Jump to content

Dlaczego chętniej wam się prowadzi konwersację na żywo niż online z kimś obcym?


Recommended Posts

Rzadko zagaduje dziewczyny na portalu typu fotka bo przez ostatnie 10 lat się wiele pozmieniało. Nie odpisują dziewczyny prawie wcale albo jak odpiszą to krótką wiadomość taką "na odpierd*l się."

Wywnioskować sobie z tego mogłem tylko jedno, że nie jestem zbyt urodziwy, ale gdy czasami zagaduje kasjerki w sklepie albo obce kobiety w poczekaniu pod gabinetem lekarskim to zawsze chętniej odpowiadają i nawet wydają się takie otwarte na rozmowę. Pytanie czemu tak? Czy w internecie panie są bardziej mściwe na to, że w realu ich nikt nie "aprołczuje"? 

 

 

Zapraszam do dyskusji.

 

Link to post
Share on other sites

Jeśli ktoś mnie zagaduję online i słabo znam tę osobę w realu to mniej chce mi się angażować w rozmowę, nie mam do tego motywacji, gdyż nie wiem kto jest po drugiej stronie monitora. Może też inaczej na to patrzę bo jestem w związku, więc tym bardziej wiadome że z mojej strony będzie zlewka bez tłumaczenia się, chyba że ktoś ma konkretne pytanie i rozwinie się ciekawa rozmowa. Jednak jeśli mowa o flircie, nie ogarniam czemu faceci się dziwią że kobiety tak mało się angażują w pisanie z obcym facetem. Ja np wolę już czasem nic nie odpisać albo zdawkowo, ponieważ jak odpowiem bardziej treściwie to faceci uważają to za zainteresowanie. Dlatego wolę unikać takich nie jasności. Na żywo natomiast to jest co innego prowadzić konwersacje, widzisz co ktoś ci przekazuję i masz większe szanse na odróżnienie go od jakiegoś bandyty. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, _oliv2407 napisał:

Jednak jeśli mowa o flircie, nie ogarniam czemu faceci się dziwią że kobiety tak mało się angażują w pisanie z obcym facetem.

Nic o flircie nie napisałem, sama pani skojarzyła rozmowę z tą tematyką. 

Link to post
Share on other sites

Mnóstwo jest przyczyn:
 

- tylko jakiś % kobiet ma swoje alter-ego na tego typu portalach, gdzie są zarzucane atencją, masz dużą szansę, że dziewczyna, którą zagadujesz na żywo nie ma takiego konta i nie jest aż tak przyzwyczajona do zagajania
 

- z tego co widziałam u koleżanek rozmawia się na takich portalach na raz z wieloma ludźmi, a wiadomo, im więcej tym mniejsze zaangażowanie

 

- na żywo skupiasz się w danym momencie na tej jednej osobie, widzisz jej mowę ciała, feromony i inne cuda

 

-duuuuużo łatwiej zrobić wrażenie na żywo niż w sieci
 

- dla ekstrawertyków/czek zawsze fajniejszy i dający większy fun jest real do nawiązania znajomości

 

- kasjerki/recepcjonistki to pewnie raczej zazwyczaj ekstrawertyczki, które lubią sobie pogadać i pożartować

Edited by sol
  • Like 2
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, LiderMen napisał:

Nic o flircie nie napisałem, sama pani skojarzyła rozmowę z tą tematyką. 

Odpisałam, że prawdopodobnie daną kobieta nie ma żadnej motywacji do poznania obcej osoby z którą nie ma żadnego emocjonalnego połączenia :)

Link to post
Share on other sites

Bo o człowieku nie świadczy jedynie umiejętność pisania, którą zawsze możesz korygować backspacem. Kiedy lecisz na żywca (w sensie rozmawiasz na żywo) to można oszacować czyjeś cechy jak błyskotliwość, elokwencja i ton głosu, przy rozmawianiu z kamerą już mimika twarzy a na żywo też mowa ciała. Nie da się kogoś do końca poznać jeżeli nie rozmawiasz z nim na żywo. To absolutnie niemożliwe. Jak już z jakąś dziewczyną ci wyjdzie to związek też będziesz prowadził przez Messengera? Komunikatory i prawdziwe życie to są zupełnie inne płaszczyzny przy czym ta druga jest o wiele bardziej rozleglejsza i to na niej dzieje się prawdziwe życie.

Link to post
Share on other sites

Poznawanie na żywo daje wrażenie, że facet jest po prostu lepszy, odważny, nie ma potrzeby ukrywania się za ekranem.

Osobiście zauważyłem, że kobiety bardzo lubią, gdy faceci gardzą pewnymi społecznymi przykazaniami i idą bezpośrednio do celu, który sobie obrali. Taki facet jest po prostu lepiej odbierany i traktowany. Oczywiście kobiety nie przyznają tego, mogą nawet zaprzeczać, ale one po prostu poczują, że to jest coś innego, jeżeli robione jest inaczej i bardziej po męsku, z siłą. A co kobiety lubią bardziej niż męską siłę w wydaniu psychicznym (poza pieniędzmi i wygodą)? To jest coś innego niż ukrywanie się, czyli największa bolączka ludzi i największa przeszkoda, żeby coś w życiu mieć.

Przeciętna kobieta ma na skinienie palcem w internecie chmarę adoratorów. Dla niej nie jest czymś imponującym, gdy jakiś facet do niej napisze "hej" - chyba, że bardzo atrakcyjny fizycznie, to wtedy można mu poświęcić więcej czasu, ale reszta nie budzi emocji. Dlaczego miałaby czuć coś więcej, skoro za ekranem chowie się tyle osób i ona może pisać nawet z kilkoma facetami jednocześnie? Nie oszukujmy się, aplikacje randkowe są dla większości facetów wytrychem, żeby nie czuć negatywnych emocji związanych z odrzuceniem, dlatego tylu z tego korzysta - oni chcieliby działać na żywo, ale nie potrafią i nie mogą, stąd korzystają z ułatwień.

Chowanie się za taflą ekranu jest powszechne, a do powszechności przywykamy i nie jest dla nas czymś wyjątkowym. Atakowanie bezpośrednie i zagadywanie jest traktowane lepiej, jeżeli nie jest robione "na creepa" i faceta odpychającego, np w taki sposób. "hej.. czy możesz mi powiedzieć gdzie znajdę.. aha.. a tak w ogóle to mam na imię..".

 

Poza tym, dochodzi do tego jeszcze motyw, że kobiety w społeczeństwie chcą wypaść po prostu lepiej, nie chcą być uważane za chamskie i opryskliwe, jak mają na to przyzwolenie w Internecie i to chamstwo wychodzi.

Innymi słowy, pokaz odwagi, siły, luzu i spokoju zawsze będzie ceniony przez ludzi, a słabość, chowanie się i próby ochrony ego budzą nieświadome odpychanie. 

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Messer napisał:

pokaz odwagi, siły, luzu i spokoju zawsze będzie ceniony przez ludzi,

Tak, tylko w realu zasoby młodych wolnych z czasem jest znikomy procent. Nawet porozmawiać nie masz czasu, a co dopiero szukać potencjalnej żony. 

Internet daje tą możliwość, że można odpowiedzieć w dowolnym momencie dnia nocy, w przerwie w pracy, w kolejce w markecie, a w realu czasu brak gdy pracujesz po 10 - 12 godzin jako robol, to nawet brakuje ci czasu żeby domyć dokładnie ręce po pracy.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@LiderMen W internecie włącza im się tryb księżniczki bo pisze do nich masa facetów i walą komplementy. A odpisują Ci z dupy bo mają taki zapierdol wiadomości, że robią to wszystko na czas, żeby zdążyć każdemu odpisać. Jakby miały rozwijać wypowiedzi na kilka zdań to by nie wyrabiały z odpisywaniem 10 innym facetom w tym samym czasie.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, fikakowo napisał:

bo pisze do nich masa facetów

Zawsze mogą skasować swoje zdjęcia na profilu i zablokować wiadomości przychodzące z poza grona znajomych. W ten sposób mogłyby mieć możliwość rozmowy z tymi z którymi jak one same piszą "normalnymi lidźmi"

Jednak tego nie zrobią, to musi im odpowiadać takie prymitywne dowartościowywanie się.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, LiderMen napisał:

Zawsze mogą skasować swoje zdjęcia na profilu i zablokować wiadomości przychodzące z poza grona znajomych. W ten sposób mogłyby mieć możliwość rozmowy z tymi z którymi jak one same piszą "normalnymi lidźmi"

Jednak tego nie zrobią, to musi im odpowiadać takie prymitywne dowartościowywanie się.

Ale Ty piszesz do nich na facebooku? Ja mówiłem o portalach randkowych. No to jeśli na facebooku Ci nie odpisują albo odpisują z dupy to znaczy, że nie chcą z Tobą gadać.

Link to post
Share on other sites

Stąd jak rozmawiam z jakąś online poznaną panią bardzo szybko przechodzę na rozmowę telefoniczną z resztą teraz to nawet nie chce mi się pisać. Jakbym miał gadać to i bym tu gadał gdyby była taka możliwość :D. Rozmowa słowo w słowo to robi robotę a nie jakieś pisanie chyba, że pańcia nie lubi bo przecież musi się skupić na czterech innych :P. Jak wygryzasz konkurencje na starcie to marudzić nie będzie. 

Edited by CzarnyR
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, LiderMen napisał:

Czy w internecie panie są bardziej mściwe na to, że w realu ich nikt nie "aprołczuje"? 

Nie. Niektórzy nie lubią po prostu podrywania online, wolą rozmawiać twarzą w twarz. Ja wolę rozmawiać patrząc w oczy ludziom i widząc ich reakcję. Nienawidzę rozmawiać przez telefon i unikam tego jak ognia. Wszystko ogólnie wolę załatwiać osobiście. Także, charakter. Tyle, że ja nie wiem nawet co to fotka ✌??

Godzinę temu, LiderMen napisał:

Zawsze mogą skasować swoje zdjęcia na profilu i zablokować wiadomości przychodzące z poza grona znajomych.

Właśnie tak mam ustawione. I jakoś żyję.

Link to post
Share on other sites

Jestem introwertykiem i nie lubię rozmawiać z obcymi osobami, zwłaszcza jeśli nie wiem o czym.

Z kimś kogo znam, jest łatwiej.

Więc teoretycznie jest łatwiej przez neta, no ale ileż można pisać.

Wydaje mi się, że jestem aspołeczny.

Edited by Leniwiec
Link to post
Share on other sites

Ja tam już dawno przestałem pisać online bo to nie ma sensu chyba że już wcześniej zemna rozmawiała żeby już wiedziała w jaki sposób odbierać moje teksty na żywca to na żywca wiadomo natura robi swoje w internecie umie założyć maskę i to już nie to samo 

Link to post
Share on other sites

Chętniej ?

 

Ja się nie odnajduję kompletnie w pisaniu smsów z drugą osobą, lub na czatach typu tinder, dla mnie przekazywanie emocji w sposób pisany, jest dużo trudniejszy, niż w sposób mówiony.

 

Zabawnym jest, iż mam wrażenie, że pisanie stało się dla ludzi ważniejsze, niż realna rozmowa z kimś.

 

Straszną uwagę przywiązują do różnorakich czatów, a jak łatwo jaśniewielmożnego/ żną jest przez taki czat obrazić !

 

Bój się Boga !

 

Dla mnie to jest patologia.

 

 

Rozmowa telefoniczna, bądź twarzą w twarz to jest dla mnie  błogosławieństwo.

 

Pływam w tym, jak Michael Phelps.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Poznawanie na żywo jest kozak.  Mowie oczywiście o sytuacyjnych akcjach, gdzies np. w kolejce czy przystanku. Mam sporo fajnych wspomnień i kontaktów, z którego wynikały związki albo inne fajne epizody :D Natomiast jeśli chodzi o podryw w internecie, to żaden z nich nie przetrwał próby czasu.  Były to zazwyczaj nic nie wnoszące, miałkie znajomości. Nie polecam podrywu przez internet, żadna z tych znajomości nie przetrwała próby czasu ?

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Patton
      Zapewne będzie tak jak zwykle.
       
      https://msp.money.pl/wiadomosci/kobiety-chca-otwierac-wlasne-biznesy-online-startuje-najwiekszy-w-polsce-program-edukacyjno-rozwojowy-dla-kobiet-top-women-w-e-biznesie-6609888795585376a.html
    • By Patton
      Nawet nie będę tego komentował....
       
      https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2021/02/19/obiecujaca-mloda-kobieta-recenzja-filmu/
    • By Ksanti
      Cześć, jest pilna sprawa. W ciągu najbliższego tygodnia tak wyszło, że wybieram się za granicę. Prawdopodobnie wrócę dopiero za pół roku jakoś na wiosnę. Sprawa rozbija się o kwestię taniego Internetu mobilnego. Kompletnie się na tym nie znam, wiem, że kiedyś kupowało się takie chyba modemy w formie podpinanego pendrive. Potrzebuję coś szybko załatwić, taniego i bez zobowiązań w postaci abonamentu. Zakładam, że na miejscu będę korzystał z UPC Wi-Free, ale to cholerstwo nie jest stabilne. Dlatego potrzebuję załatwić coś dodatkowego po kosztach, ale zapewniającego w miarę stabilne łącze. Gdzie szukać takich ofert? Czy zgłosić się do jakiejś sieci telekomunikacyjnej?
    • By SzatanKrieger
      Witam.
       
      Jest na topie gorący temat o samotnych mamach, więc może to dobra okazja by trochę dołożyć oliwy do ognia, a mianowicie nie ma to jak oczekiwać na urodzenie córki, żyć tym i dowiedzieć się, że nasza córka nie jest nasza ? 
       
      Tym samym powstają zawsze te same pytania, ile mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci - mówi się nawet, że to może być od 20% do 30% 
       
      A więc bez gadania i przedłużania:
      Obowiązkowe badania DNA zaraz po urodzeniu obligatoryjnie i nie ma, że boli
      Ilu ojców poświęciło lata, życie, pieniądze na nie swoje dziecko to Bóg w niebie wie - każdy ojciec powinien zbadać czy jego dziecko jest jego i czy kobieta będzie brzęczeć i smuty walić to nie ma znaczenia. On ma wiedzieć i koniec, porządna kobieta nie będzie robić z tym problemów.
      Ile kobiet bez mrugnięcia okiem okłamuje najbliższą im osobę, że jego dziecko jest jego, śpią z tą osobą, kochają się, jeżdżą razem na wycieczki. Przecież po takiej informacji można dostawać zawału, że 15 lat życia, 15 letnia córka, 15 letnio małżeństwo było iluzją.
       
      Pytania same nachodzą, jedno po drugim i najlepsze:
       
      Możesz mieć milion subów na youtubie, być przystojnym, znanym, kasiastym a kobieta i tak Cię zdradzi, to tyle z dedykacją dla naszych wiernych pań.
      Dodatkowo materiał na ten moment ma ponad 3.000.000 miliony wyświetleń i 200.000 lajków + a więc można by na oko powiedzieć, że 200.000 chłopa zostało mniej więcej uświadomionych, że ich myszki nie są takie święte na jakie się kreują. Innymi słowy jedna niewierna zrobiła dobra robotę i uświadomiła setki tysięcy facetów swoim plugawym zachowaniem. 
       
      Ciekawe czy odnajdzie "Tyrona", który ją zapłodnił czy dołączy do samotnych mam. 
       
      Niestety materiał po ang.
       
       
      Kilka komentów:
       
      When he said “she’s gonna grow up and probably not know I even exist.” I almost cried...   Kiedy powiedział „ona dorośnie i prawdopodobnie nie będzie wiedzieć, że w ogóle istnieję”. Prawie płakałem...
       
      My friend found out 8 years in that his daughter wasn't his. I've never seen a man grieve over the lack of bloodline so hard! It broke his heart and everyone around him as well. Needless to say, he never stopped caring and loving for her. She graduated high school last year and he's still an active part in her life. I pray for you! This hurt will pass, but don't be afraid to express it.   Mój przyjaciel dowiedział się od 8 lat, że jego córka nie była jego. Nigdy nie widziałem, żeby człowiek tak bardzo smucił się z powodu braku rodu! Złamało to jego serce i wszystkich wokół. Nie trzeba dodawać, że nigdy nie przestał się o nią troszczyć i kochać. Ukończyła szkołę średnią w zeszłym roku i nadal aktywnie uczestniczy w jej życiu. Modlę się za Ciebie! Ten ból minie, ale nie bój się go wyrazić.   DNA testing needs to be made mandatory and paternity fraud needs to be made a crime punishable by imprisonment. The only people who have a problem with these statements are those with highly questionable character.
      If a guy wants to raise a child that’s not his, that is his choice but he has the right to be able to make an informed decision about it and shouldn’t be hoodwinked by a sneaky, sly, snake of a female.    
      Testy DNA muszą być obowiązkowe, a oszustwa dotyczące ojcostwa muszą zostać uznane za przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności. Jedynymi osobami, które mają problem z tymi stwierdzeniami, są osoby o wysoce wątpliwym charakterze.
      Jeśli facet chce wychować dziecko, które nie jest jego, to jego wybór, ale ma prawo do podjęcia świadomej decyzji w tej sprawie i nie powinien dać się zwieść podstępnemu, przebiegłemu wężowi kobiety.
       
      Imagine growing up and seeing a whole video about how much a man loved you before you could even talk or walk. I’d be hurt not to be able to call him dad ?
       
      Wyobraź sobie, jak dorastasz i oglądasz cały film o tym, jak bardzo mężczyzna cię kochał, zanim jeszcze mogłeś mówić lub chodzić. Byłbym zraniony, gdybym nie mógł nazywać go tatą ?
       
      Her getting defensive when you would ask for a DNA test was a sign ?
       
      Jej defensywa, kiedy prosiłeś o test DNA, było znakiem ?
    • By Cagliostro
      Szanowni Bracia,
      mimo czasów "zarazy" i chodzenia w kagańcu, spotkała mnie niebywale miła sytuacja. W jednym z salonów, sprzedających artykuły kulturalnej potrzeby, w miarę regularnie odbieram zamówiony internetowo towar. Niedawno wchodząc z kagańcem na paszczy, zastałem jedną z kasjerek, która mi się podobała już wcześniej. Oczywiście ona też "zamaskowana". Niemniej, kobieta ma na tyle dobrą pamięć, że na wstępie znała już moje nazwisko, nie musiałem mówić kto zacz jestem. Mała gadka szmatka, urokliwa próba naciągnięcia na jakiś tam abonament, uprzejmie odparowana z mojej strony... Kobieta dostała komplement ode mnie, gdy pochwaliłem ją, że jej bla bla bla to miód na serce, dla mojej zmęczonej całym dniem osoby. Intuicja mi mówi, że podobam się jej. Z wzajemnością oczywiście ... Na pożegnanie życzyła mi miłego wieczoru (miły, nie wyświechtany ton). Niedługo wracam po kolejne zamówienie ... Co byście uczynili na moim miejscu i jak? Przyznam się, że dawno, dawno temu miałem lekko podobną sytuację, niestety wtedy byłem na etapie mocno nieśmiałym. Teraz zmieniło się to przez kilka lat.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.