Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Frank89

Pytanie dotyczące emigracji

Recommended Posts

Nie mam doświadczenia w temacie a chciałbym wyemigrować kiedyś za granicę i moje pytanie brzmi jak to zrobić mądrze by nie wylądować gdzieś pod mostem jako bezdomny ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej zebrać jakieś większe oszczędności (na start i czarną godzinę), znaleźć pracę w miejscu docelowym i ogarnąć jakieś miejsce do spania. Trzy podstawowe rzeczy.

 

Jak chcesz się przenieść do kraju, gdzie wymagają wizy, to albo będziesz mógł mieć na to w większości wywalone (wiza pracownicza i inne cuda wianki), albo (w przypadku braku zatrudnienia - powiedzmy, że pracujesz zdalnie z domu jako freelancer) kombinowanie z podróżami na 3 miesiące (lub dłużej, jak uda ci się przedłużyć wizę; tyle ile wynosi maksymalny czas pobytu na wizie turystycznej) i z powrotem do Polski, aż w końcu będziesz się łapał pod opcję stałego pobytu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę ci coś poradzić jeśli chodzi o bliskie kraju w Europie: UK, Holandia, Belgia.

 

Na początek, proponowałbym znalezienie pracy przez agencję pracy. Są jak stonka (czyli wszędzie i trudno jest bez ich pośrednictwa znaleźć pracę bezpośrednio u pracodawcy), ale zapewniają ci mieszkanie i pracę - chociaż i z tym i z tym bywa różnie - tzn. są ale na niskim poziomie. Jak już trochę popracujesz, nabierzesz pewności siebie, poznasz kraj, to możesz startować dalej.

Pod mostem raczej nie powinieneś wylądować, tam lądują tylko alkusy i narkomani.

 

Ważną rzeczą jest aby sprawdzić opinie w necie przed zaufaniem jakiejś agencji, bo często koloryzują. Druga rzecz to umowa: koniecznie podpisuj ją przed wyjazdem - nawet elektronicznie ale podpisuj, chociaż i tu większość agencji mówi że umowa z pracodawca będzie podpisana na miejscu, po przyjeździe, mimo wszystko nalegaj.

Jak potrzebujesz wiedzieć coś jeszcze to pytaj.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jaśnie Wielmożny napisał:

Jeszcze nie dawno chciałeś być coachem. 

Ja?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Interesowało by mnie wyłącznie kraje UE. 

4 minuty temu, Jaśnie Wielmożny napisał:

Jeszcze nie dawno chciałeś być coachem.

 

To nie przytyk ale pomyśl skąd te rozbieżne impulsywne myśli, to lęki.

I nadal chce być coachem.  Moja obecna sytuacja zmusza mnie do szukania rozwiązań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie masz żadnych znajomych w tym kraju ? Czasami pomogą załatwić pracę a i pomieszkać chwilowo można na początek. Oczywiście trzeba mieć jakieś oszczędności.

Możesz spróbować też przez takie firmy jak Addeco załatwiają pracę i mieszkanie. Działają w wielu krajach, pytanie czy akurat w tym kraju, do którego chcesz jechać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie masz tutaj zobowiązań to wyjazd jest dobrą decyzją. W tym kraju ciężko się żyje, a właściwie wegetuje.

  • Like 3
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym rzecz że nie mam znajomości a jednak wiem że będę musiał za jakiś  dłuższy czas podjąć decyzję o wyjeździe chciałbym się jak najlepiej przygotować.

4 minuty temu, dyletant napisał:

Jeśli nie masz tutaj zobowiązań to wyjazd jest dobrą decyzją. W tym kraju ciężko się żyje, a właściwie wegetuje.

A język obcy na jakim poziomie najlepiej znać by móc się porozumieć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Język absolutna podstawa.

-Szacunek do siebie. Duże prawdopodobieństwo, że gdziekolwiek nie trafisz przelozony juz bedzie nauczony przez tych co tam byli przed tobą, że "polak-głupek-zapierdala za trzech".

-Pod żadnym pozorem nie przywiązywać sie do jednego miejsca pracy. Psuje sie? Idziesz dalej a nie jebiesz jak beduin.

-Oszczędności koniecznie.

-Samochód.

-Nie zwierzaj sie za dużo z czegokolwiek komukolwiek.

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek postawiłbym na oszczędności bo jak pojedziesz własnym samochodem i nie znasz się na mechanice to przy najdrobniejszej usterce zapłacisz jak za zboże i nie zostanie ci nic.

Co do języka, powiem ci tak: pracowałem z ludźmi, którzy znali go na poziomie podstawowym ale język nie był im do niczego potrzebny i takich ludzi jest dużo. Ja znam bardzo dobrze ale nie miałem możliwości wykorzystywania ani rozwijania go na magazynach. Przede wszystkim traktuj to jako przygodę a będzie dobrze, jeśli za mocno się zepniesz, to możesz się rozczarować, a tego chyba nie chcemy prawda?

Pomyśl, że tam mieszkają ćpunki z Polski i pracują, żyją.

 

Dasz radę, dasz radę, dasz radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Frank89 napisał:

A język obcy na jakim poziomie najlepiej znać by móc się porozumieć

Na jak najwyższym komunikatywnie - żebyś mógł zrozumieć tubylców hak mówią po swojemu szybko oraz wysłowić się (nawet powoli ale precyzyjnie) powiedzieć co dokładnie chcesz.

Język ucz się  jak najbardziej praktycznie, ćwicz reakcje jezykowe czyli całe zwroty i dialogi, rozmówki kup i dużo słuchaj jakichś kursów na yt.

Żebyś mógł zrozumieć i gadać. Pisanie i poprawna gramatyka to później. 

 

@Frank89 miej jakiś plan B że jak cos by się  miało nie udać to nocujesz przez miesiąc u pewnego znajomego albo wracasz do Polski na jakąś tymczasową metę ogarnąć się i wystartować znowu.

 

Wg mnie najważniejszy jest niskokosztowy ale pewny dach nad głową.  Pewny czyli masz umowę że nie mają prawa Cię wywalić nazajutrz.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imbryk  - Jak długo trzeba się uczyć języka powiedzmy angielskiego by porozumiewać się nim? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Frank89 napisał:

Jak długo trzeba się uczyć języka powiedzmy angielskiego by porozumiewać się nim?

Hmmm, ang, jak się intensywnie weźmiesz to po tygodniu już proste scenki potrafisz małpować i rozumieć.

 

Po miesiącu myślę że już się dogadasz. Intensywnego codziennego słuchania i ćwiczenia i kilkunastu godzin korepetycji z kimś  kumatym co zna Twój cel.

 

Potem kwestia powtarzania i budowania bardziej złożonych wypowiedzi to kolejne 2-3 miechy, ale to już na miejscu.

 

Z rozumieniem gorzej, tutaj pomagają wiecznie wałkowane ze szczerym uśmiechem  zwroty "czy mógłbyś powtórzyć? Jeszcze nie do konca rozumiem"

 

I ręce,  używać gestykulacji i nie bać się wtrącać słów z polskiego i innych języków jak jakieś znasz.

 

Twój cel: zrozumieć i dogadać się, uzgodnić informacje z drugą osobą

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

-miej jakiś fach. Serio. Robotników bez fachu i języka się nie szanuje, szmacą ich agencje, pracodawcy i lokalsi. Faceci najłatwiej ogarniają budowlankę, wykończenia. Jak nie masz doświadczenia, idź na pomocnika gdziekolwiek, za minimalną kasę nawet - bądź aktywny, ucz się dużo, podpytuj.

Dobrzy goście od wykończeniówki mają i w Polsce kolejki po 2-3 lata. I narzekają na brak terminatorów (swoje trzeba niestety odsłużyć w każdym dobrym fachu).

-znaj język. Jak nie lokalny, to chociaż komunikatywny angielski. Nie bój się mówić. Człowiek komunikatywny z językiem często ma lepiej, dostaje lepszą pracę, lepsze zadania, bonusy, większy szacunek i szanse na awans czy zmianę pracy.

-miej na miejscu znajomych, albo kogoś, kto pomoże ogarnąć realia. Ale nie przywiązuj się za bardzo do ludzi i miejsc - nie zamykaj się w getcie, często imigranci, którym się niepowodzi, ciągną innych w dół. Alkohol, bójki, ćpanie, donosy - jak jesteś w dołku, musisz czasem mieszkać w tanich i chujowych miejscach. Przeprowadzaj się i zmieniaj złe środowisko, jak tylko będziesz mógł. Nie warto siedzieć w gównie, tylko dlatego, ze cieplutko.

-nie bój się lokalsów.Ani imigrantów z innych krajów.Sieć społeczna jest wszystkim - jak poznasz jakichś ok znajomych miejscowych, czy z innych środowisk, i się trochę zaprzyjaźnisz - to będziesz miał łatwiej.

Chodź z nimi na piwo, jedzenie, grille - z języka się podszkolisz.

-nie poddawaj się.Miej jakiś cel (np odłożenie kasy, biznes). Często będzie tak, że będzie załamka - zero roboty, znajomych, długi, kłopoty. Emigracja to test determinacji.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odradzam UK. Drogie mieszkania (po 120-180 funtow za tydzien. Warunek: niezagrzybione, w dobrej dzielnicy). Kiepskie zarobki, kiepskie perspektywy ksztalcenia (trzeba slono placic za edukacje). Lepiej Niemcy. Jak chcesz cos wiecej wiedziec to wbijaj na pw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, że odkopuje, nie mogę jeszcze wysyłać PW. @bernevek chciałbym popracować za granicą jako kierowca, narazie sama kat B. Mam doświadczenie w kierowaniu busami, jeździłem też w UK. Niemieckiego nie znam, angielski B1. Mógłbyś coś polecić? Gdzie się najlepiej skierować, aby nie trafić na pijące i ćpające towarzystwo? Jaka agencja? Jaki kraj najlepiej? POZDr

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@bulletproof Nie wiem, nie pracowałem nigdy przez agencję. Dołącz do grupy na FB i się zapytaj. Tam Cię dokładnie pokierują. Jaki kraj? Najlepiej Szwajcaria, bo dobre zarobki i niskie podatki. Jak uda Ci się znaleźć bez niemieckiego (co jest trudne) to spróbuj. Jak nie, to Niemcy. 

Edited by bernevek
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też nie pracowałem przez agencje, dlatego właśnie zapytałem. Zawsze miałem jakiś uraz do wyjazdu do pracy w DE, ale chyba teraz się przełamie i pojadę

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.12.2019 o 21:28, Frank89 napisał:

W tym rzecz że nie mam znajomości a jednak wiem że będę musiał za jakiś  dłuższy czas podjąć decyzję o wyjeździe chciałbym się jak najlepiej przygotować.

A język obcy na jakim poziomie najlepiej znać by móc się porozumieć?

Powiem ci tak byłem 6 tygodni w Holandii za które przytargałem do Polski 11 tys. Znajomość języka angielskiego na poziomie komunikatywnym(generalnie nieskładne zdania kali być, kali mieć) w zupełności wystarczają do porozumiewania się z holendrami lepiej niż 70% pracowników tam siedzących. Jeżeli nie masz zobowiązań w kraju i gówno pracę to 5x lepiej mieć gówno pracę za granicą. Znajomy z którym pracowałem a który pracował w holandii już w różnych branżach mówił, że to co teraz robiliśmy to było takie 2-3/10 czyli według niego. W Polsce w gównorobocie którą miałem na studiach się 5x bardziej namęczyłem. 

Edited by hatejoo
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Frank89 niezbędne minimum?

  1. Język, na poziomie komunikatywnym - byś mógł porozumieć się i móc pozałatwiać sprawy w urzędach, banku itd.
  2. Kwalifikacje - łatwiej znaleźć pracę i dostaniesz lepiej płatną.
  3. Oszczędności (tak na dwa miesiące) - na wypadek przestoju, zrobienia cię na kasie czy potrzeby ewakuacji.

Bracia dobrze radzą, możesz pierw wyjechać przez agencję, potem zacząć organizować sobie samemu.

Inne uwagi też są w punkt. Zero przywiązania, szukania "przyjaciół".

 

Jak się masz u kogo zaczepić, może być to lepsza opcja.

Jak najszybciej jednak przejdź na swoje. Pod żadnym pozorem nie pracuj też z znajomym(zwłaszcza jakby miał być twoim przełożonym).

 

Poza radą:

W dniu 16.12.2019 o 21:40, Król Jarosław I napisał:

Samochód. 

Na początek jest to zbytek, dodatkowe koszta. Jeśli wyjedzie przez agencję, to zapewnią mu transport do i z pracy(tak jest w Holandii).

 

Drugi raz piszę ten post, przydałaby się opcja wróć(ctrl z). Czuję, że o czymś zapomniałem(wcześniej były 4 punkty).

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, bulletproof napisał:

@hatejoo co polecasz w Holandii w takim razie?

Cokolwiek na start, to może być wszystko tylko zaciśnij zęby i poznaj specyfikę pracy od środka potem jak chcesz to idź dalej. Może być zrywanie pomidorów, praca w fabryce, praca w magazynie to wszystko dość podobne. Generalnie z agencjami tam jest tak, że jak jedna robota ci sie nie podoba to ogarną ci kolejną. Zarobki w tych agencjach zwykle na poziomie 10-12 euro brutto. Ja często(po prostu wszystkie) robiłem soboty po lepszej stawce. Wszystko zależy od człowieka więc musisz wiele aspektów sam podejmować. Dla mnie taki wyjazd to nie problem(brak rodziny, nieliczni znajomi) Jeżeli bierzesz agencje to wymagaj odpowiednich warunków mieszkaniowych. Ja akurat miałem względnie spoko bo mieszkałem w domku, podłapałem kontakty i w razie czego u takiego znajomego jeżeli będę chciał wrócić to mam opcje pokoju do wynajęcia blisko Hagi. Generalnie różni są ludzie w domkach, ale praktycznie każdy sobie zapali maryśkę - chociaż ja trafiłem na normalnych którzy wychodzili z domu żeby nie smrodzić. Jedź, zobacz, spróbuj i sam wyciągnij wnioski. 

Edited by hatejoo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.