Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

@Florence możesz mamie kupić kwas azelainowy, na początek 10% z TO, pózniej finacee 15% i na koniec skinoren 20% i niacinamide 10 + zinc 1 razem z tym. Warto też zainteresować się serią n z naszej krajowej firmy pharmaceris. Brzmię jak baba, ale sam miałem dużo problemów i wiedza, doświadczenie oraz latanie po lekarzach zrobiły swoje. Ciagle poznaje coś nowego. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Ace of Spades napisał:

Kurłła! Koleś ty to wszystko stosujesz? Ja pierdole!

 

Najpierw problemy ciągnące się latami, a teraz taka praca. Życie. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Messer napisał:

Najpierw problemy ciągnące się latami, a teraz taka praca. Życie. ;) 

Spoko, ja to tylko na ryj kranówę stosuję ;) 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Qaikwow

Teraz, Qaikwow napisał:

możesz mamie kupić kwas azelainowy, na początek 10% z TO, pózniej finacee 15% i na koniec skinoren 20% i niacinamide 10 + zinc 1 razem z tym.

Dzięki, popatrzę jutro. :)

Teraz, Qaikwow napisał:

serią n z naszej krajowej firmy pharmaceris

Zerknę (może kupie jej kilka kosmetyków na święta). :)Mam dobre skojarzenia jeśli chodzi o tą firmę - kilka lat temu używałam ich tonik i sprawdził się u mnie, a mam zawsze obawy przed zastosowaniem nowych kosmetyków, bo sporo mnie uczula albo podrażnia, a teraz mam nawet w łazience z pharmaceris peeling trychologiczny (był bardzo polecany na pewnej grupie o zapuszczaniu włosów). :)

Teraz, Qaikwow napisał:

Brzmię jak baba, ale sam miałem dużo problemów i wiedza

Wcale nie, ☺️dla mnie to wielki plus, że mężczyzna świadomie dba o swoją skóre, twarz...  :)

 

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy miałem trądzik bardzo pomagała mi miękka woda. (prosto z górskiego strumienia po podgrzaniu). 3-4 tygodnie kąpieli w takiej wodzie i 80% wszystkich zmian skórnych schodziło. 

Widzę, że @Messer masz dużą wiedzę w temacie dbania o siebie. Fajnie gdybyś prowadził jakiegoś bloga.

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Florence napisał:

Moja mama, która ma cerę naczynkową, zaczerwienienia i stosuje od jakiegoś czasu np  https://www.laroche-posay.pl/produkty-do-zabiegów-pielęgnacyjnych/rosaliac/rosaliac-ar-intense-p7831.aspx 

Moim zdaniem jakość tego kremu nijak ma się do jego ceny. Pozwolę sobie na krótką analizę składu.

 

Aqua/Water woda, wiadomo

Glycerin (gliceryna) jest to tani i powszechni składnik wielu kosmetyków. Osoby ze skłonnością do trądziku, przetłuszczającej się skóry powinny jej unikać, bo ma właściwości aknegenne i komedogenne (przyczynia się do powstawania zaskórników). Ewentualnie powinno jej być mniej niż 15% ogólnego składu danego kosmetyku. W tym kremie gliceryna występuje na drugim miejscu, więc jest ilościowo dominującym składnikiem. Dodatkowo gliceryna może być pochodzenia naturalnego lub syntetyczna (otrzymywana z propylenu, który jest pozyskiwany z benzyny). Producent nic nie napisał o jej pochodzeniu w tym kosmetyku, więc prawdopodobnie jest syntetyczna. Zdarza się, że nie jest dokładnie oczyszczana z rozpuszczalników, które są nieobojętne dla zdrowia

Isostearyl Neopenranoate to emolient, który nadaje poślizg kremom. Może  działać komedogennie.

Butylene Glycol to humektant, zapobiega wysychaniu i krystalizacji kosmetyku, pełni rolę promotora przenikania. Podejrzewany o właściwości komedogenne.

Pentylene Glycol podobnie jak poprzedni

Polysorbate 20 emulgator, stabilizator emulsji, może powodować reakcje alergenne i świąd skóry

Tambourissa Trichophylla Leaf Extract czyli ekstrakt z liści tej rośliny, który jest bardzo bogaty m.in. w polifenole, które wpływają korzystnie na skórę naczynkową czy z trądzikiem różowatym.

Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer zagęstnik

Dimethicone Dimethiconol - silikony. To składniki, którym warto poświęcić więcej uwagi. Są bardzo popularne w kremach, szamponach, odżywkach. Użyte w kremach dają wrażenie gładkości, jedwabistości skóry, ułatwiają rozsmarowywanie. @FlorencePodejrzewam, że to właśnie te składniki powodują, że Twoja mama jest zadowolona z kosmetyku. Ich efekt natychmiastowej gładkości skóry czy włosów jest bardzo powierzchowny i trwa dopóki silikon utrzymuje się na powierzchni. W przypadku odżywek i szamponów do włosów, silikony w nich zawarte faktycznie w minutę potrafią wygładzić włosy, nawet te najbardziej niesforne, a efekt utrzymuje się jeszcze długo po spłukaniu szamponu czy odżywki, ale to dlatego, że zmycie z powierzchni większości silikonów jest bardzo trudne. Stosowane nagminnie w kremach lub balsamach, faktycznie natychmiastowo wygładzają skórę, spłycają zmarszczki, wygładzają skórę pod oczami, niwelując nawet drobne zmarszczki mimiczne, ale jak często sami zauważamy – efekt gładkości trwa, dopóki stosujemy dany krem, odżywkę czy balsam. Kiedy silikon zostanie usunięty z włosów lub ciała, usunięty zostaje również efekt niebywałej gładkości, nawilżenia i miękkości czy to skóry czy włosów. Zmarszczki wracają, skóra wydaje się być bardziej przesuszona, zmięta i szara, a włosy nagle tracą blask i zaczynają przypominać sztywną sierść. Silikony działają po prostu jak laminat. Silikon nie lepi się i nie przetłuszcza, ma właściwości nabłyszczające, jest odporny na temperaturę i wodę, co oznacza, że trudno go zmyć z powierzchni. Dimethicone, nieusuwany ze skóry, gromadzi się na jej powierzchni i może działać jak silny alergen. Poza tym zatyka pory, tworząc na skórze powłokę, która nie przepuszcza nic w głąb, ani odżywczego tlenu, ani substancji odżywczych, aplikowanych przez nas w kosmetykach. Silikony w składach kosmetyków można rozpoznać po końcówkach: -methicone, -silicon,  -siloxane, -silanol. Jako ciekawostkę dodam, że dimetikon jest to obecnie najskuteczniejsza substancja lecząca wszawicę. Działa poprzez zablokowanie pasożytom dostępu do tlenu, czyli uduszenie.

Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate regulator lepkości, emulgator

Disodium EDTA konserwant, bardzo popularny. Znalazł się na listach substancji toksycznych, z którymi człowiek nie powinien mieć bezpośredniej styczności. Producenci wykorzystujący disodium EDTA tłumaczą się tym, iż stosowana w ich produktach substancja nie przekracza dopuszczonej normy procentowej czyli zawarty w kosmetyku poziom disodum EDTA jest zbyt niski, aby spowodować bezpośrednią szkodę użytkownikowi. Rodzi się jednak pytanie, czy nagromadzenie tej substancji w organizmie skutkiem ciągłego używania wielu kosmetyków z nim w składzie nie przynosi jednak szkody człowiekowi? Jeśli uważnie nie czytamy składów i kupujemy kosmetyki pod dyktando reklam w prasie lub telewizji, możemy mieć problem. Disodium EDTA jest bowiem dosłownie wszędzie. Zawiera go zwykły zmywacz do twarzy, krem, podkład, mydło, balsam itd. Cóż więc z tego, iż każdy z tych kosmetyków z osobna nie przekracza niebezpiecznego dla człowieka stężenia disodium EDTA, jeśli nakładamy kosmetyki z nim jeden na drugi? Warto unikać go szczególnie w czasie ciąży i laktacji.

Acetyl Dipeptide-1 Cetyl Ester lipopeptyd, ma działanie nawilżające

 

Z powyższej analizy wynika, że w tym kremie zaledwie 2- 3 składniki mają działanie czynne, reszta to emulgatory i substancje poprawiające właściwości fizykochemiczne produktu. Ten krem kosztuje ok. 80 zł za 40 ml. Czy to dużo, czy mało? Niech każdy sam sobie odpowie. Osobiście nawet za darmo, bym go nie stosowała. Niestety cena produktów nie zawsze idzie w parze z jakością. Wiele marek inwestuje głównie w reklamę, a jakość składników jest mizerna. Często polskie marki, których produkty są 2-3 razy tańsze mają podobną jakość, a nawet lepszą niż te ogólnie uznawane za prestiżowe.

 

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ewelina co w takim razie polecasz jako nawilżacz do skóry zamiast typowego kremu?

 

La Roche Posay to według mnie przereklamowana marka. Kiedyś kupiłem effaclar od nich i mnie tylko podrażnił i w dodatku ma sls w składzie. Dodam, że polecił mi go lekarz. Szkoda gadać. Skąd taki hype na tę firmę?

Edited by Qaikwow

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ewelina Dzięki za analizę, wcześniej nie interesowałam się składem jej kremu. :)

 

Teraz, ewelina napisał:

Użyte w kremach dają wrażenie gładkości, jedwabistości skóry, ułatwiają rozsmarowywanie. @FlorencePodejrzewam, że to właśnie te składniki powodują, że Twoja mama jest zadowolona z kosmetyku. Ich efekt natychmiastowej gładkości skóry c

Być może, :) ewentualnie ta woda termalna i drugi krem co nieco pomagają, albo zbyt mało czasu jeszcze minęło żeby widzieć rzeczywiste efekty albo ich brak, ewentualnie efekt placebo, już nie wiem. :D

 

Teraz, ewelina napisał:

silikony. To składniki, którym warto poświęcić więcej uwagi. Są bardzo popularne w kremach, szamponach, odżywkach. Użyte w kremach dają wrażenie gładkości, jedwabistości skóry, u

Nie używam.  :)

Dokładnie czytam składy swoich kosmetyków, bo silikon kilka lat temu mocno mnie uczulił. Później jeszcze pewien kosmetyk i podejrzewam, że właśnie przez silikon. :)

Zresztą jestem "włosomaniaczką", :D i dość świadomie dobieram kosmetyki do włosów.

Silikony są  różne, :)

 Najgorsze są "mocne'  silikony zmywalne tylko szamponami (czy innym środkiem myjącym)z mocnymi detergentami - SLS i SLES, a je stosuje raz na 2-3 tyg - tak łagodniejsze, więc nie chciałabym żeby mi się nadbudowywały na włosach, nawet gdybym tej alergii nie miała. :)

 

Niektórzy polecają silikony lotne albo takie zmywalne wodą/odżywką/łagodnym szamponem do zabezpieczenia końcówek (w serum np), no ale i tak u mnie odpada,

nie chce po tym co kiedyś dostałam na twarzy  dotykać nic z silikonami i  wolę olejki. :)

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Qaikwow Stan skóry jest odbiciem tego, co dzieje się wewnątrz organizmu. W moim przekonaniu najważniejsza jest dieta i styl życia, kosmetyki to tylko dodatek. Skóra składa się z kilku warstw. Większość składników czynnych kosmetyków działa tylko w tych najbardziej zewnętrznych. Natomiast prawdziwe nawilżenie skóry pochodzi od środka. Surowe owoce i warzywa są bogate w wodę strukturalną, która bezpośrednio dostaje się do komórek. Żaden krem tak nie zadziała. Warto ograniczać ilość soli, która niesamowicie odwadnia i to odbija się na kondycji skóry.

Kupując krem warto zwracać uwagę, żeby miał niezbyt długą listę składników i żeby przeważały składniki o działaniu czynnym. Czyli wszelkie ekstrakty, wyciągi powinny się znajdować nie na szarym końcu listy składników, a na początku. Można też zainteresować się naturalnymi olejkami, np. z pestek malin, arganowy, z migdałów. Z kokosowym ostrożnie, bo może zapychać pory. Trzeba liczyć się z tym, że skóra przyzwyczaja się do pewnych składników. Jeśli ktoś stosował kosmetyki zawierające silikony czy pochodne parafiny, to po odstawieniu może nastąpić okresowe pogorszenie stanu skóry. Nie ma co panikować wtedy.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ewelina Lubie olejki, z pestek malin szczególnie mi podpasywał, teraz używam z pestek czarnego bzu, a na włosy przed myciem nakładam na 1,5-3 godz lniany. :) Jestem ciekawa co sądzisz o oleju konopnym

i jego działaniu na skóre? :) Zastanawiam sie nad olejem lub kremem. :)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Qaikwow napisał:

La Roche Posay to według mnie przereklamowana marka. Kiedyś kupiłem effaclar od nich i mnie tylko podrażnił i w dodatku ma sls w składzie. Dodam, że polecił mi go lekarz. Szkoda gadać. Skąd taki hype na tę firmę?

Też jestem zdania, że jakość ich produktów nie jest kompatybilna z ceną. A jak to się dzieje, że firma jest tak popularna? Inwestują bardzo dużo finansów w reklamę. Ponadto wysyłają swoich przedstawicieli do dermatologów, organizują liczne szkolenia dla osób, które zajmują się dystrybucją ich kosmetyków, zachęcają klientów rozprowadzając bezpłatne próbki. Poza tym jest to firma zagraniczna, a jak wiadomo mnóstwo osób uważa, że skoro coś jest zagraniczne i reklamowane to nie może być niedobre.

8 minut temu, Florence napisał:

Jestem ciekawa co sądzisz o oleju konopnym

Nie stosowałam, ale znam opinie osób, które stosowały i były bardzo zadowolone. Najważniejsze, żeby był nierafinowany i tłoczony na zimno.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.11.2019 o 21:30, Messer napisał:

Mogę Ci rozpisać moją rutynę - stosuję tą koreańską metodę, dzięki której Koreanki mają się magicznie nie starzeć. I faktycznie wyglądają niesamowicie dobrze.

Mam bardzo podobną rutynę, choć chyba bardziej rozwiniętą ;) Pozwolę sobie skomentować :) 

 

W dniu 29.11.2019 o 21:30, Messer napisał:

Sunscreen, na wiosnę albo lato, na zimę szkoda mi $$.

Zimą efektywność UVA nie spada, mało tego- jest podobna do tej ekspozycji co w lecie. Moim zdaniem, nawet najlepsza pielęgnacja przeciwstarzeniowa jest bezsensu, jeżeli jej podstawą nie jest ochrona przed UVA. 

Brakuje mi też antyoksydantów za dnia- w połączeniu z filtrem daje zdecydowanie najlepszą ochronę. U Ciebie są w formie "od czasu do czasu" z tego co zrozumiałam.

W dniu 29.11.2019 o 23:16, Ace of Spades napisał:

 Vichy Woda termalna

Ja wolę tę z Uriage, w przeciwieństwie do tej z Vichy jest izotoniczna.

Dużo miłości do The Ordinary widzę :) Lubię tą markę, za proste składy, choć odkąd firma  w całości należy do koncernu Estee Lauder widać zmianę polityki.

Świetną alternatywą są sklepy z półproduktami - samemu tworzysz sobie kosmetyk :D Z wymarzonym składem :D np. biochemia urody czy mazidla.pl 

 

W dniu 29.11.2019 o 23:16, Ace of Spades napisał:

raz na tydzień The Ordinary - Retinol 1% in Squalane 

Jak na produkty z retinolem jest bardzo przeciętny.

 

Brakuje mi tu masaży twarzy. Skóra to tylko jeden z aspektów wizualnego starzenia się twarzy, na dodatek akurat tutaj najłatwiej wpłynąć. Co z migracją?

Piękne twarze Japonek to głównie wynik uciekania od słońca i właśnie regularnych masaży. Dochodzą jeszcze aspekty genetyczne i klimat, konkretnie wilgoć.  

W dniu 29.11.2019 o 17:27, Messer napisał:

marka The Ordinary jest nie do podrobienia ze swoimi peelingami

To fakt, najlepszy peeling jaki stosowałam to ten z AHA 30% + BHA 2%. 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Wielokropek napisał:

Zimą efektywność UVA nie spada, mało tego- jest podobna do tej ekspozycji co w lecie. Moim zdaniem, nawet najlepsza pielęgnacja przeciwstarzeniowa jest bezsensu, jeżeli jej podstawą nie jest ochrona przed UVA. 

Pomyślę nad tym. Dziękuję za zwrócenie uwagi! ;) 
 

21 godzin temu, Wielokropek napisał:

Brakuje mi też antyoksydantów za dnia- w połączeniu z filtrem daje zdecydowanie najlepszą ochronę. U Ciebie są w formie "od czasu do czasu" z tego co zrozumiałam.

Tak, od czasu do czasu. Być może wrzucę pycnogenol. Dzięki. :)

 

21 godzin temu, Wielokropek napisał:

Ja wolę tę z Uriage, w przeciwieństwie do tej z Vichy jest izotoniczna.

I w sumie tańsza i bardziej pojemna. Dziękuję raz jeszcze. ;) 

 

21 godzin temu, Wielokropek napisał:

Jak na produkty z retinolem jest bardzo przeciętny.

A polecisz coś dobrego z retinolem?

 

21 godzin temu, Wielokropek napisał:

Brakuje mi tu masaży twarzy. Skóra to tylko jeden z aspektów wizualnego starzenia się twarzy, na dodatek akurat tutaj najłatwiej wpłynąć. Co z migracją?

Masz na myśli jogę twarzy? Czytałem coś o tym, ale jednak nie sprawdzałem zbyt szczególnie. Polecisz jakieś książki na ten temat, czy inne źródła informacji?

 

Super, że się odezwałeś. Już bardzo mi pomogłeś. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Messer napisał:
W dniu ‎2019‎-‎12‎-‎02 o 16:53, Wielokropek napisał:

Brakuje mi tu masaży twarzy.

Czytałem coś o tym, ale jednak nie sprawdzałem zbyt szczególnie

Ja bym polecała roller jadeitowy. Najlepsze efekty daje, gdy przed użyciem schłodzi go się w lodówce, czy zamrażarce.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.11.2019 o 19:20, Bohun napisał:

Ano ja mam taki problem że jak się kąpię codziennie to z ryja(dotyczy skóry twarzy, w dół już nie) schodzi naskórek jakby to wyglądało jak gazeta rozmoczona i tak mam codziennie(bez problemu codziennie zbiera mi się tego gdzieś na oko 0.5cm^3 czasem więcej).

Mam tak z 10 lat co najmniej, od podstawówki miałem kłopoty z trądzikiem i w ogóle to cuda mi się dzieją ze skórą w szczególności twarzy.

Ostatnio mi babka powiedziała że to jakaś tam reakcje dermatologiczna i że to "taka moja uroda".

Wystarczy że się dotknę, potrę w szczególności o ryj to zaraz czerwone plamy się pojawiają.

Byłem u dermatologa to mi powiedziała to samo co ostatnio słyszałem - że to jakaś tam reakcjia hiper dermatologiczna czy jakoś tak.

Wkurwia mnie to jak huj.

Ma ktoś jakiś pomysł, co, jak ?

@Bohun Mi to wygląda na tzw łojotokowe zapalenie skóry- jest to choroba która zwykle dotyka młodych panów ;) tak mniej więcej 18-40 lat. Tzn jestem prawie, że pewna :) 

Muszę jednak wiedzieć gdzie na twarzy najbardziej się łuszczysz, bądź gdzie wpierw robi się "ten łupież na twarzy" :) Policzki, czoło, przy skrzydełkach nosa? Co zaczęło łuszczyć się pierwsze?

O właśnie- cierpisz może na łupież ?

Masz wrażenie, że twoja skóra na twarzy jest bardziej sucha czy tłusta?

A może sucha i tłusta jednocześnie- np. po myciu mocno się ściąga jest napięta i zaczerwieniona, ale poza tym to przecież ona jest tłusta.

Wspominałeś o trądziku,- zapewne dalej go trochę masz czy jak to jest? Jeżeli się z nim uporałeś to za pomocą jakiego preparatu/jakim sposobem?

To bardzo ważne. Jeżeli odpowiada za to jakiś preparat to najlepiej podaj jego nazwę.

Czym obecnie myjesz twarz i jak często? Jak jest to jakieś mydło to też podaj nazwę .

Zauważyłeś kiedy łuszczysz się bardziej? Zimą czy latem?

Jak długo już masz te objawy? Kiedy zauważyłeś trądzik, jak długo z nim walczysz/walczyłeś i co stosowałeś. Podaj nazwy produktów.

Do tego dochodzi stres. Zagadnienie o którym mówię i na które prawdopodobnie cierpisz, jest związane z działalnością pewnych grzybków- i jeśli grzybek raz się już uaktywnił to będzie wracał w momentach osłabienia odporności-również sytuacjach stresowych.

 

Wszystko Ci elegancko napiszę i postaram się pomóc- ale proszę odpowiedz na te pytania. Im więcej wiemy, tym lepiej.

 

@Messer

 

W dniu 3.12.2019 o 13:27, Messer napisał:

Super, że się odezwałeś. Już bardzo mi pomogłeś. ;) 

Jestem kobietą :) wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie :D 

W porządku, podobno miałam być Karolem ;) 

 

Piszę do Cb posta już 2 dni i prawdopodobnie piątek/sobota napiszę tutaj o tym jak ja widzę pielęgnację anti-aging. Uprzedzam, ze prawdopodobnie będzie to jeden z najdłuższych postów na forum.

 

 

Edited by Wielokropek
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Wielokropek napisał:

Mi to wygląda na tzw łojotokowe zapalenie skóry- jest to choroba która zwykle dotyka młodych panów ;) tak mniej więcej 18-40 lat. Tzn jestem prawie, że pewna :) 

Czasami obserwuję ludzi i dość często jest tak, że jak ktoś ma problemy ze skórą, to ciągle się dotyka w te miejsca, albo ma problemy ze skórą bo się w nie dotyka, taki nawyk. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Wielokropek napisał:

Jestem kobietą :) wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie :D 

W porządku, podobno miałam być Karolem ;) 

 

Piszę do Cb posta już 2 dni i prawdopodobnie piątek/sobota napiszę tutaj o tym jak ja widzę pielęgnację anti-aging. Uprzedzam, ze prawdopodobnie będzie to jeden z najdłuższych postów na forum.

Oj, przepraszam za to pomylenie płci! Nie wiedziałem! Biję się w pierś! :D 

Najlepiej będzie napisać posta w postaci nowego wątku, żeby jak największa ilość ludzi mogła go przeczytać, bo tutaj zginie dla świata i przeczyta go może raptem parę osób. Tak byłoby najrozsądniej, bo szkoda tyle pisać bez większego odzewu. ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Wielokropek napisał:

@Bohun Mi to wygląda na tzw łojotokowe zapalenie skóry- jest to choroba która zwykle dotyka młodych panów ;) tak mniej więcej 18-40 lat. Tzn jestem prawie, że pewna :) 

Muszę jednak wiedzieć gdzie na twarzy najbardziej się łuszczysz, bądź gdzie wpierw robi się "ten łupież na twarzy" :) Policzki, czoło, przy skrzydełkach nosa? Co zaczęło łuszczyć się pierwsze?

O właśnie- cierpisz może na łupież ?

Masz wrażenie, że twoja skóra na twarzy jest bardziej sucha czy tłusta?

A może sucha i tłusta jednocześnie- np. po myciu mocno się ściąga jest napięta i zaczerwieniona, ale poza tym to przecież ona jest tłusta.

Wspominałeś o trądziku,- zapewne dalej go trochę masz czy jak to jest? Jeżeli się z nim uporałeś to za pomocą jakiego preparatu/jakim sposobem?

To bardzo ważne. Jeżeli odpowiada za to jakiś preparat to najlepiej podaj jego nazwę.

Czym obecnie myjesz twarz i jak często? Jak jest to jakieś mydło to też podaj nazwę .

Zauważyłeś kiedy łuszczysz się bardziej? Zimą czy latem?

Jak długo już masz te objawy? Kiedy zauważyłeś trądzik, jak długo z nim walczysz/walczyłeś i co stosowałeś. Podaj nazwy produktów.

Do tego dochodzi stres. Zagadnienie o którym mówię i na które prawdopodobnie cierpisz, jest związane z działalnością pewnych grzybków- i jeśli grzybek raz się już uaktywnił to będzie wracał w momentach osłabienia odporności-również sytuacjach stresowych.

To nie jest łupież na twarzy, tylko pod wpływem wody tak jakby naskórek mi z policzków schodził, ma postać taką jakby wziąć starą gazetę rozmoczyć we wodzie.

Skórę mam wiecznie wilgotną i tłustą, nie tylko na twarzy.

Podczas wysiłku jeszcze bardziej, latem masakra.

Łupież kiedyś tam miałem ale szamponem Head&Shoulders załatwiłem sprawę na ament.

Leczyłem trądzik kiedyś preparatem "Clerasil" z tego co pamiętam, na trądzik bardzo pomógł gdzieś pod koniec podstawówki ale skóra zrobiła mi się tak sucha i ściągnięta że mówić nie mogłem, dałem sobie spokój i nigdy już nie wróciłem do tego preparatu choć był najskuteczniejszy(próbowałem masę innych których nazw nie pamiętam, ale i tak były nieskuteczne).

Ryj obecnie myję wodą samą  albo mydłem, bez znaczenia, potem mam ryj cały czerwony, szyję też.

Tak z ciekawości jesteś lekarzem czy sama masz podobny problem ?

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By ewelina
      Witam wszystkich!
      Temat kieruję nie tylko do pań (choć to niestety kobiety przez swój styl życia w większej części przyczyniają się do obecnej sytuacji niż mężczyźni), ale do wszystkich. Wszyscy jesteśmy konsumentami, a nasze zakupowe wybory pociągają za sobą różne konsekwencje. Czy jako konsumenci dokonując zakupów kosmetyków, perfum, środków czystości i środków higienicznych zwracacie uwagę czy były testowane na zwierzętach? Poniżej zamieszczę filmik z niemieckiego Laboratorium Farmakologii i Toksykologii. Film był nagrywany  w laboratorium LPT w Hamburgu od grudnia ubiegłego roku do marca 2019. Działacz na rzecz praw zwierząt potajemnie filmował warunki, w jakich przetrzymywane są m.in. małpy, koty czy psy. Proszę o obejrzenie.
       
      Oto jedne z najpopularniejszych firm, które wciąż testują swoje produkty na zwierzętach:
      Johnson & Johnson (m.in. kosmetyki Neutrogena, Listerine, krople do oczu Visine) Procter & Gamble (m.in. pieluszki Pampers, podpaski Always, szampony Pantene) Avon (m.in. kremy, perfumy, kosmetyki do makijażu) Balenciaga L’Oreal (m.in. pudry do makijażu, farby do włosów, kosmetyki do pielęgnacji skóry) Burberry  Calvin Klein Cosmetics Chloe  Diesel Dior Dolce & Gabbana  Durex (prezerwatywy, żele) Fendi  Estee Lauder (m.in. kosmetyki do makijażu, perfumy, szminki, podkłady) Garnier (m.in. szampony do włosów, kremy, farby do włosów) Giorgio Armani Givenchy  Gucci Fragrances Head & Shoulders (głównie szampony do włosów, odżywki) Hugo Boss Jimmy Choo Lancome (m.in. perfumy i kosmetyki) Lanvin   Marc Jacobs Fragrances  Maybelline (głównie produty do makijażu i kosmetyki dla kobiet) Miu Miu Mont Blanc  Nivea (m.in. kremy do pielęgnacji skóry, szampony do włosów, dezodoranty) Paco Rabane Prada  Revlon (kosmetyki do włosów, skóry i paznokci) Roberto Cavallii Salvatore Ferragamo Henkel (Schwarzkopf, Fa, Syoss) Sephora Cosmetics  Tous  Valentino  Versace  Victoria’s Secret  Wella (głównie kosmetyki do pielęgnacji włosów) Zegna Woolite (głównie płyny do prania i pielęgnacji tkanin) Yves Rocher (produkty do pielęgnacji twarzy, perfumy i kosmetyki)  
       
      Źródła:
      https://noizz.pl/ekologia/ktore-kosmetyki-sa-testowane-na-zwierzetach-peta-publikuje-liste-firm/rwx3wnf?fbclid=IwAR1HDLfhZSfJfpYAn0JzTqOEzZCFiRWb2ruuUuzT4eNlp3rvM5UvaAIx22Q
      https://www.mediapeta.com/peta/PDF/companiesdotest.pdf
    • By ewelina
      Witajcie!
      Kilka dni temu zostałam poproszona o osobę z forum o podzielenie się wiedzą w zakresie łysienia. Był to mężczyzna, który zmaga się z problemem łysienia androgenowego. Chętnie się zgodziłam i opracowanie na ten temat zamieszczę na forum tak , aby mogło skorzystać więcej osób. Zgodnie z regulaminem (jako kobieta) umieszczam to w sekcji Rezerwat, ale wiedza, którą się dzielę jest odpowiednia zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Problem łysienia jest dosyć złożony. Pragnęłam podzielić się nie tylko sposobami na jego cofnięcie, ale ukazać mechanizmy jak i dlaczego łysiejemy. Zapraszam do lektury.
       
      ŁYSIENIE ANDROGENOWE  ( I NIE TYLKO)
       
        
          Czym tak naprawdę są włosy i dlaczego ich utrata jest tak znacząca dla ludzi? Człowiek może mieć  na głowie dłuższe włosy niż wszystkie inne zwierzęta na globie. Nauka o  włosach to potężna wiedza, nie tylko anatomiczna, ale też duchowa, która w obecnych czasach znana jest niewielkiej liczbie ludzi. Nie bez kozery w dawnych wiekach nie obcinano włosów, ponieważ włosy na głowie to nie tylko ozdoba - to duże zasoby fosforu, wapnia i witaminy D, dodatkowo przepływa przez nie płyn limfatyczny i płyn mózgowo-rdzeniowy. Odpowiednio przepływający płyn mózgowo-rdzeniowy zmienia jony tworząc bardziej wydajną pamięć, zwiększa energię fizyczną, poprawia wytrzymałość i cierpliwość. Włosy są antenami, które gromadzą w sobie energię słońca i dostarczają ją do płatów czołowych i innych części mózgu. Włosy mają potężną duchową moc i energię. Są naszym rozszerzonym układem nerwowym, służąc mu jako anteny, przenoszą ogromną ilość informacji do pnia mózgu, układu limbicznego i kory mózgowej. Kiedy Indianinowi obetnie się włosy, jego umiejętności śledzenia, tropienia gwałtownie maleją. Dlatego ludziom w wojsku, w więzieniu i ludom zniewolonym obcinano włosy na głowie w celu ich lepszego kontrolowania. Intuicyjną funkcję włosów znano od starożytności, starożytni władcy chińscy zalecili przymusowe ścinanie włosów na głowie wszystkim swoim poddanym, ponieważ wiedzieli, że jest to mądry i inteligentny naród, a przez ścinanie włosów na głowie będzie można ich łatwiej kontrolować. Zadbane, piękne włosy to zdrowie, witalność, siła, młodość i dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn.
      DLACZEGO ŁYSIEJEMY?
      Każdy człowiek na tej planecie zbudowany jest według identycznego schematu: składamy się z ogromnej liczby komórek i 2 płynów ustrojowych – krwi i limfy. Krew stanowi 20-25% ogółu płynów , a limfa 80-75%. I tu mały przerywnik. Czy wiecie jak ważna jest limfa?Czy słyszeliście o niebywałej roli układu limfatycznego?Zapewne nieliczni. Ale przecież o krwi wie każdy, robimy badania krwi, mamy układ krwionośny, gdy się zranimy to krwawimy. Czemu zatem o limfie prawie nic nie wiadomo mimo, że jest jej prawie 4 razy wiecej niż krwi? Bo wiedza to władza!
      Otóż każda komórka naszego organizmu ma dostęp do obydwu z tych płynów ustrojowych. Przez krew zaopatrywana jest w substancje odżywcze, które metabolizuje, a produkty metabolizmu wydala do LIMFY (która płynie w naczyniach limfatycznych) ! Czyli w skrócie pisząc limfa to płyn ustrojowy, do którego wszystkie komórki robią kupę (taka metafora , ale bardzo trafiona ). Następnie wszystkie te kupy są wydalane z naszego organizmu naczyniami limfatycznymi głównie przez nerki (tak się dzieje w sytuacji gdy mamy zdrowe nerki,niestety większość społeczeństwa ma niefiltrujące nerki) natomiast kupy z okolicy głowy, żoładka w dużej mierze wydalane są przez jelita. Dlatego stan naszych włosów w ogromnej mierze zależy od stanu naszych jelit.
      W idealnej sytuacji , gdy człowiek spożywa jedzenie odpowiednie dla swego gatunku (surowy pokarm roślinny), to odpady limfatyczne (czyli te kupy, o których wczesniej pisałam) są sprawnie usuwane przez nerki wraz z moczem na zewnątrz( jednak taka sytuacja zdarza się rzadko, gdyż w obecnych czasach większość ludzi spożywa produkty, z którymi organizm nie jest w stanie sobie poradzić). Natomiast produkty do trawienia których nie jesteśmy zaprogamowani czyli produkty odzwierzęce (mamy na to zbyt małe i delikatne nerki) czy przetworzone termicznie o wszelkiej wysokoprzetworzonej żywności już nie będę wspominać są drażniące dla błony śluzowej i komórek ciała, prowadząc do reakcji immunologicznej. To powoduje, że system limfatyczny i limfa odpowiadają produkcją śluzu i komórkek limfatycznych (limfocyty – komórki układu odpornościowego). Obce proteiny powodują produkcję śluzu w całym ciele, tworząc stagnacje. Im więcej konsumujesz, tym większą stagnację tworzysz, im więcej wytworzysz, tym więcej musisz w sobie nosić, dopóki płuca, zatoki, kanały uszne i gardło nie zostaną nim kompletnie nasycone. Jelita również stają się zablokowane przez śluz. Powstaje kwaśne środowisko idealne dla rozwoju pasożytów, bakterii, pleśni,  zwiększonej ilości białych krwinek i tworzenia zakwaszenia/zapalenia, wszystko to narusza zdolność ciała do prawidłowego funkcjonowania. Stagnacja i zapalenie w rezultacie prowadzą do śmierci komórkowej. Ciało cały czas stara się usunąć stagnację, poprzez procesy takie jak: uczucie zimna, przeziębienia, zapalenia oskrzeli, kichanie i kaszlenie, katary, itd. Konwencjonalna medycyna widzi te próby ciała jako „chorobę” i próbuje to zatrzymać przy użyciu toksycznych, chemicznych farmaceutyków, które jedynie dokładają się do problemu. Te preparaty wyłączają ciało z oczyszczania oraz eliminacji śluzu i/lub trucizn. System odpornościowy jest osłabiany i przepracowany, ponieważ mierzy się z tą walką. Pamiętaj: to czego nie usuniesz, skumulujesz. To może prowadzić do chronicznych i degeneracyjnych stanów, nie wspominając o obrzękach i nowotworach.
          Jeżeli stagnacja limfy nastąpi  w obrębie głowy ,  płynie ona coraz wolniej, zaczyna się utwardzać i nie ma już wydajnej cyrkulacji. Cebulki włosów są stale niedożywione , włosy są coraz słabsze, zaczynają wypadać. Inne objawy wskazujące na stagnację limfatyczną w obrębie głowy to problemy ze wzrokiem, słuchem , zatokami, pamięcią, zębami. Jeżeli stagnacja limfatyczna wystąpi w obrębie gruczołów odpowiadających za produkcję hormonów jednym ze skutków jest łysienie androgenowe.
            ŁYSIENIE A JELITO – ZWIĄZEK
      Pisałam już, że duża część naczyń limfatycznych głowy ma ujście w jelitach. Jeśli jelita są zanieczyszczone, to limfa głowy nie ma ujścia. Wyobraźmy sobie rurę której jeden koniec jest zatkany, przepływu w takiej rurze nie ma. Na takiej zasadzie to działa.
      Powierzchnia przewodu pokarmowego może wynosić nawet 500m2!!! Przez lata jedzenia przetworzonych pokarmów ściany przewodu pokarmowego oblepione są utwardzonym kamieniem kałowym, który blokuje wchłanianie składników odżywczych (stąd powszechne niedobory) i rozwój prawidłowej mikroflory. A zdrowa mikroflora to nieoceniony skarb, wyprodukuje nam wszystko czego potrzebujemy- witaminy (w tym słynną Wit. B12, bierze udział w metabolizmie Wit D, która de facto jest hormonem, Wit K , kwas foliowy i wiele innych), minerały, HORMONY, aminokwasy , kwasy tłuszczowe (obalamy mit, że kwasy omega dostarczymy sobie tylko z zewnątrz). Dodatkowo te dobre bakterie produkują 90% serotoniny! A serotonina to hormon szczęścia. W mózgu powstaje jej tylko pozostałe 10%. Świadczy to o tym , że za nasz poziom szczęścia, radości , pogody ducha mózg wpływa w małym stopniu. Nic dziwnego , że w dzisiejszym świecie tyle przypadków depresji, obniżonego nastroju skoro większość osób je wiadomo jak. Gdy mamy zanieczyszczone jelito rozwija się patologiczna mikroflora, która tych wszystkich dobroci nam niestety nie wyprodukuje.
          Jelita najlepiej oczyszczają posty sokowe i to z odpowiednio silnym rozpuszczalnikiem kamienia kałowego jakim jest sok z cytryny. Najlepsze soki na sokowanie to sok z ciemnych winogron, sok z pomarańczy, grejpfrutów, arbuzów, jabłek. Średnio na 500 ml soku dodajemy sok z 3-4 cytryn. Jeśli ktoś chciałby wyczyścic swoje jelita, ale nie ma wyciskarki ani funduszy to jest rozwiązanie. Soki z cytrusów można wyciskać za pomocą ręcznej wyciskarki, która kosztuje ok. 20zł, soki z arbuza i winogron możemy otrzymać blendując te owoce , a następnie przecedzając przez sitko. Do soku jabłkowego można nabyć najtańszą sokowirówkę.
       SCHEMAT SOKOWANIA
      Pijemy wybrany przez siebie sok w dowolnej ilości przez ok. 7 dni. Następnie powracamy do diety przejściowej (czyli w ciągu dnia surowe owoce, a wieczorem wegański posiłek gotowany). Po czym wracamy do sokowania na 1-2 tygodnie. Proces powtarzamy kilka razy na przemian do momentu, aż z jelit przestanie się wydobywać cuchnąca maź o zapachu starej kanalizacji. Po pół roku można powtórzyć sokowanie by wyczyścić uchyłki jelita.
      Osoby , które mają spore problemy jelitowe jak IBS, choroba Crohna, zaparcia mogą wspomagać się lewatywami.
          Planując oczyszczanie jelit za pomocą soków warto się do tego wstępnie przygotować stopniowo usuwając z diety żywność wysokoprzetworzoną (Fast foody, zupy w proszku, napoje gazowane), słodycze, produkty odzwierzęce (czyli mieso, ryby, jaja, nabiał),  produkty zawierające gluten. Robimy to w celu uniknięcia gwałtownych objawów detoksu.
          Dodatkowo warto zacząc pić zioła na nerki. Może to być gotowa mieszanka np.zioła nerkowe Moritza  albo kupić oddzielnie zioła i samodzielnie je wymieszać. Ziół wspomagających nerki jest sporo , należą do nich nawłoć, pokrzywa, pietruszka, kłącze perzu, liść borówki brusznicy, korzeń mniszka, liść mącznicy, owoc jałowca, skrzyp,korzeń prawoślazu, kwiat lawendy, majeranek, lubczyk, nasiona kopru włoskiego, korzeń hortensji.
       Oczyszczenie jelit spowoduje ,że przywrócimy do balansu naszą mikroflorę, pozbędziemy się zakwaszenia tkanek , przywrócimy do równowagi hormony (niebagatelna sprawa w problemie łysienia androgenowego).
       
           Pamiętajmy, że na stan naszego zdrowia , a więc także kondycję włosów oprócz odżywiania kolosalny wpływ ma stres, używki, promieniowanie elektromagnetyczne, ruch.
       
           W walce z każdym rodzajem łysienia bardzo istotne są również metody, które działają bezpośrednio na oczyszczenie limfy głowy. Jest ich naprawdę wiele. Ich skuteczność będzie zależeć od regularności i systematyczności ich stosowania. Oto one:
      Peeling skóry głowy, koniecznie naturalny, nigdy ze sklepu czy drogerii. Wystarczy zmielić na proszek nasiona lnu lub startą na tarce pestkę avocado i otrzymany w ten sposób proszek wcieramy w zwilżoną skórę głowy, masujemy przez kilka minut ,a następnie spłukujemy. Taki zabieg robimy 1-2 razy w tygodniu. Wbrew pozorom jego działanie jest bardzo skuteczne, gdyż usuwa zewnętrzną , zrogowaciałą warstwę naskórka, odblokowuje pory skóry, masując jest pobudzane krążenie i ruch limfy .
      Wybór odpowiedniego szamponu. Stosujemy szampon , który ma maxymalnie 4-5 składników. Skóra to nasza trzecia nerka, wszystko co na nią nakładamy w bardzo szybkim czasie przenika do wnętrza. Dla osób , które chcą całkowicie zrezygnować z chemii propopnuję technikę mycia sodą oczyszczoną, mąką bądź naparami ziołowymi. O szczegółach można poczytać w Internecie.
      Codzienny masaż głowy z głową pochyloną między kolanami. Pobudzamy krążenie, ruszamy limfę. Masaż możemy wykonywać po prostu opuszkami palców albo z zastosowaniem wspomagaczy jak a) napar z nasion kozieradki b) napar z pokrzywy c) nalewka z pokrzywy (będzie mocniejsza od naparu) d) olej żywokostowy e) mixtura olejkowa (bierzemy po 3-4 krople olejku z szałwii, rozmarynu, mięty pieprzowej i mieszamy to z łyżką dobrej jakości oliwy z oliwek czy oleju kokosowego, wcieramy , pozostawiamy na co najmniej 30 min, może być na całą noc po czym spłukujemy)
      Maseczka z gorczycy : do zmielonych ziaren gorczycy dodajemy 1-2 łyżki ciepłej wody, trochę oleju, nakładamy na głowę, zostawiamy na godzinę i spłukujemy
      Naprzemienne polewanie głowy gorącą i zimną wodą
      Nacieranie łysiejących miejsc kostkami lodu
      Płukanie zatok
      Oil pulling  (tzw. ssanie oleju). Rano na czczo bierzemy do ust łyżkę oleju dobrej jakości , nie połykamy, a bełtamy między zębami przez ok. 15. min. Po czym wypluwamy. Czynność tą powtarzamy codziennie.
      Korzystanie z sauny , cudowna opcja, gdyż mnóstwo toksyn wypacamy przez skórę, pamiętajmy by z sauny korzystać zawsze w godzinach porannych i sauny na podczerwień omijać szerokim łukiem (przepalają tkanki)
      Inhalacje a) olejkami eterycznymi jak eukaliptusowy, sosnowy, pichtowy , jodłowy, lawendowy b) wywarami ziołowymi z takich ziół jak liscie dziewanny, podbiału, nasiona kozieradki. 1-2 łyżeczki ziół dodajemy do 3,5 szkl wody, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 3-5 min. Po czym zdejmujemy naczynie z ognia,(możemy w tym momencie dodać olejki dla wzmocnienia efektu)  nachylamy się nad nim, głowę okrywamy ręcznikiem i wdychamy parę wodną na przemian raz nosem i raz ustami. Proszę się nie przestraszyc, bo zdarza się , że podczas takich inhalacji nosem wychodzą pasożyty.
      Korzystanie z ławeczki inwersyjnej
      Zaprzestanie korzystania z gotowych odżywek, masek do włosów, leków na katar, leków przeciwbólowych, preparatów na łysienie typu loxon, dercos, i tym podobne, które to bardziej szkodzą niż pomagają
      Zaprzestanie farbowania włosów
      I na koniec najtańsza, ale niezwykle skuteczna metoda WIZUALIZACJA! Kilka razy dziennie (oczywiście może być raz dziennie, ale generalnie im częściej tym lepiej) wyobrażamy sobie gęste włosy na głowie. Po prostu siadamy sobie przed lusterkiem (może być też bez lusterka) i z całej siły wyobrażamy sobie takie włosy na swojej głowie o jakich marzymy jakby to był nasz zawód, za który dostajemy  mnóstwo kasy. Im większa wiara tym większe rezultaty. Podejrzewam, że sporo osób mnie tu co najmniej wyśmieje, ale niesłusznie. Wizualizacja działa i jest na to mnóstwo dowodów. Jako przykład przytoczę badanie. Otóż zebrano 2 grupy ludzi, zbadano m.in. ich masę mięśniową. Pierwszą grupę wysłano na siłownię, a członkowie drugiej grupy w czasie , gdy ta pierwsza ćwiczyła siedzieli w domu i wyobrażali sobie, że ćwiczą. Pod koniec experymentu ponownie zbadano masę mięśniową uczestników obu grup. W grupie pierwszej (tych ćwiczących) nastąpił wzrost masy mięśniowej o 30%, natomiast w drugiej grupie  o 15%! Zdajecie sobie z tego sprawę? Od samego myślenia o ćwiczeniach zwiększyły się tym ludziom mięsnie o 15%!

       
      O efekcie będzie decydować regularność działania, ilość stosowanych zabiegów. Czy możliwa jest utrata włosów u osób całkowicie łysych? OCZYWIŚCIE! Samozaparcie w działaniu, wiara w skuteczność procesu, a efekt Was zadziwi.
    • By Szycha2
      W skrócie, kończę studia, dlatego sytuacja miała miejsce na mojej Uczelni (nie będe pisał która ) :
       
      Chodziłem na zajęcia z jedną dziewczyną - szczupła, zgrabna, ładna twarz, kulturalna... i teraz najważniejsze - zawsze pełny makijaż, odpicowana od góry do dołu.
      Podobała mi się.
       
      Teraz...domyślacie już pewnie co się stało :
       
      Dziś przyszła na zajecia całkowicie bez makijażu. Okazało się, że ma straszne problemy z cerą (FU!!)...
       
      Kiedyś śmiałem się z tekstów gości, którzy pisali żeby z dziewczynami umawiać się na pierwsze spotkania na basenie, obecnie uważam, że jest to dobra praktyka.
       
      Moje pytania jest następujące :
      1. Czy dziewczyny z problemami dermatologicznymi postępują etycznie ukrywając to pod toną makijażu ?
      2. Czy można z tym jakoś walczyć ? - Ja nie widzę tutaj rozwiązania innego jak nie umawianie się z takimi dziewczynami.
       
      P.S. : Często słyszę ze strony kolegów/przyjaciół, że to jest jawne oszustwo ze strony kobiet -
      1. full make up, przekłamujący urodę czy też
      2. preparowanie zdjęć na fb/instagramie, tak że potem nie da się rozpoznać prawdziwej dziewczyny od tej "modelki" z photoszopowanych zdjęć.
    • By Ksanti
      Wybaczcie, że po raz kolejny zburzę jakiś forumowy mit  
       
      Z cyklu Black Pill'owe prawdy [od 15:42]. Słowem wstępu materiał powstał w latach 2017.
      Kanał w obecnej formie już nie utożsamia się z Red Pill'em a z Black Pill'em.
      Drugie podejście jest bardziej obiektywne i mocniej oparte na nauce.
      Kładzie większy nacisk na kwestię atrakcyjności fizycznej, biologii i psychologii ewolucyjnej.
      Generalnie bardzo ciekawe treści aczkolwiek lekka znajomość angielskiego to "must have".
       
      Wracając do samej kwestii co tutaj mamy. Materiał jasno pokazuje, że wraz z wiekiem wcale nie stajemy się atrakcyjniejsi fizycznie.
      Co może być kuriozalne a wręcz niespodziewane (dla niektórych na forum) i dzieje się zupełnie na odwrót.
      Pewne osoby na forum upierają się, że jak będą mieć te 40 lat to znajdą sobie pachnącą 20-stkę albo chociaż rozwydrzoną 30-stkę. 
      Jednak nic bardziej mylnego. Jeśli nigdy nie miałeś odpowiedniej urody to bez operacji plastycznych nic się nie zmieni na lepsze.
      Oczywiście wszyscy się starzejemy, wiec wraz z wiekiem może być tylko coraz gorzej. Patrz video materiał. 
       
      Każde kolejne pokolenie kobiet jest coraz bardziej hipergamiczne i roszczeniowe. Do tego kobiety mogą zarabiać same na siebie.
      Internet sprawił, że mają niemal nieograniczone możliwości randkowania, wybrzydzania i optymalizowania wyboru partnera.
      Co za tym idzie w dzisiejszych czasach agresywnego konsumpcjonizmu wygląd wysuwa się jako najważniejsza wartość w życiu człowieka.
      Sam już od podstawówki widziałem, że "ładniejsze" dzieci były bardziej lubiane a te mniej atrakcyjne "miały przesrane".
      Tak samo przystojnemu uczniowi bad boyowi zawsze się upiekło kiedy coś narozrabiał albo nie umiał przy tablicy. 
       
      W życiu dorosłym uroda przekłada się na sukcesy sprzedażowe czy promocyjne.
      Ładna kobieta czy przystojny mężczyzna zawsze ma więcej polubień i lepszy rozgłos na instagramie czy fejsbuku.
      O dziwo kanały na youtube z ładnymi ludźmi też szybko zyskują popularność.
      Nie trzeba nawet iść do normalnej pracy bo uroda wszystko załatwi.
      W samej pracy biurowej też jest się lepiej traktowanym przez szefa czy współpracowników.
      Taka osoba nie ma prawa mieć niskiej samooceny, ponieważ każdy zawsze jest nadzwyczajnie miły, serdeczny i nadskakuje.
       
      Sam jestem znacznie mniej atrakcyjny niż jeszcze 5 lat temu kiedy ledwo przestałem być nastolatkiem.  
      Już w tamtych czasach było ciężko poznać dziewczynę a przecież wszelkie instagramy, tindery itd. dopiero wchodziły na polski rynek. 
      Od tego czasu poprzeczka skoczyła niewiarygodnie wysoko i teraz każda jest ekstra i zasługuje na kogoś wyjątkowego
      (przystojniaka z kwadraturą szczęki). Co z tego, że dziewczyny się uśmiechają i są miłe,
      jeśli żadna nie jest zainteresowana więcej niż płytką znajomością? Nawet mało atrakcyjne dziewczyny wybrzydzają i olewają.
      Wystarczy spojrzeć na filmik. Dlaczego coś miałoby się zmienić w tej kwestii kiedy facet osiągnie te magiczne 40lat?
      Z powodu pieniędzy? Bitch please!!! Po co kobiecie w dzisiejszych czasach nieatrakcyjny (dla niej) milioner. 
      Wystarczy, że facet po prostu dobrze zarabia ale jest przystojny. Zje na śniadanie takiego milionera.
       
      Swoją drogą filmik porusza też jedną ważną kwestię. Kobieta poznana w późniejszym wieku wspomnieniami
      i tak będzie wracać do swoim poprzednich kochanków. Jaki, więc jest sens się wtedy wiązać?
      Do tego im więcej partnerów tym, większa skłonność do rozwodu.
      Pewnie można to też połączyć ze skłonnością do zdrady. Jest też powiedziane coś w stylu: 
      "Nigdy nie będziesz tym młodym przystojniakiem z jej wspomnień, z którym kopulowała". Dla
      nie dziewicy zawsze lub z dużym prawdopodobieństwem w pewnym sensie będzie się "cuck'iem".
      Dlatego to co mówię o dziewicach jest jak najbardziej racjonalne. 
       
      Kiedyś byłem ufny, teraz ni uja. Z Azjatką ciężko być cuck'iem.
      Myślę, że wszystko zostało dobrze wytłumaczone.
       
       
       
      Prawie bym zapomniał wspomnieć., ale głównym motywem filmiku jest fakt, iż mężczyźni kopulują ze znacznie brzydszymi kobietami od siebie. A nawet zapładniają te z dysfunkcjami genetycznymi czy psychicznymi przez co rodzą się coraz brzydsze dzieci. Co prowadzi do poważnych konsekwencji, gdzie takie dzieci dużo wycierpią w życiu i nikogo nie będą w stanie sobie znaleźć.
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.