Jump to content

Wpływ użytkownika absolutarianin na forum bs


Recommended Posts

I weźcie mi nie mówcie, że synchroniczność nie istnieje.

4 godziny temu, Throgg napisał:

Osobiście bohatera wątku postrzegam jako nie do końca mogącego się pogodzić ze swoim obecnym położeniem, dlatego też tworzącego ciągle mocno naiwną narrację, że tak naprawdę wygrał, chociaż przegrał, a wy wszyscy, którzy się nie wypierdoliliście przed 30 na dość głupich błędach i teraz się śmiejecie, to was pożrą Żydzi na koniec i tyle się będziecie śmieli. Coś jak ten cichy chłopak z klasy, co przynosi berettę w plecaku na koniec roku - tyle, że wyłącznie mokrych snach, gdy płacze w poduszkę w pierwszy, gorący, lipcowy wieczór.

No pewnie. Ale też trzeba brać poprawkę ze względu na osobowość (swoją i tego co się czyta). Jeśli ktoś ma full energii, ma doskonale działający biznes w Polsce, ma perspektywy raczej nie weźmie na poważnie takich tekstów o wyprowadzce do Italii. Zresztą.... gdyby się zagłębić w tematy bliżej związane z alternatywnymi to te potencjalne przepowiednie o przyszłym potopie nie dają Włochom dużych szans. Powód się zawsze znajdzie. Kto ma rację, jak zwykle rozsądzi czas.

 

Swoją drogą riposta cięta jak brzytwa, temat to już się robi:

tenor.gif

2 godziny temu, nosferatu napisał:

Moim zdaniem @absolutarianin jest po prostu ofiarą swojego braku umiejętności interpersonalnych. Ofiarą dzisiejszych czasów. Chodzi o to, że zarobił, domy budował i gdyby tylko wszystko to robił w czasach patriarchatu, to by mu się wszystko udało, kobiecie w głowie by nie były rozwody, nie w tamtych czasach. Dziś czasy są inne i dziś z kobietami wygrywają nie tyle czady, ile przede wszystkim faceci z umiejętnościami społecznymi, interpersonalnymi, rozumiejącymi emocje, empatię. Moim zdaniem @absolutarianin tego nie ma i stąd brały się jego porażki z kobietami.

Każdy ma jakieś wady. @absolutarianin jest oceniany przez pryzmat tego co pisze na forum, ale nie siedzimy w jego głowie i nie wiemy skąd to pisanie.

Czy np. pisał gdzieś kiedyś spokojniej na innym forum i ludzie to zlali, więc założył "grubszą skórę" i jechanie ze słowami, którzy inni (patrząc się przez pryzmat pisania) traktują jako pogardę.  W marketingu też nie przebijesz się mówiąc grzecznie, bo wygląda to nijako - trzeba podkolorować, naciągnąć rzeczywistość albo walnąć z grubej rury aby zwrócić uwagę. W psychoterapii jest podobnie - są osoby, do których trzeba delikatnie (z wazelinką :) ) , a są takie, którym trzeba strzelić patelnią w łeb, inaczej nie zrozumieją.

 

Problem jeśli robi się to w emocjach, bo można zbyt łatwo polecieć w drugą stronę, nie sprawdzić detali i stąd może być taki post jak Brata @KolegiKolega. Tu ścierają się różne opcje, dobrze, że każda ze stron ma coś do powiedzenia, a nie że cenzura i do widzenia.

Tak to widzę, ale może się mylę.

 

Nie uważam, żeby to była super właściwa droga (jechanie po innych, że są naiwni siedząc w PL), ale siedzenie, narzekanie i nic nie robienie jest znacznie gorszą opcją. Poza tym - czy on robi to anonimowo? Nie. I w tym zakresie ma przewagę, tj. odwagę. To też trzeba brać pod uwagę. :) Kurde ale zrymowałem.

 

Zresztą - wyobraźcie sobie osobę, która ma zajebistą kobietę, domek spokojnie sobie gdzieś żyją - czy będzie to napięcie, aby prowadzić swoją misję? Z reguły wtedy kończy się tak: związek->małżeństwo->dzieci->wspólna starość...  Trzeba naprawdę dużego samozaparcia, aby pogodzić jednocześnie rodzinę z taką misją. Zatem : frustracja sytuacją i brak ustawienia się na swoim (lub budowanie zaplecza) w pewien sposób predestynuje do zaczepnego pisania.

 

Ja tam sądzę, że Brat @absolutarianin mógłby iść tą drogą oficjalnej korpo wygody, ale gdzieś coś tam czuje, że to nie jest właściwe. Każdy z nas ma łeb na karku, powinien sam zdecydować ile co jest warte, przepuszczać posty przez swój własny filtr. Ale też racja - ktoś świeży wejdzie, przeczyta, przejmie się za bardzo i złapie doła. Albo poogląda filmy, te o o energiach i postuka się w głowę, a gdzieś tam kiedyś coś dotrze po latach (albo i nie).

 

Rozwód ma to do siebie, że człowiek nie myśli za bardzo o sobie, bo emocje grają główną rolę. Człowiek czasem dochodzi do takiego etapu, że wie, że mógłby iść w pewną stronę, ale nie chce iść, bo wie co go tam czeka. Może też nie iść, bo wie, że potrzebna jest odpowiednia energia, której poświęcenie cel jest niewart. Może też się zmuszać - bo kasa, zobowiązania..itd  Tak jak z korpo - są ludzie, którzy mogliby tam pracować latami, ale prędzej czy później następuje wypalenie i człowiek szuka czegoś nowego. Są też osoby, którym praca w korpo pasuje bo się dostatecznie zscojalizowali - i to też jest jakiś sposób na życie - ale nie dla każdego.

 

Zresztą takie podejścia jak MGTOW czy Blackpill nie wzięły się z znikąd. Rozsądny człowiek jednak poczuje, że jest coś głębiej i koncentracja na pesymiźmie nie jest rozwiązaniem docelowym. To może być chwilowy dopalacz, później się skończy i wpadnie depresja, albo proza życia. Trzeba znaleźć jakiś złoty środek. Nie będzie on jednakowy dla każdego.

2 godziny temu, Boromir napisał:

Racja zgadzam się, podpisuje się pod tym, jak krytykować to merytorycznie, nie chamsko, jak się z kimś nie zgadzam, to nie znaczy, ze muszę lżyć kogoś. swoją drogą, chciałbym kiedyś spotkać się z absolutarianinem i z nim pogadać :) Widać, że kolega ma ogrom wiedzy, jeszcze nie ogarnąłem wszystkich filmików, jakie nagrał, ale kilka obejrzałem od dechy do dechy.

Tak, dwoma ręcami się pod tym podpiszę! To jest właśnie zajebiste. Każdy ma coś do powiedzenia, wiedzę/ogarnięcie, część rzeczy się zazębia, część nie, ktoś dołoży coś od siebie, kto inny skrytykuje i stworzy bazę do spojrzenia inaczej na tę samą kwestię.

Edited by lync
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wasza decyzja i nic mi do tego ale przyczyna moim zdaniem krzywdząca. Ja przykładowo ograniczyłem swoją bytność na forum niemal do zera z powodu treści i postaw prezentowanych przez osobników tak

Dzień dobry bracia.    W kilku ostatnich tematach widziałem bezpośrednie ataki na @absolutarianin, takie jak na przykład ten: Nie będę komentował poziomu tej wypowiedzi, brak komentar

@Tomko, w pierwszym cytowanym tu poście wyraził co myśli w dosadnych charakteryzujących go słowach, co myśli. Podzielam jego styl pisania, i po części opinię na temat jego adwersarza. Niestety i

Ech, decyzja wywalenia @Tomko mnie zasmuciła. Rozumiem Moderację, że trzyma porządek, decyzja to decyzja.

 

Tak, @Tomko ma ostry język ale właśnie na tym polega męska dyskusja, że używamy ostrych słów i akapitów żeby do kogoś dotrzeć.

 

A drugi mężczyzna uczy się na takie męskie ostrości reagować (bądź nie) i odpowiadać, zamiast czuć się urażonym.

 

10 godzin temu, Mosze Red napisał:

Kilku użytkowników wprost poinformowało, że ogranicza swoją bytność na forum z powodu jego zachowania. 

Wow. Dość wrażliwi aby być tak pod wpływem jednego użytkownika z kilku tysięcy.

Wg mnie jeżeli komuś poziom kultury danego człowieka nie pasuje, szczególnie jak jest mężczyzną - to takie spory może rozwiązywać z samym zainteresowanym na priv lub nawet publicznie, asertywnie "dając sobie krótko po mordach" lub go ignorując. Taka ostra walka dwóch samców jest nawet studium przypadku.

 

Poza tym, nawet powstała Arena, gdzie jeszcze bardziej "skrzywdzeni" mogą się otwarcie "bronić".

 

Powtarzam:

 

na tym m.in. polega męskość, męska dyskusja: mężczyzna uczy się i umie na takie ostrości reagować i odpowiadać, zamiast czuć się urażonym.

  • Like 19
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Mosze Red napisał:

Nie jesteś pierwszym, który to zauważył. Przez ostatnie miesiące były liczne skargi na użytkownika @Tomko, moderacja również zauważała jego niestosowne i powtarzające się zachowania.

 

Kilku użytkowników wprost poinformowało, że ogranicza swoją bytność na forum z powodu jego zachowania. 

 

    Jestem drugim po wojnie pokoleniem, wychowałem się na podwórku gdzie wymagano od siebie wzajemnego szacunku

i o ten szacunek trzeba było czasami walczyć. Najbardziej przejebane mieli konfidenci (do młodzieży, to takie świnie które donoszą 

na kolegów gdzieś wyżej). Konfident natychmiastowo był eliminowany z grona, niejednokrotnie dostawał grupowy wpierdol,

w najlepszym przypadku spotykał go ostracyzm. Wiecie dla czego dla grupy ważna była wzajemna lojalność, bo wiązało się to

z bezpieczeństwem grupy i to na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim bezpieczeństwo jak za konspiracji, wszyscy za jednego,

jeden za wszystkich. Dalej eliminacja słabych jednostek z grupy, bo każdy łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo.

Prowokowanie w grupie do konfrontacji w tym wypadku słownej nie było niczym dziwnym czy rzadkim.

Wyzwany podejmował wyzwanie na klatę lub odpuszczał, co oznaczało że jego pozycja w stadzie jest niska lub niższa.

 

   Ale nigdy, prze nigdy nie leciał na skargę do mamy, taty, nauczycielki, nauczyciela, księdza gdziekolwiek KURWA MAĆ!

 

Bo proszę pani clip, chlip, a on to mi brzydkie słowo powiedział, clip, chlip, pani mu coś powie chlip, chlip, proszę paaani... ???

 

Taka pedalsko-miękko-ciepła klucha była eliminowana dożywotnio, albo musiała się bardzo wykazać że warto jej zaufać.

 

   Zastanawiam się jakie wartości promuje administracja i moderatorzy. Może zamontujmy w logo BS tęczową flagę i

wpiszmy do credo szacunek dla lgbt. Bo inaczej won, tu się szanujemy wzajemnie i głaszczemy po pośladkach.

Wszak poprawność polityczna teraz jest najważniejsza.

 

   Cioty co to donosiły na Tomko nie zasługują na mój szacunek, bo nie potrafiły podjąć wyzwania,

nawet w miejscu do tego stworzonego, tylko poleciały naskarżyć do "pani", proszę pani on mnie opluł... chlip, chlip.

 

   Jak dla mnie moderacja strzeliła sobie w stopę i tyle. Chyba że nadszedł, okresowy, co dwa lata czas czystek stalinowskich

i modzi czekają tylko kto się wstawi za Tomko i podważy decyzje moderacji.

 

Wkurwiłem się.

 

Howgh!

 

 

   

  • Like 14
  • Thanks 5
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, Adolf napisał:

Cioty co to donosiły na Tomko nie zasługują na mój szacunek, bo nie potrafiły podjąć wyzwania,

nawet w miejscu do tego stworzonego, tylko poleciały naskarżyć do "pani", proszę pani on mnie opluł

Ja wierzę w profesjonalizm naszych moderatorów i to, że była to przemyślana decyzja, która jednak głównie wynikała z ich oceny a nie tego, że ktoś się poskarżył i to tylko dodatkowe podkreślenie. Nie wierzę jednak, żeby było teraz tak że wystarczy grupa skarżących się osób i ktoś zostanie zbanowany, tylko moderatorzy ocenią sami, według własnego uznania, czy rzeczywiście te głosy są słuszne, czy nie. 

 

Problem widzę tylko w wariancie, w którym sam fakt, że jacyś użytkownicy się czują niekomfortowo powoduje ban takiej osoby. 

 

Zgadzam się natomiast, że samo zachowanie jest godne potępienia i w sumie dobrze koresponduje z tym, co Mosze swego czasu podnosił przy innych okazjach, jak to niektórzy potrafią przeglądać archiwalne posty i donosić na wulgaryzmy albo stać na straży innych użytkowników, czy ktoś ich czasem nie obraża. Słabe to. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
10 minut temu, tytuschrypus napisał:

Nie wierzę jednak, żeby było teraz tak że wystarczy grupa skarżących się osób i ktoś zostanie zbanowany, tylko moderatorzy ocenią sami, według własnego uznania, czy rzeczywiście te głosy są słuszne, czy nie. 

W punkt.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Imbryk napisał:

Tak, @Tomko ma ostry język ale właśnie na tym polega męska dyskusja, że używamy ostrych słów i akapitów żeby do kogoś dotrzeć.

 

A drugi mężczyzna uczy się na takie męskie ostrości reagować (bądź nie) i odpowiadać, zamiast czuć się urażonym.

32 minuty temu, Adolf napisał:

 

    Jestem drugim po wojnie pokoleniem, wychowałem się na podwórku gdzie wymagano od siebie wzajemnego szacunku

i o ten szacunek trzeba było czasami walczyć. Najbardziej przejebane mieli konfidenci (do młodzieży, to takie świnie które donoszą 

na kolegów gdzieś wyżej). Konfident natychmiastowo był eliminowany z grona, niejednokrotnie dostawał grupowy wpierdol,

w najlepszym przypadku spotykał go ostracyzm. Wiecie dla czego dla grupy ważna była wzajemna lojalność, bo wiązało się to

z bezpieczeństwem grupy i to na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim bezpieczeństwo jak za konspiracji, wszyscy za jednego,

jeden za wszystkich. Dalej eliminacja słabych jednostek z grupy, bo każdy łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo.

Prowokowanie w grupie do konfrontacji w tym wypadku słownej nie było niczym dziwnym czy rzadkim.

Wyzwany podejmował wyzwanie na klatę lub odpuszczał, co oznaczało że jego pozycja w stadzie jest niska lub niższa.

 

   Ale nigdy, prze nigdy nie leciał na skargę do mamy, taty, nauczycielki, nauczyciela, księdza gdziekolwiek KURWA MAĆ!

 

Bo proszę pani clip, chlip, a on to mi brzydkie słowo powiedział, clip, chlip, pani mu coś powie chlip, chlip, proszę paaani... ???

 

Taka pedalsko-miękko-ciepła klucha była eliminowana dożywotnio, albo musiała się bardzo wykazać że warto jej zaufać.

 

   Zastanawiam się jakie wartości promuje administracja i moderatorzy. Może zamontujmy w logo BS tęczową flagę i

wpiszmy do credo szacunek dla lgbt. Bo inaczej won, tu się szanujemy wzajemnie i głaszczemy po pośladkach.

Wszak poprawność polityczna teraz jest najważniejsza.

 

   Cioty co to donosiły na Tomko nie zasługują na mój szacunek, bo nie potrafiły podjąć wyzwania,

nawet w miejscu do tego stworzonego, tylko poleciały naskarżyć do "pani", proszę pani on mnie opluł... chlip, chlip.

 

   Jak dla mnie moderacja strzeliła sobie w stopę i tyle. Chyba że nadszedł, okresowy, co dwa lata czas czystek stalinowskich

i modzi czekają tylko kto się wstawi za Tomko i podważy decyzje moderacji.

 

Wkurwiłem się.

 

Howgh!

 

 

   

 

@Imbryk Ok, takie jest Twoje zdanie na temat męskości, ale forum powstało nie po to by uczyć się reagować na ostre zachowania, tylko by pomagać ludziom w kłopotach. A wybacz, człowiek rozbity nieszczęściami w życiu nie ma siły żeby się jeszcze przepychać i walczyć w miejscu, gdzie miał dostać wsparcie.

 

Masa mężczyzn nosi w sobie zranienia i potworny ból, bo na zaczepki nie umiała albo nie chciała odpowiadać przemocą. A Ty takimi wypowiedziami stygmatyzujesz tych ludzi, którzy są prawdziwymi mężczyznami, ale są akurat w momencie kiedy są na dnie i potrzebują spokoju. Forum miało im to dać, a dało co innego, nad czym bardzo ubolewam.

 

@Adolf To o czym piszesz, honor podwórek to raz że bajeczki dla naiwnych a dwa że mamy inne czasy. To jakbyś teraz mówił, że honorowy mężczyzna zawsze walczy mieczem,nawet przeciwko broni palnej bo tak kiedyś było honorowo.

 

Walka w której bierzemy udział, NIGDY NIE BYŁA HONOROWA.

 

W walce chodzi o zniszczenie wroga. Jako Polacy przeżywaliśmy to wiele razy, gdy bombardowano drogi z kobietami i dziećmi, by opóźnić przemarsze wojsk polskich na linię frontu.

 

A tu mamy walkę. Prawdziwą, bezlitosną, nienawistną i taką, w której nie ma żadnych zasad i ustaleń. Teraz się nie bombarduje i nie pali żywcem ludzi, żeby zastraszyć resztę i zrobić z niej niewolników, tylko w sposób socjotechniczny i ekonomiczny robi się z ludzi niewolników - i pierze im mózgi, by myśleli że stan niewolnictwa jest czymś normalnym. Jest to walka o umysły ludzkie, o świadomość.

 

 

Mamy system - robiący ludziom w głowach bajzel, po czym to ludzie cierpią i podejmują fatalne w życiu decyzje, oraz mamy forum, gdzie ludzie rozumiejący to co się dzieje, dają świadectwo (które przeczyta ktoś z problemami).

 

I mamy wojnę - forum jest nie tylko kompromitowane "na zewnątrz", ale i rozbijane od wewnątrz. A to trolle, a to moje książki za darmo rzucane, a to doskonale zamaskowani hejterzy, którzy wykłócając się z innymi i tworząc z forum miejsce stresu i niepokoju, sprawiają że ludzie po prostu stąd uciekają.

 

I sprawa jest prosta - bronisz kolegi, a jednocześnie wywierasz na moderacji i na mnie presję, żeby Tomko powrócił. Czyli jesteś lojalny wobec kumpla, ale już nie chronisz interesów ludzi z forum, którzy przyszli tu w oczekiwaniu na porady i fajne miejsce do pomocy, wygadania się, miłego spędzenia czasu.

 

I Ty jesteś lojalny? Wobec kogo? Wobec naszej grupy? Czy wybierasz prywatę? Chyba znasz odpowiedź?

 

Pisząc o "czystkach stalinowskich", jesteś bardzo niesprawiedliwy. To o czym piszesz, to miliony zakatowanych, zamęczonych ludzi - co to ma wspólnego z tym, że ktoś opuszcza forum decyzją ludzi którzy na tym forum pilnują porządku? Czy mu się coś naprawdę złego stało? Został obrażony? Przecież Tomko występował tylko jako nick internetowy. Coś mu zabrano? 

 

Jako użytkownik forum, widzisz tylko 1% obrazu. Znacznie więcej widzą moderatorzy, którzy dostawali masę skarg od ludzi na to, że Tomko ich podjeżdża, atakuje, wyszydza.

 

I co ma zrobić moderator w tej sytuacji? Wybrać Twojego kolegę czy interes forum którym zarządza?

 

I kto płacze i zachowuje się jak małe dziecko, któremu zabrano łopatkę w piaskownicy? Ludzie którzy mieli dość docinków i czepiania się Tomko, czy Ty robiący kolejną "gównoburzę" w obronie kolegi?

 

I wiedz jedno. Ja też miałem trochę znajomych, i też ich z forum pożegnałem. Albo walczysz dla grupy, albo dla własnych interesików i masz w du... interes grupy jako całości.

 

 

Tomko miał 23 warny, wiedział że jego sytuacja jest napięta. To nie był ban z zaskoczenia. Wielu innych zbanowanych nie miało takiego szczęścia...

 

Przemyśl @Adolf to wszystko co napisałeś, bo myślę że zachowałeś się nieco nie w porządku wobec nas, i wobec mnie, osoby która w imię pewnej idei ostatnie lata spędza na lekach na korytarzach sądowych, policji i prokuraturze, i która za to wszystko co zrobiła ma publiczną łatkę pedofila, oszusta i złodzieja.

  • Like 9
  • Thanks 6
Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Stary_Niedzwiedz napisał:

można mieć zdanie odrębne?
Bo tak zabrzmiało, jakby "kto nie znami, ten przeciwko nam"

MOŻNA!

JOMAN.

 

......ebać tych i tamtych...... @absolutarianin jestem z Tobą i przeciwko jednocześnie.

 

OBAWIAM się Greków co prezenty przynoszą........

Najwidoczniej co poniektórym las podszedł pod zamek?!

;)

 

 

Link to post
Share on other sites

Nie było by tematu jak by ktoś potrafił zrozumieć tego że ktoś ma inne zdanie, komuś dobrze żyje się Polsce, ma dobre udane życie, z którego jest zadowolony i na siłę nie próbował innych uświadamiać, każdy ma swój punkt widzenia zależny od doświadczenia, miejsca, pozycji ( punktu siedzenia ).

Całość przypomina mi temat

 

 

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, wojkr napisał:

Nie było by tematu jak by ktoś potrafił zrozumieć tego że ktoś ma inne zdanie,

Nawet jesli jest do dupy,ale to jest moje zdanie i nalezy je uszanowac,tak to przynajmniej powinno wygladac. No nic, przychodzi taki moment w zyciu ze trzeba pewien rozdzial zamknac i isc dalej.Dzieki.

  • Like 3
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
19 hours ago, Moriente said:

Może czasami treści są przedstawione w sposób kontrowersyjny, ale dostajecie od niego ogrom wiedzy, nad którą warto się dłuższą chwilę zastanowić.

Myślę dobrze jeśli ktoś czasem wbija kija w mrowisko. Jeśli kogoś to męczy, jest opcja ignorowania.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jedną z najgorszych rzeczy które mnie spotkały przez lata prowadzenia forum, że czepialstwo, chamstwo, dosrywanie i nękanie innego człowieka, które jest przyoblekane w takie piórka jakby pomagania komuś "na ostro".

 

I gdy człowiek zaatakowany cierpi, i gdy się coś robi z agresorem (wilkiem udającym owcę), to wtedy sporo ludzi broni wilka.

 

I najgorsze jest to, że wiele osób nie widzi tego, że wilk jest wilkiem i przekonują wszystkich, że wilk to owca.  

 

Nie ma tu dobrego wyjścia. Nic nie zrobisz, ludzie wrażliwi cierpią, odchodzą... coś zadziałasz, wychodzisz na tyrana i stalinistę, a później zemsta w realu z pomówieniami i oszczerstwami.

 

Jakby każdy troszkę poczuł jak to jest prowadzić takie forum, to by zupełnie inaczej te zarzuty wyglądały.

 

Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - bronimy grupy, czy kolegów. Każda odpowiedź niesie swoje konsekwencje.

  • Like 5
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński

 

Moim zdaniem ładnie to wszystko opisałeś.

 

Prywatnie do @Tomko nic nie mam, choć czasem zaczepiał ale wierzę, że z dobrej woli bardziej niż z czystej satysfakcji pocisku, co nie zmienia że @Tomko opisywał, kiedyś w jakimś swoim temacie o problemach ze swoimi wypowiedziami w realu, nie pamiętam o co chodziło ale jest świadom, że z czymś tam ma problem (nie wiem czy to było coś z agresją czy coś?). Ale być może to właśnie będzie wbrew pozorom finalna lekcja, że musi mimo wszystko popracować nad swoim językiem, czy tam kulturą wypowiedzi. @Adolf wiem co masz na myśli z tamtymi czasami, ale dziś są inne, jest mniejsza jakby tolerancja ogólna na "twarde słowa" czy dobrze czy nie, to inna sprawa. 

 

Moim zdaniem @Tomko nie musiał dostawać bana, raczej dla niego lekcją było bardziej ugryzienie się w język lub nie posługiwanie się tak ostrymi słowami. Znając życie ludzie go złagaszali przez to bo nie dosyć, że mają problemy to jeszcze słuchają twardych słów, kiedy często gęsto są na dnie, jak to @Marek Kotoński opisał trafnie. 

Trzeba pamiętać, że to forum jest bardzo specyficzne, że przychodzą tu ludzie po utracie majątków przez myszkę i gwałtach poprzez machinę sądową.

 

Dlatego ja zawsze optuję za tym by nie być aż tak dosadnym bo po drugiej stronie monitora, siedzi człowiek - pamiętajmy o tym. Można być dosadniejszym gdy otrzyma ktoś, pierwszą pomoc lub gdy coś do niego/niej ewidentnie nie dociera.

 

Powodzenia @Tomko 

Dzięki za ostatni post, który był skierowany do mnie :) 

 

 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Ja tam się lubię pośmiać z postów @absolutarianin. Jak mi wyjdzie już bokiem jego sekciarskie podejście w stylu młodszej wersji Sanjayi to dodam do ignorowanych.

 

Swoje zdanie o nim wyraziłem głównie po to aby młodszych przestrzec żeby uważali na podobne tony i nie dali się nabrać na, bądź co bądź, tanie sztuczki manipulacyjne domorosłych i samozwańczych guru ale przede wszystkim aby reagowali na obrażanie z jego strony. Zwyzywa taki wszystkich od debili a niektórzy mu jeszcze klaskają. No kuwa, serio?

 

I skoro @Tomko wyleciał za notoryczne obrażanie innych, nie stosował się do ostrzeżeń itp to proponuje i tutaj się przyjrzeć problemowi. Bo o ile Tomko obrażał poszczególnych użytkowników to @absolutarianin jedzie po całości.

 

Nie będę już wspominał o kontencie jaki daje @Analconda, (ech, za późno) przez którego również sporej grupie użytkowników nie chce się czytać tego forum.

 

 

  • Like 9
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Marek Kotoński napisał:

Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - bronimy grupy, czy kolegów. Każda odpowiedź niesie swoje konsekwencje.

Moim zdaniem to raczej obrona idei niżeli grupy. Ale rzeczywiście to bardzo trudne zadanie i z każdym wyborem są inne konsekwencje. Ja tylko chciałem odnieść się do niepokojącego argumentu, który ostatnio na forum padał "o wzajemnym poklepywaniu starych użytkowników". Jak zacząłem czytać forum to miewałem podobne odczucia, że starszyzna tworzy grupę wzajemnej adoracji. Dzisiaj uważam inaczej - grupa użytkowników z długim stażem, dobrą reputacją to nie koło wzajemnej adoracji, a raczej braterstwo. To zaprawieni w boju użytkownicy, którzy niejednokrotnie "coś między sobą" musieli wyjaśnić, mają duże doświadczenie, może też swoje charaktery nie zawsze współgrające idealnie, ale idea która nam tu przyświeca i czas razem przepracowany, to wartość bezcenna i naprawdę powinno się to doceniać. Nie chciałbym, żeby jacyś "świeżacy" wyczuli możliwość usuwania zasłużonych userów przy pomocy narzędzia wielokrotnego podpierdalania.

 

Nie chciałbym być źle zrozumiany, ale ideowość forum jest tożsama z grupą, która zostawia tutaj kawałek życia by tę ideę doskonalić, rozwijać. Siłą rzeczy stajemy się nawet nie tyle kolegami co już braćmi, niejednokrotnie przecież pada ten zwrot. 

 

Nie będę oceniał decyzji o banie dla Tomko, Marek bardzo rzeczowo się wypowiedział, ale zostawić chciałem tylko taką małą dygresję jak powyżej.

 

 

  • Like 2
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
13 hours ago, lync said:

Czy np. pisał gdzieś kiedyś spokojniej na innym forum i ludzie to zlali, więc założył "grubszą skórę" i jechanie ze słowami, którzy inni (patrząc się przez pryzmat pisania) traktują jako pogardę.  W marketingu też nie przebijesz się mówiąc grzecznie, bo wygląda to nijako - trzeba podkolorować, naciągnąć rzeczywistość albo walnąć z grubej rury aby zwrócić uwagę.

W marketingu, agresywną reklamę i "zwracanie uwagi" stosuje się wtedy, gdy produkt sam z siebie - nie zdoła się obronić.

Jesli pisanie na spokojnie spowodowało że "ludzie" to zlali, to możliwości są dwie:

- demokratyczna, "większość ma rację" a on się myli

- wolnościowa, on ma rację a wszyscy inni się mylą

To rozstrzygnie dopiero przyszłość; a dopóki nie nadejdzie, każdy ma prawo do własnego zdania, i prawo występować w jego obronie.

Na piśmie, jak każdy inny użytkownik.

Bo linkowanie własnych filmików, odsyłanie nagminne do swych "wypowiedzi", może być potraktowane jako clickbait i próba przejęcia "monetyzacji". A to już nie jest fair play...

 

13 hours ago, lync said:

W psychoterapii jest podobnie - są osoby, do których trzeba delikatnie (z wazelinką :) ) , a są takie, którym trzeba strzelić patelnią w łeb, inaczej nie zrozumieją.

Jako zwolennik terapii psycho-szokowych, przed każdą z nich zadaję sobie pytanie "czy jestem gotów wziąć odpowiedzialność za swe słowa i czyny, jeśli nie zadziała?"

 

1 hour ago, Marek Kotoński said:

Nie ma tu dobrego wyjścia. Nic nie zrobisz, ludzie wrażliwi cierpią, odchodzą... coś zadziałasz, wychodzisz na tyrana i stalinistę, a później zemsta w realu z pomówieniami i oszczerstwami.

Natura każdego człowieka wyposażyła w pojemnik na przechowywanie opinii innych osób; tuż poniżej linii pleców.

 

Gdy idziesz przez życie, zawsze z jednej strony będzie wycie złowróżbne wilków, a z drugiej łaszenie piesków.

Wtedy, zestaw podstawowych pytań, staje się tym najważniejszym: po co? dlaczego?

Czasem wilki wyją by ostrzec; czasem pieski łaszą się by ugryźć z zaskoczenia. Jednak nie znając celu, nie możemy mieć pewności co do intencji.

Wtedy należy postępować tak, jak się chce.

Eco-Ego... wiesz Bracie, gdzie i od kogo usłyszałem to po raz pierwszy? :)

Jak JA CHCĘ. Czego JA chcę?

"Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem".

Na końcu, staniesz i spojrzysz wstecz - "zrobiłem jak uważałem, że będzie dobrze".

Ergo - "jak zrobię, tak będzie dobrze". I tego się trzymaj!

Edited by Kespert
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Marek Kotoński napisał:

A Ty takimi wypowiedziami stygmatyzujesz tych ludzi, którzy są prawdziwymi mężczyznami, ale są akurat w momencie kiedy są na dnie i potrzebują spokoju. Forum miało im to dać, a dało co innego, nad czym bardzo ubolewam.

No raczej nie stygmatyzowałbym sam siebie, patrz moja historia w Świeżakowni - jedna z pojebańszych,

wg wielu opinii bohater opowieści, czyli ja, jestem słabym, niemęskim "białorycerzo-mięczako-masochistą".

 

Byłem zniszczony, dalej się podnoszę.

Forum i Forumowicze bardzo mi pomogli i pomagają do dziś - już będzie koło 2 lata.

 

Więc nie ubolewam tylko jestem bardzo wdzięczny Tobie za założenie i utrzymanie społeczności @Marek Kotoński 

i chłopakom i dziewczynom w społeczności za pomoc.

 

Pozdrawiam wszystkich!

  • Like 6
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, goryl napisał:

Z tego co widzę, to ten Tomko jest na tym forum naczelnym hejterem. Mnie również kiedyś krytykował na podobnym poziomie, dziwne, że jeszcze nie wyłapał bana.

 

Forum jest otwarte dla każdego, więc nie ma co się dziwić, że oprócz inteligencji pragnącej kulturalnej dyskusji są tu również ludzie prymitywni

Tu są przeciw staw ne fazy bełkotu myślowego.

 

Za kogo uważasz 'inteligenta'?

Za kogo uważasz 'prymitywa'?

 

Skoro żeś taki cwaniak to rozbierzemy te mundrosci warstwowo.

???  

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Adolf napisał:

Jestem drugim po wojnie pokoleniem, wychowałem się na podwórku gdzie wymagano od siebie wzajemnego szacunku

i o ten szacunek trzeba było czasami walczyć. Najbardziej przejebane mieli konfidenci (do młodzieży, to takie świnie które donoszą 

na kolegów gdzieś wyżej). Konfident natychmiastowo był eliminowany z grona, niejednokrotnie dostawał grupowy wpierdol,

w najlepszym przypadku spotykał go ostracyzm. Wiecie dla czego dla grupy ważna była wzajemna lojalność, bo wiązało się to

z bezpieczeństwem grupy i to na kilku płaszczyznach. Przede wszystkim bezpieczeństwo jak za konspiracji, wszyscy za jednego,

jeden za wszystkich. Dalej eliminacja słabych jednostek z grupy, bo każdy łańcuch jest tak mocny jak jego najsłabsze ogniwo.

Prowokowanie w grupie do konfrontacji w tym wypadku słownej nie było niczym dziwnym czy rzadkim.

Wyzwany podejmował wyzwanie na klatę lub odpuszczał, co oznaczało że jego pozycja w stadzie jest niska lub niższa.

 

   Ale nigdy, prze nigdy nie leciał na skargę do mamy, taty, nauczycielki, nauczyciela, księdza gdziekolwiek KURWA MAĆ!

Idee piękne, rzeczywiście za dzieciaka tak było, ale to polegało na czymś innym. 

 

W takiej grupie zazwyczaj sb kogoś znajdowano, kto był workiem treningiwym. Był poniżany, wyśmiewany itp. gdy jak to mówisz nawet się postawił i wygrał w walce z samcem alfa tej społeczności, to nie zmieniało to jego pozycji, a co najwyżej mógł dostać wpierdol od reszty, za zwycięstwo, sytuacja zawsze była loose-loose. 

 

I teraz jeśli grupa trzymała się w swoim towarzystwie to ok, ale zazwyczaj po prostu przypierdalali się do innych, słabszych i było tylko haha hehe. 

 

Szumnie były głoszone idee o konfidentach, honorze itp. a jak coś się stało komuś z grupy 'fajnych' i zrobił to ktoś z grupy 'do znęcania psychicznego lub/i fizycznego' to pierwszy leciał do nauczycielek, czy rodziców. 

Edited by Mosze Black
Link to post
Share on other sites

Tak @Mosze Black, masz rację mosze, oczywiście mosze, świetnie to określiłeś mosze, Twoja opinia jest najmojsza mosze,

  jestem pełen podziwu dla twej przenikliwej analizy mosze, trudno o bardziej wysublimowany post w tej sprawie mosze.

Twój język jest coraz bardziej brązowy mosze, poproś sponsora o częstsze używanie papieru mosze.

 

Kogo kurwa obchodzi co myśli mosze?

 

Kogo to obchodzi? - Memy.pl

 

Nie zaczepiaj więcej starszych panów mosze.?

Edited by Adolf
  • Haha 3
  • Confused 2
Link to post
Share on other sites

Tak  hipotetycznie - zakładam wątek poświęcony moim przemyśleniom, w którym opisuje jak powinno się żyć, jakie jest moje zdanie, cały szereg prawd objawionych - oczywiście w/g mnie. Część forumowiczów popiera, część nie, cześć robi sobie ze mnie jaja i się zbija, robi śmiszki i heheszki, jeszcze inni wchodzą w dyskusję i podważają moje przemyślenia. Ja się irytuje, zaczynam na siłę przekonywać o mojej racji, zaczyna mi brakować argumentów i lecę po tych co się nie zgadzają : że są ograniczeni bo żyją gdzie żyją, w swoim matrixie i mają oczy zamknięte oraz umysły na prawdy objawione, albo że tylko frajerzy wyjechali z Polski bo nie potrafią sobie tu w kraju ułożyć życia jak ja.

Więc tym samym to ja jestem ofiarą a reszta to Internetowe drapieżniki i jest gitara.

(Oczywiście hipotetycznie, tak teoretycznie  - nie chce mi się dzielić moimi przemyśleniami na temat egzystencji, życia, tego jak żyć, czy praw jakie powinny obowiązywać w tym świecie - mało mnie obchodzą cudze - więc nie oczekuje że kogoś zainteresują moje)

Wot wsjo.

 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Adolf napisał:

Kogo kurwa obchodzi co myśli mosze?

A kogo obchodzi Twoje zdanie??

 

To forum, miejsce krzyżowania się różnych opinii i poglądów ?

3 godziny temu, Adolf napisał:

Nie zaczepiaj więcej starszych panów mosze.?

Dobrze Panie Adolfie, obiecuję, że już więcej nie będę, czy wybaczysz mi to, że udzieliłem sie w tym temacie? ☹️

 

Czy wybaczysz mi moją napiso-zbrodnie? ?

Link to post
Share on other sites
W dniu 1.07.2020 o 01:05, ufo napisał:

Choć moim zdaniem @Tomko powinien dostać ostrzeżenie (nie od razu ban), aby przemyśleć swoje zachowanie. Chyba, że takie już dostał wcześniej.

@Tomko dostał 22 warny, z czego sam dałem x z nich, i właściwie wszystkie warny ignorował, a za te które ja mu dałem byłem wielokrotnie atakowany, że atakowaniu @Analconda nawet nie wspomnę. Także zgadzam się z @Mosze Red że nie było innego wyjścia.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.