Jump to content

Recommended Posts

Zwykle nie robię tzw. postanowień noworocznych, ale jest kilka rzeczy, które chciałabym w 2020 zrealizować :)

 

1. Nowa praca (w sumie, to zostało mi podpisanie umowy);

2. Odnowienie oszczędności, które w tym roku się rozpłynęły;

3. 2 wycieczki - latem/wczesną jesienią na objazdówkę do Szkocji i zimą (najlepiej tuż przed Świętami lub na Sylwestra) do Strasbourga;

4. Chyba jednak powrót na terapię.

 

 

Oby 2020 był spokojniejszy niż 2019 :D

resolutions-lead-960x500.jpg

Link to post
Share on other sites

Planowanie z Nowym Rokiem jakoś mi nie wychodzi ale ogólnie w 2020 chciałabym mądrze zarządzać swoim czasem i energią.

@maggienovak czytając Twoje inne wpisy masz już pewnie cała listę opracowaną -czy się mylę? 😉. Ja zapisuje się na angielski odnawiam kartę na siłownię i z nadzieją patrzę w przyszłość tylko tyle i aż tyle... 

Link to post
Share on other sites

Moje plany :
1. ZDRÓWKO :
Co tu dużo godoć - biologia upomina się o potomstwo, włączył mi się program "Mama". Teraz prawdziwie zachciałam mieć dziecko, lęk związany z posiadaniem potomstwa znacznie opadł. Zaczęłam sobie hodować mentalne kochones.
Zauważyłam, że u mnie kiepsko ze zdrowiem. Jestem w szoku, jak w krótkim czasie rzuciłam fajki, alkohol, słodkie. :o Przed chwilą zamówiłam sobie cole zero i za uja pana nie mogę jej wypić. Nie wiem, co moje ciało odpierdziela, ale to chyba znak, że "skoro dzidzie chcesz mieć, to się ogarnij!". Nic mnie tak nie zagania do lekarza jak myśl "dziecko musi być zdrowe, więc Ty i Twój też!". 
Także w tym planie na 2020 : 
- badania płodności (ocena rezerwy jajnikowej) 
- ginekolog regularnie
- dentysta regularnie
- wracam do mojego specjalisty od medycyny chińskiej (REGULARNIE!)
Co do sportu : muszę odłożyć na bok mój kompleks małego, damskiego Arniego i dupkę częściej ruszać.

2. wracam do nauki rosyjskiego i ormiańskiego

Wystarczy tych moich planów. 

Z Mężem planujemy w 2020 kupić mieszkanie i auto, ale wolę jeszcze odłożyć kasę na mieszkanie i na razie kupić małe, tanie auto, choć Mój woli w pierwszej kolejności kupić mieszkanie. Zobaczymy...

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, maggienovak napisał:

Moje plany :
1. ZDRÓWKO :
Co tu dużo godoć - biologia upomina się o potomstwo, włączył mi się program "Mama". Teraz prawdziwie zachciałam mieć dziecko, lęk związany z posiadaniem potomstwa znacznie opadł. Zaczęłam sobie hodować mentalne kochones.
Zauważyłam, że u mnie kiepsko ze zdrowiem. Jestem w szoku, jak w krótkim czasie rzuciłam fajki, alkohol, słodkie. :o Przed chwilą zamówiłam sobie cole zero i za uja pana nie mogę jej wypić. Nie wiem, co moje ciało odpierdziela, ale to chyba znak, że "skoro dzidzie chcesz mieć, to się ogarnij!". Nic mnie tak nie zagania do lekarza jak myśl "dziecko musi być zdrowe, więc Ty i Twój też!". 
Także w tym planie na 2020 : 
- badania płodności (ocena rezerwy jajnikowej) 
- ginekolog regularnie
- dentysta regularnie
- wracam do mojego specjalisty od medycyny chińskiej (REGULARNIE!)
Co do sportu : muszę odłożyć na bok mój kompleks małego, damskiego Arniego i dupkę częściej ruszać.

2. wracam do nauki rosyjskiego i ormiańskiego

SUPER!

Nie, Żem Suka(a może i tak)

Ale, Gdzie MĄŻ?

Jego Zdanie ' Opinia?

Generalnie Wy Oboje - Tragedia

Osobno - Super

PS.

@maggienovak, Fajna Kobitka, ale o co Ci tak właściwie chodzi?

 

@Ace of Spades

hehe. tak świątecznie, taki myk, spoko:).

 

A tak poza marginesem taki tekst:

"|przeczytaj resztę zdania, Niuńka 😘 "

 

@Ace of Spades - masakra ....

sorki jakem baba , nie wiem co \ ale z liścia by dostała - nie dosłownie. ( jakem baba)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Prawko zdane, angielski zdany, granice pokonane, trzymanie formy zaliczone, mazury odwiedzone. W nowym roku czas na zrobienie kursów masażu, odwiedzenie Kornwalii i Włoch/Majorki. Możliwe, ze ruszy tez sprawa w kwestii zawodowej. Wszystko zależy od odpowiedzi kierownictwa. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Nefertiti napisał:

Chciałam (edytowć,) ale jakimś Magicznym trafem nie dało się ....

Dałabym w pysk - jaśniej?

Awykonalne by Mężczyżnie tłumaczyć - Wybacz

Dobra tam, chÓj z tym, nieważne!

PS a mężowi @maggienovak i tak współczuję i łącze się w bólu ;)

Edited by Ace of Spades
  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Lista 2019:

-nie wrócić do nałogu palenia po urlopie

-ubezpieczyć się na zycie

-angielski

-ograniczyć internet

-przeczytać 3 mądre książki

-wypracować progres w sporcie

-zrobić kontrolne badania medyczne

-progres finansowy

-zrobić 1wszy krok do oywatelstwa (mieszkam za granicą)

 

z 9 punktów zrealizowane 7

 

Lista 2020:

 więcej punktów i bardziej ambitnych (spisane na "twardym papierze" powodują efekt kuli śnieżej) i dobrze ,hehe pozdrawiam czytających!

Edited by WolfSkin
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

@Nefertiti Dawno Cię nie było. :) 

Miło Cię znów widzieć. :) 

 

Moje cele:

być dobrą mamą, 

wrócić do swoich pasji,

ogarnąć w końcu tę grafikę komputerową,

muszę zacząć oszczędzać,

no i kupujemy dom w 2020,

muszę nauczyć panować się nad emocjami zwłaszcza w ciąży. 😤

I pewnie jeszcze będę miała za cel wrócić do formy. :)

Chcę już urodzić tego malucha i przytulić. ❤️

  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Xin
      Aloha !
       
      Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego podcastu, rozmowa z Miłoszem Brzezińskim (co starsi gracze mogą kojarzyć go z duetu z Tadeuszem Zielińskim w Enemy Territory na Hyperze). 
      Sam początek lekko nudnawy, natomiast później bardzo ciekawie. Polecam całość.
       
       
    • By SzatanKrieger
      Witam wszystkich.
       
      Dzwonią do mnie znajomi, wujkowie, w rodzinie się kłócą i manipulują oraz wręcz prawie rozkazują mi głosować na jednego z bandziorów - pardon, znaczy kandydatów. Co ja mam biedny zrobić? 
       
      Zadecydowałem zagłosować na obu, by wszystkim dogodzić, nawet tu na forum by, każdy był szczęsliwy, że głos się nie zmarnował (Tak polecam mówić natrętom, którzy was męczą przez telefon czy w realu)!  
       
       
       
      Jak to jest, że inteligentni ludzie dają się wmanewrować w teatrzyk wyborczy? 
       
      Jak to jest, że gdy zapytam przeciętną osobę, która każe mi na kogoś głosować by mi wymieniła 3 różnice między jednym a drugim to mają problem?
       
      Jak to jest, że ludzie o znacznie większym IQ od mojego wierzą w to, że nie ma tam żadnych ustawek?
       
      Jak to jest, że doskonale wiedziałem, że Duda ledwo wygra?
       
      Jak to jest, że za 4 lata Trzaskowski będzie nowym prezydentem i pałeczkę przejmować będzie znów PO o czym można wywnioskować, gdy trochę się zrozumie taktyki i strategie długo falowe.
       
      Jak to jest, że rodziny się nienawidzą bo jeden na drugiego zagłosował, nie tak jak druga osoba sobie tego życzy?
       
      Jak to jest, że ludziom zależy na Polsce a głosują miedzy jednym socjalistą a drugim?
       
      Jak to jest, że mieliśmy do wyboru teoretycznie alternatywnych ludzi a wybieramy wciąż tych samych?
       
      Jak to jest, że wierzymy, że głosy są liczone uczciwe?
       
      I pytanie finałowe, jak to jest, że ludzie wykształceni o znacznie lepszych, ZNACZNIE lepszych osiągach intelektualnych, po dobrych szkołach, z planami, sukcesami wierzą, że oni nie są dogadani?
       
      Jak to jest, że wybory zostały przesunięte bodajże o miesiąc, kiedy miesiąc temu było mniej zakażeń jak teraz? Co się stało sie? Przecież była afera na te 70 milionów złotych  
       
      I dlaczego ludzie nie rozumieją, że koryto należy zlikwidować a nie wymieniać świnie przy nim i cały ustrój, gdzie menel, który nie tknął żadnej książki oraz profesor mają taką samą moc wyborczą?
       
      Dlaczego prezydent nie odpowiada własnym majątkiem, gdy nie zrealizuje obietnic wyboryczych?
       
      Poza tym jak to jest, że były wielkie problemy, chciano korespondencyjne wybory zrobić bo WIELKA ZARAZA (ratunku covid wszędzie, umrzemy!) a teraz ludzie śmiagają do urn, z maseczkami, które według głównego ministra zdrowia nic nie dają?  
       
      Ja pierdolę, społeczeństwo neurotyków bo inaczej tego nazwać nie można. Jeszcze przekupstwo ludzi ich własnymi pieniędzmi - majsterszyk  
       
       
      https://m.demotywatory.pl/5007785
       
      I teraz największy demotywatory:
      Przynajmniej by było ciekawiej w drugiej turze  

    • By leto
      No siema ekipo!

      Mamy na forum różne osoby, z różnymi upodobaniami. Ludzie, którzy lubią stoopki, dziewczyny, które lubią dawać łomot chłopakom, chłopaki, które mają kolegów (xd), którzy lubią się przebierać w damskie ciuszki. Różne historie.

      Nie raz widziałem w tematach, gdzie się o tym wspomina, pewnego rodzaju negatywność. Nie tylko negatywność, bo jest też w naszej zagrodzie bardzo powszechna postawa "to jego/jej sprawa". Ale jednak no jest czasem takie wylewanie z siebie zniesmaczenia i lekkiego hejtu.

      Porozmawiajmy więc o pozytywnej seksualności.

      Zacytuję z pewnego bloga: "Jeśli myślicie, że człowiek określający siebie mianem sex positive, to osoba, która spróbowała w łóżku wszystkiego – jesteście w błędzie. W pozytywnej seksualności nie chodzi bowiem o doświadczenie, a o nasz stosunek do różnych form ekspresji seksualnej i świadome, pełne otwartości podejście." Dobra definicja wg mnie. W seksie raczej nie chodzi o to, żeby wyrobić jakąś normę ilości partnerów czy odhaczać kolejne perwersje.

      Dwa kluczowe aspekty, o których wspomniano w cytacie, to świadomość i otwartość.

      Świadomość to podstawa. Z jednej strony świadomość tego, co nas kręci, co lubimy, a czego nie. Z drugiej - świadomość tego, że możemy i powinniśmy stawiać granice. Że nasze zdrowie fizyczne i psychiczne oraz odczuwanie zadowolenia z kontaktów seksualnych to rzeczy, których nigdy nie możemy zaniedbywać.

      Otwartość jest trochę trudniejsza, bo ciężko jest czasem postawić granicę między tym, co zaledwie tolerujemy, a tym, czego ewentualnie moglibyśmy spróbować. Co więcej, ta granica przesuwa się w czasie. Zmieniają się nasze upodobania, rośnie nasze doświadczenie, chcemy czasem próbować nowych rzeczy. Albo przestać robić jakieś rzeczy, jeśli dojdziemy do wniosku, że są bez sensu i nie dają nam frajdy.

      Pozytywna seksualność to w sumie, najprościej ujmując, zaakceptowanie tego, że każdy człowiek ma tą granicę gdzie indziej oraz uświadomienie sobie tego, że nasza granica może (ale nie musi!) się kiedyś zmienić.

      Pozytywna seksualność to otwarcie na drugiego człowieka i jego potrzeby - nawet, jeśli nie wszystkie chcemy spełnić. Tutaj wjeżdża temat komunikacji - próba zrozumienia bez zakładania niczego z góry, bez oceniania. No bo wiecie, o seksie można rozmawiać. Nie tylko o seksie, ale też o całej otoczce - intymności itd. Ale to nie tylko otwartość na potrzeby drugiego człowieka, to również to, że mamy prawo komunikować jemu swoje potrzeby. Komunikować, zachęcać - tak. Wymagać - nie koniecznie. Na świecie jest dużo ludzi, można się rozstać i znaleźć kogoś, kto nam lepiej pasuje.

      Pozytywna seksualność to również pewność siebie. Pod takim względem, że wiesz, że to co lubisz i do czego dążysz, jest normalne (zakładamy cały czas, że poruszamy się w granicach prawa i zdrowego rozsądku!). Że jeśli jesteś 60-latkiem, który lubi zakładać babskie stringi, to nic nikomu do tego. Że jeśli jesteś 17-latką, która chce jeszcze poczekać z seksem, ale uwielbia się przytulać do swojego chłopaka, to też jest to normalne. Że jesteś młodym chłopakiem na forum, który napisze "ja tam lubię jak mi czasem kobieta przyłoży" i ch*j komu do tego.

      Pozytywna seksualność to też to, że niezależnie od tego, jak wyglądasz, ile ważysz, ile masz lat* - masz prawo do próbowania różnych rzeczy z innymi ludźmi; że nie musisz się z tego tłumaczyć i czuć się ze sobą samym/samą źle. Nie, nie mam tutaj na myśli, że oznacza to, że powinniśmy pochwalać postawy typu "ważę 200 kilo i to jest spoko", bo nie jest spoko, jeśli zagraża to poważnie zdrowiu i życiu takiej osoby. Ale czy ma ona prawo do seksualności? Ano ma!

      Pozytywna seksualność to również akceptacja tego, że czasem chłopaki lubią dawać lub brać od chłopaków, a dziewczyny od dziewczyn. A nawet tego, że niektórzy ludzie chcą być w jeszcze dziwniejszych układach - na poziomie romantycznym czy seksualnym być regularnie np we trójkę. Poliamoria - ja nie ogarniam, ale jeśli ktoś uważa, że to jest dla niego - czemu nie?

      W pozytywnej seksualności nie chodzi o radosne przyklaskiwanie ("afirmację") wszelkim łóżkowym fanaberiom, które ludzie wymyślają. Tak, masz prawo być zniesmaczony/zniesmaczona niektórymi parafiliami (mnie zniesmacza całkiem sporo). Masz też prawo do bycia zniesmaczonym/zniesmaczoną seksem w ogólności (już Wy wiecie, do kogo tutaj piję xd). Ale może pomyśl sobie, że pewne rzeczy sprawiają pewnym ludziom straszną frajdę, nawet jeśli dla Ciebie są dziwne. Tak długo, jak ci ludzie nie robią sobie krzywdy, nie zmuszają się do niczego, nie wciągają w to dzieci itd - to jest to fajne, ponieważ daje im to radość. A radości w tym szarym świecie nigdy za dużo! No więc taka moja propozycja: nie krytykuj, nie atakuj, zachowaj swoje zdanie dla siebie.

      Czy można się nauczyć pozytywnej seksualności, bardziej otworzyć na różne rzeczy? Pewnie, że tak! Są w Polsce organizacje, które prowadzą warsztaty w takich tematach. Nie będę linkował, żeby się nie narazić na posądzenie o reklamę. Poguglajcie, poszukajcie na fejsbuku. Jeśli ktoś ma jakąś głęboką awersję do spraw seksualnych wynikającą np z wychowania, ideologii, czy też wydarzeń z dzieciństwa, to fajną sprawą może być spróbować popracować nad tym z psychoterapeutą. Podobno potrafią pomóc, i nie ma w tym nic złego, że idziemy do profesjonalisty, żeby pomógł nam pracować nad samym sobą. Co jak co, ale chyba samodoskonalenie jest taką rzeczą, w którą wierzą wszyscy bracia i siostry na naszym forum.

      No to z fartem ekipo, idźcie i róbcie sobie i innym dobrze.
       
      A jeszcze lepiej - napiszcie w komentarzach co o tym wszystkim sądzicie, czym jest dla Was pozytywna seksualność, czy w ogóle takie coś uznajecie itd.
       

      * tak, @arch, ty kurwiu, wiem że to czytasz, już odliczam czas do założenia przez ciebie kolejnego konta, gdzie napiszesz, że dziwka za dwie stówy** jest lepsza niż namiętna trzydziestoparolatka i że w ogóle gówno o kobietach wszyscy wiemy, bo nie mamy trzech mieszkań na wynajem
      ** nie mam nic do sexworkerek/sexworkerów i ich klientów jbc
    • By Patton
      Ciekawe czy to prawda?
       
      https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/tajny-plan-jaroslawa-kaczynskiego-pis-szykuje-stan-wyjatkowy-aa-C2R4-dtgC-HNpE.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.