Jump to content

O tym nie powiedzą Ci: matka, siostra, przyjaciółka


Recommended Posts

8 minut temu, Amperka napisał:

Kilka osób mi to sugerowało, że to Aspergen być może

Dziecko siostry ma Aspergera. Bardzo inteligentny chłopak. Ogólnie ciężko się uczy wiedzy ogólnej, ale spróbuj zapytać o bitwy i armię napoleońską, taktyki bitewne albo o Piłsudskiego…. eh nie wyjdziesz z stamtąd

Link to post
Share on other sites
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Temat zakładam pod wpływem rozmów z młodszymi koleżankami z forum @deomi i @melody Jako doświadczona matka kilkulatki chciała bym się z nimi podzielić szczerą prawdą na temat ciąży, porodu i w końcu

Haha. Super temat.   Moje ciążowe dolegliwości to była anemia, miałam ją całą ciążę pomimo picia jakiś tam koktajli zdrowych i przyjmowaniu żelaza, wiadomo jak się czuje człowiek z anemią al

Wszelkie dolegliwości i wszelki wysoki komfort w trakcie ciąży, w zależności od kobiety, związany jest bezpośrednio z uczuciami do partnera z którym się tą ciążę zaczęło.   Samopoczucie, por

12 minut temu, Amperka napisał:

Panie mówią, że do niektórych zabaw się włącza, a niektórych nienawidzi. Syn sam się załatwia elegancko, sygnalizuje potrzeby, często się przytula, patrzy w oczy. Po prostu czasami czuję, że ma swój świat. Mój mąż w sumie też taki jest, więc on nie widzi w zachowaniu syna nic niepokojącego. Zobaczymy. Ale dziękuję, pewnie się odezwę.

To git. Skoro się dobrze rozwija to wystarczy świadomość pewnych kwestii i zdroworozsądkowe podejście (słuchaj męża!!! ;) ).

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Amperka napisał:

Po ciążach poszłam do ginekologa, kazał mi się rozebrać - w sensie zdjąć spodnie. Ja je ściągnęłam, drobne wyleciały mi na podłogę i ja z tym gołym dupskiem pochylona zaczęłam zbierać te drobniaki z podłogi :D

Totalnie bez pomyślunku i żenady.

Taka jedna po pracy odświeżając się przed wizytą u koleżanki psiknęła z roztargnienia zamiast dezodorantem to brokatem w spayu i niczego nie świadoma poszła do gina.

Na co on, że tak przygotowanej pacjentki jeszcze nie miał. :D

 

 

Godzinę temu, Lalka napisał:

Decyzja o cesarce, nie wypełniłam dokumentów, lekarka zrobiła to za mnie, nie byłam w stanie, byłam zapłakana i prosiłam wszystkich nawet salowe o pomoc, bo bałam sie, że mnie zabiją i małą.

Oj zdarza się, w Polsce powiatowej najczęściej gdy w danym szpitalu nie ma się swojego lekarza prowadzącego. Wtedy pacjentka jest "niczyja" i jedyne wyjście to dać w łapę o ile ktoś zechce się zlitować i zająć pacjentką.

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

@Brat Jan Prawda taka, że ja nie miałam gdzie rodzić przez tego Covida. Mój szpital zamknięty, inny pełny, prywatne pełne.

Rodziłam na tej pierwszej panice covidowej. Teraz jest inaczej, wszystko się uspokoiło, szpitale pootwierane, może być ktoś z rodziny, a tak to nikt nie wiedział co się dzieje i jak do tego podejść.

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Ło matko. Ale temat zaczęłaś ✌?
Ciąża największe dolegliwośći moim zdaniem:
- pierwsza ciąża była bezproblemowa, może prócz zgagi, ale nie było tragicznie,za to w drugiej czułam się fatalnie-  nudności bez możliwości zwymiotowania - całą dobę. Koszmar. Ból kręgosłupa, ból miednicy, zawroty głowy, mroczki, ciągła senność
- wyostrzony węch- kazdy nieprzyjemny zapach odczuwasz 100razy mocniej - dokładnie tak. Totalna masakra.

Szpital i poród z moich obserwacji:
- golenie przez pigułe - dziwne, ale mi to robila w sytuacji gdy miałam na wszystko wyjebane z powodu bólu, więc nie zrobiło na mnie wrażenia. 
- lewatywa robiona przez pigułe - lepsze zdecydowanie niż zrobienie kupy w trakcie parcia, niby wiesz, że to dla niej chleb powszedni i nic nadzwyczajnego, ale jednak - bardzo upokarzające ?
- ja miałam oba porody siłami natury, więc operacja mnie ominęła, niestety wspominam bardzo źle mimo bardzo kompetentnych położnych i lekarzy... 

pierwszy poród SN - bóle przeszywające od poniedziałku rano, w środę rano trafiłam do szpitala, a młody dopiero w czwartek wieczorem się urodził. Generalnie komplikacje, o których nie chcę mówić, Prawie nie spałam od poniedziałku do czwartku, słablam w trakcie partych i tragicznie wspominam. Drugi poród, po podaniu oksytocyny trwał 12 h a nie kilka dób, ale z bólu chodziłam na kolanach po korytarzu bo nie bylam w stanie ustać na nogach. Prawie rozwaliłam łózko porodowe w trakcie skórczu bo kopnęlam niekontrolowanie i prawie to ramie odpadło na położną, gdy mi nacinała krocze... Generalnie niby robią to na szczycie skórczu (nacinają) gdzie nie powinnaś nic czuć, ale ja poczułam wszystko i kopnęłam. Mi się w miarę ładnie goiło po obu porodach, ale wiem że niektore koleżanki miały nacięcie które pękło aż dk odbytu i potem to się nie goiło i babrało...
- Piguły- w moim przypadku bardzo fajne i wspierające.
 To jest trauma dla kobiety, owszem. Ja oba porody bardzo źle wspominam. I dzisiaj bym chyba optowała za CC na życzenie, albo zbierała kasę na surogatkę ?

Dzicko pierwszy kontakt:
- piereszy porod - syn na piersi od razu mi spojrzał w oczy i było po mnie  faktycznie jest to swietne przezycie. Ale z racji tego ile ten porod trwal wziely go piguły zaraz zeby go ogrzac a mi pozwolily pospac chyba z 3 godzinki. Faktycznie PO już się zapomina o tym wszystkim j liczy się tylko ten mały berbeć. Karmić piersia uczyły mnie położne. Bałam się że nie bedzie pokarmu i to był dla mnie okrutny stres. I NIKT nie wspomniał o tym co to jest NAWAŁ pokarmu, dopiero w domu o tym czytałam jak już miałam piersi pękające od mleka i zrobiły się rozstępy na nich.. także - czytajcie i wiedzcie że praktycznie na 99% na 3 czy 4 dobę wystepuje nawał pokarmu. Żeby nie zrobił się zator i nie trzeba było ciąć piersi trzeba mleko odciągać.

- drugi poród - dostałam młodą na pierś i też od razu miała otwarte oczyska, i automatycznie sama odnalazła pierś. Więc karmienie piersią zaliczyłyśmy jeszcze na porodówce. Położne by chetnie pomogły ale wyszło naturalnie. Za to pomagałam innym z mojej sali, dostawiać im dzieci, wiem ze pielegniarki im dawaly herbatke na laktacje i jakieś inne rzeczy.
- kruchość dziecka- dzieko jest tak malutkie, że boisz się nie zrobic mu krzywdy. Choc instynktownie już wiesz jak się zająć.- cała prawda..
- w szpitalu z dzieckiem nigdy się nie wyśpisz- czuwasz instynktownie zamiast spać, chodzisz jak zoombie - oj tak. A nawet jeśli uda ci się kimnąć to wskazane jest dostawianie do piersi co jakies 2-3 h więc co to za sen ??

Małe dziecko w domu:
- nieprzespane noce... U mnie przy nawale pokarmu - ex latał z kapustą i ki ja o 2 w nocy rozbijał tłuczkiem do mięsa. Zegarek na co 2 godziny nastawiony i : najpierw cieply prysznic na piersi, masaż, żeby mleko lecialo, karmienie, potem odciagnięcie do butelki jeśli było za dużo, zimny prysznic na piersi, okład z kapusty. I spać. I za 2 h to samo. Pierwsze 4 dni tak wygladały. Potem przeszło.
- zmęczenie non stop i to powoduje też psychiczne wykończenie, jeśli facet w tym momencie nie okaże wsparcia i nie da otuchy to może się skończyć baby bluesem czy nawet depresją. A przy tej fali hormonów po porodzie to bardzo możliwe ?
- izolacja domowa z dzieckiem w 4 ścianach. Spacery i odwiedzenia rodziny czy znajomych nic nie zmieniają. Masz tylko chwile ulgi bo ktoś inny nosi twoje dziecko przez 30min.
- sraczki.
- kolki.
- ząbkowanie.
- wszelkie choroby dziecięce od trzydniówki po ospe.

Większe dziecko:
- bunt dwulatka.
-bunt czterolatka.
-bunt sześciolatka.
- bunt dziesięciolatka

Bunt dojrzewania (!) U mnie w trakcie... Koszmarek ale jest do przezycia. 

Pomoc:
- Tatusiowie są najlepsi do obcinania malutkich paznokietkow. Polecam ?? Ja sie tego panicznie bałam a ex okazał się totalnym pro.



Samopoczucie i zdrowie:
- powrót do figury z przed ciaży- często się to nie udaje.
- rozstępy- oszpecenie na cale życie.
- nietrzymanie moczu,
- problemy hormonalne,
- łysienie (całe placki bez włosów...jest na to rada - zabieg Placenta u dobrej fryzjerki, same wlosy zaczynają odrastać)
- osłabienie kosci i zębów (!) Tragicznie
- depresja...

- dorzucę tutaj też np wypadanie narzadów rodnych na starość... 
 

Więcej grzechów nie pamiętam  może kiedys dopiszę ??

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, MalVina napisał:

Generalnie niby robią to na szczycie skórczu (nacinają) gdzie nie powinnaś nic czuć, ale ja poczułam wszystko i kopnęłam.

Bo na okscytocynie wszystko czujesz, masaże szyjki też co niby: na skurczu nic nie czuć. Mhm, chyba dlatego, że jak działa sama fizjologia to te znieczulenie też się samo robi. Gdzieś tak czytałam. ?

Link to post
Share on other sites

@MalVina Mi prócz tego tym masażem robili rozwarcie na 10cm bo samo nie szło. :(

13 minut temu, MalVina napisał:

- rozstępy- oszpecenie na cale życie.

Te maści na blizne po cesarce podobno dają radę.

Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Lalka napisał:

@Brat Jan Prawda taka, że ja nie miałam gdzie rodzić przez tego Covida. Mój szpital zamknięty, inny pełny, prywatne pełne.

Rodziłam na tej pierwszej panice covidowej. Teraz jest inaczej, wszystko się uspokoiło, szpitale pootwierane, może być ktoś z rodziny, a tak to nikt nie wiedział co się dzieje i jak do tego podejść.

To miałaś w chooj szczęścia, żeście żywi i zdrowi.

  • Sad 1
Link to post
Share on other sites

Dzięki dziewczyny @Lalka, @MalVina, @Amperka @Anna

Każda z waszych histori jest po części moją historią. Jak widać po wpisach męskich historią "szona" bardzo nie ładnie @Staś brawo za kulturę.

@mac nie ma gorszych i lepszych porodów ze względu na rodzaj. Ja nie mogłam sobie wybierać na żądanie porodu. U mnie cc to była konieczność. Zresztą cc to operacja to jest poważny zabieg. Po znieczuleniu możesz do konca życia zostać bez czucia w nogach i chodzisz z pokrojonym brzuchem

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
20 minutes ago, spitfire said:

Wrzucę mały kamyczek do ogródka. 

 

Po porodzie cipeczka już nie taka wąska jak dawniej ?. Tego wam żadna kobieta nie powie. 

A to zależy, jak kobieta ćwiczy regularnie mięśnie Kegla to po jakimś czasie muszelka może wrócić do pierwotnych rozmiarów, znam przynajmniej dwa takie przypadki.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
51 minut temu, spitfire napisał:

Wrzucę mały kamyczek do ogródka. 

 

Po porodzie cipeczka już nie taka wąska jak dawniej ?. Tego wam żadna kobieta nie powie. 

Srututu. To zależy. Kobieta musi ćwiczyć mięśnie kęgla i może być nawet ciaśniejsza ✌? 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, NimfaWodna napisał:

przy naturalnym to zależy jak Cie zszyją

Opowiadał mi jeden starszy pan, że jego żonę tak zszyły, że podczas wsadzania miała ból, a przy penetracji już nie.

 

Jak bardzo źle zszyją to może doprowadzić do takich problemów jak tu, a czasem końca związku:

 

Cyt:

"Po drugim porodzie coś się jej tam źle zrosło i odczuwa ból i ma krwawienie i jak widzę podczas stosunku że ją boli to mi od razu też się odechciewa. Próbowaliśmy lubrykanty i jej to pomaga ale dla mnie poślizg jest za duży i praktycznie nic nie czuje zaczynam o tym myśleć i jest klapa. Mówię jej żeby poszła do lekarza ale ona mówi że będziemy próbować "rozszerzać" ale moim zdaniem będzie tylko gorzej.

Teraz jest sytuacja że oboje się boimy. Ona się boi że ją będzie boleć a ja się boję że mi opadnie.  "

 

 

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, NimfaWodna napisał:

Przy cc nie ma to znaczenia, przy naturalnym to zależy jak Cie zszyją

Kiedyś, dawno temu, kiedy eks była w ciąży, ojciec czasem puszczał oko mówiąc, żeby dać lekarzowi w łapę, coby założył

ze dwa szwy więcej. 

Oburzałem się na tego starego

seksistę, traktującego moją ukochaną jak obiekt seksualny.

 

Po czasie pomyślałem, że trzeba było posłuchać rad tego mądrego i doświadczonego człowieka, wyjąć tę stówkę dla lekarza;)  

 

Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Gigi napisał:

Dobry temat. Muszę jeszcze poczytać o porodach w domu, bo nie mam ochoty przechodzić części rzeczy tu opisanych.. :o

To nie jest dobre rozwiązanie. A jak coś pójdzie nie tak? Będzie potrzebna nagła cesarka?

Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Brat Jan napisał:

Jak bardzo źle zszyją to może doprowadzić do takich problemów jak tu, a czasem końca związku:

To prawda. Dobre szycie to podstawa.

15 minut temu, Yolo napisał:

Po czasie pomyślałem, że trzeba było posłuchać rad tego mądrego i doświadczonego człowieka, wyjąć tę stówkę dla lekarza;)  

Ogólnie to nie lekarz szyję tylko pielęgniarki. Znajoma mi pielęgniarka(taka normalna) szyła moją siostrę i mówi, że jest naprawdę dobrze zszyta(rodziła naturalnie)

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.