Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Tyson

Alkohole domowe

Recommended Posts

Ponieważ dla mnie przygotowania, to również a nawet przede wszystkim nabywanie umiejętności, które przydają się w ciężkich czasach, mam pytanie czy ktoś z Panów braci pędzi? 😉 A jeżeli tak, to jakim sprzętem dysponuje i jakie ma osiągnięcia? 

 

Oczywiście pędzenie bimbru, produkcja alkoholu nawet na własny użytek, jest w tym zniewolonym kraju nielegalna, to rzecz oczywista piszemy tu o swoich hipotetycznych doświadczeniach z wyrobami i aparaturą używaną wyłącznie w celach kolekcjonerskich...  A może ktoś tworzy nalewki, wino itp.? 

 

Ja osobiście robię tylko nalewki z gotowego produktu, samego alkoholu  nie pędzę, ale nie ukrywam fascynuje mnie temat i mocno się nim ostatnio interesuję, więc może i od kogoś czegoś nowego się dowiem 🙂

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Tyson napisał:

A jeżeli tak, to jakim sprzętem dysponuje i jakie ma osiągnięcia? 

Znajomy wujka ma aparaturę własnej roboty. Bimber dobry, więc co za różnica czy własnej roboty, czy gotowiec.

Aparatura gościła i u mnie z 5 lat temu, same dobre wspomnienia :D

 

27 minut temu, Tyson napisał:

Oczywiście pędzenie bimbru, produkcja alkoholu nawet na własny użytek, jest w tym zniewolonym kraju nielegalna,

Kto chce pędzić ten i tak pędzi. Mnie tam bardziej wkurza, że nielegalne jest chodzenie z wykrywaczem metali. Ot tak, bez zezwoleń.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
57 minut temu, Tyson napisał:

Oczywiście pędzenie bimbru, produkcja alkoholu nawet na własny użytek, jest w tym zniewolonym kraju nielegalna

Nie jest to do końca prawda. Piwo i wino a także nalewki (nalewki z legalnie kupionego, z akcyzą spirytu czy wódki) można jak najbardziej

w domu robić. Oczywiście na własny użytek, gomowym sposobem (?) i nie na sprzedaż. Co do pędzenia to tak łatwo nie ma i można co najwyżej robić bimber z destylatów,

które nie przechodziły fermentacji alkoholowej. Np. nastaw z owoców na spirytusie.

Edited by Damian

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Damian napisał:

Piwo i wino a także nalewki (nalewki z legalnie kupionego, z akcyzą spirytu czy wódki) można jak najbardziej

w domu robić.

Mam świadomość tego o czym piszesz, sam na legalu produkuje nalewki i nie boję się Policji ;) Pisałem w pewnym uproszczeniu, nie wdając się w meandry prawne, które dla mnie są kuriozalne. 

 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bimber można pędzić w domu, jak się ma, w bloku nie da się uniknąć charakterystycznego zapachu a sąsiadów wszystkich nie znasz.

Jeśli masz bimber nieznajomym zawsze mów że to palenka, słowacki bimber, tam jest legalny i każdy se może pędzić*. Nikt wtedy nie zadaje pytań, nie usiłuje dociekać, problem "legalności" z głowy.

 

Jeśli chodzi o technikę, to trzeba mieć aparaturę - jakiś zbiornik na zacier, który można podgrzewać, chłodnicę, parę metrów przezroczystego wężyka i wodę do chłodzenia. Najlepiej ze studni, bo dość dużo jej idzie. To też zależy od skali - aparatura na 5-10 litrów a aparatura na 20-30 litrów to też jest różnica.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Damian napisał:

Co do pędzenia to tak łatwo nie ma i można co najwyżej robić bimber z destylatów,

które nie przechodziły fermentacji alkoholowej. Np. nastaw z owoców na spirytusie.

No to ładnie zakręciłeś. Chodzi Ci o to, że możesz zrobić bimber (destylat) z nalewki z akcyzowego spirytusu ? No chardkorowe podejście. 

 

Ja robię piwo, wino, cydr, nalewki bimbru i spirytusu nie bo nie wolno ;) 

 

Dziś jak ktoś ma troszkę pojęcia aparat i chęci  to się robi spirytus 96% stare dziadki na wsi robią bimber. No chyba, że mówimy destylatach zbożowych, owocowych to tu wskazane zrobienie bimbru. 

 

@wrotycz ja lubię twoje wpisy ale widzę, w tym temacie to tak średnio. 

 

Ja was zapraszam na forum Alkohole-domowe ja tam jestem 8 lat ;) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o wina to najlepsza jest strona http://wina-domowe.prv.pl/

Jest tu wszystko co potrzebujesz wiedzieć a nawet więcej. Wszystko w skondensowanej formie, bez żadnego zbędnego dziadostwa, napisane przez chemika. Przeczytasz to w pół godziny i będziesz wiedział wszystko co ci trzeba.

Cała reszta to za przeproszeniem chłam, jeden wielki sklep i sieciowy marketing.

 

9 minutes ago, MaxMen said:

@wrotycz ja lubię twoje wpisy ale widzę, w tym temacie to tak średnio. 

Skoro tak mówisz.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stronka taka widać dość prosta i konkretna. Fakt w wiele miejsc jest jak piszesz ale jest też fajny kanał na YT Skipior Alkohole jak i podpięta grupa na FB -"Winni" 

Dobre domowe winko to sama przyjemność 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, MaxMen napisał:

 

Ja robię piwo, wino, cydr, nalewki bimbru i spirytusu nie bo nie wolno

Szacun kolego. Produkcja piwa bardzo mnie zaciekawia. Chcę się tym zająć hobbystycznie, podobnie jak wędzeniem i destylowaniem olejków eterycznych. Jakie efekty uzyskujesz robiąc piwo?  Czy jest pyszne?

 

@Tyson

Jak byłem na studiach w drugiej połowie lat osiemdziesiątych, to w akademiku gdzie mieszkałem było wiele prywatnych laboratoriów produkujących olejki eteryczne. Wiadomo, czasy były ciężkie, a więc w co drugim pokoju była aparatura destylacyjna i gąsiory na zacier. Większość z naszych, to byli kombatanci walk z ZOMO i łamanie opresyjnego prawa nie uchodziło w tamtych czasach za coś złego.  Bardzo prężnie działało wtedy koło naukowe mojego wydziału, któremu we współpracy z kumplami z wydziału chemii udało się skonstruować działającą kolumnę rektyfikacyjną😊.

 

Jakość uzyskiwanych przez nas płynów rozweselających była wręcz zadziwiająca. Moc była, przyjemnie drapało w gardło i w ogóle nie wstrząchało. W ramach badań naukowych  robiliśmy zacier z różnych produktów dostępnych w sklepach, nawet z cukierków😂. Oczywiście sprawdzaliśmy również zawartość cukru w cukrze. Były próby destylowania win owocowych, ale zostały szybko zarzucone jako nieefektywne, bo konsumpcja produktu końcowego ze względu na smak i zapach wymagała ogromnego samozaparcia, a nie to było naszym celem.

 

Tak wykuwała się stal, z kumplami i koleżankami z tamtych czasów do dzisiaj się trzymam. Oczywiście w czasach   współczesnych jesteśmy przykładnymi obywatelami i nie ma mowy o łamaniu prawa.

 

Czasami od znajomych dostaję kilka butelek czegoś dobrego, wyprodukowanego w domowych warunkach oczywiście przestrzegając obowiązujące prawa. Jako dumny Polak nie pijam win i zachodnich dziwnych wynalazków. 

 

Dzisiaj jest to popularne hobby. Warto skorzystać z tej stronki, którą zalinkował kolega wyżej. Wszystkie potrzebne informacje tam są, a zabawa z kumplami przy destylacji olejków eterycznych jest pierwsza klasa😂.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, wrotycz napisał:

Bimber można pędzić w domu, jak się ma, w bloku nie da się uniknąć charakterystycznego zapachu a sąsiadów wszystkich nie znasz.

Mieszkam w domu, a najbliższy sąsiad jest daleko, więc u mnie ten problem odpada.

 

9 godzin temu, MaxMen napisał:

a robię piwo, wino, cydr, nalewki bimbru i spirytusu nie bo nie wolno ;) 

Szacun. Ja po robieniu nalewek, mam po prostu ochotę wejść na wyższy poziom i zrobić coś od początku swojego. Im starszy jestem, tym więcej satysfakcji dają mi produkty wykonane moją ręką, nawet jeśli sam za wiele ich nie piję ;)

 

9 godzin temu, MaxMen napisał:

Ja was zapraszam na forum Alkohole-domowe ja tam jestem 8 lat ;) 

Własnie je ostatnio intensywnie czytam. Kopalnia wiedzy. 

 

11 minut temu, Stefan Batory napisał:

Szacun kolego. Produkcja piwa bardzo mnie zaciekawia. Chcę się tym zająć hobbystycznie, podobnie jak wędzeniem i destylowaniem olejków eterycznych. Jakie efekty uzyskujesz robiąc piwo?  Czy jest pyszne?

Mnie akurat piwko nie kręci w ogóle, bo praktycznie nie piję. Ale przyznaję, artyści domowego wyrobu potrafią czynić cuda. Kuzyn takowe warzy i jak spróbowałem jego piwa kiedyś, to gdzie tym sklepowym do jego wyrobu. Głębia smaku, intensywności i różnych aromatycznych dodatków niesamowita.  Gdybym był piwoszem, to bym go ciągle odwiedzał 😅

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Tyson napisał:

Szacun. Ja po robieniu nalewek, mam po prostu ochotę wejść na wyższy poziom i zrobić coś od początku swojego. Im starszy jestem, tym więcej satysfakcji dają mi produkty wykonane moją ręką, nawet jeśli sam za wiele ich nie piję 

Jakość alkoholi wysokoprocentowych uzyskiwanych w warunkach domowych jest tak wysoka, że mam ubaw, gdy czasami częstuję jakąś kobietę i każę zgadnąć co to jest. Moc powyżej 40%, pani popija drobnymi łykami zachwalając jakie dobre i nie może zidentyfikować smaku. Nikt nie wierzy, że to "precyzyjna, ręczna robota"😊. Jest pyszne! Najlepszy alkohol jaki w życiu wypiłem, to samogon składowany przez osiemnaście lat w dębowej beczce. Smak i zapach były wręcz niesamowite. Dostałem kiedyś butelkę od kolegi, który od kogoś tam dostał.  Biedak już nie może bo jest AAbstynentem, to mi podarował.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobny efekt można uzyskać ze zwykłą wódką, wkładając dębowe szczapki do butelki. Nie trzeba mieć beczki, ale bez dębu się nie obejdzie.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robiłem wina. Z głogu, wiśni i ryżu (plus trochę rodzynek). Z ryżu wyszło a'la sake. Ale tylko raz mi się udało naprawdę fenomenalne - szczęście dyletanta, bo to było pierwsze ryżowe. Nigdy nie udało mi się powtórzyć, mimo zanotowanej receptury. Pewnie kropla mojego uciemiężonego potu skapnęła do zacieru i nie zanotowałem ;)

 

Robiłem też miody pitne - trójniaki i czwórniaki. Daleko w tyle zostawiały budżetowe - sklepowe. Miody wychodziły mi naprawdę pierwszorzędne.

 

Przymierzałem się też do destylacji. Nawet miałem namierzony model od producenta pod nazwą VSOP. Oczywiście w celu destylacji olejków eterycznych. Ale jakoś nie sfinalizowałem pomysłu. 

 

A to, że państwo nie cierpi konkurencji, zwłaszcza PiSlandia, to bardzo dobrze widać. Zwalcza i ściga głównie organizacje i występki, które zagrażają prywatnym interesom zarządzających a obywatel jest de facto pozostawiony samemu sobie i im do dymania. Co najwyżej może dodatkowo oberwać, od sitwy interesów, znajdując się w złym miejscu i w złym czasie (vide kierowca Cinquecento). No i w ramach zwalczania konkurencji w de facto - produkowaniu pieniędzy (biopaliwo, handel wymienny, opał) zakazuje prywatnego pędzenia destylatów w każdej formie. Państwo niewolnicze poznaje się po paru podstawowych symptomach - to między innymi, wysoka skala opodatkowania, brak prawa do posiadania broni i zakaz pędzenia bimbru. Ale w sumie która mafia toleruje konkurencję?

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tyson Można spokojnie pędzić bimber w mieszkaniu w bloku, jeśli będziemy to robić na prostej aparaturze typu pot-stil z nastawu cukrowego to jedyne co może być czuć w mieszkaniu to jakby się robiło pyzy drożdżowe na parze. 

Jeśli będziemy robić jakiś bimber/winiak z nastawów owocowych dobrze sklarowanych to raczej nic nie będzie czuć. 

W przypadku gotowania spirytusu na kolumnie rektyfikacyjnej to nic w mieszkaniu nie czuć i można spokojnie pędzić w mieszkaniu w bloku ;)

 

Gotując na kolumnie rektyfikacyjnej np na takim tzw AAbratku najlepiej z systemem OLM  z katalizatorem miedzianym to otrzymujemy po 2 gotowaniu bezwonny spirytus o mocy 96%. 

A dziadki gotujące nadal podły bimber nie wierzą, że takie coś można zrobić samemu w domu.  

 

10 godzin temu, Stefan Batory napisał:

Jakie efekty uzyskujesz robiąc piwo?  Czy jest pyszne?

To trzeba by zapytać jakiegoś wytrawnego kipera, sensoryka ja twierdzę, że jest smaczne, z pewnością nie porównywalnie lepsze do szczochów typu Lech, Tyskie itp


Zacząłem od warzenia piwa z czystego słodu (surowego ziarna) ale ostatnio zrobiłem z gotowych ekstraktów słodowych, dla początkujących czy niewykwalifikowanych kiperów praktycznie nie do odróżnienia w smaku a nadal o niebo lepsze od szczochów ze sklepu a pracy przy produkcji o wiele mniej. 

 

Dawno nie piłem żądnego alko więc dziś po spacerze po łąkach walnąłem sobie dwa piwka i aż miło.  A że jestem na działce i nie mam kufli to walę ze słoika ;)

IMG-20200813-182353-BURST2.jpg
IMG-20200813-184736.jpg

 

A to moje ostatnie jabłuszko i hibiskus, jabłuszka ze swojskich starych jabłek z soku z obecnych jabłek kupowanych już takie smaczne aromatyczne nie wychodzi :( 

20190317-141947.jpg

20190317-144542.jpg
20190317-144547.jpg
20190317-191856.jpg

Ale nie tylko alko człowiek żyje czasami trzeba zakąsić :) 

20190331-185334.jpg
20190331-190628.jpg

 

 

  • Like 5
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 8/13/2020 at 6:58 PM, MaxMen said:

Można spokojnie pędzić bimber w mieszkaniu w bloku, jeśli będziemy to robić na prostej aparaturze typu pot-still z nastawu cukrowego to jedyne co może być czuć w mieszkaniu to jakby się robiło pyzy drożdżowe na parze. 

Jeśli będziemy robić jakiś bimber/winiak z nastawów owocowych dobrze sklarowanych to raczej nic nie będzie czuć

Będzie czuć. Ja zawsze czuję co sąsiedzi gotują więc oni też będą wiedzieć co ja "gotuję"...

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, wrotycz napisał:

Będzie czuć. Ja zawsze czuję co sąsiedzi gotują więc oni też będą wiedzieć co ja "gotuję"...

 

Też bym gwarancji nie dał, że w mieszkaniu nie będzie czuć małej gorzelni. Pamiętam jak moja matka miała kiedyś zajawkę na robienie wina (mieszkaliśmy wtedy w bloku) i pękł jej balon w którym go trzymała. Wracałem z treningu do chaty i już na klatce schodowej czułem fest alkoholowe aromaty, a w domu przez 3 dni nie dało się wytrzymać. Na szczęście to były innne czasy i sąsiadów mieliśmy wyrozumiałych 😅  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za robienie wina nic ci nikt nie zrobi, za spirytus już tak nie jest.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, wrotycz napisał:

Za robienie wina nic ci nikt nie zrobi, za spirytus już tak nie jest.

 

I to jest właśnie chore, że człowiek we własnej chacie, na własne potrzeby nie może sobie zrobić alkoholu na własny użytek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, wrotycz napisał:

Będzie czuć. Ja zawsze czuję co sąsiedzi gotują więc oni też będą wiedzieć co ja "gotuję"...

Jeśli ktoś gotuje jakąś paskudną berbeluchę rozlewa ją przy okazji to może i byłoby coś czuć, jeśli gotuje się na solidnym pot stillu to raczej nic nie powinno być czuć, jeśli nastaw niedokońca sklarowany to można wyczuć po wejściu do mieszkania jakby ktoś pyzy drożdżowe na parze robił a nie Alko. Gotując na kolumnie rektyfikacyjnej choćby aabratku to nie ma prawa nic czuć po wejściu do mieszkania a co dopiero gdzieś na klatce

51 minut temu, Tyson napisał:

Też bym gwarancji nie dał, że w mieszkaniu nie będzie czuć małej gorzelni. Pamiętam jak moja matka miała kiedyś zajawkę na robienie wina (mieszkaliśmy wtedy w bloku) i pękł jej balon w którym go trzymała. Wracałem z treningu do chaty i już na klatce schodowej czułem fest alkoholowe

Ja daje ale przy solidnej robicie i sprzęcie.  

I nie porównuj tego do rozlanego wina.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, MaxMen said:

Jeśli ktoś gotuje jakąś paskudną berbeluchę rozlewa ją przy okazji to może i byłoby coś czuć, jeśli gotuje się na solidnym pot stillu to raczej nic nie powinno być czuć...

Tak możesz mówić, komuś kto tego nigdy nie robił.

Zawsze czuć a kolumna rektyfikacyjna to nie alembik, nikt takiego sprzętu w bloku nie trzyma.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, wrotycz napisał:

kolumna rektyfikacyjna to nie alembik, nikt takiego sprzętu w bloku nie trzyma

🤣

Wiadomo, że nie takich rozmiarów jak w gorzelni ale "domowe" kolumny rektyfikacyjne to dziś standard. Ale taka 245cm do bloku jak znalazł. Wejdź na forum alkohole-domowe i zobacz co tam się prezentuje.

Edited by MaxMen

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkałeś kiedyś w bloku? Wiesz ile to jest 245 cm? Może jeszcze dziurę w suficie mam robić żeby ją zmieścić?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@wrotycz Mieszkam, praktycznie całe życie w mieszkaniu w bloku. 

Tak wiem ile to 245cm to mniej niż 250 cm a tyle wysokości miewają z reguły mieszkania w blokach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.