Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
deomi

Obligacje Skarbowe, co może pójść nie tak?

Recommended Posts

Cholera wie co tu się będzie działo. Ja bym w cokolwiek związanego z państwem kasy nie wkładał. 

Mam wrażenie, że tam siedzi banda ekonomistów i kombinuje jak dymać Polaków w ....

Zastanawiam się np. Nad kupnem złota. Cały czas idzie do góry. 2 tys za 4 lata to jest ch... nie zysk. 

Edited by Headliner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz przychodzi punkt przesilenia. Złoto już podrożało a akcje jeszcze nie spadły. W akcje można inwestować jak przyjdzie krach i spadną dużo. Można zaryzykować złoto jeszcze.

 

Takie obligacje uwzględniające inflacje (zafałszowaną) to nie aż taki zły pomysł. Prognoza inflacji do 2023 roku to przedział 2.5.. 3%.

 

Ja zainwestowałem w nieruchomość, mieszkanie. Bo uważam, że bańki nie ma :) a ceny nieruchomośći idą w górę wraz z inflacją oraz średnią krajową. Może się pojawi jakaś korekta na pół roku ale to za krótkie okienko, żeby znaleść jakąś dobrą nieruchomość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie puki co nie stać jeszcze na nieruchomość, a sam chce zabezpieczyć zgromadzone pieniądze i puki co siedzę na lokatach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Obliteraror napisał:

A 20k lepiej zainwestuj w siebie, w jakieś twarde umiejętności. 

Niestety ale w dzisiejszych czasach twarde umiejętności tracą na znaczeniu. Coraz częściej słyszę jak to dyrektorzy czy managerzy mówią, że lepiej zatrudnić kogoś komunikatywnego + języki obce niż kogoś z umiejętnościami twardymi. Są do tego dwie argumentacje. Pierwsza- Umiejętności twarde zmieniają się wraz z postępem technologii, czyli obecnie co chwilę. Stąd jeśli czegoś się wyuczy to za kilka lat straci to na znaczeniu. Druga - Robotyzacja i automatyzacja pochłonie zawody oparte o umiejętności twarde. Zostaną głównie te związane z komunikacją, językami czy zarządzaniem. Żyjemy w bardzo "ciekawych" czasach pod względem przemian ekonomicznych i społecznych.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, deomi napisał:

@pillsxp W jaki sposób skaczesz? Kiedy te wyżej oprocentowane lokaty są przeważnie długoterminowe? 

Co jakiś czas banki dają promocje po 3% w stali roku.

Ja aktualnie mam 2 lokaty, jedna na 3% i druga na 2.8%, a i jeszcze jedna na 3.5% ale tylko do 10 tyś zł.

Lokaty są krótkoterminowe, najdłuższą jaką mam to roczna na 3%.

Minusem jest posiadanie kilku kont bankowych i skaczę od banku do banku.

Teraz banki spuściły w okolice 2%, ale to i tak więcej niż obligacje skarbowe, ale takie oferty po 3% czy 4% jeśli w jakimś banku się nie było można trafić.

Edited by pillsxp
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, deomi napisał:

W jaki sposób? Masz jakis pomysł? :D

 

Tak. 

Zrozumieć co Cię rozwala i zżera a więc podjąć walkę ze samą sobą i po to by znów odczuwać spokój w umyśle. 

 

Poza tym Sprawdź termin "wysoko funkcjonująca depresja" może się Ciebie dotyczy?

Nie pamiętam tylko czy umiesz po ang ale to jest dobry i krótki filmik

 

 

Poza tym nastroje też są zależne od tego co jesz, czy widzisz perspektywę dla siebie w zasadzie dużo od myśli w Twojej głowie. 

 

Ale ten post to tak na szybko bo muszę wcześnie wstać a jeśli mówimy o takim inwestowaniu na hop siup to tego nie rób bo stracisz swoje piniondze, na takich ludziach właśnie zarabiają. Poczytaj kilka książek, sprawdź co Cię interesuje i jakie typu inwestycje bo kasę stracić bardzo łatwo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ksanti

Umiejętności miękkie są oczywiście bardzo ważne, stanowią duży wpływ na produktywność zespołu.

Nie oszukujmy się, wyizolowane stanowiska stanowią ułamek, a osoba trudna we współpracy może być dłużej tolerowana w firmie jedynie w przypadku posiadania unikatowych umiejętności, gdzie znalezienie zastępstwa jest bardzo trudne i wymaga czasu i sporych środków.

Stwierdzenie, że lepiej zatrudnić osobę z umiejętnościami jest prawdziwe, aczkolwiek jest to mowa raczej o stanowiskach z niskim progiem wejścia.

W przypadku pozycji o wysokich wymaganiach nie ma na to większych szans, tutaj dochodzi jeszcze doświadczenie, zawsze na pierwszym miejscu będą umiejętności twarde.

 

Zgodzę się ze stwierdzeniem, że wymagania co do umiejętności twardych się zmieniają, jednakże z niewielkimi wyjątkami jest to bardziej ewolucja.

Osoba będąca na bieżąco nie będzie mieć problemów z przyswojeniem nowych metodyk i narzędzi, ponieważ stosunkowo rzadko wprowadza się jakieś rewolucyjne zmiany.

Wiadomo - jeśli ktoś jest mało elastyczny, niezbyt będzie się nadawać do pracy w nowych technologiach, tutaj stagnacja to zawodowe samobójstwo.

Takie sytuacje jak we front-endzie, gdzie w pewnych aspektach powywracać wszystko do góry nogami w kilka tygodni są raczej rzadkością i patologią, a nie normą.

 

A już absolutnie nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że "robotyzacja i automatyzacja pochłonie zawody oparte o umiejętności twarde".

Spowoduje to ograniczone zapotrzebowanie na pracowników wykonujących powtarzalne czynności.

Jesteś w stanie podać zawód, wymagający wysokich umiejętności i kwalifikacji, wyparty przez robotyzację?

Może zmienić się charakter w kierunku kontroli tychże maszyn, jednakże dana osoba wciąż swoje będzie musiała wiedzieć.

 

4 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Albo samemu stać się obligacją, której wartość rośnie co 10% dajmy na to na rok?

Obligacje mają to do siebie, że zysk jest niewielki, ale stabilny.

W przypadku @deomi byłoby to raczej +20%, -50%, +30%, (...) - kurs drgałby jak fale na sztormie, by na końcu runąć do oceanu.

Tu by musiał wejść poważny inwestor, który by to wszystko zrestrukturyzował i potem ewentualnie czerpał zyski.

Istnieje jednak obawa, że mógłby się znudzić i sprzedać swoje udziały jakimś Azjatom, przez co ostatecznie i tak by wszystko szlag trafił :D

Edited by Ancalagon
  • Like 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Ancalagon napisał:

Wiadomo - jeśli ktoś jest mało elastyczny, niezbyt będzie się nadawać do pracy w nowych technologiach, tutaj stagnacja to zawodowe samobójstwo.

Zdarza mi się chodzić po różnych wykładach otwartych i prelekcjach gdzie występują osoby zarówno ze świata dużego jak i małego biznesu. Wypowiedź @Obliteraror przypomniała mi o jednym na którym jakiś czas temu byłem. Właśnie poniekąd był poruszony ten temat umiejętności twardych i miękkich a wpływu na biznes. Prelegentem był dyrektor finansowy oddziału miasta jednej z największych korpo międzynarodowego w danej branży na rynku. Z tego co mówił to w XXI wieku gdzie wszystko się rozwija gwałtownie nic już nie jest pewne. Raz Nokia była na szczycie, innym razem Microsoft i nie można spocząć na laurach bo inaczej zostanie się daleko w tyle za konkurencją. Dlatego można dojść do wniosku, że era stabilnych zawodów dobiega końca i już nie tylko w branży IT trzeba nieustannie się rozwijać i być elastycznym pod względem umiejętności ale i wszędzie. W zasadzie to IT przenika się teraz prawie ze wszystkim - jakieś systemy CRM czy automatyzujące procesy w marketingu, systemy logistyczne, programy księgowe itd. Sama księgowość będzie mocno automatyzowana a księgowi za kilka lat będą głównie prognostami oraz analitykami danych finansowych z funkcją decyzyjności w firmie. Czyli powtarzalne czynności procesowe przejdą w zarządzanie i obsługę np. programów do modelowania statystycznego. Skutkiem ubocznym oczywiście liczba wakatów gwałtownie się zmniejszy jak i progi wejścia do zawodu wzrosną. Wspominał w tym kontekście, że własnie w XXI wieku dlatego ważniejsze są umiejętności miękkie oraz tzw. przywództwo niż umiejętności twarde. Swoją drogą to też mogłoby zainteresować @vand odnośnie kryzysu tożsamości. Z każdym kolejnym rokiem firmy wymagają od ludzi coraz więcej. Jeszcze kilka lat temu wystarczyło znać sam angielski albo programowanie w stopniu podstawowym aby bezproblemowo robić karierę. A firmy robiły szkolenia jeśli ktoś czegoś nie umiał, teraz już się nie opłaca. Wszystko jest znacznie utrudnione przy czym presja na sukces czy wyniki stale wzrasta. Co ciekawe nawet sam prelegent to przyznał.

 

13 minut temu, Ancalagon napisał:

A już absolutnie nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, że "robotyzacja i automatyzacja pochłonie zawody oparte o umiejętności twarde".

Być może źle się wyraziłem.

 

13 minut temu, Ancalagon napisał:

Spowoduje to ograniczone zapotrzebowanie na pracowników wykonujących powtarzalne czynności.

Dokładnie o taki sens mi chodziło.

 

A pod tym rozumiem takie zawody jak taksówkarz, magazynier, statystyczny programista, księgowy itp.

Później i cała reszta zawodów jak spawacz czy budowlaniec jak powstaną samodzielne roboty.

Firmy takie jak Boston Dynamics tworzą coraz lepsze i sprawniejsze maszyny, kwestia czasu.

 

13 minut temu, Ancalagon napisał:

Jesteś w stanie podać zawód, wymagający wysokich umiejętności i kwalifikacji, wyparty przez robotyzację?

Póki co na razie można prognozować.

 

Ale jest taka stronka

https://willrobotstakemyjob.com/

 

Jednak wszelcy prawnicy, konsultanci telekomunikacyjni itd.

Mogą mieć wysoką wiedzę branżową ale ta wiedza się stale dezaktualizuje, więc dane umiejętności twarde mają krótki okres przydatności.

Dlatego wspomniałem wcześniej, że w dzisiejszym świecie pędzącym na wariata nie wiadomo gdzie umiejętności komunikacyjne są ważniejsze od twardych.

Zwłaszcza w kontekście ich nabywania a stanowiska z indywidualnych przekształcają się na prace grupowe.

Tak samo kiedyś była masa wynalazców indywidualistów a teraz już ciężko cokolwiek samemu wynaleźć, więc są całe sztaby naukowców co pracują np. nad jakąś substancją chemiczną czy technologią, tworzywem przemysłowym itd. To już taka myśl poboczna bo odbiega nieco w inną stronę.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ksanti

 

Wymaganie to jedno, a rzeczywistość to drugie. Ogrom firm nie wykorzystuje nawet 20 procent możliwości swoich pracowników. Umiejętności są na w razie czego bardzo często.

 

To tak jak z ideą robotów, ktoś będzie musiał je programować, serwisować, tworzyć itd. znikną jedne miejsca pracy, a pojawią się inne. Proste.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@vand 14:00. Dzisiaj oglądałem sobie taki ciekawy video materiał.

Z drugiej strony w niestabilnych czasach jedynie korpo da chociaż trochę lub złudzenie stabilności.

Tą tezę akurat usłyszałem od jakiegoś finansisty.

 

 

Co do kwestii robotów zapewne będą się tym zajmować zespoły dużych korporacji...

I wieloma czynnościami będzie zajmował się jeden człowiek a nie kilku jak jest teraz.

Czyli niekoniecznie wzrośnie czy utrzyma się liczba wakatów.

Tak samo taki zawód jak programista może zniknąć na rzecz devopsa (coraz więcej jest takich prognoz).

Taka tendencja może pojawić się w każdej branży, ale to już mały offtop.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ksanti

 

Będę się martwił jak stanie się bardziej realne. Mam wystarczająco zmartwień. Poza tym akurat mam parę pomysłów na inwestycje czy zarobek. Jednakże w kwestii codziennej pracy nie mam jeszcze skonkretyzowanego wyboru. Po prostu się waham ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W standardowym korpo spora część pozycji mogłaby zniknąć od zaraz, gdyby kadra zarządzająca oprócz tabelek zechciała użyć także własnego mózgu ;)

Management, marketing i sprzedaż to nie cała firma, dlatego też nikt mi nie wciśnie kitu, że umiejętności miękkie liczą się bardziej.

Mój lead byłby dla mnie jedynie zwykłym śmieszkiem, gdyby nie posiadał dużej wiedzy technicznej - bez niej mógłby co najwyżej robić dobrą minę do złej gry.

Zresztą nie jest przypadkiem, że w wymaganiach dla stanowiska typowego specjalisty, na pierwszym miejscu podawane są wciąż umiejętności twarde.

 

43 minuty temu, Ksanti napisał:

A pod tym rozumiem takie zawody jak taksówkarz, magazynier, statystyczny programista, księgowy itp.

W przypadku programisty, zależy co rozumieć pod pojęciem "statystyczny". Jedyne pole do popisu jest w obszarze web-developerki, a i to bardziej od strony front-endu, gdzie po prostu można zwiększyć wydajność zwiększając generyczność kodu i usprawniając proces tworzenia stron. W reszcie przypadków nie widzę możliwości dla popisu AI - wyłoży się na pierwszej lepszej abstrakcyjnej logice, a wyłapanie błędów będzie kosztować więcej, niż cała funkcjonalność napisana od nowa przez doświadczony zespół.

Jeśli chodzi o magazyniera i księgowego, już teraz są takie możliwości i wcale nie jest potrzebne do tego AI - wystarczy dobrze wdrożony tradycyjny system, by obsłużyć trywialne przypadki i ograniczyć zatrudnienie.

Dla zdarzeń nieprzewidzianych i tak jest potrzebny człowiek, nawet najbardziej zaawansowane AI uklęknie raz dwa.

W przypadku taksówkarzy może się udać, ale tutaj potrzebny jest całościowy system - wyizolowane elementy mogą dać efekt odwrotny do oczekiwanego.

 

52 minuty temu, Ksanti napisał:

Później i cała reszta zawodów jak spawacz czy budowlaniec jak powstaną samodzielne roboty.

Raczej zwiększona rola prefabrykatów, bo głównie to można usprawnić.

Taki spawacz i tak zmieni się po prostu w operatora takiej spawarki - tę samą pracę będzie wykonywać mniej osób, jednakże wątpię, by zatrudnienie w budownictwie jakoś mocno spadło.

Wystarczy, że będzie się budować więcej, co nie jest wykluczone.

 

57 minut temu, Ksanti napisał:

Jednak wszelcy prawnicy, konsultanci telekomunikacyjni itd.

Muszą wciąż aktualizować swoją wiedzę, ale też nie jest tak, że wszystkiego muszą się uczyć od nowa.

Z drugiej strony, zwłaszcza ostatnio, występuje duży rozstrzał pomiędzy ekspertami, a przeciętniakami.

Ci pierwsi się ostaną co by się nie działo, z kolei ci drudzy rzeczywiście mogą zostać zastąpieni przez automat, który jedynie będzie kontrolowany przez nadzorcę.

 

Godzinę temu, Ksanti napisał:

Dlatego wspomniałem wcześniej, że w dzisiejszym świecie pędzącym na wariata nie wiadomo gdzie umiejętności komunikacyjne są ważniejsze od twardych. 

Nie są. Co z tego, że umiesz ładnie się wypowiadać, jeśli nie wiesz, o czym.

 

11 minut temu, Ksanti napisał:

Tak samo taki zawód jak programista może zniknąć na rzecz devopsa (coraz więcej jest takich prognoz). 

Chętnie bym się z tymi prognozami zapoznał - taka osoba chyba za bardzo nie rozumie, na czym polega praca devopsa.

Niech mi odpowie na pytanie, czym się on będzie zajmował bez wytwarzanych funkcjonalności przez zespół deweloperski.

Można ułatwić pracę programisty zwiększając jego wydajność, ale jego zastąpienie to póki co mrzonki.

 

Temat mocno zboczył z toru, najwyżej poprosimy o wydzielenie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Ksanti napisał:

Dlatego można dojść do wniosku, że era stabilnych zawodów dobiega końca i już nie tylko w branży IT trzeba nieustannie się rozwijać i być elastycznym pod względem umiejętności ale i wszędzie

W każdej "kreatywnej" branży trzeba stale dokształcać się i rozwijać. To nie jest żaden nowy trend, IMO. I nie istnieje coś takiego jak stabilny zawód. Pivot biznesowy czy potrzeba zdobycia kompletnie nowych umiejętności i przebranżowienia się zawsze może się pojawić - albo będzie wymuszona okolicznościami, albo Twoim wypaleniem zawodowym czy chęcią przemodelowania dotychczasowego życia o 180 stopni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, panowie bracia, temat robotyzacji i umiejętności bardzo ciekawy, jednak my tu o obligach.

 

@deomi obligi skarbowe to (dla mnie osobiście) najbardziej plugawy instrument "inwestycyjny". Rząd wprowadza na rynek dodatkowy pieniądz, więc zwiększa jego podaż prowadząc do inflacji, bo prędzej czy później te obligi trzeba będzie jakoś zmonetyzować. W takim razie za własne pieniądze osłabiamy własne pieniądze, niejako okradając samych siebie - płacimy jeszcze za to.

Kolejna rzecz, konieczność ich emisji jest równoznaczna z niezbilansowaniem dochodów z wydatkami rządowymi, czyli wsparciem de facto braku przezorności i rządowej rozrzutności (jestem entuzjastą budżetu bez deficytu), która w przyszłości musi być finansowana (rolowana) kolejnymi emisjami, zadłużając (spychając w niewolę ekonomiczną) coraz to kolejne pokolenia nienarodzonych. Ktoś się ich chociaż zapyta? Normalne perpetuum mobile spirali nienawiści. 

 

Zastanów się, jeśli już, nad obligacjami korporacyjnymi. Ryzyko trochę większe, odsetki też lepsze (choćby np. Alior płaci za niektóre około 5%). 

Tym bardziej, że dość łatwy jest dostęp do rynku Catalyst. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.