Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Adolf

Dostałem dzisiaj po ryju od kobiety za prawdę

Recommended Posts

2 godziny temu, PatZz napisał:

Ona ze nie wiedziała kiedy jej mówiłem 😅

To ja że miło było cześć.

I tak moim zdaniem byłeś bardzo szarmancki i czarujący z tym - "miło było" ;)

Edited by Ace of Spades
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z treśćmi  uderzającymi w matrix jest w tych czasach trochę jak z "krytyką jedynej słuzsznej władzy" w epoce stalinowskiej. Twoje otoczenie tylko
wyczuje, że "kumasz na czym ten świat polega", to od razu zaczyna być do Ciebie wrogie, jak wobec "zaplutego karła reakcji" ;) 

Dlatego trzeba umiejętnie szafować wiedzą, jeśli wiadomo, że można sobie na to pozwolić to czemu nie, jednak na wszelkich rodzinnych imprezach z autopsji odradzam.  Ja miałem niemalże identyczną sytuację jak   @Adolfw pierwszy dzień świąt dwa lata temu i po tej akcji przez kolejny rok
nie pojawiałem się w domu. Moja siostra stryjeczna, typowa insta-księżniczka z bąbelkiem (zapłodnionym, a jakże inaczej, przez badboya), 
od kilku lat w "związku sakramentalnym" z pewnym lekarzem. On otoczył opieką ją i bąbelka, wrzucił kupe szmalu (na moje ok. 200k)
w jej podupadajacy interes, który dzięki zastrzykowi gotówki zaczął prosperować (oczywiście ona przedstawia to tak, że to wszystko jest
jej zasługa), a ona traktuje go jak szmatę i przy rodzinnym światecznym stole naśmiewała się z niego, że taki ciapowaty głupiutki etc.
Kuzynka oczywiście wstawia zdjecia na instagrama w stroju kurtyzany i zbiera setki lajków. Dodatkowo zdenerował mnie fakt, ze bąbelek,
którego ten facet wychowuje i na niego łoży zwracał się przy całej rodzinie do niego niby w żartach per: "ty łajzo, ty dupku", a ciocie się zaśmiewały,
że to niby takie słodkie.
Nie wytrzymałem i powiedziałem, że powinna Bogu na kolanach dziękować za takiego faceta, i żeby nie nazywawała go idiotą,
bo to lekarz ze specjalizacją i wieloletnią praktyką i ratuje ludzkie życia, a ona ledwo po zaocznym gównokierunku.
Skutek był taki, że panna mnie opluła, kobiety z rodziny naskoczyły na mnie, że "ja nie mam stałej kobiety, zazdroszczę
innym szczęścia i chcę rozbić małżeństwo" (autentyk). Do akcji wkroczył mój ojciec wyzywając mnie od debili, ośmieszając i mowiąc:
"nie podoba Ci się to wynocha". Myślał, że ja nie zareaguję, bo auto zostawiłem u siebie, kilkaset kilometrów od miejsca
"rodzinnego" gniazda, był pierwszy dzień świąt popołudnie, a ja za tel. do starego kumpla z podstawówki (stary kawaler) i zdążył mnie
jeszcze podwieźć do miasta obok, bo udało się ogarnać nocnego flixbusa. Poniżany samiec, mąż mojej kuzynki nie odezwał się ani słowem.
 

Edited by Avanti!
  • Like 15
  • Thanks 6
  • Confused 1
  • Sad 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Avanti!, cieszę się że nie jestem sam z takim wkurwem, gratki za Twoje zdanie przy stole, trzeba mieć dużo odwagi

żeby przywołać kobietę do porządku. Dostałeś za to ostracyzm i dobrowolną banicję.

Co tu więcej?

 

Nich się walą, sam dam sobie radę, to one i oni potrzebują mnie, nie odwrotnie. 

 

Howgh.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Adolfmnie to naprawdę dużo nerwow kosztowało, ale teraz wiem, że nie warto starać się przemawiać niektórym do rozsądku, bo to i tak nic nie pomoże. Zawsze kobiety z rodziny przekręcą to na swoje. Bardziej warto przekonywać samego zainteresowanego, ale też delikatnie i też nie zawsze. Czasem można sobie
narobić wrogów. Moja częściowa banicja trwa do dziś. Oczywiście nagle zrobiłem się dobry i kochany, gdy trzeba było
pomóc w połowie tego roku w pewnym ważnym temacie. Zauważyłem, że rodzince ogólnie ciężko się przyzwyczaić do tego, że 
od dobrych paru lat ostro (sorry za wyrażenie) "trzymam ramę" i nie jestem już tym avanti-frajerem-dobrym-chłopcem-do-bicia
co w młodzieńczych latach, toteż co jakiś czas spływa na mnie fala shit-testów :D

Edited by Avanti!
  • Like 4
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobrze się zachowałeś, ale to jednak nieco inna sytuacja, niż w przypadku płaczącego w rękaw kuzyna.

 

I kto wie? Może lekarzowi coś się jednak odemknie.

 

W sumie tylko trochę żal ojca, chyba nie tego się spodziewałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Avanti! said:

typowa insta-księżniczka z bąbelkiem (zapłodnionym, a jakże inaczej, przez badboya)

ale faux pas 🤣

 

PS. Przepraszam za off-top - nie mogłem się powstrzymać. No hard feelings @Avanti! - gratulacje twardej postawy. 

 

Edited by azagoth

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja tak dla odmiany napiszę, że moja kobieta dostała dzisiaj ode mnie w twarz za: lekceważenie mnie, krzyczenie w moim domu po 23, palenie mimo zakazu - mimo że kilkakrotnie upominałem ją słownie i prosiłem żeby tego nie robiła. Jak widać słowo nie działa, czyn tak, bo zaraz po kąpieli która jej przygotowałem poszła do siebie.

Dziwka.

Niech spierdala jak się nie umie zachować.

  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo panowie za postawę 😊

Mi zdarzyło się rok temu wraz z ojcem udać się do mojej matki chrzestnej w drugi dzień świąt w odwiedziny gdzie ich rodzinka jest mocno powalona. Z racji że byłem kierowca było wiadome że nie pije i na początku spotkania dałem jasno do zrozumienia. Niby zostało to przyjęte. Czemu niby? Ano po kilku głębszych wujek jak i jego syn próbowali swoimi tekstami "z rodziną się nie napijesz, ja po pijaku jeździłem nikt mnie nie zatrzymał" zachęcali do spożycia alkoholu. Mając w pamięci kontrolę po drodze odmówiłem i na spokojnie wyprowadzając ich z równowagi że nie życzę sobie dalszego zachęcania. Zadziałało to jak płachta na byka bo po powrocie taty z ciocia gdy byli na fajki brat tak z dupy zaczął wmawiac że obrażałem ich przy stole, że nie szanuje gospodarza. Ciocia naturalnie uwierzyła swoim, mówiła że od dawna ma ze mną problem i do dziś nie wiem jaki xD  Niestety mój tata jest dość impulsywny i od słowa do słowa prawie doszło do rękoczynów. Do dzisiaj nie utrzymujemy kontaktu i to się nie zmieni. Unikają przyjazdu i odwiedzenia nas mimo iż taty i cioci wspólna matka mieszka za płotem a my gdy wuja odwiedzamy niedaleko nich wogole nie zachodzimy. Ciekawostką jest fakt że zarzucali nam bram szacunku do gospodarza mimo mojego spokojnego podejścia do ataków podczas gdy kiedy oni wpadali do nas takiej samej postawy nie potrafili pokazać. Ogólnie dla mnie święta to czas obłudy, fałszywych życzeń. Dawno te dni straciły swoją magię.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

@dyletant

Myślę, że jeszcze kilka kopniaków ustawiło by ją do pionu. A Ty poczuł byś się taki męski, silny. Dowartościowany.

 

Nie rozumiem co tu się odpierdala. Przechwalanie się biciem czy próbami 'uświadamiania' w sposób, który niczego nie poprawia, wręcz odwrotnie.

 

Proponuję sie zastanowić, co będzie bardziej skuteczne; wygarnięcie w twarz, po alkoholu, co się myśli nt. cudzego pożycia, czy stawianie otwartych pytań, bez żadnych emocji.

 

Tak, by zainteresowani odpowiadając, musieli samodzielnie przemyśleć temat i wyciągnąć wnioski.

Co bardziej uświadomi?

I przede wszystkim, nie mogli czegokolwiek Wam zarzucić, odwracając w ten sposób uwagę od swoich małych bagienek.

 

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Yolo  nic jej nie ustawi do pionu jak ma zwichrowany dekiel... ale pamiętaj, że każde nerwy mają swoje granice.

 

Bo nie chodzi o powściągliwość i granie białego rycerza na forum, ale o prawdę, czasami bardzo bolesną - wobec siebie, nie wobec kogoś... A forum...

Forum to miejsce, w którym radzimy, ale pytamy bo sobie nie radzimy, ale i opowiadamy bez ściemy, a nie notorycznie mentorzymy jakbyśmy żyli w inkubatorze.

Edited by dyletant
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Avanti! napisał:

Dodatkowo zdenerował mnie fakt, ze bąbelek,
którego ten facet wychowuje i na niego łoży zwracał się przy całej rodzinie do niego niby w żartach per: "ty łajzo, ty dupku", a ciocie się zaśmiewały,
że to niby takie słodkie.

Ja to kurłła! tego właśnie nie ogarniam jak by mnie jakaś laska przy swojej rodzince nazwała ciapą, łajzą i dupkiem to jakbym pierdolnął w stół, wyszedł i tyle by mnie widzieli , co to za mężczyzna? to jakaś porażka, moze zasługuję na swój los frajera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 hours ago, Król Jarosław I said:

nikt nie ma problemu zrozumieć

ręka w górę kto nie zrozumiał o co @Król Jarosław Iowi chodziło w rzeczonym poście.

 

9 hours ago, Król Jarosław I said:

Albo wymieńmy odrazu kto jest tylko inteligentny a kto aż mądry

To akurat spora i zasadnicza różnica. Nie każdy inteligentny jest mądry i nie każdy mądry jest inteligentny; ale to może być ponad twoje zdolności pojmowania.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wrotycz obawiam sie, że jest ponad moje wszystko xD Obawiam sie, że dyskutuje sie z tobą jak z kobietą a retoryke zastępują sofizmaty i ogólnie czepianie sie o rzeczy, które nie mają w całej wypowiedzi innego znaczenia jak tylko ugryźć autora.

 

16 osób zlajkowało ów post napisz do nich priva może ktos ci w końcu wytłumaczy.

 

Pozdrawia prosty chłopak po gimnazjum. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bajer, pokaż mi gdzie są twoje argumenty bo jak na razie to tylko twoje opinie się tu pojawiają i to takim tonem, nie znoszącym sprzeciwu. Bo w ryja.

9 minutes ago, Król Jarosław I said:

16 osób zlajkowało ów post

Czyli teraz o wartości merytorycznej decyduje demokracja. Prawdziwie babski świat i babska retoryka.

 

Nie ma sensu się spierać z kimś kto nie używa argumentów tylko babskie, oklepane ataki. Wystarczy przeczytać. Ale po co. Pokaż mi jeden, słownie 1, argument, który dałeś. Poza wyśmiewaniem i tłumaczeniem, że przecież masz rację, bo masz przecież rację.

Jeden. Proszę.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już dałem sobie spokój raz nawet o mało co nie pobiłbym się z rodzonym bratem, skrajnym białym rycerzem (wiadomo jak skończył), ojciec biały rycerz ja sam pół życia biały rycerz (całe szczęście słabe genu uchroniły mnie przed życiową wpadką). Im dłużej żyję w tym państwie tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to totalitarne państwo białych rycerzy są jak robotnice w mrowisku.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wniosek z tego tematu chyba płynie jeden: nie ma sensu "nawracać" ludzi na redpill. Sami muszą do niego dojrzeć, a jak nie dojrzeją - ich problem, nie nasz.

 

Próba wygarnięcia kobietom hipokryzji publicznie kończy się zmasowaną nagonką na wygarniającego - efekt zerowy (do księżniczki i tak nic nie dotrze), za to robimy sobie sporą ilość wrogów.

  • Like 2
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akcja strasznie drętwa z którejkolwiek by na nią strony nie spojrzeć. Wybaczcie skojarzenia, ale w wyobraźni rysuje mi się scenka niemal filmowa z życia marginesu. Jakieś awantury, mordobicia, wypierdalanie z domu, zakładam że zakrapiane jeszcze świątecznym alko.

 

Każdą informację można przekazać na co najmniej dwa sposoby - dobry i zły. @Adolf jako gospodarz w roli samca-przywódcy, poniósł w tej materii, moim zdaniem, kompletną klęskę. Nie kontrolował sytuacji, nie przewodził plemieniu we własnym domu, co więcej - sprowokował brakiem rozwagi, dość łatwą do przewidzenia lawinę wypadków. Nie jest trudno przewidzieć reakcje na brutalnie przekazaną prawdę, zawierającą jeszcze elementy krytycznej oceny. Zatem - nie stworzył również warunków uprzejmej gościny, przekraczając przy tym "granice bierności koniecznej". O ile jakiejś gwałtownej reakcji drugiej strony, można się było w tych okolicznościach spodziewać, to ta w swej skali również przechodzi moje pojmowanie spotkania towarzyskiego, zwłaszcza na gruncie świateczno-rodzinnym. Po prostu nie pojmuję. 

 

@Adolf, nie piszę tego po to, żeby Ciebie wraz z częścią rodziny "dojeżdżać", lecz żeby ostudzić potencjalny entuzjazm (również innych forumowiczów) dla takich rozwiązań, nie tylko w sferze nawracania (którą świetnie rozumiem, samemu przejawiając misjonarskie postawy). Jasne, "każdą bitwę można było wygrać po jej zakończeniu", dlatego proponuję głębszą refleksję nad opisaną przez Ciebie sytuacją, wykraczającą poza rozważania czy mówiłeś prawdę czy nieprawdę. Bo "płaskaczy" nie dostałeś za prawdę, jak to wolisz widzieć, tylko za nierozważną inwazję i przekroczenie cudzych granic. 

  • Like 5
  • Thanks 3
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, rycerz76 said:

ojciec biały rycerz ja sam pół życia biały rycerz (całe szczęście słabe genu uchroniły mnie przed życiową wpadką)

Buhahahaha

 

To mnie rozbawiło.

Nie mogę  ci dać odpowiedniej nagrody , więc przyjmij łapę w górę

 

--

10 hours ago, rycerz76 said:

Im dłużej żyję w tym państwie tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to totalitarne państwo białych rycerzy są jak robotnice w mrowisku.

Pocieszę was. To nie potrwa wiecznie. W momencie zderzenia z rzeczywistością wszyscy ideologiczni poplecznicy systemu się od niego odwrócą. Wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów. Tak samo myślę będzie tutaj. Chłop w końcu zrozumie w jakiej jest sytuacji ale wtedy będzie za późno. Jeśli się nie zorientuje to i tak by nigdy nie przyjął dobrej rady, nie dlatego żeby nie chciał ale że by nie zrozumiał.

 

--

Nic już nie poradzisz. Morał, kolejny zresztą, z tej historii jest taki żeby nie pomagać jak ktoś o to nie prosi. Nie wiem co dokładnie ci opowiadał ale jeśli nie poprosił wprost o pomoc to on jej nie był gotów przyjąć. Jeżeli poprosił to cały mój wniosek legnie w gruzach i nie wiem co powiedzieć bo pomijając moralny aspekt pomocy (człowiek często chce pomóc) to ja osobiście też bym nie potrafił tego zrobić dyplomatycznie. Za bardzo cenie sobie prawdę i zbyt często walę nią w łeb aż dźwięczy i pewnie efekt byłby taki sam.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam identyczne zdanie do @Januszek852i @Rnext.

 

I dodam od siebie stare wschodnie powiedzenie:

 

Gdy uczeń jest gotowy, pojawia się mistrz.

 

W tym przypadku mistrz pojawił się ewidentnie przed gotowością potencjalnego ucznia.

 

Ale z jednym zgodzę się z @Adolf

Jego dom - jego zasady co do selekcji gości.

Pani kuzynce dożywotnio dziękujemy!

 

Jak każdy z nam miałem misjonarskie ciągoty.

Dziękuję, życie nauczyło mnie że nie warto.

Kompletnie nie warto!!!

A szczególnie po %%% (alkoholu).

Zapał misjonarski zdarza mi się czuć do teraz.

Wtedy gryzę się w język.

Lub idę nalać sobie szklankę zimnej wody.

Albo dwie.

 

Pomaga.

Edited by Margrabia.von.Ansbach

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Rnext, nie dobijaj mnie, podzielam całkowicie Twoje zdanie. Cóż alkohol i chęć wykazania się jako silny facet zrobiły swoje, krótko mówiąc dałem dupy i wyszedłem na buraka. To trzeba było załatwić inaczej. Bracia może niektórym z Was moje zachowanie wydawało się właściwe i godne samca. Tak nie było, wyszedłem na buraka który nie proszony wlazł z butami w cudze życie. Nikogo nie będę przepraszał bo miałem rację, tylko wykonanie było do dupy.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Adolf napisał:

nie dobijaj mnie, podzielam całkowicie Twoje zdanie

Dobijanie zupełnie nie jest moim celem.

Teraz chyba prawie każdy, bez wyliczanki w czym rzecz, zaimplementuje to po swojemu i będzie rozważnym przewodnikiem swojego stada.

Bez "wdupienia" samodzielnego lub cudzego przykładu, raczej się nie da.

13 minut temu, Adolf napisał:

tylko wykonanie było do dupy.

O to to to.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nienawidzę patologicznych białych rycerzy sam miałem styczność z takimi osobnikami gotowi stanąć w obronie kobiety której nie znają po to tylko by wypaść w jej oczach na bohaterów. Żałosne dupki i zwykłe pantofle !

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, Adolf napisał:

tylko wykonanie było do dupy

Hmm?

Tu teższsz się lekuchnno zgodzę.

 

Słabe powiadasz?

 

Opisując to w realiach termodynamiki nuklearnej, zdecydowanie za słaba polucja.

Zkarzenie nie objęło całego zakresu działań taktycznych

Wysoce prawdopodobne powstanie ognisk rebelii.

 

Po Hiroszimie było Nagasaki.

 

CISZA, SPOKÓJ.

 

 

 

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Imbryk
      Bracia
       
      z tego co śledzę na yt panele dyskusyjne Red Man Group i środowisko 21 Studios, organizatorów konferencji "21 Convention" na Florydzie, będzie konferencja typu "21 Convention" w Polsce.
       
      Idea: spotkanie mężczyzn w idei Red Pill, omawianie problematyki współczesnych mężczyzn tak jak robimy tu na Forum - tylko na żywo, wykłady, panele dyskusyjne, spotkania nieformalne.
       
      Kiedy: czerwiec 2019
      Gdzie: Warszawa
       
      Główni maszyniści wydarzenia pochodzą z USA i Kanady: Anthony Dream Johnson, Rollo Tomassi, Richard Cooper, George Bruno. Z tego co wiem, czasem współpracują z nimi są też Richard Grannon i Terrence Popp. I wielu, wielu innych.
       
      Co do polskich organizatorów się nie wypowiadam, bo nie wiem kto to będzie, należałoby śledzić kanał 21 Studios i tam wyłuskiwać informacje.
       
      https://www.youtube.com/21
       
       
       
      Aha, a tutaj link do oficjalnej strony konferencji w USA:
       
      https://the21convention.org/
       
    • By tips6
      Witam, doskonale zdaję sobie sprawę że jest tu mnóstwo doświadczonych samców i dlatego proszę o Waszą opinię na temat mojego planu spotkania rozpoznawczego.
      Sytuacja wygląda następująco: do mojego koła naukowego (studiuję) dołączyła dziewczyna która mi się podoba, wydaje się być raczej cicha i/lub nieśmiała, zaprosiłem ją na spacer przez facebook'a i się zgodziła. Zaznaczam że określiłem charakter spotkania jako spacer, a nie randka. Ponieważ rozmawiałem z nią tylko raz jak czekała na autobus planuję lepiej ją poznać właśnie podczas spaceru, ponieważ na razie za mało o niej wiem żeby stwierdzić czy nadaje się na moją dziewczynę.
      Plan jest taki:
      - spacer po centrum miasta (Wrocław), ewentualnie jakieś tereny zielone
      - już na początku spotkania oznajmiam że mi się podoba i chcę ją bliżej poznać
      - znam zasadę 90/10 i zamierzam ją stosować, ale będę się starał rozmawiać głównie o niej np. co myśli, co by zrobiła
      - na seks raczej nie liczę ale guma będzie pod ręką
      Są też pytania:
      - jak z kontaktem fizycznym? nie chcę wyjść na nachalnego/zdesperowanego/nieśmiałego, a przecież to nie randka tylko spotkanie rozpoznawcze
      - czy na koniec spaceru powinienem powiedzieć żeby to ona zainicjowała drugie spotkanie jeśli jej zależy, czy też ja powinienem się tym zająć? nie chcę wyjść na desperata/niezainteresowanego zwłaszcza że dziewczyna jest nieśmiała
      - czy jest sens mówić dużo o sobie, skoro to ją chcę poznać?
      - jeżeli dziewczyna wykaże inicjatywę w rozmowie, to pozwolić jej kontrolować omawiane tematy, czy trzymać ją w garści?
      Oczywiście czytam inne tematy i poszerzam swoją wiedzę, ale w ciągu jednego dnia pewnie nie ogarnę całego forum więc każda rada bądź krytyka mi się przyda.
    • By Hippie
      Witajcie!
      Zainteresował mnie temat, który został założony przez @Still w sekcji samców, odnośnie zlotu. Już od jakiegoś czasu myślałam, czy by nie dało się tego jakiegoś zorganizować. Mnie osobiście bardzo podoba się ten pomysł.  Fajnie by było posiedzieć przy piwku, porozmawiać, poznać się.  Ja i mój samiec chętnie byśmy uczestniczyli w miarę możliwości. Ja chętnie sama bym jakieś organizowała.   
      Wiadomo, że jesteśmy porozrzucani po świecie i tutaj może to być problemem. Dlatego miałabym pytanie do @Marek Kotoński  i moderatorów:
      Czy byłaby możliwość założyć osobny dział dostępny dla samców i samic, poświęcony zlotom, gdzie byłyby wstępnie obgadywane spotkania np w danych częściach polski? W tym też jeden temat gdzie mogą spotkać się ludzie w UK (bo z tego co się orientuję, to parę osób prócz mnie pomieszkuje też na wyspie  ) Mogą być też zloty, tylko dla kobietek z forum. Zloty dla samych samców. Po małe posiadówki w pubie, po duże , aktywne, 1-3 dniowe zloty... Możliwości multum jednym słowem!
       Wszystko kwestią dokładnego obgadywania tematu w odpowiednim miejscu, gdzie może się wypowiedzieć jak najwięcej osób i żeby nie robić miszmaszu w jednym temacie. By wszystko było klarowne i czytelne.
      Mam na myśli, że ktoś zakłada temat w zbiorczym dziale pt: "zlot w Krakowie" tam obgaduje się wstępnie termin i zgłaszają się zainteresowani tymże zlotem a resztę informacji (tj. dokładna lokalizacja, godzina) omawia się na priv między tymi zainteresowanymi osobami. Pomoże to w zachowaniu dyskrecji i zapobiegnie nieprzyjemnym sytuacjom, gdzie przyjdzie ktoś tylko po to by siać zamęt na spotkaniu. Oczywiście myślę, że zloty powinny być dla osób, które czynnie udzielają się na forum i jest pewność, że nie są one trollami. 
      Myślę też, że nie ma co przystawać na jednym zlocie, tylko robić je regularnie, jedne większe, drugie mniejsze - wszystko w zależności od dyspozycyjności forumowiczów. Wiadomo, że ciężko jest uzgodnić termin, który by pasował w pełni wszystkim zainteresowanym i też czasem ciężko o kwestię transportu ale też nie ma rzeczy nie możliwych. Jak kogoś nie będzie na jednym zlocie, może być na drugim  Dla chcącego nic trudnego! Trzeba to tylko dokładnie zorganizować.
      Dodam tylko, że sama jakiś czas temu zorganizowałam spotkanie na innym forum. Było nas co prawda 5 osób, ale i tak było sympatycznie. Miło było podzielić się swoimi opiniami i wiedzą na żywo z innymi.  
       
      W mojej opinii, zloty mogą sprawić, że forum będzie jeszcze  bardziej tętniło życiem i  jeszcze bardziej może umocnić się przez to idea tego forum. 
      Czekam więc na wasze opinie w tej sprawie. 
      Gorąco pozdrawiam, 
      Hippie  
    • By Deleteduser02
      Witam serdecznie drodzy Bracia!
       
      Kobiety naprawdę są hipokrytkami.
      Jestem w związku z kobietą od pół roku, niedługo razem zamieszkamy (ja przeprowadzam się do niej z innego miasta, bo jej starzy kupili Nam mieszkanie, na razie ona jest u siebie, ja u siebie i widzimy się, co kilka dni).
       
      Moja kobieta na mój pomysł jakoby w lato chciałbym pojechać z kumplami sam nad morze bez niej lub jakieś moje wyjście na piwo z nimi do klubu reaguje płaczem i emocjami, mówiąc : " Kochanie, wiem, ze jak nie byłeś w związku, to robiłeś co chciałeś, ale nie uważam, by bylo w porządku, jeśli chcesz jechać z chłopakami do klubu lub wyjść z koleżanką na piwo, bo skoro jesteś w szczęśliwym zwiąZku (ona rzeczywiście się bardzo stara i ma cechy, które mi odpowiadają, a do tego jest niesamowicie zgrabna), to po co Ci takie wyjscia, trzeba znać pewien umiar i wiedzieć, co można". 
       
      No ok, to mówię, "Uwazam, że przesadzasz, ale jesli Ci tak na tym zależy, to nie będę z nimi nigdzie jechał, ewentualnie pojedziemy razem, czyli ja z Tobą, a Oni  ze swoimi kobietami".
      Przestała płakać, szlochac i doszliśmy do kompromisu.
       
      Po czym wczoraj ona mi piszę, że idzie na browara. No to ja drodzy bracia sobie mówię ok, pewnie tam opija sesję z koleżankami, bo zdała wszystko, niech idzie.
      Po czym wysyla mi filmik, że pije piwo i je kebsa i ryj jakiegoś gościa obok ( taki filmik snapchatowy, czasami sobie takie wysyłamy ), no to ja od razu piszę :" Z kim pijesz?" Ona mi odpisuje: "Pije za zdaną sesję z koleżanką i kolegą, z ktorym znam się od 6 lat, jest zajety ".
      Całą noc nic więcej nie pisała.
       
      I teraz bracia do sedna. Mnie zwraca uwagę szlocha, płacze, zebym nie wychodził z kumplami, zebym ją szanował, miał zasady w związku, wiedział, co wolno, co nie wolno.
      A tymczasem ona idzie opijac sesję z ziomalką i ziomkiem, którego ja nie znam (ja nie wiem czy zajęty (chyba slabo skoro jego laska go puszcza na piwo z 2 kolezankami, czy nie).
       
      Drodzy bracia, czy nie uważacie, ze to jest kurwa "jawna hipokryzja", jestem wkurwiony na nią.
      Ciekawe jakby zareagowała jakbym to ja sobie poszedł opijać sesję z kumpelą i kumplem i przez całą noc nic nie odpisywał (wkurwiałaby się, smsy, wiadomości na 100%, w sumie to też chcę jej tak zrobić, że sobie pójde z kumpela i ziomkiem na piwko ;p).
       
      No i skoro, mamy wiedzieć, co wolno, a czego nie w związku, to zamierzam ją opierdolić za jej zachowanie, bo nie pozwolę sobie na takie traktowanie.
       
      Co o tym myślicie i jakbyście to bracia rozegrali, żeby zrozumiała o co chodzi, a ja żebym nie wyszedł na zazdrośnika jakiegoś? 
       
      Opierdolić ją totalnie, spokojnie wytłumaczyć, że zapachniało mi jej zachowanie hipokryzją, samemu wyjść sobie z koleżanką i kumplem i zrobic tak samo ( jako kara dla niej ). Piszcie bracia, jakbyście postąpili w takiej sytuacji?
       
      Pozdrawiam ;p
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.