Jump to content

Recommended Posts

Witam, panowie czy palił ktoś susz CBD? 

Niby nie ma dużo THC ale czy pozwala się odprężyć chociaż ? 

Nie pije alkoholu , a zwykłej trawy nie mogę za bardzo palić. 

Będę wdzięczny za jakąkolwiek opinie.

Link to post
Share on other sites

Na mnie to nawet olejek CBD działa relaksująco. Co do suszu to nie paliłem, ale jak kiedyś paliłem trawę to miałem nieciekawe stany :D

Link to post
Share on other sites

@ZamaskowanyKarmazyn Po trawie bardzo często ludzie mają odchyły. Ponoć kiedyś trawa była słabsza, w czasach np. hipisów i z tamtych lat przekonanie, że to łagodna używka. Prawda jest inna, współczesna trawa to mocny narkotyk, nieporównywalny do alkoholu. U osób ze skłonnościami do nerwic, lęku, neurotycznych może powodować ataki paniki, a przy dłuższym używaniu stany paranoiczne. Nigdy nie wiadomo tez jak na kogoś zadziała. Alkohol jest bardziej przewidywalny, zwykle działa tak samo na każdą osobę oraz za każdym użyciem jego działanie nie zmienia się. Ja tam odradzam wszelkie używki, nawet jak działają dobrze to i tak jest to jakaś forma ucieczki i na zasadzie sprzężenia zwrotnego organizm może wrócić do jeszcze mocniej do negatywnego stanu. 

Link to post
Share on other sites

To tylko susz CBD jak nazwa wskazuje, nie ma co się po nim spodziewać halucynacji, hemoglobiny i takiej sytuacji.

Relaksuje ale to zależnie od tego jak kto reaguje i na jaką ilość.

BTW. suszu CBD nie powinno się właściwie palić, zaleca się waporyzację.

Zdaje się jest to też bardziej ekonomiczne.

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Dodarek napisał:

Alkohol jest bardziej przewidywalny, zwykle działa tak samo na każdą osobę oraz za każdym użyciem jego działanie nie zmienia się

Nie zgodzę się, na kolege działa tak ze mu zabiera resztki mózgu i wywołuje agresje,  a na mnie działa tak że zaostrza mi język i przykładowo mam mniej skłonności do agresji niż na trzeźwo.
 

Owszem na czarnym rynku mamy tylko najmocniejsze zioło,

8 minut temu, Dodarek napisał:

Prawda jest inna, współczesna trawa to mocny narkotyk, nieporównywalny do alkoholu.

Tu tez się nie zgodzę, uległeś po prostu medialnej manipulacji antynarkotykowej. :) 

Link to post
Share on other sites

@ZamaskowanyKarmazyn Jeden rabin powie tak, drugi nie. Według mnie jak komuś nie szkodzi to niech pali, nic mi do tego. Oczywiście alkohol rodzi więcej szkód bo jest powszechniejszy i częściej używany.  Częściej tez powoduje agresję i ryzykowne zachowania. THC z kolei częściej powoduje paranoję i wywołuje lęki, które po alkoholu prawie się nie zdarzają. Wszystko to kwestia receptorów itp. Ja ani nie piję, ani nie palę bo łeb i bez używek mam dosyć zryty :D

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...

Waporyzuje(czyli podgrzewam, a nie palę) susz CBD już do dłuższego czasu. Na początku podchodziłem niechętnie, ale efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Fantastycznie działa antylękowo, pięknie się człowiek wysypia po tym, wspomaga regeneracje, wyostrza koncentracje, jest się bardziej tu i teraz, coś jak po medytacji, ułatwia zasypianie, całkowicie bezpieczny, relaksuje, żadnych skutków obocznych.

 

Szkoda, że wcześniej tego nie odkryłem.

 

Pamiętajcie, uwaga dla nowych, że zdrowe uprawy CBD, bez sztucznych nawozów przy stężeniu THC poniżej 0,2, nie będą zawierać więcej niż 7-8% CBD. Te z większym udziałem procentowym są sztucznie nawożone, a nie koniecznie jest tak, że wyższa zawartość będzie działać na was lepiej niż np 4%. Każdy musi odkryć swoją dawkę terapeutyczną.

 

Niektórzy narzekają na cenę, że wychodzi, 30-40 zł za gram, ale jest wiele miejsc, gdzie jak zamawiasz w większych ilościach 5,10 gram, to wychodzi np 14-17 zł za gram i to już jest dobra cena. Raczej nie powinno się zamawiać z allegro, lepiej od zweryfikowanych sklepów.

 

Jeżeli chodzi o sprzęt to korzystam ze Starry 3.0, ale są też waproyzatory po 800,1000, 1500 zł. Ten mój zbiera dobre recenzje i jest bardzo podręczny, ale być może te droższe są jeszcze lepsze.

 

CBD to nie jest żadna używka, typu alko, papierosy, cukier itd. To jest coś jak herbatka miętowa, rumianek, aloes, w sensie takim, że ma działanie wyłącznie zdrowotne, żadnych efektów psychoaktywnych. Nie istnieje coś takiego jak przedawkowanie. Waporyzujesz i wsiadasz do fury, wchodzisz do pracy itd, czego po alko nie można robić.

 

Polecam dla tych, którzy potrzebują wsparcia w leczeniu depresji, lęków, padaczki, którzy pracują fizycznie lub uprawiają ciężkie treningi siłowe, sztuki walki, na problemy z zasypianiem i na odstresowanie.

Wszystkiego dobrego!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Nie, nie Mistrzu, olejku tam nie wlewasz.  W Starry ładujesz tylko szusz, albo koncentrat CBD. O ile się nie mylę robią liquidy z zawartością cbd, ale to się już wapuje z epapierosa. Ja tak jeszcze nie kombinowałem przynzam szczerze, bo sama forma suszu mi wystarcza :)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Trzeba dodać że cbd przede wszystkim regeneruje mózg po nadużywaniu thc, sam odczułem efekty. 
Jeśli chodzi o pozytywy tego cbd, to olejek działa na mnie typowo antylękowo, usypiająco, bardziej do spania, albo doraźnie na lęki.

 

Natomiast susz stosować mógłbym non stop, uczucie lekkości, zapomnienia się, beztroska, jakbym cofnął się do czasów gimnazjum :) 

Od razu człowiek się robi głodny, bo często ze stresu ciężko mi cokolwiek w siebie wepchać, po robocie odpalę sobie Lolka, zjem coś pysznego i odpływam na królewską drzemkę.

 

Cbd jest tez dobrze jak przepaliliście się thc, tzn. ten moment kiedy czujesz się przytłoczony fazą. 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Amnesia Haze napisał:

Właśnie chcę zapalić olejek z CBD w e-papierosie, ale natrafiłem na taki artykuł - https://starychemik.wordpress.com/2019/10/11/uwaga-bardzo-wazne-dotyczy-zdrowia-i-zycia/ i trochę się zdystansowałem. Co o  tym sądzicie? 

Jeśli w składzie są rzeczywiście zadeklarowane takie substancje, to po prostu kupić taki, który tego nie ma w swoim składzie.

 

Co do CBD... Już ponad 2 miesiące przeprowadzam na sobie testy i powiem szczerze, że trochę przytępiło mi trochę mój wybuchowy charakterek. Nie mam masakrycznego natłoku myśli, który mnie rozkojarzał. Noce są elegancko przespane. Nawet po 4-5 godzinach snu czuję się świetnie, a to nieczęsta sytuacja, bo życie w pobliżu ogromnego zakładu rafineryjnego, gdzie syfu w powietrzu jest sporo, a rejon ma największą w Polsce umieralność na raka płuc i oskrzeli. Teraz? Znacznie mniej odczuwam skutki tego zasyfionego powietrza, a organizm pewnie jeszcze się czyści. Wiem jedno - niech to kosztuje mnie 100-150 zł miesięcznie, ale wolę ten stan, niż potem szlajać się po szpitalach i czekać na szanownego onkologa kij wie ile czasu. 

 

Na tą chwilę stosuję 10-procentowy olejek CBD 4 razy dziennie po 4 krople (tak, wiem instrukcje zwykle zalecają stosowanie 2x dziennie po 3 krople) + herbatka konopna.

Link to post
Share on other sites
W dniu 25.04.2020 o 12:32, Dodarek napisał:

@ZamaskowanyKarmazyn Po trawie bardzo często ludzie mają odchyły. Ponoć kiedyś trawa była słabsza, w czasach np. hipisów i z tamtych lat przekonanie, że to łagodna używka. Prawda jest inna, współczesna trawa to mocny narkotyk, nieporównywalny do alkoholu. U osób ze skłonnościami do nerwic, lęku, neurotycznych może powodować ataki paniki, a przy dłuższym używaniu stany paranoiczne. Nigdy nie wiadomo tez jak na kogoś zadziała. Alkohol jest bardziej przewidywalny, zwykle działa tak samo na każdą osobę oraz za każdym użyciem jego działanie nie zmienia się. Ja tam odradzam wszelkie używki, nawet jak działają dobrze to i tak jest to jakaś forma ucieczki i na zasadzie sprzężenia zwrotnego organizm może wrócić do jeszcze mocniej do negatywnego stanu. 

Dokładnie zgadzam się z Twoją opinią. Dla wielu osób z problemami psychicznymi zapalenie trawki może mieć fatalne skutki, co wiem po sobie, natomiast osoby zdrowe które korzystają z marihuany nie są w stanie tego zrozumieć.

Link to post
Share on other sites

@niemlodyjoda
A kiedy tam chcesz, w zależności czego potrzebujesz. Ja mniej więcej 3 razy dziennie. Rano przed pracą, po pracy/ po treningu i przed snem, Możesz częściej, możesz rzadziej. To każdy sam musi znaleźć swoją terapeutyczną dawkę.

Nie siada na płuca, bo tego się nie pali, tylko waporyzuje(podgrzewa). To spalanie powoduje zamulanie się płuc, czy to tytoń czy inne. Poza tym inhalujesz się tylko kilka razy dziennie, a nie tak jak papierosy kilkanaście - kilkadziesiąt, a  do tego spalasz je.

 

Poza tym, nie musisz przyjmować w formie suszu i go podgrzewać. Tak jak mówią dobre duszyczki przed Tobą, stosują tez olejki. Zarówno susz jak i olej, mają swoje zalety, także dla każdego coś dobrego :) Jak nie chcesz się inhalować, to przyjmujesz kilka kropelek na język i tyle :)

Link to post
Share on other sites

Please sign in to comment

You will be able to leave a comment after signing in



Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.