Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
mac

Ekonomia w czasach kryzysu Huerta De Soto - Pieniądz, Kredyt Bankowy i Cykle Koniunkturalne

Recommended Posts

Ludziom niekoniecznie ogarniętym w założeniach ekonomicznych obecnej gospodarki napędzanej ekspansją kredytową i obecnie brakiem rezerwy cząstkowej w USA (grabież 100%) polecam lekturę książki Huerta De Soto - Pieniądz, Kredyt Bankowy i Cykle Koniunkturalne. Do kupienia za grosze. 

 

Szczególnie rozdział VI priorytetowo, o cyklach koniunkturalnych. Uświadomicie sobie, co nas czeka i jakie mamy perspektywy. Odkryjecie również, czy działania rządów są właściwe z gospodarczej perspektywy. 

 

Autor świetnie omawia, dlaczego ekspansja kredytowa prowadzi do ogromnego bezrobocia, tematyka stagflacji, czyli bardzo prawdopodobny scenariusz w Polsce, możliwie już realizowany. 

 

Jedna z kluczowych lektur związana mocno z Austriacką Szkołą Ekonomii. Gorąco polecam. Jak macie teraz czas to poczytajcie, bo to może być wręcz idealna prognoza. 

 

Dla uzupełnienia Potęga Pieniądza. Finansowa Historia Świata - Niall Ferguson. Kolejna świetna, wciągająca lektura przedstawiająca losy największych spekulacji, powstawania bankowości, budowania największych majątków świata. Wielkie nadzieje, wielkie kryzysy, wielkie bankructwa i złudzenia gospodarcze. 

 

Na kwarantannę, jak znalazł. 

  • Like 12
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, wrotycz napisał:

Jak to nie ma jak jest, 10%.

Hm, ale tam 10% i 3% odnoszą się do stanu "prior to the change effective March 26, 2020"., od którego ma być 0%..

Chyba że masz na myśli, że skoro dzisiaj jest 25. a to wchodzi od 26. to jeszcze są do 10%? Czegoś nie widzę?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie. A to przepraszam. Teraz to już zupełnie nie mają hamulców. To sobie bankierzy zrobili dobrze. I kto powiedział, że kryzys jest zły?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby nie znieśli wymagań rezerwy i nie dopompowali banków x miliardami zielonych, to amerykański system bankowy za miesiąc by wyparował.

 

Europę też to czeka, kwestia paru tygodni.

 

Goldman przewiduje spadek PKB w USA o 24% w Q2 (inne duże firmy z branży, z tego, co widziałem, paręnaście-20%). Sytuacja jest bezprecedensowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@leto no właśnie i co to mówi o tym systemie w takim przypadku? :) Skoro nie wytrzyma miesiąca to nie ma żadnej wartości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minutes ago, mac said:

Skoro nie wytrzyma miesiąca to nie ma żadnej wartości.

Kwestia dyskusyjna, trochę filozoficzna. Czy pozwolenie na masowy upadek banków i konieczność ekspresowej przebudowy całej branży finansowej na świecie w aktualnych warunkach to dobry pomysł? No wg mnie nie, mimo że miłością do banków i aktualnej architektury systemu monetarno-finansowego nie pałam, to bądźmy realistami. Uporajmy się najpierw z jednym ogromnym problemem, potem zajmijmy pozostałymi.

 

Mike Shedlock, dość znany analityk o poglądach libertariańsko-austriackich, jest tego samego zdania, tutaj można przeczytać. Utrzymanie systemu w działaniu w krytycznym okresie będzie wymagać drastycznych interwencji państwowych, ale alternatywa jest jeszcze gorsza.

Edited by leto
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Henry Ford powiedział, że gdyby ludzie faktycznie wiedzieli jak funkcjonuje system bankowy, to na następny dzień byłaby rewolucja. To co robi teraz FED, a zaraz pewnie zacznie robić EBC, to gaszenie pożaru za pomocą kanistra z benzyną. Oni robią dokładnie to co robi BOJ od 30 lat, z tą różnicą, że w Japonii bank centralny skupuje obligacje rządowe i ETFy na akcje spółek notowanych na giełdzie w Tokio i nie finansuje na masową skalę systemu bankowego pozwalając mu przetrwać akceptując patologię, a i tak od zapaści giełdy Japonia nie może wydostać się z recesji. Cały współczesny system bankowy to jeden wielki syf utrzymywany wciąż w ten sam sposób w czasach paniki powodujący jeszcze wieksze wzrosty, które i tak pewnego dnia walną o ogromnym hukiem przy których bańki z 1929, 2000 czy 2008 będą niczym.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krugerrand nie za bardzo jest aktualnie wyjście z sytuacji. Myślenie o reformie systemu monetarnego w tej chwili byłoby czymś w stylu próby leczenia skoliozy w sytuacji, gdy pacjent ma sepsę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@leto było już kilka kryzysów. Gdyby chcieli coś z tym zrobić to by zrobili już dawno.

Myślisz, że po obecnym coś się zmieni? 

Ja obstawiam, że TAKI CHUJ. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, SSydney said:

Myślisz, że po obecnym coś się zmieni?

Myślę że zmieni się mało, a zmiany będą na gorsze dla szaraczków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, SSydney napisał:

było już kilka kryzysów.

Tyle że ten jest jak na razie "najlepszy". Bez rozstrzygania czy posunięcia i skala paniki są słuszne czy nie, da się teraz przepchnąć wszystko.

Ulica już robi w portki i błaga rządy o parasol, kosztem każdego aspektu wolności. Więc żal nie wykorzystać do wyczyszczenia społeczeństw z majątków i ściślejszego zniewolenia. Metody nas jeszcze zadziwią. 

 

"Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności, nie będziemy mieli ani jednego, ani drugiego".

Ben Franklin.

  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, leto napisał:

nie za bardzo jest aktualnie wyjście z sytuacji

Jest wyjście, jak zresztą zawsze, lecz jest ono dość niepopularne wśród przepranych móżgów mas i polegałoby na utracie ogromnych wpływów przez banksterów, na co oni nie mogą się zgodzić i wprowadzeniu faktycznego wolnego rynku w kwestiach pieniądza i bankowości. Nikt nie byłby chyba zadowolony z oddania ogromnej części władzy, a na dodatek jak słusznie zauważył @Rnextw systuacji kiedy w zasadzie można zrobić wszystko i wszystko przepchnąć. Powstaje pytanie tylko jak długo to się może utrzymać, bo przecież nie wiecznie. Chyba, że zastosujemy wariant japoński: banki centralne skupując co się da stają się właścicielami firm notowaniach na giełdzie oraz długów poszczególnych państw.

Jeden z Rotschildów słusznie zauważył, że wystarczyłoby mu dać możliwość kreacji pieniądza, a kto już będzie rządził nie będzie dla niego ważne. Nie można wykluczyć, że taki własnie jest plan.

Edited by Krugerrand

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Krugerrand nie da się wprowadzić głębokich zmian w sytuacji dużego realnego kryzysu, jaki mamy obecnie. Pogłębiłoby to w znacznym stopniu (krótkoterminowo) problemy, być może przełożyłoby się na dodatkowe tysiące trupów. Ogólna sytuacja jest skrajnie niestabilna, dołożenie do tego zamknięcia/upadku banków jest po prostu ciężkie do wyobrażenia.

 

Jeszcze raz: skolioza i sepsa.

Edited by leto

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie proszę przeczytajcie książkę :) Rozwiniecie wiedzę i zaczniecie lepiej prognozować. Moim zdaniem taka lektura może się bardzo przydać. Będzie wiadomo, w którym momencie kryzysu jesteśmy i nie tylko. Aktualna polityka monetarna tylko pogłębia kryzysy, prowadzi do zubożenia społeczeństwa i do rozbudowania majątku miliarderów. Z tym pewnie każdy się zgodzi, ale są doskonale omówione alternatywy. 

 

Zachęcam do lektury i do dzielenia się nową wiedzą. Postaram się niedługo coś w tym temacie większego dodać z interesującymi cytatami. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mac problem polega na tym, że aktualny kryzys, w przeciwieństwie np do recesji z okolic roku 2008, nie został wywołany przez politykę monetarno-kredytową. Nie sądzę, żeby de Soto miał na ten temat coś głębokiego do powiedzenia (ale będzie mi miło, jeśli się mylę!), podobnie jak na kwestie typu co robić jak wybuchnie wojna.

 

Czy w 2008 lepszym rozwiązaniem byłoby pozwolić upaść tysiącom firm finansowych i doprowadzić do oczyszczenia się rynku z toksycznych aktywów? Wielu ludzi uważa, że tak. W 2020 sytuacja jest inna, bo oprócz nawarstwionych toksyczności finansowych, mamy realną toksyczność, która sieje fizyczne spustoszenie plus nagłe zatrzymanie się połowy realnej gospodarki, produkującej realne dobra.

 

Skalę problemu widać np w europejskim PMI. W ciągu miesiąca spadł z okolic 51 (ach ten optymizm :D) do 31. Jest to największy odnotowany spadek w historii. A kryzys dopiero się zaczyna.

Edited by leto

Share this post


Link to post
Share on other sites

@leto z tego powodu zasugerowałem rozdział VI priorytetowo o cyklach koniunkturalnych. Kryzys gospodarczy można rozpatrywać poza kwestiami medycznymi, pewne zdarzenia występują uniwersalnie, co potwierdza w ogóle historia kryzysów i stąd można wyciągnąć pewne wnioski. Możesz tam wytypować praktycznie, w jakim momencie kryzysu się znajdujemy, a to już daje pewne perspektywy działania. Możesz również porównać, co się robi, czy się zgadza z teorią, historycznymi uwarunkowaniami. 

 

Teraz do tej lektury wracam, bo chcę przypomnieć historię kryzysów, etapy cyklu koniunkturalnego, podstawy z polityki monetarnej. Od razu zakładasz, że nie ma nic do powiedzenia, a to książka na ponad 700 stron, jedna z najbardziej wolnościowych i merytorycznych, jakie można o tych zagadnieniach znaleźć. Może i najlepsza na świecie. Kiedyś polecona mi przez dziekana uczelni ekonomicznej po dyskusji na temat współczesnej polityki monetarnej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mac ja to wszystko rozumiem, sam kiedyś czytałem de Soto (aczkolwiek nie tę akurat książkę), tyle że aktualny problem ma mało wspólnego z cyklami koniunkturalnymi i polityką monetarną, tak mi się wydaje.

 

PS. Kolejny głos ze strony austriacko-libertariańskiej, który można interpretować jako częściową aprobatę dla aktualnych interwencji państwowych, z naszego rodzimego poletka: Rapka: Tarcza antykryzysowa – jakie problemy rozwiązuje, a jakie tworzy?

Edited by leto
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytałem, że wszystkie kryzysy w Stanach od 1913 roku, poza pierwszym, były pompowane przez FED. W tym pierwszym, bodaj w 1920, FED się nie wtrącał i rynek się wyleczył. W pozostałych działanie FED były de facto dolewaniem oliwy do ognia, bo choć początkowo sprawiały wrażenie, że działają, to w rezultacie podtrzymywały przeżarte korozją słupy, które i tak runęły, tylko z większym hukiem. Już nawet nie wspomnę o tym, że kryzysy w '32 nie zakończył Roosevelt swoim Nowym ładem, jak to się wszystkim wmawia a konieczną na ten czas  podażą pieniądza, który pożyczył Rooseveltowi, nie za darmo ma się rozumieć. Ale tego nie przeczytasz w szkolnych podręcznikach. Bo w szkole się uczy, że nowy ład wyciągnął Amerykę z kryzysu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co jest źródłem kryzysów?

Informacja.

Kryzysy właściwie istnieją od kiedy istnieje globalna sieć telegrafów, telefonów i w końcu internetu. 

 

Wyobraźmy sobie. Mamy korporacje dziś. Korporacja W sprzedaje X robione przez Y z kraju Z.

W kraju Z jest epidemia/ wojna/whatever.

Zanim korporacja W zrobi cokolwiek, media trąbią o wojnie w Z.  Inwestorzy i kontrahenci wyprzedają akcje.

X jest używane przez n innych firm których notowania lecą.

 

Ta sama sytuacja, XVIII wiek.

Po dwóch miesiącach od zdarzenia w Z przypływa statek z X robionym w sąsiednim kraju. Ewentualnie nic nie przypływa. Zdarza się. Statki toną. Życie toczy się dalej. Nie ma paniki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Libertyn, żeby wysłać taki statek to musiała się zebrać masa ludzi z kapitałem + ubezpieczenia w mocno spekulacyjnej formie, coś praktycznie, jak opcje dzisiaj. Albo statek dopłynie, albo nie. Kurier najczęściej dostarczał info, nawet w starożytności. Informacja jest kluczowa dla podejmowania decyzji. 

 

Lichwa, długi, pusty pieniądz bazujący na zaufaniu społecznym, czarne łabędzie, co jest teraz bardzo modnym pojęciem to źródła kryzysów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, mac napisał:

@Libertyn, żeby wysłać taki statek to musiała się zebrać masa ludzi

Masa? Wystarczyło kilku. Zwłaszcza że statki wynajmowano od kogoś.

Masz 4 kupców, każdy ma po dwie/trzy tony towaru. I już masz wysłany statek.

Cytat

z kapitałem + ubezpieczenia w mocno spekulacyjnej formie, coś praktycznie, jak opcje dzisiaj.

Przez lata ubezpieczeń nie było bo i nie było ubezpieczycieli.

Piraci, sztormy, embarga, rekwizycje, choroby.

Kto by chciał to ubezpieczać?

 

Ubezpieczeniem było że wysyłałeś 4 statki z 3 kumplami, na każdym mając 1/4 ładowni zamiast wysłać jeden cały.

No i nie było wtedy idiotów oferujących towary których nie mają.

Cytat

Albo statek dopłynie, albo nie. Kurier najczęściej dostarczał info, nawet w starożytności.

Oczywiście. Ale kurier sam przypływał statkiem albo jechał n dni konno. 

Czas potrzebny by dotrzeć z Polski do Indii był liczony w latach

Cytat

Informacja jest kluczowa dla podejmowania decyzji. 

Owszem jest. Bez informacji nie ma decyzji ani reakcji. 

 

Fałszywymi informacjami zaś możesz zdziałać cuda. 

Cytat

Lichwa, długi

Były zawsze. Nawet w czasach gdy nasi dziadowie żyli nad Wołgą

Cytat

Pusty pieniądz bazujący na zaufaniu społecznym.

Będący niczym więcej jak rozwinięciem weksla stworzonego by nie wozić worków z kruszcem

Cytat

czarne łabędzie, co jest teraz bardzo modnym pojęciem to źródła kryzysów. 

I niekoniecznie fałszywym.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat się rozmywa. Jak macie polecenia książek podobnych to poproszę bardzo :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.