Jump to content

O tym nie powiedzą Ci: matka, siostra, przyjaciółka


Recommended Posts

29 minut temu, Lalka napisał:

które karmią piersią to praktycznie całą dobę mają malucha przy piersi bo jest tak duża potrzeba bliskości, a przy mleku modyfikowanym trzeba ją inaczej zaspokoić czyli klata taty

Bliskość jest czymś bardzo ważnym dla maluszka, ale w drugą stronę też nie można przesadzić ? Ja młodego karmiłam piersią prawie 3 lata, na rózne sposoby próbowałam go odstawić ale się nie chciał odzwyczaić. W końcu z dnia na dzień sam się odstawił ?

Z młodą na piersi byłam rok, stwierdzam, że trochę za krótko ?

Ale fakt, że jak młody nigdy nie używał smoczka i ma piękne ząbki, tak małej już musiałam go dać, bo by sobie rozwaliła żołądek. Miała wyjątkowo mocny odruch ssania i cały czas chciała do piersi, całą dobę na okrętkę, potem wszystko ulewała i znowu się darła do jedzenia ? i wtedy położna zasugerowała, żeby kupić smoczek. I faktycznie - wtedy jadła tylko wtedy gdh faktycznie była głodna, a nie wtedy gdy miała ochotę sobie pocycać ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Temat zakładam pod wpływem rozmów z młodszymi koleżankami z forum @deomi i @melody Jako doświadczona matka kilkulatki chciała bym się z nimi podzielić szczerą prawdą na temat ciąży, porodu i w końcu

Haha. Super temat.   Moje ciążowe dolegliwości to była anemia, miałam ją całą ciążę pomimo picia jakiś tam koktajli zdrowych i przyjmowaniu żelaza, wiadomo jak się czuje człowiek z anemią al

Wszelkie dolegliwości i wszelki wysoki komfort w trakcie ciąży, w zależności od kobiety, związany jest bezpośrednio z uczuciami do partnera z którym się tą ciążę zaczęło.   Samopoczucie, por

Z tych właśnie przyczyn przynajmniej na razie na razie nie chcę mieć dzieci...

Z rok temu mój ojciec zapytał kiedy wreszcie mój ślub (a jestem jeszcze przed 30-stką) "bo chodzi tylko o to żebyś urodziła wnuka, a potem możesz robić sobie co chcesz". Chyba najgłupsze słowa jakie od niego usłyszałam, mimo, że jest to i tak człowiek niezbyt mądry o ograniczonych horyzontach myślenia.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Brat Jan napisał:

Och jakie to słodkie ? ? ? ?

No słodkie i mięciutkie ?

Godzinę temu, Lalka napisał:

Już mi brakuje tego tulenia, jak uśnie to tęsknie za nią.

Kochana dziewuchy kochaja się tulać, więc bądź cierpliwa. Moja do tej pory przychodzi i się wtula cała we mnie i smyra po włosach, taki jej sposób na sen, owija sobie moje włosy w paluszki i opowiada mi wymyślone przez siebie bajki ?

18 minut temu, Lalka napisał:

@Orybazy A z takich zabawkowych hitów to polecam oball i gryzak grzybek. ?

Mega ubaw z oballem. :D

Jak już zaczniecie wprowadzać posiłki to polecam gryzaki takie w ktore się jedzonko wkłada do środka, więc bobas może sobie dziabać dziąsłami i jeść samodzielnie jabłuszko ?

  • Like 1
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Orybazy napisał:

Dzięki za to! Mnie się własnie wydaje ze za dużo nosimy i zastanawiałem się co będzie gdy to już nie będzie 4kg a 7kg. Ja pewnie bicepsy zbuduje ale partnerka raczej nie.

:D cieszę się, dorzucę jeszcze o pilnowaniu by leżało na obu stronach na boku, żeby się jedna strona nie odgniotła (czaszki i buzi) i co gorsza nie zrobił się przykurcz bo później bolesna dla maluszka rehabilitacja. Koleżanka, która urodziła mniej więcej w tym samy  okresie, nie pilnowała i później płakała razem z dzieckiem na rehabilitacji jak miało pół roku. Moich chłopaków przezornie kładłam raz na prawej stronie, raz na drugiej - mają idealny kształt czaszki :D.  4 kilogramy to słodziak?

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Wewerka said:

:D cieszę się, dorzucę jeszcze o pilnowaniu by leżało na obu stronach na boku, żeby się jedna strona nie odgniotła (czaszki i buzi) i co gorsza nie zrobił się przykurcz bo później bolesna dla maluszka rehabilitacja. Koleżanka, która urodziła mniej więcej w tym samy  okresie, nie pilnowała i później płakała razem z dzieckiem na rehabilitacji jak miało pół roku. Moich chłopaków przezornie kładłam raz na prawej stronie, raz na drugiej - mają idealny kształt czaszki :D.  4 kilogramy to słodziak?

Dzięki! Zwracamy uwagę na strony, je też z obu piersi. Ćwiczymy nóżki pod kątem dysplazji. 

Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Wincenty napisał:

Dziewczęta, jak z piersiami? 

Zachowują zwykle jędrność i kondycję po karmieniu czy raczej lipa? 

:D moje się trzymają nawet, karmiłam obu po ok 6/7 mcy, ale sporo pływam, to pewnie też ma znaczenie. Rozstępów też jakoś nie mam specjalnie, natura dla mnie łaskawa jest. Dwa szwy - jeden pięknisty, drugi masakra :D  

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 13.11.2020 o 13:24, Wincenty napisał:

Dziewczęta, jak z piersiami? 

Zachowują zwykle jędrność i kondycję po karmieniu czy raczej lipa? 

Fajne są, nie oklapły do kolan, aczkolwiek czuję się oszukana, no mówiono, że jak się powiększa do karmienia to już takie większe zostaną, a one wróciły do tego samego rozmiaru ?

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Wewerka napisał:

Hahah, no tak zagalopowałam się w przekazie poporodowym. Nie, nie na piersiach. ?

Yhhh Ty kurde... straszysz :D

 

Pływałaś podczas ciąży? Taka ilość chlorowanej wody nie szkodzi dziecku? 

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Wincenty napisał:

Yhhh Ty kurde... straszysz :D

 

 Przedłużyłam Halloween ?

 

Pływałaś podczas ciąży? Taka ilość chlorowanej wody nie szkodzi dziecku? 

 

Raczej sport w rozsądnych dawkach jest zalecany podczas ciąży, to nie choroba, jeśli nie jest zagrożona. Podczas ciąży rzadko pływałam, po porodzie regularnie i to zostało mi do dziś. Lubię. Pływanie na plecach pomaga mi na kręgosłup, (i nie tylko :-D) ,przy mojej siedzącej pracy, to nieoceniony sport. 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 13.11.2020 o 13:24, Wincenty napisał:

Dziewczęta, jak z piersiami? 

Zachowują zwykle jędrność i kondycję po karmieniu czy raczej lipa? 

Karmiłam co prawda krótko ale dalej są jędrne no i większe zostały.

 

Ale nie oszukujmy się, ciało po ciąży nie jest takie jak przed.

Mi się figura zmieniła, jestem smuklejsza w pasie/ brzuchu/ talii, nie wiem czemu, a uda trochę większe i biust. Skóra jest mniej jędrna, dalej ok ale to nie to samo co było. Pewnie jeszcze czasu trochę potrzeba- rodziłam w czerwcu.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 12.11.2020 o 00:59, MrSadGuy napisał:

Może to trochę odbiega od tematu ale kiedyś się zastanawiałem czy medycyna nie spowoduje tak dużej degeneracji genetycznej u ludzi że większość z nas będzie chora przez całe życie i będzie wymagała nauki, w tym medycyny, do przeżycia. Czytając wasze wypowiedzi pomysłem że w dawnych czasach część z was by nie przeżyła ciąży i wasze geny które są widocznie za słabe nie zostałyby przekazane do następnej generacji. To może brutalne ale tak też działa hipergamia, gdzieś czytałem że około 1/3 facetów w całej historii ludzkości nie przekazało swoich genów

Te dane są nawet bardziej drastyczne. Około 60% mężczyzn się nie rozmnożyło. W każdym bądź razie, kiedyś osoba chora na np. serce umierała młodo przed rozrodem, choroby serca często są niewidoczne i dzisiaj takie osoby się rozmnażają i produkują kolejnych uszkodzonych ludzi. Brutalna prawda.

Link to post
Share on other sites

Połowa Roks to SM tak by winikało, kiedyś nie rozróżniałem celulitis od rozstępów, wiele ma własnie takie znamiona przy sutkach - takie jakby pioruny, czasem na udach, suty sterczą też nieraz jak wętle od stara, nigdy na brzuchu nie widziałem takich blizn jak na zdjęciach i nie mówię tu o CC.

Cipki o dziwo wszystkie mają idealne, ale posądzam że to zabiegi hirurgi estetycznej, cipkę SM można poznać po tym iż jest sucha, ciasna czasem za bardzo ale poprostu jest za sucha i tyle i dlatego niby ciasna :( 

Nie wiem czemu ale poród w jakich sposób psuje ciało kobiety, w sposób dla mnie nie zrozumiały, jak dla mnie płodna kobieta powinna być jeszcze bardziej pociągająca - nago, a nie w ubraniu :( 

Toteż uważam że podjęcie decyzji macieżyństwa to lekko mówiąć najwazniejsza decyzja w życiu kobiety - w dzisiejszych czasach w tej naszej europie srodkowo wschodzniej zarówno kobieta jak i jej facet powinni sobie zdawać sprawę z tych aspektów macierzyństwa :( 

P.S.

Nie twierdzę że w 100% tak się dzieje ale, no niestetety raczej się dzieje :( 

Pozdro

Link to post
Share on other sites
On 11/11/2020 at 4:13 PM, Amperka said:

Po ciążach poszłam do ginekologa, kazał mi się rozebrać - w sensie zdjąć spodnie. Ja je ściągnęłam, drobne wyleciały mi na podłogę i ja z tym gołym dupskiem pochylona zaczęłam zbierać te drobniaki z podłogi :D

Totalnie bez pomyślunku i żenady. Lekarz nie wiedział co ma ze sobą zrobić, czy mi pomóc zbierać, czy co.

Najbardziej pozytywny wpis w tym temacie

@Amperka Lubię Cię! :D 

 

Ten temat skutecznie odwodzi mnie od bycia matką jeszcze przez dłuuuugi czas. Istnieje możliwość, że nią nie zostanę ostatecznie z wyboru no ale czas swoje pokaże. ;) 

Mnie żaden ból nie straszny, tolerancję na ból też mam raczej znośną - ale jak byłoby to w praktyce przy ciąży - nawet najstarsi górale tego nie wiedzą w moim przypadku.

Nie wiem czy jestem w ogóle gotowa by być odpowiedzialna za drugie życie. Przy mojej ciamajdowatości bałabym się, że bym dziecku krzywdę zrobiła nieumyślnie...

Zdecydowanie za dużo obaw mam na tę chwilę = kompletnie nie gotowa nawet by o tym myśleć.

 

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Hippie napisał:

Nie wiem czy jestem w ogóle gotowa by być odpowiedzialna za drugie życie. Przy mojej ciamajdowatości bałabym się, że bym dziecku krzywdę zrobiła nieumyślnie...

Zdecydowanie za dużo obaw mam na tę chwilę = kompletnie nie gotowa nawet by o tym myśleć.

Trochę to brzmi jakbyś nie trafiła na odpowiedniego chłopa ? Na dziecko jak i na większość rzeczy w życiu nie da się przygotować, żyjesz i się uczysz w trakcie. Jak chcesz to chcesz a jak nie chcesz to nie. Tu nie ma wielkiej filozofii.

 

Jak ktoś nie chce to ten temat tylko da kolejne wymówki, jak chcesz to ten temat zlejesz ciepłym moczem.

Edited by MrSadGuy
Link to post
Share on other sites
1 minute ago, MrSadGuy said:

Trochę to brzmi jakbyś nie trafiła na odpowiedniego chłopa

Bo w sumie nie trafiłam. 

Myślałam, że był taki no ale nie pykło. 

Ale ciężko mi stwierdzić czy to cokolwiek w moim przypadku zmienia. Nie wiesz co mi w głowie siedzi, a swoje "domyślam się" zatrzymaj dla siebie. ;) .

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Hippie napisał:

Nie wiesz co mi w głowie siedzi, a swoje "domyślam się" zatrzymaj dla siebie.

Nie jesteśmy aż tak wyjątkowi jak o sobie myślimy, dlatego generalizacje mimo że krzywdzące bywają najczęściej prawdziwe, najczęściej bo zawsze są wyjątki. Ale jeśli rozumie się psychologie kobiet, mężczyzn, ogólnie ludzi w jakimś stopniu to można rzucać takimi stwierdzeniami ?

Edited by MrSadGuy
Link to post
Share on other sites

@MrSadGuy Możesz mi nie wierzyć ale jestem dość mocno świadoma własnych, kobiecych mechanizmów. Ale istnieje też możliwość, że inaczej je odbieram niż Ty i jakikolwiek inny mężczyzna. ;) 

A kto jak co ocenia to już indywidualna kwestia. I wcale nie musi to być zbieżne ze sobą, bo każdy kładzie nacisk na inne kwestie. 

Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.