Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Recommended Posts

Bracia, sprawa jest tak że mam górę siana :) i marzyłem o sztandze. Trzeba mi z 50kg, bo ona będzie tylko do martwych ciągów, ewentualnie bica i wyciskania na barki i trice, przysiadów robić nie będę z obciążeniem. Na allegro można kupić taki sprzęt tanio, ale ja chcę ładne żeby było. No i jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia, to zamieniam się w ucho.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie mam na oku jakiejś specjalnej marki, ale z tego co widzę to są na rynku ze 2 standardy

sztangi olimpijskie ok. 20 kilo, z łożyskami itp. o średnicy ok 5 cm

"decathlonowe" to jest średnica chyba 28 mm

 

jesteś pewnie młodszy, a ja zbliżam się do 45 i dopiero w końcówce zacząłem ćwiczyć, ale bym poradził tak:

nie sztanga tylko hantle - poręczne, mniej kontuzyjne (fuck that - na pierdolonej ławce skośnej widziałem że coś jest nie tak z dociąganiem sztangi do cycków, bardziej mi wchodziło do brody, ale nie, musiałem "przezwyciężyć trudności" a potem wiadomo - w tym wieku jak coś się spierdoli to trwa tygodniami, sam jestem zdziwiony bo 20 lat temu goiło się w 3 dni :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz ladne to kup gryf olimpijski, on Sam wazy 20 kg I nie odkrecaja sie mocowania blokujace taleze. To jest spoko. Ale ja mam sztange Tania zwykla I do pokoju nie jest taka szeroka. Jak olimpijska. Jesli chodzi o taleze szukaj aukcji 1zl za 1kg, zelazne sa drozsze od plastikowych. Zwracaj uwage na srednice otworu w talerzach, czy jest do olimpijskiej. Czy do takiej zwyklej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sa gorsze, ale ja nie widze przeciwskazan, jezeli nie bedziesz zucal sztangi jak to robia ciezarowcy ;) a sa duzo (chyba) tansze

Edited by aras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te "plastiki" to zapewne obciążenia z tworzywa sztucznego, wypełnionego masą bitumiczną. Według opinii nie są tak trwałe jak żeliwne, albo inaczej, trudno, aby żeliwny krążek się zużył, czego nie można powiedzieć o bitumicznym. Ponadto obciążenia bitumiczne mają większą objętość przy tej samej wadze, co jest oczywistą wadą. Ja postawiłem na trwałość mimo okrojonego budżetu i polecam uczynić to samo.

Edited by Wstydliwy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zalezy bo zwykla sztanga I plastiki to koszt 250 zl, a olimpijska I zeliwne !? przy zalozeniu ze to ma byc 50 kg

Edited by aras

Share this post


Link to post
Share on other sites

A te plastiki w czymś gorsze od żelaza?

 

Spoko, na ławce nie będę robił nią, do klaty mam poręcze.

 

Plastiki są gorsze ponieważ ten plastik to tylko cienka powłoka. W środku masz masę bitumiczną, która się z czasem wykrusza i robi się piaseczek.

W dodatku od zakładania/zdejmowania obciążeń ten plastik się wyciera=robi się dziurka=masz podłogę w piachu.

Ogólnie rzecz biorąc są wkurwiające, szajsowate itd.

Aha, z średnicą dziury bywa różnie = skrobanie= dziura= piasek...

Są tańsze od żeliwnych, fakt. Ale w perspektywie kilku lat używania ni cholery się nie opłacają. Mają też ten plus, że jak spadną na podłogę nie robią wgniecenia w panelach.

 

Z żeliwnymi też bywają jaja, ale od czego pilniczek.

 

Są takie zajebiste, żeliwne obciągnięte gumą. Nie stetu udało mi się za śmieszne pieniądze kupić tylko jeden taki krążek.

 

Marek, przeglądnij oferty na KFD/SFD/OLX i takich cosiach. Może się uda coś tanio kupić.

 

Co do samego gryfu to bym się skłaniał do tego z "sprężynkami". Te nakrętki lubią się luzować a to wkurwia.

Chyba, że kupisz taki ah oh profesjonalny, tam pewnie te gwinty są lepiej zrobione niż w tanich gryfach.

 

Gdybyś kupował jakiś sprzęcik ostrzegam przed firmą Marbo. Nie jestem inżynierem, ale jest tyle niedoróbek, że głowa mała.

Sprzęt im projektował chyba jakiś kulturysta :D

Edited by wroński
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to przekonaliście mnie do żeliwnych. Jak już coś kupować, to porządne a nie szmelc. Dam stówę więcej ale będę miał coś ok.

 

Marbo chyba mam poręcze - i są ok. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam ławeczkę. Działa, ale konstrukcyjnie to wiersz idioty.

Podobnie stojaki pod sztangę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracia, sprawa jest tak że mam górę siana :) i marzyłem o sztandze. Trzeba mi z 50kg, bo ona będzie tylko do martwych ciągów, ewentualnie bica i wyciskania na barki i trice, przysiadów robić nie będę z obciążeniem. Na allegro można kupić taki sprzęt tanio, ale ja chcę ładne żeby było. No i jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia, to zamieniam się w ucho.

 

jakaś kontuzja kolan ? odnośnie tych przysiadów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie tych kolan, to podobno przysiad przedni jest mniej obciążający. Ja teraz zacząłem się nim bawić, bo przy sztandze na plecach przy kątach ostrych w kolanach odcinek lędźwiowy mi się wybrzusza w drugą stronę (koci grzbiet), a tutaj nie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A właściwie po co te obciążanie w przysiadzie? Zawsze mnie po tym bolały plecy, kolana - można mieć silne i muskularne nogi bez obciążeń, a cykliści? Całe dnie pedałują, a nogi umięśnione. Robię głębokie do samego dołu powolne przysiady, żeby przećwiczyć ścięgna, uruchomić staw - bo zaniedbałem nogi niestety.

 

Każdy kogo znałem, a robił przysiady ze sztangą, to im mocniej mnie do nich zachęcał tym mocniej miał poharatane kolana. Ja ćwiczę dla zdrowia i sprawności, a nie bicia rekordów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie można mieć silnych nóg bez obciążeń, bo dopóki nie popracujesz siłą, to siły nie stworzysz. Dlatego cykliści mają okresy kiedy ćwiczą na siłowni, ćwiczą podjazdy, krótkie mocne depnięcia na pedały na dużym przełożeniu i inne ćwiczenia pozwalające wytworzyć siłę nóg. Nie znam sportu zawodowego, gdzie nie występowałaby siłownia w treningach. W pływaniu np używa się sztywnych płetw albo zakłada koszulki żeby wytworzyć duży opór. No ale możemy mieć różną definicję silnych i umięśnionych nóg. 

 

Zacząłem teraz zwracać uwagę na technikę na siłce i ogólnie 99% ludzi źle wykonuje ćwiczenia. 

Edited by radeq

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo możliwe, że jest zła technika - ale trzeba trafić na kogoś, kto porządnie tego nas nauczy. A jak źle coś powie? Po kolanach. Trochę za duże ryzyko. Wolę popracować przysiadami dłuższy czas, jest skakanka, sprinty pod górę, pchanie samochodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko wiedz, że to samo tyczy się tego co wymieniłeś, gdzie w długim terminie lekkie ćwiczenia też mogą różne zwyrodnienia i problemy powodować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bracia, sprawa jest tak że mam górę siana :) i marzyłem o sztandze. Trzeba mi z 50kg, bo ona będzie tylko do martwych ciągów, ewentualnie bica i wyciskania na barki i trice, przysiadów robić nie będę z obciążeniem. Na allegro można kupić taki sprzęt tanio, ale ja chcę ładne żeby było. No i jeśli macie jakieś ciekawe spostrzeżenia, to zamieniam się w ucho.

kup sobie olimpijską,godna firma to hes oraz eleiko(ale tego ferreri chyba bym sam nie kupił.a chuj stać mnie%-) )

Edited by Pikaczu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By MoszeKortuxy
      Masa uważa Kaczyńskiego za męża stanu i wytrawnego polityka. Popiera także reformę sądownictwa. Teraz pytanie jaki będzie tego odbiór. Jeśli Masa był szczery to oznacza, że Kaczyński rzeczywiście działa dobrze, ale z 2 strony wygląda to, że Kaczyński ma wsparcie słynnego gangstera czyli jest idolem mafii. A co wy o tym sądzicie ?
      link - http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-09-23/ikona-polskiej-polityki-maz-stanu-masa-o-jaroslawie-kaczynskim/
      treść: 
       Jedni uważają go za szaleńca, ja sądzę, że to wytrawny polityk. Uważam Jarosława Kaczyńskiego za ikonę polskiej polityki. To niewątpliwie mąż stanu - powiedział Jarosława "Masa" Sokołowski w programie "Skandaliści". Były gangster mafii pruszkowskiej, najsłynniejszy świadek koronny w Polsce dodał, że w kolejnych wyborach, "jeśli to dalej będzie szło w tym kierunku", zagłosuje na PiS.
       
      Zachwycam się nim (Kaczyńskim) teraz, kiedy na głos można mówić o dobrej zmianie, o świetnych wynikach finansowych polskiego państwa. Stąd moja opinia - zaznaczył "Masa".
       
      Gość Agnieszki Gozdyry chwali również reformę sądownictwa przeprowadzaną przez PiS. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie "spółdzielnie" są w sądownictwie, do jakich patologii dochodzi. Miałem całe życie z tym do czynienia - stwierdził.
       
      "Wiele razy kupowaliśmy sprawy sądowe"
       
      Wyjaśnił, że jego wiedza "bardzo się wzmocniła" przez ostatnich 17 lat, kiedy jako świadek koronny brał udział w wielu procesach. 
       
      - Nie może być tak, że klan jednej rodziny, jak dzieje się w większych miastach, opanował notariat, adwokaturę, prokuraturę i sędziów. Byłem gangsterem i wiem jak to się robi. Wiele razy kupowaliśmy sprawy sądowe. I to się nie zmieniło do tej pory z tego co widzę - przekonywał Sokołowski.  Dodał, że swego czasu podał prokuratorom nazwiska osób skorumpowanych przez mafię.
       
      "Klepali się po plecach i pili z politykami"
       
      "Masa" opowiadał również o styku gangsterskiego światka z polityką. Stwierdził, że mafiosi przez całe lata 90. byli "modni, klepali się po plecach i pili driny z politykami oraz biznesmenami". Potwierdził, że tacy politycy nadal są obecni w życiu publicznym, nie chciał podać nazwisk, ale wyjawił, że należy szukać ich po prawej stronie sceny politycznej.
       
      Sokołowski mówił, że po tym, jak został świadkiem koronnym mafia wyznaczyła nagrodę za jego głowę. - Ostatnia o jakiej słyszałem to 2 mln dolarów. Myślę, że chodzi o zemstę, o to by pokazać, że takiemu człowiekowi jak ja nie może to ujść na sucho - ocenił.
       
      "Kazano mnie wysadzić na trasie w Nadarzynie"
       
      Były gangster powiedział, że była jedna, "mała" próba zamachu na jego życie, kiedy dopiero miał został świadkiem koronnym.
       
      - Poszedł rozkaz z najwyższych szczebli, mówię o Komendzie Głównej. Kazano mnie wysadzić na trasie w Nadarzynie. Ówczesny szef ochrony, która mnie pilnowała, nie zgodził się na to. Był przy tym prokurator Jerzy Mierzewski, pierwszy, który prowadził sprawę pruszkowską. Pojechał od razu do ówczesnego ministra sprawiedliwości, którym był Lech Kaczyński i sprawa od razu nabrał tempa. Wzmocniono moją ochronę i zaczęto szukać, kto wydał taki rozkaz. Niestety nie znaleziono tej osoby - stwierdził.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.