Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
wrotycz

Socjalizm tworzy ludzi samolubnych

Recommended Posts

34 minutes ago, tomekbat said:

A kapitalizm jakich tworzy, szczodrych altruistów, czy samolubów którzy kombinują i robią na siebie?

Altruistów, którzy pracują na siebie. Ludzi, którzy odwzajemniają przysługi a nie żądają "praw" (czytaj: przywilejów).

 

34 minutes ago, tomekbat said:

Każdy system działa tak samo na człowieka.

Bzdura.
Gdyby tak było to by ludzie z socjalizmu nie uciekali. Jakoś nikt nie chciał emigrować do ZSRR a wszyscy z. To samo z PRL, z ChRL, i każdej innej ludowej republiki.

 

Nie każdy system jest taki sam i nie tak samo działa na człowieka.

 

34 minutes ago, tomekbat said:

Gdyby jeszcze mówić np o jakimś komuniźmie z ostrym dyktatorem, jak w Korei.

A znasz komunizm bez dyktatury?

 

 

Zacytuję Miltona Friedmana, który jest demonizowany przez pewne kręgi - pewnie dlatego, że głosił dla nich niewygodne prawdy:

 

Po pierwsze, istnieje takie przekonanie, że w pewnym sensie każdy kraj na świecie jest kapitalistyczny. Związek Radziecki jest kapitalistyczny. Każdy kraj na świecie ma duży kapitał pod swoja kontrolą, a prawdziwym pytaniem jest oczywiście organizacja, w której kapitał jest kontrolowany. W Związku Radzieckim jest ona kontrolowana przez państwo lub przez urzędników państwowych. Po drugie, rozmawiam od godziny, chciałbym rozmawiać z państwem od 10 godzin, w pełnej dyskusji na pewno się z państwem zgodzę; że kapitalizm nie jest wystarczającym warunkiem wolności. To warunek konieczny dla wolności. Nigdy nie mówiłem, że gdziekolwiek jest kapitalizm, tam jest wolność. Nigdy tego nie powiedziałem. Nigdy tego nie powiedziałem. Stwierdziłem coś przeciwnego. Gdziekolwiek była wolność, tam był kapitalizm. Kapitalizm jest warunkiem koniecznym dla wolności, ale nie wystarczającym dla wolności. Ponadto potrzebny jest stosunkowo szerokiego dostęp do kapitału i stosunkowo wolnego rynku. I znowu, relatywnie. Potrzebujecie konkurencji. Zwykle nazywam ją kapitalizmem konkurencyjnym, aby odróżnić go od pewnych rodzajów systemów, które były kapitalistyczne i miały wszystkie złe cechy, które opisują państwo. (źródło: Milton Friedman takes a question on slavery and colonializationfilm z tego wydarzenia - dla tych, którym się czytać nie chce)

 

Edited by wrotycz
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anatolij Fidosiejew, zbieg z ZSRR, wydał przetłumaczoną na polski książkę pod tytułem: "Zapadnia. Czlowiek i socjalizm". Twierdził w niej, że problemem socjalizmu nie są ludzie w nim działający, którzy są jego zdaniem rozsądni i inteligentni, ale system w jakim funkcjonują, który nie pozwala kierować się rozsądkiem i tym co najlepsze, ale tym co jest zgodne z aktualnie panującym centralnym planem. Ludzie bojąc się utraty władzy jaką w tym systemie mieli musieli postępować zgodnie z wymogami systemu.

 

Dla przykładu, pewien kierownik kołchozu z Leningradu wpadł pewnego dnia w rozpacz, ponieważ na ziemi należącej do tego kołchozu wyrosły ziemniaki, ale nie miał ich jak zebrać, gdyż brakowało mu rąk do pracy. Część ludzi wyjechało z kołchozu, a ci którzy zostali bardziej zainteresowani byli pracą we własnych przydomowych ogródkach niż na ziemi przy kołchozie. Rozwiesił w okolicy ogłoszenia, że potrzebuje ludzi do zbioru ziemniaków i na każde pięć zebranych worków płacił jednym workiem ziemniaków. Zgłosiło się sporo ludzi i ziemniaki zebrano błyskawicznie. W nagrodę za swoją inicjatywę dyrektor został zwolniony. Okazało się, że rozdanie worków z ziemniakami pracującym zawalało ogólnopaństwowy plan handlu ziemniakami oraz podarowane ziemniaki zwiększyły niezaplanowany wcześniej dochód tych ludzi. Ponadto inicjatywa dyrektora kołchozu osłabiała władze centralne i nie mogła być przez nie tolerowana. W gospodarce centralnie planowanej władza nad tym komu dać, a komu nie dać żywności, spoczywa w rękach centralnych planistów, a nie dyrektorów kołchozu.

 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

Libertarianizm rozumiem tutaj jako wolną amerykankę/ Dziki Zachód. Taka dżungla w formie nowoczesnej. Zjedz albo zostań zjedzonym przy czym każdy dostaje broń.

 

Godzinę temu, Ksanti napisał:

Libertarianizm brzmi jak utopia gdzie każdy sobie ufa, nikt nie jest chciwy oraz samo wszystko się zrobi bez regulacji prawnych.

Zgadzam się z tym, że nie rozumiesz idei libertarianizmu i jeszcze powielasz mity na temat tzw. Dzikiego Zachodu, który wcale taki dziki nie był. Polecam zapoznać się z poniższym tekstem Andersona i Hilla:

https://mises.pl/blog/2013/08/16/anderson-hill-amerykanskie-doswiadczenie-z-anarchokapitalizmem-dziki-zachod-nie-tak-bardzo-dziki/

 

Dowiesz się z niego, że na Dzikim Zachodzie ludzie spontanicznie i oddolnie sami się organizowali w celu utrzymania porządku, ochrony siebie oraz swojego majątku, a wskaźnik przestępczości nie różnił się zbytnio od nowojorskiego. Nie bez przyczyny wielu Amerykanów oraz emigrantów chciała się wtedy osiedlić w tamtych rejonach.

 

Życzę udanej lektury:)

Edited by Krugerrand
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Quote

 

Zachód owego okresu postrzegany jest często jako miejsce niezwykle chaotyczne, gdzie szacunek dla własności i życia był niewielki. Nasze badania wskazują, że to przekonanie jest błędne: respektowano prawa własności i zachowywano porządek społeczny. Prywatne agencje zapewniały niezbędną podstawę do utrzymania zorganizowanego społeczeństwa, w którym chroniono własność i rozwiązywano konflikty.

 

Owe agencje często nie mogły być uznawane za podmioty rządowe, ponieważ nie dysponowały prawnym monopolem na „utrzymywanie porządku”. Bardzo szybko odkryto, że działania zbrojne to kosztowny sposób rozstrzygania sporów, co przyczyniło się do wprowadzenia tańszych metod (arbitraż, sądownictwo etc.).

 


Państwo to monopol na przemoc (podkreślone) a te agencje go (monopolu) nie miały, choc miały do niej (przemocy) prawo. Państwo jest potrzebne ze względu na tą jego najpierwszą i najważniejszą charakterystykę - posiada monopol na przemoc. W razie konieczności może tego prawa komuś (osobie)/czemuś (organizacji) udzielić ale wciąż to ono ma prawo nadrzędne i kontrolę nad tym. Jest to cecha ważna bo bez państwa krajem zaczną rządzić mafie. To, że państwo jest potrzebne, choć możliwie małe, udowodnił to Robert Nozick. To się nazywa minarchizm, nurt w libertarianizmie, o czym krótko i po polsku tutaj. Przykładem takiego anarcho-kapitalistycznego państwa, które w końcu zostało zawładnięte przez mafie jest Somalia.

Quote

Minarchizm (nazywany również minimalnym etatyzmem) jest libertariańsko-kapitalistyczną filozofią polityczną. Jest ona różnie definiowana przez źródła. W najściślejszym sensie utrzymuje, że państwo jest konieczne i że jego jedyną uprawnioną funkcją jest ochrona jednostek przed agresją, kradzieżą, naruszeniem umowy i oszustwem, a jedynymi uprawnionymi instytucjami rządowymi są wojsko, policja i sądy. W najszerszym tego słowa znaczeniu obejmuje ono również straż pożarną, więzienia, władzę wykonawczą i ustawodawczą, jako uprawnione funkcje rządowe. Takie państwa nazywane są na ogół państwami strażników nocnych.

 

Widać, że na dzikim zachodzie działał rynek i mądrość rynku wymusiła tańsze rozwiązania (pogrubione).

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@salt0

Nie zagłębiałem się w temat libertarianizmu zbyt mocno. Bazuje jedynie na tym co można przeczytać na wikipedii i co piszą w internetach. W zasadzie doczytałem, że są różne szkoły libertarianizmu. A wiadomo, ze każda strona próbuje przedstawić jakąś ideologie w jak najlepszym świetle, pomijając wszelkie negatywne aspekty. Na yt co chwila widzę, że gdzieś tam przewija się propaganda, że kapitalizm to siamto i ogólnie jest lekiem na całe zło a socjalizm to siamto i szatan wcielony. Jednak moim zdaniem prawda leży gdzieś po środku a rzeczywistość nie jest zero jedynkowa jakby chcieli wszelcy znawcy życia z internetu. Nawet ekonomiści nie są ze sobą zgodni, które z teorii jest najlepsza a są różne szkoły i stronnictwa, więc osobiście bałbym się mówić, że jest tylko jedna słuszna droga. @Ace of Spades zauważył, że socjalizmowi i lewicy zawdzięczamy poniekąd to, że jesteśmy w mniejszym stopniu niewolnikami pracy niż nasi przodkowie. Powstały prawa człowieka, ochrona pracowników, zniesienie pracy dla dzieci. A te rzeczy za czasów świetności kapitalizmu były nie do pomyślenia aby z tego zrezygnować. Robotnikowi ujebało rękę w fabryce przy jakiejś maszynie i do widzenia, następny. Życie w ciągłym ryzyku i braku stabilności, nie jest marzeniem większości ludzi. Kolega @wrotycz szuka kozła ofiarnego całego zła dzisiejszego świata w postaci socjalizmu. A młodzi dzisiaj po prostu lepiej kalkulują co się bardziej opłaca niż ludzie w poprzednich pokoleniach. Skoro stawiają bardziej na bezpieczeństwo i stabilizacje to znaczy, że tacy są z temperamentu i system co najwyżej mógłby im to utrudnić. Sam uważam tak w żartach, że jak ktoś lubi ryzyko niech idzie polować z dzidą do dżungli. Tam dostanie wystarczająco dużo emocji aby pobudzić swój mało reaktywny układ dopaminowy. Każdy system w skrajności jest patologią. Co przykładowo takie 500+ dla mnie jest tego przejawem bo wiadomo, że Sebixy i Karyny się mnożą na potęgę podczas gdy inteligentni ludzie nie są zbyt chętni do dziecioróbstwa. Rozwiązanie w teorii dobre ale bez rozsądnego systemu rozdzielenia dóbr tym co naprawdę potrzebują wsparcia jest bez sensu i tylko zmarnuje środki a dzieci z takiej rodziny wytworzą kolejną patologię. Najważniejsza inwestycja to zawsze inwestycja w kapitał ludzki bo to ludzie tworzą system ale patologiczne jednostki powinno się poddawać przymusowemu leczeniu. W rozsądnym proporcjach można połączyć kapitalizm z socjalizmem co działa w krajach bardziej cywilizowanych.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krugerrand Świetny kontekst historyczny, ta szczegółowa wiedza pozwala zobrazować koncepty dużo dokładniej. Od siebie tylko dodam w kontekście monopolu na przemoc, że są pomysły na to jak zdecentralizować ten monopol w dzisiejszych czasach tak, aby wszyscy byli bezpieczni i nie było wojen wewnętrznych, agresji i przemocy. Zresztą nie trzeba na nowo wymyślać koła, tylko ubrać w nowoczesność naturalne ludzkie tendencje: 

3 godziny temu, Krugerrand napisał:

na Dzikim Zachodzie ludzie spontanicznie i oddolnie sami się organizowali w celu utrzymania porządku, ochrony siebie oraz swojego majątku, a wskaźnik przestępczości nie różnił się zbytnio od nowojorskiego. Nie bez przyczyny wielu Amerykanów oraz emigrantów chciała się wtedy osiedlić w tamtych rejonach.

 

@Ksanti

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

osobiście bałbym się mówić, że jest tylko jedna słuszna droga.

   Ja też bym bał się tak powiedzieć, bo to nie jest prawda. Osoba myśląca w ten sposób to marionetka. 

 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

socjalizmowi i lewicy zawdzięczamy poniekąd to, że jesteśmy w mniejszym stopniu niewolnikami pracy niż nasi przodkowie. Powstały prawa człowieka, ochrona pracowników, zniesienie pracy dla dzieci.

   Konia zaprzęgniesz w chomąto i z zewnątrz oczywisty jest mechanizm wyzysku konia, ale koniu pracuje zadowolony i przyzwyczaja się do tego, że świat jest jaki jest. Człowieka zaprzęgniesz to się zacznie buntować, wyrywać i bronić. Dlatego, dla człowieka chomąto musi być bardziej sprytne, niewidzialne, mentalne. Tak, żeby się nie zorientował, że je nosi i grzecznie pracował. Cały system może być takim chomątem, w takiej sytuacji Kowalski pracuje zadowolony i przyzwyczaja się do tego, że świat jest jaki jest. 

 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

A te rzeczy za czasów świetności kapitalizmu były nie do pomyślenia aby z tego zrezygnować. Robotnikowi ujebało rękę w fabryce przy jakiejś maszynie i do widzenia, następny

   Do ochrony zdrowia pracujących nie potrzeba socjalizmu. Ryzyko jakie ponosisz w pracy jest zbywalne, to znaczy może je od ciebie odkupić firma ubezpieczeniowa, firmie medyczna itp, jest cały rynek chętny na przejęcie od Ciebie ryzyka za stosowną opłatą. Pod warunkiem, że rynek jest WOLNY i nie ma uprzywilejowanego prawnie państwowego MONOPOLISTY. Każdą osobę pracującą byłoby stać na wybranie własnego ubezpieczenia, jeśli nie byłaby zmuszana pod groźbą użycia przemocy do płacenia na rzecz MONOPOLISTY opłat ubezpieczeniowych dla ZUSu, USu itp, gdzie nie ma konkurencji o jak najlepsze zagospodarowanie tej składki. Dlatego ochrona zdrowia w naszym kraju tak wygląda, bo nie ma wolnego rynku, jest MONOPOLISTA, który nie ma żywotnego interesu w tym, żeby stworzyć jak najlepszy produkt, bo i tak jakoś to będzie, przecież nie ma alternatywy. Gdyby rynek składek zdrowotnych i ubezpieczeniowych był otwarty, to każdy by decydował za siebie i obywatel mógłby wybrać najbardziej satysfakcjonującą go ofertę. Tak jak w każdym sklepie porównywałbyś jakość i zakres usług w stosunku do ich ceny i zagospodarował swoimi pieniędzmi najlepiej jak potrafisz.

   

   Elementy socjalizmu świetnie sprawdzają się w przypadkach osób poszkodowanych przez los, biedniejszych, w potrzebie, niepracujących. Moim zdaniem Państwo powinno zapewniać bezpieczeństwo każdemu ze swoich obywateli.  Poza tym wolny rynek sam się organizuje do pomocy potrzebującym, szczególnie ludzie bogaci przeznaczają na cele charytatywne na prawdę masę pieniędzy. Swoją drogą zobacz co się dzieje z chorymi w naszym systemie. Płacimy i nie dostajemy opieki - na krytycznie ważne zabiegi często terminy są pośmiertne. Nikt nie ma w obecnym systemie żywotnego interesu w tym, żeby ratować Ci życie, dlatego cała służba zdrowia jest na odpierdol się. Jakby od jej jakości zależało jej istnienie, wtedy naturalna selekcja (wolny rynek) wyłoniłaby najlepsze, najskuteczniejsze rozwiązania w banalnie prosty sposób: ludzie nie płaciliby za coś, czego nie dostają. 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

 patologiczne jednostki powinno się poddawać przymusowemu leczeniu.

   Łatwo w ten sposób o patologiczny totalitaryzm.

 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:

W rozsądnym proporcjach można połączyć kapitalizm z socjalizmem co działa w krajach bardziej cywilizowanych.

 

   Tak. Zdefiniuj teraz "rozsądne proporcje", o to właśnie się cały czas rozchodzi w tym wątku :D

 

 

Edited by salt0
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

48 minutes ago, Ksanti said:

każda strona próbuje przedstawić jakąś ideologie w jak najlepszym świetle, pomijając wszelkie negatywne aspekty.

Nieprawda.

Tylko socjaliści komuniści, faszyści i inni lewicowi iści pomijają negatywne aspekty. W zasadzie to po tym można poznać, że ideologia jest oszustwem, że nie ma wad. Oczywiście w przedstawieniu jej promotorów.

 

47 minutes ago, Ksanti said:

Na yt co chwila widzę, że gdzieś tam przewija się propaganda, że kapitalizm to siamto i ogólnie jest lekiem na całe zło a socjalizm to siamto i szatan wcielony.

Nie kapitalizm a wolny rynek. Kapitalizm, jak objaśniał Friedman, jest tylko systemem ekonomicznym bez ideologii i ma zastosowanie zarówno w libertarianizmie (czy ogólniej w idei wolnościowej) jak i w socjalizmie (ogólnie w idei etatystycznej, totalitarnej).

 

55 minutes ago, Ksanti said:

Jednak moim zdaniem prawda leży gdzieś pośrodku a rzeczywistość nie jest zer- jedynkowa jakby chcieli wszelcy znawcy życia z internetu. Nawet ekonomiści nie są ze sobą zgodni, która z teorii jest najlepsza a są różne szkoły i stronnictwa, więc osobiście bałbym się mówić, że jest tylko jedna słuszna droga.

No tak, są ekonomiści, którzy chcą wolnego rynku (m.in. Adam Smith, Ludwig von Mises, Friedrich Hayek, Murray Rothbard, Milton Friedman) i są magicy (dosłownie, bo ich magiczne tezy, które się obala na kolanie są dokładnie takie - magiczne; m.in. John Maynard Keynes - ekonomiczny guru lewicy), George Soros, Jeffrey Sachs, Mateusz Morawiecki), którzy chcą, no właśnie nie wiadomo, ale ich hipotezy dawno temu zostały obalone ale są tacy co wciąż w nie wierzą. Wiara to właściwe słowo. Ja niestety z tych niewierzących. Dlatego muszę się podpierać teoriami. Naukowymi. A że słabo mi idzie po angielsku to się podpieram czasem polską literaturą. Zwłaszcza, gdy jest tak przystępnie napisana jak Dobry zły liberalizm. Stąd wiem co jest a co nie jest wartościowe, co jest nauką a co propagandą.

 

 

169731.jpg&f=1&nofb=1 

 

Jest nawet wersja dla dyslektyków.

 

 mqdefault.jpg

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, salt0 napisał:

Swoją drogą zobacz co się dzieje z chorymi w naszym systemie. Płacimy i nie dostajemy opieki - na krytycznie ważne zabiegi często terminy są pośmiertne.

 

Miałem okazję przebywać zarówno w kraju skrajnie kapitalistycznym (USA), jak i skrajnie socjalistycznym (Szwecja). Polska w swojej obecnej formie jest niby na rozdrożu tych dwóch systemów, ale przy dogłębniejszej analizie, stanowi swoistego mutanta systemów ideologicznych, będącym poza tym spektrum. Z jednej strony trzeba łożyć na publiczną opiekę zdrowotną, ale żeby podjąć jakieś sensowne leczenie, trzeba kierować się do prywatnych specjalistów za grube pieniądze. Nawet korzystając z opieki publicznej, bez stosownej liczby łapówek, nie można liczyć na sensowną opiekę. Czyli wychodzi, że płaci się nawet podwójnie, potrójnie. Niby jest system emerytalny, ale tak naprawdę jest to piramida finansowa, będąca legalnym narzędziem rozboju każdorazowej władzy. Niby jest państwowa edukacja, ale sami politycy uważają ją za gównianą i nic nie wartą (autentyczne słowa Balcerowicza, który stwierdził, że jak ktoś idzie na państwową europeistykę to jest sam sobie winien - źródła nie podam, bo było to zasłyszane na jego wykładzie).

 

Odnosząc się zaś do głównego wątku, to zadam kłam temu twierdzeniu, ponieważ z własnego doświadczenia, ciężko znaleźć bardziej życzliwych ludzi zarówno w USA, jak i w Szwecji. Oba państwa mają całkowicie dwie odmienne wizje co do swojego udziału w życiu obywateli i pomimo całkowicie różnych problemów związanych z poszczególnymi systemami, zarówno Amerykanie jak i Szwedzi, to ludzie bardzo przyjaźni i życzliwi.

 

To nie konkretny system tworzy ludzi samolubnych, zgryźliwych i nieprzyjemnych, tylko mnóstwo czynników historycznych, których poddawanie analizie, to zwyczajna strata czasu przy tak zawężonym temacie wątku.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krugerrand

Poczytam w wolnym czasie o Dzikim Zachodzie.

 

@salt0

Myślę, że niezależnie od systemu człowiek zawsze będzie niewolnikiem czegoś. Czy to finansowo, zdrowotnie, społecznie, emocjonalnie, systemowo itd. Generalnie nie wierzę w coś takiego jak wolność. Uważam, że to ładnie brzmiące bajeczki bo sama natura stworzyła człowieka niewolnikiem a co dopiero systemy społeczne. Jeśli jest ujowo to ludzie chcą chociaż trochę zredukować swój trud i cierpienie związane niekiedy z egzystencją. Stąd masa ludzi potrzebuje mieć ściśle ustalony harmonogram pracy, trybu życia, diety itd. Inaczej pojawi się stres, lęki, a nawet depresja. Do tego mało kto ogarnia multi-tasking a świat, który daje pozornie dużo wyborów i nie wiesz, która droga prowadzi do sukcesu a która do sromotnej porażki jest strasznie frustrujący. Jednym się poszczęści a drugim nie i jest totalna lipa. Ci pierwsi potem stygmatyzują drugich. Z drugiej strony czuć presje społeczeństwa czy otoczenia na robienie kariery, bycie tzw. zaradnym (rodzina, dom, drzewo, bąbelki) czy bogatym i jest to życie jak w niewoli ale psychicznej. Dlatego sprawdzone schematy i rozwiązania a nawet odgórne planowanie są potrzebne ludziom aby skupić uwagę na jednej rzeczy a nie martwić się o każdy aspekt egzystencji.

 

Co do ubezpieczeń jakoś dawniej na to nie wpadli. Odnośnie kultu pracy mój dziadek całe życie od małego ciężko pracował. Był uczony szacunku do pieniądza i ekstremalnego oszczędzania. Prowadził firmę z branży chyba budowlanej się na to mówi (dzisiaj mega nisza ale bardzo potrzebna) i za PRL już we wczesnych latach 80-tych mu się dobrze powodziło finansowo. Na starość mówi, że za dużo pracował, nigdy nie miał wakacji i że nic mu z tego nie przyszło. Generalnie  narzeka na to, że żył pracą a pieniądze nie odkupią straconego czasu. A potem i tak już mało co ma znaczenie z dóbr materialnych.

 

25 minut temu, salt0 napisał:

Elementy socjalizmu świetnie sprawdzają się w przypadkach osób poszkodowanych przez los, biedniejszych, w potrzebie, niepracujących. To moim zdaniem Państwo powinno zapewniać bezpieczeństwo każdemu ze swoich obywateli.

Zgadza się i tak to właśnie wygląda w krajach europejskich gdzie komfort życia jest nieporównywalnie wyższy niż w Polsce.

Tam ludzie apriori mają nastawienie do życia na luzie, że wszystko się ułoży a nawet jak powinie się noga to zawsze ktoś wesprze.

 

25 minut temu, salt0 napisał:

  Poza tym wolny rynek sam się organizuje do pomocy potrzebującym, szczególnie ludzie bogaci przeznaczają na cele charytatywne na prawdę masę pieniędzy.

No bogaci to chyba ostatni ludzie, którzy chcą pomagać. Oczywiście nie każdy ale trzeba sobie zadać pytanie w ilu przypadkach pomoc jest w ramach wyrównania nierówności społecznych a w ilu akcją marketingu społecznego aby polepszyć swój wizerunek PR. Propo tego to bardziej pojedyncze jednostki teraz dbają o środowisko i wspierają potrzebujących. Nawet została wykreowana moda idąca za potrzebami społecznymi na CSR gdzie kupując produkty część środków ma iść na cele społeczne.

 

25 minut temu, salt0 napisał:

Swoją drogą zobacz co się dzieje z chorymi w naszym systemie. Płacimy i nie dostajemy opieki - na krytycznie ważne zabiegi często terminy są pośmiertne. Nikt nie ma w obecnym systemie żywotnego interesu w tym, żeby ratować Ci życie, dlatego cała służba zdrowia jest na odpierdol się. Jakby od jej jakości zależało jej istnienie, wtedy naturalna selekcja (wolny rynek) wyłoniłaby najlepsze, najskuteczniejsze rozwiązania w banalnie prosty sposób: ludzie nie płaciliby za coś, czego nie dostają. 

Służba zdrowia w Polsce to patologia niewątpliwie.

Ale w Ameryce gdzie jest płatna wychodzi na to samo.

Bo masa ludzi nie ma nawet dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.

 

25 minut temu, salt0 napisał:

Łatwo w ten sposób o patologiczny totalitaryzm.

Gdzieś w Skandynawii bodajże Norwegia istnieje taki system odnośnie więźniów.

Podobno się lepiej sprawdza niż standardowe odsiadki karne.

A więźniowie są resocjalizowani i nie wracają już do poprzedniego życia.

 

25 minut temu, salt0 napisał:

Tak. Zdefiniuj teraz "rozsądne proporcje", o to właśnie się cały czas rozchodzi w tym wątku :D

To zadanie dla ekonomistów, zwykły Kowalski ma zbyt mały ogląd sytuacji i dostęp do danych czy czas i chęci aby to analizować. 

 

 

@wrotycz

Nie szanuję tego człowieka po tej akcji ze zgwałconą dziewczynką i księdzem.

Pamiętam z jego słów co tam kiedyś słuchałem to, że w Polsce mamy jakiś kapitalizm kompradorski.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, wrotycz napisał:

A znasz komunizm bez dyktatury?

Zawsze jest dyktatura - większość, Führer, proletariat, korporacje+banki.

 

2 godziny temu, salt0 napisał:
3 godziny temu, Ksanti napisał:

patologiczne jednostki powinno się poddawać przymusowemu leczeniu.

   Łatwo w ten sposób o patologiczny totalitaryzm. 

Totalitaryzm – system rządów oparty na obowiązującej wszystkich ideologii, w którym państwo w pełni kontroluje społeczeństwo i stara się nadzorować wszystkie aspekty życia publicznego i prywatnego na tyle, na ile jest to możliwe

Więc to nie totalitaryzm a świetny pomysł.

 

1 godzinę temu, wrotycz napisał:
3 godziny temu, Ksanti napisał:

ażda strona próbuje przedstawić jakąś ideologie w jak najlepszym świetle, pomijając wszelkie negatywne aspekty.

Nieprawda.

Tylko socjaliści komuniści, faszyści i inni lewicowi iści pomijają negatywne aspekty.

To samo robią tzw kapitaliści - albo bandyci z dużym kapitałem co chcą się nachapać na pracy dzieci i murzynów w Afryce albo ludzie którzy wierzą w korwinowskie bajki nie poddając tego analizie.

Socjalizm = kapitalizm - taki sam efekt. Komunizm nie wyszedł, kapitalizm tak samo - monopole wielkich firm.

Edited by Analconda

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ksanti napisał:
Cytat

Łatwo w ten sposób o patologiczny totalitaryzm.

Gdzieś w Skandynawii bodajże Norwegia istnieje taki system odnośnie więźniów.

Podobno się lepiej sprawdza niż standardowe odsiadki karne.

A więźniowie są resocjalizowani i nie wracają już do poprzedniego życia.

Sorki, masz rację. Źle zrozumiałem. 

 

1 godzinę temu, Ksanti napisał:
Cytat

Tak. Zdefiniuj teraz "rozsądne proporcje", o to właśnie się cały czas rozchodzi w tym wątku :D

To zadanie dla ekonomistów, zwykły Kowalski ma zbyt mały ogląd sytuacji i dostęp do danych czy czas i chęci aby to analizować. 

Co do szczegółów wprowadzania pomysłów w praktyce zgadzam się, ekonomiści, analiza danych mikro niezbędna. Jednak najważniejsza jest perspektywa. Możemy patrzeć na ten sam zestaw danych i w zależności od perspektywy widzieć chaos lub porządek:

 

   Pierwsze zawsze musi nastąpić planowanie strategiczne, drugie taktyczne, dopiero na samym końcu wdrożenie operacyjne. Zamiana kolejności w tej hierarchii lub pominięcie któregokolwiek kroku prowadzi do kiepskich rezultatów.

  

2 godziny temu, Ksanti napisał:

No bogaci to chyba ostatni ludzie, którzy chcą pomagać

   Generalizacja, prawdopodobnie nieprawdziwa. Fakt jest taki, że to oni wpłacają największy wolumen dotacji na cele charytatywne. Poszukaj w necie a znajdziesz. 

 

2 godziny temu, Ksanti napisał:

Służba zdrowia w Polsce to patologia niewątpliwie.

Ale w Ameryce gdzie jest płatna wychodzi na to samo.

Bo masa ludzi nie ma nawet dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej.

   Najlepszym przykładem funkcjonującego systemu ochrony zdrowia o założeniach wolnorynkowych jest ten w Lichtensztajnie. Poczytaj. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, wrotycz napisał:

A znasz komunizm bez dyktatury?

teoretycznie istnieje taka idea jak "wolnościowy komunizm" choć dla mnie to brzmi jak oksymoron.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 hours ago, Ksanti said:

Nie szanuję tego człowieka po tej akcji ze zgwałconą dziewczynką i księdzem.

Nie mam zamiaru cię przekonywać. Twój wybór wynikający, moim zdaniem z niezrozumienia sytuacji i kontekstu wypowiedzi.

Powiem tylko tyle - ja osobiści Lenina nie szanuję, był bandytą i mordercą. To samo Stalin, to samo Hitler ale ich przemyślenia są jak najbardziej istotne i byłbym głupi gdybym się na nich zamknął tylko dlatego, że czuje do nich antypatię, są moimi politycznymi przeciwnikami, wrogami. To jest bardzo emocjonalne i babskie podejście. Bardzo jin.

No ale skoro nie chcesz nie będę zmuszał. Może chociaż zapoznasz się z krótkim "wywiadem" z Ludwigiem von Misesem na temat 500+ i innych socjalistycznych dzisiejszych wynalazków w Polsce. "Wywiad" krótki, na podstawie książki "Ludzkie działanie" - jak najbardziej w temacie - co kieruje ludźmi w gospodarce socjalistycznej. Nie będę cię zmuszał do czytania całej książki ani nawet jego kompendium na temat socjalizmu z 1922 roku, pod tytułem, nomen omen, Socjalizm. Nawet ten wywiad wystarczy.

 

 

18 hours ago, Ksanti said:

Pamiętam z jego słów co tam kiedyś słuchałem to, że w Polsce mamy jakiś kapitalizm kompradorski.

Dokładnie tak. Jest to o tyle ważne, że kompradorski kapitalizm jest wynikiem naszego postkolonialnego położenia. Zarówno geograficznie jak i mentalnie. A oto krótka definicja.

 

Starsi, pamiętający jeszcze marksistowsko-leninowską politgramotę, mogą pamiętać również ten przymiotnik. Marksiści-leniniści określali nim tubylców w koloniach, którzy w zamian za wzorową kolaborację z kolonialną administracją, obdarzani byli przywilejami natury gospodarczej, tworząc dzięki nim niewielką enklawę bogatych tubylców, których marksiści-leninisci z przekąsem nazywali „burżuazją kompradorską”. W kapitalizmie kompradorskim - i to właśnie różni go w sposób istotny od zwyczajnego kapitalizmu, zarazem nieuchronnie gospodarkę polityzując - o dostępie do rynku i możliwości funkcjonowania na rynku decyduje przynależność do sitwy, której najtwardszym jądrem są tajne służby a w szczególności - wywiad wojskowy z komunistycznym rodowodem.*

 

Z definicji wyraźnie wynika zdradziecki charakter kompradorskiej burżuazji. Są to ludzie wyzuci ze skrupułów i cech narodowych, wykorzystujący swoich ziomków dla partykularnych, osobistych korzyści dawanych im przez okupanta w zamian za zdradę. Jest to charakterystyczne dla wszystkich społeczeństw postkolonialnych a Polska takim własnie jest od upadku ZSRR, który był klasycznym krajem kolonialnym. Nawet nie tyle ZSRR co Rosja, czy tam Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka, która była centrum ZSRR i wszystkich jego satelitów, z Polską Rzeczpospolitą Ludową włącznie. Stąd wszystkie problemy z tym związane dotykają i nas. Zresztą w warunkach komunizmu, wszystkie kraje stają się państwami skolonizowanymi bo są de facto okupowane, jak nie militarnie to ekonomicznie, jak np. Kuba, i dlatego wszystkich ich dotyczy "skolonizowana/postkolonialna" mentalność bo wszyscy są skolonizowani - kraje satelickie przez ZSRR, ZSRR przez RFSRR a RFSRR przez partię (a partia przez I sekretarza), która trzyma lejce armii i bezpieki żeby czasem ktoś nie próbował podskoczyć.

A czym są te kolonialne/postkolonialne cechy? Między innymi nieufność wobec swoich, chęć ich wykorzystania i służalczość wobec okupanta. Ci którzy się nie chcą podpisać pod lojalką wobec socjalistycznej władzy też sobie jakoś radzą a ich życie przypomina życie przysłowiowego (przysłowiowego, bo pańszczyzna nie do końca wyglądała tak jak się powszechnie uważa) pańszczyźnianego chłopa, albo niewolnika. Dla fornala przymuszonego do pracy na cudzym folwarku nie istnieje w ogóle problem, czy folwark ten prosperuje, czy podupada. To nie jego sprawa i żadnej dozy empatii on nie ma.

Życie pańszczyźnianego chłopa sprowadza się do swoistej gry, jaką prowadzi z dziedzicem. Gry, która ma mu zapewnić maksymalne korzyści przy minimalnych stratach. Z jednej strony wywinąć się od pracy, usunąć z oczu ekonoma, ukraść co tylko się da, z drugiej wykorzystać na ile się da dziedzica, wyegzekwować od niego swoje niewolnicze prawo do bezpiecznej klatki i regularnej karmy. W życiu niewolnika najbardziej się opłaca i najbardziej pożądane jest cwaniactwo. I tak własnie jest kształtowany przeciętny Kowalski/Schmidt/Fernández/Iwanow. Obywatel kraju społecznej sprawiedliwości widzi w swoim państwie nie wspólne dobro, ale wrogi sobie, wykorzystujący go folwark. Myśli tylko o tym, żeby nie dać się wykorzystać i jak najwięcej osobistych korzyści wyciągnąć; imponuje mu cwaniactwo i sam stara się być możliwie cwany.** Jeśli to nie jest samolubstwo, to ja nie wiem co jest.

 

 

Polityczny kapitalizm kompradorski

** Na podstawie "Myśli nowoczesnego endeka" Ziemkiewicza

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.