Jump to content

Pytanie odnośnie podbicia kalorii


Recommended Posts

Siema.

 

Krótko i na temat... W obecnej sytuacji moje życie wygląda tak, że mam mnóstwo rzeczy na głowie (sam tak na siebie nawaliłem). Biorąc pod uwagę sztuki walki i ogólnie aktywności sportowe mam mega problem z wagą. Obecnie mam ledwo 65kg i aby to utrzymać muszę wpieprzać około 3000kcal. Jest to dla mnie trudne przede wszystkim ze względów czasowych. Staram się te 3k jeść w miarę zdrowo. Wiem, że można podbijać słodyczami, ale nie chcę za bardzo tego robić bo to sam cukier a ja chciałbym mimo wszystko jeść tak, żeby też mózg pracował jak należy a nie, że mam ciągle wahania spać/nie spać jakie często odczuwamy gdy wpieprzamy słodycze. Poza tym uzależnienie od słodyczy powoduje, że jak zaczynam je dorzucać do diety to szybko robi się z tego nieciekawy nałóg.

 

I teraz... Chciałbym przytyć gdzieś z 10kg i strzelam, że potrzebuję na to z 4000kcal dziennie, przy obecnej wadze trudne do przejedzenia + tak jak wspomniałem nie mam czasu na to wszystko, jedzenie takiej ilości powoduje, że wszystko w życiu robię w ekstremalnym pośpiechu. Krótko mówiąc trzymanie miski kosztuje mnie obniżenie jakości życia na każdym innym polu. Moja rozkmina jest taka, czy zdrowo byłoby abym zjadł np. 2500kcal zdrowej miski i dopierdzielił aż z 1500 w jakichś gainerach? Wiem, że niektóre są syfiaste ale znalazłbym takie z sensownym składem. W tych 2500kcal i tak jem zawsze różne warzywa i tak dalej, więc raczej dostarczyłbym czego trzeba.

 

Nie wiem jak podbić kcal konkretnie ale przy okazji nie zajechać się. Trzymanie diety zawsze kosztuje mnie obniżenie jakości pracy, nauki, snu, wszystkiego. Nienawidzę tego i zazdroszczę takim jak @Carl93m, że on sobie zje 1500 kcal i trzyma 70-kilka kilogramów, nawet nie wiesz ziom jak masz zajebiście :) Ci co muszą jeść dużo tracą na to mnóstwo kasy, energii, czasu... Do tego posiłki stają się ohydne, pisałeś że Ty nie możesz zjeść połowy paczki ryżu a ja wpierdalam często dwie dziennie. Mega zazdroszczę.

 

Proszę tylko nie pisać, że odpowiednia organizacja czasu i dam radę zjeść normalnie 4k żarcia, doba ma tylko 24h i wszyscy wiemy, że w pewnym momencie po prostu już tego czasu brakuje. Nie da się wiecznie optymalizować działań. Już i tak wszystko robię w mega pośpiechu, jestem we wszystkim spóźniony i nie wyrabiam się, bo po prostu się nie da. Nie pamiętam już kiedy do pracy szedłem sobie spokojnym krokiem, wszędzie szybko, biegiem. Nawet tego posta napierdalam jak głupi. Więc jedyne rozwiązanie to jakieś żarcie, które jest proste do zrobienia, szybkie, dostarcza w cholerę kcal i przy tym nie rozpierdala zdrowia i nie powoduje, że chodzisz przez 5 godzin z pełnym brzuchem.

 

Jakieś pomysły?

 

Pozdro.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Pomyśl nad poniższym:

- masło orzechowe; sporo kalorii i można znaleźć z niezłym składem, można dodać do jakiego shake'a np. z bananem i białkiem

- ogólnie orzechy, pestki i nasiona np. słonecznik, dynia, orzech włoski

- bakalie typu mieszanka studencka, suszone rodzynki itp.

- chipsy z owoców

- gainer też, ale lepiej nie więcej niż jeden dziennie

- bataty mają też sporo

 

I taka ogólna rada: jak nie możesz przejeść, to staraj się przyjmować w płynie kalorie.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Zwiększ tłuszcz, przejdź na low-carb albo keto, tłuszcz jest 2x bardziej kaloryczny, ja sobie potrafię zrobić jajecznice z boczkiem + masło i wychodzi 1,5k masła, 2 garści orzechów i już jest 2k na jeden posiłek, trzeba kombinować, jakbym miał jeść 3k kalorii codziennie z ryżu, ziemniaków, makaronów to ja pierdole, cały dzień w kuchni xD

 

Dużo tłuszczu, średnio białka, bo jednak białko syci najbardziej, a jak chcesz wcisnąć 4k kalorii to może być ciężko, bo na keto nie ma aż tak dużego apetytu

Edited by Ceranthir
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Rozumiem, że chcesz zrobić masę mięśniową a nie tylko zalać brzuch tłuszczem?  Jeśli tak to zwolnij trochę tempo życia  bo regeneracja to 1/3 sukcesu. Dodatkowo stres, bycie w ciągłym biegu spowoduje, że będziesz miał problemy z strawieniem tych 4tyś kalorii. 

Będąc aktywnym musisz też zapewnić odpowiednie makro i podaż protein  tutaj dojdzie kolejny problem jeśli lubisz mięso - znowu będziesz miał problem z odpowiednim strawieniem tego.

 

Kolejna sprawa jeśli chcesz przybrać na wadze to polecam ograniczyć aktywności które pochłaniają dużo energii czyli zamiast sztuk walki skupić się na treningu siłowym.

I istotnia sprawa budowa masy i wyników sportowych wymaga dużo czasu zwłaszcza jeśli jesteś ektomorfikiem. Dla przykładu mi zrobienie +15kg masy  zajeło około dobre 3 lat treningów przy  utrzymywaniu 3200-3300 kcal i dobrych proporcji makro przez większość tego czasu.

 

Edited by somsiad
Link to post
Share on other sites

Dokładnie zwiększ tłuszcz. Jeśli trenujesz i odpowiednio go wliczysz to się nie zalejesz bo będzie używany do spalania energii. Zresztą nadmiar węglowodanów i tak odłoży się jako tłuszcz.

 

Jeśli już jakiś gainer to tylko https://sklep.kfd.pl/kfd-premium-x-gainer-1000-g-p-4138.html ponieważ nie ma tak syfiastego składu jak konkurencja gdzie nabijają cukrami prostymi. Tutaj aż 36,3% to zmielone płatki owsiane.

Link to post
Share on other sites

Keto to już har

56 minut temu, self-aware napisał:

Więc jedyne rozwiązanie to jakieś żarcie, które jest proste do zrobienia, szybkie, dostarcza w cholerę kcal i przy tym nie rozpierdala zdrowia i nie powoduje, że chodzisz przez 5 godzin z pełnym brzuchem.

 

Jakieś pomysły?

 

Pozdro.

Po części powtórzę po braciach - orzechy. Sam miałem dokładnie ten sam problem i najlepiej sprawdziły się orzechy.

Mają naprawdę przekozacki bilans no i są źródłem wartościowych tłuszczy i kwasów tłuszczowych.

Pamiętaj jednak, żeby unikać orzeszków ziemnych - tak naprawdę nie są to orzechy, lecz warzywo strączkowe z gatunku bobowatych. Są ciężkostrawne i jedzone na bazie dziennej mogą powodować choroby. Orzeszki ziemne to tylko nazwa handlowa ... Orzechy laskowe, macadamia, włoskie, nerkowce, pistacje ... Jest tego masa, można urozmaicać dietę aby nie było monotonii, łatwe w transporcie i przechowywaniu, szybko się je spożywa, nie wymagają przygotowania no i są pyszne i zdrowe.

Co do gainerów to nie ma co przesadzać z prochami. Fakt, sam ratowałem się czasami, ale najlepiej to tak jak napisali bracia wcześniej - max raz dziennie, a wg mnie najlepiej jeszcze rzadziej. Nie jest to żadna baza na podbicie kalorii.

Pamiętaj też, że gotowe masło orzechowe, które możesz kupić prawie zawsze będzie z orzeszków ziemnych. Możesz zrobić własne masło orzechowe z prawdziwych orzechów samodzielnie za pomocą blendera (trochę roboty jest, szczególnie jeśli nie posiada się super blendera, ale naprawdę warto).

#edit

Z tym "nie wymagają przygotowania" to trochę popłynąłem, ponieważ niektóre orzechy powinno się namaczać aby pozbyć się szkodliwych fitynianów.

I tak:

 

RODZAJ          CZAS NAMACZANIA

Migdały               8-12h

Brazylijskie          Nie moczyć

Nerkowce           2-2,5h

Makadamia         Nie moczyć

Pekan                  4-6h

Piniowe               Nie moczyć

Pistacje               Nie moczyć

Włoskie              4h

Pozostałe           6h

 

Poza tym namaczanie naturalnego pokarmu aktywuje zawarte w nim enzymy zwiększając jego przyswajalność.

W Auchan jest duży wybór dobrych orzechów po 1kg w dobrych cenach, tak samo w necie są super sklepy z orzechami, te "drogie" typu pistacje, macadamia itd. wychodzą po 40-70 zł za kg ...

Edited by Xin
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@self-aware jak bym zjadł 3000 kcal to bym leżał cały dzień w łóżku jak tucznik i nie mógłbym się ruszyć :D Rozważałeś orzechy wszelkiej maści?

Kup sobie Mutant Mass, dobre w smaku, walnij sobie do mleka i 400 kcal Ci od razu wpadnie. 

 

Btw. nie wiem jak dajesz radę wcisnąć 2 worki ryżu dziennie. Ja po połówce już czuję jakbym miał kamienie w żołądku, strasznie mi te zboża nie podchodzą... to samo płatki owsiane czy inne kasze.

Za to ziemniaki i chleb wchodzą mi fest, jak na Polaka przystało.

Edited by Carl93m
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
26 minut temu, FraterPerdurabo napisał:

Pomyśl nad poniższym:

- masło orzechowe; sporo kalorii i można znaleźć z niezłym składem,

To to. Najlepiej nie szukać z dobrym składem, tylko robić samemu :)

Uwaga: potrzebny naprawdę mocny mikser do tego. Zwykły blenderek nie uciągnie.

Paczka 1kg ziemnych prażonych, niesolonych to kilkanaście złotych.

Szczyptę soli lepiej dodać samemu na koniec.


Opcja dla fanatyków: samemu łupać i prażyć fistaszki :)

 

Link to post
Share on other sites

Możesz dorzucić jakieś wysokokaloryczne szejki, ja robię z śmietanki 30/36%, wlewam 200-300ml, dodaje miarkę białka, najlepiej czekoladowe bo mi takie smakuje, wiórki kokosowe 50-60g i już masz z 1000-1500 kcal, można dorzucić orzechy, czekoladę i zmiksować to wszystko, spokojnie można tu wcisnąć 2k kalorii :D

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Ansolo napisał:

Dlaczego nie podbic tego tluszczami? Maslo orzechowe, zamiana kurczaka na wolowine czy wieprzowine w jadlospisie.

Czerwone mięso, chociaż zawiera naturalną kreatynę, nie powinno być spożywane na bazie dziennej.

Najlepiej orzechy, ew. masło orzechowe (nie z orzeszków ziemnych).

Link to post
Share on other sites

 

35 minut temu, self-aware napisał:

Ci co muszą jeść dużo tracą na to mnóstwo kasy, energii, czasu...

Mi przygotowanie 4k kcal jedzenia na cały dzień zajmuje max 1 h z pomyciem garów. Mnóstwo kasy? Wydaje około 700 zł miesięcznie przy takiej kaloryce i nie jem jałowo, więc to nie jest dużo. Energii nie tracę z tego powodu, że jem dużo, raczej odwrotnie, mam jej więcej to chyba logiczne.

 

Jeśli masz problem z przejedzeniem większej ilości jedzenia to po prostu dodaj więcej przetworzonych rzeczy i kalorycznych, ale małych objętościowo. Gainera też możesz dodać. Najlepiej jakbyś rozpisał swoją obecną dietę, będzie łatwiej doradzić co dorzucić. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Po co Ci te konkretne 10kg? Zdajesz sobie sprawę, że zrobienie takiej masy to nie koniec zabawy i trzeba to jeszcze utrzymać, co nie będzie łatwe. Poza tym, 10kg mięsa, czy chodzi Ci tylko o to, aby wskazówka wagi się podniosła?

Nic dziwnego, że ci ciężko zrobić wagę skoro trenujesz sporty walki i dorzucasz jakieś inne aktywności. To wszytko, niesamowicie Ci przyspiesza metabolizm, zwłaszcza jeżeli masz tendencje do bycia chudym. Przy takiej wadze to trzeba wpierdalać wszytko co Ci stanie na drodze, a nie się pieścić :)

 

Jedz mniejszą ilość posiłków, ale większych objętościowo. Dorzuć jakieś kaloryczne rzeczy typu miód, masło orzechowe itp.. Wrzuć sobie w weekend jakiś fastfood typu kebab, pizza, hamburger, przy tej wadze to raczej nie zaszkodzi.

 

p.s.

Skoro jesteś taki zabiegany, to pewnie brakuje Ci snu, a niedobór snu często spowalnia metabolizm i wzmaga apetyt, tak chciałem pocieszyć ;)

Link to post
Share on other sites

@self-aware Ekto/szybki metabolizm/nadpobudliwy +sw i inne sporty.

 

Twój organizm ma gdzieś czy chcesz przytyć i ma też gdzieś że 4000kcal to dużo i że doba ma 24h tak samo.

 

Albo dostarczam tyle ile potrzebuje i waga idzie albo nie.

Nie oszukasz biologi a każdy ma inną.

W dniu 17.11.2020 o 22:16, self-aware napisał:

Jakieś pomysły?

Jeden, jedz kurwa więcej i pij 

(płynne posiłki).

 

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.