Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Still

Pany gnają 150/160 km/h

Recommended Posts

Tak ostatnio sobie jechałem do @Adolfponad 200 km ode mnie. I co zauważyłem? 

Ja spokojnie 110, 120 km/h, ile państwo pozwala, a obok mnie, tylko mignięcia aut.

 

Ludziska zapierdzielaja grubo ponad 150km/h, tylko po to, aby być te 20, 30 minut szybciej na miejscu. Po co ja się pytam? Czas jest pieniądz?

No nie do końca. Po drodze były, dwa wypadki.

Nie wiem, albo ja się starzeje, albo nie kminie o co chodzi na drodze.

Żeby nie było. Moje autko spokojnie pociągnie do 170 km/h 😜

 

  • Like 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Still napisał:

Tak ostatnio sobie jechałem do @Adolfponad 200 km ode mnie. I co zauważyłem? 

Ja spokojnie 110, 120 km/h, ile państwo pozwala, a obok mnie, tylko mignięcia aut.

 

Ludziska zapierdzielaja grubo ponad 150km/h, tylko po to, aby być te 20, 30 minut szybciej na miejscu. Po co ja się pytam? Czas jest pieniądz?

No nie do końca. Po drodze były, dwa wypadki.

Nie wiem, albo ja się starzeje, albo nie kminie o co chodzi na drodze.

Żeby nie było. Moje autko spokojnie pociągnie do 170 km/h 😜

 

Ale podasz więcej danych tej drogi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Still napisał:

Ludziska zapierdzielaja grubo ponad 150km/h, tylko po to, aby być te 20, 30 minut szybciej na miejscu. Po co ja się pytam? Czas jest pieniądz?

Niestety zapierdalam czasami i 200 albo i więcej, jak są warunki. Poniżej 140 robię się zwyczajnie senny.

 

Oczywiście rozmawiamy o autostradach?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Still napisał:

Ludziska zapierdzielaja grubo ponad 150km/h, tylko po to, aby być te 20, 30 minut szybciej na miejscu. Po co ja się pytam? Czas jest pieniądz?

Samochód służy do tego by jak najszybciej się przemieszczać z A do B.

Lewackie ograniczenia prędkości są bo są. A prawda jest taka, że to powinna być kwestia indywidualna. Jeśli samochód może jechać 250 np to ograniczeniem dla jego kierowcy powinno być 250.

  • Like 1
  • Haha 2
  • Confused 9

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz furę 300 koników + to ciężko jechać wolno :)

 

Z drugiej strony jest to zwykły brak odpowiedzialności, tak jak napisałeś - 50 km /h szybciej by być 15 minut wcześniej, zwiększając ryzyko wypadku o jakieś 50 %.

 

Nie opłaca się.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Analconda napisał:

Samochód służy do tego by jak najszybciej się przemieszczać z A do B.

Lewackie ograniczenia prędkości są bo są. A prawda jest taka, że to powinna być kwestia indywidualna. Jeśli samochód może jechać 250 np to ograniczeniem dla jego kierowcy powinno być 250.

Okej. Tylko taka osoba powinna przejść kurs:

 

- uświadamiający, że przy wypadku na drodze może uśmiercić nie tylko siebie. 

- wysłać takiego delikwenta na 10 wypadków drogowych z ofiarami śmiertelnymi. Dac do zabezpieczenia ciała, drogę. 

- Odwiedzić 10 domów i przekazać informację o śmierci najbliższych, którzy zginęli nie z ich winy, tylko tego co jechal 250 km/h i miał owies zamiast mózgu. 

 

Zero tolerancji dla piratów drogowych, tyle mam do powiedzenia.

  • Like 12

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, mirek_handlarz_ludzmi napisał:

Niestety zapierdalam czasami i 200 albo i więcej, jak są warunki. Poniżej 140 robię się zwyczajnie senny.

Czy ja wiem? Moze tylko jak sa trzy pasy. Ale powyzej 170 już sie robi ciut ryzykownie, gdy Ci nagle cieżarowka zapragnie wjechac na lewy pas. Mnie z reguły wystarczy max +20 oficjalnie dopuszczonej. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Still

Cytat

Kodeks drogowy 2020 – trzy zmiany

Dziś pieszy ma pierwszeństwo, gdy już jest na pasach. Po zmianie kierujący będzie musiał zatrzymać pojazd, gdy zobaczy, że pieszy zbliża się do przejścia.

 

Druga zmiana to ograniczenie prędkości: koniec z ograniczeniem do 60 km/h w terenie zabudowanym od godz. 23 do 5. Polska to jedyny kraj z takim systemem. Będzie więc 50 jak w dzień.

 

Zmiana trzecia to rozszerzenie możliwości utraty prawa jazdy przy przekroczeniu dopuszczalnej prędkości o 50 km/h na wszystkie kategorie dróg. Obecnie prawko się traci za takie przekroczenie tylko w terenie zabudowanym. Zasada obejmie wszystkie drogi łącznie z autostradami

https://gk24.pl/kodeks-drogowy-2020-zmiany-pierwszenstwo-pieszych-wolniejsza-jazda-latwiejsza-strata-prawka-zobacz-co-sie-zmieni-15062020/ar/c1-14714272

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak są warunki to czemu nie. Też lubię pogonić konie na autostradzie szczególnie jak nie płacę za paliwo tylko jadę służbowo. Może niektórym ciężko to zrozumieć ale dla jednego może być przyjemnością iść na piwo a dla drugiego pocisnąć na autostradzie. Oczywiście w zabudowanym grzecznie i odpowiedzialnie 50 km/h.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, samotny_wilk napisał:

Może niektórym ciężko to zrozumieć ale dla jednego może być przyjemnością iść na piwo a dla drugiego pocisnąć na autostradzie.

Do czasu aż ktoś nie zginie z powodu czyjegoś zapierdalania. Wtedy jest: "O ja biedny wysoki somdzie, ja nie chciałem". Samochód to nie jest zabaweczka tylko maszyna o dość dużej masie, która może kogoś zabić.
A wielu kierowców w PL dość mocno przecenia swoje "umiejętności" oraz czas reakcji i z jakiegoś powodu wszyscy zapierdalają gdzieś, w sumie nie wiadomo gdzie. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jasne.

A ja jestem królem zwierząt. (to do samotnego wilka było).

 

Sam policjant kiedyś wręczając mi mandat powiedział, że poniżej +20 km nadwyżki się nie czepiają.

Sam nie jadę nigdy więcej niż +40, akurat prawka stracić bym nie chciał, bo to bardzo przykre.

Ale to ja oceniam jaka szybkość jest bezpieczna i gdy np. jest zakręt czy górka zwalniam choć droga jest pusta.

 

 

Edited by JoeBlue

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówi się oklepaną frazę, że prędkość zabija..., no niestety to bzdura.

Co do nowych eSek to są w większości lepiej zaprojektowane i wykonane od autostrad.

Uwielbiam jeździć, jeździć szybko. Ale mam zasady. Wewnętrzne, nie kodeksowe.

W uliczkach osiedlowych pyrkam zaledwie 10 km/h, na mokrym, na liściach (jesień) pyrkam, w mieście oprócz obwodnic, pyrkam..., jednak tam gdzie są autostrady, eSki nie mam hamulców. Po to one są. 

Były czasy, że mając szybkie zwrotne auta (nie jakiś top) ruszałem na tor. Ale to za droga impreza dla mnie była. Za godzinę można było nowe sportowe opony stracić. Pozostają w tej chwili przyśpieszenia, krótkie odcinki, gang silnika. Uwielbiam to. Nie znudzi mi się to aż do śmierci. 

Jednak staram się mój mózg nastawić na przewidywanie zagrożeń.

Jako pasażer jechałem 315 km/h (R8), ale wiem że nie ogarniam już z racji wieku takich prędkości. 250-260 to max. jako kierujący. Musi być sucho i mały ruch. Percepcja się zmienia, a więc jeżdżę coraz wolniej, chociaż mam jakieś tam doświadczenie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z drugiej strony, wczoraj jak wracałem z podróży i jechałem bezwględnie PRZEPISOWO, to siedzące mi na dupie tiry trąbiły, błyskały i przeżywały jak dziewica okres :)

Ja rozumiem, że można raz czy dwa trąbnąć, wtedy zazwyczaj zjeżdzam do boku i daję możliwość wyprzedzenia ale za takie prostactwo i napierdalanie w klakson zwolniłem z satysfakcją przed fotoradarem do 30 :)

  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Still napisał:

Nie koledzy, zwykła S7

Na S7 w zależności od natężenia ruch, pory i warunków moja prędkość przelotowa to 120-200km/h, raczej tak 140-150 latam ale zdarza się szybciej.

W mieście(teren zabudowany) zasadniczo nie przekraczam 60 może 70 w znanych mi miejscach, które są w miarę bezpieczne według mnie.

Godzinę temu, Still napisał:

Żeby nie było. Moje autko spokojnie pociągnie do 170 km/h

Ja swoim złapałem prawie 250 ale tylko kawałkiem i to na S7 właśnie, raczej aż tak nie zapierdalam.

Moje "1.6" na klapie często prowokuje rożnych typków. :P

32 minuty temu, ATE50 napisał:

Mówi się oklepaną frazę, że prędkość zabija..., no niestety to bzdura.

Zabija nagłe zatrzymanie z dużej prędkości. :D

35 minut temu, JoeBlue napisał:

Sam policjant kiedyś wręczając mi mandat powiedział, że poniżej +20 km nadwyżki się nie czepiają.

Ja ostatnio (już prawie rok będzie) mandat dostałem za 55 czy tam 56 w terenie zabudowanym. I nie chodzi o przekroczenie 55 km/h tylko miałem 55 na 50. Dostałem 20 złotych bez punktów karnych. xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Analconda said:

Jeśli samochód może jechać 250 np to ograniczeniem dla jego kierowcy powinno być 250.

Masz prawo jazdy?

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki takim ludziom są potem tragedie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak dużo śmigasz po kraju @Still , ale powiem jak to wygląda z mojej perspektywy.

 

Trochę km po kraju już zrobiłem i osobiście zazwyczaj prowadzę z prędkością 150-160km/h. Tak prędkość wydaje mi się najoptymalniejszą z testowanych. Pozwala to często uniknąć gości, którzy siadają Ci na dupie i mrugają długimi, to raz, a dwa, jazda jest przy takiej prędkości oraz manewry, jest najpłynniejsza i dość przyjemna, ponieważ się zbytnio nie męczysz. Szybciej raczej staram się nie jeździć, ponieważ na długiej trasie przestaję się to kalkulować. Gdy zapierdalasz te 200km/h, to się nagle okazuje, że nie zrobisz całej trasy na jednym tankowaniu, więc w konsekwencji stracisz czas na stacji, a dwa, że wypada się już dość mocno skupić, przez co szybciej odczujesz zmęczenie.

 

Prędkości koło tych 200 km/h+, zazwyczaj tylko dla chwilowego funu.  Wynikają one również z sytuacji, gdzie się z kimś po prostu łapiesz na trasie i obaj bezsensownie zaginacie :) Mam nadzieję, że nie muszę mówić, że tylko i wyłącznie wtedy kiedy czuje, że nie mam problemu ze skupieniem.

 

Jako ciekawostka. ostatnio robiąc trasę na południe, trafiłem na takiego jednego "wariata" co ostro zaginał, a że jakoś tak dość dobrze się czułem, więc jechałem jego tempem. Ponieważ już od jakiegoś czasu trzymaliśmy te 200km/h, postanowiłem go wyprzedzić, wywrzeć odrobinę presji :) I co się okazało, ano, że kierowcą był nie facet, a jakaś młoda dama, która ostro napierała do przodu :)

 

Co nie zmienia faktu, że gdy czuję się maksymalnie wypompowany po ciężkim dniu, wtedy też jadę tymi 100km/h, albo i nawet chowam się między Tiry i jadę jak dziadek.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Still said:

Ludziska zapierdzielaja grubo ponad 150km/h, tylko po to, aby być te 20, 30 minut szybciej na miejscu.

Co nawet nie porusza tematu wzrostu spalania, czy nawet zużycia opon. Ludzie kupują tanie opony, i potem nimi pędzą 160+...

Plus, komfortu.

Niestety, większość samochodów - nawet tych jadących 200+ - poziom komfortu ma ustawiony gdzieś w okolicach 120km/h.

 

No i przy 50km/h w razie W i dzwonu przodem, obroni nawet sama karoseria, nie mówiąc o strefie zgniotu.

Przy 100km/h strefa sobie poradzi... zależy czym jedziemy.

Przy 150km/h prawie żaden samochód nie poradzi sobie tylko strefą zgniotu. Najbardziej prawdopodobny efekt - ocaleje strefa siedzeń pasażerów.

5d6571f6b1628_o_medium.jpg

 

Przy 200km/h ocaleje strefa zgniotu... tylna. No chyba że mówimy o pancerkach.

z25071829Q,Zderzenie-samochodu-osobowego

 

vqwk9kuTURBXy81ZmIyYjM3OC1hOThhLTRkMmEtO

 

  • Like 6
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Still napisał:

Czas jest pieniądz?

Zdecydowanie. Czy 150 to tak dużo, żeby stracić na ekspresówce czy autostradzie panowanie nad pojazdem? 

 

Zwykle 120 to zwyczajnie za mało, co chwila musisz na prawy pas uciekać między tiry. No ja jadę tak średnio właśnie 150.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla niektórych (przedstawiciele handlowi) czas to pieniądz i w ich przypadku rozumiem, choć nie popieram zapierdalanie żeby być te parę minut wcześniej.

Kultura jazdy w Polsce, choć znacząco się poprawiła w ostatnich latach, ciągle pozostawia wiele do życzenia.

Przydałoby się zaktualizowanie taryfikatora mandatów, co może by tsię trochę osób ogarnęło.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Analconda napisał:

Samochód służy do tego by jak najszybciej się przemieszczać z A do B.

Lewackie ograniczenia prędkości są bo są. A prawda jest taka, że to powinna być kwestia indywidualna. Jeśli samochód może jechać 250 np to ograniczeniem dla jego kierowcy powinno być 250.

Tak to prawda ale wtedy proponuję podnieść kary za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu lub śmierć osób trzecich przy wypadku z taką prędkością do oko za oko, ząb za ząb. W innym przypadku to nie ma sensu. Wolność jak najbardziej ale niech wtedy prawo działa surowo bo każdy kto trochę pojeździł wie o tym jak prędkość wpływa na szanse spowodowania zdarzenia drogowego. 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, tytuschrypus napisał:

Czy 150 to tak dużo(...)

To 27 m/s.

A statystyczny kierujący nie wie nawet jak zająć prawidłową pozycję za kierownicą. W rezultacie ruch nogi między pedałami, ruch ręki na kole kierownicy trwa.... 40 metrów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.