Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

@Maszracius_Iustus

Myślałem, że to dosyć oczywiste. Pozwól, że wyjaśnienie będzie w formie pytania. 

Czy człowiek, który nigdy nie był szefem wie co siedzi w głowie szefa, gdy otrzymuje on prezent? Ja wiem.

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja uważam, że kartka to za mało. Jeżeli szef jest fajny to dobry alkohol też musi być. I tyle.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@gnukij1 i co dałeś szefowi?

Jaka jego reakcja?

Jak tam atmosfera w robocie po świętach?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Imbryk

Tak dałem prezent oczywiście.

Napisałem zgodnie z radą braci złota kopertę z własnymi życzeniami i kokardką. Dołożyłem od siebie do środka vouchery do kina, widziałem że przychodzi czasami :D

 

Po świętach zaczepił mnie, mówiąc że był bardzo pozytywnie zaskoczony, dziękując kilka razy,  gdyż to dla niego rzadkość, żeby dostać od pracownika prezent. Także wszystko wyszło na plus, atmosfera także :)

  • Like 9
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, gnukij1 napisał:

był bardzo pozytywnie zaskoczony, dziękując kilka razy,  gdyż to dla niego rzadkość

 

   Tak że bracia, fajny finał, szef szczerze zaskoczony i zadowolony, pewnie mu oko zmokło jak znam życie.

Wszystko fajnie, jeżeli mamy do czynienia z 'normalnym człowiekiem', który docenia takie gesty.

Sprawa się zmienia jeżeli mamy do czynienia z typem zadufanym w sobie, wtedy jest gorzej.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.12.2019 o 11:13, gnukij1 napisał:

Piszę w takiej nietypowej spraw

Chłopie, dobry whiskacz. To wystarczy za parę stówek, no chyba, ze gustuje w winach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Boromir napisał:

wystarczy za parę stówek

Ale gościu miał budżet 100zł, to cięzko.

A z kartką i biletami do kina zrobił gest w ramach budżetu, dobrze to rozegrał. 

11 godzin temu, Adolf napisał:

Sprawa się zmienia jeżeli mamy do czynienia z typem zadufanym w sobie, wtedy jest gorzej

Wtedy szukasz nowej roboty i choj z nim.

 

A prezent szefowi to fajny gest, nie ten szef to następny może docenić, kto wie.

 

P.S. Również gorzej gdy pracownik jest zadufany w sobie i mówi "w dupie go mam, biorę L4 i co mi chuj zrobi?"

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajna i rzadko spotykana w Polsce postawa.

Z pewnością utkwi to szefowi w głowie i będzie w Tobie widział nie tylko pracownika ale i normalnego człowieka.

Oby więcej takich zachowań to wszystkim będzie się żyło lepiej.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, gnukij1 napisał:

@Imbryk @Boromir Niby można by było dać alkohol, ale chyba najważniejsze było to, aby dać kartkę z życzeniami ;)

I cukierki ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 1/22/2020 at 7:51 AM, gnukij1 said:

Po świętach zaczepił mnie, mówiąc że był bardzo pozytywnie zaskoczony,

A więc to był dobry pomysł.

Założę się że, Tobie także było bardzo miło dać mu prezent.
Bardzo często więcej satysfakcji z prezentu ma darczyńca, a nie obdarowywany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Dworzanin.Herzoga
      Artykuł na: 
      https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/bezrobocie-w-polsce-bierne-zawodowo-polki-chca-pracy-ale-jej-nie-szukaja-dlaczego?utm_source=wykop.pl&utm_medium=link-5302015&utm_campaign=wykop-poleca
       
    • By EsteradThyssen
      Panowie witam szukam porady u was ,a mianowicie za jakiś czas będę pracował w pewnej nazwijmy to korporacji w dziale finansowym. Dodatkowo tam gdzie mieszkam nie mam możliwości zmiany tej korporacji na coś lepszego (pod względem finansowym, a pracować trzeba aby się utrzymać). Dosyć istotne…


       
      Jednakże w tej firmie będą pracowały m.in. (bo mężczyzn tutaj nie wymieniam) kobiety z zakresu dwadzieścia kilka lat po granice wieku emerytalnego w Polsce. Na pewno z tymi kobietami będę współpracował (np. przekazywanie danych do zestawień, tworzenie zestawień dla obydwu stron itp.).


       
      Wiedząc, że żyjemy niestety w dziwnych czasach (feminazizm, fałszywe oskarżenia o molestowanie seksualne/gwałt), a chcąc po prostu tam pracować i zarabiać hajs na wynagrodzeniu, mam bardzo wydaje się irracjonalne pytania tak aby się chronić przed szeroko pojętymi manipulacjami.


       
      1)      O ile moją przełożoną będzie kobieta to na Ty, mimo iż za pewne moja przyszła szefowa zaproponuje przejście na Ty (niby na zasadzie skrócenia dystansu) to i tak będę się zwracam per szefowo, per szefie. Jednakże co w wypadku innych pracownic, jeśli zaproponują przejście na Ty?? Skoro będę nowym pracownikiem za pewne zostanę przedstawiony innym pracownikom w tym tez kobietom w tej firmie.

      2)      Wiadomo jak są kobiety w firmie to i są niestety „ploteczki” pal licho, jeśli ploteczki będą w jakimś innym pomieszczeniu, do którego mój słuch nie ma dostępu i nie koliduje w tworzeniu przeze mnie zestawień i innych czynności pracowniczych. Jednakże co w sytuacji, gdy w pomieszczeniu na którym znajduje się m.in. moje stanowisko pracy pojawia się cyklon zwany ploteczki i osoby uczestniczące w ploteczkach kolidują w wykonywaniu czynności pracowniczych??. Jak mam się zachować ?? Siłowo i krzykiem odpada, wiadomo agresja rodzi agresję. Gdybym normalnym tonem powiedział, że „proszę państwa możecie mi nie przeszkadzać, ponieważ robię <opisuje po krótce czynność którą wykonuję>?” a może mam wziąć służbowy laptop i pójść do WC i tam robić te zestawienia. Co mi poradzicie ?? Może „zrobić sobie przerwę” i włączyć się do ploteczek (tu oczywiście odpowiadać zdawkowo i neutralnie przy kobietach)?!

      3)      Macie jakieś inne rady w tych relacjach zawodowych ??

      Powtórzę raz jeszcze „Dodatkowo tam gdzie mieszkam nie mam możliwości zmiany tej korporacji na coś lepszego (pod względem finansowym, a pracować trzeba aby się utrzymać). Dosyć istotne…”


       
      Gdyby było inaczej to był nie zakładałbym tego tematu jednakże chciałbym móc skupić się na pracy i zarabiać i tyle, a z kobietami w firmie mieć spokój iż współpraca zawodowa nie spali na panewce.

    • By Tomko
      Siemanko!

      Okres świąteczny się zbliża także wiadomo - wigilie firmowe. No więc i ja wpadłem na taką wigilię w swojej nowej pracy. Popiliśmy trochę alkoholu, pojedliśmy i koło 23 ludzie zaczęli się rozchodzić do klubów w rynku. Koło 1 w nocy ekipa się przeniosła już do ostatniego klubu, w którym zebrało się sporo osób. Był właściciel firmy, nasza nowa fajna ekipa "suicide squad" i ekipa, której nie znam. Generalnie z 20 lasek i może 10 kolesi. Tańce, dzikie pląsy, alkohol buzuje. Ja stoję sobie w płaszczu i popijam małe piwko - obserwuję co się dzieje. Nie miałem już ochoty się rozbierać, dobijać do szatni. Chciałem po prostu dopić i iść. Więc stoję sobie przy stoliku i barierkach po czym widzę, że podchodzi do mnie laska z naszej firmy. Powiesiła na barierce swój płaszcz i położyła na nim szalik. Odchodząc szalik spadł na ziemię, ona to widziała i odchodząc rzuciła do mnie tekstem - "zajmij się moim szalikiem". I zniknęła. Przez moment popatrzyłem na ten szalik, na salę i zawahałem się. Schyliłem się i podniosłem szalik wieszając go na barierce po czym pomyślałem sobie - "Tomko, co ty kurwa robisz?!". Wziąłem ten szalik i jebnąłem go z powrotem na ziemię pod nogi ludzi, którzy tańczyli. Dalej piłem sobie piwko a laska wróciła za jakiś czas, zebrała ten szalik i nic już nie powiedziała. 

      Panowie - nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, że to norma itp., ale wydaje mi się - z obserwacji paru kobiet w mojej firmie - że od pieniążków uderza im sodówka do głowy. Mieliście takie akcje, że jednak mając świadomość jak białorycerstwo wygląda, mimo wszystko podświadomie zrobiliście coś idiotycznego? Nie mówię tutaj o byciu dżentelmenem. Mówię o usługiwaniu. 
    • By leto
      Bracia! Mam taką sprawę. Postanowiłem sobie zrobić parotygodniowy odpoczynek od pracy, co by ogarnąć stresy itd. Nowa robota szykuje się pewnie nie wcześniej, niż w połowie stycznia, a ja siedzę i... mam już dość odpoczywania  Trochę mi nie służy nicnierobienie, a nie mam pieniędzy na to, żeby siedzieć miesiąc w górach i po nich chodzić, co bym w innych warunkach zrobił. Stąd też narodził się w mojej głowie szatański pomysł: zatrudnić się gdzieś za byle jakie pieniądze (naprawdę to nie gra roli czy 1000 czy 2500 miesięcznie), tylko po to, żeby nie ocipieć z nudów. Najchętniej praca stricte fizyczna - jakiś magazyn, coś takiego, nie wiem, kopanie rowów? (W grudniu/styczniu chyba budowlanka nie bardzo pracuje, nie?). Ot tak żeby oderwać myśli na jakiś czas, styrać się, popracować fizycznie, wrócić do domu zmęczonym i paść spać. Taka siłownia za którą nie musisz płacić, tylko tobie płacą. Z założeniem, że na parę tygodni.
       
      Gdzie się teraz takie coś ogarnia? Kiedyś, w zamierzchłych czasach mojej młodości, były jakieś agencje pracy tymczasowej. Nie wiem jak teraz działa ten rynek. Doradzicie coś?
    • By Morfeusz
      Czy Ukraińcy zabierają Polakom miejsca pracy? Niestety, z tego co widzę coraz częściej. Wykonują już, nie tylko mniej płatne prace fizyczne. Są wszędzie, w sklepach, spedycji, w handlu. Są kurierami, kierowcami tirów, sprzedawcami, itd. W weekend w lokalnym wielkim hipermarkecie, w centrum Polski, słyszę częściej w alejkach język Ukraiński, niż Polski. Przechodzień zapytany o drogę to Ukrainiec. Gość dostarczający sprzęt do domu ze sklepu - Ukrainiec, itd.  
       
      Ciekawy przykład. Rozmowa z 2 osobami o pracy w lokalnym zakładzie. Jedna z nich, nie dostała się do pracy, na sezon zimowy, do lokalnego, większego pracodawcy. Przedsiębiorca wolał sprowadzić, blisko setkę pracowników z Ukrainy. W większości młodych mężczyzn. Odmawiając pracy Polakom.
      Osoba, z którą rozmawiałem i tam pracuje, twierdzi, że Ukraińcy mają:
      Wyższą stawkę godzinową od Polaków, w tym zakładzie. Za takie same obowiązki. Zapewnione zakwaterowanie.  Dojazdy do pracy busem. Bezpłatny dostęp do pralni, itd.  
      Dlaczego Waszym zdaniem pracodawcy wolą zatrudniać Ukraińców, pomimo wyższych kosztów? Odmawiając jednocześnie miejsc pracy Polakom.  Czy Polacy jak na zachodzie, tak w Polsce, będą zawsze traktowani, jak ludzie gorszej kategorii?  Znów rośnie liczba Ukraińców pracujących w Polsce

      https://www.bankier.pl/wiadomosc/Znow-rosnie-liczba-Ukraincow-pracujacych-w-Polsce-7660949.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.