Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Cześć. 

Dzisiaj się dowiedziałam o potwornej rzeczy, mianowicie zmienili mi mojego "opiekuna" w pracy. 

Z zupełnie nieznanych mi przyczyn. 

Wcześniej był nim, nazwę go dla potrzeb tego forum - Michał.

Otóż z Michałem bardzo dobrze się porozumiewałam. Odkąd  pierwszy raz go spotkałam i zaczęliśmy dywagować na egzystencjalne tematy, tak od tamtej pory zaczęłam o nim rozmyślać.  Rozmowy z nim powodowały, że zawsze z pracy wracałam z iskrami w oczach. Pełna nadziei i entuzjazmu.  

A tu spotkał mnie taki cios w serce z dnia na dzień. Cały dzień dzisiaj chodzę roztrzęsiona i jakby z głową w chmurach, gdyż wszystko przyćmiewa mi myśl o nim. 

Co prawda, często wykorzystywałam to, że mogę się do niego zwrócić z każdym pytaniem, może nasze rozmowy czasami trwały za długo. Często je przeciągałam, udając, że czegoś nie wiem. Może ktoś to zauważył, że zamiast o sprawach pracowniczych, rozmawiamy sobie na inne tematy. 

Słuchajcie, nie wiem, co mam teraz robić. Aż apetyt straciłam, chcę mojego Michała. Czuję się, jak w czasach gimnazjalnych, kiedy ma się motyle w brzuchu. 

Dzisiaj widziałam go ostatni raz, gdyż przyszedł się pożegnać, ale akurat nie chciałam go widzieć (fatalnie wyglądałam, i nie zrobiłam tego dnia makijażu, wyglądałam na 5 lat). Oczywiście zaznaczył, że znowu mogę do niego się zwracać z pytaniami, ale po głowie krążą mi myśli - jakimi.  

Skoro mam teraz nowego opiekuna, to po co. 

Jak mam go poderwać, żeby nie wyglądało, że chce?  

 

 

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, JudgeMe said:

Jak mam go poderwać

Podejdź do niego po pracy, zaproś do pubu, postaw mu old fashioned, a potem powiedz mu, że nie masz na sobie bielizny. Powinno zadziałać.

 

1 hour ago, JudgeMe said:

żeby nie wyglądało, że chce?  

Powiedz mu, że go nie podrywasz. Jesteśmy łatwowierni.

Edited by Sundance Kid
  • Like 2
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, JudgeMe napisał:

Jak mam go poderwać 

Wyślij mu film porno z Tobą w roli głównej, a od niego poproś fotke kutaska :) Efekt murowany ;) 

Edited by Still
  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@JudgeMe

 

Pozostaje Ci tylko zawalczyć o niego, iść tam gdzie teraz jest, jeśli znasz miejsce jego pracy i zaoferować spotkanie z piernikami na Twój koszt :) 

Odmówi to wiesz, że ma inną Kunekundę zgodzi się, 100 lat niechaj żyją nam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedz, ze nie lubisz jeść sama obiadów i potrzebujesz towarzystwa. Wtedy lepiej smakuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, JudgeMe napisał:

Dzisiaj się dowiedziałam o potwornej rzeczy, mianowicie zmienili mi mojego "opiekuna" w pracy. 

Romantyczna historia niczym: zakochałam się w instruktorze prawka 😍.

 

🤮

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To powinno być coś bardziej subtelnego.  

Co prawda nie zauważyłam u niego obrączki, a o żonę nie pytałam. 

Z drugiej strony z rozmów wywnioskowałam, że jest osobą niezwykle dojrzałą.  

Szczerze wątpię, żeby nie miał nikogo. Ma 31 lat, jakoś tak, bo kiedy go zapytałam o wiek, to nie chciał mi powiedzieć. Musiałam to później odkręcać pytaniem o jego studia. 

Dzisiaj, jak powiedziałam jednej koleżance o tym smutnym fakcie i, że już straciłam nadzieję, co do niego. 

To powiedziała mi, że ona chętnie go weźmie (i to nie był żart). Oczywiście powiedziałam, żeby to sobie wybiła z głowy, gdyż jest zarezerwowany.  

Jest bardzo przystojny i podoba się dziewczynom. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minutes ago, JudgeMe said:

Jak mam go poderwać, żeby nie wyglądało, że chce? 

Boże....ale wy kobiety wszystko komplikujecie. Przecież wystarczy się umówić na kawę za tydzień lub dwa, żeby zapytać co tam słychać i utrzymywać kontakt na stopie prywatnej. Do tego nawet teraz masz lepszą sytuację, gdyż jak to my mówimy: tam gdzie pracujesz tam fiutkiem nie wojujesz.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to nie powinno znaleźć się na ścianie hańby? 😆 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nie mówcie mi, że kobiety nie są mentalnymi dziećmi ;) 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem co mi bardziej dyga od pierwszego wpisu - detektor beki czy detektor ściemy :D

  • Like 1
  • Haha 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

@JudgeMe normalnie. Wejdź z nim w interakcję.

Porozmawiaj z nim o tym, co się stało, jak się odnajduje w nowym miejscu itd.

Zaproponuj wspólną aktywność, wyjście.

Sądzę, że bardziej bezpośredni metody, również by się sprawdziły.

 

To pewnie, nieodpowiedni temat.
Widziałem kilka twoich postów. Uważam, że jesteś strasznie zagubioną osobą.
Dążysz do samodestrukcji, podejmujesz działania, które ci szkodzą. Niewidem co cię popycha w otchłań.

Mam nadzieję, że też to widzisz. Jeśli chcesz się ukarać czy zniszczyć. Może nie wciągaj w to inne osoby?
Bo niszczysz sobie życie, a możesz nie mieć tyle szczęścia co ja.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
32 minuty temu, JudgeMe napisał:

Oczywiście powiedziałam, żeby to sobie wybiła z głowy, gdyż jest zarezerwowany.  

A co on miejsce w kinie? xD

@Dakota ja tam się w domorosłego psychologa nie bawię ale też mam pewne podejrzenia co do koleżanki. 

 

Co do tematu to nie wiem ale jak u się podobasz i jest zainteresowany to pewnie wystarczy zagadać i zaproponować kawę/obiad razem. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poproś go, żeby pomógł Ci przesunąć szafę w domu, ty na chwilę wyjdź, a jak się odwróci, to zrzuć z siebie ręcznik :)

I powiedz: ups, ale jestem niezdara ;) 

 

Ale tak na serio, nie zdziwił bym się, gdyby sam zabiegał o tą zmianę. Prawda taka, że romansowanie w pracy to zły pomysł,

ale jeszcze gorszy jak się ma bezpośrednią interakcje, więc tak na prawdę, to oczyściło wam się pole na coś więcej moim zdaniem.

Tyle, że to absolutnie nic nie zmienia. Jeśli sam Cię teraz nie zagada, to znaczy, że nic nie chciał.

Jeśli chce czegoś więcej, to nie omieszka Ci o tym powiedzieć. Moim zdaniem, jeśli zaczniesz go teraz gonić, to będzie nietakt..

Bo tak jak powiedziałem, albo się dowiesz, że chce, albo się nic nie dowiesz, to znaczy, że nie chce..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie robię sobie żartów, żeby była jasność. 

Tak naprawdę, to nie wiem, co mnie w nim zafascynowało, bo mężczyźni w ogóle mnie nie fascynują zazwyczaj. Szybko tracę nimi zainteresowanie. 

A jak się pierwszy raz z nim spotkałam, to pamiętam, że przeziębiona byłam, i mówiłam do niego dziecinnym głosikiem.  

Wychodziłam się wykaszlać i wysmarkać do łazienki. Podejrzewam, że miałam też gorączkę. 

A potem on powiedział jedno zdanie z wydźwiękiem egzystencjalnym. W końcu odniósł się do moich zainteresowań, i tak zaczęliśmy sobie rozmawiać o wspólnej pasji, która nas łączy. 

Przy kolejnych spotkaniach, zawsze pytał mnie, czy mam jeszcze do niego jakieś pytania, a ja zadawałam mu pytania, pomimo tego, że znałam na nie odpowiedzi, i tak nie mogłam stamtąd wyjść. Nie mogłam i nie chciałam. Tylko siedziałam w niego wsłuchana i wpatrzona, przytakując. Chociaż szczerze, to w ogóle nie słuchałam, nawet nie wiem o czym myślałam, wyłączałam się momentalnie, kiedy zaczął mówić na tematy związane z pracą.  Natomiast bardzo frapowało mnie, kiedy mówił coś o sobie. 

Myślałam, że ta sielanka się nie skończy, i będę miała jeszcze czas. 

27 minut temu, Dakota napisał:

Może nie wciągaj w to inne osoby?

Bliskie mi osoby są bardzo przy mnie szczęśliwe. 

 

 

 

Edited by JudgeMe

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SSydney nie trzeba być psychologiem.

Wystarczy poczytać posty @JudgeMe.

Jeśli nie jest trollem, jest strasznie zaburzoną(czy też zagubioną) osobą.

W przyczyny nie wnikam.

 

16 minut temu, JudgeMe napisał:

Bliskie mi osoby są bardzo przy mnie szczęśliwe. 

Cieszę się. Mam nadzieję, że tak jest. Że mylę się co do ciebie.

Edited by Dakota
cytat
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, StatusQuo napisał:

Jeśli sam Cię teraz nie zagada, to znaczy, że nic nie chciał.

Masz rację. 

Chyba za dużo analizuję i rozkładam na czynniki pierwsze tę sytuację, i doszukuję się drugiego dna, którego możliwe, że nie ma. 

A z drugiej strony może jest. 

Czasami chciałabym tyle nie analizować, ale nie mogę. 

12 minut temu, Dakota napisał:

A ty jesteś szczęśliwa?

Czasami jestem. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie prościej porozmawiać z gościem i powiedzieć co ci na wątrobie leży? Jaki w tym problem?
Chociaż w sumie jak podrywać facetów nie mam pojęca może jakaś siostra ci pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lalka zmykaj na kafterie , nic tu po tobie

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, JudgeMe said:

 

Co prawda nie zauważyłam u niego obrączki, a o żonę nie pytałam. 

 

A tam będziesz się szczegółami przejmować. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.