Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Boromir

Czas szybko przemija.

Recommended Posts

Witajcie forumowicze,

 

Naszedł mnie własnie fajny temat. wiadome, ze jak masz jakiś fajny pomysł, to trzeba od razu zapisywać , bo zapomnisz :)

 

Zobaczcie jak ten czas szybko mija mamy rok 2020. Rok ma 365 dni. W każdym dniu żyjemy, coś robimy, ale czasem warto zatrzymać się na chwilę, zobaczyć teraz tu i teraz co mamy, jak myślimy. Czasem chciałbym cofnąć się o te 15 lat do tyłu. To jest niewiarygodne nasza przeszłość zostaje w przeszłości, nie włączysz kamery , nie zobaczysz w źródle swojej przeszłości, jak żyłeś, co robiłeś np dnia 15 marca 1999 o godzinie 20.00.  to jest niesamowite jak to wszystko idzie do przodu. Czasem chciałbym zatrzymać się w miejscu i nie iść do przodu, albo najlepiej cofnąć się w czasie o te np. 16, 18, 12 lat, z tą wiedzą, jaką mam. Spójrzcie na przeszłość, to co było już nie wróci, poza modą.

 

  • Like 3
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak śpiewała Irena Santor, tych lat nie odda nikt. 

Już jako dzieciak byłem przerażony upływem czasu, przemijaniem itd. kiedy o tym myślałem.

 

Teraz przez większość czasu mam taki nastrój, że za niczym nie tęsknię i na nic szczególnie nie czekam. I jest raczej ok.

Chociaż powiem szczerze, że ostatnio prześladują mnie wspomnienia z przeszłości, niekoniecznie pozytywne, raczej ciężki kaliber.

Ale to pewnie chwilowe - jak wszystko. :P 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym jesteśmy ? Dokąd zmierzamy ? Jaki sens ma  ludzka egzystencja ? Czy polega na robieniu hajsu, pań, pasji ? 

 

Czasem to wszystko zdaje się być bez sensu .

 

Jesteśmy zaprogramowani jak roboty, cały scenariusz już dawno został zapisany.

 

To niesamowite i przerażające jednocześnie.

 

Wiem że NIC nie wiem.

 

Ogarnia mnie filozoficzna melancholia...

Edited by RENGERS
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tęsknie za wczesnym dzieciństwem - tak do ok. 10 roku życia. Chciałbym się zatrzymać lub zapetlić czasowo w tym okresie. To był czas kiedy wszystko mnie cieszyło, nie miałem zmartwień, popędu seksualnego, czerpałem radość ze wspólnie spędzanego czasu z rodziną, każdy mnie lubił i traktował ulgowo, nie znałem cierpienia i bólu psychicznego, żyłem jak w symulacji idealnego życia.

 

Im jestem starszy tym mniej chce mi się żyć na tej planecie. Sprawność fizyczna jest ale przez stan zdrowia wytrzymałościowo wyrabiam 300% normy innych. Poznałem w dużym nadmiarze uczucie bezwględnej samotności, depresji, lęku jak i inne negatywne stany psychiczne. To ludzie zgotowali ludziom to piekło. Sam się dziwię, że jeszcze się trzymam ale życie jest dla mnie czymś cennym mimo wszystko.

 

Ogólnie z wiekiem mam coraz mniej motywacji do nierównej walki o samice czy pieniądze i mało co mnie realnie zadowala. Trenuje na siłę sport wbrew woli aby nie zostać kaleką. Chciałbym mieć spokój, odpocząć ale aby przetrwać muszę być trybikiem tej całej maszyny. A jednocześnie mam żal o to, że natura robi wszystko aby mnie zabić czy uszkodzić zarówno fizycznie jak i psychicznie. Przeznaczeniem tak czy siak jest śmierć. Tak to widzę chociaż nie chce umierać. Chciałbym wrócić do stanu szczęśliwego dziecka na wieczność. Tak po prostu... Być może ktoś myśli podobnie.

 

 

  • Like 4
  • Thanks 2
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Życie jest krótkie i przemijające często idąc po cmetarzu widzę ludzi co młodo odeszli. Patrząc po nagrobkach to średnia życia to na oko 50lat... Krótko...

Mnie akurat nie przeraża same przemijanie czasu czy śmierć lecz starość w której to człowiek nie będzie miał siły na nic.

 

7 hours ago, Ksanti said:

Chciałbym wrócić do stanu szczęśliwego dziecka na wieczność. Tak po prostu... Być może ktoś myśli podobnie.

Myślę że to dojrzałość sprowadza nas to punku wejścia kiedy to sobie uświadamiamy że ten cały teatr pdt. "dorośłość" jest niewiele warty.

 

Duchowe odrodzenie to stanie się na nowo dzieckiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem 2019 wyjątkowo "gęsty", wyjątkowo długo i momentami ciężko mi płynął. Jak chyba żadny inny rok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też czasami tęsknię za nadzieją młodości, kiedy na wszystko się czekało i wszystko umiejscowione w przyszłości miało radosny, jasny kolor przygody.  To chyba kwestia wieku że w przyszłośc patrzy się już przez zupełnie inne okulary.  Pewnie stąd tyle proroctw końca świata i kataklizmów bo w większości to są "wizje" starych ludzi.

Tęsknię czasami za naiwną młodością, kiedy człowiek żył pięknymi złudzeniami, kiedy kobiety były dobre jak matka, politycy dbali o Polskę i Polaków a Jezus rzeczywiście się rodził w Betlejem i wstawał z martwych żeby mnie zbawić.

W sumie nie dziwię się ludziom że tak trudno ich wybudzić z matrixa, chyba większość gdzieś podświadomie czuje że na tym więcej straci niż zyska.

Chociaż jak tak o tym myślę to chyba to najlepsze wyjście szczególnie z wiekiem żeby wiele spraw dostrzec i zaakceptować także nasze przemijanie żeby nie pluć jadem na młodych tylko dlatego że mają wzięcie a my już nie.

To przykre kiedy ogląda się nieakceptowaną starość podszytą jadem i nienawiścią do całego świata za to co dał nam czas. 

 

 

Edited by jaro670
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kurcze też tęsknie za dzieciństwem i  czasem licealnym... Wszystko było takie proste i człowiek żył nadzieją, że za 10 lat będzie już w całkiem innym miejscu z kasą w portfelu.

No ale życie pisze różne scenariusze. Jeden plus taki, że chociaż w bombelki sie nie wpakowałem narazie a bywało naprawde blisko...

Teraz prawie 30 lvl na karku i żyje sie dalej. Trzeba spełniać marzenia i mieć wyjebane na opinie innych

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam 20pare lat jestem w połowie życia. Większość czasu straciłem na szkołę, tera pracuje oczywiście zarabiam mało XD.

Nic nie osiągnąłem i nic nie osiągnę.

Fajnie by bylo mieć znów 12 lat na przykład i lecieć od nowa. Ale mógłbym też mieć już 35 lat od jutra byłe by mieć albo pełno forsy albo być w jakiejś szanownej grupie przestępczej.

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czasami odnoszę wrażenie że czas szybciej płynie. Te 15 - 20 lat wstecz chyba inaczej to wszystko w moim życiu funkcjonowało. Czas jednak jest ponoć wartością stałą i zmian dlaczego tak się dzieje w moim życiu dopatruje w sobie. Na pewno dużo czasu marnuję lub zmarnowałem na rzeczy które kiedyś nie istniały w moim życiu na przykład ślęczenie w telefonie lub internecie. Na śmieciowe relacje i problemy które nie powinny istnieć w moim życiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Ksanti napisał:

Ogólnie z wiekiem mam coraz mniej motywacji do nierównej walki o samice czy pieniądze i mało co mnie realnie zadowala. Trenuje na siłę sport wbrew woli aby nie zostać kaleką. Chciałbym mieć spokój, odpocząć ale aby przetrwać muszę być trybikiem tej całej maszyny. A jednocześnie mam żal o to, że natura robi wszystko aby mnie zabić czy uszkodzić zarówno fizycznie jak i psychicznie. Przeznaczeniem tak czy siak jest śmierć. Tak to widzę chociaż nie chce umierać. Chciałbym wrócić do stanu szczęśliwego dziecka na wieczność. Tak po prostu... Być może ktoś myśli podobnie.

Witam w klubie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mamy tylko tu i teraz.

 

Przeszłość już nie istnieje, ale można się z niej uczyć i ją wspominać - mieć dobre emocje, wspomnienia.

Przyszłość jeszcze nie istnieje, ale można planować - mieć dobre emocje planowania.

Edited by Imbryk
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, weźcie pod uwagę medytację, serio. Widzę tutaj sporo deprechy. Stwierdzam z czystym sumieniem, że prawdziwie żyję dopiero wtedy, kiedy o niczym nie myślę. Reszta to jakaś parodia i absolutnie fałszywy obraz rzeczywistości. Jak się skupiam w sobie to odczuwam komfortową pustkę, która mnie w całości zaspokaja, jako człowieka. 

 

Skupiamy się na tym, co na zewnątrz, a mamy w sobie ogromny, nieodkryty, wspaniały, bogaty, kolejny wszechświat, a może ten sam, tylko widziany od innej strony. 

 

Nie chcę cofnąć czasu. Wolę zobaczyć, co jest dalej. Jeżeli nie ma nic, tym lepiej, bo to mi w zupełności wystarczy. 

Edited by mac
  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

19 godzin temu, SzatanKrieger napisał:

Zenosyna

Piękne, daje do myślenia, wspaniały materiał, film.

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, RENGERS napisał:

Ogarnia mnie filozoficzna melancholia...

Dobrze prawisz.

10 godzin temu, Imbryk napisał:
2 godziny temu, mac napisał:

Nie chcę cofnąć czasu. Wolę zobaczyć, co jest dalej. Jeżeli nie ma nic, tym lepiej, bo to mi w zupełności wystarczy. 

 

Budda chyba tak mówił. Czytasz jakieś książki medytacyjne ?

21 godzin temu, RENGERS napisał:

Czym jesteśmy ?

Medytujesz, afirmujesz ? Czy sa to twoje subiektywne przemyślenia ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!

 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio sporo myślę o samobójstwie.

Znaczy na tu i teraz nie mam zamiaru się zabić, zaprzątają mnie raczej kwestie techniczne ( dokładnie jak ) i finansowe ( kiedy będzie trzeba ).

No, czas leci. Dobrze już było.

Teraz to już tylko odgrzewane kotlety. Znaczy kilka chce się odgrzać, są spoko, ale wiecie rozumiecie, tego.

W sumie do rozważań o przemijaniu najczęściej skłaniają mnie zęby. Ekstrakcję temu jeszcze nie miałem tak rozwiniętego profilu samobójczego a tu proszę.

Ząbek out i czuć oddech przemijania. Makabra.

Kiedyś wydawało mi się, że jak dożyję trzydziestki będzie to spore osiągnięcie.

Teraz mam 40+ (mały plus :P ) i sobie tak kombinuję, 50?, 55?, lufę w usta i narka.

Dłużej żyć trochę bez sensu z uwagi na brak nowości i ogólne nieprzystosowanie ( bo niby do czego mam się przystosowywać?)

Nawet wiem gdzie.

W windzie.

Ktoś się kurwa ucieszy  :):):)

Drzwi się otwierają a tam jatka :P

Po czymś takim to chyba tylko windę wymienić no bo co? Umyją?

Zeskrobią mózg z sufitu ( podobno przy strzale w usta można se go wydmuchnąć z czaszki bo cośtam), CIF i po krzyku.

Trochę ciężki klimat.

 

No, to będzie taki mój ostatni patologiczny żarcik z Szanownej Publiczności, znaczy pieprzonych ludzików :P

===

 

A tak to się cieszę życiem, jakby bardziej je doceniam. Duży szacun dla mojej wrażliwości i halucynogenów, które otworzyły mi oczy na świat. Śliczny jest.

No i tak sobie patatam na skrzydłach percepcji.

Planeta Ziemia, iks iksiński, sceneria taka i taka i cała wieczność dookoła, czuję ją pod palcami.

Patataj, patataj aż do końca polany.

Ciekawe czy będę miał jaja się odstrzelić?

Patataj :P

 

Edited by wroński
  • Haha 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, Analconda napisał:

Mam 20 pare lat jestem w połowie życia.

Jakbym czytał o sobie, tylko że bliżej mi do 30.

 

23 godziny temu, Analconda napisał:

byle by mieć albo pełno forsy albo być w jakiejś szanownej grupie przestępczej.

Tak jak Pershing?

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Patton

No on to pożył, zabili go fakt ale ja nie chce długo żyć z 40 50 lat starczy a do tego czasu chciałabym się bawić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wroński nie w windzie, ani nie skacząc z wieżowca. Oszczędź innym ludziom problemów, rozwiązując własne.

 

@Analconda mam dla Ciebie kolejny fantastyczny pomysł! Może zacznij myśleć co Ty możesz dać ludziom, światu, zamiast ciągle rozpaczać nad tym, czego od świata nie dostałeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny temat. Czas to tylko wrażenie zmysłowe, ale przemijanie jest faktem. I to faktem odbijającym. Czy ja wiem czy chciałbym się cofnąć w czasie 20 lat? Po co generalnie? By wytyczyć inną ścieżkę życia? I tak zmierza to do jednego - bolesnej refleksji nad egzystencją. Czy chciałbym płakać w ferrari? - parafrazując jedno powiedzenie. 

 

Wszystko rozbija się o sens egzystencji, a tu nie ma dobrych wiadomości, czy dochodzisz do tej konstatacji w Seicento czy w Maybachu.

 

30 minut temu, wroński napisał:

Ostatnio sporo myślę o samobójstwie.

Znaczy na tu i teraz nie mam zamiaru się zabić, zaprzątają mnie raczej kwestie techniczne ( dokładnie jak ) i finansowe ( kiedy będzie trzeba ).

No, czas leci. Dobrze już było.

Teraz to już tylko odgrzewane kotlety. Znaczy kilka chce się odgrzać, są spoko, ale wiecie rozumiecie, tego.

Bardzo mi się podoba ten fragment - mocny, surowy, brutalny, ale taki jak żywot człowieka. To że jako istoty inteligentne chcemy za wszelką cenę dorabiać ideologię, filozoficzny sens do tego co biologiczne w gruncie rzeczy, tylko stwarza iluzję.

 

Kurwa coraz bardziej brnę w nihilizm. Boje się tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, leto napisał:

Może zacznij myśleć co Ty możesz dać ludziom, światu,

Ja nic nikomu nie będę dawał a na pewno za darmo.

Jakbym miał jakiekolwiek plusy to bym coś mógł w ogóle robić a tak zero szans na cokolwiek.

Nabrać kredytów bawić się a potem będzie co będzie.

A sorry  - kredytu też nie dostane XD

Edited by Analconda

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Analconda napisał:

No on to pożył

Poużywać sobie to on potrafił, jak mało kto, od strony kobiet również.

 

12 minut temu, Analconda napisał:

ale ja nie chce długo żyć z 40 50 lat starczy

Akurat mieścił się w tym przedziale.

 

6 minut temu, Kim Un Jest? napisał:

Czy ja wiem czy chciałbym się cofnąć w czasie 20 lat? Po co generalnie? By wytyczyć inną ścieżkę życia?

Ja bym chciał się cofnąć do lat 2007-2009, i ponownie przeżyć te lata, ale nie jako obserwator, tylko jako uczestnik.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, leto napisał:

 nie w windzie, ani nie skacząc z wieżowca. Oszczędź innym ludziom problemów, rozwiązując własne.

 

Skakanie odpada, się leci i leci i leci... . Do dupy. Ja tak nie chcę.

 

Oszczędzać ludziom problemów nie mam zamiaru.

Całe życie mnie wkurwiali więc teraz będą sprzątać :P

 

"Nabrać kredytów bawić się a potem będzie co będzie.

A sorry  - kredytu też nie dostane XD"

 

Trochę tak kombinuję. Bo CP po taniości i reszta osprzętu to jakieś 2K. Ale jest Provident, Vivus i inne gówna. W sumie jak i tak człowiek ma zamiar się odjebać to może nabrać kredytów :)

Moją rodzinkę bliższą i dalszą mam w dupie.

Przyrodniego rodzeństwa minimum 3 sztuki.

Dostaną prezencik :)

Edited by wroński
  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.