Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

4 godziny temu, dyletant napisał:

pomyślałem że zaopatrzę się tylko w bazę: ławka+sztanga, hantle.

I dobrze kombinujesz, spróbuj tam wsadzić drążek jeszcze, najlepiej mocowany na stałe.

Albo oblukaj sobie to:

https://allegro.pl/oferta/drazek-stacjonarny-do-podciagania-dip-400kg-zider-8650312025?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Acategory&bi_c=MmNjZGFhMzItYjIzOC00MWM3LWJjM2MtMDg4MGMxZTAzOTM0AA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=33fb14db-5df9-4b8b-bf3c-ae6a8aa0077e

 

Hantle bym brał takie:

https://allegro.pl/oferta/hantle-zeliwne-2x20-kg-gryf-talerze-zestaw-40kg-9157838078

- żeliwne

- obciążenie można dodawać/odejmować

 

Ławka

Konkretnej Ci nie polecę ale pokażę czego masz szukać

https://allegro.pl/oferta/lawka-pod-sztange-prasa-modlitewnik-hob300-wzm-9150740922?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Acategory&bi_c=NDAzMGFkMjAtYTc5YS00ZTA4LTk2YTEtN2Y2NWEzNTIxZGYxAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=11a59f2e-32a7-4f30-b6a1-d331a4dca880

Taka mniej więcej, najlepiej jakby miała skosy dodatni i ujemny + modlitewnik i była razem ze stojakami.

 

Sztanga .. no tu masz mało miejsca na sztangę więc nie wiem czy nie lepiej Ci zostać przy hantlach.

 

Dokupiłbym jeszcze ewentualnie poręcze do dipów

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam ten materiał. Od pewnego czasu się stosuję i widzę pierwsze efekty. 

 

W maju w ten sposób zrobiłem 4000 pompek. Obecnie dziennie robię 120 w 4 seriach po 30. Za tydzień zwiększę do 35 w serii. Bywały dni że co godzinę robiłem pompki, i na koniec dnia wychodziło mi 300/dzień. To dobry sposób na wyrobienie sobie bazy atletycznej. Potem można śrubować kolejne partie czy skupiać się na czymś konkretnym.

 

Całe życie ćwiczyłem i jestem raczej dobrym biegaczem. Ze względu na źle osadzone w stawie ramię (przy urodzeniu mi wyrwali obojczyk i lekko źle siedzi w stawie - nigdy nie miałem z tym problemu do momentu kiedy zacząłem ćwiczyć mocniej rękoma - wtedy aż chrupało). Ten sposób ćwiczeń daje mi niezłe efekty. Do tego ważę obecnie 97 kg przy 184 cm wzrostu więc w tym roku stwierdziłem że nie będę bieganiem zbijał wagi drastycznie (jak to na ogół robiłem - to na wiosnę w przyszłym roku) tylko wykorzystam to do ćwiczeń.

 

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Trevor napisał:

Ze względu na źle osadzone w stawie ramię (przy urodzeniu mi wyrwali obojczyk i lekko źle siedzi w stawie - nigdy nie miałem z tym problemu do momentu kiedy zacząłem ćwiczyć mocniej rękoma - wtedy aż chrupało). 

Ulallla aż mnie zabolało :( ale jak to... zakleszczyłeś się w swojej mamie a lekarze spod znaku prl byli po prostu mało delikatni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minutes ago, Ramaja Awantura said:

Ulallla aż mnie zabolało :( ale jak to... zakleszczyłeś się w swojej mamie a lekarze spod znaku prl byli po prostu mało delikatni?

Jak się urodziłem pielęgniarka złamała mi obojczyk. Zrósł się, i działa ok, ale przy przeciążeniach większych zaczyna chrzęścić. Boje się że jak przesadzę to puści. Jak się podciągam to głównie na prawej ręce. Jak robię pompki to głównie na prawej ręce. Czuje lekki nacisk na całe ramie u góry, a w momencie w którym chrzęściło dochodził jeszcze nierówny ruch w stawie z powodu przeciążenia (staw przeskakiwał na drugą stronę jak by tam była mała przeszkoda w środku), więc muszę uważać. Generalnie ręka jest sprawna w 100%. mam pełen zakres ruchu itd. Lekko wystaje mi kość ramienna - coś jakbym miał kościany naramiennik, ale generalnie nie jest to jakoś estetycznie zauważalne ale ja to czuje jak przejadę ręką po ramieniu. Podczas ćwiczeń czuje że ręka jest słabsza, i nie bardzo wiem co z tym zrobić. Lekarz mówił żeby ją oszczędzać, ale ciągle kombinuje jak ją obciążać tak żeby mimo wszystko coś tam budować.  

 

Podczas bójki w zeszłym roku złamałem V kość śródręcza (źle się zrosła przez wadliwy gips - błąd lekarza) i muszę się liczyć z tym że jak by kiedyś przyszło co do czego to muszę mieć lewą sprawną bo prawa może (ale nie musi) być słabsza przy uderzeniach.

Edited by Trevor

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Trevor napisał:

Polecam ten materiał. Od pewnego czasu się stosuję i widzę pierwsze efekty. 

 

W maju w ten sposób zrobiłem 4000 pompek. Obecnie dziennie robię 120 w 4 seriach po 30. Za tydzień zwiększę do 35 w serii. Bywały dni że co godzinę robiłem pompki, i na koniec dnia wychodziło mi 300/dzień. To dobry sposób na wyrobienie sobie bazy atletycznej. Potem można śrubować kolejne partie czy skupiać się na czymś konkretnym.

 

Całe życie ćwiczyłem i jestem raczej dobrym biegaczem. Ze względu na źle osadzone w stawie ramię (przy urodzeniu mi wyrwali obojczyk i lekko źle siedzi w stawie - nigdy nie miałem z tym problemu do momentu kiedy zacząłem ćwiczyć mocniej rękoma - wtedy aż chrupało). Ten sposób ćwiczeń daje mi niezłe efekty. Do tego ważę obecnie 97 kg przy 184 cm wzrostu więc w tym roku stwierdziłem że nie będę bieganiem zbijał wagi drastycznie (jak to na ogół robiłem - to na wiosnę w przyszłym roku) tylko wykorzystam to do ćwiczeń.

 

 

Czy przy wykonywaniu tak dużej ilości powtórzeń zauważasz rezultaty w rozroście masy mięśniowej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, mph25 napisał:

Czy przy wykonywaniu tak dużej ilości powtórzeń zauważasz rezultaty w rozroście masy mięśniowej?

Ja zauważyłem, że nieważne jak cwiczysz, ale jaką dietę trzymasz, jak ćwiczę kali i trzymam michę to rosne. Ćwicz i nie trzymaj michy, nie rośniesz. A jak rośniesz to patrz na systemy pod siebie, na kogoś podziała, na drugą osobę nie, dlatego kombinuj,  zmieniaj trochę pod siebie 😎 

 

A zamiast piwnicy 180, wolał bym kupić mate do jogi i hantli, ćwiczyć w mieszkaniu, tyle miejsca znajdziesz a nie wdychać zatechly odór w metrowej piwnicy. Ewentualnie sam drążek. Jak nie to zostaje siłownia, czy inne tego typu miejsca. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W piwni jest czyściutko, chłodno, nie ma przeciągów, w mieszkaniu ukrop.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobno stojaki i osobno ławka + drążek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minutes ago, mph25 said:

Czy przy wykonywaniu tak dużej ilości powtórzeń zauważasz rezultaty w rozroście masy mięśniowej?

Póki co nieznaczne ale tak naprawdę od kwietnia tak "zasuwam", ale na jednej z imprez ze znajomymi ktoś mi powiedział "Trevor ładnie dojebałeś" :D Więc chyba coś jest na rzeczy :) Zastanawiam się co dorzucić do tych pompek. Bieganie na razie odstawiam bo chcę wykorzystać masę do ćwiczeń a zrzucić kilogramy dopiero w przyszłym roku. Myślę że dorzucę pewnie drążek na takiej samej zasadzie może przeplatając go na zmianę z pompkami na zasadzie pn pompki wt drążek śr pompki itd. Weekendy sobie odpuszczam totalnie. Odpoczywam po pracy i ćwiczeniach. Ćwiczę na ogół 90 pompek (w 3 seriach - w przeciągu 1,5h) od rana i 30 na wieczór. Nie są to jakieś niesamowicie ciężkie ćwiczenia ani wymagające ale widzę różnicę. Cała górna część się rozrosła, ramiona nieco większe w obwodzie. Z bickiem prawi nic się nie dzieje więc planuje sobie mały ciężar na sztandze wrzucić i robić coraz więcej powtórzeń w seriach podnoszenia. 

 

Tak jak mówię - nie robię jakichś wielkich ciężarów. Wszystko delikatnie zgodnie z tym co ten gość mówił. W wojsku mi wyszło że mam dobrą pojemność płuc, mocne plecy, silne nogi, dużą wytrzymałość, ale słabe ręce i nad tym teraz staram się przysiąść, ale bardziej przy użyciu ćwiczeń z masa ciała niż podnoszeniu ciężarów, ale generalnie trzeba się z tym trochę pobawić. Mam już 33 lata więc nie wiem czy jest sens cisnąć jakieś maksy, i inne takie. Nie zrobię już takich postępów jakie czasem mogą zrobić 20-latki. Stwierdziłem że lepiej utrzymać sprawność i na spokojnie sobie ćwiczyć.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Trevor napisał:

Póki co nieznaczne ale tak naprawdę od kwietnia tak "zasuwam", ale na jednej z imprez ze znajomymi ktoś mi powiedział "Trevor ładnie dojebałeś" :D Więc chyba coś jest na rzeczy :) Zastanawiam się co dorzucić do tych pompek. Bieganie na razie odstawiam bo chcę wykorzystać masę do ćwiczeń a zrzucić kilogramy dopiero w przyszłym roku. Myślę że dorzucę pewnie drążek na takiej samej zasadzie może przeplatając go na zmianę z pompkami na zasadzie pn pompki wt drążek śr pompki itd. Weekendy sobie odpuszczam totalnie. Odpoczywam po pracy i ćwiczeniach. Ćwiczę na ogół 90 pompek (w 3 seriach - w przeciągu 1,5h) od rana i 30 na wieczór. Nie są to jakieś niesamowicie ciężkie ćwiczenia ani wymagające ale widzę różnicę. Cała górna część się rozrosła, ramiona nieco większe w obwodzie. Z bickiem prawi nic się nie dzieje więc planuje sobie mały ciężar na sztandze wrzucić i robić coraz więcej powtórzeń w seriach podnoszenia. 

 

Tak jak mówię - nie robię jakichś wielkich ciężarów. Wszystko delikatnie zgodnie z tym co ten gość mówił. W wojsku mi wyszło że mam dobrą pojemność płuc, mocne plecy, silne nogi, dużą wytrzymałość, ale słabe ręce i nad tym teraz staram się przysiąść, ale bardziej przy użyciu ćwiczeń z masa ciała niż podnoszeniu ciężarów, ale generalnie trzeba się z tym trochę pobawić. Mam już 33 lata więc nie wiem czy jest sens cisnąć jakieś maksy, i inne takie. Nie zrobię już takich postępów jakie czasem mogą zrobić 20-latki. Stwierdziłem że lepiej utrzymać sprawność i na spokojnie sobie ćwiczyć.

Progresuj z ćwiczeniami - jeżeli jesteś wstanie robić po 30 powtórzeń, przerzuć się na pompki diamentowe (klatka, barki + triceps) + podciągania podchwytem a nie nachwytem (podchwyt działa mocniej na biceps, no i oczywiście stymuluje plecy)

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Trevor napisał:

Obecnie dziennie robię 120 w 4 seriach po 30. Za tydzień zwiększę do 35 w serii. Bywały dni że co godzinę robiłem pompki, i na koniec dnia wychodziło mi 300/dzień

Szacun. Po jednym dniu na tydzień mnie by nie było.😁👍

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 minutes ago, BlacKnight said:

Szacun. Po jednym dniu na tydzień mnie by nie było.😁👍

Mam metodę. Zaczynasz od 10 i robisz sobie to 10 przez tydzień. Potem dokładasz 2 (albo 5 na początku a potem jak ciężko to 2). Za tydzień kolejne 2 itd. Potem dorzucasz serie zmniejszając ilośc i potem dobijasz do każdej serii po 2 itd. Po 2-3 miesiącach robisz zdecydowanie więcej czegokolwiek. W końcu jednak i tak dochodzisz do ściany - i z tym nie wiem co zrobić. Kiedyś tak robiłem po 40 burpiees, ale to z 6 lat temu. Generalnie to jest dobre do ćwiczeń na ciężarze ciała bo się szybko dostosowujesz. "Szybko" :) 

 

1 minute ago, dyletant said:

W odstępach to nie ma problemu.

 

I o to chodzi. Tak jak na tym materiale gadał ten koleś. Po co się zajechać. Lepiej zrobić na spokojnie większą ilość. Niż przez siłę cisnąc byle zrobić a potem 2 dni mieć spięte wszystkie mięśnie zakwasy etc. 

Edited by Trevor
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.