Jump to content

Górnicy pomogą przedsiębiorcom w sobotnim strajku


Recommended Posts

21 minut temu, KonkretnyKonar napisał:

Myślę, że interesy górników i przedsiębiorców mają mało części wspólnych a wręcz są rozbieżne. Mają wspólnego "wroga". Do zadymy im jednak wystarczy.

Ja myślę, że interes polaków w tym przypadku wiedzie prym.
Nie szukajmy podziałów. Szukajmy rozwiązań.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Drugie DNO napisał:

Ja myślę, że interes polaków w tym przypadku wiedzie prym.

 

Hehe, jeżeli chodzi o interes, to jak widać po nicku nie mogę narzekać?

Nadymasz się a piszesz Polaków z małej litery.

1 godzinę temu, Drugie DNO napisał:


Nie szukajmy podziałów. Szukajmy rozwiązań.

Stawiam dolary przeciw orzechom, że władza poszuka podziałów i jak zawsze da górnikom a przedsiębiorców wydyma.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Drugie DNO napisał:

Co samcy na to? Będzie przełom czy powtórka z 81r. ?

Precz prowokatorom i ich poplecznikom.

Edited by rycerz76
Link to post
Share on other sites

Ja myślę, że nie zamkną województwa śląskiego - jakby mieli by to zrobić już by dawno było zamknięte. Będzie to już trzeci protest przedsiębiorców, pierwszy był w Katowicach a drugi odbył się w stolicy.
Jako ciekawostka w stolicy policja miała sprzęt LRAD, ale zgodnie z prawem polskim jego użycie jest zabronione:
https://bezprawnik.pl/lrad-a-prawo/

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Rick
      Witam was Bracia ponownie. Nie tak dawno wrzuciłem artykuł na temat projektu programu rządowego "Mama+", zastanawiając się jednocześnie gdzie jest granica głupoty rządzących w Polsce polityków. Okazuje się, że granicy jeszcze nawet na horyzoncie nie widać. Nie widać, a dowodzą temu świeże doniesienia ze spotkania premiera Morawieckiego z matkami swoich niepełnosprawnych dzieci, strajkującymi w budynku sejmu.

      Do sedna:

      Cóż za "miła odmiana", że zamiast obłożyć wszystkich podatkiem na rzecz "Mama+", tym razem dopierdolą "tylko" najbogatszym. To oczywiście sarkazm był.

      Żebym nie został odebrany za bezlitosnego dupka - domyślam się, że opieka nad niepełnosprawnym dzieckiem to znacznie większe koszty i poświęcenie, w przeciwieństwie do opieki nad dzieckiem całkowicie zdrowym. Nie zaprzeczam również, że rząd winien być zobowiązany ułatwić takim rodzicom możliwość normalnego bytu w tych znacznie utrudnionych warunkach. Jednak gdy czytam podkreślony tekst w powyższym cytacie, to odnoszę wrażenie, że rząd RP działa na takiej zasadzie: "wam jest za dobrze, więc trzeba wam zarobione pieniądze odebrać w majestacie prawa i oddać potrzebującym, a przy okazji i nam coś skapnie". Oczywiście że i rządowi stratny na tym interesie nie będzie - inaczej by nie podejmował w ogóle takiego projektu. Nie ma w życiu czegoś takiego jak "bezinteresowność", zwłaszcza w polityce.
       

      Osobiście określił bym to jako "zabraninę przymusową" (wiem wiem, nie ma w słowniku j.polskiego takiego słowa, ale doskonale by oddawało ideę rządowego pomysłu). Ciekawy, czy pan Morawiecki pomyślał, żeby porozmawiać z tymi "najlepiej zarabiającymi", aby poznać ich punkt widzenia na ten pomysł. Zastanawia mnie również, czemu mówiąc "najlepiej zarabiający", nie powiedzą po prostu "utniemy nasze wydatki, aby lepiej się żyło obywatelom". W końcu politycy to zaraz po duchownych chyba najlepiej zarabiająca kasta w Polsce i jednocześnie najbardziej drenująca państwowy budżet. Już o samym instytucjach kościelnych nie wspomnę, bo od nich to nawet sycylijska mafia mogła by się sporo nauczyć.
       

      Z pierwszego zdania mój mózg przełożył to na "Utworzymy nowe miejsca pracy dla członków naszych rodzin i dobrych znajomych". W końcu ktoś ten "fundusz" będzie musiał obsługiwać i nadzorować przepływ pieniędzy do niego wysyłanych, jak i decydować - komu te środki wypłacić. Kolejne intratne posadki dla "znajomych królika". A ceny dalej w górę, obciążenia podatkowe również... "Nie można takich zmian tworzyć na kolanie" - zawsze przecież można tworzyć na dupie, plecach, brzuchu. Do wyboru, do koloru.

      Ciekawi mnie również, jakie kryteria by obowiązywały "zobligowanych" do tej niby solidarnej daniny, aby wystąpił wymóg jej zapłacenia. Nie od dziś wiadomo, jak bardzo kreatywni potrafią być księgowi w Polsce

      Zapewne niedługo poznamy szczegóły, jeżeli ten bubel rzeczywiście przejdzie w niezmienionej formie w sejmie. 

      Źródło: http://natemat.pl/236253,danina-solidarnosciowa-nowy-podatek-ma-pomoc-rodzinom-niepelnosprawnych

      Moje małe podsumowanie:

      Rząd RP dalej brnie w szambo zwane "rozdawnictwem", bez ekonomicznego uzasadnienia, a na zasadzie "elektorat trzeba sobie kupić" (dosłownie). Oczywiście, niepełnosprawne rodziny dostaną dodatkowe pieniążki, lecz wszyscy obywatele w kraju dostaną "w gratisie" co najmniej kolejną minimalną podwyżkę cen usług/produktów itp., gdyż "najlepiej zarabiający" będą sobie musieli ewentualne straty w jakiś sposób odbić, aby stratę na rzecz "solidarnej daniny" ewentualnie zniwelować. Solidarnie więc danina solidarnościowa da po dupie każdemu w dłuższej perspektywie czasu, jednak dla rządu istotne jest, że kolejna grupa obywateli z uśmiechem na ustach wybierze PiS w kolejnych wyborach - elektorat kupiony, "mission complete". Jeden problem "rozwiązany", a i dzięki temu stworzy się kolejny problem do rozwiązania - raj socjalistów.

      Obniżki VAT na produkty w sklepie, wyrównania kwoty wolnej od podatku do zachodnich standardów, czy choćby obniżenia obciążeń podatkowych na paliwach (zarówno benzynie jak i ropie) - jak nie było, tak nie ma i nie będzie, a to tylko wierzchołek tej góry gówna, którą by trzeba uprzątnąć, żeby drogi do normalnego życia uczciwym obywatelom nie blokowała.
    • By MoszeKortuxy
      https://www.pch24.pl/hiszpania--podczas-strajku-feministek-zaatakowano-dwa-koscioly,58811,i.html
      W trakcie "strajku kobiet" zostały zaatakowane 2 kościoły. Feministki jawnie atakują świątynie chrześcijan. Kiedy chrześcijanie zaczną się bronić? 
      Co o tym sądzicie?
       
      Hiszpańskie środowiska feministyczne zorganizowały „strajk kobiet”. Jego uczestniczki przemaszerowały 8 marca ulicami Madrytu. Podczas manifestacji zaatakowano dwa kościoły, na których wymalowano feministyczne i wulgarne hasła.
       
      Podczas odbywającego się 8 marca strajku generalnego kobiet, który odbywa się w całej Hiszpanii, uczestnicy manifestacji w stolicy kraju zniszczyli elewacje dwóch kościołów: Ducha Świętego oraz Pielgrzymującej Dziewicy z Fatimy. Na ścianach i drzwiach wejściowych do świątyń, nieznani sprawcy wypisali farbą hasła i znaki organizacji feministycznych. Wśród nich znalazły się również hasła propagujące aborcję. Treść niektórych z nich jest wulgarna.
       
      W czwartek kilkadziesiąt tysięcy kobiet wyszło na ulice miast Hiszpanii i wzięło udział w feministycznym „strajku kobiet”. Wydarzeniu towarzyszą pikiety, które w kilku miastach doprowadziły do chaosu komunikacyjnego. Nad ranem w całym kraju odwołano ponad 300 kursów pociągów. W wielu miastach Hiszpanii prowadzone są także feministyczne manifestacje, których uczestniczki żądają „poszanowania praw kobiet”, zmniejszenia dyskryminacji płciowej na rynku pracy, a także walki ze zjawiskiem przemocy domowej.
       
    • By MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Ostatnio @EnemyOfTheState zrobił post o pewnej chorej psychicznie feministce, która chciałaby mordować mężczyzn.
       
      Tym czasem na naszym polskim podwórku liderka Strajku Kobiet również mówi o użyciu siły przeciw mężczyznom.
       
      Piszcie co sądzicie na ten temat Bracia bo to, że liderka Strajku Kobiet może otwarcie mówić o używaniu siły w celu zdobycia władzy przez kobiety pokazuje tylko patologię jaka jest w naszym kraju skoro nie spotyka ją za to żadna kara. Przecież to co ona chce zrobić jest niedemokratyczne i pytam "Gdzie jest KOD"?!
      https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/373864-absurd-goni-absurd-liderka-strajku-kobiet-rzuca-pogrozki-musimy-zdecydowac-sie-na-rozwiazania-silowe-mamy-kilka-dobrych-polityczek
       
      Feministki walkę o prawa kobiet sprowadzają przede wszystkim do kwestii aborcji i antykoncepcji. Marta Lempart, inicjatorka ogólnopolskiego strajku kobiet stwierdziła, że nadszedł koniec kobiecych kompromisów w polityce.
       
      Marta Lempart znana jest ze swojej absurdalnej tezy, że PiS zagraża życiu kobiet.
       
      "Kobietom, fizycznie zagraża PiS, nienawidzący nas, mający chorą obsesję na punkcie naszych ciał, naszych praw i naszej wolności. My nie walczymy o rankingi, tylko o życie!"
      —przyznała w rozmowie z „Wyborczą”.
       
      "Dla mnie bardzo ważne jest to, że to właśnie polskie kobiety stały się katalizatorem. Od naszych protestów zaczęły się protesty Międzynarodowego Strajku Kobiet. Cieszy mnie to, że zarówno hasło „solidarność naszą bronią”, jak i znak graficzny są autorstwa Polek."
       
      —tak Lempart podsumowuje swoją działalność w 2017 roku w Poranku TOK FM.
       
      Feministka stwierdziła, że politycy liczą się teraz bardziej z siłą kobiet. Zmienili strategię. Teraz idą metodą małych kroków, unikają otwartego zwarcia. Wiedzą, że Strajk Kobiet jest konkretną siłą.
       
      Z ust Marty Lempart padły tez konkretne pogróżki pod adresem rządu.
       
      "Musimy zdecydować się na rozwiązania siłowe – mam na myśli to, że od razu mówimy o tym, na czym nam zależy. Nie cofamy się ani o krok i nie damy się zagadać. Mamy kilka dobrych polityczek. To zabawne, że płeć przestaje mieć znaczenie, gdy to mężczyźni mają oddać władzę."
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.