Jump to content

Czy da się 'polubić' seks oralny?


Recommended Posts

Witam kolegów! 

 

Ostatnio nachodzi mnie myśl czy jest w ogóle możliwe aby partnerka przestała grymasić na oral w moją stronę.

Marudzi mi że to żadna przyjemność dla niej i takie tam frazesy. 

Jesteśmy już razem około 2 lat czyli po 'haju' i mamy następujące fazy:

- jest ok miesiąc/dwa/trzy

- coraz słabiej

- grymasy z jej strony i akcja z musu [czyt. żadna przyjemność]

- afera z mojej strony 

 

Obecnie jestem w ostatnim punkcie cyklu i mnie to trochę znudziło, zastanawiam się czy jakkolwiek chamsko by to nie brzmiało postawić sprawy jasno że jest to MUS w związku i "na zgodę" mocniej niż zwykle sobie poużywać, całkowicie zdominować i zobaczyć co z tego wyjdzie. Obstawiam jakieś smuty z jej strony na start po fakcie za nieodpowiednie traktowanie ale wydaje mi się że długoterminowo jest szansa że będzie bardziej potulna...?

 

Co sądzicie? Jak można dalej to pokierować? 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Różne formy seksu są wyrazem pożądania i zaufania. Nie wynegocjujesz tego. Jeśli ona nie lubi i zawsze nie lubiła, nic nie zdziałasz lekkim przymuszeniem. 

 

"Zdominować, by wyszło." Wieść gminna niesie, że niektóre to pociąga. Bez dodatkowych informacji nic nie można dodać. Sam znasz ją lepiej, więc oceń ryzyko. Coś mi jednak mówi, że jeśli partnerka jest na nie, wpychanie jej czegokolwiek bez dwóch powyższych czynników skończy się dla ciebie źle.

 

Oskarżenia o gwałty przybierają na sile, więc prędzej sobie szykuj ciepłą bieliznę do więzienia, bo tam się można przekonać jak to jest, gdy ktoś wpycha fiuta w gardło.

 

Może ma powód, choćby higieniczny lub psychologiczny. 

 

Wróżenie z fusów. Za mało danych. 

 

Edited by JAL
Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie, to związek istnieje, bo istnieje. Lepiej już nie będzie. Z braku laku jest z tobą i musi ci co jakiś czas dać dupci, żeby to utrzymać. Ale jak sama mówi "to żadna przyjemność".

A odpowiadając na pytanie. Oczywiście., Ale nie z tobą. 

Edited by balin
  • Like 8
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
50 minut temu, markospl napisał:

afera z mojej strony

To kompletnie nie potrzebne i może budzić jedynie politowanie.

52 minuty temu, markospl napisał:

brzmiało postawić sprawy jasno że jest to MUS w związku i "na zgodę" mocniej niż zwykle sobie poużywać, całkowicie zdominować i zobaczyć co z tego wyjdzie.

Próba gwałtu może z tego wyjść lub faktycznie spodoba się jej.

52 minuty temu, markospl napisał:

Co sądzicie? Jak można dalej to pokierować? 

Sądzę że jeżeli nie chce to albo nie lubi czynności albo nie lubi czynności dla ciebie.

 

*Pożądania się nie wyprosi/nie kupi/nie wynegocjuje.

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, markospl napisał:

...mocniej niż zwykle sobie poużywać, całkowicie zdominować i zobaczyć co z tego wyjdzie.

Sam niedawno zakładałem temat, w którym opisywałem stagnację w swoim małżeństwie. Już nie wiedziałem co robić, seks okazjonalny, bez fajerwerków, taki w wersji raczej soft. I zastosowałem taką strategię, ostrzejszy seks, nie pytanie o nastrój tylko zabieranie się za Nią czy tego chce czy nie, czasem siniaki i otarcia, czego wcześniej nie było. Zauważam naprawdę pozytywną zmianę w naszym pożyciu seksualnym, po tylu latach widzę że bywa na mnie autentycznie napalona. A wiele zaniechań wynikało z nieśmiałości, Ona zawsze była taka grzeczna w tych sprawach, ja w sumie też. Na początku trochę się tego obawiałem, że to nie ja, że tak nie potrafię, ale teraz mogę powiedzieć, że warto obudzić w sobie takie wewnętrzne zwierzę w sypialni, myślę że każdy to gdzieś tam w sobie ma. Zobaczymy jak się sytuacja będzie u mnie dalej rozwijać, jeśli to będzie trwała zmiana to opiszę w swoim temacie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Jakby nie patrzeć to dość upokarzające dla kobiety.

 

A one się tak dają tylko prawdziwym facetom. Dlatego cytat @Marvin to prawda...

...Tobie nie chce zrobić pały ale zrobi koledze który ją zeszmaci, spuści jej się w ryj, opluje a potem idzie do misia się wyżalić.

Link to post
Share on other sites
49 minutes ago, Eskel said:

Sam niedawno zakładałem temat, w którym opisywałem stagnację w swoim małżeństwie. Już nie wiedziałem co robić, seks okazjonalny, bez fajerwerków, taki w wersji raczej soft. I zastosowałem taką strategię, ostrzejszy seks, nie pytanie o nastrój tylko zabieranie się za Nią czy tego chce czy nie, czasem siniaki i otarcia, czego wcześniej nie było. Zauważam naprawdę pozytywną zmianę w naszym pożyciu seksualnym, po tylu latach widzę że bywa na mnie autentycznie napalona. A wiele zaniechań wynikało z nieśmiałości, [..]

Ale to trochę odmienna sytuacja od tej opisywanej przez autora wątku. U Ciebie spróbowałeś nowego podejścia i zadziałało. U niego seks oralny od początku relacji szwankuje.

 

Natomiast dla Ciebie brawo za przełamanie swoich ograniczeń i poszerzenie horyzontów!

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, markospl napisał:

Co sądzicie? Jak można dalej to pokierować? 

Rozstać się.

Znaleźć inną.

2 godziny temu, markospl napisał:

Ostatnio nachodzi mnie myśl czy jest w ogóle możliwe aby partnerka przestała grymasić na oral w moją stronę

A jak było na początku relacji, kiedy to ona cię poznawała (starała się Ciebie zdobyć)?

Zgaduję że był oral 3 razy dziennie, za każdy razem mówiła że powinieneś urodzić się czarny i miała ochotę zawsze (na dworze, w przebieralni czy samochodzie)

 

Według mnie weszła ci na głowę(zdominowała) przestałeś być dla niej wyzwaniem (jej okres przydatności- termin do konsumpcji minął) przez co straciła do Ciebie szacunek.

 

Możesz teraz próbować jakieś babskie zagrywki typu: wyłączyć telefon na tydzień, osrać ją totalnie l później powiedzieć że twój siostrzeniec zmarł i przepisał na ci hotel w Sopocie i masz sporo na głowie, czy coś w tym stylu :D 

A możesz też powiedzieć że nie wiesz co czujesz albo że nie czujesz tego co kiedyś czułeś i się rozstać, zamknąć temat.

 

Przyszłości tej relacji nie wróże, to trochę tak jak byś miał wykupione akcję na firmę X - wszyscy ogarnięci ludzie mówią byś sprzedawał (rozstał się) - zaoszczędzisz dużo pieniędzy (mniej stracisz, zostanie więcej czasu i energii i zdrowia)

 

Kiedyś powstał MEM - memy w tym stylu stworzone na 99,9% przez kobietę lub cuckcolda.

https://demotywatory.pl/3919954

 

Zabawek jest tyle i są tak dostępne że nie opłaca się ich naprawiać.

Robisz to wtedy kiedy jest ona wartościowa dla Ciebie.

 

 

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Obecnie takiego problemu już dawno nie mam bo moja obecna dziewczyna już na początku związku oznajmiła mi, że robienie loda to jeden z jej największych fetyszy. Więc w sumie mi obciąga częściej niż uprawiamy seks. 

Natomiast na byle zawsze działała dobra mineta. Podkreślam jeszcze raz, dobra mineta. Z zaangażowaniem, żeby widziała, że się starasz. Wtedy zazwyczaj zawsze się odwdzięczały. Dobrze wylizana cipa potrafi zdziałać naprawdę dużo 

Edited by mroczny.rycerz
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, markospl napisał:

Co sądzicie? Jak można dalej to pokierować?

Proponuję Ci kolego wdrożyć kilka poniższych rad w życie i gwarantuję, że partnerka zmieni swoje podejście w tym temacie:

 

- postaraj się urosnąć, min 180cm

- ogarnij szczenę

- zacznij robić dobry hajs

- nabierz masy mięśniowej

 

Krótko mówiąc stań się dla niej atrakcyjny.

 

Powodzenia, kibicuję.

 

You Can Not No GIF by DrSquatchSoapCo

  • Like 3
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Marvin napisał:

Może niech się wypowiedzą chłopaki, którzy obracali mężatki. Pewnie im brały po same kule, a mężowi mówiły, że to jest „be”. Tak to widzę ?

Czysta prawda. T jest właśnie najlepsze, jak chce mąż to albo boli głowa, albo kobieta jest spokojna i niczego nie chce spróbować, a jakiś gach z ulicy to fajerwerki. Ewolucyjny sens jest taki, że mąż jest już zdobyty, a kochanka trzeba do siebie przekonać.

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Znudziłeś jej się.

 

Zacznie ciągnąć, jak pokażesz, że ma konkurencję.

 

Wywołasz tym cieczkę.

 

Najlepszym i najprostszym remedium na brak orala, jest zmiana partnerki, życie masz tylko jedno.

 

Jak napisał ktoś wyżej, nie ma dobrego jebania bez orala i anala. 

 

 

Edited by RENGERS
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
19 minutes ago, RENGERS said:

Zacznie ciągnąć, jak pokażesz, że ma konkurencję.

Wywołasz tym cieczkę.

Z tym się zgodzę, sam doradzam taki scenariusz.

To jednak nie spowoduje, że to polubi.

Będzie robić, owszem, ale nie będzie lubić.

 

Lali co lubi lody nie trzeba do nich namawiać.

Widziałem co najmniej kilka które miały wypieki gdy robiły loda, wiedziały przy tym, ze same nic nie będą miały, ani sexu, ani minety.

A jednak miały mokro od napalenia się.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak laska sie brzydzi z tobą orala robić to znaczy że jej nie pociągasz,innemu by chapała aż miło.

I nie pisze tego bo mam potężną wyobraźnie tylko takie są fakty,widziałem i doświadczałem tego nie raz.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Zgodzę się do połowy.

Taka co nie lubi będzie robić innemu, ale napalona będzie na niego i to dlatego będzie robić i się cieszyć, z tego że daje mu coś z czego on się cieszy.

 

(Jeszcze kilka "że" i "ale" i cały ten wywód się zapętli, ale co ja poradzę, że tak funkcjonują baby?)

Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, DuchAnalityk napisał:

Czysta prawda. T jest właśnie najlepsze, jak chce mąż to albo boli głowa, albo kobieta jest spokojna i niczego nie chce spróbować, a jakiś gach z ulicy to fajerwerki. Ewolucyjny sens jest taki, że mąż jest już zdobyty, a kochanka trzeba do siebie przekonać.

Ja bym na to patrzył tak, że z jednym zaszła w ciąże i ma dziecko,to teraz z dugim może będą lepsze geny, jeśli lecimy psychologią ewolucyjną ;) 

Czym większa koombinacja genów tym lepiej, stąd parcie na ciapatych(coś jak w tej sentencji: "Czuję że nasz związek się wypala, potrzebuje przestrzeni" - kobieta myśli:"potrzebuje spółkować z jakimś niepiśmiennym afro" ;) )

Pozdro

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By rezysstor
      Molekularne podstawy obowiązującej rzeczywistości, skłaniają do przemyśleń, o psychopatycznym eksperymencie stwórcy, datującym się od "wielkiego wybuchu".
      Podejrzewam, że uwolniona wtedy energia, wielokrotnie przewyższała wszystko, co mogło do tej pory wydarzyć się w sławojkach, i za stodołami, a nawet w nadmorskich lasach, porastających wydmy.
      Z powyższego powodu, prawdopodobnie, nie powinno się traktować życia zbyt poważnie, choć wcale nie uważam, że jest ono krótkie, i kończy się niebytem, po biologicznej śmierci.
      Przeciętna kobieta, ma w sobie poczucie misji, podobnie, jak przeświadczenie, o pierwszeństwie, na skrzyżowaniu, nawet, na czerwonym świetle.
      Prawdopodobnie owo przekonanie legitymizuje czerwona pieczęć na podpasce.
      Problemy człowieka związane są zwykle z kreacją rzeczywistości, w której królewna uwięziona w wieży, powiewa z okienka brudnymi majtkami, wabiąc rycerzy, by usiekli smoka, co to ją pilnuje .
      Tak więc one machają do nas brudną szmata, z tej okazji korzysta jakiś Pokurcz, dobierając, się im do pupy, kiedy wychylają się ku nam z okienka, na szczycie wieży, czy innej szklanej góry.
      Pokurcz się ślini, i cieszy, smok przygotowuje się do uczty, a mięso rycerskie, gotuje się, na śmierć w obronie cnoty, honoru, bogów, i i idei miłości.
      Taką rolę przypisano nam, od zarania dziejów - oto wielki szwindel natury.
      Powstaje więc pytanie, czy istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość ?
      Może po drugiej stronie lustra ?
      Zastanawiam się, czy kobieta, czyli taki trochę głupszy facet bez sisiaka, z trochę tylko większymi cyckami, pasożytujący na człowieku, nie wymaga zbyt wiele, od swojego żywiciela ?
    • By rezysstor
      Molekularne podstawy obowiązującej rzeczywistości, skłaniają do przemyśleń, o psychopatycznym eksperymencie stwórcy, datującym się od "wielkiego wybuchu".
      Podejrzewam, że uwolniona wtedy energia, wielokrotnie przewyższała wszystko, co mogło do tej pory wydarzyć się w sławojkach, i za stodołami, a nawet w nadmorskich lasach, porastających wydmy.
      Z powyższego powodu, prawdopodobnie, nie powinno się traktować życia zbyt poważnie, choć wcale nie uważam, że jest ono krótkie, i kończy się niebytem, po biologicznej śmierci.
      Przeciętna kobieta, ma w sobie poczucie misji, podobnie, jak przeświadczenie, o pierwszeństwie, na skrzyżowaniu, nawet, na czerwonym świetle.
      Prawdopodobnie owo przekonanie legitymizuje czerwona pieczęć na podpasce.
      Problemy człowieka związane są zwykle z kreacją rzeczywistości, w której królewna uwięziona w wieży, powiewa z okienka brudnymi majtkami, wabiąc rycerzy, by usiekli smoka, co to ją pilnuje .
      Tak więc one machają do nas brudną szmata, z tej okazji korzysta jakiś Pokurcz, dobierając, się im do pupy, kiedy wychylają się ku nam z okienka, na szczycie wieży, czy innej szklanej góry.
      Pokurcz się ślini, i cieszy, smok przygotowuje się do uczty, a mięso rycerskie, gotuje się, na śmierć w obronie cnoty, honoru, bogów, i i idei miłości.
      Taką rolę przypisano nam, od zarania dziejów - oto wielki szwindel natury.
      Powstaje więc pytanie, czy istnieje jakaś alternatywna rzeczywistość ?
      Może po drugiej stronie lustra ?
      Zastanawiam się, czy kobieta, czyli taki trochę głupszy facet bez sisiaka, z trochę tylko większymi cyckami, pasożytujący na człowieku, nie wymaga zbyt wiele, od swojego żywiciela ?
       
       
      Proszę, o usunięcie z tego działu - pomyliłem się w lokalizacji.
    • By RedChurchill
      Dzień Dobry!
       
      Od kilku lat nie uprawiam seksu z żoną z przyczyn opisanych w moim wpisie w świeżakowni. Sam również na boki nie chodzę.
       
       
      No, ale dobrze mieć czasem informację zwrotną w sferze życia, która niby w porządku, a troszkę coś nurtuje – wiadomo.
       
      Sprawa nr 1.
      Ciśnienia na ruchanie nie mam, bo i Redpill, ale nie tylko on(leki, terapia, nowe życie po próbie samobója), wpłynął na to, że ściągnąłem piczki z piedestału. Całość przeżyć zaszłych, zlikwidował mi taką mocną potrzebę ruchania. Mogę nie bzykać do końca życia – nie mam z tym problemu..
       
      Miałem tak, że wcześniej w seksie czułem, że potwierdzam się jako facet. Laska zaspokojona na różne sposoby – to czułem się jak supermen.
      Jak czerwona pigułka mi weszła, to seks przestał sprawiać mi przyjemność taką jaką kiedyś. Mój mózg w seksie był nastawiony na przyjemność drugiej strony i to mnie kręciło.
      Delektowałem się kobietą, nakręcała mnie przyjemność jaką jej sprawiam i nagle to zanikło – nie ma takiej potrzeby..... zero, null, kaput.
      Samo mechaniczne ruszanie jest dla mnie jakieś, nie wiem – banalne.
       
      Z masturbacją problemu nie ma. Jak mam duże ciśnienie, to polerka rakiety tak raz na 3-tygodnie, ale nawet jak mam duże ciśnienie wcześniej, to specjalnie przetrzymuję ten stan jak najdłużej, bo lubię czuć tą energię jak młody nastolatek – człowiek jakiś taki żywszy, a dziewczyny ładniejsze wokół i jakby więcej energii miały.
       
      Z porno nigdy większego problemu nie było, bo z powodów wyżej opisanych – mechaniczne walenie mnie nie kręci. Dla urozmaicenia masturbacji czasem zarzucam coś bardziej artystycznie wyszukanego, gdzie mogę podziwiać ładne kształty jakieś niewiasty, jakiś „romatiko” seks i to jest to co lubię.
       
      Ze zdrowia tylko mam zaburzenia snu.
      Badania zrobione cały komplet (krew, tarczyca, teściu) – wg podręcznika(idealnie w środku wszystko).
      Moja sprawność fizyczna – klata, barki, bicek zarysowany - mięśnie regularnie męczone.
      4-pak na brzuchu(pracuję nad 6-pakiem). Pupa jak u tancerza. Pała stoi ochoczo.
       
      O co chodzi zatem?
       
      Sprawa nr 2.
      Moje oczekiwania co do ew. partnerki do seksu i uczucie winy, że taki jestem – może to nienormalne to mi powiedzcie.
       
      Od kiedy seks spadł z piedestału, to moje oczekiwania co do partnerki poszły do góry. Uwielbiam patrzeć na sprawne i zadbane ciało, delektować się nim i jeżeli miałbym zrobić skok w bok ze „zwykłą” kobietą, to wolę sobie zwalić. Miałem kiedyś dwie takie co ich ciało można dać za wzorzec w Sevres i tego ew. chcę.
       
      Dawno temu, jak moja luba mnie zdradziła, to chciałem się jej odwdzięczyć jak ten idiota.
      Nawiązałem znajomość z pewną niewiastą lat 30, której ciało bardzo mnie od już lat paru kręciło, a i nieprzeciętnej inteligencji było to dziewczę, więc i rozrywka dla mojej duszy i głowy niemała.
       
      Grałem w otwarte karty, jej też chodziło o zapewnienie emocji - znajomość kwitła. W końcu zabrałem nad jezioro, na plażę, bo to mój taki konik seksualny. 
      ........No cóż - nie było źle jak zobaczyłem w stroju kąpielowym, ale to nie było to i do niczego nie doszło(miałem to samo , w domu, troszkę mniej seksowne choć niewierne). Czułem się jak jakiś bezduszny skurczybyk....
       
      Laska napalona, a ja ją spławiłem. Bardziej mnie kręciła sama znajomość i zdobywanie jej. W sumie trzymam ją dalej na orbicie, bo sprawia mi to przyjemność(ma fajną energię i w ubraniu jest apetyczna).
      Wcześniej chciałbym chociaż dać jej przyjemność, sprawdzić się i zemścić się na mojej małżonce, a tu nic.
       
      … czy ze mną jest coś nie tak Panowie? Może jest tak, że zanika mi penis, a wychodzi muszelka?
       
      Żonę odstawiłem od sypialni gdy jeszcze miała solidny SMV=7, więc to raczej nie uraz czy coś.
       
      Po prostu jak mam to zrobić, to musi to być ekstra, inaczej szkoda moich zasobów.
      Przecież ludzie mają po 50/60/70-lat, są grubi, chudzi, różni …...i się bzykają, a ja czuję się jak zwierze, gdy mam to zrobić tylko temu, że mnie ciśnie.
       
      Wcześniej myślałem, że obniżą mi się oczekiwania(bo też się starzeję), albo, że przestanie mi to przeszkadzać lub się z tym pogodzę, a ja mam wrażenie, że wymagania rosną. Mindset po terapii taki, że nic wbrew sobie też nie zrobię i blokada weszła chyba na stałe.
       
      Tak więc powiedzcie mi czy:
       
      A. Jesteś zaburzony seksualnie – idź do specjalisty.
      B. Nie jesteś zaburzony. Ale za to jesteś podłą mizoginistyczną świnią, patrzącą tylko na siebie. W dodatku wierzący - co za hipokryzja! Proszę dać to na ścianę hańby!
      C. Natychmiast powinieneś małżonkę wpuścić do małżeńskiego łoża. Miłość to decyzja, ale też i poświęcenie, a Twoje odczucia po seksie z Nią nie mają tu znaczenia.
      D. Idź na ekskluzywne divy! Najlepiej dwie naraz, bo musisz się „napatrzeć” i „nasycić”. W końcu jesteś taki ekhm... wysublimowany.
      E. Jesteś normalny. Masz tylko inne podejście do seksu. Nie ciśnie cię w te klimaty, nie komplikuj niepotrzebnie sobie życia.
      F. Inne porady.
       
      Dziękuję za uwagę.
    • By niemlodyjoda
      Polecam braciom ten wycinek z książki "Dlaczego kobiety uprawiają seks" Cindy Meston i David Bussa:
       
       
      W skrócie:
      1. Dla korzyści materialnych
      2. Aby utrzymać partnera
      3. Aby zdobyć partnera
      4. Dla zdobycia pozycji społecznej
      5. Aby pozbyć się bólu głowy
      6. "Eliksir dobrego nastroju"
      7. Z samotności.
       
      Autor zapomniał chyba o "z miłości"
       
       
       
       
    • By RENGERS
      Hejka byczki ! 
       
       Jedną z moich aktualnych kochanek jest skrajnie lewicowe  18 letnie dziewczę, bardzo charakterystyczne z wyglądu - pół ciała w tatuażach, kolczyki w sutkach, cipce, oraz kilka w uszach, fryzura krótka na feministkę, z twarzy bardzo ładna, pazurki to tipsy, ogólnie laska wygląda jak z jakiegoś wariatkowa - lubię to.
       
      Poznana na jednym z chodników w centrum, tego samego wieczora był uprawiany petting w parku, z kompletnie obcym gościem (ze mną) dnia następnego było krycie, natomiast do czego zmierzam...
       
      Opowiadaliśmy sobie o naszych seksualnych fantazjach, ja mam je bardzo rozbudowane, natomiast JEJ fantazją podstawową, nadrzędną  jest kopulacja z murzynami, nie jednym, nie dwoma, a  kilkoma murzynami.
       
      Marzy o tym, by spuszczali jej się na twarz, ciało, totalnie szmacili.
       
      Ta Pani wie o moich dosyć skrajnych prawicowych poglądach ( jestem zdecydowanie przeciwny prawu wyborczemu kobiet np.) mimo tego uwielbia mnie, uwielbia się ze mną pieprzyć, przyjmować do dzióbka spermę, brać wspólnie narkotyki.
       
      Zauważyłem że prawe  niesamowicie przyciąga lewe.
       
       Prawaczki mnie zazwyczaj nienawidzą ( są niesamowitą rzadkością w dzisiejszym świecie )  skrajne lewaczki kochają, o co kurna chodzi ? !!! ?
       
       
      Zaproponowałem jej, jako, że znam paru silnych murzynów osobiście, są moimi znajomymi, lubimy się,  że za odpowiednią opłatą załatwię jej randkę i mieszkanie z czarnoskórym kolegą.
       
      W oczach pojawił się błysk, twarz rozpromieniała, poliki stały się czerwone, usta nabrzmiały, gdyż napłynęła do nich krew, wzgórek łonowy podniósł się do góry, z tego samego powodu.
       
      Spełnię marzenie tej młodej dziewczyny, która z radością zapłaci  mi 200,300 złotych, za zorganizowane spotkanie z murzynem, wspaniała kobieta ogółem !
       
       
      A propos jeszcze  historii o  kobietach, to moja koleżanka poznała miesiąc temu misia, bogatego, jeżdżącego dobrą furą  ( ale dupkę ma ten nowy mercedes benc ) misia, który po miesiącu znajomości zafundował jej najnowszy iphone 12 pro max za 5700 złotych polski, pod choinkę chyba.
       
      To jest gest !
       
       
      Znam ją dobrze,  ma charakterek i w sumie założyłem się z samym sobą o kwotę, którą jeszcze od tego biednego frajera wyciągnie  
       
       
       
      Z  okazji nadchodzącego nowego roku, życzę wam wszystkim tego:
       
       Nie bądźcie słabeuszami charakterologicznymi, tylko mocarzami, których kutas jest regularnie obciągany, ale nie zakochany ! 
       
      Kobieta służy do kochania ( ruchania) i żyje po to, by sprawiać nam mężczyznom przyjemność, dopiero wtedy jej egzystencja nabiera  większego znaczenia.
       
      Pamiętajcie o tym i udanego podrywu i życia !
       
      Niech 2021 będzie lepszy niż 2020 ( o to nie trudno, dla niektórych  )
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.