Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Kespert

IHRI - Chrześcijanie przed Jezusem Chrystusem

Recommended Posts

Poniższy tekst stanowi wyłącznie aktualny stan wiary, wiedzy i przypuszczeń osobnika zwanego tu Kespertem. Kto nie chce, niech nie czyta. Grozi utratą wiary.

Oczywiście, mogę się mylić (stąd tag "spisek").

 

W kilku dyskusjach już, Kespert przedstawiał pewne wnioski czy używał aluzji, odnoszących cię do chrześcijaństwa, ale nigdy nie napisał skąd się one wzięły. Więc dla zainteresowanych, poniższy tekst stanowi aktualny stan wiedzy i przypuszczeń, popartych kilkoma latami zastanawiania nad zagadnieniem.

 

Więc zaczynając od podstaw - Kespert nie jest katolikiem (cokolwiek w księgach parafialnych zapisano). Kespert jest chrześcijaninem.

Bo podąża za drogą wskazaną przez Chrystusa, a nie za drogą wskazywaną przez ludzi zwanych Kościołem.

A bardziej poprawnie - Kespert jest IHRI. Samozwańczo. Tak, jak zapisywali to "chrześcijanie przed Chrystusem".

 

Cofamy się odrobinę w czasie. Trzysta pięćdziesiąt mniej więcej lat p.n.e, jechała sobie kapłanka przez Europę, ale się jej zmarło.

Pochowano ją wraz z wszystkim co posiadała, a jakaś nieznana ręka napisała koślawo i szybko na jednym z dzbanów brązowych - skarbów zmarłej - "Póty czekaj, aż zmartwychwstaniesz".

Oczywiście, dziś nauka nazywa ją Celtką, Scytką, Vinca itd, ale nie nazwa się tu liczy - można ją znaleźć w necie jako "Damę z Vix".

Wyciągamy wnioski jak najbardziej logiczne - kapłanki podróżowały. Oczywiste :)

To były kobiety (być może mężczyźni też, ale na pewno - tu mamy kobietę). Wraz z religią IHRI - zmartwychwstania. Bardziej może poprawnie - że nie cali umieramy (dusza/reinkarnacja).

Konkretne tłumaczenie wędruje do Autora - https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/11/pare-uwag-o-napisie-na-kraterze-z-vix.html

Napis+6.jpeg

I chociaż nie zgadzam się z Autorem w wielu kwestiach, tego tłumaczenia akurat - moim skromnym zdaniem - dokonał poprawnie.

 

 

Trzysta lat później, podobna kapłanka przybyła do bardziej na południe położonego kraju - ale tu mężczyźni nie chcieli słuchać kobiety. Kobieta była przedmiotem domowym, a nie kimś do słuchania.

Problem.

Udała się więc do starszej "siostry" - Elżbiety, która przedstawiła jej swój plan - skoro nie chcą słuchać kobiet, damy im mężczyzn.

Tak więc ci mężczyźni, synowie kapłanek, mieli nauczyć się religii IHRI od matek, a potem przekazać ją innym.

 

Stąd Jezus kłócił się w świątyni z kapłanami jako dwunastolatek - przekazywał im to, czego sam uczył się już jako dziecko.

" Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie "

 

Stąd, Poncjusz Piłat, jako człowiek światowy, wiedział o co należy zapytać Jezusa. Nie było to oczywiście pytanie o "króla żydowskiego"; jak w apokryfach, Piłat wprost zapytał "czy jesteś Synem Bożym?", a Jezus odpowiedział "jam jest".

Czy jesteś z tych, co sami siebie nazywają Dziećmi Bożymi?

Tak więc, jako titulus damnationis nikt nie bawił się w rzeźbienie długiego napisu w trzech językach - jakiś podrzędny Rzymianin wyrył najkrótsze co zdołał, IHRI. Tytuł winy, powód śmierci. Zabawne że starzy malarze wiedzieli, że oryginalna nazwa IHRI to transkrypcja innego pisma, i zapisywali INRI z odwróconym N, połączonym z R - głoskowo to poprawniej brzmi. Ich następcy - kopiowali mistrzów.

Stąd też wziął się Iesus Nazarejczyk - aby dopasować do każdemu znanych literek, jakikolwiek wiarygodny tekst. A "król żydowski" to prawdopodobnie zasługa Konstantyna, aby władzę królewską powiązać z namiestnictwem Bożym. Stąd źródło Q jest tu jednoznaczne w nazewnictwie "król żydowski" - ale reszcie poszczególnych Ewangelii zdarzają się już odwołania do "Syna Bożego".

"Oryginalną" tabliczkę z Golgoty, w trzech językach, odnalazła w 325 r. n.e. św. Helena, cesarzowa, matka Konstantyna Wielkiego. Przypadek? - Nie sądzę ;)

 

Zabawne jest, jak widać w dzisiejszych wersjach Ewangelii, jak ponadpisywano w KK jedne wersy, zostawiając inne.

Odpowiedzieli mu Żydzi: «My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym» - Prawda.

Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: «Skąd Ty jesteś?» - Piłat wiedział skąd IHRI przybywali i gdzie mieszkają :) a Konstantynowskim skrybom wydawało się to nieistotne, więc zostawili.

Żydzi jednak zawołali: «Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi». - nie królem, a Synem Bożym, z ludu walczącego z Cezarem.

 

To w końcu król żydowski czy Syn Boży?

Jak ktoś ma jakieś wątpliwości niech przypomni sobie Credo. Co sam mówi co niedzielę: "Nazywamy się Dziećmi Bożymi, i nimi jesteśmy."

Dziś nazywamy się tak, jak Jezus - sami siebie nazywamy Synami Bożymi, Córkami Bożymi.

I nimi jesteśmy.

 

A bycie IHRI było równoznaczne ze sprzeciwieniem się Cezarowi - który akurat z tym ludem walczył.

Stąd IRowie.

Stąd ARIanie.

Nawet jak spojrzymy wstecz - może nawet ARIowie, czy IRańczycy.

Nawet kilkanaście setek lat później, w Polsce, aby ośmieszyć tych, którzy odrzucili boskość Jezusa, nazywali ich przeciwnicy pogardliwie - arianami.

 

To też tłumaczy, dlaczego Maria podróżowała z Jezusem.

Skąd się właściwie wzięła. Dlaczego nie przypisuje się jej jednoznacznie do żadnego z Plemion Izraela. Dlaczego apokryfy mówią, że w wieku 3 lat oddano ją do świątyni (ale do której już nie).

Dlaczego o Elżbiecie mówiła "siostra" - vide Dzieci Boże.

Maria - Miriam - MIR-JAM. Jam jest Pokojem. Brzmi znajomo imię...

W zasadzie inny wątek, ale co tam, z apokryfów o rodzicach Maryi:

Kiedy najwyższy kapłan odrzucił dar ofiarny Joachima, udał się on na pustynię, aby tam przez 40 dni pościć i modlić się o potomstwo. Wówczas we śnie ukazał mu się archanioł Gabriel i powiedział, aby udał się do czekającej na niego w Jerozolimie Anny, a Bóg obdarzy ich upragnionym dzieckiem. W tym samym czasie Anioł powiedział Annie, że urodzi córkę, o której będzie mówił cały świat i polecił, aby wyszła na spotkanie męża.

Czyli leczenie niepłodności kobiecej polegało na tym, że mąż udawał się na jakiś czas "na pustynię" z dala od domu, a wracając zastawał żonę brzemienną :) - to była dość powszechna praktyka wśród Słowian. Rzuca też światło na istniejący do dziś kult Matki-Polki, i szczególne uprzywilejowanie kobiet.

No i rzuca światło na "niepokalane poczęcie" - skoro Józef był podeszły w latach, Maria rozwiązała problem "tradycyjnie".

 

Stąd też takie pragnienie Kościoła Katolickiego, aby wszystkie pisma po chrzcie Polski - spalić, niszcząc zawarte w nich informacje jakie były różne wierzenia na terenach Słowian. Szczególnie - jedno z nich tkwiło kołkiem w gardle rzymsko-niemieckiego kościoła, i słowiańskiego rytu być może też. Stąd Mieszko I nie był poganinem, a był heretykiem; "był ślepy, ale otworzyły mu się oczy". A jako heretyk, nie mógł być kanonizowany po śmierci. Stąd, słowiański ryt jako "skażony u źródła" - musiał zostać zniszczony, bo nie mógł uznawać Jezusa za Boga w takim sensie jak KRK.

 

Stąd też taka popularność i szybkie rozprzestrzenianie chrześcijaństwa w Rzymie, szczególnie wśród Etrusków - bo to nie była nowa religia. To była nowa nazwa, istniejącej religii. Stąd nawet niektóre listy apostolskie szły do "wspólnoty". Jakiej, skąd, kto ją założył, kiedy, ile czasu istniała - na te pytania nie odpowiada się, bo w tamtych czasach skóra była droga, i nie zapisywano rzeczy "oczywistych" czy powszechnie znanych.

W drugą stronę, tego co było powszechnie znane, nie można było zbyt oczywiście fałszować, bo każdy krzyknąłby "kłamstwo" - stąd dość dużo się uchowało w Biblii. Jak chociażby Credo.

 

Powyższy wątek oczywiście nie wyczerpuje tematu nawet w drobnym stopniu, jako że cofa chrześcijaństwo zaledwie o 350 lat.

Można dalej dyskutować, na przykład zaczynając od "Modlitwy ślepca/Echnatona", z papirusu o tysiąc lat starszego od Chrystusa. Od historii Ozyrysa, Horusa, Mitry, czy innych. Ale to już temat na zupełnie inny wątek.

 

PS: Jeszcze raz powtarzam - nie mam na celu urażenie niczyich uczuć religijnych. Nie chcę objawiać jedynej prawdziwej wiary, bo mogę się mylić. Dlatego wszelką kulturalną dyskusję - zapraszam z otwartymi ramionami.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poezja religijna jest fascynująca myślałem, że dużo jej znam a jednak ciągle wymyślają coś nowego. Brakuje jeszcze reptilianów. Oczywiście nie wyśmiewam się tylko jestem pod wrażeniem możliwości ludzkiego umysłu.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Kespert said:

Stąd też taka popularność i szybkie rozprzestrzenianie chrześcijaństwa w Rzymie, szczególnie wśród Etrusków - bo to nie była nowa religia. To była nowa nazwa, istniejącej religii.

Nie wiem czy wiesz ale obecni wówczas wierzący w Jezusa nie nazywali siebie chrześcijanami tylko ludzie ich tak nazywali. Sami nazywali się eklezją - ciałem Chrystusa ( duchowym ).

 

Istotą wiary "chrześcijańskiej" nie jest nazewnictwo i nie to co się wydarzyło wcześniej przed Chrystusem ale to co dokonało się na krzyżu. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Wedy' czyli chyba najstarsze zapisane dzieje świata opisują, że nadejdzie czas kiedy ludzie na Ziemi zbłądzą i przez jakiś czas będą czcić zwłoki przybite do drewna. No i tak się stało.

 

O Arianach rozpisuje się też kilku historyków, jak choćby Steven Runciman. W 'Dzieje wypraw krzyżowych' poświęca im całkiem sporo miejsca doszukując się genezy owych wypraw i sięga kilka wieków wstecz opisując Arian jako bardzo liczną i coraz zapalczywiej zwalczaną przez KK grupę. Czy Arianie byli chrześcijanami i czy sami siebie tak nazywali można faktycznie się spierać bo nazewnictwo zmienia się dość szybko tworząc wiele pułapek.

 

Napisy runiczne odcyfrowane zostały przez Winicjusza Kossakowskiego, który również na yt pokazuje i objaśnia jak korzystać ze znaków, którymi posługiwali się Etruskowie i inni Słowianie, których również nazywano Ariami lub Arianami.

 

Nie wiem czy jakieś pisma Arian przetrwały, jeśli tak, chętnie bym poczytał ale wydaje mi się, że wszystko zostało spalone, a zostały jedynie fragmenty ze znalezionych przedmiotów jak wazy, talerze itp.

 

2 godziny temu, smerf napisał:

Istotą wiary "chrześcijańskiej" nie jest nazewnictwo i nie to co się wydarzyło wcześniej przed Chrystusem ale to co dokonało się na krzyżu. 

Nie chcę Cię urazić ale pierwsze co mi przychodzi do głowy po takim stwierdzeniu to 'egzekucja'. Nie było rozstrzelań, sznur był zbyt humanitarny a skazany miał cierpieć publicznie to przybijano do krzyża.

 

W sumie by się to nawet zgadzało patrząc z historycznego punktu widzenia. Wierzysz to zabijasz niewiernych i poprzez egzekucję, najczęściej spalenie ale miecz też może być, uwalniasz ich duszę żeby się oczyściła z grzechu niewiary. Na jakiś pokrętny sposób ma to sens.

 

Jeszcze raz @smerf to tylko moje zdanie i nie mam zamiaru Cię obrazić.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Kespert napisał:

Bo podąża za drogą wskazaną przez Chrystusa, a nie za drogą wskazywaną przez ludzi zwanych Kościołem.

Czy mógłbyś mi w prostych słowach wyjaśnić czym to się różni?

 

Co do całości tekstu to szacun za dociekliwość bo czuć tu pasję, mnie bardziej interesuje doświadczanie jako jedyna wg mnie przeciwwaga do rozumienia i wiary.

Zauważyłem, że budowanie kolejnych teorii czy logicznych ciągów odsuwa mnie od życia jako sensualnego doświadczania.

Myślę na swoje potrzeby, że daliśmy się zwieść intelektowi, który przejął tak dużo obszarów, że straciliśmy zdolność przeżywania życia takim jakie jest a w związku z tym i radości z istnienia.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, Cortazar said:

Jeszcze raz @smerf to tylko moje zdanie i nie mam zamiaru Cię obrazić.

Nie obrażasz mnie.

 

9 hours ago, Cortazar said:

Nie było rozstrzelań, sznur był zbyt humanitarny a skazany miał cierpieć publicznie to przybijano do krzyża.

Mi bardziej chodzi o duchowe znaczenie tego zdarzenia.

9 hours ago, Cortazar said:

Wierzysz to zabijasz niewiernych i poprzez egzekucję, najczęściej spalenie ale miecz też może być, uwalniasz ich duszę żeby się oczyściła z grzechu niewiary.

Nie jest to zalecane, w prawdziwym chrzescijanstwie wobec niewierzących nie powinna być stosowana jakakolwiek przemoc. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Abstrahując od głównego posta, bo wiele poruszonych w nim wątków jest zbyt rozmytych i niedomówionych, aby podjąć jakąś sensowną polemikę, to rodowód chrześcijaństwa sprzed narodzin Jezusa jest również potwierdzony w ,,mainstreamowej" historii, min. w rękopisach z Qumran. Jezus najprawdopodobniej był esseńczykiem, zaś nauki które głosił zostały mu wpojone przez innego nauczyciela ze wspólnoty. Samą działalność esseńczyków na terenie Izraela datuje już od 200 roku p.n.e., tak więc Jezus był jednym z wielu, który akurat trafił na dobry moment i czas wśród Izraelitów, co zaowocowało powstaniem ogólnoświatowego kultu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehh, jak dla mnie religia(jakakolwiek) to bajki, jak się w to wczytać to stek bzdur wychodzi(szkoda mi czasu na analizy tego typu) - jak ktoś w to wierzy to niech wierzy, koło huja mi to lata pod warunkiem że ten ktoś nie lata do mnie z pismem "śfiętym" i mi nie nagabuje że ja muszę gdzieś tam chodzić i w coś wierzyć :)

To tak jakby książka do matematyki była inna w Afryce, inna w Europie, jeszcze gdzieś tam w Australii inne pierdololo ktoś by sobie powypisywał - ten brak spójności mi wystarczy, reszta to już tylko kolejne gwoździe do trumny tego typu teorii że niby "Buk" to napisał bądź kogoś tam natchnął.

Zalecam kanały na yt jak kogoś interesują kwestie wiary:

https://www.youtube.com/channel/UC-Q7kWPVNqMsCyy4ZgGE6MA

https://www.youtube.com/user/TeapotPilot

Pozdrawiam

Edited by Bohun

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety, spora część treści w tym wątku to ekstremalnie słabe merytorycznie turbosłowiaństwo.

 

Oczywiście, w chrześcijaństwie są co najmniej "wątpliwe" treści. Ale krytyka tych treści nie powinna polegać na tym, że "odlatuje" się w stronę turbosłowiaństwa, którego głównym budulcem jest rozmijanie się z prawdą i wprowadzanie odbiorcy w błąd.

 

BTW Jeżeli ktoś nie jest w stanie się zorientować, że turbosłowiaństwo to grubymi nićmi szyta nieprawda, to raczej brakuje mu potencjału do zajmowania się historią i powinien zająć się czymś innym.

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, icman napisał:

Czy mógłbyś mi w prostych słowach wyjaśnić czym to się różni?

Pierwsza i podstawowa różnica, którą co niedzielę powtarza się w kościołach: "Nazywamy się Dziećmi Bożymi, i nimi jesteśmy".

Jakże więc wśród dzieci jednego ojca, może być hierarchia, biskupi, papieże? Wspólnoty na początku prowadzili "pierwsi pośród równych" - zwykli ludzie. Do tego właśnie próbował wrócić Luter, i reformacja.

Drugie co z tego wynika, to człowieczeństwo Jezusa, czyniące modły zanoszone do Niego - bałwochwalstwem, czczeniem kreacji zamiast Stwórcy/Ojca. Pierwsi modlili się "do Ojca, jak nas nauczył Jezus" a nie "do Jezusa".

 

4 godziny temu, icman napisał:

straciliśmy zdolność przeżywania życia takim jakie jest a w związku z tym i radości z istnienia.

Jesteśmy Tu i Teraz. Sam ten fakt, czyż nie jest cudowny i zachwycający?

Wywalając z NT tzw. źródło Q - czyż nie taki przekaz pozostaje?

 

3 godziny temu, Throgg napisał:

wiele poruszonych w nim wątków jest zbyt rozmytych i niedomówionych, aby podjąć jakąś sensowną polemikę

Przepraszam, i zdaję sobie sprawę że kompletny tekst zapełniłby kilka opasłych monografii. Skupiłem się więc na "łebkach", wybiórczo.

3 godziny temu, Throgg napisał:

rękopisach z Qumran. Jezus najprawdopodobniej był esseńczykiem

Samo istnienie esseńczyków jest ostatnio poddawane w wątpliwość, nie mówiąc już o próbach usystematyzowania ich działalności czy wierzeń.

Natomiast rękopisy z Qumran to temat na osobną wypowiedź, także z tagiem "spisek" - kradzieże zwojów, szantaż "kupcie albo ujawnimy treść", siedzenie na gotowych tłumaczeniach po 25 lat i więcej przed publikacją, klejenie taśmą klejącą, czy finansowanie badań przez Rockefellerów - wiele się nad tymi zwojami zdarzyło, i nie wiadomo ile z tych "nieprawomyślnych" przeżyło swoje odczytanie.

https://dziennikpolski24.pl/bitwa-o-qumran-nadal-trwa/ar/1500184

 

Odnośnie wypowiedzi @HodowcaKrokodyli: http://apologetyka.org/bledy-logiczne/

Etykietowanie epitetami o znaczeniu domyślnie pejoratywnym.

Twierdzenie w postaci "my mamy drobne błędy, ale wy....".

Teza jako dowód.

I na końcu ulubione: argumentum ad personam - za Schopenhauerem: "ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną".

Edited by Kespert
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Kespert napisał:

Odnośnie wypowiedzi @HodowcaKrokodyli: http://apologetyka.org/bledy-logiczne/

Etykietowanie epitetami o znaczeniu domyślnie pejoratywnym.

Twierdzenie w postaci "my mamy drobne błędy, ale wy....".

Teza jako dowód.

I na końcu ulubione: argumentum ad personam - za Schopenhauerem: "ostatni sposób nieuczciwej argumentacji, stosowany, gdy wszystkie inne sposoby zawodzą i nie ma szans na wygranie sporu argumentacją merytoryczną".

Nie interesuje mnie użeranie się z turbosłowianinem. Jest rzeczą oczywistą, że turbosłowiaństwo opiera się na systematycznym rozmijaniu się z prawdą i produkcji bzdur mających udawać dowody. To jest de facto sekta pseudo-historyczna, która uprawia propagandę opartą o fałszowanie historii.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, HodowcaKrokodyli napisał:

To jest de facto sekta pseudo-historyczna, która uprawia propagandę opartą o fałszowanie historii.

Czytałem gdzieś, że sporo "w tych kręgach" podstawionych aktorów, którzy przemycają między wierszami treści komunistyczne oraz antykościelne - ogółem, służą sabotażowi.

Z drugiej strony, z Polski pochodzi najstarszy na świecie wizerunek wozu kołowego, są też badania potwierdzające, że nasi bezpośredni przodkowie bytowali tutaj długie tysiące lat. O ile osobiście nie daję ni grosza wiary panom z youtube, o tyle również nie wierzę, że byli sobie słowianie, dłubali patykiem w gównie a Rzym ich omijał, aż znienacka Mieszko się ochrzcił i nastała cywilizacja.

Wiem, że nic nie wiem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Bonhart napisał:

Czytałem gdzieś, że sporo "w tych kręgach" podstawionych aktorów, którzy przemycają między wierszami treści komunistyczne oraz antykościelne - ogółem, służą sabotażowi.

 

Podobno Turbosłowiaństwo miało pierwotnie swoje korzenie w kręgach komunistycznych, SB-eckich, rusofilskich i zaciekle antyklerykalnych.

 

Stąd taki nacisk na złowrogich "Niemców", za to Rosjanie i Ukraińcy to według tych kręgów raczej "bracia Słowianie". Oni tego nie mówią wprost, pewnie wielu jest za mało rozgarniętych, aby zdać sobie z tego sprawę, ale krzewią panslawianizm - ideologię sprzyjającą najbardziej Rosji.

 

Natomiast niezależnie od korzeni, oni kłamią, oszukują na potęgę. Przedstawiają jako "dowody" rzeczy wyssane z palca, przypadkowe podobieństwa nazw i tym podobne. Brak dowodów tłumaczą jakimś wielkim spiskiem Kościoła i Niemców.

 

Teraz, Bonhart napisał:

o tyle również nie wierzę, że byli sobie słowianie, dłubali patykiem w gównie a Rzym ich omijał, aż znienacka Mieszko się ochrzcił i nastała cywilizacja.

A kto mówi, że dłubali patykiem w gównie? Nie dłubali, Mieszko miał regionalnie znaczące i sensowne państwo jeszcze przed chrztem. Niestety, niektórzy by chcieli wielkiego imperium lechickiego, które walczyło z Aleksandrem Wielkim i Cezarem, a ponieważ nie daje im tego prawdziwa historia, to sobie to dopowiadają zmyślaniem. Takie mitomaństwo.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Kespert

Ja przede wszystkim z chęcią zobaczyłbym rzeczony napis na kraterze.

Do tej pory znalazłem jedynie:

 

IMG_1197.JPG

1280px-Crat%C3%A8re_de_Vix_0016.jpg

799px-20120817_Vix_krater_lid.jpg

 

W którym miejscu są umieszczone runy?

 

@HodowcaKrokodyli

Tam na stronie są ciekawsze kwiatki jak chociażby:

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/06/alexander-wielki-by-sowianinem.html

 

Wszelkie tego typu środowiska wydają się być mocno zinfiltrowane przez wywiad rosyjski.

O ile brak "poszanowania" dla wszelkich bankierskich typów spod ciemnej gwiazdy jest całkowicie normalny, o tyle traktowanie Putina jako światłego przywódcy, stojącego w opozycji do zgniłego Zachodu znacznie ogranicza krąg ewentualnych podejrzanych, jaki by ten Zachód nie był.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Bonhart napisał:

Czytałem gdzieś, że sporo "w tych kręgach" podstawionych aktorów, którzy przemycają między wierszami treści komunistyczne oraz antykościelne - ogółem, służą sabotażowi.

W każdej grupie, zawsze znajdą się zarówno agenci wpływu - o ile ktokolwiek ma z tego zysk - jak i kompletne oszołomy.

 

Godzinę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Podobno Turbosłowiaństwo miało pierwotnie swoje korzenie w kręgach komunistycznych, SB-eckich, rusofilskich i zaciekle antyklerykalnych.

Tak zwana teoria autochtoniczna zaczęła się formować kilkadziesiąt lat przed rewolucją rosyjską, czy komunizmem... Nie mówiąc o SB.

Godzinę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Stąd taki nacisk na złowrogich "Niemców", za to Rosjanie i Ukraińcy to według tych kręgów raczej "bracia Słowianie".

Korygując nieco, dyskusja znana jako auto-allo (autochtoni vs allochtoni), zaczęła się mniej więcej w połowie XIX w. Tak jak jedna strona otrzymała potężne wsparcie Rosji, szczególnie w zaborze rosyjskim (vide panslawizm), tak druga strona otrzymała potężne wsparcie miłujących pokój i prawdę historyczną Niemców, którzy tylko przypadkiem okupowali w tym czasie tereny Polskie, i tylko przypadkiem popierali tak zwany "pangermanizm".

Oczywiście, ofiarą tego sporu jest prawda historyczna.

 

Godzinę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Oni tego nie mówią wprost, pewnie wielu jest za mało rozgarniętych, aby zdać sobie z tego sprawę

Godzinę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

sobie to dopowiadają zmyślaniem. Takie mitomaństwo.

Godzinę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Natomiast niezależnie od korzeni, oni kłamią, oszukują na potęgę. Przedstawiają jako "dowody" rzeczy wyssane z palca, przypadkowe podobieństwa nazw i tym podobne. Wszystkie dowody tłumaczą jakimś wielkim spiskiem Putina i Rosjan.

Pozwolę sobie nie zmieniać dyskusji w licytację epitetów, wyzwisk i osobistych wycieczek.

Zapytam tylko - jak ci "komuniści" przez ostatnie 12 tysięcy lat fałszowali zwłoki, że badania DNA wskazują na teorię autochtoniczną?

 

Godzinę temu, Ancalagon napisał:

W którym miejscu są umieszczone runy?

Waza została odnaleziona w stanie spłaszczonym niemal na naleśnik opadającymi kamieniami - dostęp do dokumentacji jest niemożliwy dla laika. To co widać na zdjęciach to dużo późniejsza, któraś z rzędu rekonstrukcja. Flexem, sądząc z wyglądu... Albo czas i tlen zrobiły swoje; tak samo ULFBRECHTów raczej nie da się już odczytać.

Natomiast ja opieram się na pracach, które między innymi można znaleźć na stronach http://www.laits.utexas.edu/ironagecelts/vix.php

http://www.laits.utexas.edu/ironagecelts/vixkrater.php

A że pochodzą z 1985r. to raczej nikt się wtedy nie bawił w "internetowe trolle".

Prawdopodobnie z tego samego źródła co UoT, korzystała Janina Rosen-Przeworska.

Godzinę temu, Ancalagon napisał:

Tam na stronie są ciekawsze kwiatki jak chociażby:

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/06/alexander-wielki-by-sowianinem.html

Wszelkie tego typu środowiska wydają się być mocno zinfiltrowane przez wywiad rosyjski.

Dlatego pisałem, że z Autorem tłumaczenia w wielu kwestiach się nie zgadzam.

A co do wywiadu rosyjskiego - oczywiście jest to prawda, tak samo jak przeciwną stronę mocno infiltruje i wspiera wywiad niemiecki.

Dyskusja allo-auto od czasów pod zaborami, jest ofiarą wykorzystania jej do celów politycznych...

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ancalagon napisał:

"Alexander Wielki był Słowianinem"

 

Tak, właśnie o tego typu debilizmach mówię. :)

 

To jest mitomania, chora potrzeba przypisania sobie wielkości.

 

" Całe generacje historyków próbują nam wmówić jednak przeciwieństwo tego faktu robiąc z niego na silę Greka." - jak to u Turbosłowian, jest gadanina o spisku, zmowie, etc.

 

" Oznacza to również, że największy wódz starożytności Aleksander Wielki był Słowianinem i gdybyśmy nagle przenieśli się o te 2300 lat wstecz, to moglibyśmy, jako Polacy, porozumieć się z nim swobodnie w naszym ojczystym języku." - jak widać gość nie rozumie, jak zmienia się język na przestrzeni lat. Z naszymi rzeczywistymi przodkami sprzed kilkuset lat nie moglibyśmy porozumieć się swobodnie.

 

Potem następuje klasyczne dla Turbosłowiaństwa wciskanie kitu i zmyślanie, upozorowane na jakąś analizę dowodów. W rzeczywistości jest to próba ogłupienia odbiorcy, poprzez zasugerowanie, że na coś są dowody, podczas gdy w rzeczywistości ich nie ma.

 

Cytat

Wszelkie tego typu środowiska wydają się być mocno zinfiltrowane przez wywiad rosyjski.

O ile brak "poszanowania" dla wszelkich bankierskich typów spod ciemnej gwiazdy jest całkowicie normalny, o tyle traktowanie Putina jako światłego przywódcy, stojącego w opozycji do zgniłego Zachodu znacznie ogranicza krąg ewentualnych podejrzanych, jaki by ten Zachód nie był.

 

Trudno powiedzieć, bo trudno odróżnić wpływ rosyjskiego wywiadu od zwyczajnej głupoty, a także od popłuczyn post-komunistycznych.

 

Natomiast z całą pewnością, jeżeli komuś się wydaje, że Putin jest świetnym przywódcą, to jest z nim coś nie tak - w ten czy inny sposób. Polecałbym takiej osobie przyjrzenie się temu, jak wygląda w Rosji sprawa islamu i mafii przybyszów z Kaukazu.

 

BTW Z drugiej strony, my w Polsce mamy mnóstwo propagandy anty-rosyjskiej, szczególnie w kontekście konfliktu na Ukrainie, która przegina w kierunku anty-Putinowskim.

 

 

 

 

Edited by HodowcaKrokodyli

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By DOHC
      Witajcie! Krótka lecz mam nadzieję pouczająca historia z dziś. 
       
       Ale najpierw o sobie. Pracowałem parę lat w Polsce, trochę za granicą. Ostatnio mniej czasu przebywałem w granicach naszego państwa, niż byłem na miejscu. Obecnie jestem tu, gdyż wróciłem, mam wolne i dużo spraw do zrobienia, których nie zrobię będąc na obczyźnie. Obecnie stacjonuję w tzw "domu rodzinnym"... Tymczasowo.
       
      Mój stosunek do religii - wyjebane na wszelkich bogów i religie. Nie palę kościołów, meczetów, odnoszę się do każdego człowieka z szacunkiem, pod warunkiem że dostaję to samo. Pracowałem z wieloma nacjami oraz kolorami skóry. Jednakże moje podejście do ludzie nie oznacza, że inni stosują takie wartości życiowe jak ja. Niestety.
       
      Bez dwóch zdań nie uczęszczam na żadne religijne eventy, gdyż nie utożsamiam się z żadną z nich. Siłą wcielili mnie do katolicyzmu, co miało poważny wpływ na pierwsze dwie dekady mojego życia, i był to wpływ negatywny, destrukcyjny, zwłaszcza że pochodzę z ultrakatolickiej rodziny.
       
      I tu się zaczyna akcja...
       
      Dziś zostałem "przywitany" przez jednego z rodziców takimi pejoratywnymi określeniami jak chuj i inne, usłyszałem też że mam wypierdalać z domu, oprócz tego padły słowa że moje auto zostanie spalone, i nie mam wstępu na teren posesji. 
       
      Dlaczego, co takiego zrobiłem że zostałem tak potraktowany? A no nie uczestniczyłem któryś raz w wydarzeniach religijnych odkąd wróciłem. Jeden z rodziców, który parę godzin wcześniej uczestniczył w tzw mszy świętej (hahaha kurwa...), który klękał przed żydem na dwóch skrzyżowanych deskach, który żarliwie się modlił a być może spożywał tzw ciało jezusa chrystusa, po powrocie z tegoż przybytku bez mrugnięcia okiem potraktował tak swojego syna. 
       
      Rozumiecie? Mógłbym być skurwysynem, złodziejem, pijakiem czy narkomanem, ale będąc czynnym katolikiem to nieważne - bóg rozgrzesza, wszystko jest ok.
       
      Nauka na dziś - ja i moje zdrowie jest najważniejsze, oprócz tego liczą się pieniądze, samochód i przyjaciele. Pierwsze - wiadomo. Drugie - bez tego byłbym uwięziony i zdany na łaskę bądź niełaskę innych ludzi. Trzecie - mogę się w każdej chwili spakować, i na parę razy pozabierać swoje rzeczy. I wyjebać na drugi koniec kraju, bądź poza jego granice. Po czwarte - mając takie osoby zawsze znajdzie się ktoś, kto przechowa część moich rzeczy jak choćby motocykl, którego nie mogę zabrać od tak do walizki i wyjechać. 
       
      Obecna sytuacja? Rozmawiałem z drugim rodzicem, wiem że tamten mnie kocha ale nie widzę tu przyszłości. Z dniem 28 lipca 2019 szukam własnego lokum, przynajmniej zdrowie i pieniądze to nie problem, bo bez tego bym sobie nie poradził.
       
      I apel do was - zastanówcie się dwa razy, zanim zgodzicie się być rodzicem chrzestnym (tzw kszesny) nieświadomego niemowlaka, bądź jako rodzic ulegniecie presji partnera życiowego bądź rodziny, teściów, społeczeństwa że maluszka "czeba okżcić". 
      Pozdrawiam wszystkich.
    • By SzatanKrieger
      Wczoraj miałem wesołe spotkanie rodzinne, na którym omawialem różne ciekawe rzeczy 😁
      Jedna z nich było to, ze moja babcia mówiła o swoich nieżyjących znajomych, braciach itd pokazując jakieś video z przed 10 lat.
       
      Ona caly czas mówiła, ze ten nie żyje tamten nie żyje itd.
      Na co ja "ale jak to nie żyją, nie powinno sie mówić, ze nie żyją tylko, że opuścili powłokę cielesną" ta sie odwróciła i spojrzała na mnie jakbym zabił jej pół rodziny.
      Potem mówię "przecież wierzymy w życie po śmierci, wiec oni żyją tylko w stanie ducha w niebie, jeśli mówimy ze ktoś umarł to oznacza, że zniknął/przepadł a oni przecież żyją ale w niebie"
      Dodam tylko, że babcia jest katoliczką i codziennie sie modli, chodzi do kosciola itp. Wiem, ze babci nie powinienem tak mówić no ale na litość boską albo wierzymy i nie płaczemy po zmarłych albo płaczemy i walimy scieme przed sobą i innymi, że wierzymy.
      Chyba mnie wyklneła 🤣
      Co zrobić, że lubię ludziom podważać ich dogamty
       
    • By Voqlsky
      Tak jak w temacie "dzieje się"  ANTY-LEWICOWY SPISEK KOMANDOSÓW W NIEMIECKIEJ ARMII UJAWNIONO (PL)
       
      KSK Kommando Spezialkräfte i  GSG 9 der Bundespolizei 
       
      https://www.focus.de/politik/deutschland/politik-die-verschwoerung_id_9879853.html
      https://www.uniter-network.de/en/
      http://www.taz.de/!5548926/
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.