Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Asekurant

Kilka kobiet na etapie poznawania - aspekt duchowy i psychologiczny

Recommended Posts

Cześć Wszystkim.

Sprawa dotyczy umawiania się z różnymi kobietami w podobnym czasie, szczególnie jeśli na jednej zależy bardziej.

Otóż zazwyczaj mówi się, żeby umawiać się z różnymi kobietami na etapie poznawania, kiedy jeszcze niczego sobie nie deklarujemy, ani nie obiecujemy.

Sam też tak kiedyś robiłem i nie żałowałem tego, bo daje to pewien komfort. Jednak mam ostatnio pewne wątpliwości i nie wiem, czy to moja słabość, czy intuicja.

Otóż czy spotykanie się z kilkoma kobietami nie powoduje, że braknie nam energii na tę z nich, która najbardziej się nam podoba?

Co jeśli pozostałe będą czegoś więcej od nas chciały?

Wiem, że sporo osób z tego forum zna też zagadnienia ezoteryczne i psychologiczne. Jak to się ma do wzajemnego "blokowania" się w takich układach? Czyli ktoś chce być z tobą, ty z kimś innym, a utrzymujesz kontakt i spotykasz się ze wszystkimi tymi osobami. Mam na myśli nie tylko aspekt psychologiczny, ale też duchowy.

 

Założyłem ten temat, bo sam nie raz czułem się winny wobec tej, która była celem z powodu właśnie spotykania się z innymi, chociaż ja nie wiem, czy ona tego samego nie robiła i to bez żadnej spiny. 

Kiedyś jak pewna kobieta, która bardzo mi się podobała, zaczęła "fisiować", to od razu umówiłem się z inną na seks i była to jedna z najlepszych decyzji. Kilka dni później okazało się, że tamta skakała już na innym, stąd był ten chłód wobec mnie. Więc nie korzystając z życia i zabiegając o nią po prostu zostałbym frajerem.

 

Co o tym myślicie?

 

P.s. Nie wiem, czy wybrałem właściwy dział, jeśli nie, to proszę o przeniesienie.

 

Edited by Asekurant

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Asekurant napisał:

Kiedyś jak pewna kobieta, która bardzo mi się podobała, zaczęła "fisiować", to od razu umówiłem się z inną na seks i była to jedna z najlepszych decyzji. Kilka dni później okazało się, że tamta skakała już na innym, stąd był ten chłód wobec mnie. Więc nie korzystając z życia i zabiegając o nią po prostu zostałbym frajerem.

Tu masz w gruncie rzeczy odpowiedź. 

 

Wydaje mi się, że piszesz poprzez pryzmat męskiego bycia "Fair", że chcemy wyjść na tych "w porządku" ale jak sam widzisz taka strategia nie popłaca.

Piszesz, że kobieta Ci się podoba lub Ci zależy natomiast w początkowej fazie to są już mega, mega pozory i jak później się okazuje ta najlepsza nie musi się okazać tą perfekcyjną dla Ciebie. 

 

Pierwszym papierkiem lakmusowym relacji jest łóżko i do tego momentu nikt nie ma Ci prawa wciskać kitów o wyłączności. 

 

Bardzo dobrze robisz i nie masz się co przejmować. Spotykasz się z kobietami (o ile masz siłę na kilka na raz) i wybierasz sobie lub nie takie, które najbardziej Ci pasują.

Jeżeli im nic nie obiecujesz to wszystko jest w porządku :) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie. Dopóki sypiasz z jedną na raz i umówiliście się na wyłączność to jest ok.

Jak nie sypiasz z żadną spotykaj się ile wlezie 😁 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Asekurant napisał:

Otóż czy spotykanie się z kilkoma kobietami nie powoduje, że braknie nam energii na tę z nich, która najbardziej się nam podoba?

Pytanie czy podoba się tylko ze względów estetycznych? Może tylko oczy Ci cipskiem zaczynają zarastać. 

Po drugie no ja na przykład nie mam czasu na spotkanie się z 5 równolegle. Wolę iść na trening albo się wyspać. 😂 Może jak dni będą dłuższe to wyhacze dodatkowe panny. 

11 godzin temu, Asekurant napisał:

Co jeśli pozostałe będą czegoś więcej od nas chciały?

Jak to co? Zostaniemy przyjaciółmi. 😁

11 godzin temu, Asekurant napisał:

Wiem, że sporo osób z tego forum zna też zagadnienia ezoteryczne i psychologiczne.

Nie znam. 

11 godzin temu, Asekurant napisał:

Jak to się ma do wzajemnego "blokowania" się w takich układach? Czyli ktoś chce być z tobą, ty z kimś innym, a utrzymujesz kontakt i spotykasz się ze wszystkimi tymi osobami. Mam na myśli nie tylko aspekt psychologiczny, ale też duchowy.

Tu Ci nie pomogę dla mnie te wszystkie czary-mary nie mają znaczenia. Jestem chyba kiepsko uduchowiony. 

11 godzin temu, Asekurant napisał:

Założyłem ten temat, bo sam nie raz czułem się winny wobec tej, która była celem z powodu właśnie spotykania się z innymi, chociaż ja nie wiem, czy ona tego samego nie robiła i to bez żadnej spiny. 

Widzisz też czasem załapie mnie poczucie winy ale wydaje mi się, że to wynika z wzorca z dzieciństwa. Co zabawne samo spotykanie sie rownolegle z kilkoma nie wywołuje tego. Najgorzej się czuje po odrzuceniu kobiety, mam wtedy poczucie winy ale staram się pracować nad tymi emocjami, oswajać. Co śmieszne to ja w dzieciństwie byłem odrzucany przez koleżanki z uwagi na niski wzrost, więc może to wynikać z tego, że wiem jak to jest być z drugiej strony.

11 godzin temu, Asekurant napisał:

Kiedyś jak pewna kobieta, która bardzo mi się podobała, zaczęła "fisiować", to od razu umówiłem się z inną na seks i była to jedna z najlepszych decyzji. Kilka dni później okazało się, że tamta skakała już na innym, stąd był ten chłód wobec mnie. Więc nie korzystając z życia i zabiegając o nią po prostu zostałbym frajerem.

I to jest cały sens takiego działania. Rollo Tomassi nazywa to obracaniem talerzy. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Asekurant napisał:

Otóż zazwyczaj mówi się, żeby umawiać się z różnymi kobietami na etapie poznawania

Mówi się tak, bo tutaj istnieje przekonanie, że jeżeli one tak robią, to my też powinniśmy tak się bawić. Tylko zadaj sobie pytanie, czy jest to Tobie potrzebne do szczęścia i czy chcesz tak robić. Jak tak, to w jakim celu poświęcasz swój czas i zasoby, co ma Tobie to dać, sex? Związek? Co jest wg Ciebie tak bardzo Tobie potrzebne, że poświęcasz swój spokój i cenny czas?

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Otóż czy spotykanie się z kilkoma kobietami nie powoduje, że braknie nam energii na tę z nich, która najbardziej się nam podoba?

Jak dla mnie to braknie energii dla Ciebie. Już teraz ustawiasz dużą część swojego życia pod kobiety.

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Co jeśli pozostałe będą czegoś więcej od nas chciały?

Wyjedź w Bieszczady.

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Czyli ktoś chce być z tobą, ty z kimś innym, a utrzymujesz kontakt i spotykasz się ze wszystkimi tymi osobami.

Dobre to na scenariusz jakiegoś brazylijskiego tasiemca :D

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Mam na myśli nie tylko aspekt psychologiczny, ale też duchowy.

W sensie jak się spotykanie z paroma pannami i ruchanie ma do duchowości? No szeroko, nie powiem.

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Kiedyś jak pewna kobieta, która bardzo mi się podobała, zaczęła "fisiować", to od razu umówiłem się z inną na seks i była to jedna z najlepszych decyzji.

No i jak w tym przypadku z Twoją duchowością? Jakiś stan nirwany czy jak? Najlepsza decyzja? 

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Kilka dni później okazało się, że tamta skakała już na innym, stąd był ten chłód wobec mnie. Więc nie korzystając z życia i zabiegając o nią po prostu zostałbym frajerem.

A korzystanie z życia to seks z inną. Co Ci to dało?

13 godzin temu, Asekurant napisał:

Co o tym myślicie?

Ogólnie to jest dobre myślenie aby nie fiksować się na kobietach i nie brać ich gadania na poważnie (w większości przypadkach), ale i tak z Twojej wypowiedzi wynika że stawiasz je na piedestale w swoim życiu, co jest słabe wg mnie. Latać za kilkoma aby zaruchać i jeszcze wplatać w to ezoteryczność i duchowość to już jest niezła abstrakacja.

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłem w podobnej sytuacji. 

 

Spotykałem się z jedną dziewczyną, ale dalej nawiązywałem kontakt z innymi.

 

Moment, w którym zdałem sobie sprawe, że to jest nie fair pojawił się wtedy kiedy wyobraziłem sobie, że ona może spotykać się z innym i nawiązywać z nim bliższe kontakty.

 

Skoro nie chce żeby ona tak robiła, to sam nie powinienem tak postępować.

 

No chyba, że to dla Ciebie nie jest problem, ja jakoś nie mogłem z tym żyć :P

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie jest to kwestia dogadania się. Jak się umawiamy na mono, to mono, jak się w ogóle nie umawiamy, to all bets are off i nie przeszkadza mi jeśli partnerka spotyka się z innymi mężczyznami (czy kobietami). Plus don't ask, don't tell.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja Wam powiem jeszcze, że bardzo rzadko spotykam kobiety, z którymi chciałbym wchodzić w relację mono (czyli "standardowy" LTR). Może 2 czy 3 takie, max 4 na serio w życiu spotkałem, nawet włączając etap białorycerstwa. W kobiecie musi być coś naprawdę wyjątkowego, żebym był skłonny zaoferować monogamię (tego samego oczekując).

Edited by leto
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Asekurant napisał:

Założyłem ten temat, bo sam nie raz czułem się winny wobec tej, która była celem z powodu właśnie spotykania się z innymi, chociaż ja nie wiem, czy ona tego samego nie robiła i to bez żadnej spiny. 

Sam miałem kiedyś takie rozkminy, robiła czy nie, przejmowanie się tym jest niezdrowe, niepotrzebnie się spinasz i emocjonalnie się przywiązujesz, bo to może ta jedyna. Taki chvj.

 

PS. To Tobie ma być fajnie, nie przejmuj się, że ona jak się dowie to Cię oleje, bo pewnie o to chodzi, zgadłem? :D

Edited by heavy27

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Asekurant Twoje przekonania to już wdrukowana nam przez system, chora białorycerskość. Ostatnia poznana kobieta przyznała mi, że ma 7 znajomych o moim imieniu.

Czy Ty @Asekurant masz 7 koleżanek albo przyjaciółek o każdym kobiecym imieniu? Jeżeli nie, to możesz mieć i się z nimi spotykać, choćby koleżeńsko. ;)

 

typowy-facet-wydaje-sie-inna-milo-sie-z-

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Programowanie społeczne, no i nawet lepiej, że nie będziesz miał energii, to nie będziesz za laską latał z wywieszonym jęzorem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Utrzymywanie kontaktu z wieloma kobietami na raz jest zbawienne dla nas - mężczyzn.

 

Po zdradzie, patologicznym zachowaniu naszej „ulubienicy” nie płaczemy, nie kłócimy się, nie jesteśmy rozemocjonowani zaistniałą sytuacją, tylko umawiamy się ze swoją orbiterką  na kawę i małe conieco.

 

Życie nigdy nie było i nie będzie „fair” 😉

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotykaj się z kim chcesz, pisz z kim chcesz i śpij z kim chcesz. Oczywiście, jeżeli nikomu nic nie obiecywałes/ślubowałeś/przysięgałeś.

 

Czyli to samo, co one xD

 

Da się to dogadać, a od niektórych tematów uciec.

 

Poligamia promuje mężczyzn, na końcu kobieta i tak jest w dupie, a Ty mówisz next, mając spokój emocjonalny i luz psychiczny, nie przeżywając kolejnej dramy rodem ze świeżakowni. TO LEK NA CAŁE ZŁO.

 

Całe to rozluźnienie społeczne jest dobre dla facetów, zawsze to będę powtarzał.

 

I nie twórz problemów z disneya.

 

Pozdrawiam. nie bój się próbować :)

 

 

 

Edited by alfa_sralfa
  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli podoba Ci się jedna z nich, to tak jak rekin, czy lampart, skupiasz się na niej. Inaczej, dalej będziesz podniecał się stadem, a nic z tego nie wyjdzie. 

 

 

  • Like 1
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, alfa_sralfa napisał:

Poligamia promuje mężczyzn, na końcu kobieta i tak jest w dupie, a Ty mówisz next, mając spokój emocjonalny i luz psychiczny, nie przeżywając kolejnej dramy rodem ze świeżakowni. TO LEK NA CAŁE ZŁO.

Młody, niedoświadczony samiec naczyta się takich rzeczy, zacznie napierdalać na wszystkich frontach z kobietami i potem będzie się dziwił czemu ma rozjebaną psychikę i jest nieszczęśliwy.

 

TO NIE JEST LEK NA CAŁE ZŁO!

 

Rozwijać pewność siebie, wysoką samoocenę, wewnętrzne szczęście, spokój emocjonalny oraz luz psychiczny należy w inny sposób, nie poprzez multum kobiecych wagin. Umiejętność radzenia sobie z kobietą jest efektem tego wszystkiego. Oczywiście, gdzieś trzeba to doświadczenie nabywać, ale nie metodą rodem z tasiemca brazylijskiego.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, RENGERS napisał:

Utrzymywanie kontaktu z wieloma kobietami na raz jest zbawienne dla nas - mężczyzn.

A najgorsze że od małego zostało nam wmawiane co innego. I te powszechne "wzbudzanie poczucia winy" to się zaczyna już w szkole.

Co ciekawe wzbudzają poczucie winy osobniki które same często w ogóle jej nie mają. To tak jak oficjalnie kobiety mówią że nienawidzą jak się je okłamuje bo same są kłamliwe jak nie wiem co XD

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Ramaja Awantura napisał:

A najgorsze że od małego zostało nam wmawiane co innego. I te powszechne "wzbudzanie poczucia winy" to się zaczyna już w szkole.

Co ciekawe wzbudzają poczucie winy osobniki które same często w ogóle jej nie mają. To tak jak oficjalnie kobiety mówią że nienawidzą jak się je okłamuje bo same są kłamliwe jak nie wiem co XD

Im ktoś bardziej mówi o byciu dobrym, pokornym, o tym by nie kłamać etc. tym większy w mej głowie powstaje "alert", że ta  osoba  która mnie tak usilnie przekonuje musi mieć nierówno pod sufitem- prawdopodobnie jest ostrym

 

drapieżnikiem, wykorzystuje ludzi na potęgę, sama nie grzeszy dobrocią , pokorą itd.

 

Normalna osoba nie ma bowiem potrzeby przekonywania, nawracania ludzi, poza drobnymi wyjątkami.

 

 

 

 

  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Taboo napisał:

TO NIE JEST LEK NA CAŁE ZŁO!

 

No i dobre. Każdy po swojemu.  Ja uważam, że jak masz puste jaja i możliwość wyboru, to i wybierzesz lepiej, niż desperat, który przypomniał sobie jak się całuje...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa razy w życiu zdarzyło mi się, że umawiałem się z 3-4 kobietami w jednym czasie. Nie sypiałem z nimi. Raz jak miałem lat z 18-19 a drugi raz to się nie przyznam kiedy (z tymi już sypiałem).... Zawsze rozjebywalo mi to psychikę tak jak @Taboo pisze. Czułem się że moje działanie jest powierzchowne i kosztuje mnie masę energii. Byłem wypompowany i miałem wrażenie, że te relacje są mało warte. Bylem rozproszony. Na krótką metę fajnie i rośnie ego ale była w tym jakaś niska wartość.

 

Ja wiem, że w RedPillu poleca się obracanie talerzami, ale to nie dla mnie, chodź rozumiem też korzyści z takiego postępowania, ktore są.

 

Ale co kto lubi. Nie zachęcam, nie zniechęcam.

Edited by RealLife
  • Like 3
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 1/22/2020 at 7:40 PM, Asekurant said:

Co o tym myślicie?

Masz dobre obserwacje i doświadczenia a jeszcze się zastanawiasz.

Tak mocno pierze nam mózg wszechobecny feminizm.

Ten mechanizm myślenia bardzo dobrze widać w tekście powyżej mojego.

 

Każda dziewczyna umawia sie z kilkoma, no może poza okresem gdy trafi na swojego i się zakocha, wtedy przez jakiś czas jest tylko jeden.

Facetowi za to, gdy tylko pomyśli o dwóch lalach naraz, włączają się opory, nawet gdyby u tej jednej-jedynej miał najmniejsze szanse.

Wali głową w mur choć obok widzi furtkę i bramę szeroko otwarte i tłumaczy sobie, że to to jest coś warte czego łatwo dostać nie można.

Nie dociera do niego, że ktoś inny dostaje to jak chce i kiedy chce.

 

Edited by JoeBlue
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, RealLife napisał:

 

Ja wiem, że w RedPillu poleca się obracanie talerzami, ale to nie dla mnie, chodź rozumiem też korzyści z takiego postępowania, ktore są.

 

7 godzin temu, JoeBlue napisał:

Każda dziewczyna umawia sie z kilkoma, no może poza okresem gdy trafi na swojego i się zakocha, wtedy przez jakiś czas jest tylko jeden.

Facetowi za to, gdy tylko pomyśli o dwóch lalach naraz, włączają się opory, nawet gdyby u tej jednej-jedynej miał najmniejsze szanse.

Wali głową w mur choć obok widzi furtkę i bramę szeroko otwarte i tłumaczy sobie, że to to jest coś warte czego łatwo dostać nie można.

Nie dociera do niego, że ktoś inny dostaje to jak chce i kiedy chce.

Ograniczenia są tylko w Waszych głowach. 

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Dla jasności, bo niektórzy mi tu zarzucają to - nie latam za żadną z nich. Propozycje spotkań wychodzą raz z mojej strony, raz od nich. Z każdą spotykam się, lub spotykałem na seks.

 

Natomiast muszę przyznać jedno. Faktycznie potrafię stawiać atrakcyjną dla mnie kobietę na piedestale, przynajmniej w mojej głowie, wcale nie muszę tego okazywać. Kiedy ona nie bardzo chce czegoś więcej niż seks, to się "obrażam" i mam ochotę na inne kobiety, żeby zrobić tej na złość. Nie mówiłem tego nikomu jeszcze, ale tak mam. Ogólnie często obrażam się na kobiety, kiedy nie dostaję od nich czego chcę i robię im na złość.

Od ons i fwb ze świetnym seksem chcę stałości, od ltr chcę seksu takiego jak z tymi od ons i fwb...

 

Niestety z tym sobie nie radzę tak jakbym chciał i chcę to zmienić.

Pracuję nad tym i może w końcu to naprawię. Oczywiście nie jest też tak, że mnie to przerasta, bo jednak rozpoznając to, potrafię nad tym w dużym stopniu zapanować. Jednak na pewno to nie jest jeszcze ten poziom, żebym miał pełny komfort tutaj.

Wzorce odrzucenia i poczucie samotności robią swoje i trudno się tego pozbyć. Czasami się udaje i to na długo, dopóki nie pojawi się kolejna, przy której zrobię sobie mętlik.

Edited by Asekurant

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj @Asekurant, chyba jeszcze nie miałem okazji wypowiedzieć się w twoim temacie.

Jest on mnie bardzo bliski memu sercu. Przez lata stosowałem taką taktykę.

Bez wątpienia ma ona liczne zalety jak:

  • możliwość poznawania wielu kobiet jednocześnie
  • bycie mniej zaangażowanym, przez co bardziej rozluźnionym
  • umożliwia szybką rotację, zmniejszając koszt odrzucenia

Przez to ciężko nie przyznać racji Bratu @EmpireState.

Jednakże, tak jak zauważa @Taboo

Znalezione obrazy dla zapytania what did it cost gif

wszystko ma swoją cenę.Między innymi, uczysz się spłycać relację.

Ciężko jest się później zaangażować. Jeszcze ciężej, przestać sypiać z innymi.

 

@RENGERS od kogo nauczyliśmy się tej techniki? Od rozwiązłych kobiet.
Samemu stosowałem tą metodę, jednak wtedy dystansowałem się od swoich uczyć.
Z perspektywy czasu widzę, że skrzywdziłem masę osób. Także tych, które chciały dla mnie dobrze.
Wmawiając sobie, że układ jest jasny. Obie strony wiedzą i akceptują, że spotykamy się tylko na seks.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.