Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Nie do końca @Still, kontrola musi być. Ja nigdy nie wierzę kobiecie a nie chce wychowywać nie swoich bachorów. Nie chcę inwestować swój czas i energię w związek, który baba może sabotować.

 

Ja nie jestem jasnowidzem a babki mocno mogą się kamuflować. O wybrykach wole się dowiedzieć wcześniej niż później. Dużo można zaoszczędzić, przygotować się i obmyślić soczysty kopniak na do widzenia.

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętaj że Twoje walizki sa w tym wypadku jak broń palna. Nie wyciągaj tego argumentu jeżeli nie chcesz go użyć w 100%

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja myszka jak ruszyla w teren zalic sie na mnie kolezance ( rozwodce ) tez zniknalem .Wrocilem pare godzin po jej przyjezdzie i w tym samym czasie wlaczylem tel.Okazalo sie ze mialem 2 nagrane rozmowy a od niej samej dowiedzialem sie ze miala mysli ze ja zdradzalem :) .Czyli ze jeszcze nie ma na mnie wyj..e .Grunt w tym ze takie akcje dzialaja do czasu az sie mysza przyzwyczai.No ale w koncu sam powzialem decyzje o dzieleniu lokalu z niestabilna emocjonalnie istota wiec biore to na klate :)

Moja myszka jak ruszyla w teren zalic sie na mnie kolezance ( rozwodce ) tez zniknalem .Wrocilem pare godzin po jej przyjezdzie i w tym samym czasie wlaczylem tel.Okazalo sie ze mialem 2 nagrane rozmowy a od niej samej dowiedzialem sie ze miala mysli ze ja zdradzalem :) .Czyli ze jeszcze nie ma na mnie wyj..e .Grunt w tym ze takie akcje dzialaja do czasu az sie mysza przyzwyczai.No ale w koncu sam powzialem decyzje o dzieleniu lokalu z niestabilna emocjonalnie istota wiec biore to na klate :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, kwasu napisał:

"Rady" zadziałały tak, że zwyzywała naszego alfę i nie chciała mieć z nim nic wspólnego. 

Nie czytałem tego wątku, ale skoro 'alfa' odczytał je dosłownie i ma takim poziom podejścia - to znaczy, że de facto dostał od życia drugą szansę na naukę.

Relacje z kobietami to nie jest składanie klocków, gdzie jak robisz wg instrukcji to zawsze wychodzi to samo. Podstawą jest zdroworozsądkowe myślenie i nie uleganie jej i swoim nastrojom (to stety/niestety ta mityczna 'wyjebka').

 

32 minuty temu, kwasu napisał:

Rady braci bym traktował bardziej z przymrużeniem oka

Dokładnie. Jak piszesz 12345345 raz na ten sam temat, można poczuć lekkie zmęczenie materiału.

Każdemu się wydaje, że jego historia jest tak niesamowicie  wyjątkowa 🙄, a tymczasem wystarczy wcześniej poczytać forum, żeby znaleźć odpowiedź - te historie w 90% to kalka:

- shit test,

- miękka faja,

- lepsza gałąź (tutaj 'niespodzianka', bo nowy facet dostaje: shit testy, miękka faja, lepsza gałąź - życie, ewolucja, dobór naturalny  😁).

 

To nie zarzut, tylko stwierdzenie faktu.

Edited by Exar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanów się, czy jesteś szczęśliwy i czy na pewno się kochacie, czy to tylko przyzwyczajenie. Wiesz co zwróciło moją uwagę? Twój opis mówi mi o Tobie jako o facecie, który jest dojrzały, ma hajs i swojej myszce gwiazdkę z nieba co chwilę zdejmuje. Dlatego ona od Ciebie nigdy nie odejdzie, bo ma niebo w domu. I prawdopodobnie szuka okazji, żeby sobie poszaleć poza domem, bo ma za dobrze.

 

Nie chcę wyjść na szowinistę, bo to działa w 2 strony. Są faceci, którzy mają zajebiste dziewczyny, od których nie odejdą, bo mają za dobrze. Ale prawda jest taka, że jak się o kogoś nie musimy starać, to go przestajemy doceniać. Zawsze musi być to napięcie w związku, tylko nikt jeszcze nie odkrył, jak to robić ;) Jestem pewien, że jak jej powiesz, że odchodzisz, to się zaleje łzami i będziecie mieć wspaniałe kilka miesięcy. Ale potem będzie znowu to samo. Dla mnie jest jasne, że jak się jest w związku, to się nie daje swojego numeru. Bo i po co?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się czasem zastanawiam że chce Wam się sprawdzać kobiety. Sam byłem w jednym związku ostro oklamywany, ale co niby zmienia to że przylapie na kłamstwie, skoro potencjał na bycie klamczucha i tak się pojawił. Szkoda mi czasu żeby mieć kobietę, która wymaga "sprawdzania" i potem w głowie będę filtrowal każde jej zdanie pod kątem kłamstwa. Wystarczy że godzimy się na jedno elementarne, mitologiczne kłamstwo, czyli zanizona ilość bolców w przeszłości. I miałbym poświęcać czas na sprawdzanie codziennie gdzie jest, z kim, nie chce mi się. Przeciez jak będzie się chciała puścić to zrobi to nawet w waszym mieszkaniu gdy partner będzie w pracy. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.11.2019 o 01:25, Dakota napisał:

Mnie zastanawia coś innego. Wchodząc w stałą relację(LTR). Oczekujemy od partnerki namiętności, uczucia, zaangażowania. Zrozumiałe.
Jednak radzicie porzucić partnerkę. Mimo że po drugiej stronie. Brakuje odbicia tych cech(w tym wypadku zaangażowania).  Czemu, tak jest wygodniej? "Red pill knowledge" tego wymaga?

Jak dla mnie to chyba nie o to chodzi, tj. partnerce dajesz zaangażowanie, wsparcie, namiętność - ale jednocześnie nie dajesz sobie wejść na głowę, nie przesadzasz z okazywaniem uczuć (nie możesz pokazać, że zależy ci za bardzo) i nie uczestniczysz w żadnych żałosnych babskich gierkach. jeśli pańcia to akceptuje, to masz materiał na sensowny LTR. Jeśli nie, to żegnasz się natychmiast. Nie sądzę, że w ruchu redpillowym jedyną zasadą jest branie przez 100% czasu nie dając nic w zamian. Po prostunie możesz dawać tego, co pompuje pańci ego.

 

Nie można przesadzać w życiu w żadną stronę. Inaczej musiałbyś obrazić się na kobiety i zostać gejem 😉

 

2 godziny temu, kwasu napisał:

Sugerujesz, że chodzenie na siłkę z kolegą jest akceptowalne, a chodzenie na piwo z koleżankami nie?

Jesteś pewien, że zrozumiałeś post autora?

 

Kretyńskie nie jest u pańci to, że poszła na piwo, tylko że zrobiła to by go ukarać.

 

Podejrzewam, że autor tematu nie chodzi na siłownię, by ukarać swoją dziewczynę za coś.

Czujesz różnicę?

 

Istnieje coś takiego, jak rozmowa, w której dorośli ludzie są w stanie powiedzieć, że coś u partnera sprawia im przykrość. Zamiast tego, autor dostał żałosny, enigmatyczny foszek.

Edited by Januszek852
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, WolfSkin napisał:

Pamiętaj że Twoje walizki sa w tym wypadku jak broń palna. Nie wyciągaj tego argumentu jeżeli nie chcesz go użyć w 100%

Dokładnie ilu to ja kumpli widziałem co wyglądali jakby podjechali Leopardem w pełnym uzbrojeniu z którego wyskakuje gość z pistoletem na wodę i krzyczy "posikam cieeee". A potem się dziwili że panny ich nie szanują.

Jak się prezentuje twardą siłę to trzeba być w 100% pewnym jej użycia. To dotyczy nie tylko związków.

Myślę że w tej sytuacji pannie należy się żółta kartka ale czerwona to gruba przesada.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, kwasu napisał:

90% wszystkich wątków w Świerzakowni to nie jest żadne przejście do lepszej gałęzi, tylko do faceta który nie ma w dupie potrzeb naturalnych kobiety.

Mamy trollicę w przebraniu.

@kwasu Daria zajmij się czymś produktywnym.  

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kwasu napisał:

Silną potrzebą męską jest seks. Kobiecą dzieci. Jeśli kobieta ten seks Ci daje i jesteś z nią kilka lat w związku, a Ty jej potrzeby dzieci nie chcesz zaspokoić, to ktoś tu kogoś robi w chuja. I nie jest tym kimś kobieta.

Brzmiało dziwnie, ale teraz wszystko jasne. Daria, to może zacznij rzeczone dzieci robić, zamiast pisać zryte pierdolety na forum.

Jak zrzucisz 100kg, to nie będziesz musiała być feministką, bo spotkasz swojego Chada.

Powodzonka!

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, kwasu napisał:

Nie. Ona po prostu dała mu to, co on jej daje.

Niezależnie od tego, czy jesteś kobietą, trollem, czy patologicznym białym rycerzem - musisz dokładniej czytać wypowiedzi innych.

W dniu 1.12.2019 o 07:50, Ali napisał:

Poszła na piwo z koleżankami bo była zła na mnie ze rzadko jestem w domu i to miała być kara - miałem się poczuć jak ona gdy mnie nie ma

Czyli nie "Nie", tylko "tak" i tym samym dalsza dyskusja nie ma większego sensu, chyba, że chcesz kreować alternatywną rzeczywistość, w której Twój wywód ma sens - jednak już beze mnie wtedy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łooo panie Serio? Czytam tu litanie na dwie strony bo kobita wyszła na piwo??? 

 

Żółte kartki? czrwone? Niech pakuje walizki? To te złote rady?

 

Wyłóż na to jaja i tyle. To ty powinieneś sie z tego cieszyć ze masz chwile dla siebie a nie wpadać w jakaś chorą paranoję z gpsem. 

 

Ważne że trzymasz rame haha Pozdro! 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Między nami jest spokój ale widzę , ze dużo osób bazuje na odpowiedziach zamiast na wątku głównym. Tutaj nie chodzi o to , ze ona wyszła na piwo ot tak 😆 problem był tego typu , ze od niej dowiedziałem się o tym Ok. Godziny 1 w nocy gdzie jest itd a myśle , ze to jest pewna różnica 😆

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja zaczęła wychodzić na piwo z koleżankami i pewnego razu pojawił się on. Przybysz z Afryki. Jesteśmy w trakcie rozwodu. Naście lat małżeństwa, 2 dzieci. 

  • Like 3
  • Sad 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Ali said:

😆 Godziny 1 w nocy gdzie jest itd a myśle , ze to jest pewna różnica 😆

Nie rob afery , za to poinformuj grzecznie ze za podobny wybryk w przyszlosci dostanie kopa .I nie waznie ze sie stara i ci sie co noc nadstawia .Skoro nie ma do Ciebie szacunku to nie ma sensu tego dalej ciagnac bo bedzie gorzej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogolnie słabo to wygląda. Mam na myśli śledzenie partnerki, udawanie twardziela i później łezki w aucie.

 

Ale nikt nie mówił, że związki są łatwe - szczegolnie te świeże, gdzie jest jeszcze dużo uczucia.

 

Mam wrażenie, że Tobie bardziej zależy na niej, niż jej na Tobie. I tutaj jesteś na gorszej pozycji.

Możesz próbować trzymać ramę (jakkolwiek to rozumiesz), jednak emocje będzie widać.

 

Trzymanie sie prostych zasad to nie wszystko. Twoja mowa ciała podczas potyczek może Cię wydać. Z tego co widzę, to grasz silnego. W środku szarpią Tobą emocje. Nie jesteś tym, za kogo sie pozycjonujesz.

 

Ktos tu dobrze zauważył, że brakuje Ci pewności siebie. Wyłącz GPS swojej kobiety. Przestań ją kontrolować. Zobacz jak to na Ciebie wpłynie. 

Chyba jest w Tobie dużo emocji. Zazdrości. Strachu przed odrzuceniem.

 

Polecić mogę Ci danie swojej kobiecie więcej luzu i pracę nad sobą. To pewnie nie pierwsza i nie ostatnia kobieta. Myślę, że dobrze zrobi Ci praca nad swoim nastawieniem do związku.

 

W tej chwili prezentujesz troszke cech chorobliwej zazdrości. Oczywiscie nie mowie, że tak jest. Tak mi tu lekko śmierdzi tym tematem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 30.11.2019 o 00:59, Ali napisał:

@Dakota nigdy coś takiego nie miało miejsca zawsze mówiła mi prawdę i wiem to bo ona nie wie ze mam jej lokalizacje na bieżąco. Jestem teoche rozbity gadałem z nią przez tel zaraz skonfrontuje ja z cała sytuacja (nie powiem o tym gps) dzisiaj na pewno nie będę nocował w domu ale nie wiem po prostu co robić :(

Kobieta zawsze muwiąca prawdę facetowi w związku to jak chodzenie po słońcu gołymi stopami, naprawdę wieżysz w takie iluzje. Ona widzi że się przejmujesz i ma cię w garści masz przej..... e. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Disclaimer: piszę na podstawie tylko tego co nam tu podałeś więc mogę być w błędzie także no offence jakby co.
Z tego co i jak piszesz o swoim powodzeniu u innych kobiet wychodzi mi, że jesteś po prostu alfą. A jako alfa robisz to co alfy robią najlepiej. Szmacisz. Nie wystarczy, że Cię kobieta przeprasza, trzeba jej jeszcze zrobić scenę stanowczości. Niech błaga, żebyś nie wychodził. To oczywiście również nie wystarczy. Niech przesiedzi w niepewności nocke, żeby dobrze zapamiętała kto w tym związku ma prawo do focha. I kto ma focha większego. Zresztą trudno się dziwić temu co robisz bo jak to z alfami bywa jesteś w asymetrycznej relacji. Po prostu jej bardziej zależy na Tobie i Waszej relacji niż Tobie. Czy Ty serio wierzysz w to co mówisz? Pod wpływem Twoich wyjaśnień olśniło ją, zmieniła zdanie i nie tylko już nie ma do Ciebie o nic żalu ale jeszcze szczerze żałuje swojego postępku? serio?

Otóż nie. Po prostu jej zależy bardziej na Waszej relacji niż Tobie. Wykorzystując to doprowadziłeś ją do tego stanu kiedy uznała, że musi zdusić w sobie to o co ma do Ciebie żal (coby to nie było) i z tym żyć, żeby nie stracić tego "zajebistego" związku.

To co robisz to nie jest trzymanie ramy. To jest układanie suki. Swoją masz nawet zachipowaną iphonem. No ale, że to nie suka tylko jednak kobieta to właściwszym słowem jest "szmacenie". Czyli jedziesz alfowym schematem.
Ja tego nawet nie piętnuję, jak masz postępować inaczej skoro przed domem czeka kolejka niegorszych lasek do wyboru. To prowadzi mnie zresztą do konkluzji, że nie mam dla Ciebie żadnej rady. Nie wyjdziesz poza schemat bo nie tylko jest Ci w nim dobrze ale w Twoich słowach pobrzmiewa mi nawet, że jesteś z tego schematu dumny. Zgadzam się, że masz teraz dylemat czy już ją wymienić czy łaskawie dać kolejną (chociaż pewnie już ostatnią) szansę. Niestety nie pomogę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Unknown napisał:

 Po prostu jej zależy bardziej na Waszej relacji niż Tobie.

To by nie chlipał po wyjściu od niej tylko by miał wyebaneee.

Mi się wydaje że kolega by chciał mieć wyebanee ale się wkręcił mocniej niż ona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję, że nie emocjonowałeś się tak w rozmowie z nią.

Emocjonowanie się (okazywanie, że udało jej się zagrać ci na nosie takim dziecinnym zagraniem) to utrata ramy i koniec.

No chyba, że odstawisz dramę typu włoskiego - serio się wkurwisz, rzucisz talerzem, jebniesz drzwiami - niektóre kobiety czasem potrzebują takiej emocjonalnej rozrywki. Ogólnie, emocji zresztą.

Takie akcje często wiążą się z nudą emocjonalną kobiet.

 

1,5 roku, mieszkacie razem - szybko.

Jeśli ustaliście, że macie pewien rytm życia, i mówicie wcześniej, gdzie i z kim wychodzicie - JEŚLI ustaliłeś taką zasadę i ona się zgodziła - to to był zwykły test.

Szczeniak, dziecko, kobieta - czasem musi sprawdzić, czy jesteś "cool" i na swoim miejscu, czy trzymasz się zasad, czy też zaczynasz być jak ciasto do urobienia.

 

Jeśli jesteś autentyczny, to nawet nie zauważasz czasem takich testów.

 

Po wpisie brzmiącym dość desperacko - chyba za dużo uwiesiłeś się na tej kobiecie.

 

Dzwonienie, sceny, kiedy jej nie ma, jest poza kontrolą, grożenie wyprowadzką - to pachnie desperacją, zniechęca kobiety i ustawia Cię na przegranej pozycji.

 

"Kara" za niestosowne zachowanie - ważne, kobieta musi wiedzieć, że jest niestosowne, czyli albo to wiedza powszechna (flirtowanie, lewe akcje), albo jasno to przekazałeś - kara zależy od kontekstu.

Nie dam przepisu, bo to zależy od tego, jaki jesteś Ty, ona, jaka jest sytuacja, jakie ma tło.

Ale 2 typowe reakcje działają:

 

1. Złamała zasady. Informujesz ją o tym na zimno. Nie wydzwaniasz, nie jedziesz jej śledzić. Krótki SMS, i nie o 1 w nocy, jeśli np wiesz, że robotę kończy o 18 i miała wrócić do domu. Wcześniej - bo mieszkacie razem. Jak Ci odpisuje o 1 w nocy, to najlepiej nic nie odpisywać. Konfrontujesz ją, jak wraca - na zimno. Mówisz coś typu, że  Złamała podstawową zasadę zaufania, nie wiesz, gdzie właściwie była, nie chcesz wiedzieć. I idziesz spać. Następnie zachowujesz się jakby nic, tylko ucinasz dobre rzeczy. Przytulanki, komplementy, prezenty. Wychodzisz na siłki, drinki po pracy, "zapominasz" ją informować.

Jak jej zależy i nie jest totalnie tępa i wyrachowana - szybko przeprosi, może zrobi małą scenę, będzie dziki seks i zacznie chodzić jak w zegarku.

2. Wersja bardziej "włoska". Olewasz ją. Jak wraca, konfrontujesz. Robisz jej dziką awanturę, opierdalasz z góry na dół, rzucasz talerzem, młotkiem, trzaskasz drzwiami,itp. Tak "południowo". Zależnie od jej reakcji - albo mięknie w trakcie awantury, jest scena i dzikie rżnięcie.

Albo - kiedy jest wybitnie źle i jest zacietrzewiona / albo jeśli groziłeś, że pójdziesz, czy coś podobnego - wychodzisz. Serio. Idziesz do kumpla/chlać/kochanki/ pobiegać/cokolwiek. Nie mówisz, gdzie.

Wracasz po dłuższym czasie. Już spokojniutki i tajemniczy. Jeśli kobieta pragnie kontynuować awanturę - to znaczy, że chce Cię przeprosić. Czyli scena uwieńczona dzikim seksem.

 

Niestety, tego rodzaju zachowania są konieczne, ze względu na emocjonalno-dziecinną naturę kobiet. Nawet te mądrzejsze i dojrzalsze mają czasem potrzebę emocjonalnych scen.

Z drugiej strony, emocje przywiązują kobietę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.