Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
fikakowo

Dziecko z kobietą borderline

Recommended Posts

Witam Panowie. 

 

Troszkę o mnie: Mam 20 lat i jestem teraz na 2 roku studiów. Jestem typowym romantykiem, który łatwo się zakochuje. 

 

Prawdopodobnie będę miał dziecko z kobietą borderline. Dalczego prawdopodobnie? Dlatego,że się puszczała na lewo i prawo, bywało, że za kasę z facetami z internetu i tak jakoś od 16 roku życia do końca 18stego.

Jak się poznaliśy? Przez badoo na seks(koneic stycznia 2019).

LUTY: Potem się spotykaliśmy jakieś 6 tygodni raz na tydzień niby nie jako para ale tak na luzie jako fwb (cały Luty). Niby fwb ale po pierwszym spotkaniu zaczeła do mnie mówic "miś", ""kotek" itd. więc też zacząłem. Mimo, że nie byliśmy oficjalnie w związku oficjalnie to tak się zachowywaliśmy. Seks był naprawdę super. Nie była to moja pierwsza dziewczyna jakby co.  Dziewczyna pisała do mnie przez caly czas 24H na dobę, a mimo to przyjeżdżała z łaską  raz na tydzień.

Kilka miesięcy później dowiedziałem się, że 'kotek' i 'miś' mówi do każdego. 

 

 POCZĄTEK MARCA: W końcu na sam koniec tej 6 tygodniowej znajomości, zaczęła się wykręcać od z góry umowionych spotkań w ostatniej chwili śmiesznymi nonstop tymi samymi wymówkami. Wkurzyłem się, więc powiedziałem, żeby sobie pojechała do kolegów (kiedy była u mnie widziałem, że piszą do niej). Dostała szału, bo stwierdziła, że sugeruje, że jest puszczalska, mimo że nie miałem tego na myśli (chociaż jest to prawda że jest puszczalska, ale najwyraźniej ją samą to boli jaka jest). Nie odzywała się pół dnia a wieczorem napisała, że sie pusciła z kolegą i wysłała zdjęcie jak wraca pociągiem. Powiedziała, że to przeze mnie wszystko.Zrobiła to na złość, bo myślała, że zasugerowałem jej puszczalstwo, chociaż mowiąc "jedz do kolegów" nie mialem tego na mysli. Strasznie mnie to zabolało, miałem sobie ochote strzelić w łeb. Powiedziałem, że zrywam kontakt z nią. Miała to w doopie. Za pół godziny, powiedziała, że jestem glupi, ze zrwyam kontakt a za kolejne pol godziny usłyszałem "przepraszam" (szok) co nigdy nie pada z jej ust. Zaczęła się żalić, że ma z tym problem od 15 roku (puszczalstwo, nimfomania) Przyznała, że w wieku 16 lat wyrżnęlo ją 100 facetów. Za pare dni pogodziliśmy się, ale dalej mnie to bolało bardzo. Nie przyjechała już do mnie bo dalej się wykręcala wymowkami, wiec nie wiem po co te przeprosiny. Zaczalem pisac z innymi kobietami bo wiedzialem, ze z niej nic nie bedzie, niestety nie wyszlo. Szlag mnie w koncu trafil z powodu tej dziewczyny jak mnie potraktowala i tego, że nie wychodzi z nowymi. Zacząlem sobie podcinac żyły i jej to wyslalem, wyśmiała mnie tylko i powiedziala ze jestem nienormalny, a w tym czasie swietnie sie bawila na imprezie z kolezankami.

 

KWIECIEN: Niedlugo przyznala, że spotkala sie teraz z 2 nowymi facetami (nie razem) i parą na seks ( miala 18 lat wtedy). Szlag mnie trafil znowu i ją zablokowalem na jakis czas.  Złapała mnie wtedy mega depresja przez tydzien z atakami lękowymi. 

 

MAJ; Jakoś stwierdziłem, że odnowie, z nią kontakt, ale ona już niechetnie chciała pisac, ale po 2 tygodniach sama chetnie pisala. Potem przyznałem, że wszystkie kobiety są takie same w seksie, co nie miało odniesienia do niej, ale zwieła to do siebie, bo pomyślała, że nie jest specjalna i zablokowala mnie. Ogólnie zawsze narzekala na kompleksy, wiec dlatego ją to zabolało. 

 

CZERWIEC: Stwierdziłem, że ją kocham, bo inaczej tego nie moglem sobie wytlumaczyc co mnie ciagnie do niej. Odezwalem sie na innym komunikatorze gdzie nie bylem zablokowany, pisala niechetnie. Puszczala sie na lewo i prawo w tym czasie. Zapomnialem dodac, że od dawna prowadzi konto na date zone, taki sex portal. Wrzucała regularnie nowe nagie zdjecia i filmy z obciągania facetom. Strasznie mnie to bolalo jak na to patrzylem. W koncu pojechala do Anglii do siostry na wakacje. 

Tam oczywiscie nie mogla sobie odpuscic seksu z angolem z badoo. Stwierdzilem, ze jade do jej matki póki ona jest w Anglii. Znalem tylko ulice, wiec szukalem domu po kolei. Szybko trafilem, jej matka mnie grzecznie ugościła a ja pokazalem co jakie zdjecia wstawia na portal i jak sie puszcza. Zrobiłem to jednoczesnie z troski o nią i na złość za to co mi robi. Matka powiedziala, że od jakiegos czasu znika z domu i nie chce mowic gdzie. Matka napisala, do jej siosty w Anglii o tym co robi, zrobili tam afera, a podobno szwagier wyszedl zdomu bo byl w takim szoku. Dziwczyna pisala do mnie zalamana, ze wszyscy wiedza, ale to tak zawsze jest, że pisze tylko jak czegos potrzebuje (teraz pomocy).

 

Dziewczyna  na drugi dzien wróciła do Polski, ze wstydu musiala nocowac 2 dni u 30 letniego kolegi. Nie obyło się bez seksu oczywiscie.  Kolejnego dnia miala nocowac u kolezanki ktora mieszka na tym samym osiedlu co ja. Zaproponowalem spotkanie. Zgodzila się. Wyszlismy wieczorem na dwor,fajnie sie gadalo a potem  zaczela mowic, że jest w ciąży, nie wierzylem, bo juz 3 raz mi robila taki żart, ale gadala o tym godzine, wiec w koncu uwierzylem( z ogromnym bólem).

Na spotkaniu caly czas mnie obmacywala, łapała za ramiona, barki, plecy klatke. Stwierdzilem, że ona chce się bzykac, wiec zaproponowalem, żebyśmy poszli do mnie (pod innym pretekstem niż seks). W domu siedziala sztywno, już zupelnie inne zachowanie niz na dworze. Nie chciała się położyć, kiedy jej to proponowalem kilka razy, ale w koncu to zrobila. Zaczalem ją całować po szyi, potem w usta i wiadomo co dalej. Z racji tego, że myślałem, że jest w ciąży, zalałem ją a ona jednocześnie dostała takiego orgazmu, że krzyczała. Po seksie powiedziała "dobrze, że mnie nie zalałeś i nie uwierzyłeś w ciążę' A ja po prostu zawału dostałem, ale z szoku nie potrafilem tego powiedziec i robilem dobra mine do złej gry.Na koniec sie przytulala i ja odprowadzie. Wszystko zaczelo sie dobrze ukladac. Kolejnego dnia spotkalismy się, ale już zaczela mnie inaczej traktowac i wyzywac dla zabawy i prowokowac. Nie wytrzymalem i dalem jej lekkego liscia. Odrazu poleciala do domu, po drodze probowalem przeprosci, ale nic nie dalo to.

 

LIPIEC Za 2 dni napisalem jej o tym, że ją zalałem. Mega sie poklocilismy. Oczywiscie wszystko moja wina jak zwykle. Przez 3 tygodnie nie dostawala okresu  aż w koncu zrobila test i wyszlo, że jest w ciąży. Szczerze nie miałem z tym problemu, bo ją kochałem i wrecz sie cieszylem. Zadzwonila do calej rodziny i powiedziala kto jest ojcem(ja) Ona byla zalamana, ale ja jej chcialem pomoc ze wszystkim.  Znowu zaczela pisac, byc miła no, ale pewnie dlatego że potrzebowala wsparcia. Stwierdziła, że chce zamieszkac ze mną i wynajac mieszkanie. Słabo mi ten pomysł pasował, ale stwierdzilem, że dla dobra dziecka moge. Za tydzien zerwala kontakt i jej znowu odwalilo bo rodzina jej afere zrobila. Powiedziala ze jzu nie bede ojcem i zabierze dziecko.

SIERPIEN Nie odzywala sie przez 3 tygodnie. Potem po pierwszym usg już normalnie ze mną gadala a potem za 2 tygodnie mnie zablokowala bo dowiedziala sie ze pisałem z jej siostrą w sprawie badan usg. Zablokowala mnie na 2 miesiace.

WRZESIEN Jestem zablokowany i nie chce mnie znac. Skontaktowalem nasze rodziny i pojechalismy do nich poznac sie. Rodzina była dla mnie bardzo miła i otwarta. Ona nie przyszla do nas i dostala szalu na wieść o tym, że mam przyjechać. Caly wrzesien kontaktowalem sie z jej siostra, żeby wiedziec co u nich sie dzieje w ogole.

 

KONIEC PAZDZIERNIKA Odblokowala mnie jak sie dowiedziala jaka jest plec dziecka. Pisalismy caly kolejny miesiac, bylismy razem u ginekologa, przyjezdzala do mnie, ja do niej pare razy. Wszystko dobrze sie ukladalo aż nagle znowu sie poklocila z rodzina bo cos jej zaczeli wypominac o ciąży a ona zaczela sie domyslac ze to ja nakablowalem jej matce jak sie puszczala w internecie, mimo że nie ma dowodow a ja sie nie przyznałem. Zerwala ze mna kontakt od 20 listopada  i do dzis nie piszemy. Znowu nie chce mnie znac i nie chce mnie jako ojca dziecka i tylko szantażuje. I tak to jest,że raz dobrze a raz jej odwala i zrywa kontakt. 3 raz mam takiego pierdolca. Dodam, że od pazdziernika znowu założyła konto na tym sex portalu (nie ma nagich zdjec) i na badoo siedzi 24 na dobe ale czy sie puszcza to nie wiem, prawdopodonie nie, ale 100% pewnosci nie mam. Ogolnie bardzo dba o dziecko, bo odrazu przestala pic i jarac, wiec puszczac  się może też. Testy DNA po urodzeniu obowiązkowo i mowi to nawet jej rodzina. Czuje tylko jeden wielki ból, bo znowu mi wbiła nóż w plecy, cały miesiac się nią opiekowałem i wszystko robiłem a teraz znowu kop w dupe od  niej i depresja. Jak sie tylko odewzie to odrazu kop w dupe ode mnie.

Edited by fikakowo
  • Like 1
  • Confused 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ta historia jest posrana jak mało która.  

1. Nie żeń się. Żadnych formalności, nie dawaj nad sobą żadnej prawnej przewagi. 

2. Testy DNA. Po tym opowiadaniu raczej mało prawdopodobne, żebyś ty był ojcem, ale zrobić musisz. 

 

  • Like 3
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chlopie, Ty potrebujesz pomocy adwokata/radcy prawnego, jak jestes z malopolski lub slaska, odezwij sie na prv, pomoge :)

 

Wszystko dla brata.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, alfa_sralfa napisał:

Chlopie, Ty potrebujesz pomocy adwokata/radcy prawnego, jak jestes z malopolski lub slaska, odezwij sie na prv, pomoge :)

 

Wszystko dla brata.

Niestety zupełnie inny region.  

Termin porodu jest na koniec marca wiec jeszcze 3 miesiące. Ona ma najwiekszy ból, dlatego że ma dziecko z kimś kogo totalnie nie szanuje i miała tylko do seksu. No i dlatego, że to moja wina , że jest w ciąży bo ją zalałem, no ale tak się kończy kłamanie że jest w ciąży. Jeśli okaże się że to moje, to podejrzewam, że będzie na zmiane miec ze mną dobry kontakt i potem zrywac w kółko, szantażować, nie dopuszczać do dziecka. Generalnie cała jej rodzina widzi jaka jest i są za mną, ale nie mają na nią wpływu. Nie wiadomo, czy dojdzie w ogole do tych badań DNA  bo nie wiem czy się na to zgodzi. A może nawet lepiej ich nie robić i po prostu bede siedział cicho, bo na chwilę obecną nie chce mnie jako ojca i w ogole znac. Alimenty oczywiscie chce haha no ale to typowe u kobiet. Pewnie się upomni kiedys i pojdzie do sądu i jesli to moje dziecko to będę sie meczyl z jej chorymi zachowaniami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Esmeron napisał:

Ta historia jest posrana jak mało która.  

1. Nie żeń się. Żadnych formalności, nie dawaj nad sobą żadnej prawnej przewagi. 

2. Testy DNA. Po tym opowiadaniu raczej mało prawdopodobne, żebyś ty był ojcem, ale zrobić musisz. 

 

Z tym żenieniem się to w ogole nie ma mowy bo ja dla niej jestem ostatnim facetem na ziemi, którego by chciała haha i mówie to absolutnie serio. Jestem dla niej nieatrakcyjny psychicznie bo wyszla cala moja słabośćprzez tą chorą sytuacje a kobiety nie lubią słabych. Jej rodzina by chciała bardzo żebyśmy byli razem i mieszkali ze wzgledu na dziecko (nie małżeństwo) ale ona dosłownie rzyga jak to słyszy wiec spokojnie nie ma nawet mowy o tym. Ja sam też bym chciał byc z nią (o dziwo) POD WARUNKIEM, że bedzie normalnie się zachowywac, ale wiem że nie bedzie i bede tylko cierpiał i miał zrytą banie. Więc nie bedziemy razem.

Edited by fikakowo

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, TheFlorator napisał:

@Imbryk, do tablicy

Doszedłem dopiero do podcinania żył w marcu i wymiękłem.

 

Na początek: @fikakowojesteś podatny na manipulacje, nie trzymasz się własnych zasad, dryfujesz 

 

A ona to podłapuje mówiąc "misiu" a jak to nie działa to nawet jest gotowa przeprosić, żebyś tylko nie spierdolił ze smyczy.

 

Później doczytam od kwietnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Imbryk napisał:

Doszedłem dopiero do podcinania żył w marcu i wymiękłem.

 

Na początek: @fikakowojesteś podatny na manipulacje, nie trzymasz się własnych zasad, dryfujesz 

 

A ona to podłapuje mówiąc "misiu" a jak to nie działa to nawet jest gotowa przeprosić, żebyś tylko nie spierdolił ze smyczy.

 

Później doczytam od kwietnia.

Raczej nie podatny na manipulacje ale glupi bo zakochany. To jedyna dziewczyna, której wybaczałem wszystko, bo byłem tak zakochany a różne głupie rzeczy z miłosci sie robi.  Moja poprzednia była nonstop manipulowała udając że płacze i mnostwo innych ale jej nie kochałem po prostu wiec miałem to gdzieś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, fikakowo napisał:

 ale wiem że nie bedzie i bede tylko cierpiał i miał zrytą banie. Więc nie bedziemy razem

I tego się trzymaj. Sam przed sobą.

22 minuty temu, fikakowo napisał:

glupi bo zakochany. (...) byłem tak zakochany a różne głupie rzeczy z miłosci sie robi.  Moja (.....) ale jej nie kochałem

Miksujesz miłość, kochanie i zakochanie.

Wypierdol te słowa na razie ze slownika bo tylko używasz ich w ogóle opacznie.

Edited by Imbryk

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minutes ago, alfa_sralfa said:

Chlopie, Ty potrebujesz pomocy adwokata/radcy prawnego

Ja bym go najpierw wysłał do psychiatry. 

9 minutes ago, fikakowo said:

bo byłem tak zakochany a różne głupie rzeczy z miłosci sie robi

Też kiedyś byłem zakochany ale wszystko ma swoje granice... To co ci owa siksa serwuje jest tak pojebane ze mi to przez mózg nie przechodzi.

 

43 minutes ago, fikakowo said:

Ja sam też bym chciał byc z nią (o dziwo) POD WARUNKIEM, że bedzie normalnie się zachowywac, ale wiem że nie bedzie i bede tylko cierpiał i miał zrytą banie.

 Że ci takie mysli po głowie chodziły, o zgrozo...

 

Módl sie żeby to nie było twoje dziecko. 

  • Like 4
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człowieku, jaki ty masz szacunek do siebie, jeśli sie zadajesz z taką szmatą...

 

Udaj się niezwłocznie po  specjalistyczną pomoc.  Adwokat na pewno też, ale to będzie zabezpieczanie skutków, a Ty masz problem z przyczynami tego co kieruje Cię do zachowań, które opisałeś.

 

Powodzenia, będzie Ci ono bardzo potrzebne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sobie zdaje sprawe, że głupio postepuje juz od dawna dawna, ale serce mowi jedno a rozum"spierdalaj jak najdalej".

Jaką diagnoze byście postawili jej? Borderline? Dwubiegunowość? Bo to nie jest normalne, że raz ma dobre relacje ze mną a potem zrywa kontakt bez wiekszego powodu i tak w kółko. 

Praktycznie podczas kazdej kłotni jest szantaz, że nia da dziecka bo ponoć będe je bił bo kiedyś jej dałem liścia za nazywanie mnie chujem na ulicy i zeszmacenie mnie (nie pierwszy raz).

To wypominanie o tym liściu doprowadza mnie do szału, ale już od dawna nic nie odpowiadam kiedy o tym gada.

Edited by fikakowo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uszom i oczom nie wierzę w to co czytam. Kto bierze babę  z takim przebiegiem w tym wieku. To, że jest młody  nie zwalnia od myślenia o przyszłości. Czarno to widzę.

Romantyk ,nie romantyk ale za to szwagrów ma wielu.

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, fikakowo napisał:

Ja sobie zdaje sprawe, że głupio postepuje juz od dawna dawna, ale serce mowi jedno a rozum"spierdalaj jak najdalej".

Dlaczego nie słuchasz rozumu? 

Dlaczego uciążliwie i w kółko wracasz do tego samego bagna? 

Chłopie! Szanuj się, kurwa! 

Z tego co opisujesz dużo czystszym, normalniejszym i zdrowszym układem byłoby chodzenie po burdelach. 

Dostałeś po łbie raz, mało, drugi, wróciłeś po więcej. Znowu ci było mało to teraz srasz ze strachu, czy nie bedziesz alimentów do końca życia płacić i do końca życia być  może będziesz cierpiał jeśli to Twoje dziecko- ten dzieciak nie będzie mia) lekko przy takiej matce. A Ty się tym będziesz obciążał do końca zycia.

 

Bo co? Serce nie sługa? Bez przesady. W niej nie ma nic nadzwyczajnego. Dobry seks mozna miec z wieloma kobietami. Uroda? To samo. Ona niezwykła nie jest

Ale Ty masz jakiś defekt który Ci każde w ten syf wracać i Cię do tego ciągnie. 

 

Cytat

Jaką diagnoze byście postawili jej? Borderline? Dwubiegunowość? Bo to nie jest normalne, że raz ma dobre relacje ze mną a potem zrywa kontakt bez wiekszego powodu i tak w kółko. 

 

Nikt nie postawi takiej diagnozy tutaj. Taką diagnoze stawia psychiatra lub psychoterapeuta i to nie po jednorazowym kontakcie, tylko po konkretnej obserewcji i kilku sesjach. 

 

W tym momencie jest to dla Ciebie absolutnie nieistotne. Robocza diagnoza jest taka: twoja kobieta to pojebana szmata. Zniszczy Ci życie. 

 

Sugestie: jeśli masz dobry kontskt z jej rodziną, a oni mają na nią wpływ, mozesz porozmawiać o swoich wątpliwościach i zasugerować psychoterapeutę- głównie dla dobra dziecka, czy Twoje czy nie. 

Dla Ciebie będzoe to problem jeśli okaze sie, ze jesteś ojcem, co przy twojej opowieści jest raczej wątpliwe. 

 

Zastanawiasz się co z nią nie tak. Pomyśl nad tym co jest nie tak z Tobą. Tobie by się przydał kontskt z fachowcem. Nad sobą pracuj. 

 

 

Edited by Esmeron
  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówice, że mam się odciąc od niej ale niestety tak jakby jestem na nią skazany i juz dawno bym sie odcial gdyby nie dziecko. Wszystko sie okaze po testach dna. 

13 godzin temu, Esmeron napisał:

Dlaczego nie słuchasz rozumu? 

Dlaczego uciążliwie i w kółko wracasz do tego samego bagna? 

Chłopie! Szanuj się, kurwa! 

Z tego co opisujesz dużo czystszym, normalniejszym i zdrowszym układem byłoby chodzenie po burdelach. 

Dostałeś po łbie raz, mało, drugi, wróciłeś po więcej. Znowu ci było mało to teraz srasz ze strachu, czy nie bedziesz alimentów do końca życia płacić i do końca życia być  może będziesz cierpiał jeśli to Twoje dziecko- ten dzieciak nie będzie mia) lekko przy takiej matce. A Ty się tym będziesz obciążał do końca zycia.

 

Bo co? Serce nie sługa? Bez przesady. W niej nie ma nic nadzwyczajnego. Dobry seks mozna miec z wieloma kobietami. Uroda? To samo. Ona niezwykła nie jest

Ale Ty masz jakiś defekt który Ci każde w ten syf wracać i Cię do tego ciągnie. 

 

Nikt nie postawi takiej diagnozy tutaj. Taką diagnoze stawia psychiatra lub psychoterapeuta i to nie po jednorazowym kontakcie, tylko po konkretnej obserewcji i kilku sesjach. 

 

W tym momencie jest to dla Ciebie absolutnie nieistotne. Robocza diagnoza jest taka: twoja kobieta to pojebana szmata. Zniszczy Ci życie. 

 

Sugestie: jeśli masz dobry kontskt z jej rodziną, a oni mają na nią wpływ, mozesz porozmawiać o swoich wątpliwościach i zasugerować psychoterapeutę- głównie dla dobra dziecka, czy Twoje czy nie. 

Dla Ciebie będzoe to problem jeśli okaze sie, ze jesteś ojcem, co przy twojej opowieści jest raczej wątpliwe. 

 

Zastanawiasz się co z nią nie tak. Pomyśl nad tym co jest nie tak z Tobą. Tobie by się przydał kontskt z fachowcem. Nad sobą pracuj. 

 

 

 

13 godzin temu, Esmeron napisał:

 było mało to teraz srasz ze strachu, czy nie bedziesz alimentów do końca życia płacić 

 

Mi nie chodzi o alimenty tylko o to, że bedzie mnie być może odcinać od dziecka a raz dopuszczać wedlug swojego widzi mi sie, skoro teraz tak sie zachowuje to możliwe, że po porodzie bedzie to samo. 

Terapie jej proponowali wszyscy ale rodzina ma miekką reke do niej a ona jest od zawsze rozpuszczona jak dziadowski bicz, nikogo nie slucha i nie szanuje.  Z rodzina mam dobry kontakt ale i tak nic z tym nie zrobią.

Raz sie cieszy z tej ciąży a raz ból dupy i żale na mnie. 

 

15 godzin temu, Rodanek napisał:

Uszom i oczom nie wierzę w to co czytam. Kto bierze babę  z takim przebiegiem w tym wieku. To, że jest młody  nie zwalnia od myślenia o przyszłości. Czarno to widzę.

Romantyk ,nie romantyk ale za to szwagrów ma wielu.

No niestety nie  dowiedzialem sie o tym fakcie jak sie puszczala po naszych regularnych spotkaniach. Nie jestesmy para i nigdy nie bedziemy wiec nie biore jej nigdzie, seks mielismy ostatnio pol roku temu i to jednorazowy. 

miało być " No niestety dowiedziałem sie o tym fakcie..."

13 godzin temu, Esmeron napisał:

Sugestie: jeśli masz dobry kontskt z jej rodziną,

 

 

 

Kontakt niby dobry, bardzo otwarci na mnie, nawet chciali, żebyśmy byli razem, bo widzą, że jestem dobrym i porzadnym facetem, ale jedyna rzecz, ktora mnie wkurwia to, że zawsze ja pisze albo dzwonie pierwszy  a oni nigdy. Teraz generalnie specjalnie sie nie odzywam od 4 tygodni, bo chce żeby w koncu oni wyszli z jakąś inicjatywa a nie że tylko ja zapierdalam. Jestem ciekaw kiedy i czy w ogole sie odezwą jak zobaczą, że nie odzywam sie.

Chociaż zawsze jak już do rodziny zadzwonie lub napisze to im się geba nie zamyka, że do slowa nie moge dojsc i gadają z checią, ale jednak chcialbym, żeby oni w koncu zainicjowali pierwsi kontakt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@fikakowo idź się zbadaj u psychiatry bo... walne to prosto z mostu, ty chyba jesteś opóźniony w rozwoju. Może załapiesz się na żółte papiery albo niepoczytalność w trakcie kontaktów z tą niewiastą.

 

 Ale żeś się wpierdolił w gówno. Testy DNA i daj na msze żeby to dziecko nie było twoje.

 

20 lat a już człowiek umarł.

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzuciłem okiem na całą historię. Za przeproszeniem - typiara się puszcza na lewo i prawo, wmawia Ci ciążę, a Ty ją ZALEWASZ! Walisz laskę bez gumy z przebiegiem trzycyfrowym! Ty leć robić testy na HIV, a nie myśl o testach DNA bąbelka! Pomijam głupotę, żeby zalewać bo laska już niby jest w ciąży. Ja nawet miałem obawy bawić się do końca w środku jak moja ex-panna była na tabletkach. 

 

Ta historia jest lekko popierdolona i pisana na jakimś ostrym tripie, bo nie wierzę w to co widzę! Jeśli ta historia jest prawdziwa, to mogę tylko współczuć głupoty.

 

Żeby jednak być fair, wspomnę o prawdziwej historii, z borderką, jej chłopakiem i bachorkiem. Absolutnie nie ja byłem tym chłopakiem, ani bachorek nie jest mój. Ale miałem do czynienia z tą panną za małolata.

 

W wieku -nastu lat poznałem dziewczynę. Na swój wiek (wyglądała na młodszą) - petarda. Super kobieca jak na swój wiek. Podejście też bez zbędnego pieprzenia. Tajemnicza - nie chciała nawet podać swojego imienia ani wieku (czerwona lampka). Spotkaliśmy się raz. Upodobała mnie sobie i może liczyła na coś - ja jako gówniak nawet dotknąć dziewczyny się bałem. Potem nagle mnie znienawidziła i kontakt się urwał.

 

Gdzieś tam od wspólnych znajomych usłyszałem, że laska jest lekko sfiksowana i zaszłą w ciążę z takim tam, szkolnym śmieszkiem. Bąbelek się urodził - na portalach pełno zdjęć. Dziewczyna radosna i pełna życia. Ze szkoły wywalona, bo nie chodziła. Ładna była, trzeba przyznać.

 

Jej historia skończyła się pod kołami pociągu.

 

Osierocony bąbelek z wdowcem-narzeczonym, z którym podobno się wcześniej rozstała, chyba mają się dobrze do dzisiaj.

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego, teraz najważniejsze jest Twoje zdrowie i przyszłość. Jesteś młody, masz przed sobą całe życie - nie spieprz tego!

1. Tak, jak @Maciejos radzi - biegiem na testy na HIV! Można zrobić za darmo i anonimowo, znajdź w internecie punkt w swoim mieście JUŻ DZIŚ, zapisz się i miej to za sobą,

2. Niezależnie od wyniku testu zapisz się też do dobrego psychoterapeuty (niekoniecznie psychiatry, bo ten zechce Cię faszerować lekami, aczkolwiek i to może być potrzebne - niech najpierw psychoterapeuta weźmie Cię "na warsztat"). Jesteś strasznie chaotyczny, ale widać, że kumasz już mniej więcej, o co chodzi z psychiką kobiet. Dobrze, że trafiłeś na forum.

3. Diagnozy Twojej lubej nie postawimy, a jeśli ona sama nie zechce się zbadać - trudno, jej problem. Ty skup się na sobie. Piszesz, że jesteś na studiach - trzymaj się ich. Teraz najważniejsza będzie dla Ciebie sesja zimowa - zacznij się uczyć i odłóż inne sprawy na bok. Postaraj się nie wchodzić w niepotrzebne konflikty, bo stres nie pomoże Ci zdobywać wiedzy. Zerwij kontakt z panną lub ogranicz go do minimum (tyle, ile potrzeba, by ustalić sprawę ojcostwa i ewentualnej opieki). Wiem, że teraz uważasz ją za jedyną na świecie i doskonale ten stan pamiętam, wieloktronie go przeżywałem. PRZEJDZIE. To chemia w mózgu, tylko tyle. Nie rób kolejnych głupot, nie daj się przypadkiem namówić na seks przeprosinowy itp. Nawet jeśli dziecko okazałoby się być Twoim, możesz je wychowywać będąc wolnym mężczyzną, a nawet związanym z kimś innym. Zobaczysz, za kilka lat będziesz pukał się w łeb, mówiąc: "co ja, k**, w tym szonie widziałem?".

4. Jeśli masz ciśnienie, rozładuj je nawet sam. Nie wiem, "9 i pół tygodnia" sobie obejrzyj, czy coś, ale nie ładuj się w kolejne akcje z kobietami. Odpocznij od nich, ochłoń. Postaraj się pomyśleć właściwą częścią ciała.

5. W dalszej perspektywie zrób PRZYNAJMNIEJ licencjat na tych studiach. Broń Boże jakieś odchodzenie z uczelni przez bąbelka, śluby, wicia gniazdka. Musisz mieć wykształcenie, bo z czego będziesz płacił ewentualne alimenty? Studia, studia, jeszcze raz studia!

Spokojnych świąt, Bracie! Trzymam kciuki.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.12.2019 o 02:29, fikakowo napisał:

Jaką diagnoze byście postawili jej? Borderline? Dwubiegunowość?

Zwykła k.urwa:).

W dniu 23.12.2019 o 05:49, Maciejos napisał:

Ty leć robić testy na HIV,

I nie tylko to może się przyplątać. WZW C i koniec:).

 

@fikakowoKolego zostaję Ci jeszcze inna opcja. Pluj na to wszystko i zacznij nową karierę: 

 

 

https://pl.legion-recrute.com

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Autor tego tematu sie nadaje... -cos bym napisal , ale szkoda slow.

Moim zdaniem zabieg wazektomii dla dobra meskiej populacji wskazny.

Co trzeba miec w glowie, zeby tak sie wpakowac z  Takim skonczonym (szlaufem)chwastem 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 12/20/2019 at 3:13 PM, fikakowo said:

Na spotkaniu caly czas mnie obmacywala, łapała za ramiona, barki, plecy klatke. Stwierdzilem, że ona chce się bzykac, wiec zaproponowalem, żebyśmy poszli do mnie (pod innym pretekstem niż seks). W domu siedziala sztywno, już zupelnie inne zachowanie niz na dworze. Nie chciała się położyć, kiedy jej to proponowalem kilka razy, ale w koncu to zrobila. Zaczalem ją całować po szyi, potem w usta i wiadomo co dalej. Z racji tego, że myślałem, że jest w ciąży, zalałem ją a ona jednocześnie dostała takiego orgazmu, że krzyczała. Po seksie powiedziała "dobrze, że mnie nie zalałeś i nie uwierzyłeś w ciążę' A ja po prostu zawału dostałem, ale z szoku nie potrafilem tego powiedziec i robilem dobra mine do złej gry.Na koniec sie przytulala i ja odprowadzie. Wszystko zaczelo sie dobrze ukladac. Kolejnego dnia spotkalismy się, ale już zaczela mnie inaczej traktowac i wyzywac dla zabawy i prowokowac. Nie wytrzymalem i dalem jej lekkego liscia. Odrazu poleciala do domu, po drodze probowalem przeprosci, ale nic nie dalo to.

Kolego będziesz musiał szybko dorosnąć bo zbroja lśni jak stąd do Malborka.🙈

Pierwsza rzecz zrób  testy DNA, mieliśmy kolegę który spotykał się z taką łatwą Panią. Ponieważ był ustawiony po rodzicach(dla niej najlepsza opcja na ojca dzieci) , w pewnym momencie wróciła do niego skacząc po kutangach. Kilku kumpli mu mówiło zrób testy, zrób testy ale nie on swoje wiedział.... to dziecko na pewno jego. Do testów DNA zmusił go jego ojciec po rozmowie z nami (kolegami). Finał był taki że to jednak nie jego dziecko było. 
Piliśmy przez 2 tygodnie, tak się chłop ucieszył :):):) ojciec też z nami pił :):). Dla mnie to było jedno z wyjść z Matrixa 

A panna do dziś buja się z rożnymi typami spod ciemnej gwiazdy. Współczuje temu dziecku. Co chwilę nowy Tatuś jeśli wiesz co mam na myśli. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopie myślisz że miłość coś zmieni (z pustej baby to nawet Salomon nie naleje) Przypomnij sobie dokładnie kiedy z nią kopulowałeś i porównaj to z który to tydzień ciąży jest. I do jasnej anielki nie tkwij w tym bagnie.

Edited by informatyk

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Lexmark82 napisał:

Kolego będziesz musiał szybko dorosnąć bo zbroja lśni jak stąd do Malborka.🙈

Pierwsza rzecz zrób  testy DNA, mieliśmy kolegę który spotykał się z taką łatwą Panią. Ponieważ był ustawiony po rodzicach(dla niej najlepsza opcja na ojca dzieci) , w pewnym momencie wróciła do niego skacząc po kutangach. Kilku kumpli mu mówiło zrób testy, zrób testy ale nie on swoje wiedział.... to dziecko na pewno jego. Do testów DNA zmusił go jego ojciec po rozmowie z nami (kolegami). Finał był taki że to jednak nie jego dziecko było. 
Piliśmy przez 2 tygodnie, tak się chłop ucieszył :):):) ojciec też z nami pił :):). Dla mnie to było jedno z wyjść z Matrixa 

A panna do dziś buja się z rożnymi typami spod ciemnej gwiazdy. Współczuje temu dziecku. Co chwilę nowy Tatuś jeśli wiesz co mam na myśli. 

Ja jej tu nie bronie. Wszyscy wiedzą jak sie puszczała i wszyscy chcą zrobic testy Dna, nawet jej rodzina, ja rowniez od samego poczatku nie mam pewności 100%,że to moje i bez testow nie odpuszcze.

Godzinę temu, informatyk napisał:

Chłopie myślisz że miłość coś zmieni (z pustej baby to nawet Salomon nie naleje) Przypomnij sobie dokładnie kiedy z nią kopulowałeś i porównaj to z który to tydzień ciąży jest. I do jasnej anielki nie tkwij w tym bagnie.

To raczej nie specjalnie mi podpowie, już próbowałem to porównywac. Wiek ciąży jest określany na podstawie ostatniej miesiączki. A miała 2 tygodnie przed stosunkiem ze mną. Średni wiek ciąży też mi nie powie tego w 100% bo płody rośną w różnym tempie. Niby mniej wiecej sie zgadza, ale nie ma co gdybać, testy dna wszystko wyjaśnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.12.2019 o 05:49, Maciejos napisał:

Rzuciłem okiem na całą historię. Za przeproszeniem - typiara się puszcza na lewo i prawo, wmawia Ci ciążę, a Ty ją ZALEWASZ! Walisz laskę bez gumy z przebiegiem trzycyfrowym! Ty leć robić testy na HIV, a nie myśl o testach DNA bąbelka! Pomijam głupotę, żeby zalewać bo laska już niby jest w ciąży. Ja nawet miałem obawy bawić się do końca w środku jak moja ex-panna była na tabletkach. 

 

 

 

Nie wiem czy przeczytales dokladnie, ale ona zaraz po stosunku powiedziala " dobrze, ze mnie nie zalales i nie uwierzyles ze jestem w ciazy" Nie wiedziała że ją zalałem, wytryskow nie mam dużych i nie widzialem zeby cokolwiek wyciekalo wiec sama tego nawet nie poczula. 2 dni po wszystkim napisalem jej ze ją zalalem i dostala szalu, nawet policją grozila!! Do dzis mi to wypomina i to z jaką złością, że to byl żart z tą ciążą. wiec wszystko wskazuje na to nie byla w ciazy przed stosunkiema a przynajmniej o tym sama nie wiedziala. Moim zdaniem albo serio ja ją zaplodnilem albo juz byla wczesniej zaplodniona ale o tym nie wiedziala a żarcik wymyslila tak sobie ( 3 raz juz tak zartowala, raz w marcu, raz w kwietniu, nie spotykalismy sie w tych miesiach). I teraz sama myśli że to ja ją zaplodniłem, co może być prawdą, że to ja zaplodnilem,ale nie musi. No nie ma co gdybac, testy wyjasnia wszystko.

Edited by fikakowo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet nie czytałem całości, bo szkoda mi czasu na takie schizy.

 

Koleś powalony i bez twardego kręgosłupa. Nie wierzyłem, co czytałem. Widzi, że ma spotkania ze zwykłą koorwą a on się w niej "zakochuje". Ona się puszcza mówi mu o tym a on NIC.

 

Ja bym w ogóle odciął kontakt z taką puszczalską, najwyżej po porodzie zakłada sprawę o ustalenie ojcostwa.....  tylko komu?

 

Jak dla mnie to TROLL. Zamknąłbym temat.

  • Like 8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.