Nie szkoda Ci gardła na taką ciecz? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Esmeron czemu miałoby być mi żal? Nie piję ścieków koncernowych. Chyba, że w takim piwie jest coś, o czym nie wiem 🙂 

 

Panie doktorze, niech pan mnie nie trzyma w niepewności 😉 

Edited by mirek_handlarz_ludzmi

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie ma nic wspólnego z medycyną, zdrowiem etc

 

Raczej światopoglądem. Można się z tym nie zgadzać, ale skoro piwo, to czemu nie normalne? Wiadomo że nie codziennie i nie cysterna na raz. Ja rzadko sięgam po piwo, nie wiem czy średnio 1 butelka na miesiąc wyjdzie, ale bezalkoholowe nigdy mi nie podchodzilo jakoś. 

 

Piwo bezalkoholowe mi osobiście (zaznaczam ponownie że to moje zdanie tylko i nie trzeba się z tym zgadzać) kojarzy się no nie wiem... Trochę jak sałatka w McDonald's albo przytulanie w burdelu. Niby można, ale jaki w tym sens? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Esmeron napisał:

Raczej światopoglądem

Ha, gadasz z gościem, który w lokalnym sklepie z piwami regionalnymi wpisany był do kontaktów jako "diament" a przyjaciele zwą go "piwnym apostołem". Który ściągał skrzynki Westvletteren XII z Belgii, szkło i piwa ze Szkocji (Brewdog) a t-shirty z Oregonu (Rouge Ales) albo Oxfordshire (Wychwood Brewery) i który regularnie wymieniał się co bardziej rzadkimi perełkami z podobnymi fanatykami z Holadii.  W Warszawie stoi nawet multitap, którego otwarcie jest bezpośrednim następstwem zaproszenia przeze mnie uwielbiających wtedy Tyskie (hie hie) wspólników do legendarnej już Chmielarni na Twardej (na Marszałkowskiej jeszcze jej wtedy nie było) 😉 Przedstawiłem Ci się światopoglądowo nadymając jednocześnie mój balon samouwielbienia 😉 W każdym razie:

 

2 godziny temu, Esmeron napisał:

ale skoro piwo, to czemu nie normalne?

Np. z przyczyn smakowych. Może wywołam wojnę, ale wiele polskich browarów kraftowych, dumnie powiewając sztandarem piwnej rewolucji, produkuje coraz gorsze szczyny.

 

Właściwie to toleruję już tylko pewien bardzo znany browar na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej (zresztą znam ekipę i wiem, jak warzą) i jeden znad morza. Nawet Artezan wypuścił ostatnio tak paskudną warkę Pacifica i Mery, że się pić nie dało. Rockmill to samo. Są takie marki bezalkoholowych, które zwyczajnie regularnie trzymają zajebisty smak, choć o reszcie alkoholowego asortymentu tego samego producenta można powiedzieć właściwie jedynie tyle, że dobrze wsiąka w beton - np. bezalkoholowa IPA z Browaru mającego w nazwie szczęście / nazwę miejscowości, która jest zajebista, podczas, gdy np. ichniejsze marcowe przypomina wszystko, tylko nie marcowe a najbardziej zwietrzałego Lecha.

 

Mam wrażenie, że większość tego, co jest na rynku, mimo bałwochwalczych zapewnień producentów o wyjątkowości, nowości tudzież innowacyjności tak naprawdę stanowi efekt wykorzystania cudzych licencji.

 

Piwko o mocy 3.8 - 4.3%, w stylu india pale o jasnym słomkowym kolorze i mocnym nachmieleniu? Tak jakbym żłopał skądinąd bardzo dobre Dead Pony Club wspomnianego Brewdoga.

Piwo mocniejsze, około 7 - 7,5%, ale pijalne i mocno nachmielone? Hmmm, Jack Hammer Brewdoga?

 

Wszystko smakuje mniej lub bardziej wtórnie (albo smakuje źle - jak wspomniane wyżej warki) a bezalkoholowe tę regułę łamią.

 

Drugi powód - nic tak nie nawadnia po skatowaniu się na siłce, jak łyk bezalkoholowego 😉 Po prostu uwielbiam.

 

2 godziny temu, Esmeron napisał:

Ja rzadko sięgam po piwo, nie wiem czy średnio 1 butelka na miesiąc wyjdzie, ale bezalkoholowe nigdy mi nie podchodzilo jakoś. 

Ja akurat dość intensywnie weekendy spędzam w multitapach, choć ostatnio głównie z powodu RIS-ów, bo te jeszcze jako tako dają radę. Ale jak się zmęczę, to kufel dobrego bezalkoholowego jest niezastąpiony 🙂 

Edited by mirek_handlarz_ludzmi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moi znajomi śmieją się ze mnie, że marudzę przy wyborze wody mineralnej, ale dla mnie każda ma naprawdę inny, unikalny smak. Muszynianka jest najlepsza, a taka np. Cisowianka albo Żywiec niewiele różnią się w smaku od filtrowanej kranówy. Wody lecznicze też lubię, to dla mnie trochę taki smak dzieciństwa, bo trochę czasu spędziłem w sanatoriach. 

 

Poza wodą w ciągu dnia zawsze wypijam jedną kawę (americano) i pewnie ze dwie herbaty. 

Z soków lubię tylko pomarańczowy i grejpfrutowy, inne są dla mnie za słodkie i nie gaszą pragnienia. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Woda sodowa z saturatora i automatów zwana potocznie Gruźliczanką

2224632-saturator-prl.jpg

 

Edited by Ace of Spades
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, mirek_handlarz_ludzmi napisał:

a gdzie oranżada z woreczka? 😉 Albo Kaskada?

No ba! A kto jeszcze pamięta oranżadę w proszku z czasów PRLu - nawet kawał/doFFcip do tego był dorobiony - idzie dwóch kolesiów przez pustynię, no i kurłła chciało im się pić, jeden do drugiego mówi - masz coś do picia? na to drugi odpowiada - mam, oranżadę w proszku!

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.