Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
bassfreak

Muszę się wyżalić a w zasadzie wyrzygać bo pierdolnę

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam

Jako że standardowo takie "akcje" mam przed samym spaniem na wieczór tak i tym razem tradycji stała się zadość, będę starał się treściwie pisać chociaż w takim stanie ciężko.

 

Dziewczynę poznałem przez ziomka w pracy, jego dobra kumpela z lat szkolnych znają się z 10 lat (między nimi nic nigdy nie było raz nie jego typ dwa on jest zajęty ale nie o tym temat). Dodałem ją do znajomych popisaliśmy trochę bajera też była, było widać zainteresowanie z jej strony i po kilku dniach się spotkaliśmy. Było całkiem ok rozmowa na luzie potem na plażę, były pocałunki ale bez fajerwerek bo się krępowała wiadomo ludzie na plaży. 5 dni mija dziś się spotkaliśmy u niej po prostu jakoś w rozmowie wyszło że zrobię jakiś dobry obiad u niej. Wszystko fajnie byłem i trochę stanowczy i romantyczny jak zrobiła się atmosfera chciałem złapać tu i tam ale gdy stopowała rękę nie chciałem być mega nachalny. Pośmialiśmy się kilka razy ją w dupe klepnąłem oczywiście pół żartem że mam się uspokoić itd, potem ona do pracy ja do domu niby wszystko fajnie jakoś około 22 piszę do niej czy już jedzie skm bo u koleżanki parapetówka dzisiaj i cisza, zadzwoniłem dwa razy nie odebrała więc pisze jeszcze raz czy coś się dzieję bo w skm wieczorami debile jeżdżą a ona że jest ok i cytuję "Właśnie chodzi o to, że nic. Kompletnie. Nic się nie dzieje takiego, jakie miałoby się dziać. Ja nie czuję niczego podobnego do twoich uczuć względem mnie, jakie by nie były,nie mogę cię oszukiwać,przepraszam, ale nie umiem". ZAZNACZAM że ja jej NIC SPECJALNEGO nie mówiłem, na początku jak pisaliśmy to pół żartem mówiła "że nie jestem zdolna do wyższych uczuć" ale chyba coś w tym było bo dziś powiedziała to samo "Ja na prawdę nie jestem zdolna do wyższych uczuć, wtedy mówiłam prawdę". Że jak bym się jej nie podobał to raczej logiczne że by się ze mną nie spotkała, że to jej wina nie moja że jej nawet głupio i ciężko to pisać wszysto itd nawet przepraszała.

 

I powiem wam tak, ja jestem KURWA MARTWY W ŚRODKU  rozumiecie? ja nie jestem emocjonalnym wrakiem, JESTEM EMOCJONALNYMI ZWŁOKAMI. Przez każdą taką akcję czuje się tak jak by coraz mniej człowieczeństwa we mnie zostawało i boje się że któregoś dnia coś we mnie jebnie i stanę się typowym dupkiem który będzie traktował każdą laskę jak śmiecia. Może faktycznie to nie ja jestem zjebany tylko trafiam na jakieś dziwne laski? nie było tu absolutnie NIC co mogłem zjebać ze swojej strony, będąc na 13 dniu celibatu i bez porno skrupulatnie i trzeźwo myślałem i nie popełniałem poprzednich błędów a tak zwanej "męskiej energii" było pod dostatkiem. NIE WSTYDZĘ się tego że przez ostatnie 30 min płakałem bo NIE MAM JUŻ SIŁY powtarzać tej ZJEBANEJ regułki "nie ta to następna" bo alternatywą dla płakania w takiej sytuacji jest rozjebanie czegoś lub kogoś. Ubolewam nad tym w chuj bo to była pierwsza laska "bez kija w dupie" przy której mogłem w miarę swobodnie się zachowywać czy przeklinać czasem czy jakiś czarny humor itd. tak trochę jak z kumplem, oczywiście w miarę rozsądku a nie jak typowa patola no i najważniejsze bardzo mi się podobała. Zapomniałem dodać że żadnego EX nie ma na horyzoncie i tak samo kogoś innego na 99.999999%.

 

To jest jakiś paradoks bo podobno kobiety marzą o takim facecie jak ja czyli trochę romantyk trochę dupek do tego w miarę przystojny a chuj z tego wychodzi, może rzeczywiście to nie we mnie jest problem? mnie czeka standardowa noc lampienia się w sufit albo w zaciemnione okno.

Edited by bassfreak
  • Like 3
  • Confused 2
  • Sad 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, bassfreak napisał:

kobiety marzą o takim facecie jak ja czyli trochę romantyk trochę dupek do tego w miarę przystojny

One chcą badboya typowego. Bo taki daje emocje. Żaden romantyzm - one tylko tak mówią a naprawdę chcą faceta a nie pipkę.

 

20 minut temu, bassfreak napisał:

NIE WSTYDZĘ się tego że przez ostatnie 30 min płakałem bo NIE MAM JUŻ SIŁY

Sorry ale powinieneś. Płakać możesz jak Ci w robocie rękę urwie albo umrze dziecko np.

Jako mężczyzna nie możesz publicznie przyznawać się do jakiejkolwiek słabości.

Czy ja płacze? Nie a jestem w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Płaczą tylko lewacy w rurururkach i słabiutkie jednostki. 

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba było napisać, co ty pierdolisz o uczuciach wyższych. Chodziło tylko o ruchanie, ale jak nie to nieeeeeeeeee :D Czego ty się spodziewasz po kobietach? Mało ci w życiu zmartwień? :D To nie jest powód do przejmowania, tylko radości. Laska, która zdiagnozowała się, jako nieodczuwająca uczuć wyższych mogłaby taką stać się faktycznie. Wpadka z dzieckiem, a ona bez instynktu macierzyńskiego, dziecko ląduje w śmietniku. Mało to takich? :D

  • Like 7
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu nie pykło.

 

Przyjdzie Czad i ją nauczy wyższych uczuć. Albo i nie przyjdzie, kto to wie.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Oczywiście, że coś musiałeś zjebać, nie ma innej opcji, jeśli byłoby inaczej to ten temat by nie powstał.

Musisz to przeanalizować, ja bym obstawiał, że jesteś za bardzo zdesperowany i laska to wyczuła.

Nie jest zdolna do wyższych uczuć? Haha, jakby się pojawił odpowiedni gość to byłaby zdolna do wszystkiego.

19 minutes ago, Analconda said:

One chcą badboya typowego. Bo taki daje emocje. Żaden romantyzm - one tylko tak mówią a naprawdę chcą faceta a nie pipkę.

Dokładnie, żaden romantyzm.

19 minutes ago, Analconda said:

Sorry ale powinieneś. Płakać możesz jak Ci w robocie rękę urwie albo umrze dziecko np.

Jako mężczyzna nie możesz publicznie przyznawać się do jakiejkolwiek słabości.

Lepiej się wypłakać i oczyścić z emocjonalnego gówna niż się w nim taplać, nie każdy potrafi płakać.

A Tobie czasem nie zdarza się przyznawać do słabości nazywając się przegranym?

Edited by Lucid
  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, bassfreak napisał:

chciałem złapać tu i tam ale gdy stopowała rękę nie chciałem być mega nachalny. Pośmialiśmy się kilka razy ją w dupe klepnąłem oczywiście pół żartem że mam się uspokoić itd

Skoro nie chciała to po co ją klepałeś? Wyszło po prostacku. Po prostu wyszedłeś na zboka.

 

47 minut temu, bassfreak napisał:

zadzwoniłem dwa razy nie odebrała więc pisze jeszcze raz czy coś się dzieję bo w skm wieczorami debile jeżdżą

Kolejny błąd. Było olać i tyle. A tak skaczesz obok niej jak beciak.

 

48 minut temu, bassfreak napisał:

"Ja na prawdę nie jestem zdolna do wyższych uczuć, wtedy mówiłam prawdę"

Prosi byś ją zostawił. 

 

5 minut temu, Lucid napisał:

Lepiej się wypłakać i oczyścić z emocjonalnego gówna niż się w nim taplać, nie każdy potrafi płakać.

Nie - mężczyzna nie płacze. Płaczą lalusie, emocjonalne kobiety. Zwłaszcza w takich sprawach.

 

7 minut temu, Lucid napisał:

Tobie czasem nie zdaża się przyznawać do słabości nazywając się przegranym?

To nie słabość - to niezależne ode mnie. Ja ani razu nie płakałem z tego powodu, że jestem takim ścierwem - ani razu.

I co, gość płacze bo go laska nie chce, sorry ale to niegodne faceta. To błacha sprawa.

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do sytuacji to zmieniam zdanie, jest możliwe, że po prostu nie zaiskrzyło co nie wyklucza jakichś Twoich błędów.

 

19 minutes ago, Analconda said:

Nie - mężczyzna nie płacze. Płaczą lalusie, emocjonalne kobiety. Zwłaszcza w takich sprawach.

Czy warto poświęcać swoje zdrowie psychiczne dla iluzji bycia mężczyzną?

20 minutes ago, Analconda said:

To nie słabość - to niezależne ode mnie. Ja ani razu nie płakałem z tego powodu, że jestem takim ścierwem - ani razu.

Co też nie czyni Cię z miejsca męskim.

20 minutes ago, Analconda said:

I co, gość płacze bo go laska nie chce, sorry ale to niegodne faceta. To błacha sprawa.

Jeśli jest zdolny do uwalniania takich emocji to dobrze dla niego. A sprawa może i błacha, ale po co się męczyć? Łatwiej to wyrzucić.

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Hmmmm co by Ci tu powiedzieć. 

 

Godzinę temu, bassfreak napisał:

I powiem wam tak, ja jestem KURWA MARTWY W ŚRODKU  rozumiecie? ja nie jestem emocjonalnym wrakiem, JESTEM EMOCJONALNYMI ZWŁOKAMI. Przez każdą taką akcję czuje się tak jak by coraz mniej człowieczeństwa we mnie zostawało i boje się że któregoś dnia coś we mnie jebnie i stanę się typowym dupkiem który będzie traktował każdą laskę jak śmiecia. Może faktycznie to nie ja jestem zjebany tylko trafiam na jakieś dziwne laski? nie było tu absolutnie NIC co mogłem zjebać ze swojej strony, będąc na 13 dniu celibatu i bez porno skrupulatnie i trzeźwo myślałem i nie popełniałem poprzednich błędów a tak zwanej "męskiej energii" było pod dostatkiem. NIE WSTYDZĘ się tego że przez ostatnie 30 min płakałem bo NIE MAM JUŻ SIŁY powtarzać tej ZJEBANEJ regułki "nie ta to następna" bo alternatywą dla płakania w takiej sytuacji jest rozjebanie czegoś lub kogoś. Ubolewam nad tym w chuj bo to była pierwsza laska "bez kija w dupie" przy której mogłem w miarę swobodnie się zachowywać czy przeklinać czasem czy jakiś czarny humor itd. tak trochę jak z kumplem, oczywiście w miarę rozsądku a nie jak typowa patola no i najważniejsze bardzo mi się podobała. Zapomniałem dodać że żadnego EX nie ma na horyzoncie i tak samo kogoś innego na 99.999999%.

 

To jest jakiś paradoks bo podobno kobiety marzą o takim facecie jak ja czyli trochę romantyk trochę dupek do tego w miarę przystojny a chuj z tego wychodzi, może rzeczywiście to nie we mnie jest problem? mnie czeka standardowa noc lampienia się w sufit albo w zaciemnione okno.

 

Chcesz by Cię kobieta pożądała bo jesteś trochę romantyk, trochę dupek, trochę przystojny i w miarę przystojny chuj?  :D 

W sumie nie powiem, dobre połączenie iście diabelskie... - moja działka!

 

Ale...czemu płaczesz, że ona odeszła? Chciałeś ją tylko dla siebie, chciałeś jej odebrać wolność? Oj Ty bad boju i tyranie! 🙂 :P  

Jest Ci drogą osobą, to pozwól jej latać i robić co chcesz, przeżyłeś z nią fajne chwile, nawet dotknąłeś jej ust i wymieniłeś się bakteriami i enzymami, czyż to nie cudowne?

Edited by SzatanKrieger
  • Haha 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, bassfreak napisał:

Przez każdą taką akcję czuje się tak jak by coraz mniej człowieczeństwa we mnie zostawało i boje się że któregoś dnia coś we mnie jebnie i stanę się typowym dupkiem który będzie traktował każdą laskę jak śmiecia.

...a później zdasz sobie sprawę, że to nie było dobre rozwiązanie. Podświadomie to czujesz, więc opisałeś to na forum. Idziesz w dobrą stronę 👍

Ta akcja mogła być shittestem (być może wyzwolonym i skierowanym we własną stronę), który oblałeś.

59 minut temu, bassfreak napisał:

nie było tu absolutnie NIC co mogłem zjebać ze swojej strony

Wyczuła, że być może się już się emocjonalnie zaangażowałeś, a może masz gdzieś wewnętrzne nastawienie (podświadome), które ją odepchnęło.

Jak dla mnie to jej odpowiedź: "nie chcę/nie mogę się w Tobie zakochać lub z Tobą związać". Możesz to interpretować na różne sposoby.

Ty zinterpretowałeś jako totalne czerwone światło i masz dysonans (bo wcześniej było trochę zielonego). Równie dobrze to może być test z jej strony, który oblewasz, przejmując się zanadto.

 

Mnie się to kojarzy z mechanizmem nice guya (nacisk na oczekiwanie rezultatów, podświadoma chęć bycia nagrodzonym i uzyskania pożądanego efektu).

Ona dała Ci wstępne oznaki zainteresowania, rybka chwyciła haczyk. Teraz ona potrząsa wędką i sprawdza jak rybka reaguje....

55 minut temu, bassfreak napisał:

NIE MAM JUŻ SIŁY powtarzać tej ZJEBANEJ regułki "nie ta to następna" bo alternatywą dla płakania w takiej sytuacji jest rozjebanie czegoś lub kogoś.

Nie masz siły, bo chciałbyś uzyskać inny efekt? Serio ta laska jest tak zajebista, że nie ma innej perspektywy?

 

To może problemem nie jest regułka, tylko nastawienie na pożądany efekt?

 

Odpowiedz sam sobie wprost: czy po tej relacji oczekiwałeś czegoś od laski czy może zakładałeś, że kontakt może się skończyć również odrzuceniem/zignorowaniem?

 

Jakbyś się czuł, gdybyś wiedział, że laska może tak powiedzieć i będzie to znaczyło "za bardzo się do mnie zbliższasz, wyluzuj koleś?"

56 minut temu, bassfreak napisał:

NIE WSTYDZĘ się tego że przez ostatnie 30 min płakałem

Pojadę klasykiem:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Analconda napisał:

Nie - mężczyzna nie płacze. Płaczą lalusie, emocjonalne kobiety. Zwłaszcza w takich sprawach.

Gościu co ty pierdolisz. Rozumiem, że płacz przy samiczce - to jest oznaka słabości, tego nie można robić. Tzn. można sie otworzyć, rozpłakać ale wtedy można sie przyszykować do poczatku końca tej wielkiej miłości, znajomości (nie potrzebne wykreśl). Ale jak ktoś tu napisał - płacz jest oczyszczający tak samo jak i ostre wkurwienie i krzyk, do którego prowadzi duże napięcie. Mężczyzną jest ten, który płaczu się nie wstydzi. 

Dwa to popatrz z czyjegoś punktu widzenia, a nie swojego. Chłopak ma taki i taki problem i musi go przepracować, coś co dla kogoś będzie błachostką, dla ciebie będzie ważne i z tego powodu możesz płakać. Pytanie czy autor płakał przez ostatnie 30 minut w samotni czy przy panience, bo jak to drugie to wiadomo, że to jest problem.

@bassfreak Mam wrażenie, że pierdolamento o tych wyższych uczuciach to jest racjonalizacja, poprostu sie jej z czymś nie spodobałeś. Pamiętaj, że musisz się przygotować na porażke i wiedz, że nie ma idealnych ludzi i nie wszystko wychodzi zgodnie z planem. Wydaje mi się, że jednym z błędów była nachalność. I co to jest skm ?

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 minut temu, Lucid napisał:

Czy warto poświęcać swoje zdrowie psychiczne dla iluzji bycia mężczyzną?

Mężczyzna nie ma problemu z tym, że kobieta go odrzuca. Tym bardziej nie płacze z tego powodu. 

5 minut temu, avceutyhh14 napisał:

Gościu co ty pierdolisz. Rozumiem, że płacz przy samiczce - to jest oznaka słabości, tego nie można robić.

Publicznie też nie. Mężczyzna nie pokazuje słabości. W tak błahych sprawach jak będzie jęczał to żadna go nie zechce. Nie mówię, że facet w ogóle nie może nigdy płakać bo są sytuację typu śmierć bliskich. Ale serio? Bo kobieta go rzuciła i to chyba dlatego, że klepał ją w tyłek po prostacku? Bo pokazała, że tego nie chce.

Edited by Analconda
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Analconda napisał:

Publicznie też nie.

Oczywiście. Sa sytuacje, które można usprawiedliwić takie, np. jak śmierć bliskiej osoby. Ale mężczyzna nie robot - też ma uczucia i czasami musi sie wypłakać, najlepiej samemu w kącie. 

10 minut temu, Analconda napisał:

Ale serio? Bo kobieta go rzuciła i to chyba dlatego, że klepał ją w tyłek po prostacku? Bo pokazała, że tego nie chce.

No i nie tylko dlatego :) Każdy ma swoje problemy i trzeba zmienić punkt widzenia, żeby zrozumiec "czemu". Albo chociaż uświadomić sobie, że troche rzeczy jeszcze przed nim do nauczenia się ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Myślę, że byłeś u niej na pograniczu atrakcyjności - neutralność. Chciała wybadać grunt, trochę się wahała, ale ostatecznie stwierdziła, że nie jesteś w jej typie atrakcyjności. Atakowanie i bycie macho dodatkowo mogło wzbudzić dyskomfort bo to jest dobre tylko wtedy, jeśli lasce się podobasz. Pamiętam sam miałem podobną sytuacje kiedyś, z jakąś przeciętną dziewczyną. Zaprosiłem ją na chatę, całowałem, masowałem, ale mimo to nie była mną zainteresowana. Nawet się wykręcała trochę, ale nie miała nikogo na horyzoncie i była mało asertywna, więc dziwne sytuacje z tego się zrobiły. Z jednej strony niby chciała a z drugiej nie, dla niej było niby wszystko za szybko i preferowała od początku. W sumie byłem niemal świeżo po rozstaniu (z pół roku), więc mi było wszystko obojętne, liczyłem na jakieś FwB by zapomnieć o byłej. Jednak się wkurzyłem i zerwałem kontakt bo i tak nie była w moim typie. Po roku jak się odezwałem to nie były chętna na chatę tylko wszystko znowu od nowa xd Napisałem, że mi się nie chce i potem już się nie odezwała.

 

@Analconda

Ja się kiedyś popłakałem na maxa przy dziewczynie, było dużo emocji, pocieszała mnie a dwie godziny później był bardzo dziki segz. Akurat przy niej zawsze jak próbowałem grać twardziela to mi się obrywało.

 

 

Edited by Ksanti
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bassfreak napisał:

chciałem złapać tu i tam ale gdy stopowała rękę nie chciałem być mega nachalny.

Tu miałeś znak STOP. Jeżeli na tym byś poprzestał to byłoby wszystko ok.

Ale zjebałeś tym:

2 godziny temu, bassfreak napisał:

Pośmialiśmy się kilka razy ją w dupe klepnąłem oczywiście pół żartem że mam się uspokoić itd

Kompletny fail z racji że stopowała cię wcześniej.

2 godziny temu, bassfreak napisał:

fajnie jakoś około 22 piszę do niej

I trzeba było napisać jednego SMS. Żadnego dzwonienia po 2 razy. Nie odpisze/oddzwoni znaczy nie chcę/nie ma czasu na ciebie.

Tego się naucz.

2 godziny temu, bassfreak napisał:

Ja nie czuję niczego podobnego do twoich uczuć względem mnie, jakie by nie były,nie mogę cię oszukiwać,przepraszam, ale nie umiem

Ważne jest co odpiszesz/odpowiesz na to.


A odpowiadasz tym że chyba coś jej się pomyliło bo ty żadnych uczuć i tym podobnych z nią nie wiążesz. Także ,,coś ci się laska źle wydaje”.


Ma być krótko, zwięźle i na temat jak wyżej.

 

Nie prowadzisz korespondencji/telefonów godzinami. Nie narzucasz się.

 

Kurwa takie rady bym dał samemu sobie z kiedyś.

 

Wdroż w życie to co ci napisałem.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 minut temu, Ksanti napisał:

Ja się kiedyś popłakałem na maxa przy dziewczynie, było dużo emocji, pocieszała mnie a dwie godziny później był bardzo dziki segz. Akurat przy niej zawsze jak próbowałem grać twardziela to mi się obrywało.

Wyjątki na pewno są ale co - miałeś mega farta. No zazwyczaj jak płaczesz przy kobiecie to wychodzisz na megabeciaka.

Edited by Analconda

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, bassfreak napisał:

Ja nie czuję niczego podobnego do twoich uczuć względem mnie

No, czyli coś jej musiałeś chlapnąć. 

 

Coś Ci powiem na moim przykładzie @bassfreak.

 

Robię sobie podobne jazdy na głowę jak Ty, ale tylko w konkretnym przypadku, kiedy kręcę tylko z jedną laską. 

 

Chcesz ograniczyć cierpienie? Kręć z trzema, pięcioma, gadaj nawet. I trzymaj się tego co pisał jeden z braci wyżej. Jedna wiadomość albo jedna próba dodzwonienia się. Będzie chciała to odpisze, nie będzie chciała, nie odpisze, proste. 

 

Każda kolejna wiadomość obniża Twoją wartość, bo skoro piszesz tyle razy, to ona jest Twoją jedyną opcją, więc panna ma Cię w szachu i stoisz przed nią nagi.

 

Także polecam ogarniać parę panien jednocześnie i tyle. Jak masz focus na jednej no i ona zniknie no to emocje są mocne. A jak masz 10 no to tylko 10 procent Ci znika, ale 90 wciąż zostaje. Tutaj szukałbym rozwiązania. 

 

Zresztą, to nie tylko sposób na ograniczenie cierpienia, ale na znalezienie bardziej dopasowanej pod siebie partnerki. Poznajesz bardziej dziewczyny i po prostu odpinasz wagony, które Ci nie spełniają wymagań, które sobie postawiłeś. No i tyle. ;)

  • Like 10

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, Analconda napisał:

One chcą badboya typowego. Bo taki daje emocje. Żaden romantyzm - one tylko tak mówią a naprawdę chcą faceta a nie pipkę.

 

Sorry ale powinieneś. Płakać możesz jak Ci w robocie rękę urwie albo umrze dziecko np.

Jako mężczyzna nie możesz publicznie przyznawać się do jakiejkolwiek słabości.

Czy ja płacze? Nie a jestem w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Płaczą tylko lewacy w rurururkach i słabiutkie jednostki. 

Ale ja nie napisałem ze jestem pipka wręcz przeciwnie, ja mam ładnie najebane we łbie i muszę to mocno kontrolować. Nie płakałem przy niej tylko wczoraj wieczorem sam w domu chwilę i to nie było takie typowe beczenie tylko takie bardziej szlochanie.

6 godzin temu, Lucid napisał:

Oczywiście, że coś musiałeś zjebać, nie ma innej opcji, jeśli byłoby inaczej to ten temat by nie powstał.

Musisz to przeanalizować, ja bym obstawiał, że jesteś za bardzo zdesperowany i laska to wyczuła.

Nie jest zdolna do wyższych uczuć? Haha, jakby się pojawił odpowiedni gość to byłaby zdolna do wszystkiego.

 

Pół nocy nad tym myślałem i serio NIC a NIC nie wymyśliłem co mogłem zjebać.

Jeszcze przed pierwszym spotkaniem jak by mogła to by mnie zgwałciła przez messengera, sugestii i podtekstów od chuja.

Jest różnica między być zdesperowanym a tym że laska zaprasza cię na chatę jest miła atmosfera i próbuję "działać" to chyba normalne?

6 godzin temu, lync napisał:

...a później zdasz sobie sprawę, że to nie było dobre rozwiązanie. Podświadomie to czujesz, więc opisałeś to na forum. Idziesz w dobrą stronę 👍

Ta akcja mogła być shittestem (być może wyzwolonym i skierowanym we własną stronę), który oblałeś.

Wyczuła, że być może się już się emocjonalnie zaangażowałeś, a może masz gdzieś wewnętrzne nastawienie (podświadome), które ją odepchnęło.

Jak dla mnie to jej odpowiedź: "nie chcę/nie mogę się w Tobie zakochać lub z Tobą związać". Możesz to interpretować na różne sposoby.

Ty zinterpretowałeś jako totalne czerwone światło i masz dysonans (bo wcześniej było trochę zielonego). Równie dobrze to może być test z jej strony, który oblewasz, przejmując się zanadto.

Mnie się to kojarzy z mechanizmem nice guya (nacisk na oczekiwanie rezultatów, podświadoma chęć bycia nagrodzonym i uzyskania pożądanego efektu).

Ona dała Ci wstępne oznaki zainteresowania, rybka chwyciła haczyk. Teraz ona potrząsa wędką i sprawdza jak rybka reaguje....

Nie masz siły, bo chciałbyś uzyskać inny efekt? Serio ta laska jest tak zajebista, że nie ma innej perspektywy?

Odpowiedz sam sobie wprost: czy po tej relacji oczekiwałeś czegoś od laski czy może zakładałeś, że kontakt może się skończyć również odrzuceniem/zignorowaniem?

Nikt nie może mieć do mnie pretensji i tym bardziej ja sam że "zaangażowałam się emocjonalnie" bo przecież logiczne że to się dzieje podświadomie, serio nie nastawiałem nie wiadomo na co laska dla mnie zajebista, rozmowa się kręci, zaprosiła na chatę to miałem siedzieć jak dzban?

6 godzin temu, avceutyhh14 napisał:


@bassfreak Mam wrażenie, że pierdolamento o tych wyższych uczuciach to jest racjonalizacja, poprostu sie jej z czymś nie spodobałeś. Pamiętaj, że musisz się przygotować na porażke i wiedz, że nie ma idealnych ludzi i nie wszystko wychodzi zgodnie z planem. Wydaje mi się, że jednym z błędów była nachalność. I co to jest skm ?

Skm - szybka kolej miejska.

Jaka nachalność? kiedyś byłem zbyt pasywny i to był duży błąd a teraz jak laska mi się podoba to 1 spotkanie musi być chociaż pocałunek i jakiś lekki dotyk, drugie spotkanie nie ma nic przeciwko żebym do niej przyszedł na chatę i serio słowo harcerza gdy zrobiła się fajna atmosfera nie pchałem ręki na chama w krocze tylko dyskretnie i gdy raz był sygnał stop już tego nie robiłem. Nie uważam żeby klepnięcie w tyłek było czymś nachalnym co innego na pierwszym spotkaniu czy jak w ogóle nie znasz kogoś no to tak ale nie jak laska zaprasza cię do domu nosz kurwa.

 

4 godziny temu, Ksanti napisał:

Myślę, że byłeś u niej na pograniczu atrakcyjności - neutralność. Chciała wybadać grunt, trochę się wahała, ale ostatecznie stwierdziła, że nie jesteś w jej typie atrakcyjności. Atakowanie i bycie macho dodatkowo mogło wzbudzić dyskomfort bo to jest dobre tylko wtedy, jeśli lasce się podobasz. Pamiętam sam miałem podobną sytuacje kiedyś, z jakąś przeciętną dziewczyną. Zaprosiłem ją na chatę, całowałem, masowałem, ale mimo to nie była mną zainteresowana. Nawet się wykręcała trochę, ale nie miała nikogo na horyzoncie i była mało asertywna, więc dziwne sytuacje z tego się zrobiły. Z jednej strony niby chciała a z drugiej nie, dla niej było niby wszystko za szybko i preferowała od początku. W sumie byłem niemal świeżo po rozstaniu (z pół roku), więc mi było wszystko obojętne, liczyłem na jakieś FwB by zapomnieć o byłej. Jednak się wkurzyłem i zerwałem kontakt bo i tak nie była w moim typie. Po roku jak się odezwałem to nie były chętna na chatę tylko wszystko znowu od nowa xd Napisałem, że mi się nie chce i potem już się nie odezwała.

 

Pisałem wyżej że gdyby mogła to by mnie zgwałciła przez messengera nawet jak mnie jeszcze nie widziała na żywo, ciągle jakieś domysły i podteksty i do tego pierdoły typu "fifarafa" czy komentowanie zdjęć "ale model". Blackpill jest mi dobrze znany i moim zdaniem moje SMV wyżej. Jak bym się jej nie podobał nie patrzyła by w oczy i nie dała się pocałować.

4 godziny temu, BlacKnight napisał:

Tu miałeś znak STOP. Jeżeli na tym byś poprzestał to byłoby wszystko ok.

Kompletny fail z racji że stopowała cię wcześniej.

I trzeba było napisać jednego SMS. Żadnego dzwonienia po 2 razy. Nie odpisze/oddzwoni znaczy nie chcę/nie ma czasu na ciebie.

Ważne jest co odpiszesz/odpowiesz na to.

A odpowiadasz tym że chyba coś jej się pomyliło bo ty żadnych uczuć i tym podobnych z nią nie wiążesz. Także ,,coś ci się laska źle wydaje”.

Ma być krótko, zwięźle i na temat jak wyżej.

Nie prowadzisz korespondencji/telefonów godzinami. Nie narzucasz się.

I przestałem, jest chyba różnica w łapaniu za cipe/za cycki a klapsem w dupe? nie było takich rozmów długich wiadomo chwilę dłużej się popisało jak był temat.

3 godziny temu, vand napisał:

No, czyli coś jej musiałeś chlapnąć. 

 

No własnie sęk w tym że NIC a NIC, na pewno nic takiego co mogło by sugerować jakieś uczucia.

 

Nie wiem kurwa co robić jestem rozbity jak wazon z porcelany po upadku z 10 piętra czyli na pył. Nie będę się pokazywał publicznie nawet "boje się" pokazać komuś na priv ale jestem niemal pewien że gdyby osoby z forum wiedziały jak wyglądam to by się za głowę złapały jakim cudem ja mam problemy z kobietami, chadem nie jestem ale jak widzę ludzi dookoła to czasem czuje się jak model.

Ten mem do mnie pasuje bo nie wiadomo kogo spotkasz nawet przy wyjściu do sklepu na 5 minut.

xd.jpg

W przyszłym tygodniu będzie nowy komp i znów ten cudowny tryb życia pod tytułem praca-komp-siłka. Cuuuuuuuuuuuudownie po prostu.

Oczywiście to sarkazm w chuj.

Edited by bassfreak
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, bassfreak napisał:

Nie wiem kurwa co robić jestem rozbity jak wazon z porcelany po upadku z 10 piętra czyli na pył.

Moim zdaniem twoje wewnętrzne rozbicie wynika z tego, że bardzo szybko na początkowym etapie znajomości przeszedłeś (być może z zasady przechodzisz) do oczekiwań. Pytanie czy  jak z kimś się spotkasz raz, czy dwa razy i dacie sobie po buziaku czy klapsie, takie oczekiwania są uprawnione?  

 

Z jednej strony czytasz forum, masz wiedzę itp., z drugiej mam wrażenie, że każda kobieta w twoim otoczeniu odpala u ciebie tryb "Must have LTR". A od trybu "Must have" jest niedaleko do desperacji, dramatu i innych niefajnych uczuć, które przeżywasz. Gdybyś do tego typu początkowego okresu znajomości podszedł na luzie, może i luźno by się rozwijała a czytając twoje posty można odnieść, że ty masz bardzo jasno określone oczekiwania na które zaczynasz przeć z coraz większą mocą, po czym, gdy coś idzie nie po twojej myśli, jest BUM - wszystko się pieprzy, jesteś nieszczęśliwy i źle ci na tym świecie. 

 

Problem tkwi w tobie bracie, bo uzależniłeś swoje szczęście od swojej wizji LTR w głowie. Uważasz,że to jedyne co da ci szczęście, zatem dążysz do tego z finezją taranu rozwalającego wrota pałacu. Myślę, że jeżeli zmienisz swoje nastawienie i przepracujesz temat (być może z terapeutą), dlaczego twoje szczęście, jest zależne od ciebie a nie determinuje go to jak układają ci się relacje z kobietą/kobietami, będzie ci na świecie łatwiej. 

 

Powodzenia ci życzę.   

  • Like 9
  • Thanks 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piekło zamarzło, zgadzam się z @Analconda 😎

9 godzin temu, bassfreak napisał:

To jest jakiś paradoks bo podobno kobiety marzą o takim facecie jak ja czyli trochę romantyk trochę dupek do tego w miarę przystojny a chuj z tego wychodzi, może rzeczywiście to nie we mnie jest problem?

Nie zakładaj że wiesz cokolwiek co się może podobać drugiej osobie, tym bardziej nie generalizuj. Może lepszym pomysłem jest po prostu być sobą. Nie próbować dostosowywać się tak aby pasować do jakiś społecznych wzorców,które tak naprawdę są mało warte. Jeśli nie jesteś sobą druga strona to po prostu wyczuwa,  wyczuwa fałsz i to ją odpycha od Ciebie.

 

1 godzinę temu, bassfreak napisał:

Pół nocy nad tym myślałem i serio NIC a NIC nie wymyśliłem co mogłem zjebać.

Jak napisałem powyżej, zjebałeś udając kimś kogo nie jesteś. Dodatkowo, wybacz że pisze wprost, wszystkie Twoje wypowiedzi po prostu na odległość czuć desperacją a uwierz mi to nie jest afrodyzjak a wręcz przeciwnie. Ja w swojej odległej młodości popełniałem ten sam błąd, z tym iż uważałem że kobiety lecą na romantycznych grzecznych chłopców - o słodka naiwności. Gdy zacząłem udawać 'bad boya" wyników też nie było. Chociaż przez to że jestem symetrycznym przystojniakiem który nadal może mierzyć się  nawet z Panem Dominikiem ;) to przyciągałem kobiety ale równie szybko uciekały one wyczuwając fałsz w mojej postawie. Na szczęście dorosłem i stałem się tym kim powinienem od początku - Sobą.   

 

2 godziny temu, bassfreak napisał:

ale jak widzę ludzi dookoła to czasem czuje się jak model.

To Twoje zdanie ;)  dodatkowo dużo lepiej byś wyszedł gdybyś patrząc na kolesi dookoła czuł się jak Mężczyzna. Pozdrawiam.

  • Like 2
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mickey napisał:

Co ja bym Tobie doradził?

Ja bym Tobie poradził psychiatre.

  • Like 3
  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Analconda napisał:

Czy ja płacze? Nie a jestem w o wiele gorszej sytuacji niż Ty. Płaczą tylko lewacy w rurururkach i słabiutkie jednostki. 

Może właśnie by ci się trochę przydało? :) 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, bassfreak napisał:

I przestałem, jest chyba różnica w łapaniu za cipe/za cycki a klapsem w dupe?

Przeczytaj post jeszcze raz.

@mickeyvel.Arch weź spierdalaj.

 

Jak u ciebie z sylwetką @bassfreak? Tą rzecz możesz poprawić. Nie powiem duża szansa jak wspomniał @Ksanti że atrakcyjny aż tak dla niej nie byłeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 minut temu, BlacKnight napisał:

Przeczytaj post jeszcze raz.

@mickey

 

Jak u ciebie z sylwetką @bassfreak? Tą rzecz możesz poprawić. Nie powiem duża szansa jak wspomniał @Ksanti że atrakcyjny aż tak dla niej nie byłeś.

Ważę 80 kg przy 175cm bf nie wiem z 17%, widać że coś tam ćwiczę ale do chuja ja gustuje w kobietach przy kości i ona taka jest, ja prawie w ogóle nie widuje takich dziewczyn z mega koksami.

Edited by bassfreak

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, bassfreak napisał:

Ważę 80 kg przy 175cm bf nie wiem z 17%, widać że coś tam ćwiczę ale do chuja ja gustuje w kobietach przy kości i ona taka jest, ja prawie w ogóle nie widuje takich dziewczyn z mega koksami.

To co Ci @Tyson napisal ma sens. Przemysl to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.