Jump to content

Wpływ użytkownika absolutarianin na forum bs


Recommended Posts

31 minutes ago, tytuschrypus said:

:)Podobnie wyruchanie - definicja wyruchania w biznesie jest wbrew pozorom nad wyraz szeroka. Galerie handlowe ruchały Reserved na czynszach, czy nie ruchało?

 

Taki przykład dość świeży, z konieczności ogólny.

 

Podpisany kontrakt na wyłączność na danym obszarze. Realizowane wszystko, co się z tym wiąże, czyli limity sprzedażowe, zamówienia, plany, itp., jednym słowem cacy. 

 

Pojawia się człowiek mający jakieś tam powiązania prywatne z firmą udzielającą koncesji i przekonuje ją, że on to lepiej zrobi. Kontrakt zostaje zerwany, koncesjonariusz zostaje w dupie z inwestycjami, które na poczet realizacji tej wyłączności zrobiła. 

 

Inny przykład. Wchodzi spółka zagraniczna do pl, chce coś sprzedawać. Nawiązuje współpracę z polskim partnerem. Partner szybciutko rejestruje na siebie domeny produktowe i patentuje pewne rozwiązania oferowane przez spółkę, po czym wychodzi z żądaniami finansowymi. 

 

Jedni powiedzą, że zmysł biznesowy. Dla mnie klasyczne wyruchanie partnera nastawione na krótkoterminowe korzyści. 

 

Galerie handlowe to jest specyficzna bajka. Nie można powiedzieć wprost, ze ruchali. Mieli zasób, lpp chciało skorzystać, więc zaakceptowali warunki. Nie mniej jest to case, jak nadmierna pazerność może się odbić czkawką. 

14 minutes ago, Obliteraror said:

W sumie masz rację, ale jak dla mnie ktoś, kto przychodzi z takim pytaniem, ma ewidentnie za dużo czasu na pierdoły, zamiast na pracę. Jak nie lubię zwalniać nikogo, takiego bym szybko zdeletował.  Zajmuj się własną pracą i nie patrz drugiemu w kieszeń. A jeżeli sytuacja jest tak patologiczna, jak opisujesz, to szkoda czasu na narzekanie, a trzeba się ewakuować z takiej struktury. Bo przecież nie obciągniesz za to nieszczęsne auto : )

 

Jeżeli nie ma patologii, to się zarzuca wędkę. A nuż człowiek jest ambitny, tylko choojowo to manifestuje? Trzeba wybadać co on mógłby zrobić za ten przywilej :) No chyba, ze sztywna struktura nadziałowa, a kolo nie jest piękną studentką na stażu, to wtedy peszek i czekaj na swoją kolej do dziobania. ????

Edited by maroon
Link to post
Share on other sites
  • Replies 269
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Wasza decyzja i nic mi do tego ale przyczyna moim zdaniem krzywdząca. Ja przykładowo ograniczyłem swoją bytność na forum niemal do zera z powodu treści i postaw prezentowanych przez osobników tak

Dzień dobry bracia.    W kilku ostatnich tematach widziałem bezpośrednie ataki na @absolutarianin, takie jak na przykład ten: Nie będę komentował poziomu tej wypowiedzi, brak komentar

@Tomko, w pierwszym cytowanym tu poście wyraził co myśli w dosadnych charakteryzujących go słowach, co myśli. Podzielam jego styl pisania, i po części opinię na temat jego adwersarza. Niestety i

13 minut temu, maroon napisał:

Taki przykład dość świeży, z konieczności ogólny.

I to jest znacznie lepszy przykład, tzn. bardziej "realny". Wcześniejsze - no nie zgodzę się, bo to nie są powszechne praktyki, żeby repkom nakazywać dawać dupy za podpisanie kontraktów. Co nie zmienia faktu, że i bez nakazu takie się znajdą, życie ;) 

 

14 minut temu, maroon napisał:

Pojawia się człowiek mający jakieś tam powiązania prywatne z firmą udzielającą koncesji i przekonuje ją, że on to lepiej zrobi.

Kluczowe jest dla mnie słowo "przekonuje". Jeżeli są przesłanki, że będzie to zrobione lepiej przez nowego partnera i umowa tego nie zabrania - pragmatyzm, nie bezwzględność. Dla mnie approved. Jeżeli po prostu znajomy - dla mnie nie bezwzględność, tylko głupota. 

 

15 minut temu, maroon napisał:

Jedni powiedzą, że zmysł biznesowy. Dla mnie klasyczne wyruchanie partnera nastawione na krótkoterminowe korzyści.

Wydaje mi się, że tutaj mieszamy (tzn. Ty mieszasz swoimi przykładami ? )  trochę dwie rzeczy.

 

Dla mnie "bezwzględność w biznesie" oznacza z definicji bez wyjątku patrzenie w kategorii zysków i strat. Przykład tego co można rozpatrywać w kategoriach bezwzględności: masz człowieka, który pracuje od lat, jest lojalny, wierny, ale są od niego lepsi. Ktoś ignoruje staż, sentyment i zamienia na lepszy model. I tu można się spierać, czy ten ktoś jest bezwzględny, czy nie. 

 

Inny przykład: Ray Kroc i jego przejęcie Maca. To jest rzecz, o której można dyskutować i się dyskutuje w kategoriach bezwzględności. 

 

Wszystkich sytuacji, w których do forsowania rozwiązania korzystnego, ale dwuznacznego moralnie nie dochodzi, nie mogą być tak rozpatrywane. Ta sytuacja:

 

19 minut temu, maroon napisał:

Wchodzi spółka zagraniczna do pl, chce coś sprzedawać. Nawiązuje współpracę z polskim partnerem. Partner szybciutko rejestruje na siebie domeny produktowe i patentuje pewne rozwiązania oferowane przez spółkę, po czym wychodzi z żądaniami finansowymi. 

To nie jest dla mnie na podstawie przekazanych przez Ciebie informacji bezwzględność, tylko krótkowzroczna głupota. To jest pomysł, który może być bardzo ryzykowny na wielu płaszczyznach i jak właśnie napisałeś ma bardzo wąski horyzont. 

 

 

Link to post
Share on other sites

@tytuschrypus ja podaję przykłady, które znam czy bezpośrednio, czy przez kogoś. Przejmowanie korpo, to jakby nie ta liga ? Poza tym tam działają całe zespoły prawników, a tytularny przejmujący tak naprawdę to jedynie firmuje i ostateczną decyzję zapewne podejmuje na podstawie pierdyliona dostarczonych analiz. Więc czy tu można mówić o bezwględności w wymiarze etycznym? Polemizowałbym. Za to w wymiarze zysków i strat na pewno tak. Poza tym przy pewnej skali zarówno to, jak i odpowiedzialność się bardzo rozmywa. 

 

A i masz rację, często taka bezwzględność, to po prostu zwykła głupota, chciwość, etc. 

 

Ps. Zobacz na case GetIn. Grupa ma duże problemy finansowe. A dorobili się głównie na cięciu w chooja klientów. I teraz pytanie, czy to efekt złego zarządzania, a nie przyjętej strategii? Czy też może czasem jednak karma wraca? Będziesz chciał robić biznes z kimś kto wiesz, że jest bezwzględnym choojem? 

 

Inny case, pewien dość znany bloger finansowy. Dorobił się na sprzedaży firmy, zamieszany w kilka szemranych przedsięwzięć, z których co najmniej jedno ma znamiona naciągania naiwnych. W swojej firmie traktował ludzi jak niewolników. Cel uświęcił środki? Jest poważany, ale tylko przez tych, co nie wiedzą jaka była jego "droga". 

Edited by maroon
Link to post
Share on other sites
29 minut temu, maroon napisał:

To po chooj czytasz? Idź zarabiaj monety, żeby laski się kładły pokotem ?

Idę napiszę do administracji że czuję się urażony twoim agresywnym komentarzem oraz domagam się zbanowania cię i to koniecznie "permbanem " - inaczej ograniczę swoją obecność i działalność na forum, co będzie wielką wręcz nieodżałowaną stratą dla całej społeczności bo pozbawię ich moich przemyśleń płynących z krynicy mądrości.

  • Haha 12
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, wojkr napisał:

Idę napiszę do administracji że czuję się urażony twoim agresywnym komentarzem oraz domagam się zbanowania cię i to koniecznie "permbanem " - inaczej ograniczę swoją obecność i działalność na forum, co będzie wielką wręcz nieodżałowaną stratą dla całej społeczności bo pozbawię ich moich przemyśleń płynących z krynicy mądrości

?????

Link to post
Share on other sites
17 minut temu, wojkr napisał:

Idę napiszę do administracji że czuję się urażony

Będziesz wracał kup jajka i mleko.

Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać?

  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
40 minut temu, maroon napisał:

Ps. Zobacz na case GetIn. Grupa ma duże problemy finansowe. A dorobili się głównie na cięciu w chooja klientów. I teraz pytanie, czy to efekt złego zarządzania, a nie przyjętej strategii? Czy też może czasem jednak karma wraca? Będziesz chciał robić biznes z kimś kto wiesz, że jest bezwzględnym choojem? 

Jeśli przez "cięcie w chuja" rozumiesz kwestie etyczne to nie zgadzam się, bo każdy powinien wiedzieć co podpisuje - nawet jeśli to polisolokata ;) Jeżeli zaś masz na myśli klauzule abuzywne to po pierwsze - abuzywność to często efekt nacisków i trendów polityczno - społecznych, po drugie Getin nie odbiegał na tym tle za bardzo od konkurencji, a nawet na długo przed pierwszymi wyrokami aneksował np. umowy o kredyty frankowe, pozbywając się pewnych klauzul. To dlatego między innymi pierwszy "przełomowy" wyrok w sprawie frankowej padł na kredycie Raiffeisena. Piszę w cudzysłowiu, bo oczywiście żadnego przełomu nie było, nie ma i nie będzie. 

 

Problemy finansowe tego banku wynikają kompletnie z czegoś innego. Oczywiście, że początkowa agresywna sprzedaż i atrakcyjne produkty służyły temu, żeby zbudować portfel - większość nowych graczy tak właśnie robi. Pod tym względem przypadek Getinu to jest wręcz sukces, bo mało który bank zaliczył taki rozwój do takiej pozycji, już pomijam że z polskiego kapitału. Gdyby Czarnecki sprzedał Getin już wtedy, gdy planował, to mówilibyśmy wyłącznie o sukcesie. Niestety, nie dogadał się z jednym kupującym, przespał najlepszy okres, a teraz tylko ambicja pcha do do dokładania do interesu.

 

Także nie - nie uważam, że Getin był czy jest bezwzględnym chujem a jego obecna sytuacja jest tak daleka od pojęcia karmy, jak tylko może być :) Nie takie rzeczy jak Getin robiły pozostałe banki, oj nie takie...

 

47 minut temu, maroon napisał:

co najmniej jedno ma znamiona naciągania naiwnych.

Granica między miejscem, gdzie powinien obowiązywać własny rozum a "naciąganiem" jest bardzo płynna :) 

 

48 minut temu, maroon napisał:

W swojej firmie traktował ludzi jak niewolników.

Co drugi pracownik co drugiej firmy tak twierdzi. 

10 minut temu, skuti napisał:

Będziesz wracał kup jajka i mleko.

Ja poproszę 15 kilo młodych ziemniaczków @Kim Un Jest?!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ok, koniec zabawy w tłumaczenie się dziwnym ludziom, dlaczego gość wielokrotnie upominany, z 23 warnami i po wielu skargach użytkowników dostał bana, i czytania jak to wyrzucam ludzi za pieniądze a moi czciciele niszczą ludzi którzy choćby krzywo na mnie spojrzą. Zrobiliście na forum bajzel, wrogowie się śmieją i będą śmiać jeszcze dłuuugo, ja i inni zamiast normalnie pracować, zajmujemy się dorosłymi dziećmi i tłumaczymy oczywiste rzeczy o tym, że w danym miejscu się honoruje zasady, które właściciel tego miejsca tu ustanowił.

 

@Adolf - 2 tygodnie warn. Szczerze mówiąc myślałem, że rano przeczytasz co wypisywałeś wieczorem i zwyczajnie przeprosisz. Ale przyznanie się do błędu to domena ludzi silnych, pewnych siebie, biorących odpowiedzialność za to co powiedzą. Szczerze dałbym bana, ale wstawiło się za Tobą wiele osób, że to alkohol i gorycz przez Ciebie mówiła a nie Ty sam, i że kiedyś taki nie byłeś. Następne takie kłamstwa i bluzgi, bez żadnej rozmowy wylatujesz z forum. Osobiście się sobie dziwię, że po tym co nawypisywałeś na mój temat, jeszcze tu będziesz.

 

@azagoth - kolejna "gównoburza" na forum i kolejne pseudomądrości o mistycznym milczeniu, które sprawi, że hejt zniknie - kiedy dokładnie wiesz, ile mam spraw sądowych i wiesz że mi grożono śmiercią i wysyłano zdjęcia moje i mojej przyjaciółki. Pisanie w tym kontekście że milczenie pomoże, to szyderstwo nie tylko z mojej gehenny ale i innych poszkodowanych osób, których jest co najmniej dwie nie wliczając mojej przyjaciółki i osób bliskich. Gdy pokazuję ludziom papiery ze swoich spraw, to mówiąc kolokwialnie, bledną - a Ty wkręcasz że trzeba milczeć. Dla mnie to jest złość i kpina, nie wiem czym sobie na to zasłużyłem, ale nie zamierzam tego tolerować. Za każdym razem jesteś ultra aktywny w wątku, gdzie moderacja jest atakowana. - Ban.

 

 

@Kim Un Jest?, @wojkr, @leto, @Meg4tron, @Azizi, i inni, męska decyzja - zostajecie na forum prowadzonym zgodnie z MOIMI zasadami czy odchodzicie? Męska decyzja, bez chowania się za lajkowaniem tekstów które obrażały moderację i często forum. Bez prawa do powrotu.

 

 

@Analconda bardzo Cię lubię, ale sam widzisz co się dzieje. Jeszcze jedno trollowanie, chady, wibratory - i zmusisz nas do bana. Sam widzisz że ludzie którzy wyzywają zgłaszających nękaczy, sami Cię ciągle zgłaszają. Hipokryzja i bantustan moralny. 

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński dziękuję, że mogłem tu być. Od czasu do czasu wpadnę poczytać mądrzejszych ludzi, motywujących do pracy nad sobą.

Lajkuję bo lubię, jeśli odczytujesz to jako jakieś zagrywki, jako ofensywę - nie mam ochoty siedzieć w takim miejscu. Chciałem tu wolności, widocznie czasy się zmieniają.

 

Dziękuję bracia, pozdrawiam.

  • Like 1
  • Sad 2
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Marek Kotoński napisał:

@Analconda bardzo Cię lubię, ale sam widzisz co się dzieje. Jeszcze jedno trollowanie, chady, wibratory - i zmusisz nas do bana.

Tak jest - tylko by było jasne zadam pytanie - chodzi o tematy o chadach czy ogólnie nie mogę o chadach wspomnieć?

 

A no i o żadnych wibratorach nic nie wiem - XD

  • Haha 2
Link to post
Share on other sites

@Azizi - dziękuję że tu byłeś i życzę powodzenia "na zewnątrz". Usunięcie avatara to taki końcowy gest buntu? Trochę nie licuje z treścią pożegnania... Pozdrawiam.

 

Proszę następni do bana. Jeśli stworzyłem miejsce w którym mam ja i inni słabsi ludzie mają być napier... pod pozorem że "twardym trzeba być, nie miękkim", to ja dziękuję za coś takiego. 

 

Śmiało, pokażcie swój bunt i zróbcie mi na złość. 

 

 

@Analconda - wypiszemy Ci z modami na PW listę zachowań na które bezustannie donosili na Ciebie obecni "twardziele". 

 

  • Like 3
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Co nazywamy trolowaniem i obrażaniem moderatorów ? nie użyłem wulgaryzmów tylko odniosłem się do sytuacji, która zaczyna robić się komiczna,  z jednej strony ktoś może np. mnie obrażać - nie czuje się nieudacznikiem bo żyje w Polsce / czy jak została nazwana "Generalną Gubernią" i jeżeli to wyrażam - bo mi się nie podoba to jestem zły, mało wrażliwy lub mało otwarty, czy wręcz ograniczony by pewne mądrości pojąć - i to jest ok ?

Nie naruszyłem żadnego punktu regulaminu, do czyjejś krytycznej uwagi odniosłem się z dystansem do własnej osoby - bez agresji, ale ok - mogę dostać bana i opuścić forum, nic się nie stanie - dziś Słońce zajdzie na zachodzie a jutro wstanie na wschodzie ...

Link to post
Share on other sites

OK - Drogi Marku - twoje forum - twoje zasady - choć nie dla wszystkich jednakowe, więc ok, nie ma tu dla mnie miejsca, choć na początku liczyłem że jest to forum inne od reszty, trudno miło było - jak Cię słuchałem, tak dalej będę słuchał - bo lubię, szczególnie  w czasie jazdy autem, z wieloma kwestiami się zgadzam.

 

Żgajcie.

  • Sad 2
Link to post
Share on other sites

Zaznaczam, że jestem w tym konflikcie bezstronny, tylko napiszę swoje obserwacje, z tego tematu:

 

Obrażają się bo koleś, który dostawał notorycznie skargi, miał 23 bany, pewno ileś "cichych" na pisanie (nie pytajcie skąd wiem - sam takowe miałem :D )  

Dodatkowo wygląda na to, że forum traciło część użytkowników przez jego ostry język i był często regulamin dla niego naciągany, gdzie z tego co widzę powinien dostawać ich znacznie więcej (według opisu z tego tematu przynajmniej), to ekipa broniąca twierdzi, że rozmawiali z nim a i tak to nic nie dało i w afekcie, że nic nie dało przemówienie mu do rozsądku odchodzą - twierdząc, że kiedyś się broniło swoich (jakby tego nie robili modzi) normalnie komedia - dla mnie te zachowania to tylko pretekst, gdzie widocznie wcześniej był jakiś problem ;) 

 

Nie wiem co na to powiedzieć jako osoba, która tylko czyta tą całą nonsensowną dramę, jeszcze po złości są awatarki/awatarek usuwanie - normalnie "Ahh Ci mężczyźni" - chciałoby się rzecz ;) 

"Odejdę i zrobię na złość!"

 

Ja pierdolę - weźcie na klatę decyzję moderacji, nikt nie umarł, został zbanowany 1 gościu (który był obusiecznym mieczem, pomagał ale również widocznie szkodził) bo nie przestrzegał kredo forum tyle i aż tyle. Z czego dostał 23 oficjalnie upomnienia oraz ileś po cichaczu jak znam życie, no weźcie sobie jaj nie róbcie ile miał jeszcze być ostrzegany? Wiedział na czym stoi, wiedział, że zachowania, które robi tworzą zgrzyt oraz dysharmonię jakieś części forum i z nich nie rezygnował, kto tu ma winę no chyba nie modzi... 

 

Poza tym, jak znam życie zamiast się opluwać trzeba było się zgadać ekipą, która stoi za @Tomko w tym temacie, zrobić konferencję, czy napisać jakiś wielki post i się podpisać - podesłać moderacji jako odwołanie od tej decyzji i pewno by dostał finałową szansę, no ale lepiej oczywiście robić dramę dla atencji i gówno burzy. 

 

Nie wiem ilu was tam jest by @Tomko wrócił 15-stu?

Czemu się nie zgadaliście z tą rażącą według was decyzją, tym bardziej, że macie prywatne kontakty do Marka (Adolf?), trzeba było zadzwonić, przeprosić jeśli ludzie odchodzili z forum i obiecać poprawę, jeśli się robiło problemy mu i ekipie, która ogarnia tematy i tyle. 

 

Omg po prostu chłopaki...

 

Ja wiem, że uważacie że ta decyzja była nie w porządku ale co mają powiedzieć, osoby które dostały soczystym komentarzem od @Tomko i odeszły? Dla forum to zawsze, człowiek mniej - jakby nie patrzeć.

 

I jeszcze raz napiszę, nic nie mam do @Tomko choć mieliśmy spiny dawniej, traktuję tą sprawę neutralnie szkoda, że odszedł bo jednak coś wnosił pozytywnego ale z drugiej strony, podświadomie może sam już chciał odejść dlatego się nie chciał dostosować - a raczej swojego języka do dzisiejszych realiów.

 

Tyle z mojej strony.

Wasze robienie na złość i odchodzenie cholera wie czemu jest przykre i smutne. Trzeba było na priv załatwić i zrobić konferencję a nie tutaj szambem rzucać. Narzekacie na kobiety, że atencji szukają a sami zrobiliście super atencyjny temat, śmieszne to jest. 

 

Dlatego powtarzam i za co jestem atakowany, nie stoję po żadnej ze stron, ani w tym konflikcie ani we wojnie płci - bo obie płcie lubują się w hipokryzji, obie płcie uwielbiają atencję i obie płcie głupieją, gdy rządzą nami żale, emocje i jakieś konflikty.

 

Podajcie sobie łapę na zgodę i tyle, a jak chcecie odejść to przynajmniej odejdźcie w pokoju a nie jeszcze po złości.

 

Z Bogiem.

 

 

Edited by SzatanKrieger
Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Marek Kotoński napisał:

@wojkr - męska decyzja, tak czy nie. 

5 minut temu, wojkr napisał:

Żgajcie.

Postawiłeś człowieka w sytuacji, w której będzie musiał albo się przed tobą kalać, albo wyp..dalać. Sam pchnąłeś go w przepaść..

Albo śmierć albo utrata godności..

 

Proponuje, żebyście założyli nowy wątek i dokończyli te przepychanki za jakiś tydzień, widać, że "emocje wiszą w powietrzu".

Już i tak jest duży "collateral damage"..

Edited by StatusQuo
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński atmosfera zrobiła się dziwna. Jeśli chcesz, to mnie banuj - w każdym razie, ja na to forum już nie wracam.

 

Dzięki wszystkim braciom (i rezerwatkom) za długie (i czasem nawet wartościowe xd) dyskusje.

 

Propsy, Marek, za stworzenie i utrzymywanie tego miejsca. To, że trochę nam nie po drodze, nie znaczy, że nie szanuję.

 

Do zobaczenia w wielkim świecie!

  • Thanks 1
  • Sad 14
Link to post
Share on other sites

@Marek Kotoński

Nie wiem czy tracę godność czy nie, ale chcę zostać.

 

To o co mi chodziło napisałem na 5 stronie.

 

Co do bana Tomko, odniosłem się w temacie Bruxy, że lubiłem czytać jego posty, jednak zauważyłem w ostatnim czasie, że stał się wulgarny.

Starałem się nie zabierać głosu w sprawie jego bana.

 

Głównie chodzi mi o posty @Analconda.

Żeby przestał pisać głupoty które utrudniają innym samorozwój i stawiają forum w złym świetle.

Zobacz co się dzieje na arenie.

On sam się nazywa dzieckiem.

 

Godzinę temu, Marek Kotoński napisał:

Jeszcze jedno trollowanie, chady, wibratory - i zmusisz nas do bana.

O to głównie postulowałem.

 

I jeszcze jedno.

Nie wrzucaj mnie do wora z podpierdalaczami i "twardzielami".

Ile razy napisałem do kogoś z moderacji na priv, że mi coś nie pasuje, żeby zmienić to albo to, że ktoś mnie obraża?

Ani razu.

Zgłosiłem około 4 posty i dwa albo trzy zgłoszenia dotyczyły trolli które udostępniały Twoje książki za darmo.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
35 minut temu, wojkr napisał:

OK - Drogi Marku - twoje forum - twoje zasady - choć nie dla wszystkich jednakowe, więc ok, nie ma tu dla mnie miejsca, choć na początku liczyłem że jest to forum inne od reszty, trudno miło było - jak Cię słuchałem, tak dalej będę słuchał - bo lubię, szczególnie  w czasie jazdy autem, z wieloma kwestiami się zgadzam.

 

Żgajcie.

Wielka szkoda, ale to Twoja decyzja. Także życzę Ci wszystkiego najlepszego, zdrówka i szczęścia. Myślę że z czasem gdy emocje opadną, zrozumiesz że nie mogłem inaczej postąpić. Nie da rady żyć i być z każdej strony atakowanym. Pozdrawiam.

 

32 minuty temu, StatusQuo napisał:

Postawiłeś człowieka w sytuacji, w której będzie musiał albo się przed tobą kalać, albo wyp..dalać. Sam pchnąłeś go w przepaść..

Albo śmierć albo utrata godności.

Pięknie judzisz... Postawiłem proste pytanie - czy zostajecie ze mną, czy obrażacie się i odchodzicie. Wystarczy napisać. To jest upokorzenie człowieka? Skoro tak uważasz, że upadlam ludzi, nie widzę innego rezultatu jak i Tobie podziękować za współpracę i życzyć wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam.

 

 

32 minuty temu, leto napisał:

@Marek Kotoński atmosfera zrobiła się dziwna. Jeśli chcesz, to mnie banuj - w każdym razie, ja na to forum już nie wracam.

 

Dzięki wszystkim braciom (i rezerwatkom) za długie (i czasem nawet wartościowe xd) dyskusje.

 

Propsy, Marek, za stworzenie i utrzymywanie tego miejsca. To, że trochę nam nie po drodze, nie znaczy, że nie szanuję.

 

Do zobaczenia w wielkim świecie!

Dziękuję i także życzę Ci wszystkiego najlepszego, zdrówka i powodzenia. Wielka szkoda że odchodzisz, ale nie dałeś mi wyboru.

 

@Meg4tron spoko, miłego pobytu życzę.

 

 

 

Kto następny do bana?

Link to post
Share on other sites

Wiem, że zostanie mi to poczytane jako robienie dramy, ale nie potrafię odjeść bez słowa pożegnania.

 

Chciałbym tu zostać, bo cenię to miejsce i wielu braci, z którymi miałem przywilej tutaj zamienić parę zdań. Jednak od bana dla @Messer zaczęło coś we mnie pękać. Dalem temu pośrednio wyraz lajkując słowa Adolfa z wczoraj, co uważam że nie jest oznaką buntu, a pewnymi wątpliwości co do konkretnych decyzji, ale i słów kierowanych do starszych użytkowników. Dzisiejsze czystki dopełniły tylko obrazu silnego autorytaryzmu i chyba jednak jakiejś formy cenzury.

 

Natomiast postawienie mi zarzutu obrażania moderacji właściwie przesądza o moim odejściu. Nie będę się tłumaczył, bo wszystko zostało powiedziane. Po męsku, tak jak zażądałeś Marku, podziękuję za współpracę, bo są pewne różnice nie do pogodzenia jeśli chodzi o wizję forum.

 

Jedno natomiast chce koniecznie wyjaśnić by mieć w tym względzie czyste imię. Nigdy nikogo nie zgłosiłem do moderacji, już nie mówię o pierdolach, ale nawet po chamskim, bezposrednim ataku jednej z użytkowniczek - wyjaśniliśmy sobie w paru słowach na priv. A jak widzę z uchylania kulisów moderacji ludzie z wyjątkowym zamiłowaniem korzystają z podpierdalania. Obrzydliwe.

 

Kończąc, dziękuję za cenny czas spędzony tutaj, kilku użytkownikom dziękuję szczególnie, szkoda, że nie było okazji spotkać się morda w mordę ?

 

Marku, Tobie życzę by Twoich prześladowców wreszcie dosięgnęła sprawiedliwość.

 

Powodzenia Braty ??

Edited by Kim Un Jest?
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Widzę, że pewne rzeczy 'gone viral'. Jakaś analogia do pandemii?

 

Właśnie przeżywamy koniunkcję Plutona i Jupitera w Koziorożcu. W dokładnej koniunkcji były 30.06.2020 Te planety są w ruchu wstecznym więc czujemy ich impet jeszcze bardziej. Saturn w Koziorożcu nie dodawał temu optymizmu. Saturn spotkał się z Pluto na początku roku i także jest w ruchu wstecznym i nasila subtelnie napięcie. 

 

Nie pisałbym tego gdyby nie skutki "społeczne", które mają tu miejsce (takie same jak z sytuacją na świecie, pandemia, BLM itd.). Teraz nie mamy założonych różowych okularów, raczej ciemnioniebieskie, ale gdy wpływ ten minie znowu spojrzymy na to w innym świetle.

 

@Marek Kotoński myślę, że to co tu się dzieje to przejaw autosabotażu. Pisałeś Marku, że masz więcej kłopotów z prowadzeniem forum niż korzyści. Pluto to niszczycielska siła, ale to też transformacja. Zburzyć aby odbudować.

 

A to wszystko jakby ironicznie "Wpływ użytkownika @absolutarianin na forum bs" ?

 

Edit: zapomniałem wspomnieć o nadchodzącej 05.07 pełni i zaćmieniu księżyca w Koziorożcu, który analogicznie spotka się w tym znaku z Pluto i Jupiterem. ?

Edited by la paloma adieu
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.