Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
ZamaskowanyKarmazyn

Brak chęci do wstania z łóżka

Recommended Posts

Po pozbieraniu się z poprzedniego długoletniego związku, okresu wypełnionego alkoholem, siłownią, imprezami poznałem swoją obecną, która dała mi naprawdę dużo radości. Żeby zobrazować jak to wyglądało to przez początkowy okres uśmiechałem się na codzień bez powodu, nie pamietam kiedy ostatnio czułem coś takiego. Mogłem spać 5 godzin dziennie, ruchac kilka razy pod rząd, pracować na pełnych obrotach, prawie jakbym był ciagle na amfie.
 

Obecnie powiedziała że potrzebuje przestrzeni, zaczęła mnie zlewać z dnia na dzień, odpierdalać, chciała przerwy wiec powiedziałem żeby ze mną zerwała bo ja się nie bawię w przerwy, nie chciała. Nie nawiązuje z nią kontaktu od 2 dni, czekam na wiadomość, sprawdzam telefon co chwile. Nie mogę spać w nocy, nie mogę wstać z łóżka jak się budzę. Chciałem się przyznać że sfrajerzyłem się jak ostatni imbecyl, jak będę chciał wchodzić w związek następnym razem to niech mnie ktoś jebnie w łeb. 
 

Czuje się gorzej niż po 20 godzinach bez snu na zjeździe po krysztale. No to tyle, tak się chciałem tylko wyżalić. Będzie mi na pewno lepiej skupić się na pracy, gdy przelałem to na forum. 

  • Like 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZamaskowanyKarmazyn Zejście z haju jest ciężkie, współczuję.

 

Jak potrzebuje przestrzeni, to znak, bardzo duży, że coś nie gra. Bądź przygotowany na najgorsze.

Nic nie sfrajerzyłeś, tak bywa, relacje damsko męskie to ciągła walka a to, że wiemy jak to wygląda, nie oznacza, że zawsze będziemy wygrywać.

 

Trzymaj się.

  • Like 7
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Obecnie powiedziała że potrzebuje przestrzeni, zaczęła mnie zlewać z dnia na dzień, odpierdalać, chciała przerwy wiec powiedziałem żeby ze mną zerwała bo ja się nie bawię w przerwy, nie chciała. Nie nawiązuje z nią kontaktu od 2 dni, czekam na wiadomość, sprawdzam telefon co chwile. Nie mogę spać w nocy, nie mogę wstać z łóżka jak się budzę. Chciałem się przyznać że sfrajerzyłem się jak ostatni imbecyl, jak będę chciał wchodzić w związek następnym razem to niech mnie ktoś jebnie w łeb. 

Jesteś na tym forum od prawie 1,5 roku. Według mnie zmarnowałeś ten czas. Poczytaj sobie jeszcze raz wyróżnione artykuły.

 

1. Miałeś swoją zabawkę i ktoś Ci ją zabrał, teraz czujesz się źle. Cytując klasyka: ,, To nie Twoja dziewczyna, to po prostu Twoja kolej".

2. Masz jakiś większy cel w życiu? Czuję, że nie, bo gdybyś miał, to by to spłyneło, bo miałbyś ważniejsze rzeczy na głowie.

3. Masz jakieś inne dziewczyny pod ręką, opcje na, które możesz przejść i ona o tym wie, że inne Cię chcą?

4. Będą kolejne dziewczyny, jeśli będziesz podejmował dobre decyzje. Będzie ich bardzo dużo.

  • Like 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
34 minuty temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Obecnie powiedziała że potrzebuje przestrzeni, zaczęła mnie zlewać z dnia na dzień, odpierdalać, chciała przerwy wiec powiedziałem żeby ze mną zerwała

Kuźwa, gdzie ty masz jaja chłopie?! Po takich słowach z kamienną twarzą, mówimy pani: No i chuj no i cześć! Okazałeś słabość.

Rozumiem przywiązanie, emocje, wspólne chwile. Ale jak ona Cię zapamięta?

Jak mężczyznę, który jest słaby.

Na bok sentymenty, dziękuje pani, całuje rączki, szczęścia życzę. 

Lamentować i chorować będziesz sam na sam. Aby kobieta tego nie widziała.

 

Edited by Still
  • Like 4
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestań się mazać. Adoptuj psa ze schroniska.  Łatwiej rano wstaniesz z wyra, będziesz miał z kim pogadać i skoczyć na miasto. :D 

  • Like 3
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@ZamaskowanyKarmazyn we krwi krążą dalej niestrawione jeszcze hormony, więc pierdolisz jak zakochany kundel, to norma, sam miałem tak samo.

 

Ale:

Masz wiedzę z Forum, jesteś tu ponad rok i masz rozsądne wpisy, dlatego nie będę Ci nic radził ani pocieszał, wszystko dobrze wiesz.

 

Plus:

59 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Obecnie powiedziała że

Obojętne co Pani powiedziała. A Ty to bierzesz na serio i jeszcze relacjonujesz nam gównorozmowę.

 

Rozmowa z panią o związku, przerwach, emocjach, uczuciach jest pusta jałowa i nie ma celu.

 

Jeśli ma, to powiedz co uzgodniliście?

Na co się umówiliście?

Jaki plan zgodnie przyklepaliście?

 

Aha i jeszcze to:

59 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

chciała przerwy wiec powiedziałem żeby ze mną zerwała bo ja się nie bawię w przerwy, nie chciała

Uwaga, będzie dosadnie.

Piesek posmutniał poprosił pańcię aby to ona zdecydowała co ma się z pieskiem stać. Pani jeszcze nie zdecydowała, więc nie kazała mu warować albo uciekać, bo wiedziała że piesek wlepi w nią ślepka i będzie warował również bez rozkazu. Zna swojego pieska. Wszak tresowała go długo.

59 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Chciałem się przyznać że sfrajerzyłem się jak ostatni imbecyl, jak będę chciał wchodzić w związek następnym razem to niech mnie ktoś jebnie w łeb. 

I przestań się onanizować jaki to biedny idiota jesteś.

Popełniłeś błąd OK. No i....?

Coś się stało?

 

Przepisałeś na nią dom swoich rodziców?

Ożeniłeś się?

Masz z nią dziecko?

Straciłeś przez nią firmę albo zdrowie?

Gangsterzy jej ojca Cię ścigają bo splamileś honor córki?

 

Czy tylko będziesz wspominał jak jej wkladałeś fiuta między cyce i te pamiętne  spacery nad brzegiem Pcimki w Krztebławie?

 

Daj Pan spokój i nie wkurwiaj mnie Pan nawet takimi pierdołami.

Edited by Imbryk
  • Like 15
  • Thanks 2
  • Haha 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurwa, hormony to są gorsze niż dragi. 

I to bynajmniej nie te doustne hormony. 

 

@ZamaskowanyKarmazynwiem, że nie jesteś w pełni władz umysłowych dlatego będę łagodny. Nie tylko łagodny, ale gwarantuję Ci 100% poprawy jeśli tylko się zastosujesz. Gotowy? 

 

Przestań się mazać. Jak już przestałeś, to teraz marsz do świeżakowni, cofasz do pierwszej strony i CZYTASZ każdą historię. Tak długo, aż zrozumiesz, po co to robisz. Po kolei, nie omijasz żadnej. 

 

To nie kpina ani żart, sposób pewny i skuteczny. Serio. A jak już pomoże to napisz tutaj, w ramach bonusu opiszę, jakie mechanizmy działają że to pomaga. 

 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Obecnie powiedziała że potrzebuje przestrzeni, zaczęła mnie zlewać z dnia na dzień, odpierdalać,

Ble ble, ble.

 

Jesteś zawiedziony/rozczarowany?

 

No to się nie dziw. Tu w 'cycacie' niema ani grama prawdy!

Obecnie/dopiero.

Z dnia na dzień/po przygotowaniach.

Przestrzeni/dalekiej orbity.

Zlewać/odczyn chemiczny słaby.

Powiedziała/test.

ODPIERDALAĆ/TRESOWAĆ.

 

 

W TYM  stanie pomaga od samego rana szybki bit i dość głośna muza.

Oraz zadania z zero misja niemożliwa.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ZamaskowanyKarmazyn

 

człowieku, tyle na forum i takie rzeczy!

 

Ale fajnie tutaj widać jak Bracia w kilku postach rozebrali temat na czynniki pierwsze, jak to forum jest przepełnione ważnymi wartościami. Chciałbym mieć taką pomoc te parenaście lat temu! Nie mam nic do dodania :)

 

@Imbryk dobry wpis ;)

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@ZamaskowanyKarmazyn

 

Też tak miałem, z powodów pogodowych. Ale moim zdaniem kluczowa sprawa to zbudować plan i najlepiej pokazać osobom których zdanie się dla nas liczy. Wtedy poczujesz presję robienia czegoś, żeby nie wypaść źle. W moim przypadku działa.

 

Do przodu ;)

Edited by vand
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, manygguh napisał:

Miałeś swoją zabawkę i ktoś Ci ją zabrał, teraz czujesz się źle. Cytując klasyka: ,, To nie Twoja dziewczyna, to po prostu Twoja kolej".

2. Masz jakiś większy cel w życiu? Czuję, że nie, bo gdybyś miał, to by to spłyneło, bo miałbyś ważniejsze rzeczy na głowie.

3. Masz jakieś inne dziewczyny pod ręką, opcje na, które możesz przejść i ona o tym wie, że inne Cię chcą?

4. Będą kolejne dziewczyny, jeśli będziesz podejmował dobre decyzje. Będzie ich bardzo dużo

1. To nie jest tak, nie potrafię sobie tego tak po prostu wkręcić. 
2. Mam cel, powoli do niego dążę, ale za mocno się wkrecilem.

3. Pewnie że tak, dziś mam imprezę, spokojnie mógłbym obrócić kilka innych, problem w tym że nie chce słyszeć o innych... Dobrze wie że jestem rozchwytywany na imprezy i mam dużo koleżanek. 
4. Mój mozg nie przyjmuje do wiadomości że są inne. 
 

Dobrze wiem jak to wygląda, ale to jak z uzależnieniem, nie mysle logicznie i racjonalnie.

 

35 minut temu, Imbryk napisał:

 

Jeśli ma, to powiedz co uzgodniliście?

Na co się umówiliście?

Jaki plan zgodnie przyklepaliście

Rzeczywiście, żaden. Aż się zaśmiałem w duchu.

37 minut temu, Imbryk napisał:

Uwaga, będzie dosadnie.

Piesek posmutniał poprosił pańcię aby to ona zdecydowała co ma się z pieskiem stać. Pani jeszcze nie zdecydowała, więc nie kazała mu warować albo uciekać, bo wiedziała że piesek wlepi w nią ślepka i będzie warował również bez rozkazu. Zna swojego pieska. Wszak tresowała go długo.

 

37 minut temu, Imbryk napisał:

Czy tylko będziesz wspominał jak jej wkladałeś fiuta między cyce i te pamiętne  spacery nad brzegiem Pcimki w Krztebławie?

 

Daj Pan spokój i nie wkurwiaj mnie Pan nawet takimi pierdołami.

Dało do myślenia. Tego potrzebowałem.

21 minut temu, Tornado napisał:

 

W TYM  stanie pomaga od samego rana szybki bit i dość głośna muza

Dzięki niej czuje jakikolwiek lekki wyrzut dopaminy w ciągu dnia. 

Obecnie czekam na jej reakcję, czy w ogóle pokaze że jej zależy. 
 

Jesli nie, spotkam się z nią i zerwę. 
 

Jeśli tak, ochłodzę, zdystansuje się i spróbuje obrócić sytuację. Dziękuję za opierdol. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

swoją obecną

No raczej już byłą, chyba że ona zarządzi inaczej, prawda?

 

1 godzinę temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

która dała mi naprawdę dużo radości

ONA Ci DAŁA radość. 

Jesteś pewien że ona Ci do DAŁA?

Taka hojna dająca, dawała dawała Ci radość aż nagle przestała dawać.

 

A może przebywając z nią CZUŁEŚ radość?

 

Zmień myślenie a przynajmniej postrzeganie związku i określanie poprawnymi słowami. 

Wiem, to trudne.

19 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

nie potrafię

Uuu mocne!

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrze, że wyrzuciłeś to z siebie. Gdyby ludzie nie popełniali błędów rozwój nie byłby możliwy. Trzymaj się.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm, to jest przykład na to, że można mieć wiedzę z forum, doświadczenie, ogólnie ogarniać relacje damsko-męskie, ale czasami trafi się taka agentka, że nawet największy kozak pęka. Dobrze, że powiedziałeś, że nie bawisz się w przerwy i żeby z Tobą zerwała. Im prędzej dasz sobie z nią spokój tym lepiej. Wyrzuciłeś to z siebie, troszkę czasu minie i przyzwyczaisz się do nowej rzeczywistości. Inne cipki czekają :) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo dobrych rad się tu pojawiło, ale ja bym w tym momencie całkowicie uciął kontakt. Zero spotkań, rozmów, wyjaśnień. 

Ona Ci już powiedziała kobiecym językiem, że z Tobą zrywa, a co najwyżej chce Cię trzymać jako opcję zapasową.

Żadna kobieta nie potrzebuje przerwy od faceta, którego kocha lub szanuje.

Jeśli do siebie wrócicie to tylko dlatego, że ten nowy potencjalny facet się wyruszył lub nie spełnił pokladanych w nim nadzieji. 

Za to jeśli teraz będzie totalna cisza i zero reakcji z Twojej strony, to nie od razu, nie jutro ani za tydzień, ale w przyszłości ona się do Ciebie odezwie i może nawet będzie z tego konkretny FWB - ale tutaj trzeba mieć jaja z betonu, serce że stali i trzymać na 100 procent ramę w takim układzie.

Sam miałem kiedyś taką myszkę i nie chciałem innych- po jakimś czasie się okazało, że te inne całkiem fajne były.

Tylko nie rób głupot- zero rozmów i wiadomości  - trzymaj ramę 😉

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zejście z haju porównywalne jest do zejścia z dragów - jeżeli chodzi o stan i stopień uzależnienia. Można powiedzieć, że teraz wiesz jak to jest rzucać uzależnienie kokainy.

 

Jestem całkiem dużym chłopem, a w momencie końca haju rozleciałem się na kawałki jak Ty. Ostro traumatyczne przeżycie.

 

Nie bierz tych tekstów do siebie, że masz przestać się mazać itd.

 

Wypłacz tyle, ile chcesz. Pomstuj tyle, ile jest jest konieczne. Masz potrzebę jakiegoś wyrażania swoich uczuć - zrób to. Żałobę trzeba przeżyć, nie tłumić jej i przed nią uciekać, bo narażasz się na ostre reperkusje psychologiczne, jeżeli zaczniesz to robić. Są to reperkusje, o których nie chcesz wiedzieć - masz to przeżyć. Chciałeś narkotyków, to teraz musisz sobie pozwolić z nich zejść - poprzez wręcz agonię, żal i rozpacz, do normalności.

 

W tym świecie cierpienie jest po prostu ceną, jaką płacimy za swoje przywiązania.

 

Powodzenia.

  • Like 4
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Mattheo napisał:

Dobrze, że powiedziałeś, że nie bawisz się w przerwy i żeby z Tobą zerwała

Nope. To było cipowate i do tego niezbyt inteligentne, bo:

21 minut temu, teddy1 napisał:

Ona Ci już powiedziała kobiecym językiem, że z Tobą zrywa

Yup. Trzeba czasem czytać między wierszami. Niektórzy mają problem z mówieniem wprost, co wynika z różnych czynników. Albo nie chcą urazić, albo nie chcą palić mostów, albo nie wiedzą, czego chcą. Wszystko jedno.

W tej sytuacji plan:

1 godzinę temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

spotkam się z nią i zerwę

budzić może jedynie uśmiech politowania (beka politowania z typa), a wdrożenie go w czyn gwarantuje łatkę ociężałego umysłowo.

 

Także chłopaku, weź się w garść, wstań i idź na długi spacer. Zobaczysz, że zrobi Ci się lepiej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, manygguh napisał:

Jesteś na tym forum od prawie 1,5 roku. Według mnie zmarnowałeś ten czas.

Panowie, zarwałem właśnie nockę, więc mogę nie być zbyt "sharp" w tym momencie, więc proszę łopatologicznie mi wytłumaczyć,

gdzie tu został popełniony błąd?

 

Chodzi o to, że opuścił garde będąc w związku i się zabujał i że myszka stała się prio, a jak zauważyła, że tylko ona mu chodzi po głowie, to nagle

poczuła, że potrzebuje przestrzeni?

Czy, że się przywiązał?

Czy o to, że nie powiedział, jej "No i chuj no i cześć!"?

Czy o samo zejście z haju się rozchodzi?

 

Bo jak na mój gust to wystarczyło by, że znalazła by lepszą gałąź i mógł nawet z jego strony nie nastąpić żaden błąd, na to nie ma rady, trzeba odchorować.

A jeśli tylko o zejście z haju chodzi, to też tu się nic nie da zrobić, trzeba odchorować.

 

Więc nie rozumiem, czemu niby zmarnował czas, co można by zrobić inaczej/lepiej?

A skoro nie rozumiem, to pewnie bym popełnił ten sam błąd, więc, proszę, czarno na białym, jak można było tego uniknąć :)

Edited by StatusQuo
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, StatusQuo napisał:

Więc nie rozumiem, czemu niby zmarnował czas, co można by zrobić inaczej/lepiej?

A skoro nie rozumiem, to pewnie bym popełnił ten sam błąd, więc, proszę, czarno na białym, jak można było tego uniknąć :)

Ogólnie trzymanie gardy rozumiem jako trzymanie dystansu do osoby z którą się jest, do czasu aż się stwierdzi ze można jej zaufać i dać się „wkręcić”. Ja dałem się wkręcić za wcześnie, pod wpływem tego że fałszywie odczytałem jej opuszczenie gardy, przykładowo to że ją rozdziewiczyłem, chciała się ze mną ciagle widzieć, dawała mi masę uwagi i atencji. Mówiła mi bardzo miłe słówka, które teraz są jak sól na rany. 
 

Chcialem przełamać schemat z poprzedniego związku, gdzie pilnowałem się na każdym kroku żeby trzymać gardę, nie popełniać błędów. No to mam za swoje. :) 
 

Urobiła „badboya” który laski tylko ruchał, poskakała na chuju, pobawiła się, ego podbite. Można zamykać umowę. :) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miesiąc temu miałem podobną sytuację. Po pół roku gwiazda powiedziała mi że mnie kocha po czym potrzebowała przestrzeni i 10 dni później stwierdziła, że do siebie nie pasujemy. Po zerwaniu tydzień później miała już nowego frajera. Pogoniłem ją, powiedziałem słowa których nie powinienem powiedzieć ( mogłem ugryźć się w język ) ale czasu sie nie cofnie. Szkoda tylko tej inwestycji w postaci poważnego podejścia do związku ( tak jak Ty ) w którym obecnie masz kryzys. Miesiąc minął, przepracowałem to rozstanie, wyciągnąłem wnioski. Ćwiczę, pracuję, zajmuję się sobą. Zacząłem umawiać sie z interesującymi dziewczynami. Współczuję Ci bo to nie są łatwe sprawy zwłaszcza gdy się zaangażowałeś bo chciałeś być w porządku. Na teraz najlepsze rozwiązanie to chłodnik i wyjebka, nie daj się. Poboli i przestanie, trzymam kciuki za to ze się pozbierasz. Pzdr.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli ogólnie zalecacie zająć się sobą a dziewczynę traktować tak jako dodatek, nie nastawiać się na związek z nią, po prostu mile spędzać czas pamiętając o tym, że w każdej chwili to wszystko może się skończyć?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, .LaRs napisał:

Czyli ogólnie zalecacie zająć się sobą a dziewczynę traktować tak jako dodatek, nie nastawiać się na związek z nią, po prostu mile spędzać czas pamiętając o tym, że w każdej chwili to wszystko może się skończyć?

Z doświadczeń braci z forum którzy swoje przeżyli z kobietami takie podejście jest najrozsądniejsze. Trzeba się bawić, cieszyć się i dobrze spędzać czas ale mieć też na względzie, że wszystko może jebnąć. Takie życie, niestety.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Baxter99 napisał:

Z doświadczeń braci z forum którzy swoje przeżyli z kobietami takie podejście jest najrozsądniejsze. Trzeba się bawić, cieszyć się i dobrze spędzać czas ale mieć też na względzie, że wszystko może jebnąć. Takie życie, niestety.

Bez sensu to w takim razie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, tytuschrypus napisał:

Przestań się mazać. Jak już przestałeś, to teraz marsz do świeżakowni, cofasz do pierwszej strony i CZYTASZ każdą historię. Tak długo, aż zrozumiesz, po co to robisz. Po kolei, nie omijasz żadnej. 

Ja tak akurat robię już jakiś czas, idę od tyłu, jestem na 36 stronie. 😜 Wczuwam się w sytuację Braci, to jest kopalnia wiedzy, żeby uczyć się na czyichś błędach i wiedzieć jak się na przyszłość zachowywać w podobnych sytuacjach :D 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, ZamaskowanyKarmazyn napisał:

Bez sensu to w takim razie. 

 

Z punktu widzenia mężczyzny, który chce zbudować trwały związek to trochę tak, nigdy nie wiesz, co Cię z dziewcyzną czeka, może Ci się poszczęścić czego Ci bardzo serdecznie życzę a może wyjść z niego coś nieprzyjemnego. Ja w sumie teraz spotykam się z pewną dziewczyną ale też jestem tego świadomy, że nie ma się co napalać bo i tak za chwilę może się jej odwidzieć. C'est la vie.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.