Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
mac

Cieszę się, że jestem sam w kryzysowych czasach, a wy?

Recommended Posts

Nie @Boromir, żadnych kredytów nie posiadam i posiadać nie będę, chociażby mi za darmo do gardła wciskali. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, mac napisał:

kredytów nie posiadam 

To uważam za największy plus.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czuję ulgę, że nie mam nikogo na utrzymaniu oprucz samego siebie, ale do radości z bycia samotnym mi daleko bo nie dość, że kiedyś mogę zostać sam to jeszcze nie potrafię poznawać ludzi w realnym świecie.

 

Np dzisiaj podjechałem sobie rowerkiem pod sklepik z pieczywem, opieram wypasiony rowerek o ścianę i pytam (kolejka?)

"Taak, teraz tak wygląda kolejka" odwróciwszy się niewiasta tak mi powiedziała z uśmiechem na oczach bo miała burkę twu! Maskę na twarzy.

 

Widać było, że czuje się bardzo zakłopotana stojąc tak dziwnie ze dwa metry za kimś i dwa metry przede mną. Chyba myślała że chce zagadać bo coś tam odpowiedziałem (to fajna teraz ta kolejka) dzięki takim odstępie nikt się na mnie nie pcha. :)

 

Pani młoda ze 20 lat, pewnie studentka, a ja totalnie nie miałem ochoty z nią rozmawiać nawet gdyby do mnie podeszła i zagadała, i ten jej zgrabny tyłeczek nie zmotywował by mnie do rozmowy o niewiadomo czym.

 

Nie wiem w sumie co by mnie zmotywowało bo uroda nie jest już dla mnie wyznacznikiem chęci rozmowy.

 

Później podjechał wesoły pan na rowerze z którego zawsze się śmieje jak go widzę bo ma taką poważno zabawną osobowość, w dodatku jest według mnie bardzo inteligętny i potrafi w prze zajebiście śmieszny sposób zagadywać kasjerki w sklepie rzucając teksty typu czy są dwa prawe udka z kurczaka ale tylko prawe bo lewych nie chce. :D

 

A dzisiaj przed sklepikiem zagadał do mnie od razu mówiąc to lipa z tą ipidemią, Amerykańce mają w tym interes, nie mieli oporów zrzucić bomby atomowej w Japonii i teraz oporów nie mieli by wywołać epidemie.

 

W sklepie chciał kupić chleb za nie więcej niż 5 zł bo nie miał gotówki przy sobie i jeszcze zaczął się targować ale w taki chumorystyczny sposób. Z takim "pacjentem" to można i pogadać i się pośmiać.

 

A niewiasta młoda poza urodą i ciepłym uśmiechem nie bardzo wzbudza we mnie już emocje od kolejną różowa. I nie jestem gejem żeby nie było.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Boromir napisał:

To uważam za największy plus.

No i oczywiście bycie zdrowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@macMyślę, że cieszą się wszyscy którzy są realnie niezależni. To może być ich 5 minut na wykorzystanie swoich zasobów lub potencjału.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Miner napisał:

@macMyślę, że cieszą się wszyscy którzy są realnie niezależni. To może być ich 5 minut na wykorzystanie swoich zasobów lub potencjału.

Pytanie tylko, czy dla "wspólnego dobra" tych wszystkich zasobów nie przejmie "ktoś". 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 26.03.2020 o 10:41, mac napisał:

Pytanie tylko, czy dla "wspólnego dobra" tych wszystkich zasobów nie przejmie "ktoś". 

Zawsze jest takie ryzyko i jest ono realne w każdym miejscu Naszego globu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę mi brakuje wyjść na miasto, ze znajomymi. Jednak człowiek, to zwierzę stadne...

Kredyt niestety mam, ale póki co się nie stresuję, jestem na kilka miesięcy zabezpieczony, pożyczyć też mam od kogo. Mam dom w górach, gdzie się wychowałem, w razie draki mam zamiar się tam przeprowadzić i prowadzić osiadły tryb życia.

Ludzie kiedyś tak żyli, i byli szczęśliwi. Nikomu ten cywilizacyjny bajzel nie był potrzebny, przetrwanie i życie w zgodzie z naturą było najważniejsze.

 

Martwię się o Mamę, ma już prawie 80 lat i jest w grupie potencjalnego ryzyka, zakażenia wirusem.

Jest miła, serdeczna, pomocna, życzliwa. Każdemu życzyłbym takiej matki...

 

Sam zaś trochę martwię się o przyszłość, pracę, zdrowie. Ale jestem dobrej myśli,kiedyś wszystko wróci do normy.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.