Jump to content

O tym nie powiedzą Ci: matka, siostra, przyjaciółka


Recommended Posts

2 minuty temu, Hippie napisał:

Możesz mi nie wierzyć ale jestem dość mocno świadoma własnych, kobiecych mechanizmów. Ale istnieje też możliwość, że inaczej je odbieram niż Ty i jakikolwiek inny mężczyzna. ;) 

Wiesz jaki jest nasz największy tragizm? Nikt nie zna motywów swoich działań, uprawiamy tylko racjonalizacje. Odkryto to przy okazji ludzi z przeciętymi półkulami mózgowymi, jak mózg ulegał desynchronizacji.
 

 

Link to post
Share on other sites
  • Replies 204
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Temat zakładam pod wpływem rozmów z młodszymi koleżankami z forum @deomi i @melody Jako doświadczona matka kilkulatki chciała bym się z nimi podzielić szczerą prawdą na temat ciąży, porodu i w końcu

Wszelkie dolegliwości i wszelki wysoki komfort w trakcie ciąży, w zależności od kobiety, związany jest bezpośrednio z uczuciami do partnera z którym się tą ciążę zaczęło.   Samopoczucie, por

Haha. Super temat.   Moje ciążowe dolegliwości to była anemia, miałam ją całą ciążę pomimo picia jakiś tam koktajli zdrowych i przyjmowaniu żelaza, wiadomo jak się czuje człowiek z anemią al

@MrSadGuy Nie do końca rozumiem co ma na celu ta dyskusja? Nie mam nastroju na licytacje kto wie lepiej i czyja prawda jest prawdziwsza. 

Ty masz tam jakieś swoje przeżycia i wykreowane zdanie na podstawie własnych przeżyć i ja tak samo. 

 

Racjonalizacji jak się jest wyjątkowo upartym można doszukać się we wszystkim. Jakby tak rozpatrywać wszystko przez ten pryzmat to się okaże, że 90 % naszego życia to jedno wielkie kłamstwo. Co to ma na celu? Mam się czuć jak kupa gówna? Powodzenia - to na mnie nie podziała :) 

 

Z prorokami, co niby wiedzieli lepiej co mnie spotka i co lepsze - wiedzą lepiej co mi w głowie siedzi miałam do czynienia nie raz. Przez jedną taką proroczkę byłam wychowywana i żyłam z nią pod jednym dachem i tym samym miałam zrobioną sieczkę z mózgu. 

 

 

Link to post
Share on other sites

@Hippie Temat ogólnie taki jest przygnębiający. Ale dzieciaki to radość :)

I żebyś nie myślała, że ja to z tych co się zawsze zachwycały małymi bączkami.

W ogóle ukłułam teorię, że za słodkość odpowiadają dwa atrybuty - uszy sterczące i FUTERKO!!!!

I zadajmy sobie pytanie - jakie maleństwa uznajemy z gruntu za słodkie.

Odpowiedź: Te, które mają futerka!!!! Małych kotów egipskich (te bez sierści) nie uznajemy za słodkie, a małe kaczuszki już tak!!!

Przełomowe odkrycie.

I tak rozumując uważałam, że małe zwierzątka są słodkie, a małe dzieci to tak średnio ;)

Ale naprawdę są urocze te dzieciaki.

Czasami jest taka dziwna świadomość, że przez 18 lat już ktoś Ci się będzie zawsze krzątał w domu - że już jesteś wzorcotwórczy i trzeba myśleć, co robisz - do tej pory nie musiałam. U mnie dzieciaki są jeszcze małe - ale już chłoną.

Wiec batoniki poza obiadem wcinam w ukryciu, z mężem się nie kłócę - bo syn potem płacze całe noce, zawsze ładnie myję rączki i sprzątam po sobie elegancko - bo przecież tego będę oczekiwała od dzieci.

I tak podsumowując to jest to bardzo duża próba charakteru dla mnie - szczególnie syn. Niestety czasami ulegam emocjom. Mąż jest spokojny, wyważony - a ja chodzące emocje. Potem żałuję, ale co zrobić.

 

Powiem Ci, że miałam też wiele dni takiej załamki. Nie czułam się dorosła, odpowiedzialna za swoje życie.  Wszyscy mi się wbijali z buciorami, doradzali, krytykowali moje podejście do dzieci - to mi odbierało poczucie niezależności. A ja miałam swój pomysł na swoje życie i swój dom, swoje podejście do dzieci.

I normalnie zrobiłam totalne przemeblowanie - wszystkim powiedziałam, czego oczekuję i czego sobie nie życzę.

Mówię Ci, była awantura na cztery fajerki. Ja tu jestem sama, moja rodzina jest 300 km stąd, ale jakbym dała sobie wejść na głowę, to byłabym nieszczęśliwa do końca życia.

Usłyszałam "dziecko, ale Ty musisz wiedzieć, że życie to kompromis",

Na co ja "ale ja nie chcę kompromisu jeżeli chodzi o moje szczęście i szczęście mojej rodziny, ja chcę rozbić bank".

I tego się trzymam.

 

Edited by Amperka
  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Amperka napisał:

I zadajmy sobie pytanie - jakie maleństwa uznajemy z gruntu za słodkie.

Odpowiedź: Te, które mają futerka!!!!

Właśnie dlatego nie należy golić miejsc intymnych! 

  • Like 1
  • Haha 3
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.