Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

@Bruxa

Ja chcę się stać człowiekiem, mężczyzną w pełni wartościowym i wtedy wybierać kobietę na związek, póki co nim nie jestem i każdej odradzam kontakt romantyczny ze mną, facet ma pewne sprawy do załatwienia musi się nastawić na swoje przeznaczanie itd, i wtedy może działać. Póki nie jestem w pełni określony to byłaby kolizja według mnie. To znaczy we wielu kwestiach już jestem ale nadal mam pewne kilka szlifów, po prostu muszę mądrze wybrać bo pierwszej młodości nie jestem i szkoda mi trochę lat.

 

U mnie @Bruxa wiesz, kilka cech ewentualnie wymaganych i więcej mi nie potrzeba. Dzięki, że o mnie wspomniałaś ale na ten moment nawet najlepsza ugodowa Azjatka czy moja bratnia dusza by mi nie pomogła czy przykładowo gdybyśmy my się spiknęli. Po prostu jako facet muszę mieć te ukierunkowanie i wtedy jeśli Tobie odpowiadam "ja" to Ty się pod to podłączasz naturalnie, Ty mnie wspomagasz a ja Ciebie, póki facet nie ma tego ukierunkowania pełnego, to sam nie wie czego chce i kobieta się odsuwa, więc by klękło. 

 

Ja na pewno otworzę się na kobiety ale to jeszcze nie ten moment, muszę być odpowiedzialnym a nie chce rozkochiwać w sobie jakieś gwiazdy by jej rzecz, że za rok mnie przykładowo w PL nie będzie i niech sobie zacznie szukać innego, to by było nie w porządku.

 

Ale dziękuje serdecznie i doceniam wspomnienie mnie @Bruxa szanuję. 

 

Edited by SzatanKrieger
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, gladia said:

Jak jesteś takim dobrym aktorem jak tu piszesz, to może zaprzepaściłeś ścieżkę kariery, nie myślałeś o tym? :D 

W filmie, oprocz amantów, potrzebni są i aktorzy charakterystyczni, więc miałbyś szansę! Pokaż zdjęcie, ocenimy jak duże. 

Sorry, ale tak jesteś zafiksowany na swojej brzydocie, że aż niewiarygodne. Cokolwiek, ktokolwiek Ci pisze, to Ty jedno i to samo. 

Kiedyś znajomi mówili mi, że powinienem zarabiać na mówieniu lub spróbować jako aktor. Ale ale... Gdy ja muszę mówić to wtedy mnie to męczy. Zresztą trzymanie maski też mnie męczy. Dlatego zawodowo nie dałbym w tym kierunku rady, męczyłoby mnie to. Natomiast predyspozycje myślę, że miałbym. No ale... Mając 30 lat to i tak już w cholerę za późno :) Może jakbym miał znowu z 10 to bym poprosił rodziców o zapisanie mnie do szkółki aktorskiej albo coś. Inna rzecz, często aktorzy muszą np. śpiewać a to u mnie jest okrutne i jakbym chciał kogoś zabić to bym go przywiązał do drzewa i mu śpiewał.

 

Co do wyglądu, ja tylko mówię, że on ogranicza mi bardzo opcje z kobietami. Nie wiem po co udawać, że to nie ma znaczenia. Ponadto nie lubię mojej genetyki okrutnie bo ogranicza mi ona strasznie moje własne, osobiste cele, które chciałbym osiągnąć a nie będę mógł, np. dużej sylwetki. Jest to bardzo przygnębiające... Jeśli masz jakiekolwiek życiowe ambicje to zrozumiesz, jak nie to nie umiem wyjaśnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, self-aware napisał:

Ponadto nie lubię mojej genetyki okrutnie bo ogranicza mi ona strasznie moje własne, osobiste cele, które chciałbym osiągnąć a nie będę mógł, np. dużej sylwetki. Jest to bardzo przygnębiające... Jeśli masz jakiekolwiek życiowe ambicje to zrozumiesz, jak nie to nie umiem wyjaśnić.

A stosujesz jakaś dietę? Masz wyliczone ile masz zjeść chodzi mi ile masz zjeść na wzroście i na redukcji? Bierzesz coś jeszcze np. białko? Probowałeś jakiś sport, który mocno rozwija mięśnie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymarzony... 

Wygląd : Henry Cavill ale taki sprzed Supermena zanim sie dopakował 🤣

Charakter : pewny siebie, wygadany, lojalny, empatyczny, honorowy, szanujący historię, kochający czytać, znający przynajmniej jeden język obcy, sarkastyczny, ale bez przesadzania  itd itd itd.

A co sie bede oszczedzac jak tylko o marzeniach mowa 😜

Share this post


Link to post
Share on other sites

@MalVina

 

Tak z ciekawości @MalVina po tych testach sprawdziłaś swojego "wymarzonego partnera" czy by pasował do tych cech, które tu przedstawiłaś? Obczaj sobie, kiedyś zrób porównanie - sam jestem ciekaw Twojej reakcji 🙂 

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minutes ago, Lalkaa said:

A stosujesz jakaś dietę? Masz wyliczone ile masz zjeść chodzi mi ile masz zjeść na wzroście i na redukcji? Bierzesz coś jeszcze np. białko? Probowałeś jakiś sport, który mocno rozwija mięśnie? 

Całe życie uprawiam sporty. Kalistenika, siłownia, boks, kickboxing, pływanie, rower, bieganie itd, itp.

 

Od dziecka jestem usportowiony.

 

Czasami posiłkuję się np. gainerem bo inaczej przy częstych treningach by mnie nie było, bardzo szybko spalam kcal.

 

Chodzi tutaj jednak o dwie rzeczy, podatność na kontuzje + bardzo kiepska, specyficzna budowa kostna ciała, uniemożliwia mi ona zrobienie z siebie "bestii" -> bo wyglądałbym po prostu jak kretyn. Czyli dla prawie każdego mężczyzny na świecie mocno rozbudowana sylwetka to + xyz do SMV, w moim przypadku mogłoby to jeszcze obniżyć moją już i tak przeciętną urodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blondynka, rzecz jasna jasna.

 

Może być ta, albo ta. Nie mam wygórowanych wymagań :-)

Byle była "normalna", nie miała fioletowych, albo żółto-czarnych włosów (jestem na tyle rozgarnięty że sygnały ostrzegawcze rozumiem) i była w miarę rozgarnięta, bo o czymś trzeba będzie gadać wieczorami.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, self-aware napisał:

Czasami posiłkuję się np. gainerem bo inaczej przy częstych treningach by mnie nie było, bardzo szybko spalam kcal.

 

Chodzi tutaj jednak o dwie rzeczy, podatność na kontuzje + bardzo kiepska, specyficzna budowa kostna ciała, uniemożliwia mi ona zrobienie z siebie "bestii" -> bo wyglądałbym po prostu jak kretyn. Czyli dla prawie każdego mężczyzny na świecie mocno rozbudowana sylwetka to + xyz do SMV, w moim przypadku mogłoby to jeszcze obniżyć moją już i tak przeciętną urodę.

Ciekawe. Chodz powiem Ci, że chyba wiem o czym mówisz. Brat mojego męża jest jego przeciwieństwem chyba we wszystkim co możliwe, także i w budowie. Jest niższy ode mnie (a mam 171) i jest chudy. O wiele wiele chudszy ode mnie. A noooo wiesz ja jestem szczupła (171 i 56 kg) i robił wszystko by przybrać na wadze. Siłownia, boks, teraz białko bierze. I nic mu to nie daje. Ma taka przemianę materii to to masakra. 
 

Ma dziewczynę, ale ja no jeśli mam być szczera nie trawie jak mężczyzna jest chudy czy szczupły. No chyba żeby nadrobił charakterem. Akurat u mojego męża tego problemu nie mam. Ale powiem Ci coś ciekawego, moja przyjaciółka woli takich mężczyzn. Jej były był taki szczuplutki (dla mnie to była masakra) a ona była zachwycona. I zaczął to zmieniać. Chodzić na siłownie, przybierać na wadze. Mocno się zmienił. I jej się to nie podobało. Nie dla tego się rozstali. Ale był to tez taki element który jej mocno przeszkadzał. Wiec wiesz. Kto co lubi. Pewnie takich kobiet jest o wiele mniej. 
 

Fajnie, że uprawiasz tyle sportów bo sama siłownia to każdy może. Ale jak facet się pochwali, że robi tyle rzeczy to ma już plus. Ponadto to może nie daje Ci wyglądu ale może dać ci siłe, wytrzymałość oraz kondycję . I tu pytanie, czy te sporty Ci to dały? Widzisz to u siebie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko jest znaleźć wierną partnerkę/partnera, ale to, że rynek matrymonialny się tinderyzuje wynika nie tylko z tego, że kobiety są bardziej niezależne i później decydują się na potomstwo, nie wynika to również z tego, że kobiety mają silną pozycję na rynku matrymonialnym.

 

Wynika to moim zdaniem z tego, że ludzie są co raz mniej sumienni przez co mają problemy z dotrzymywaniem zobowiązań oraz są co raz bardziej narcystyczni.

 

Te dwa elementy, czyli narcyzm i niska sumienność są dostatecznymi przesłankami, żeby stwierdzić wysokie ryzyko zdrady u partnera. Obserwujcie u ludzi przede wszystkim to, czy potrafią wywiązywać się z drobnych zobowiązań bo jeśli nie to znaczy, że ryzyko zdrady jest spore.

Edited by Mroczek
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymarzona partnerka? Nie mam czegoś takiego, dziś ruda, jutro blondyna. Można przyjąć jedynie szereg preferowanych cech ogólnych, w moim przypadku:

-musi mi się podobać, mieć to coś co chwyta moją uwagę i sprawia przyjemność.

-różnica wieku lepiej żeby uwzględniała coś więcej niż przelotną znajomość, także pani powinna być młodsza jeśli ma z tego wyjść coś poważnego.

-charakter musi wykazywać cechy kobiecej uległości, od napierdalania się są sparingi z kumplami.

-nie może śmierdzieć leniem, być gołodupcem, najlepiej lokum chociaż pod wynajem. Taki mamy klimat, tak jest bezpiecznie.

-nie może naciskać na dzieci.

-musi lubić seks, nie zamierzam grać w szachy czy inne makao.

-musi też wykazywać podstawowe zdolności intelektualne by nie ujmować sobie przy ewentualnych spotkaniach towarzyskich, sam trzymam poziom i tego samego oczekuję, umieć się zachować.

 

Godzinę temu, MalVina napisał:

Charakter : pewny siebie, wygadany, lojalny, empatyczny, honorowy, szanujący historię, kochający czytać, znający przynajmniej jeden język obcy, sarkastyczny, ale bez przesadzania  itd itd itd

No wypisz wymaluj JA. I jeszcze zagadywać muszę, cóż za niesprawiedliwość :D

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wziąłbym cechy @ViolentDesires, przynajmniej na etap podboju, bo jest przenikliwa i się nie boi konfrontacji, tylko pod warunkiem, że nie ośmieliłaby się mnie uderzyć, oraz cechy @Hatmehit, bo wydaje się jeszcze niezepsuta, gdybym tylko wiedział, że nie stanę się drugoplanową mumią, no i oczywiście cechy rodzinne @Amperka gdyby była jeszcze niezaklepana. A! I różowe okulary od @Hippie.

Edited by absolutarianin

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Imiennik napisał:

Wymarzona partnerka? Nie mam czegoś takiego, dziś ruda, jutro blondyna. Można przyjąć jedynie szereg preferowanych cech ogólnych, w moim przypadku:

Nie ma czegoś takiego i na tym temat powinien się zakończyć.

 

Dziś ruda, jutro blondyna, a w rzeczywistości będzie brunetka. Jakiekolwiek cechy tutaj ludzie nie powypisywali, dostaną zupełnie co innego.

 

Otóż w życiu nie dostajemy tego czego chcemy, ale to czego potrzebujemy. Jeżeli ktoś boi się panicznie zdrady swojego partnera/partnerki, to to będzie to co go właśnie czeka. Sam to przyciąga, nie wspominając o wyższych siłach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Hera
      Hej zwracam się z czymś co nie daje mi spokoju.
      Otóż jakieś kilka miesięcy temu dowiedziałam się że mój partner z którym jestem już kilka lat i mam rodzinę (2 dzieci) na początku spotykał się z kilkoma dziewczynami w tym samym czasie. Prawdopodobnie były to głębsze relacje i do tego kilka niezobowiązujących. Wyznał mi nawet uczucia a mimo to spotykał się jeszcze z innymi.
      Zastanawia mnie to czy może się teraz z kimś spotykać jeżeli w tamtym czasie o tym nie wiedziałam.
      Czy zakończyć przez to nasz kilkuletni związek? Co z dziećmi?
      Dodam że jak na początku się dowiedziałam było mi strasznie smutno, byłam rozgoryczona ale teraz jest mi to trochę obojętne... Nie wiem czy tkwić w tej relacji.
       
    • By dyletant
      Na kanwie wielu lat doświadczeń, przyszło mi zobaczyć wielu rzeczy których wcześniej nie widziałem i zrozumieć, to czego dotąd nie rozumiałem.
       
      Kiedy w życiu codziennym dzieliłem się swoimi poglądami, ludzie zazwyczaj reagowali niezrozumieniem, dyskredytowali mnie w dalszej opinii lub dystansowali się do mnie - dlatego postanowiłem zrobić mały spis treści, dla początkujących, którzy nie są pewni co do dam które poznają i które ich oczarowują i z którymi chcą się wiązać.
       
      Miłość... do mnie bardziej przemawia haj hormonalny, bo jak wiemy... komputer nie składa się tylko z części - uruchamia go system, czyli szereg zachodzących w nim procesów, złożonych w podzespołach.
      A więc do rzeczy.
       
      Kobiety bardzo skrupulatnie dbają o tajemnice i nie czują wstydu w chwili gdy powinno się go czuć - nawet kiedy złapiesz je za rękę na zdradzie - czują że po prostu wpadły, nie analizują czy zrobiły coś nie tak - po prostu winni są ci, którzy ją nakryli.
      Dlatego to co dla nas jest moralne - dla nich jest furtką do przemycenia czegoś.
       
      Etapy jakie można zaobserwować u płci przeciwnej już od najmłodszych lat, oraz sprawy na które trzeba zwrócić uwagę podczas wiązania się z jakąkolwiek kobietą:
       
      - relacje jej rodziców oraz sposób w jaki żyją -> jeśli są rozwiąźli - dziecko wychowane w takim domu dostaje predyspozycje aby również być rozwiązłym, ponieważ w wieku nabywania wzorców, chłonie zachowania najbliższych jak gąbka
      - relacje z byłymi partnerami oraz orbiterami -> mogą być nimi ex lub całkiem nowi/nieznani panowie, jednak dla niej wzbudzający wystarczająco dużo zaufania aby im się oddać (najlepiej to zauważyć w okresie urodzin/świąt/sylwestra)
      - słabość do błyskotek -> partnerka gromadzi rzeczy i robi z nich ołtarzyk, w moim przypadku były to także prezenty od jej eks-partnera
      - kolczyki, tatuaże -> świadczą o kompleksach, mają na celu zakrycie szpetnych (jej zdaniem) partii ciała i zwrócenie na siebie uwagi poprzez kontrowersje - o kolczyku w języku chyba nie muszę pisać)
      - nowa i seksowna bielizna -> której nie widzisz na ciele partnerki, ale widzisz w jej garderobie (najczęściej przeznaczona dla kogoś innego)
      - nadmierne dbanie o swój wygląd -> w sytuacji kiedy jej na to nie stać albo kiedy mówisz jej wprost, że podoba ci się taka jak jest (przedłużanie rzęs, fitness, spa, solarium, zakupoholizm)
      - głupawe koleżanki/samotne madki którym nie wyszło -> jeśli ich wpływ jakkolwiek ingeruje w wasze relacje, to świadczy to o niedojrzałości partnerki, ponieważ wasz związek to wasze pomyłki i nauki
      - skłonność do nadużywania alkoholu -> często to tylko kieliszek na rozluźnienie, potem drugi jak śpisz, a gdy się budzisz okazuje się że nie am butelki. Bardzo często jest to spowodowane nadużywaniem alkoholu w rodzinnym domu.
      - ukrywanie treści rozmów, kontaktów (komunikatory etc...) -> każdy ma prawo do swobodnej wypowiedzi z kim chce - dziwne tylko, że najbardziej zabiegają o to osoby, których relacje po jakimś czasie sprawiają zawód innym.
       
      To tylko ogólne znaki rozpoznawcze, których się nauczyłem podczas wieloletnich batalii.
      U jednych są to "paranoje", podczas gdy u innych są to granice nie do przekroczenia, dlatego największy nacisk kładłbym jednak na konfrontacje z rodzicami.
       
      Z jednej strony można się przekonać w jaki sposób jest przedstawiany i traktowany mężczyzna w rodzinnym domu (będziesz tak samo traktowany), a także dowiedzieć się czy roszczenia wobec przyszłego zięcia nie są zbyt wygórowane.
      Zazwyczaj założenie drugie jest konsekwencją pierwszego - wtedy należy przeanalizować wkład drugiej strony i sens związku. Jeśli to tylko ty masz być wołem - należy się ewakuować.
       
       
      Jednym słowem, jeśli zachodzą sytuacje a dodatkowo masz ku temu przesłanki, w których twoja intuicja podpowiada ci, że nie czujesz wymierności tego co dajesz i robisz w związku, to na pewno jest coś -
      o czym twoja partnerka ci nie mówi: należy to zweryfikować w trybie natychmiastowym.
       
      Kobiety:
      a) wykorzystują słabości mężczyzn
      b) wykorzystują zasoby mężczyzn
      c) wykańczają ich emocjonalnie - żerując na nich, a także narzucając im wymagania pokroju szantażu, co bardzo często w sposób powolny doprowadza do ich agonii.
       
      Miałem kolegę, który się zapił na śmierć (40 lat) - okaz zdrowia, ale od czasu urodzenia dziecka, miał strasznie suszoną głowę przez teściów u których mieszkali. Jego praca, była niestety mobilna, toteż nieobecność dawała znakomitą okazję do tworzenia romansów. Jego żona notorycznie poddawała się podpuszczeniom własnej siostry, oraz matki - ojciec nie miał w domu nic do gadania - był od robienia. Jego żona, skumulowała w sobie jego negatywne cechy - oczywiście tylko i wyłącznie na potrzeby usprawiedliwienia swojej niewierności - po czym wyszła z propozycją rozwodu i zamieszkała z kim innym. Od kiedy pamiętam, facet starał się o częste widzenia z synem, był do niego przywiązany, a ta marna kobieta rozbiła szanse na normalny związek, wplątując zazdrość i osobę trzecią...
      Na pogrzebie każdy się od niej odsuwał, ale ona sama miała swoją teorię śmierci mojego kolegi a swojego męża  - problem trwał od dawna.
       
      Nie było by w tym niczego dziwnego, gdyby to były sprawy otwarte, o których się mówi i które zobowiązują płeć przeciwną do lojalności, wierności i wdzięczności pod warunkiem kary - ale tak niestety u nas nie jest (chyba że udowodnisz komuś zdradę ale nawet wtedy kara jest zdecydowanie mniej adekwatna do zniszczeń psychicznych).
       
      Kobiety mają na celu 2 rzeczy:
      1. Od młodości dobrze się bawić czyimś kosztem.
      2. Kiedy już minie im ochota na zabawę - założyć rodzinę, czyli złapać kogoś w swoje sidła i próbować żyć dwoma podpunktami naraz - mówię tu o większości, nie o wszystkich.
       
      Są doskonale przekonane o swojej wyjątkowości, z punktu widzenia biologicznego - natura ulokowała nas w pozycji podrzędnej, chociaż zdarzają się przypadki, w których to samica wręcz prosi o kopulowanie z samcem, jednak z powodu nadmiernej ilości adoratorów - zdarza się to stosunkowo rzadko.
       
      O samotnych matkach nie będę nawet pisał - bo forumowa statystyka pokazuje, że to bardzo zły wybór, który generuje dodatkową frustracje u mężczyzn z dobrymi intencjami.
       
      W jednej ze swoich audycji Marek powiedział coś, co pokrywa się z moim poglądem wobec osób, które lubieżnie czyhają nad czyimś ulem (metafora!).
      Od wielu lat, przez pewną kobietę odcinałem się od znajomych, którzy mieli z nią kontakt ale nieoficjalnie. Oczywiście że to głównie jej wina = suka nie da - pies nie weźmie, ale jeśli masz kumpla którego dupa cię adoruję - to licz się z tym że jeśli kumpel o tym nie wie, a się dowie o odwzajemnionym impulsie wobec jego partnerki - kumpla nie będziesz miał - a on związku prawdopodobnie też.
      Czy dużo tracisz?
      Na pewno w swoim środowisku możesz stracić wszystko, ale nie musisz. Jeśli otaczasz się debilami bez zasad, a można to zaobserwować bardzo szybko - to nie, jeśli są to mądrzy ludzie to tak. Ale nie oszukujmy się...
      Nikt też nie będzie darzył zaufaniem (o szacunku już nawet nie wspomnę) kogoś kto za plecami sięga po jego.
    • By leto
      Jeszcze pół roku temu miałem tak, że za cholerę nie mogłem zasnąć bez kobiety obok w łóżku. Lata przyzwyczajeń z kilku LTR... strasznie mnie to wkurzało bo zdawałem sobie sprawę że to forma takiego przyzwyczajenia, trochę jakby uzależnienie fizyczne. No i z miesiąc-dwa temu, po dłuższym czasie spania większość dni w tygodniu samemu, przeszło, jakoś samo, niezauważalnie. 
       
      Żeby tylko przeszło! Teraz mam odwrotnie - wkurza mnie kobieta obok! Aktualna partnerka młoda, ładna, a przede wszystkim z fantastycznym ciałem, totalnie podniecająca. No ale jakoś ciężko zasnąć z ciałem obcym w łóżku. Poprzytulać się spoko, kobiece ciało (a takie to już w ogóle) zawsze przyjemne, no ale ... ona zasypia a ja się dalej wiercę w wyrze jak idiota hehe.
       
      Też tak macie/mieliście? Jak sobie z tym radzić?
       
      Mam gdzieś w apteczce jeszcze zapas xanaxów, w ostateczności mogę użyć, ale kjuuurwa nie będę przecież ćpał benzodiazepin bo panna w łóżku. No i zagwozdka. Jak żyć
    • By Patton
      Okazało się że nie jest największą gwiazdą programu, i w efekcie jest klasyczny ból dupy.
       
      https://teleshow.wp.pl/taniec-z-gwiazdami-justyna-zyla-zawiedziona-partnerem-nie-potrafila-ukryc-rozczarowania-6347214580013185a
    • By maggienovak
      Kilka inspiracji. Jak ogarnąć gadzi, być w porządku wobec samca, dzieciaków i przy tym być spelnioną.
       
      Przybliżę działalność pań z poniższych materiałów video.
       
      P.Davina Ciara wraz z mężem Irkiem prowadzą warsztaty, leczenie "terapeutyczne jedzenie". Uważają, że większość chorób, dolegliwości można wyleczyć odpowiednią dietą. Ale nie o tym
      Davina to Miss New York 2009?, była siatkarką, aktorką w USA.
      Teraz mieszka pod Wałbrzychem. Za kilka dni urodzi czwarte dziecko. Jej kanał czasem jest zbyt metafizyczny w treściach, ale często w filmach podkreśla, jak ważne jest, aby mąż : 
      - był na pierwszym miejscu w rodzinie;
      - miał decydujące zdanie;
      - był również kochankiem dla swojej żony i w drugą stronę; żeby relacja nie opierała się wyłącznie na partnerstwie/rodzicielstwie (o tym wspomniała tylko raz w swoich filmach) 😎
       
      Ponoć bardzo się ogarnęła życiowo (z amerykańskiego lekkoducha i misski na spełnioną matkę, żonę i kogoś, kto chce świadomie przejść przez życie.
       
       
      Agnieszka Pieniążek analitycznie podchodzi do tematu wewnętrznych konfliktów kobiet. Podkreśla, że : 
      - istnieją różnice w cechach osobowości, psychiki, myślenia przedstawicieli dwóch płci, więc są tzw.różne "języki miłości";
      - związek to ciągła nauka, świadoma praca, oczywiście nie można pomijać kwestii pierwotnych;
      - szczęście i samopoczucie zależy od nas samych. 
       
      P.Agnieszka prowadzi grupy wsparcia i często tłumaczy kobietom jak krowie na rowie dlaczego mają różne wewnętrzne konflikty i sprzeczne zachowania, i co z tym mogą zrobić, przy tym nie rozpieprzając rodziny, swojego otoczenia. Nie mówię tu cwanym, wyrachowanym kalkulowaniu. Po prostu uczy zmiany perspektywy.
      Np.zdradzonej żonie wyjaśnia, jakimi narzędziami ma odbudować małżeństwo lub jak zakończyć związek, przy tym nie robiąc krzywdy dzieciom.
       
      Przede wszystkim - inną retoryką wyjaśnia to, o czym mówi Marek. Wiadomo, że konkretny, markowy sposób dostarczania wiedzy niestety nie dociera do samic. 
       
       
       
       
      Co do roli kochanki - brak rzeczowych źródeł. 😁😂😂
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.