Jump to content

Chyba jestem pieprzonym sadystą...


Recommended Posts

Chyba jestem pieprzonym sadystą...

Dwa lata temu rzuciła mnie żona, standard - znalazła lepszego, obojętnie co by to miało znaczyć. Od tamtego czasu poznaję kobiety, rozkochuję je przez kilka miesięcy i porzucam. Chyba powoli zaczynam się z tym czuć źle. Mam wyrzuty sumienia, zaczyna mi brakować szczerości, ciepła, domu.

Myślicie, że powinienem leczyć zamiłowanie do walki z kobietami, czy raczej próbować naprawiać problem braku bratniej duszy? Pogubiłem się...

Link to post
Share on other sites

Kobiety rzucają facetów dla lepszego bez wyrzutów sumienia. My tak samo nie musimy go mieć.

 

Ale celowo robić takie rzeczy... nie potępiam ale moim zdaniem to bez sensu. Wszystkich nie nauczysz.

 

Znajdź sobie kobietę jedną, taką na stałe. A w tym czasie posuwaj inne ta jak to teraz robisz czyli krótkie związki dla samej satysfakcji z ruchania wielu samic.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Popieprzonym pieprzycielem ;)

Panie mniej więcej w moim wieku - 36-41.
Metod nie używam żadnych - poznaję kobiety, wiem czego oczekują, działam intuicyjnie.

Czarny pewnie odrobinę jestem, co prawda w duszy, ale zawsze coś ;)

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, ecml napisał:

Dwa lata temu rzuciła mnie żona, standard - znalazła lepszego, obojętnie co by to miało znaczyć. Od tamtego czasu poznaję kobiety, rozkochuję je przez kilka miesięcy i porzucam.

Zmień nazwisko na Robert Womencare.

 

Skuteczność będzie zabójcza jak byś jeszcze angielski opanował dobrze na poziomie B2 :)

Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, ecml napisał:

znalazła lepszego, obojętnie co by to miało znaczyć

Znalazła takiego, który jej bardziej na obecną chwile bardziej odpowiada. Nic nowego. Często na forum się powtarza, że kobieta nigdy nie będzie twoja, teraz jest tylko twoja kolej i to prawda jak zresztą ze wszystkim, ponieważ niczego nie możemy mieć na własność. Wszystko prędzej czy później zostanie zabrane. Może brzmieć to nieco pesymistycznie, ale usuwa złudzenia przez co koniec końców jest korzystne.

 

4 godziny temu, ecml napisał:

Myślicie, że powinienem leczyć zamiłowanie do walki z kobietami, czy raczej próbować naprawiać problem braku bratniej duszy? Pogubiłem się...

Przede wszystkim poukładać się samemu ze sobą. 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.