Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Yolo

Historia mojego upadku i powstania. O toksyczności ubranej w uległość

Recommended Posts

Posted (edited)
11 minut temu, Rolbot napisał:

Bez ani jednego dowodu zauważ.

 

Kłamiesz, bo dowody były. Napisałeś mniej to samo na dwóch forach i nie myślałeś, że ktoś to skojarzy. Na 100% było widać, że to ty.

 

8 minut temu, Kali(NIE)baka napisał:

A tak na marginesie to ładna Ta Pani?

Nie wiem, nie widziałem.

 

Edited by HodowcaKrokodyli
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Kłamiesz, bo dowody były. Napisałeś mniej to samo na dwóch forach i nie myślałeś, że ktoś to skojarzy. Ludzie porównali inne detale i na 100% było widać, że to ty

No to tak:
po pierwsze "przyjacielu" z priva - napisałem ci na privie - nie dostałeś fotek tej laski więc tu, publicznie łapiesz za nogawkę w odwecie, a to takie...wredne. 
po drugie - nic nie mogę za to, że co niektórym się wydaje, że jak ktoś widział cipkę na własne oczy, to jest oszustem, a jak dwie to są to sprawy niesamowite, i niepojęte. 
po trzecie - jakieś kojarzenia "śledczych" którzy nie mają swojego życia, a szpiegują innych po netach, mnie nie interesują. 
po wtóre - jak ktoś chce pogadać ze mną, zawsze mile widziany, i jak pisałem, sporo osób stąd ( min użytkownicy którzy już tu nie piszą z tych samych powodów) pisze na maila. 

Niemniej jednak odsiewam fałszywych, więc sam rozumiesz. Nie pisz mi kolejnych wiadomości na priv. 

I to tyle. 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 minut temu, Rolbot napisał:

po pierwsze "przyjacielu" z priva - napisałem ci na privie - nie dostałeś fotek tej laski więc tu, publicznie łapiesz za nogawkę w odwecie, a to takie...wredne.

 

Kłamiesz. Te zdjęcia interesowały mnie tylko w ramach płytkiego wścibstwa - jestem ciekawy, ale nie jestem z tego powodu zły.

 

Zły zrobiłem się wtedy, gdy zorientowałem się, że jesteś AR2DI2, czyli mitomanem i kłamcą. No i do tego multikonciarzem.

 

8 minut temu, Rolbot napisał:

Nie pisz mi kolejnych wiadomości na priv. 

 

7 minut po napisaniu powyższego, AR2DI2/Rolbot wysłał mi sam z siebie priv z bluzgami. :)

 

 

Edited by HodowcaKrokodyli

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, HodowcaKrokodyli napisał:

Kłamiesz. Te zdjęcia interesowały mnie tylko w ramach płytkiego wścibstwa - jestem ciekawy, ale nie jestem z tego powodu zły.

 

No ciekawe, bo tak ci wczoraj zależało ze mi dupę trułeś z godzinę, łacznie z podaniem maila prywatnego i adnotacją, że "jakby wpłynęły foty z jakiegoś nieznanego konta to ( było by miłe zaskoczenie). 

Reszta tego co piszesz to szarpanie nogawki, wiec szkoda się odnosić. Tym bardziej, że wyjaśniłem ci logicznie co to jest multikonto. Tyle. 

 

Edited by Rolbot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrzę na ten temat i zastanawiam, co się stało.

Oskarżenia o zachowanie motywowane jedynie zemstą na moderatorze forum, kiedy to osoba najmniej istotna w całej opowieści, wychodząca na pierwszy plan dopiero w komentarzach. 

Mam wrażenie że tekst jest tu jedynie tłem do komentarzy, tam wychodzi prawda o ludziach.

 

Proponuję przeczytać pierwszy post jeszcze raz spokojnie sprawdzając co w nim jest, a czego nie ma. 

Zestawić go z komentarzami. 

 

 

Ten człowiek nie wie jeszcze w co się pakuje. Prawdopodobnie nie wiedział o moim istnieniu, wyraźnie to napisałem w jednym z pierwszych komentarzy, kiedy nieprzychylne uwagi poszły w tamtą stronę. 

 

W kontakcie z osobami zaburzonymi jedynym momentem na skuteczną reakcję jest czas przed wejściem w bliskość. 

Kiedy już wpadniesz w haj, płacisz. 

Tyle, że rachunek odroczony.

Mnie się udało, więcej szczęścia niż rozumu. Jakieś resztki zdrowego rozsądku powstrzymały mnie przed pochopnymi decyzjami, tylko szczęściu zawdzięczam brak 'namacalnych' pamiątek po tej relacji.

 

Zdaję sobie sprawę, że część z Was mogła poczuć się zniesmaczona. 

Nie mam stalowych nerwów, kiedy dowiedziałem się o tym co moja eks 'myszka' tutaj odwala, puściły hamulce.

Pomyślałem, że odtworzę tę historię, opiszę ją odzwierciedlając tamte emocje.

 Pokażę faceta, który mimo wiedzy pogubił się jak dziecko- siebie. Wywalę to na stół, pokażę że nie ma mocnych i nie wszystko złoto co się świeci.

 

Że nie chodzi o 'moc cipki', a o wewnętrzne dążenie do wypełnienia się kimś, widoczne na przykładzie każdej z opisanych osób. 

O łatanie dziur emocjonalnych w najgorszy sposób, czynnikiem z zewnątrz.

Sposób, dający na początku prawdziwego 'kopa mocy', by wreszcie sprowadzić do parteru i sponiewierać. Kto przerabiał, ten wie. 

 

Napisałem za dużo.

 

Tych, którzy poczuli się zdegustowani taką formą,

Przepraszam. 

 

Zniosłem kukułcze jajo, jak chcieliby to widzieć niektórzy. Inni dziękują, tutaj i na pv. 

Gdybym zabierał się za to raz jeszcze, obciąłbym spory fragment, by uniknąć tego festiwalu dopierdalania każdej z opisanych osób. A może nic bym nie napisał. 

Mam wrażenie że więcej z tego szkody niż pożytku.

 

Mój błąd, biorę na klatę.

 

Ps. 

Ostatnie wyjaśnienie.

Kwestia wejścia w związek mimo tylu sygnałów ostrzegawczych. 

Pisałem już, świętym nie będę. Kiedy przypomnę sobie co sam odpierdalałem za młodu, mogę jedynie dziękować że jestem tu gdzie jestem. 

Dlatego nie zgadzam się z tezą o niezmiennej naturze, żabie i skorpionie.

Ludzie się zmieniają, ale muszą tego chcieć. 

Czasem żeby chcieć, trzeba się najpierw zderzyć ze ścianą.

 

 Yo!

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Yolo napisał:

Gdybym zabierał się za to raz jeszcze, obciąłbym spory fragment, by uniknąć tego festiwalu dopierdalania każdej z opisanych osób. 

Chłopie, gorąca prośba - daruj już. 

 

W pierwszym swoim poście napisałeś wystarczająco dużo szczegółów, zupełnie niepotrzebnie bo tak jak Ci już pisałem (w reakcji na tego pierwszego posta) nie miało to dla całej historii żadnego znaczenia. 

 

A teraz jeszcze piszesz w taki sposób, jakbyś sam tego "dopierdalania" nie rozpoczął. I do tego zacząłeś dopierdalanie twierdząc jednocześnie, że już Ci przeszło i dlatego potem musiałeś wdać się w pyskówkę z Twoim następcą do tej niebiańskiej ponoć niewiasty, włącznie z obietnicami ujawnienia korespondencji, szantażowania pokazaniem mu jakiś fotek, a teraz pisząc takie rzeczy:

 

10 minut temu, Yolo napisał:

Ten człowiek nie wie jeszcze w co się pakuje.

A tak zapytam (retorycznie, nie musisz odpowiadać) - chuj Cię to obchodzi, jak podobno temat masz przepracowany, już wyszedłeś mocniejszy itd.? Dlaczego w ogóle ciągle do tego nawiązujesz, wspominasz itd.?To powinno być za Tobą i poza Twoim zainteresowaniem, tymczasem rozpętałeś dramę na forum. 

 

Ale tak, wiemy, przeszło Ci. Daruj już, bo im więcej piszesz, tym gorzej to wygląda, serio. 

  • Like 5
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, tytuschrypus napisał:

musiałeś wdać się w pyskówkę z

Zachęcam do przeczytania moich komentarzy jeszcze raz. Najwyraźniej inaczej rozumiemy słowo 'pyskówka'.

12 minut temu, tytuschrypus napisał:

włącznie z obietnicami ujawnienia korespondencji, szantażowania pokazaniem mu jakiś fotek

Z obietnicą udostępnienia korespondencji dałem dupy, fakt.

Co do fotek, powtórzę- doczytaj.

13 minut temu, tytuschrypus napisał:

chuj Cię to obchodzi,

Nie obchodzi. 

To pokazanie mojej perspektywy, ale żeby to zrozumieć trzeba czegoś więcej, niż zapatrzenie się w jeden punkt. Czego Ci życzę. 

 

Dobra, tym razem serio;

 

Yo!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yolo ja Cie rozumiem. Niedawno mialem to samo a myszka od jeczenia o dziecko przeszla do doniesienia o przestepstwie  par.190a

Kto nagle nie dostanie w ryj mlotem kowalskim nie rozumie. 

Bialorycerze zadam Wam pytanie. Jak okreslicie partnerow biznesowych ktorzy odpierdola taki numer ?

Spoko.. nic sie nie stalo ?

Kogos kto Was wyrucha w biznesie tez usprawiedliwiacie ? 

Drapieznik z cyckami wciaz jest drapieznikiem.

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już nic nie rozumiem z tego wszystkiego. 

A jeśli nie rozumiem to znaczy że idzie jakaś manipulacja. Życie mnie tego nauczyło. 

@Yolo

Powiedz proszę szczerze, jak facet. Nikt Cię nie ukrzyżuje. Może chłopaki i @Marek Kotońskimają rację że chciałeś dowalić @Rnext-owi?

Przecież jesteśmy Braćmi. Bądźmy szczerzy i lojalni między sobą. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, ntech napisał:

Nawno mialem to samo a myszka od jeczenia o dziecko przeszla do doniesienia o przestepstwie  par.190aKto nagle nie dostanie w ryj mlotem kowalskim nie rozumie. 

Tutaj by bardziej pasowało określenie dostać w ryj młotem thora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za pol roku Rnext bedzie tylko Next. Taka prawda.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, trop napisał:

Powiedz proszę szczerze, jak facet. Nikt Cię nie ukrzyżuje. Może chłopaki i @Marek Kotońskimają rację że chciałeś dowalić @Rnext-owi?

Nie nam nic do gościa, myślałem że to wynika z tekstu.

Jest mocno broniony, bo musi pozostać nieskazitelny.

Wkurwiłem się w komentarzach widząc jak wykoślawia to co napisałem ale to nie jest chęć dowalenia.  

 

Jeśli już, miałem wkurw na na bohaterkę, widząc jej poczynania. 

Nowe konto, zupełnie inny image niż na starym, wciąż widocznym. I gość, który nie wie o niczym a jego posty pokazują że wpada jak śliwka w kompot. 

Co byście zrobili w tej sytuacji?

Pewnie można było inaczej, zdecydowałem że odkryję niemal wszystko. 

Żeby to miało wartość i nie było formą zemsty, w tekście skupiam się przede wszystkim na sobie, odkrywam wszystkie słabe punkty. 

Ale jeśli ktoś chce widzieć tylko atak na osobę trzecią, ok.  

 

25 minut temu, trop napisał:

 

Już nic nie rozumiem z tego wszystkiego. 

A jeśli nie rozumiem to znaczy że idzie jakaś manipulacja.

 

Zamyka mi się usta na dwa dni, zaraz potem otwiera ponownie temat. 

Jeden z pierwszych postów to napisanie wprost, że jestem niegodny by tutaj być.

Co by się stało gdyby kilku braci to podchwyciło? 

 

Obiecałem sobie że w tym temacie już nic nie napiszę, czas się z tego rozliczać.

 

Spadam, trzymajcie się! 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Yolo Twoja głowa i tak spadnie ;) Kwestia czasu, wiesz o tym ?!

 

 

Edited by Still
  • Like 4
  • Thanks 2
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Yolo napisał:

 Spadam, trzymajcie się! 

Nie, napisz jeszcze kilka postów o tym, jak Ci nie zależy i Cię to nie obchodzi, a to wszytko w imię chęci dzielenia się doświadczeniem z młodszymi braćmi. I że Rnext nie wie w co się pakuje, a taki z niego stary redpillowiec, po czym dopisz że Cię to naprawdę nie obchodzi. 

 

Uważaj, bo jeszcze ja Ci wyślę swoje nagie fotki i już się nie otrząśniesz 😛

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
34 minuty temu, Still napisał:

@Yolo Twoja głowa i tak spadnie ;) Kwestia czasu, wiesz o tym ?!

@Still nie tylko jego konto. Moje i Twoje też może być skasowane, wkrótce pod jakimś pretekstem. Nawet ich rozumiem, kolegów się broni, nawet gdy nie zawsze mają rację...

Edited by Morfeusz
  • Like 1
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Morfeusz napisał:

Moje i Twoje też może być skasowane,

"Zastanawiałam się, czy... czy może ta arogancja i zarozumiałość... czy nie była to maska mężczyzn, który może nie miała o sobie zbyt wysokiego mniemania."

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Morfeusz napisał:

@Still nie tylko jego konto. Moje i Twoje też może być skasowane, wkrótce pod jakimś pretekstem. Nawet ich rozumiem, kolegów się broni, nawet gdy nie zawsze mają rację...

To nie Ty pisałeś, że @Ancalagon to @Rnext czy jakoś tak? (nie chce mi się wertować wątku jeszcze raz). Spotkała Cię jakaś krzywda za to, skoro @Ancalagon jest aktywny towarzysko i większość osób wie kim on jest w realu? Czy @Still dostał chociażby warna za notoryczne łamanie zasad pisowni (np. znak zapytania stawiany po spacji, co było ogłaszane setki razy  żeby tak nie robić)?

 

Czy @Adolf miał jakiekolwiek problemy za to, że w chwili mojego cierpienia i załamania gdy prosiłem o wsparcie emocjonalne w sprawie hejtu, potraktował mnie brutalnie i jak szmaciarza, pisząc pogardliwie żebym nie płakał - kiedy zorganizowana grupa odebrała mi dobre imię, pieniądze i zamieniła mi życie w piekło?

 

Bardzo mi się nie podoba co piszesz, takie jakby ubezpieczenia się na wypadek gdybyś jednak miał dostać bana. Czyli np. jak zasłużysz na tego bana i go dostaniesz, to wyjdzie że to zemsta za ten wątek? Płytkie...

 

 

Powiem tak. Jest coś takiego jak opinia o ludziach, i ją wyrabia się przez jakiś czas. Teraz jestem w takiej sytuacji że mam dwóch mężczyzn - jeden jest modem, NIGDY nie robił dymów, pomagał ludziom, NIGDY nie było z nim żadnych problemów, dziwnych sytuacji, spięć, podejrzeń o nieuczciwość - jest koleżeński, dba o forum, ludzie mogą się z nim dogadać, nigdy nie robił z siebie casanowy. Jest normalnym gościem, z którym da się normalnie egzystować.

 

Z drugiej strony mam forumowicza, który na pewno jeden raz zachował się wobec mnie bardzo nieelegancko (na kanistrowie ponoć bardzo go wychwalano), i zamiast napisać do mnie jako do właściciela forum o tej akcji (chociaż w ogóle mnie życie prywatne @Rnext nie interesuje), albo do niego na PW, albo chociażby założyć rozmowę z nami (ja, R, i Yolo), to zachowuje się bardzo PODSTĘPNIE.

 

Opisuje ładnie przykrą sytuację, i gdy ludzie już są zainteresowani akcją którą opisywał, rzuca im na pożarcie moderatora, który przez forumowych pieniaczy zostaje szarpany i oceniany, mimo wiadomego stanu zdrowia.

 

Życie prywatne Rnexta, co o nim wiadomo po tej akcji - nie złamał prawa, nie zachował się niemoralnie, nie odbił nikomu kobiety. Nie zrobił nic złego. Tak czy nie? Tak.

 

I w tej sytuacji zarzucanie mi i innym że bronimy "koleżki", to jest duża nieuczciwość. Bronię go, bo wszystko co o tym człowieku wiem, to że jest niewinny i nie zasłużył na obrzucanie gównem przez gościa, który jest wściekły że kobieta od niego odeszła.

 

Żeby nie było że jestem zimny drań - ja @Yolo współczuję, wiem jakie to cierpienie, rozumiem chęć zadania tej kobiecie bólu - ale to że go wewnętrznie rozumiem, nie oznacza że mam akceptować podłe i podstępne zachowanie gościa, który was zmanipulował - bo nie chodziło mu o wsparcie emocjonalne, a o odwet na Rnexcie i tej Pani.

 

I jeśli forum ma być miejscem zdatnym do życia, to takie osoby się usuwa - i to nie jest kolesiostwo, ale konieczność. Forum ma być plus minus miejscem w którym pomaga się innym, a nie miejscem gdzie ludzie ze sobą walczą - do tego jest PW, można rozmawiać, tworzyć kilkuosobowe rozmowy, a nie robić to publicznie.

 

 

  • Like 6
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze, ten cały wątek roi się od plotek, w większości będących wymysłami.

 

Że @Helena K. to @deomi, że @Rnext i @Ancalagon to jedna osoba i jeszcze wile innych, normalnie uczestnicy wątku piszę lepsze scenariusze niż ten do "Mody na sukces".

 

Plotkujecie jak w rezerwacie. 

 

 

Po drugie mamy jakieś płytkie gierki psychologiczne typu ostatnia wymiana zdań między @Morfeusz i  @Still jakieś sugestie, że bany dostaniecie, może wypływa to z tego, że podświadomie czujecie, że na bany zasłużyliście? ;) 

 

Troszkę przegięliśmy pałę, to napiszemy że źli i okrutni modzi dadzą nam bana za niewinność, albo dla tego że bronią swojego, taki forumowy nepotyzm. I teraz jak nam dadzą to będzie że mieliśmy rację i będziemy ciemiężonymi ofiarami, a jak nam nie dadzą to dobra nasza, wystraszyli się, nie dali bo nie chcieli wypaść cienko wizerunkowo i nie chcieli kolejnej gównoburzy na forum.

 

 

Po trzecie kolejni użytkownicy odchodzący na własne życzenie z forum, później zakładają nowe konta i sieją ferment, wszystko na zasadzie strzelam foszka i trzaskam drzwiami, ale za kilka dni wrócę żeby zrobić gospodarzowi kupę na wycieraczkę i będę udawał że klocka postawił ktoś inny.

 

 

Po czwarte @Yolo prawda jest taka, że zacząłeś prać publicznie prywatne brudy, to był  twój wybór, zrobiłeś to tak żeby dało się zidentyfikować bohaterów opowieści. Już to wyjaśniałem w swoim wcześniejszym poście. Problem polega na tym, że jak twoje szambo wybiło to opryskało nie tylko nazwijmy to "uczestników dramatu" ale również zasadniczo wszystkich, którzy udzielili się w tym wątku, właściciela forum i samą ideę.

 

Teraz jeśli zdarzy się tak, że wylecisz z forum, będziesz mógł odgrywać biedną, uciśnioną ofiarę  że Kotoński zły, że modzi źli, że kolesiostwo, że niesprawiedliwość. 

 

Tylko pamiętaj, że nic by nie było, nikt nie miałby pretensji, gdybyś to co zrobiłeś zrobił z zachowaniem dyskrecji, a nie na zasadzie niby nie mówię konkretnie o kimś, ale pikietę zrobię przed jego bramą. 

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Mosze Red @Marek Kotoński niepotrzebnie z powrotem otworzyliście wątek, a teraz narzekacie że trwa drama i dalsze obrzucanie się przez ludzi gównem.

Edited by leto
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Proponuję zamknąć temat ponieważ się już trochę zachowujemy jak cipki.

 

Rozumiem sytuację @Yolo każdy kto był w takim stanie po rozstaniu potrafi go zrozumieć, ale prawda jest taka, że @Rnext nie jest niczemu winny.

 

Zwyczajnie był następny "w kolejce" i tyle. To nie jego wina, że Helenie.k nie wyszło z @Yolo.

 

Nie ma co rozkręcac dramy, @Yolomusi się emocjonalnie pogodzić z tym faktem a @Rnext też musi uważać, żeby się nie wjebac w jakieś gówno.

 

I tyle. 

 

Dalismy ciała, że ocenilismy sprawę nie znając okoliczności, trochę @Yolo walnal niezweryfikowana informacje o rzekomej żonie i dzieciach i się zrobiło zamieszanie chociaż sprawa jest banalnie prosta. 

Edited by dobryziomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, kobieta która wybiera faceta, który rzekomo posiada "tajną wiedzę" na temat kobiet, może robić to podświadomie, żeby na przykład skompensować

sobie pewne swoje własne braki, albo kompleksy, albo Bóg wie co jeszcze.. Zresztą nie jestem pewien, czy nie przeczytałem gdzieś, że sama bohaterka,

nie stwierdziła, że ma taki "fetysz", więc coś ją w te tematy ciągnie..

Ja to widzę w taki sposób, że @Yolo po prostu zdał egzamin teoretyczny z RedPilla na 5, ale praktyczny z na poziomie mierny-dostateczny :),

albo wręcz go nie zdał. I z pewnością, nie on ostatni.. Bo o ile z rozumem sobie radzimy, to nasz serce w kalkulowaniu jest jednak do bani.. :)

 

To mi przypomina, że naszą przynależność do forum powinniśmy jednak mimo wszystko ukrywać, żeby niepotrzebnie nie narażać się na atencje jednostek, które będą nam

chciały na siłę udowodnić, że jednak gówno o kobietach wiemy, albo wymagały od nas "nadludzkich" zdolności w radzeniu sobie z ich charakterkami..

No oczywiście, zadając się z paniami z rezerwatu ukrycie takiej informacji jest nie możliwe, ale to jest już indywidualne ryzyko..

Dodatkowo, taka kobieta, może przeczytać wszystkie wasze posty, poznać każdą wasze słabości, które przez nie się przelewają..

Nie trzeba studiować dogłębnie wszystkich postów @Yolo, żeby wiedzieć, że w głębi duszy jest niepoprawnym romantykiem..

 

Co do samego posta, kiedy go czytałem to sobie myślałem "klasyczny @Yolo" :) Ale czytając dalej faktycznie zgodziłem się z argumentami, że informacja, że

sytuacja dotyczyła dodatkowo dwóch osób z forum, była totalnie nadmiarowa i pchnęła dyskusję na niewłaściwe tory..

Jakiś czas temu, jak czytałem jego posty, dało się zauważyć, że gdzieniegdzie przecieka przez nie trochę jadu, coś mi nie pasowało, ale sobie pomyślałem,

że każdemu zdarzają się gorsze dni i może być nie w formie.. Dziś, jakby padło trochę więcej światła na to..

 

Koniec końców trochę trąciło tu "psem ogrodnika", ale myślę, że to było pod wpływem mimo wszystko silnych emocji..

Pewnie najpierw stłumionych, a które później wyszły ze zdwojoną siłą. Co też pokazuje, że przepracowanie emocji, a stłumienie, to dwie różne bajki..

A tak, by the way, panowie, kto pod wpływem wzburzenia, nie zrobił czegoś, czego później żałował, niechaj pierwszy rzuci kamień..

Ja jestem, za odpuszczeniem tematu i niech się sprawa rozejdzie po kościach.. Mleko już się i tak rozlało i tak już jest pozamiatane..

A teraz odnoszę trochę wrażenie, że się nakręcacie trochę, na to żeby gościa spuścić w kiblu. Mimo wszystko, za ten czas, jak jest na forum, to

uznałem go za gościa, który stara się i umie wyciągać wnioski.. A błędy popełnia każdy..

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja Wam zazdroszczę "lekkości pióra" Chciałbym tak pisać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Mosze Red napisał:

jakieś sugestie, że bany dostaniecie, może wypływa to z tego, że podświadomie czujecie, że na bany zasłużyliście?

Mówisz, że my?

 

Proszę Cię. wypowiedz się na ten temat.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wszystko zostało powiedziane w temacie, tymczasem po ponownym jego otwarciu temat zaczyna żyć swoim życiem i mam wrażenie, że staje się wewnętrzną dywersją. Chyba niepotrzebnie - bo zaczyna się wygadywanie intencji poszczególnym braci, rosną emocje, padną prędzej czy później cięższe argumenty "a bo to pewnie miałeś na myśli" "a pewnie chciałeś dojechać" i naprawdę trzeba będzie warnować i banować. Po co to? 

Edited by Kim Un Jest?
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, StatusQuo napisał:

Ja jestem, za odpuszczeniem tematu i niech się sprawa rozejdzie po kościach.. Mleko już się i tak rozlało i tak już jest pozamiatane..

To nie mleko się rozlało, tylko KTOŚ świadomie i celowo rozbił butelkę, by mleko określone osoby opryskało.

 

Jestem ciekaw jakby ktoś publicznie wytarzał Cię w łajnie, to czy byłbyś taki chętny za odpuszczeniem tematu... no bo przecież mleko się już rozlało... łatwo się odpuszcza jak gówno ochlapało kogoś innego, nie?

 

26 minut temu, StatusQuo napisał:

A teraz odnoszę trochę wrażenie, że się nakręcacie trochę, na to żeby gościa spuścić w kiblu.

No proszę, niewinna ofiara i źli moderatorzy, broniący złego człowieka w imię układów i nepotyzmu.

 

Ten gość sam się spuścił w kiblu - zachował się podle, podstępnie, chciał umoczyć w gównie niewinną osobę i to mu się udało. Zrobił złą rzecz ŚWIADOMIE. To co szokuje, to fakt że ma obrońców. Odnoszę wrażenie że albo odgrywasz się na moderacji, albo lubisz być oszukany i wykorzystany. Bo to właśnie ten człowiek zrobił - wykorzystał ludzi, udając że chodzi mu o poklepanie po pleckach i wsparcie emocjonalne, a chodziło o zemstę na gościu, którego jego ex wybrała. Ty naprawdę tego nie kumasz?

 

33 minuty temu, StatusQuo napisał:

A błędy popełnia każdy..

Błędy popełnia każdy, pytanie czy to był błąd, czy też celowa zagrywka. Nie tylko moim zdaniem było to świadome zagranie, obliczone na zgnojenie uczciwego człowieka, w dodatku moderatora forum który za darmo zasuwa żeby forum było miejscem miłym, spokojnym, wolnym od wariatów i szaleńców.

 

I nawet jeśli to byłby błąd, to za błędy się płaci - za oczernienie kogoś w sądzie jesteś uniewinniany, bo "każdy popełnia błędy"? Litości...

 

 

9 minut temu, Kim Un Jest? napisał:

Po co to? 

Może po to, by wiedzieć jak w prawdziwym nieszczęściu zachowają się poszczególni ludzie, i nie być zaskoczonym nożem w plecy od rzekomego sojusznika?

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.