Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Hej.

 

Jakie cechy powinien mieć wasz wymarzony partner lub partnerka?

Postarajcie się nie trollować :D 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Długie włosy. Tatuaże, kolczyki. 

Szare oczy. 

Długie palce. Prosty nos. Pełne usta. Wystające jabłko Adama. 

  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładna, spokojna, ugodowa, skromna, oszczędna :) 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
55 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Postarajcie się nie trollować :D 

Dobrze, że to napisałeś haha :)

 

Jeśli ogląda uniwersum Szkolna 17, jest w miarę ładna i pod względem charakteru nadaje się na żonę, to biorę. Przepraszam że tak powiedziałem, ogółem.

Edited by cst9191
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wygląd - Szczupła,<do 55kg, nie za wysoka, brązowe oczy, proste białe zęby bez uwidocznionych dziąseł przy śmiechu, lekko zadarty nos, proste palce u stóp, rozmiar piersi C

Charakter - Wyrozumiała, szczera, zabawna, lojalna, barwna

 

Zdrowo się odżywiająca, dbająca o siebie. Pochodząca z gór, lub z nad morza, ewentualnie z państw skandynawskich

Nie paląca, nie zażywająca używek.

 

Edited by Levis
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój mąż ma najważniejsze cechy :

wierny (nie przejdę drugi raz bycia tą brzydzszą, tą drugą),

rodzinny,

mający normalne preferencje seksualne,

inteligentny,

sentymentalny

 

A resztę cech (a raczej ich brak) można przełknąć.

No dobra - mój mąż to leniwy kocur, tylko kanapa i kanapki, i z tym się nadal oswajam. 😅😅 

Więc facet, który jest bardzo aktywny, pomysłowy, inicjujący, mający ciągle jakieś zajęcie jest dla mnie bardzo plus. 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

- pewny siebie, ale czasami słodko zakłopotany

- dominujacy, ale biorący pod uwagę moje zdanie

- miły, sympatyczny, wyluzowany 

- ogarnięty życiowo

- stabilny

- wierny i zakochany we mnie rzecz jasna XD

- z zasadami, a nie chorogiew na wietrze

  • Like 5
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Chyba najważniejsza cecha to pokora. A jak już ma być taki wymarzony to lecimy z tym: duży dystans do siebie i świata, poczucie humoru, pracowitość, zaradność, pewność siebie, szacunek do ludzi, życzliwość, wierność, wyrozumiałość, empatia,

kultura osobista, inteligencja, madrosc

zyciowa, świadomość. Nie powinien mieć w sobie zawiści, zazdrości. Powinien mieć swoje zdanie i się go trzymać, nie być podatnym na opinie i osąd ludzi tylko żyć zawsze w zgodzie ze sobą. Powinien znać zasady dobrego wychowania, nie popełniać faux paux, oczywiście jestem wyrozumiała, każdemu się zdarzy gafa, ale nie chciałabym się za kogoś non stop wstydzić. Powinien dawać mi przestrzeń i sam tej przestrzeni potrzebować, nie może męczyć. Dobra. Chyba przesadziłam, ale miało być o wymarzonym 🤣

Edited by Dominika
  • Like 2
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie cechy typowej Himalajki powinny starczyć. Dodatkowo wymiary 90-60-90 plus minimum 15k dochodu netto, które mógłbym wydawać w galeriach handlowych prowadząc obserwacje a'la arch. To dałoby mi większe poczucie bezpieczeństwa w związku.

  • Like 3
  • Thanks 1
  • Haha 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Libertyn napisał:

Nie chce mi się lecieć z cechami. Ale byłby to mix cech @Hatmehit @NimfaWodna i @ViolentDesires

😄 Ło Panie 🤣

29 minut temu, Levis napisał:

Wygląd - Szczupła,<do 55kg, nie za wysoka, brązowe oczy, proste białe zęby bez uwidocznionych dziąseł przy śmiechu, lekko zadarty nos, proste palce u stóp, rozmiar piersi C

Charakter - Wyrozumiała, szczera, zabawna, lojalna, barwna

Tu nawet jest ok 😄

30 minut temu, Levis napisał:

Zdrowo się odżywiająca, dbająca o siebie. Pochodząca z gór, lub z nad morza, ewentualnie z państw skandynawskich

Nie paląca, nie zażywająca używek.

Tu następuje zwolnienie blokady maszyny blokującej.

3 minuty temu, Krugerrand napisał:

plus minimum 15k dochodu netto

A ty Boski żigolo? 🤣

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez tatuaży, piercingu, nadwagi, zadbana, pachnąca, umyta, ćwicząca, uśmiechnięta, zaradna, pomocna, obfita, z dużym biustem, ciasną cipką, towarzyską, okuratną, sprawiedliwą, utrzymującą mnie, dająca mi co tygodniowe honorarium, uległą, wyćwiczoną w seksualnej tantrze, gotującą, spacerującą z ochotą, wierzącą w Boga, nie hipergamiczną, bogatą, z silnym męskim wzorcem w postaci ojca, kurwę w łóżku jak to się mówi i matkę polkę na co dzień, inteligentną, uległą, ogółem do rany przyłóż, wspaniałą kobietę.

 

@SzatanKrieger Przepraszam, że tak powiedziałem, ale zawinąłem się wcześniej z jeziorka i siadłem przed komputer z promilami we krwi jak to się mówi.

 

 

Dobrej nocy wszystkim !

 

 

  • Like 2
  • Haha 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Musi być okuratna, sprawiedliwa i rzetelna. 

Wtedy mógłbym stestować taką spaniałą kobietę.

 

Aż się siurek podnosi, ugułem, ale to nie wstyd.

Edited by Carl93m
  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Hmmm...

 

Wierna. Niższa ode mnie na tyle, żeby mogła ubrać obcasy. Nie mająca fejsbuczka, instagrama i tych innych gówien lub korzystająca z nich rzeczywiście rzadko. Wierna. Szczupła, ale nie musi być jakaś znowu bomba z photoshopa. Ładne, smukłe stopy. Otwarta na różne akcje w łóżku, kreatywna w tej kwestii. Fajnie jakby dbała o siebie, czyli ćwiczyła coś. Bardzo mi się podoba jak kobieta ćwiczy np. jogę. Te figury wszystkie są bardzo kobiece. Wierna. Zarabiająca jako tako, a przynajmniej mająca ambicje i idące za tym działania. Brzydząca się ślubami i chadami. Gdy mówi, że "nie lubię zbyt wysokich mężczyzn bo to niewygodne" to mówi prawdę, a nie ściemnia jak każda, która tak gada. Dobra kumpela, która jak zobaczy mój słabszy dzień to przytuli, a nie zacznie szukać silniejszego kutaska na boku. W miarę bez kompleksów, w miarę wygadana, żeby nie siedziała jak pień w towarzystwie. O, i musi lubić tańczyć. I być wierna, ale to już pisałem z 5 razy, choć pewnie o 100 razy za mało.

Edited by self-aware
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@self-aware powiem Ci coś. Ty szukasz kumpeli a nie życiowej partnerki. Powiem Wam coś szczerze Panowie(nie powiedzą Wam tego te wyjątkowe Panie, za to złamią Wam serce i uznacie każda babe za kur******a). Partnerstwo to jest dogadywanie się i po części seks. Nie ma czegoś takiego jak miłość. Im prędzej to ogarniesz to szybciej bedziesz na wygranej pozycji.  powodzenia

  • Like 4
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@NimfaWodna - Nie wiem o co Ci chodzi :) Temat jest o wymarzonej kobiecie. Przecież jest oczywistością, że takiej co opisałem nie znajdę. Nie wiem dlaczego Ty mi mówisz, że miłość nie istnieje skoro ja to doskonale wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, self-aware napisał:

Temat jest o wymarzonej kobiecie.

Ja nie jestem les a nawet bi 🤣

1 minutę temu, self-aware napisał:

Nie wiem dlaczego Ty mi mówisz, że miłość nie istnieje skoro ja to doskonale wiem.

👍

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naturalnie, że miłość istnieje. 

 

Przyjęcie, że jej nie ma nie spowoduje że @self-aware nie będzie pełen bólu i złości jak go zdradzi niewierna partnerka. Odrzucając pojęcie miłości człowiek staje się cynicznym, gruboskórny, mało wrażliwy. Nie będzie mógł się w pełni odnaleźć w związku. 

 

Inna sprawa czy miłość to najwyższa potrzeba w życiu. Czy jest ona celem który uświęca środki. Można też ją różnie definiować. Chociażby jako dogadywanie się + seks. Albo tak:

 

Tymczasem już Arystoteles uczył, a stoicy to podjęli, że prawdziwą i jedyną podstawą udanego związku jest przyjaźń oparta na wspólnocie wartości i szacunku. (...).

Dwoje dojrzałych i odpowiedzialnych ludzi podejmuje decyzję o budowaniu wspólnego życia w oparciu o pewną grupę wartości. Nie zdradzają się, bo wierzą w te wartości, trwają na posterunku, bo te wartości wyznaczają sens ich życia. 

 

Źródło: blog Stoicway.net

  • Like 4
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Jakie cechy powinien mieć wasz wymarzony partner lub partnerka?

Stosunek kiedy (ja) chcę. 

Gotuje i sprząta. 

Wygląd minimum 8/10.

Nigdy nie drze ryja bo mnie to irytuje i żadnych kobiecych gierek bo to mnie irytuje jeszcze bardziej.

Brak prostackich nałogów.

Poglądy polityczne co najmniej prawicowe, najepiej skrajna prawica.

I tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niższa ode mnie blondynka, bo lubię się budzić jak obok mam wschód słońca...Z niebieskimi oczyma, całuśnymi ustami. Jędrną, jedwabista i pachnąca zawsze skórą. Fajnym tyłkiem i piersiami. Z klasa, stylem i pazurem. I mózgiem. Mózgiem. I żebyś się nie wpieprzała i nie próbowała mnie testować. Powinnaś wierzyć (wiedzieć), że wiem co robię...

 

Najlepsze jest to, że niedługo się spotkamy. Nie wiem ile to potrwa, ale na pewno tego nie zapomnisz. Przejebiemy wszystko co jest do przejebania i przeżyjemy wszystko co jest do przeżycia.

 

E - to jednak nie idealna partnerka, to tylko mała wizja najbliższej przyszłości...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Postarajcie się nie trollować

Jestem troll i się wypowiem.

 

Ma mieć 300 h pola. Ona będzie chodzić do świnek i krówek. Ja tylko generuję zyski. Na rejestracji w urzędzie zero intercyzy, to szatan i brak zaufania.

 

Co do wyglądu. Ma być szczupła. Taka między 80 a 100. Ale cyc to ma być porządny, nawet fizjolodzy nie ustalili takiej miseczki.

 

Codziennie pszny obiad o 13, schabowe tłucze mocnymi pośladkami.

 

I żeby nie przyszło jej do głowy słuchać Tollego, to diabeł jest. Mówił, że beze mnie można być szczęśliwym. Laski, nie słuchajcie go.😛

 

 

Edited by Magician
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja posłużę się cechami z filmiku kolegi Pancernika w odniesieniu do wymarzonego faceta:

- be handsome,

- be attractive,

- don't be unattractive.

😆

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, SzatanKrieger napisał:

Hej.

 

Jakie cechy powinien mieć wasz wymarzony partner lub partnerka?

Postarajcie się nie trollować :D 

Cechy chłopca.

 

4059787.jpg

 

:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Hera
      Hej zwracam się z czymś co nie daje mi spokoju.
      Otóż jakieś kilka miesięcy temu dowiedziałam się że mój partner z którym jestem już kilka lat i mam rodzinę (2 dzieci) na początku spotykał się z kilkoma dziewczynami w tym samym czasie. Prawdopodobnie były to głębsze relacje i do tego kilka niezobowiązujących. Wyznał mi nawet uczucia a mimo to spotykał się jeszcze z innymi.
      Zastanawia mnie to czy może się teraz z kimś spotykać jeżeli w tamtym czasie o tym nie wiedziałam.
      Czy zakończyć przez to nasz kilkuletni związek? Co z dziećmi?
      Dodam że jak na początku się dowiedziałam było mi strasznie smutno, byłam rozgoryczona ale teraz jest mi to trochę obojętne... Nie wiem czy tkwić w tej relacji.
       
    • By dyletant
      Na kanwie wielu lat doświadczeń, przyszło mi zobaczyć wielu rzeczy których wcześniej nie widziałem i zrozumieć, to czego dotąd nie rozumiałem.
       
      Kiedy w życiu codziennym dzieliłem się swoimi poglądami, ludzie zazwyczaj reagowali niezrozumieniem, dyskredytowali mnie w dalszej opinii lub dystansowali się do mnie - dlatego postanowiłem zrobić mały spis treści, dla początkujących, którzy nie są pewni co do dam które poznają i które ich oczarowują i z którymi chcą się wiązać.
       
      Miłość... do mnie bardziej przemawia haj hormonalny, bo jak wiemy... komputer nie składa się tylko z części - uruchamia go system, czyli szereg zachodzących w nim procesów, złożonych w podzespołach.
      A więc do rzeczy.
       
      Kobiety bardzo skrupulatnie dbają o tajemnice i nie czują wstydu w chwili gdy powinno się go czuć - nawet kiedy złapiesz je za rękę na zdradzie - czują że po prostu wpadły, nie analizują czy zrobiły coś nie tak - po prostu winni są ci, którzy ją nakryli.
      Dlatego to co dla nas jest moralne - dla nich jest furtką do przemycenia czegoś.
       
      Etapy jakie można zaobserwować u płci przeciwnej już od najmłodszych lat, oraz sprawy na które trzeba zwrócić uwagę podczas wiązania się z jakąkolwiek kobietą:
       
      - relacje jej rodziców oraz sposób w jaki żyją -> jeśli są rozwiąźli - dziecko wychowane w takim domu dostaje predyspozycje aby również być rozwiązłym, ponieważ w wieku nabywania wzorców, chłonie zachowania najbliższych jak gąbka
      - relacje z byłymi partnerami oraz orbiterami -> mogą być nimi ex lub całkiem nowi/nieznani panowie, jednak dla niej wzbudzający wystarczająco dużo zaufania aby im się oddać (najlepiej to zauważyć w okresie urodzin/świąt/sylwestra)
      - słabość do błyskotek -> partnerka gromadzi rzeczy i robi z nich ołtarzyk, w moim przypadku były to także prezenty od jej eks-partnera
      - kolczyki, tatuaże -> świadczą o kompleksach, mają na celu zakrycie szpetnych (jej zdaniem) partii ciała i zwrócenie na siebie uwagi poprzez kontrowersje - o kolczyku w języku chyba nie muszę pisać)
      - nowa i seksowna bielizna -> której nie widzisz na ciele partnerki, ale widzisz w jej garderobie (najczęściej przeznaczona dla kogoś innego)
      - nadmierne dbanie o swój wygląd -> w sytuacji kiedy jej na to nie stać albo kiedy mówisz jej wprost, że podoba ci się taka jak jest (przedłużanie rzęs, fitness, spa, solarium, zakupoholizm)
      - głupawe koleżanki/samotne madki którym nie wyszło -> jeśli ich wpływ jakkolwiek ingeruje w wasze relacje, to świadczy to o niedojrzałości partnerki, ponieważ wasz związek to wasze pomyłki i nauki
      - skłonność do nadużywania alkoholu -> często to tylko kieliszek na rozluźnienie, potem drugi jak śpisz, a gdy się budzisz okazuje się że nie am butelki. Bardzo często jest to spowodowane nadużywaniem alkoholu w rodzinnym domu.
      - ukrywanie treści rozmów, kontaktów (komunikatory etc...) -> każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi z kim chce - dziwne tylko, że najbardziej zabiegają o to osoby, których relacje po jakimś czasie sprawiają zawód innym.
       
      To tylko ogólne znaki rozpoznawcze, których się nauczyłem podczas wieloletnich batalii.
      U jednych są to "paranoje", podczas gdy u innych są to granice nie do przekroczenia, dlatego największy nacisk kładłbym jednak na konfrontacje z rodzicami.
       
      Z jednej strony można się przekonać w jaki sposób jest przedstawiany i traktowany mężczyzna w rodzinnym domu (będziesz tak samo traktowany), a także dowiedzieć się czy roszczenia wobec przyszłego zięcia nie są zbyt wygórowane.
      Zazwyczaj założenie drugie jest konsekwencją pierwszego - wtedy należy przeanalizować wkład drugiej strony i sens związku. Jeśli to tylko ty masz być wołem - należy się ewakuować.
       
       
      Jednym słowem, jeśli zachodzą sytuacje a dodatkowo masz ku temu przesłanki, w których twoja intuicja podpowiada ci, że nie czujesz wymierności tego co dajesz i robisz w związku, to na pewno jest coś -
      o czym twoja partnerka ci nie mówi: należy to zweryfikować w trybie natychmiastowym.
       
      Kobiety:
      a) wykorzystują słabości mężczyzn
      b) wykorzystują zasoby mężczyzn
      c) wykańczają ich emocjonalnie - żerując na nich, a także narzucając im wymagania pokroju szantażu, co bardzo często w sposób powolny doprowadza do ich agonii.
       
      Miałem kolegę, który się zapił na śmierć (40 lat) - okaz zdrowia, ale od czasu urodzenia dziecka, miał strasznie suszoną głowę przez teściów u których mieszkali. Jego praca, była niestety mobilna, toteż nieobecność dawała znakomitą okazję do tworzenia romansów. Jego żona notorycznie poddawała się podpuszczeniom własnej siostry, oraz matki - ojciec nie miał w domu nic do gadania - był od robienia. Jego żona, skumulowała w sobie jego negatywne cechy - oczywiście tylko i wyłącznie na potrzeby usprawiedliwienia swojej niewierności - po czym wyszła z propozycją rozwodu i zamieszkała z kim innym. Od kiedy pamiętam, facet starał się o częste widzenia z synem, był do niego przywiązany, a ta marna kobieta rozbiła szanse na normalny związek, wplątując zazdrość i osobę trzecią...
      Na pogrzebie każdy się od niej odsuwał, ale ona sama miała swoją teorię śmierci mojego kolegi a swojego męża  - problem trwał od dawna.
       
      Nie było by w tym niczego dziwnego, gdyby to były sprawy otwarte, o których się mówi i które zobowiązują płeć przeciwną do lojalności, wierności i wdzięczności pod warunkiem kary - ale tak niestety u nas nie jest (chyba że udowodnisz komuś zdradę ale nawet wtedy kara jest zdecydowanie mniej adekwatna do zniszczeń psychicznych).
       
      Kobiety mają na celu 2 rzeczy:
      1. Od młodości dobrze się bawić czyimś kosztem.
      2. Kiedy już minie im ochota na zabawę - założyć rodzinę, czyli złapać kogoś w swoje sidła i próbować żyć dwoma podpunktami naraz - mówię tu o większości, nie o wszystkich.
       
      Są doskonale przekonane o swojej wyjątkowości, z punktu widzenia biologicznego - natura ulokowała nas w pozycji podrzędnej, chociaż zdarzają się przypadki, w których to samica wręcz prosi o kopulowanie z samcem, jednak z powodu nadmiernej ilości adoratorów - zdarza się to stosunkowo rzadko.
       
      O samotnych matkach nie będę nawet pisał - bo forumowa statystyka pokazuje, że to bardzo zły wybór, który generuje dodatkową frustracje u mężczyzn z dobrymi intencjami.
       
      W jednej ze swoich audycji Marek powiedział coś, co pokrywa się z moim poglądem wobec osób, które lubieżnie czyhają nad czyimś ulem (metafora!).
      Od wielu lat, przez pewną kobietę odcinałem się od znajomych, którzy mieli z nią kontakt ale nieoficjalnie. Oczywiście że to głównie jej wina = suka nie da - pies nie weźmie, ale jeśli masz kumpla którego dupa cię adoruję - to licz się z tym że jeśli kumpel o tym nie wie, a się dowie o odwzajemnionym impulsie wobec jego partnerki - kumpla nie będziesz miał - a on związku prawdopodobnie też.
      Czy dużo tracisz?
      Na pewno w swoim środowisku możesz stracić wszystko, ale nie musisz. Jeśli otaczasz się debilami bez zasad, a można to zaobserwować bardzo szybko - to nie, jeśli są to mądrzy ludzie to tak. Ale nie oszukujmy się...
      Nikt też nie będzie darzył zaufaniem (o szacunku już nawet nie wspomnę) kogoś kto za plecami sięga po jego.
    • By leto
      Jeszcze pół roku temu miałem tak, że za cholerę nie mogłem zasnąć bez kobiety obok w łóżku. Lata przyzwyczajeń z kilku LTR... strasznie mnie to wkurzało bo zdawałem sobie sprawę że to forma takiego przyzwyczajenia, trochę jakby uzależnienie fizyczne. No i z miesiąc-dwa temu, po dłuższym czasie spania większość dni w tygodniu samemu, przeszło, jakoś samo, niezauważalnie. 
       
      Żeby tylko przeszło! Teraz mam odwrotnie - wkurza mnie kobieta obok! Aktualna partnerka młoda, ładna, a przede wszystkim z fantastycznym ciałem, totalnie podniecająca. No ale jakoś ciężko zasnąć z ciałem obcym w łóżku. Poprzytulać się spoko, kobiece ciało (a takie to już w ogóle) zawsze przyjemne, no ale ... ona zasypia a ja się dalej wiercę w wyrze jak idiota hehe.
       
      Też tak macie/mieliście? Jak sobie z tym radzić?
       
      Mam gdzieś w apteczce jeszcze zapas xanaxów, w ostateczności mogę użyć, ale kjuuurwa nie będę przecież ćpał benzodiazepin bo panna w łóżku. No i zagwozdka. Jak żyć
    • By Patton
      Okazało się że nie jest największą gwiazdą programu, i w efekcie jest klasyczny ból dupy.
       
      https://teleshow.wp.pl/taniec-z-gwiazdami-justyna-zyla-zawiedziona-partnerem-nie-potrafila-ukryc-rozczarowania-6347214580013185a
    • By maggienovak
      Kilka inspiracji. Jak ogarnąć gadzi, być w porządku wobec samca, dzieciaków i przy tym być spelnioną.
       
      Przybliżę działalność pań z poniższych materiałów video.
       
      P.Davina Ciara wraz z mężem Irkiem prowadzą warsztaty, leczenie "terapeutyczne jedzenie". Uważają, że większość chorób, dolegliwości można wyleczyć odpowiednią dietą. Ale nie o tym
      Davina to Miss New York 2009?, była siatkarką, aktorką w USA.
      Teraz mieszka pod Wałbrzychem. Za kilka dni urodzi czwarte dziecko. Jej kanał czasem jest zbyt metafizyczny w treściach, ale często w filmach podkreśla, jak ważne jest, aby mąż : 
      - był na pierwszym miejscu w rodzinie;
      - miał decydujące zdanie;
      - był również kochankiem dla swojej żony i w drugą stronę; żeby relacja nie opierała się wyłącznie na partnerstwie/rodzicielstwie (o tym wspomniała tylko raz w swoich filmach) 😎
       
      Ponoć bardzo się ogarnęła życiowo (z amerykańskiego lekkoducha i misski na spełnioną matkę, żonę i kogoś, kto chce świadomie przejść przez życie.
       
       
      Agnieszka Pieniążek analitycznie podchodzi do tematu wewnętrznych konfliktów kobiet. Podkreśla, że : 
      - istnieją różnice w cechach osobowości, psychiki, myślenia przedstawicieli dwóch płci, więc są tzw.różne "języki miłości";
      - związek to ciągła nauka, świadoma praca, oczywiście nie można pomijać kwestii pierwotnych;
      - szczęście i samopoczucie zależy od nas samych. 
       
      P.Agnieszka prowadzi grupy wsparcia i często tłumaczy kobietom jak krowie na rowie dlaczego mają różne wewnętrzne konflikty i sprzeczne zachowania, i co z tym mogą zrobić, przy tym nie rozpieprzając rodziny, swojego otoczenia. Nie mówię tu cwanym, wyrachowanym kalkulowaniu. Po prostu uczy zmiany perspektywy.
      Np.zdradzonej żonie wyjaśnia, jakimi narzędziami ma odbudować małżeństwo lub jak zakończyć związek, przy tym nie robiąc krzywdy dzieciom.
       
      Przede wszystkim - inną retoryką wyjaśnia to, o czym mówi Marek. Wiadomo, że konkretny, markowy sposób dostarczania wiedzy niestety nie dociera do samic. 
       
       
       
       
      Co do roli kochanki - brak rzeczowych źródeł. 😁😂😂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.