Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Witam od @SzatanKrieger coś dla naszych forumowych Pań, specjalnie dla was rady przetłumaczone przeze mnie od pewnego uwodziciela. 

Uznałem je za wartościowe więc się nimi dzielę, zgadzam się z nimi więc o to je macie :) 

Jeśli uważacie je za pomocne to pomódlcie się do Allaha w sprawie szatana :) 

 

Kobieta powoli zaczyna tracić wygląd po 25 roku życia, nikt wam o tym nie powie, szczególnie inne kobiety.

Feminizm nie zrobił nic oprócz okłamywania was cały czas szczególnie 3 fala, okłamano was, wasze matki i wasze babcie.

Feministki mówią wam by wpierw postawić na karierę lecz pozwólcie mi powiedzieć pewien sekret, możecie pracować aż do 65 roku życia ale nie możesz mieć dzieci mając 65 lat.

"Mając 30 lat będę stabilna finansowo i zacznę się umawiać" jednak problem w tym jest taki, że gdy uderzysz w 30-stkę Twoja wartość seksualna zaczyna spadać, bo wartość seksualna kobiety jest mocno jeśli nie - całkowicie powiązana z wyglądem, czy fizycznością. Nie jest mi to miło mówić ale tak jest. Gdy zaczynasz z kimś się umawiać i macie już jakąś relacje, wygląd nie jest aż takim mocnym kryterium natomiast by zwabić faceta a najlepiej takiego wysokiej jakości, musisz wyglądać tak jakby wysokiej jakości mężczyzna chciał. Czyli: Młoda, piękna, szczupła, nie chodzi o to byś była modelką ale byś nie miała nadprogramowych zbyt wielu kilogramów. Ogarnij odpowiednią dietę, nie jedz cukrów szczególnie wieczorami. Gdy inna kobieta mówi, że wyglądasz pięknie mając 150 kilo zwyczajnie kłamie, bo jesteś jej bezpośrednią rywalką. Kobiety sabotażują siebie cały czas, nawet najlepsze przyjaciółki sobie to potrafią robić. Na zasadzie "Kasia nawet nie zauważyłam, że przytyłaś 25 kilo, wyglądasz olśniewająco, o mój boże".

Mając 30 lat powoli stajesz poza sceną topowych kobiet bo zaczynają wchodzić na nie dziewczyny świeże 20-stki, uważaj by zejść ze sceny nie pokonaną. 

Przepraszam jeśli to brzmi niezbyt politycznie poprawnie ale tak niestety jest.

Decyzje z mężczyznami z, którymi się spotykasz będą rzutować na całe Twoje życie. Mogą sprawić, że będziesz bardzo szczęśliwą lub spędzającą samotnie wieczory kobiety czującą, że przegrałaś. Mężczyzna nie chce zużytego samochodu tylko nówkę ze salonu, ewentualnie po jednym czy dwóch "właścicielach"nikt nie lubi jeździć zajechanym autem.

Jeśli masz chłopaka i go kochasz, słuchaj siebie umysłu, serca, duszy, intuicji wszystkiego czy by się nadał na mężczyznę Twoich dzieci i partnera na całe życie.

Jeśli jest dobrym facetem to nie truj mu głowy, nie szukaj powodów do sprzeczki czy kłótki o byle co i nie denerwuj się jeśli nie jest dupkiem dla Ciebie bo kobiety uwielbiają dupków i fiutów (niestety)

Mężczyźni wysokiej jakości nie będą symulować takich zachowań, chcesz fajnego faceta, który nie będzie nagle znikał czy cię ignorował. Kobiety we wieku 20 lat mają takich facetów do wyboru ale ich odsuwają od siebie wybierając bad boyów (sam byłem jednym z nich , który by czekał ;)) Zawsze gdy byłbym w domu dla nich kobiety tego gówna nie doceniały, wolały iść za chadami, krótkotrwała przyjemność/ zamiast relacji długoterminowej. Jeśli masz takiego mężczyznę i jesteś dobrą kobietą traktuj ich w porządku, nie truj, postaraj się by ten związek działał i zobacz jak daleko możecie razem w tym związku być, postarajcie się być dla siebie najlepszymi dla siebie na ile to możliwe. Jeśli chcecie zgarnąć najlepsze paczki chipsów przed zamknięciem imprezy to dobrze by było posłuchać tych rad przed uderzeniem w 30-stkę, byście nie zostały ściągnięte ze sceny bez swojego mężczyzny. Kobiety, które są po 30 i zachowują się jak 21 latki nie są atrakcyjne dla wysokiej jakości mężczyzn. Jest to smutne i żałosne, dlatego "zamknijcie na kłódkę" mężczyzn przed 30 stką. Kobiety, 30, 40 i 50 lat, które rywalizują z 21 latkami nie dosyć, że robią to, to jeszcze są na telefonach i na tinderach, mazgając paluchem na lewo i prawo przy wyborze faceta. Nie mogą znaleźć faceta bo nie zamknęły jednego we wieku 20 paru lat, kiedy miały największe możliwości oraz kiedy są na szczycie swojej atrakcyjności seksualnej. Jeśli jesteś kobietą poniżej 25 roku życia to Twoja wartość seksualna jest na najwyższym poziomie jaki będziesz miała w życiu. Nikt Ci tego nie powie, lepiej nie będzie jest to najlepszy czas by złapać swoją paczkę "chipsów". Jeśli jesteś śliczną dziewczyną wysokiej jakości faceci podbijają do Ciebie cały czas, nie musisz być nawet wielką pięknością by znaleść naprawdę fajnego faceta. Jeśli jesteś nawet 6 czy 7 z wyglądu nadal masz szansę na najwyżej jakości samca bez większego problemu. Lecz jeśli będziesz robić to co feministki wam każą czyli najpierw kariera a potem dzieci i mężczyzna to tracisz procentowo szanse na znalezienie wysokiej jakości samca. Z każdym rokiem powyżej 25 roku życia tracisz swoją atrakcyjność a tym samym szansę na znalezienie swojego @Bonzo bo nie będziesz bardzo możliwe, mogła przyciągnąć wysokiej jakości samca gdy lata będą leciały (zadanie będzie znacznie bardziej utrudnione)

Faceci są głupi, bo nawet jak masz atrakcyjnego faceta gdy jest młody to i tak najprawdopodobniej z Tobą zostanie nawet jak się zestarzejesz lecz musi być zbudowana pewna wspólna podstawa, głęboka więź, której facetowi nie będzie się opłacało porzucać. Generalnie jesteśmy naiwniakami i będziemy z wami nawet jak przytyjecie dodatkowe 60 kilo.

Nie słuchaj feministek i swoich koleżanek, które próbują sabotażować Twój związek i wbijać w poczucie winy, gadać o nim źle np "ooo on na mnie patrzał jak Ty nie widziałaś, mówię Ci to zły facet!".

Niestety wiele kobiet słucha tych idiotycznych rad a potem zostają samotnymi matkami z dwójką dzieci i, każdym innym ojcem - nie chcesz tak skończyć.

Największy alaram jest wtedy gdy kobieta jest po 30-stce jest również gorąca i sama, wtedy jest coś mocno nie tak. Jeśli jako 30 stka+ jest gorąca to jako 20 byłaś tym bardziej, uderzali do Ciebie wszyscy, chady, gwiazdy, obcokrajowcy, sportowcy - cokolwiek. Świadomy mężczyzna wie, że coś jest nie tak i należy uciekać lub mega uważać, ponieważ są uszkodzone. Dlaczego Ci faceci nie mogli jej "zaobrączkować" jaki jest haczyk? Szybko facet zrozumie gdzie jest haczyk jeśli się z wami zacznie umawiać :) 

 

Kobiety, które będą hejtować tą wiedzę to najprawdopodobniej są to zazdrośnice czy mające inne skrzywienia. 

 

Jeśli macie jakieś cenne rady to zapraszam do dzielenia się.

Jest to temat rad dla kobiet, wszelkie gówniane pyskówki w moją stronę będą szczególnie ze strony facetów, którzy mają do mnie jakieś swoje żale reportowanie do moderacji z prośbą o usunięcie.

Ten temat ma służyć kobietom, jak macie cenne rady to proszę o umieszczenie ich tutaj jeśli, nie to prośba o zamilknięcie i sam lajk wystarczy.

Pragnąłbym by ten temat był czytelny.

 

Pozdrawiam serdecznie i korzystajcie kobitki. 
 

 

 

 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 6
  • Thanks 3
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święta naiwności, czynię przed tobą głęboki pokłon.

Nic nie zrozumiałeś.

Kobiety nie czytają takich tekstów, one wczuwają się jedynie w motylki w swoim brzuchu.

16-ki - to mogę zrozumieć, ale i 35-ka mająca własną firmę i 60-ka - wszystkie tak samo myślały, zaobserwowałem to tak jak naukowiec obserwuje mrówkę pod mikroskopem.

Tyle wysiłku z twojej strony i wszystko na .darmo.

 

  • Like 13
  • Thanks 1
  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacytuję: "kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to nadal niczego nie zmienia".

Albo znasz zasady i grasz skutecznie, albo gra Cię zjada. Kijem Wisły nie zwrócisz bracie, chociaż masz pełną rację. Idę szukać himalajki, dobranoc :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Jeśli masz chłopaka i go kochasz, słuchaj siebie umysłu, serca, duszy, intuicji wszystkiego czy by się nadał na mężczyznę Twoich dzieci i partnera na całe życie.

+

54 minuty temu, SzatanKrieger napisał:

Kobiety we wieku 20 lat mają takich facetów do wyboru ale ich odsuwają od siebie wybierając bad boyów (sam byłem jednym z nich , który by czekał ;)) Zawsze gdy byłbym w domu dla nich kobiety tego gówna nie doceniały, wolały iść za chadami, krótkotrwała przyjemność/ zamiast relacji długoterminowej.

No w końcu posłuchały swojej intuicji, Szatan. Serce, dusza, wszystko śpiewało z zadowolenia. ;) 



Naukowo rzecz ujmując, nie ezoterycznie na zasadzie fal, kwantów i szyszynki która dekoduje częstotliwości. Czym jest intuicja? Jest to nadpisana informacja w mózgu, która poprzez systematyczne powtarzanie daje znak w postaci emocji czy dyskomfortu w momencie wykrycia nieprawidłowości. Czyli, wyobraź sobie - mamy chirurga, który robił parę setek razy jakąś operację. Operuje kolejnego człowieka i zaczyna czuć jakiś niepokój, coś w nim buzuje i ma wrażenie, że zrobił coś źle. To uczucie pozwala mu szybko się zreflektować i poprawić błąd - być może zauważył, że nie użył jakiegoś środka, czy coś źle zaszył - zadziałał mechanizm wybicia ze schematu. To niektórzy nazwaliby intuicją. Dlatego psychologowie kategorycznie odmawiają matkom, które mają pierwsze dziecko, żeby słuchały swojej intuicji, bo nie mają zbudowanych struktur w mózgu, które pomogłyby im unikać błędów - tak naprawdę to co one robiłyby, to byłaby metoda prób i błędów, czasem może nawet tragiczna w skutkach.
 

Ostatnio podrywałem 20to latkę, bo sama zaprosiła mnie do tego, głównie spojrzeniem, którego nie dało się z niczym innym pomylić, jeżeli ma się jakieś doświadczenie z kobietami. Spełniłem jej prośbę, bo akurat często się widywaliśmy, jako znajomi z widzenia, a ona chciała popchnąć to widocznie dalej. Oceniam ją na 8/10, a podczas pierwszej rozmowy była spięta i zestresowana, kiedy zaczynaliśmy rozmawiać aż zachciało mi się śmiać, bo ze stresu tak nieświadomie rozszerzyła oczy na samym początku i mówiła lekko chaotycznie. Dopiero po paru minutach się uspokoiła. Jak taka istota, chociaż bardzo piękna, bardzo inteligentna, ambitna i ogólnie bardzo fajna dziewczyna ma mieć zdolności "intuicyjne" żeby odróżnić dobrego faceta od złego? Ona nie ma do tego odpowiednich struktur mózgowych nadbudowanych ze względu na brak doświadczenia, żeby rozpoznawać taką osobę, u niej emocje aż grały. Większą intuicję miałaby dziwka w burdelu czy na roksie - serio. Rozumiem intencję w jakich to piszesz i rozumiem, że są one pozytywne, chcesz dla kobiety jak najlepiej - ale to jest wręcz niemożliwe do spełnienia dla 20to latki, która nie ma przebiegu, takiego jakiego mało który facet sobie życzy. Sprzeczność, niestety. Musiałaby taka pani po prostu dobrze trafić, a to już jest los, a nie intuicja.
 

56 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Faceci są głupi, bo nawet jak masz atrakcyjnego faceta gdy jest młody to i tak najprawdopodobniej z Tobą zostanie nawet jak się zestarzejesz lecz musi być zbudowana pewna wspólna podstawa, głęboka więź, której facetowi nie będzie się opłacało porzucać. Generalnie jesteśmy naiwniakami i będziemy z wami nawet jak przytyjecie dodatkowe 60 kilo.

Wybacz, ale tak samo jak kobieta poleci na jakiegoś "chada" to tak samo facet poleci na zgrabną pannę, jeżeli tylko będzie mógł i ewentualnie nie poniesie z tego konsekwencji - mało kto się powstrzyma przed czymś takim, bo związki się z czasem wypalają a seks z jedną i tą samą osobą się nudzi.. Naciągasz rzeczywistość pod swoje widzi-mi-się - kobieta z taką dużą nadwagą jest odpychająca i nie oszukasz tych prymitywnych części mózgu, które aż krzyczą: uciekaj od niej! Teraz sugerujesz, że mózg płynniej działa na zasadzie góra-dół, a jest zupełnie na odwrót - mózg działa bajecznie dobrze na zasadzie dół-góra, czyli przekaz z tych pierwszych, prymitywnych części mózgu jest niesamowicie silny i ciężko oprzeć się temu poprzez górę, czyli korę przedczołową, która odpowiada za logikę, przetwarzanie informacji itd. Nie jesteśmy racjonalni, @SzatanKrieger, emocje grają pierwszą rolę, nie jest tak jak sugerujesz, że rozum góruje nad emocjami. Poza tym, żeby facet nie uciekł od takiej kobiety to musi być złapany na umowę prawną, albo jego wartość seksualna musi być poniżej wręcz 4/10, albo mieć prawie zerowe poczucie własnej wartości - a z czymś takim ciężko coś osiągać w świecie, wtedy często ucieka się w świat wizji i fantazji, rządzenia życiem przed własnym monitorem, bez realnego działania.

 

Wiesz jak ludzie traktują atrakcyjnych potencjalnych partnerów? Są mili, kochani, przyjacielscy, uśmiechnięci, żartują. A jak ludzie traktują nieatrakcyjnych ludzi? Są oziębli, nie mają szacunku, nie odczuwają żadnego lęku przy kimś zupełnie nieatrakcyjnym, nie ma żadnego popędu do takiej osoby, więc nie ma napięcia. U niektórych to może przejść w jawną agresję i chamstwo. Przykro mi, chciałeś dobrze Szatan, ale takie rzeczy do kobiet nie trafiają i ze względu na pewne czynniki, 20to latki nie są na tyle kumate, żeby to zrozumieć. 

 

Godzinę temu, SzatanKrieger napisał:

Jest to temat rad dla kobiet, wszelkie gówniane pyskówki w moją stronę będą szczególnie ze strony facetów, którzy mają do mnie jakieś swoje żale reportowanie do moderacji z prośbą o usunięcie.

Ten temat ma służyć kobietom, jak macie cenne rady to proszę o umieszczenie ich tutaj jeśli, nie to prośba o zamilknięcie i sam lajk wystarczy.

Pragnąłbym by ten temat był czytelny.

A ja pragnąłbym to trochę wytłumaczyć, bo na pewnych tematach zjadłem sobie zęby, innymi słowy. Nie używaj mechanizmów obronnych jak napisałeś u góry, bo nasze życia to walka - zmierz się w życiem i stawaj w obronie własnych wartości i słów jak mężczyzna, nie chowaj głowy w piasek - jesteś w końcu w męskim gronie, nie uciekaj w energię żeńską (przyjmującą, teraz ochronę moderatorów). Intencje masz dobre, jak napisałem, ale takie coś nie ma zbyt dużego podparcia w rzeczywistości.

Nie bierz tego do siebie, bo ludzie w momencie gdy ktoś argumentuje, przyjmują to bardzo do siebie i na siłę wyszukują wręcz do siebie aluzji i ataków - miej świadomość tego mechanizmu. Pozdro Szatan, Wesołych Świąt życzę.

  • Like 13
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Praktycznie wszystkie moje partnerki seksualne kogoś miały, może ze 2 razy trafiła się dziewica.

 

Skąd taka "nienawiść" do pań z dużym " przebiegiem" ? Czyżby to niskie poczucie własnej wartości ?

 

 Również żaden szanujący się facet z wysokim poczuciem własnej wartości  nie zostanie z kobietą która " nagle" przytyje  60 kilo i vice versa.

 

A i jeszcze jedno, żadna kobieta NIGDY nie posłucha swojego serduszka, duszy, intuicji, posłucha za to swoich emocji,  to za nimi będzie szła.

 

"Gość" którego polecasz kobietom jest z natury dla nich nieatrakcyjny, bo taki ktoś nie wzbudza emocji w których nasze kochane żabki tak bardzo się lubują.

Edited by RENGERS

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Messer napisał:

jesteś w końcu w męskim gronie, nie uciekaj w energię żeńską (przyjmującą, teraz ochronę moderatorów).

Zupełnie nie o to chodzi, jak sam widzisz zaczęło się.

Te wszystkie rzeczy, które na przykład według Ciebie widzisz mógłbyś mi na priv napisać np "słuchaj no wydaje mi się, że z tym i tym masz problem".

Poza tym o żadną ochronę nie proszę tylko o porządek, każdy z tych postów, które były do tej pory napisane powinny już polecieć.

 

 

Prosiłem o rady dla siebie czy dla kobiet? Szanowny @Messer

 

Poza tym:

2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Witam od @SzatanKrieger coś dla naszych forumowych Pań, specjalnie dla was rady przetłumaczone przeze mnie od pewnego uwodziciela. 

Uznałem je za wartościowe więc się nimi dzielę, zgadzam się z nimi więc o to je macie :) 

Przetłumaczyłem JE, nie są "moje" ale się z nimi zgadzam. 

Godzinę temu, JoeBlue napisał:

Nic nie zrozumiałeś.

 

 

Godzinę temu, Imiennik napisał:

Zacytuję: "kobiety nie zmienisz, możesz zmienić kobietę ale to nadal niczego nie zmienia".

 

Póki co ani jednej rady Panie nie dostały natomiast ja, że "nie rozumiesz". 

 

Dla mnie to trochę jakbym prosił o tylko przepisy na frytki a dostaję o tym, czemu mam taki a nie inny fartuch albo, że te kafelki na ścianie nie pasują do gotowania WTF?

Czy ja czegoś nie rozumiem, faktycznie czy tak banalna prośba nie może być uszanowana?

 

 

Dawajcie rady Paniom jak znaleźć fajnego samca a nie mi!

A jak coś to pisać na priv....

 

 

13 minut temu, RENGERS napisał:

A i jeszcze jedno, żadna kobieta NIGDY nie posłucha swojego serduszka, duszy, intuicji, posłucha za to swoich emocji,  to za nimi będzie szła.

 

"Gość" którego polecasz kobietom jest z natury dla nich nieatrakcyjny, bo taki ktoś nie wzbudza emocji w których nasze kochane żabki tak bardzo się lubują.

Owszem zgadzam się, jednak jest konsekwencja, że w dzisiejszych czasach zostaną same, jak będą szły za zewem macicy.

Faceci są coraz bardziej świadomi.

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

ewentualnie po jednym czy dwóch "właścicielach"

Dziwnym trafem każda miała tych 2, max 3 właścicieli.

 

Tak poza tym to kobiety jak chcą mogą sb kupić książkę "Wojna Plemników", tam są opisane różne strategie.

 

Najlepszą jest chyba wejść w związek z dobrze obiecującym samcem I zaczekać na jego szczyt, jak się rozwinie. 

 

Plusy:

1. Nikt nie powie, że dla pieniędzy, bo będziesz z nim jak był jeszcze biedny.

2. Będzie mniej skłonny odejść, od myszki, która pokochała jego, a nie jego pieniądze.

 

Minusy:

1. Źle trafisz.

 

Jednak obecne kobiety, chcą już teraz. A najśmieszniejsze jak takiemu mężczyźnie później wyjdzie I pani chce powrotu albo nagle sb o nim przypominają...

 

Jednak jest to brutalny świat.

 

Jakoś nad mężczyznami, co im nie wyszło np. biznes, czasem wielokrotnie i przegrali nikt się nie użala, a nad kobietą jest buuu, jaka biedna.

 

Kobiety, doskonale wiedzą jakich mężczyzn wybierać, jednak myślą, że jako 30 też im się uda, lecz udaje się tylko nielicznym 😜

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak ktoś już słusznie zauważył. Młoda dziewczyna nie jest w stanie wybrać odpowiedniego faceta bo najprościej w świecie nie ma doświadczenia. To przychodzi z wiekiem. Ja teraz mam 24 i sądzę że być może byłabym w stanie wybrać kogoś w porządku, ale równie dobrze mogę się mylić i trafiłabym w jakiś toksyczny związek. 

Sama pamiętam doskonale jaka byłam mając te 18-21 lat (a nawet nieco mniej). Z każdym chłopakiem z którym choćby porozmawialam, już tworzyłam w głowie przyszłość... W tamtym czasie, nieważne kto by się mną zainteresował (na szczęście się nie interesowali xd) - czy badboy, czy pantoflarz, czy jakiś inny toksyczny typ - bez wahania bym się z nim umawiała, bo dziewczyny w tym wieku często mają ogromnie niską samoocenę. Gdyby zainteresował się mną "wysokiej jakości mężczyzna" jak to nazywasz, to też wtedy bym poszła za nim, ale jak ktoś słusznie zauważył - to byłby fart. Zrządzenie losu, a nie świadomy wybór. 

Młodość rządzi się swoimi prawami :D I nie da rady zatrzymać dziewczyny, która zakochała się w niewłaściwym typie. Ona sama musi to przeżyć, musi się nauczyć, musi jej dupka stwardnieć.

Ostatnio poznałam dziewczynę, która ma zaledwie 19 lat. I wiecie co? Ona również popełnia te same błędy co ja i miliardy innych dziewczyn w tym wieku. :D oczywiście, że już zdążyła się zakochać w koledze, który a) ma dziewczynę b) traktuje tą dziewczynę nie za dobrze, a raczej okropnie c) prawdopodobnie jest jakimś ostrym DDA.

I co? Mogę jej powiedzieć, że taki typ nie jest odpowiednią partią do stałego związku, ale to nic nie da. Ona sama musi się zakochać, mieć potem złamane serce, wyciągnąć wnioski. W takim wieku hormonów nie da się, powtarzam NIE DA SIĘ, powstrzymać i nad nimi zapanować. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że @tamelodia w każdym poście pisze podobnie i spotyka się to z jakimś obrzydzeniem, że niby taka gnuśna i tylko zależy jej, żeby znaleźć ciepły kurwidołek itd. A przecież może mieć tyle pasji, tyle gór do zdobycia....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszesz w swoich tematach, że jesteś przed 25 rokiem życia i wypadałoby teraz znaleźć już mężczyznę na stałe, który rokuje na męża. (Tak jak zaleca autor: nie rób kariery, wykorzystaj młodość na znalezienie tego jedynego, potem zrobisz karierę). I ja się z tym zgadzam. Ale jak pisze to autor, to brzmi tak ex cathedra - tak ojcowska rada. Ale jak Ty bezobciachowo piszesz, że jesteś młoda i teraz musisz znaleźć chłopa, to święte oburzenie - tfu! Szukasz byle czego, byle by tylko się załapać do małżeństwa. Taka dulszczyzna.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Amperka ja widzę coś jeszcze - nie rób kariery, ale z drugiej strony dziewczyny które nie potrafią się same utrzymać nie rokują do dłuższego związku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, RENGERS napisał:

Praktycznie wszystkie moje partnerki seksualne kogoś miały, może ze 2 razy trafiła się dziewica.

 

Skąd taka "nienawiść" do pań z dużym " przebiegiem" ? Czyżby to niskie poczucie własnej wartości ?

 

No jakbym słyszał kobitę po sporym przebiegu "szukasz dziewicy bo masz niskie poczucie wartości" itp.

Cóż, tak już mamy ugruntowane we łbach, każdy z nas, facetów, że gdy przyjdzie się ustatkować, to chciałoby się to jednak zrobić z kobietą, która albo miała najmniejszą ilość partnerów, a najlepiej żadną.

Każdy facet chce być tym pierwszym, każda kobieta tą ostatnią. Ja się przyznaję do tego bez bicia, gdybym miał wchodzić w jakiś STR (short term relationship), to nie miałoby dla mnie większego znaczenia, czy partnerka miała 1, 5 czy 15 przede mną, czy też nie miała żadnego, jednak gdybym miał wchodzić w LTR (long term relationship) lub, nie daj Panie Boże, pojebałoby mnie do reszty i miałbym się żenić, to bez jaj nie widziałbym u swego boku panny z większym przebiegiem.

 

@tamelodia

23 minuty temu, tamelodia napisał:

Tak jak ktoś już słusznie zauważył. Młoda dziewczyna nie jest w stanie wybrać odpowiedniego faceta bo najprościej w świecie nie ma doświadczenia. To przychodzi z wiekiem. Ja teraz mam 24 i sądzę że być może byłabym w stanie wybrać kogoś w porządku, ale równie dobrze mogę się mylić i trafiłabym w jakiś toksyczny związek. 

Bzdura, tu nie chodzi o to, że nie ma doświadczenia, a o to, że nie ma po prostu najmniejszego powodu by musiała się przejmować czymś takim jak "porządny" facet. Takie mają kodowanie i tyle. Kobieta zawsze była, jest i będzie zdobywana, choćby nie wiadomo jak bardzo chciałaby, żeby było inaczej. Jedyne nad czym mają one jakąkolwiek kontrole to ustalanie "poziomu trudności" pretendentowi.

Zaś jedyne co przychodzi kobietom z wiekiem, to ta - przysłowiowa już - Ściana, której wizja jest kompletnie przerażająca. Stąd nagłe zmiany "priorytetów" i tymczasowy obrót wartości o 180, rozglądanie się za misiem, który pomoże odhaczyć wszystkie punkciki z listy "biologicznego uwarunkowania".

23 minuty temu, tamelodia napisał:

Młodość rządzi się swoimi prawami :D I nie da rady zatrzymać dziewczyny, która zakochała się w niewłaściwym typie. Ona sama musi to przeżyć, musi się nauczyć, musi jej dupka stwardnieć.

Tia, na pewno "stwardnieje :D 

 

23 minuty temu, tamelodia napisał:

W takim wieku hormonów nie da się, powtarzam NIE DA SIĘ, powstrzymać i nad nimi zapanować. 

Oczywiście, że się da, wszystko to kwestia samodyscypliny i doskonalenia się, zawsze będę stawać murem za tym, co m.in zawarł Herbert w "Diunie" - człowiek to coś więcej niż zwierze, a fakt, że się nim rodzi, nie oznacza, że nim jest. Człowiek panuje nad swoimi słabościami, popędami, a nie ulega im - najbardziej to bawi mnie to późniejsze dorabiane jakichś ideologii i myśli, mających uzasadniać wszelkiego rodzaju, za przeproszeniem, spierdolone akcje, wybory itd.

5 godzin temu, Mosze Black napisał:

Najlepszą jest chyba wejść w związek z dobrze obiecującym samcem I zaczekać na jego szczyt, jak się rozwinie. 

 

Plusy:

1. Nikt nie powie, że dla pieniędzy, bo będziesz z nim jak był jeszcze biedny.

2. Będzie mniej skłonny odejść, od myszki, która pokochała jego, a nie jego pieniądze.

 

Minusy:

1. Źle trafisz.

O to, to. Kobiety po to są bardziej otwarte na ludzi, ugodowe, mają zakodowane grać "bezpieczniej" w życie, by móc obserwować i uczyć się rozpoznawać ludzi. Sęk w tym, że dziś to nie ma większego znaczenia, znaczenie mają za to krótkie, pełne "emocyji" znajomości.

 

5 godzin temu, Mosze Black napisał:

Jednak obecne kobiety, chcą już teraz. A najśmieszniejsze jak takiemu mężczyźnie później wyjdzie I pani chce powrotu albo nagle sb o nim przypominają...

Teraz i jak najwięcej - typowe dzieci, takie właśnie są. Dlatego nigdy nie powinno się traktować kobiety jako pełnowartościowego partnera, z dzieckiem nie wchodzisz w żadne umowy, spółki itp. bo po prostu nie są odpowiedzialne.

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teoretycznie młodej dziewczynie powinno być łatwiej znaleźć faceta, bo i lepiej wygląda i "towar" jeszcze nieprzebrany. Ale  ja w wieku powiedzmy 20 lat choć miałam dość spore powodzenie, to wybierałam też nie tych facetów co trzeba, teraz widzę to z perspektywy czasu...

Teraz jestem przed 30-stką, ale mam sporo starszego faceta od siebie - o 18 lat- i czuję się przy nim nadal młodo i cudownie, bo i ciągle to powtarza, że dla niego jestem piękna, młoda, że mam piękne ciało.

Natomiast nie wiem czy mój rówieśnik doceniałby to tak samo, czy fantazjowałby w młodszych od siebie...

Dlatego myślę, że czasem dobrym rozwiązaniem dla samotnych 30 plus kobiet jest szukać sporo starszych od siebie facetów bo dla takich i tak będzie się młodą kobietą i  często bardziej będę potrafili docenić urodę takiej 30-latki niż ich rówieśnik. Ale zdaje sobie sprawę, że nie każda kobieta gustuje też w facetach starszych, których ja uwielbiam, więc oczywiście nic na siłę, jednak u mnie się taki związek bardzo sprawdza.

Co do wyglądu- kobieta w wieku około 30 tki też może wyglądać super i o wiele młodziej niż na swój wiek. Jednak wymaga z wiekiem coraz więcej wysiłku, nie oszukujmy się. Sama w wieku nastoletnim mogłam jeść byle co, a i tak byłam szczuplutka, miałam idealną cerę i mocne długie włosy bez praktycznie żadnego wysiłku. A teraz widzę, że jednak przemiana materii trochę spowolniła, muszę bardziej pilnować diety czy ćwiczeń żeby utrzymać szczupłą figurę, muszę większą uwagę zwracać na dobór kremów czy kosmetyków do włosów żeby utrzymać podobny efekt jak kiedyś, zdrowiej się odżywiać żeby wyglądać promiennie, co kiedyś przychodziło samo z siebie. Także da się wyglądać bardzo dobrze nawet w dojrzałym wieku, bo znam osobiście takie kobiety, ale z pewnością z wiekiem jest to coraz trudniejsze, jednak myślę, że gra jest warta świeczki, bo nie oszukujmy się, że uroda gra w życiu kobiety duże znaczenie, niezależnie od jej wieku.

Chociaż oczywiście nie tylko ona bo kobietom media  wmawiają, że powinna być wiecznie młoda i wyglądać jak modelka żeby być coś warta, a niestety to pierwsza droga do kompleksów, które moim zdaniem bardziej odpychają niż jakieś tam dwie mało widoczne zmarszczki.

 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napiszę krótszą listę, zapewne mało pasującą do dzisiejszej rzeczywistości.

 

1. Dużo oczekujesz, dużo dawaj od siebie.

2. Chcesz ciekawego mężczyzny, sama bądź ciekawą osobą. Seksowna figura to za mało. Może to teraz głupie, ale najważniejsze było i jest niewidoczne dla oczu.

3. Chcesz szacunku, szanuj również.

4. Dostrzegaj potencjał, wspieraj, kochaj, bądź zawsze przy nim, zarówno gdy milczy, jak i chce się wygadać. Po prostu bądź.

5. Zrezygnuj z mentalności "już, teraz, zaraz". W dojściu wysoko najprzyjemniejsza jest wspólna droga. Jeżeli taka będziesz, żaden normalny mężczyzna nigdy Ci tego nie zapomni.

6. Odrożniaj rycerskość od bialorycerskości.

 

  • Like 12

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, tamelodia napisał:

@Amperka ja widzę coś jeszcze - nie rób kariery, ale z drugiej strony dziewczyny które nie potrafią się same utrzymać nie rokują do dłuższego związku :D

Tu akurat myślę, że ogarnięty człowiek jest w stanie prowadzić związek i chodzić do jakiejś pracy. Pomiędzy zawrotną karierą w jakiejś rocket science, a nieróbstwem jest jeszcze spora przestrzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, tamelodia said:

Ona sama musi to przeżyć, musi się nauczyć

Jeżeli chodzi o kobiety to najważniejsze są emocje rozum nie ma prawie żadnego znaczenia.

Jak to dobrze, że już nie widzę brata postów :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Amperka napisał:

Taka dulszczyzna.

 

Nie, dulszczyzna. Można powiedzieć "ble, fu, nie chcę" na obie wersje i również idąc dalej "ble, fu, nie chcę" na wszelkie analizy rokownicze, nie oszukuje się, nie osiągnęłam krańcowego stadium diamentowej drogi, żeby móc stwierdzić, że żadne kalkulujące operacje w mym gadzim się nie dzieją, nie ucieke od tego, chociaż mam skłonności do machania szabelką przed wiatrakami. Zdaję sobie sprawę, że post, który popełnił kolega @SzatanKrieger odwołuje się do mediany, ale z racji tego, że popełnił go TU, gdzie można założyć, że jakieś koło Panie z rezerwatu zatoczyły skoro już tu są i wobec tego, w tej wersji brzmi to jak enema na obstrukcje wobec prawd objawionych tego świata.

A czy rzeczywiście:

12 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Ten temat ma służyć kobietom

mam spore wątpliwości czy to nie jakaś zagrywka Mr. Nice Guy Always Right, a jest to dla mnie o tyle niewygodne, że po pseudoalfach, można łatwo przewidzieć czego się spodziewać, tak tu nie mam żadnych oczywistych alarmowych chorągiewek.

Edited by Helena K.
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężkie elaboraty tu widzę. Dobrze się to czyta. Pewnie nawet wiele kobiet to przeczyta. I na tym koniec. Kobieta w swojej skomplikowanej psychice jest w zasadzie nad wyraz prosta: emocje i moda. Emocje - biologicznie, moda - właściwości adaptacyjne. Można pisać takie poradniki, ale kobiety i tak tę racjonalizację sobie "zemocjonalizują" i pójdą za trendami, które wyznaczają inne samice w stadzie. Tyle.

 

Ale szacun za analityczne podejście do tematu, dla facetów wartościowa wiedza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja kobietom<25 radzę inwestować w swój wygląd i w swoje wykształcenie i przebierać w facetach jak w ulegałakach i robić im shitesty, żeby sprawdzić do czego są zdolni w ekstramalnych/ trudnych sytuacjach.  Wybrać takiego najmniej toksycznego, najbardziej w nas zakochanego i najbardziej nam odpowiadającego charakterologicznie.

Ale koniec końców i tak niczego nie przewidzisz, dlatego warto się zabezpieczać finansowo i mieć chociaż oszczędności na to by móc wynając mieszkanie i przeżycie na rok.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A wiesz co jest w tym najpiękniejsze?

Gdy facet odwróci stolik gry i to on się zabawi w to co radzisz.

Wtedy kobietom usuwa się ziemia spod nóg, bo nie wiedzą co zrobić.

Dopiero wtedy zaczynają rozumieć swoje dawniejsze zagrywki.

Nawet na tym forum było o takich przypadkach.

 

  • Like 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

@deomi, a może po prostu być człowiekiem i poszukać również człowieka, z wadami i zaletami? Odwrócić zasady gry i obejść "system" :) Zrobić coś nieoczekiwanego w pewnym kopii i schematów świecie? Bo to, co proponujesz, to rozwód gwarantowany max do 40-tki.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale kto mówi o zabawie? Na etapie zapoznawania się i pierwszych 2-3 randek, trzeba wyczuć czy druga osoba nie jest jakimś świrem, jeśli tak to przestać się spotykać i szukać kolejnej osoby. 

Bardzo młode kobiety mają tendencje właśnie do znoszenia wszystkich debilizmów swoich misiaczków, którzy ich totalnie nie szanują a którzy się nimi zainteresowali. Tkwią z nimi w zwiazkach, posuwają sie w latach, a potem już nawet nie mają możliwości  by od nich odejsć, a jeśli odejdą zostają same, zakompleksione ze złamanym sercem itd..

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By thyr
      No i co chlopaki , kobiety tez kochaja na zaboj . 😎
    • By dyletant
      Na kanwie wielu lat doświadczeń, przyszło mi zobaczyć wielu rzeczy których wcześniej nie widziałem i zrozumieć, to czego dotąd nie rozumiałem.
       
      Kiedy w życiu codziennym dzieliłem się swoimi poglądami, ludzie zazwyczaj reagowali niezrozumieniem, dyskredytowali mnie w dalszej opinii lub dystansowali się do mnie - dlatego postanowiłem zrobić mały spis treści, dla początkujących, którzy nie są pewni co do dam które poznają i które ich oczarowują i z którymi chcą się wiązać.
       
      Miłość... do mnie bardziej przemawia haj hormonalny, bo jak wiemy... komputer nie składa się tylko z części - uruchamia go system, czyli szereg zachodzących w nim procesów, złożonych w podzespołach.
      A więc do rzeczy.
       
      Kobiety bardzo skrupulatnie dbają o tajemnice i nie czują wstydu w chwili gdy powinno się go czuć - nawet kiedy złapiesz je za rękę na zdradzie - czują że po prostu wpadły, nie analizują czy zrobiły coś nie tak - po prostu winni są ci, którzy ją nakryli.
      Dlatego to co dla nas jest moralne - dla nich jest furtką do przemycenia czegoś.
       
      Etapy jakie można zaobserwować u płci przeciwnej już od najmłodszych lat, oraz sprawy na które trzeba zwrócić uwagę podczas wiązania się z jakąkolwiek kobietą:
       
      - relacje jej rodziców oraz sposób w jaki żyją -> jeśli są rozwiąźli - dziecko wychowane w takim domu dostaje predyspozycje aby również być rozwiązłym, ponieważ w wieku nabywania wzorców, chłonie zachowania najbliższych jak gąbka
      - relacje z byłymi partnerami oraz orbiterami -> mogą być nimi ex lub całkiem nowi/nieznani panowie, jednak dla niej wzbudzający wystarczająco dużo zaufania aby im się oddać (najlepiej to zauważyć w okresie urodzin/świąt/sylwestra)
      - słabość do błyskotek -> partnerka gromadzi rzeczy i robi z nich ołtarzyk, w moim przypadku były to także prezenty od jej eks-partnera
      - kolczyki, tatuaże -> świadczą o kompleksach, mają na celu zakrycie szpetnych (jej zdaniem) partii ciała i zwrócenie na siebie uwagi poprzez kontrowersje - o kolczyku w języku chyba nie muszę pisać)
      - nowa i seksowna bielizna -> której nie widzisz na ciele partnerki, ale widzisz w jej garderobie (najczęściej przeznaczona dla kogoś innego)
      - nadmierne dbanie o swój wygląd -> w sytuacji kiedy jej na to nie stać albo kiedy mówisz jej wprost, że podoba ci się taka jak jest (przedłużanie rzęs, fitness, spa, solarium, zakupoholizm)
      - głupawe koleżanki/samotne madki którym nie wyszło -> jeśli ich wpływ jakkolwiek ingeruje w wasze relacje, to świadczy to o niedojrzałości partnerki, ponieważ wasz związek to wasze pomyłki i nauki
      - skłonność do nadużywania alkoholu -> często to tylko kieliszek na rozluźnienie, potem drugi jak śpisz, a gdy się budzisz okazuje się że nie am butelki. Bardzo często jest to spowodowane nadużywaniem alkoholu w rodzinnym domu.
      - ukrywanie treści rozmów, kontaktów (komunikatory etc...) -> każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi z kim chce - dziwne tylko, że najbardziej zabiegają o to osoby, których relacje po jakimś czasie sprawiają zawód innym.
       
      To tylko ogólne znaki rozpoznawcze, których się nauczyłem podczas wieloletnich batalii.
      U jednych są to "paranoje", podczas gdy u innych są to granice nie do przekroczenia, dlatego największy nacisk kładłbym jednak na konfrontacje z rodzicami.
       
      Z jednej strony można się przekonać w jaki sposób jest przedstawiany i traktowany mężczyzna w rodzinnym domu (będziesz tak samo traktowany), a także dowiedzieć się czy roszczenia wobec przyszłego zięcia nie są zbyt wygórowane.
      Zazwyczaj założenie drugie jest konsekwencją pierwszego - wtedy należy przeanalizować wkład drugiej strony i sens związku. Jeśli to tylko ty masz być wołem - należy się ewakuować.
       
       
      Jednym słowem, jeśli zachodzą sytuacje a dodatkowo masz ku temu przesłanki, w których twoja intuicja podpowiada ci, że nie czujesz wymierności tego co dajesz i robisz w związku, to na pewno jest coś -
      o czym twoja partnerka ci nie mówi: należy to zweryfikować w trybie natychmiastowym.
       
      Kobiety:
      a) wykorzystują słabości mężczyzn
      b) wykorzystują zasoby mężczyzn
      c) wykańczają ich emocjonalnie - żerując na nich, a także narzucając im wymagania pokroju szantażu, co bardzo często w sposób powolny doprowadza do ich agonii.
       
      Miałem kolegę, który się zapił na śmierć (40 lat) - okaz zdrowia, ale od czasu urodzenia dziecka, miał strasznie suszoną głowę przez teściów u których mieszkali. Jego praca, była niestety mobilna, toteż nieobecność dawała znakomitą okazję do tworzenia romansów. Jego żona notorycznie poddawała się podpuszczeniom własnej siostry, oraz matki - ojciec nie miał w domu nic do gadania - był od robienia. Jego żona, skumulowała w sobie jego negatywne cechy - oczywiście tylko i wyłącznie na potrzeby usprawiedliwienia swojej niewierności - po czym wyszła z propozycją rozwodu i zamieszkała z kim innym. Od kiedy pamiętam, facet starał się o częste widzenia z synem, był do niego przywiązany, a ta marna kobieta rozbiła szanse na normalny związek, wplątując zazdrość i osobę trzecią...
      Na pogrzebie każdy się od niej odsuwał, ale ona sama miała swoją teorię śmierci mojego kolegi a swojego męża  - problem trwał od dawna.
       
      Nie było by w tym niczego dziwnego, gdyby to były sprawy otwarte, o których się mówi i które zobowiązują płeć przeciwną do lojalności, wierności i wdzięczności pod warunkiem kary - ale tak niestety u nas nie jest (chyba że udowodnisz komuś zdradę ale nawet wtedy kara jest zdecydowanie mniej adekwatna do zniszczeń psychicznych).
       
      Kobiety mają na celu 2 rzeczy:
      1. Od młodości dobrze się bawić czyimś kosztem.
      2. Kiedy już minie im ochota na zabawę - założyć rodzinę, czyli złapać kogoś w swoje sidła i próbować żyć dwoma podpunktami naraz - mówię tu o większości, nie o wszystkich.
       
      Są doskonale przekonane o swojej wyjątkowości, z punktu widzenia biologicznego - natura ulokowała nas w pozycji podrzędnej, chociaż zdarzają się przypadki, w których to samica wręcz prosi o kopulowanie z samcem, jednak z powodu nadmiernej ilości adoratorów - zdarza się to stosunkowo rzadko.
       
      O samotnych matkach nie będę nawet pisał - bo forumowa statystyka pokazuje, że to bardzo zły wybór, który generuje dodatkową frustracje u mężczyzn z dobrymi intencjami.
       
      W jednej ze swoich audycji Marek powiedział coś, co pokrywa się z moim poglądem wobec osób, które lubieżnie czyhają nad czyimś ulem (metafora!).
      Od wielu lat, przez pewną kobietę odcinałem się od znajomych, którzy mieli z nią kontakt ale nieoficjalnie. Oczywiście że to głównie jej wina = suka nie da - pies nie weźmie, ale jeśli masz kumpla którego dupa cię adoruję - to licz się z tym że jeśli kumpel o tym nie wie, a się dowie o odwzajemnionym impulsie wobec jego partnerki - kumpla nie będziesz miał - a on związku prawdopodobnie też.
      Czy dużo tracisz?
      Na pewno w swoim środowisku możesz stracić wszystko, ale nie musisz. Jeśli otaczasz się debilami bez zasad, a można to zaobserwować bardzo szybko - to nie, jeśli są to mądrzy ludzie to tak. Ale nie oszukujmy się...
      Nikt też nie będzie darzył zaufaniem (o szacunku już nawet nie wspomnę) kogoś kto za plecami sięga po jego.
    • By SzatanKrieger
      Witam wszystkich.
       
      Natknąłem się na bardzo ciekawy materiał, w którym pewien profesor badający zachowania szympansów opowiada nam jak wyglądają zachowania "alfy" ale również wspomina o tym, że istnieją samice "alfa"
      Został nawet przetłumaczony nasz język, co mnie zdziwiło bo gdy oglądałem to z tydzień temu to napisów nie było  
       
      Z takich najciekawszych rzeczy, to uderzyło mnie to, że samiec alfa jest właśnie wrażliwym oraz najbardziej współczującą jednostką w stadzie, opiekuje się grupą i rozdziela zwaśnione strony, tworzy również komfort dla innych. Gdy dochodzi samiec alfa na szczyt, który nie ma cech wrażliwości i nie opiekuje się grupą i jest agresywnym jest dosyć szybko zastępowany. To na przykład, że "szef wszystkich szefów" żyje w ciągłym i nieustannym stresie to wiedziałem jednak są ukazane pewne ciekawe mechanizmy na które warto zwrócić uwagę, uważam, że warto sobie przejrzeć ten filmik.
       
      Intrygującym tematem również mogą być samice alfa ale niestety dużo nie jest na ten temat wspomniane w tym filmiku, to że liderzy i dyktatorzy ludzcy pokazują się z dziećmi, bo ukazać się jako tych, którzy opiekują się stadem to było mi znane, jednak ciekawie to wygląda u szympansów wszystko i widzimy tym samym jak nie wiele różnimy się od zwierząt lub po prostu kopiujemy ich zachowania ale to już kwestia na inną dyskusję, zapraszam do oglądania  
      (Napisy włączamy ręcznie)
       
       
      Ciekawy jest również wykres z minuty 13:15
      w 14:20 jest również wzmianka o matriarchacie i samicach alfa szympansów "Bonobo"
    • By Turoń
      Cześć. Jestem nowy na forum, ale chciałem się z Wami podzielić sytuacją którą wku$$ia mnie do białości. Jestem normalnym dobrze zbudowanym facetem i mam 25 lat. Niedawno jedna z koleżanek, która bardzo mi się podoba wprowadziła do naszego grona znajomych gościa ktorego kompletnie nie trawię. Jest starszy ode mnie o 2 lata a wygląda jak 15 letni chlopak. Typowy metroseksualny z dłuższym kreconymi włosami i grzywką. Strasznie dziwny i wkurzajacy typ. Swobodnie rozmawia z laskami ale w ogóle ich nie podrywa. Jakby nie obchodziła go ich seksualność. One traktują go jak koleżankę i gadają o nim ze wszystkim. Gdyby tylko na tym się skończyło to bym go jakoś zniósł mimo tego że naruszył moje "terytorium". Najgorsze jest to, że one podrywają jego. Kleją się do niego przytujają a on nic. Kompletne je ignoruje I gada sobie o czymś w trakcie kiedy laska całuje go po szyii. Koleś otwarcie przyznaje się do tego że on dziewczyn nie podrywa tylko one jego. Podobno jest biseksualny. Wku$$ia mnie to że zupełnie nie czuje przeze mną respektu i przy nim laski się mną nie interesują. Mam ochotę go wyjaśnic kiedy tak leży między dziewczynami na kanapie podczas imprezy i one same do niego lgną a ja muszę sie starać o podryw. Na dodatek gość jest z jakiegoś ASP i lsski same się przed nim rozbieraja żeby je namalował. Jak mam sobie z tym poradzić? Nie wiem kompletnie jak odzyskać pozycję.
    • By EP_Patryk
      Jak zrozumieć: "skromność/wstydliwość" kobiet w przypadku rozmowy nt. seksu?

      Kiedy wypowiadam jakieś seksualne podteksty to kobiety zazwyczaj nie odbierają tego dobrze, czasami ze śmiechem - rzadko. Mówią, jak możesz być taki sprośny,
      wszystko się Tobie z jednym kojarzy. Przecież wiadomo, że kiedy "kurtyna opadnie/nie ma nikogo w pobliżu" to kobiety potrafią być bardziej sprośne od mężczyzn, różne rzeczy się dzieją "pod kołderką". 
      Stworzone są do seksu.
       
      Czy jest to kwestia środowiska i kultury?
       
      Dlaczego nie mówią o tym otwarcie, starają się być na siłę - z dala od tego typu tematów?
      Tak jakby z seksem nie mały nic wspólnego. Jeżeli nie jest to problem to proszę się do tego odnieść.

      Natomiast kiedy uda mi się daną kobietę rozśmieszyć, kiedy działam konkretnie na jej emocje to "sprośne" żarty wchodzą,
      odpowiedzi kobiet również są sprośne (nagle nie widzą problemu), czyli można - tylko wszystko zależy od atmosfery podczas rozmowy. 

      Lepiej mówić podtekstami, niż bezpośrednio. Kobiety uwielbiają się domyślać same.
      Tak jakby nie chciały być uznane za: "łatwe", "lubiące seks i różne zabawy z tym związane", "nieczyste", tym bardziej
      kiedy jest więcej ludzi. 
       
      Jakie są wasze doświadczenia, kobiety są sprośne (prywatnie)? 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.