Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MotherOfCats

Seks: czy byłybyście w stanie zrobić coś wbrew sobie?

Recommended Posts

Z mojego doświadczenia jak kobieta czuję się bezpiecznie to jest w stanie spróbować prawie wszystko, czy to polubi to już indywidualna kwestia. 

Dla jakości seksu moim zdaniem kluczowe jest dopasowanie cielesne, smak, zapach, jakość dotyku itp. jeżeli przymykamy na to oko wietrząc inne korzyści to rozwijają się blokady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, tamelodia napisał:

 

Na ten moment jedyne co mi do głowy przychodzi i do czego nie jestem w stanie się przekonać to: seks analny, seks oralny "z połykiem" 😛

Jedynie te dwie kwestie są dla Ciebie nie do przyjęcia? A np. koprofilia już jest ok? 

 

Oczywiście, że jest cała masa rzeczy, na które nie zgodziłabym się w łóżku, chociażby koprofilia.

 

Jak zobaczyłam temat, to liczyłam na ciekawą dyskusję, a tu jakimś postrachem jest lodzik i palec w dupalu 🙄

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, MotherOfCats napisał:

 Czy są jakieś granice, których nie byłybyście w stanie w tym temacie przekroczyć, 

Pewnie seks analny, albo seks z wykorzystaniem przemocy lub godzenie się na trójkąt z inna dziewczyną :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ewka serio... napisałam "to co mi przychodzi do głowy na ten moment"... To nie oznacza, że koprofilia już ok. Akurat seks analny i połykanie spermy jest chyba dosyć częsta, więc napisałam o tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tamelodia

napisałaś: "Na ten moment jedyne co mi do głowy przychodzi i do czego nie jestem w stanie się przekonać..."

Po prostu dziwi mnie, że jak są poruszane podobne tematy to ludzie piszą właśnie o oralu, analu, a ludzka seksualność jest dużo bardziej obrzydliwa. 

 

Godzinę temu, icman napisał:

Dla jakości seksu moim zdaniem kluczowe jest dopasowanie cielesne, smak, zapach, jakość dotyku itp.

3 razy tak!

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, tamelodia napisał:

@Ewka powtarzam: bo to co wymieniłam jest najczęściej spotykane.

Wiem i bardzo mnie to dziwi. 

Dlaczego wymienia się to, a nie rzeczy (pewnie dla większości) bardziej obrzydliwe? Po takim temacie oczekiwałabym odpowiedzi typu pissing, koprofilia, vomit, SM, cała masa nielegalnych lub średniolegalnych zachowań, a nie takie lajty jak oral. 

Trochę jakby na pytanie: Czego, ze wszystkich rzeczy na świecie, nie wzięłabyś do ust? Odpowiedzieć: zupy pomidorowej :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiem Ci tak. Serio jestem dość wyuzdana w seksie. Ale gdyby facet zechciał lać na mnie moczem albo robić coś gorszego (są takie poj**y) sama bym mu podziękowała. Co do tego, że gdybym się na coś nie zgodziła a on by mnie zdradził to droga wolna. Nie trzymała bym go na siłę. Druga strona jest taka, że nawet jak dasz z siebie wszystko facetowi to nie jest twoja gwarancja na partnerstwo 1+1 :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ajstos napisał:

Przecież nie głosi, żebyś popełniał kazirodztwo

Historia Lota i jego córek jest powiązana z Sodomą i Gomorą. Skoro Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę, ale Lotowi i córkom nawet nie pogroził palcem, to chyba nie ma nic przeciw takim zabawom.

 

Skoro historia Lota z Biblii Cię nie przekonała, to może podeprę ją historią Onana. Przeczytaj dokładnie jak zareagował Bóg:

 

Cytat także za Biblią Tysiąclecia:

https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=38

Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo»2Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia3, aby nie dać potomstwa swemu bratu. 10 Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć4

 

 

Zobacz, że gdy Onan źle się zachowywał wg Boga, to ten go zabił, córkom Lota nie spadł z głowy nawet włos, gdzie żona Lota za samo odwrócenie się zamieniła się w słup soli.

3 godziny temu, ajstos napisał:

pokazałeś jakim ignorantem

Ciekawe który z nas nie widział o czym pisze. Ty, który twierdziłeś że w Biblii nie ma nic o seksie, czy ja który Ci wytknąłem brak wiedzy.

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Zdzichu_Wawa napisał:

Historia Lota i jego córek jest powiązana z Sodomą i Gomorą. Skoro Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę, ale Lotowi i córkom nawet nie pogroził palcem, to chyba nie ma nic przeciw takim zabawom.

 

Skoro historia Lota z Biblii Cię nie przekonała, to może podeprę ją historią Onana. Przeczytaj dokładnie jak zareagował Bóg:

 

Cytat także za Biblią Tysiąclecia:

https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=38

Ponieważ Er, pierworodny syn Judy, był w oczach Pana zły, Pan zesłał na niego śmierć. Wtedy Juda rzekł do Onana: «Idź do żony twego brata i dopełnij z nią obowiązku szwagra, a tak sprawisz, że twój brat będzie miał potomstwo»2Onan wiedząc, że potomstwo nie będzie jego, ilekroć zbliżał się do żony swego brata, unikał zapłodnienia3, aby nie dać potomstwa swemu bratu. 10 Złe było w oczach Pana to, co on czynił, i dlatego także zesłał na niego śmierć4

 

 

Zobacz, że gdy Onan źle się zachowywał wg Boga, to ten go zabił, córkom Lota nie spadł z głowy nawet włos, gdzie żona Lota za samo odwrócenie się zamieniła się w słup soli.

Ciekawe który z nas nie widział o czym pisze. Ty, który twierdziłeś że w Biblii nie ma nic o seksie, czy ja który Ci wytknąłem brak wiedzy.

 

 

Widać, że masz kłopoty ze zrozumieniem. W tym tekście nie ma nic co byłoby kazirodztwem. Er zginął, a jego żona została sama, więc jako szwagier miał dopełnić obowiązku i z nią żyć. Onan po prostu uniósł się dumą i nie chciał żyć zgodnie z tradycją. Poza tym to chyba coś dobrego jeżeli brat chce oczyścić złe imię swojego brata?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panom od dyskusji na tematy religijne polecam założyć osobny wątek. Doprawdy, tyle się mówi o tym, że to kobiety nie potrafią konkretnie dyskutować, a tymczasem okazuje się, że póki co wątek próbują rozwalić jedynie panowie.

 

@Ewka, ochłoń. Strasznie się uwiesiłaś na dziewczynie, która jedynie powiedziała to, co pierwsze przyszło jej na myśl. Gdyby nie to, że seks oralny i analny został tak szeroko rozpropagowany przez pornografię, to zapewne bardzo wielu ludzi odczuwałoby doń obrzydzenie, stawiając np. anal na jednej półce z koprofilią.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ewka napisał:

Jedynie te dwie kwestie są dla Ciebie nie do przyjęcia? A np. koprofilia już jest ok? 

 

Oczywiście, że jest cała masa rzeczy, na które nie zgodziłabym się w łóżku, chociażby koprofilia.

 

Jak zobaczyłam temat, to liczyłam na ciekawą dyskusję, a tu jakimś postrachem jest lodzik i palec w dupalu 🙄

Ok, już wiemy, że chłopak ma z Tobą super. Niefajne jest takie czepianie się kogoś, kto ma inne widzenie sprawy (i szczerze się tym podzielił), tak intymnej jak seks. Na innym forum Twoje igraszki mogą brzmieć jak nieśmiałe zaloty.

Na pisz co dla Ciebie jest granicą, a nie analizuj odpowiedzi innych.

Ja już napisałam, że nie dopuszczam udziału osób trzecich - czy to żywych, czy martwych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że tu nie chodzi o przekrzykiwanie się o to, czego konkretnie ktokolwiek z nas by nie zaakceptował, różne mają ludzie potrzeby i różne mają granice. Dla jednego oral jest nie do wykonania, dla innego w granicach normy będzie taplanie się w fekaliach. Kto co lubi. Nie ma się co licytować, każda z nas (i każdy z nas) ma inne oczekiwania, inne upodobania, inny zakres tolerancji itd. To, na co zgodzę się ja (lub nie zgodzę), może być kompletnie inne od tego co u Was "przejdzie" (lub nie) i to jest całkowicie ok.

 

Wg mnie pytanie zadane przez @MotherOfCats odnosi się raczej do pobudek stojących za odmową lub jej brakiem.


Moim zdaniem odmowa na zasadzie "bo nie" jest bardzo nie fair. Uważam, że w sytuacji, gdzie osoba szczerze mówi partnerowi / partnerce o swoich fantazjach i mieściłyby się one w granicy tego, co ta druga osoba jest w stanie zrobić nie zacznając czuć do siebie obrzydzenia - powinno się wyjść temu na przeciw. Warto być wobec siebie szczerym, od początku określić, co (i dlaczego) kategorycznie nie wejdzie w grę. Z zastrzeżeniem, że niektóre z niepoznanych dotąd pomysłów mogą okazać się, niespodziewanie, przyjemne i pożądane. Bo bywa i tak. :) 

No a jeśli fantazje partnera są dla tej drugiej osoby na tyle odjechane, że nie jest w stanie się przełamać - to też nic na siłę. Nie ma sensu zgodzić się na coś i potem płakać, że się to zrobiło.


Zgodzę się również z autorką tematu, że za odmowami seksu przez panie "po ślubie" wcale niekoniecznie muszą stać wyłącznie chęć manipulacji czy i inne przypisywane kobietom gierki. Nie wątpię, że wiele dziewczyn niestety idzie w taki schemat. Ale nie wszystkie. I do tego wcale nie trzeba być z Himalajów. Wystarczy przestać akceptować swoje ciało np. właśnie po urodzeniu dziecka, popaść w kompleksy, wbić sobie do głowy - często z mniej lub bardziej nieświadomą pomocą partnera - że przestała być dla niego najpiękniejsza. Tych powodów na pewno jest więcej, ale te wydają mi się najtrudniejsze. Podobają mi się przykładowe cytaty z takich powodów, zamieszczone przez @MotherOfCats w jednym z postów na pierwszej stronie tego wątku.

 

 

A oczywiście osobę, która czeka do magicznego momentu ślubu, aby przykręcić kurek na bara bara dla sterowania relacją, należy kopnąć w zadek. Niech leci.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Apocalypse napisał:

A oczywiście osobę, która czeka do magicznego momentu ślubu, aby przykręcić kurek na bara bara dla sterowania relacją, należy kopnąć w zadek. Niech leci.

Tylko jeśli ma na celu manipulację. W samym czekaniem do ślubu nie ma niczego złego, ale w takim przypadku powinno się wybierać sobie na małżonka osobę o podobnych poglądach.

 

@Apocalypse poruszyła imho bardzo ważną kwestię. Kobiety naprawdę potrafią wyczuć nawet minimalną zmianę w nastawieniu swoich partnerów. One wiedzą, kiedy ich ciało nie podoba się mężom, kiedy nie są pożądane i kiedy zaczynają przegrywać w ich oczach z innymi kobietami. Nie pomagają również teksty: "Zrób wreszcie coś ze sobą", "Ale się spasłaś" czy "Patrz, moja kuzynka po trzech porodach jakoś powróciła do normalnej wagi". Z tego bardzo często wyrasta przeświadczenie, że mąż nie kocha, nie zależy mu i na pewno zdradza, dochodzi zaburzona samoocena, depresja i zaburzenia odżywiania. Z czasem mąż przestaje w ogóle zabiegać o zbliżenia i wbrew temu, co mogłoby się wydawać, poczucie bycia nietrakcyjną dla ukochanego to dla kobiety prawdziwy dramat. I nawet jeśli popchnie ją w kierunku popracowania nad wyglądem, to zawsze będzie się jej już w głowie kołatało przeświadczenie, że jest kochana warunkowo i nie może liczyć na wsparcie. Że jej męża nie będzie przy niej, kiedy zachoruje lub nie będzie umiała sobie z problemem poradzić.

Edited by MotherOfCats

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wyobrażam sobie robić coś wbrew imperatywom wewnętrznym ogólnie w życiu, tym bardziej w akcie seksualnym, ale rozumiem, że raczej chodzi tu o eksperymenty, co do których kobieta nie jest przekonana, a partner nalega. Z pewnością nie zakceptowałabym trzeciej osoby w łóżku, to już jednak tłok, a reszta wyjdzie w praniu na zasadzie akcja-reakcja. Chyba, że ktoś wcześniej przedstawia scenariusz rozgrywki to można polemizować, ale nigdy mi się też nic takiego nie przytrafiło, "wyrafinowane" fetysze to raczej marginalna sprawa więc pomijam takie opcje w rozważaniach.

@Ewka aleś Ty bezpośrednia, nawet ja się zawstydziłam 😁.

Edited by Helena K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MotherOfCats bardzo podoba mi się, że poruszyłaś ten temat, mam na myśli powody, dla których kobiety mogą mieć problem z seksem. O tym się nie mówi. Powszechna opinia, powtarzana chętnie też tutaj na forum, jest taka że "babie się nie chce" i chba mało kto się zastanawia, czy aby ta "baba" nie ma jakiegoś realnego problemu. Przeciwnie, tak jak mówisz - jest wykpiwana, pogrąża się bardziej w swoim problemie i blokuje się na lata, co prowadzi do poważnch konsekwencji dla związku. 

 

Oczywiście to dotyczy tylko jakiejś części kobiet, ale ten problem istnieje. Wiem z rozmów z koleżankami, jak wielkim problemem może być dla kobiety samo to ze im się WYDAJE że są "tam" za luźne, za ciasne, za -jakieś tam. Takie myślenie może spowodować, że kobieta w każdym kontakcie seksualnm ze swoim partnerem myśli w trakcie głównie o tym, że nie jest idealna, że NA PEWNO nie jest mu dobrze, że on wolałby inną.

50 minut temu, MotherOfCats napisał:

Z czasem mąż przestaje w ogóle zabiegać o zbliżenia i wbrew temu, co mogłoby się wydawać, poczucie bycia nietrakcyjną dla ukochanego to dla kobiety prawdziwy dramat.

Właśnie tak.

 

51 minut temu, MotherOfCats napisał:
Godzinę temu, Apocalypse napisał:

A oczywiście osobę, która czeka do magicznego momentu ślubu, aby przykręcić kurek na bara bara dla sterowania relacją, należy kopnąć w zadek. Niech leci.

Tylko jeśli ma na celu manipulację. W samym czekaniem do ślubu nie ma niczego złego, ale w takim przypadku powinno się wybierać sobie na małżonka osobę o podobnych poglądach.

To właśnie miałam na myśli. I tutaj nie ma rozgraniczenia na płcie, każdy kto manipuluje seksem czy czymkolwiek innym dla osiągnięcia swoich celów - jest nie fair.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, Apocalypse napisał:

Wiem z rozmów z koleżankami, jak wielkim problemem może być dla kobiety samo to ze im się WYDAJE że są "tam" za luźne, za ciasne, za -jakieś tam. Takie myślenie może spowodować, że kobieta w każdym kontakcie seksualnm ze swoim partnerem myśli w trakcie głównie o tym, że nie jest idealna, że NA PEWNO nie jest mu dobrze, że on wolałby inną

To jest ciekawe zjawisko.

Kurczę, zupełnie nie wymieniamy się z moimi dziewczynami informacjami na te tematy, nie wynika to raczej z braku zażyłości czy otwartości, ten temat nie istniał w mojej świadomości, ale rzeczywiście problem może być bardzo realny.

Rozumiem, że to pokłosie zasłyszanych komentarzy od partnerów seksualnych (tak sobie wyobrażam)?

Co z tym dalej robić, żeby wyzbyć się negatywnych przekonań?

Edited by Helena K.

Share this post


Link to post
Share on other sites
51 minut temu, Helena K. napisał:

Co z tym dalej robić, żeby wyzbyć się negatywnych przekonań?

Przede wszystkim wiązać się z odpowiednimi mężczyznami. Takimi, którzy nie spali na lekcjach biologii (a więc wiedzą, że ciało ludzkie zmienia się wraz z wiekiem czy wskutek przebytych porodów i chorób), przedsiębiorczości (a więc wiedzą, że przeciętnej kobiety w Polsce nie stać na regularne operacje plastyczne i zabiegi, którym poddawane są modelki z okładek) i etyki (a więc wiedzą, że ważny jest szacunek do kobiety jako do osoby, a nie żywego masturbatora) i takimi, którzy chcą stworzyć stałą relację i poszukują kobiety, z którą mogliby się zestarzeć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.01.2020 o 16:10, MotherOfCats napisał:

Tylko że opinia społeczeństwa i religijność mogą mieć bezpośrednie przełożenie na to, że ktoś czuje się z czymś niekomfortowo.

Tak, ale o tym można porozmawiać :) Potrzeba tylko otwartego umysłu. Jednak naciskanie w kółko przez kilka miesięcy czy lat, byłoby bez sensu :P

W dniu 11.01.2020 o 16:10, MotherOfCats napisał:

No dobra, ale w sumie co jest złego w tym mitycznym seksie "po bożemu, pod kołderką", że jego lubienie trzeba aż leczyć u seksuologa?

Przez "po bożemu, pod kołderką" mam namyśli brak chęci do jakichkolwiek urozmaiceń. Nie twierdzę, że za każdym razem trzeba wymyślać coś innego i próbować dziwnych akrobacji niczym z pornosów, BDSM i nie wiadomo czego jeszcze. Jednak, dla mnie partner, który jest nieskory do jakichkolwiek "zabaw", odpada. I dosłownie, pod kołderką odpada :P Czasem dobrze sobie popatrzeć na partnera i zobaczyć jak się na niego działa. Oczywiście, czasem tajemniczość ciemności, też jest fajna ;)

W dniu 11.01.2020 o 16:11, ajstos napisał:

Zaznaczam, że sam nie jestem katolikiem i nie bronie tutaj nikogo tylko stwierdzam fakty. Nigdzie w biblii, czy w tym to co księża mówią nie ma o tym jak uprawiać dokładnie seks, więc to trochę stereotyp.

Możliwe, nie będę się kłócić :)

Jednak czasem religia, lub zbytnia religijność, może mieć bardzo duży wpływ na nasze życie seksualne, o czym chyba jest inny temat.

Myślę, że bez większych problemów znajdziemy, głównie, kobiety, które stwierdzą, że czegoś nie zrobią (nawet jeśli chodzi o męża), bo to nie wypada, bo Bóg dał seksualność w celach reprodukcyjnych, itp.

23 godziny temu, ajstos napisał:

Można dużo czytać, ale niekoniecznie jakieś rzetelne informacje, które są zawarte w tych książkach. Nie można też zapomnieć, że to dzięki kościołowi rozwinęła się nauka, niejako stworzył podwaliny dla uniwersytetów, ale o tym pewnie też czytałaś. Katolicka etyka seksualna, która opiera się na moralności, czystości ducha wydaje mi się najbardziej rozsądna. Dlatego uważam, że jeżeli wszyscy by się do tego stosowali nie byłoby żadnych problemów.

Tak, jak wyżej - czy to oznacza, że żona z mężem nie może wypróbować wszystkich pozycji z Kamasutry? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Helena K. napisał:

Rozumiem, że to pokłosie zasłyszanych komentarzy od partnerów seksualnych (tak sobie wyobrażam)?

Nie musi tak być. Wystarczy, że kobieta czuje partnera inaczej, niż kiedyś. Czuje go inaczej, powiedzmy - luźniej, więc w głowie pojawia się wątpliwość - czy on też to czuje? I rosnące przekonanie, że partner nie odczuwa już satysfakcji, że nie jest mu "wystarczająco dobrze". Idąc dalej, być może wiąże się to z myślami, że oto nieusatysfakcjonowany mąż już nie będzie na nią patrzył jak kiedyś, pożądał jak kiedyś, że może zacznie szukać na boku. A skoro będzie szukał na boku, to ja mu zakręcam kurek, nie dam się upokorzyć - może właśnie tak to leci? A może powodem wycofania się kobiety w takiej sytuacji jest trudność z zaakceptowaniem siebie "takiej"? Nie mam pojęcia, myślę że oba scenariusze są prawdopodobne.

 

Psychika potrafi być szalenie trudnym przeciwnikiem. Nakręcając sobie w głowie coś, czy to własne rojenia czy też jakieś ponure fakty, można wpędzić się w obłęd.

 

@Helena K., piszesz o komentarzach partnerów seksualnych - myślę, że one potrafią być dla kobiety gwoździem do trumny. Mężczyźni też są różni - jeden będzie pełen zrozumienia, czuły, będzie kierował się dobrem partnerki. Inny, w chwili sprzeczki na przykład (ot powiedzmy o seks), chcąc jej dokopać, rzuci podłym komentarzem. I może dla niego to będzie tylko sparing, powie i zapomni co powiedział, a ona - o ile strzał był celny - zacznie się zapadać.

 

Temat tyleż przykry, co delikatny. No ale to tylko jedna z przyczyn, dlaczego czasem po ślubie dzieje się źle w tym temacie.

Myślę jednak, że nie zaszkodziłoby więcej wyrozumiałości. Słuchania swoich potrzeb, mówienia o lękach. Traktowania się po ludzku. ;) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.01.2020 o 17:44, ajstos napisał:

Katolicka etyka seksualna, która opiera się na moralności, czystości ducha wydaje mi się najbardziej rozsądna. Dlatego uważam, że jeżeli wszyscy by się do tego stosowali nie byłoby żadnych problemów.

Nie wiem czy takie były Twoje intencje, ale to brzmi manicheistycznie. Człowiek jest materialny i podlega jej regułom, a przeżywanie seksualności jest tego najlepszym dowodem. Dlatego nie należy rozdzielać tych rzeczy, o których mówisz z przyjemnością zmysłową i jej wpływu na budowanie relacji, takie też jest stanowisko opasłych encyklik.

Problemy pojawiają się dalej w pytaniach o granice.

 

32 minuty temu, Apocalypse napisał:

chcąc jej dokopać, rzuci podłym komentarzem

Chyba bym się zamknęła dożywotnio w wieży wtedy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Helena K. napisał:
37 minut temu, Apocalypse napisał:

chcąc jej dokopać, rzuci podłym komentarzem

Chyba bym się zamknęła dożywotnio w wieży wtedy.

Ironia czy serio? ;) 

 

Wiesz, ludzie naprawdę są różni. Jeśli dla danej osoby problem, nakręcany w głowie, urośnie do dużych rozmiarów, i zostaje celnie wykpiony przez bliską osobę - to może zaboleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Apocalypse napisał:

Ironia czy serio? ;) 

Teraz to się zawahałam 😁

 

Może zaboleć, pewnie, ale w moim wyobrażenie trzeba mieć niefart, żeby trafić na takiego zuchwalca, z obu stron.

Edited by Helena K.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, CrazyWitch napisał:

Przez "po bożemu, pod kołderką" mam namyśli brak chęci do jakichkolwiek urozmaiceń. Nie twierdzę, że za każdym razem trzeba wymyślać coś innego i próbować dziwnych akrobacji niczym z pornosów, BDSM i nie wiadomo czego jeszcze. Jednak, dla mnie partner, który jest nieskory do jakichkolwiek "zabaw", odpada. I dosłownie, pod kołderką odpada :P Czasem dobrze sobie popatrzeć na partnera i zobaczyć jak się na niego działa. Oczywiście, czasem tajemniczość ciemności, też jest fajna

Ok, więc to nie jest tak, że "po bożemu, pod kołderką" = źle, tylko po prostu "ja po bożemu i pod kołderką nie lubię". Rozumiem.

 

Godzinę temu, Apocalypse napisał:

Mężczyźni też są różni - jeden będzie pełen zrozumienia, czuły, będzie kierował się dobrem partnerki. Inny, w chwili sprzeczki na przykład (ot powiedzmy o seks), chcąc jej dokopać, rzuci podłym komentarzem. I może dla niego to będzie tylko sparing, powie i zapomni co powiedział, a ona - o ile strzał był celny - zacznie się zapadać.

Wydaje mi się, że tutaj często tkwi sedno problemu. Łatwo jest być czułym i wyrozumiałym mężczyzną, kiedy czuje się motylki w brzuchu na widok umalowanej, ładnie ubranej, wyszykowanej i uśmiechniętej kobiety w seksownej bieliźnie. Ciężej jest być takim, kiedy ta kobieta jest wymęczona po trudnej ciąży i ciężkim porodzie, kiedy jest ubrana w stary dres (bo dziecku się ulewa), kiedy na jej twarzy odbija się wyczerpanie, a ona sama nie ma humoru, bo od miesiąca prawie nie spała i w związku z tym jej zachowanie może być dla mężczyzny przykre. W takiej sytuacji gwoździem do trumny budowanej przez lata relacji są nie tylko uwagi związane z wyglądem czy niechęcią na seksualne zaspokajanie męża, ale również popularne "Ty się tylko obijasz cały czas w domu, masz jedynie dziecko na głowie. Przecież masz czas ćwiczyć, wypocząć i zadbać o siebie. A skoro tego nie ogarniasz, to jesteś złą matką". Niestety w małżeństwie dopiero czas próby często pokazuje, z jakim tak naprawdę człowiekiem się związaliśmy.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najpierw przeanalizowałabym przypadek, bo może się kwalifikuje do leczenia. A preferencje seksualne stanowią wynik głębszych zaburzeń na tle psychologicznym, a może i neurologicznym. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.