Jump to content

Napięta sytuacja z kobietą po zachowaniu jej matki.


Recommended Posts

Witajcie Bracia.

Dużo pisania dlatego postaram się być zwięzłym.

 

Bardzo dobrze mi się układa z kobietą, mieszkamy razem. Czasem bywamy u jej rodziców i zawsze było dobrze. W te święta mieliśmy się spotkać u jej rodziców w I święto. W wigilie każdy był swoich. Nie ustaliliśmy, na którą godzinę mam przyjechać. O 11:30 zadzwoniła kobieta czy będę na 13:00. Powiedziałem, że nie jest to możliwe bo kilka czynności muszę wykonać i dzieli nas 50km. Powiedziałem, że się streszczę jak się da. Zajechałem na prawie 15. Wszedłem uśmiechnięty złożyłem życzenia i chciałem dać jej mamie torebkę z drobnym upominkiem świątecznym niestety się odwróciła i poszła do kuchni a ja stałem na środku salonu a kobieta z siostrą wolały ojca, który był na górze (domku) żeby odebrał paczkę. 
 

Zostaliśmy u jej rodziców do następnego dnia do południa. Było w między czasie jeszcze kilka kąśliwych wypowiedzi ze strony jej mamy z ewidentnym podtekstem do mnie. Zachowałem zimną twarz i nie odpowiadałem. W między czasie usłyszałem z kuchni rozmowę mojej kobiety z jej mamą, że moje spóźnienie jest oznaką lekceważenia. Kurde! Przecież ja się z nikim nie umawiałem...

 

W międzyczasie jej mama zaprosiła nas na sylwestra. (O dziwo). Jak już byliśmy z kobietą u siebie w mieszkaniu, odczekałem jeden dzień aż kurz opadnie i aby się ustabilizować w głowie, bo wiedziałem, że to co powiem wywoła napięcie. Oznajmiłem kobiecie, że ja nie chcę jechać na sylwestra bo czuje upokorzony zachowaniem jej mamy, okres między świętami do sylwestra to dla mnie za krótko, muszę trochę ochłonąć i gdyby to były 2-3tyg później to bym pojechał. 
 

Moja kobieta owszem przyznała mi rację, że mam prawo tak się czuć i że jej mama zachowała się nietaktownie kilka razy i zwróciła na osobności mamie uwagę. Mi to przejdzie tylko muszę ochłonąć i to nie jest taki problem bo jestem z moją kobietą a nie z jej mamą. Chodzi mi o coś innego. Zostałem „opluty” a teraz, za chwile mam jechać na sylwestra. I co? Udawać, że jest dobrze? No nie. Tak nie chcę zrobić. 
 

Niestety z powodu mojej odmowy wyjazdu na sylwestra sytuacja stała się nieco kryzysowa - według mojej kobiety. Ona nie chce za wszelką cenę rodzicą odmawiać i mówić, że np. zmieniły nam się plany a już tym bardziej powiedzieć dlaczego nie chcę jechać. Kobieta uważa, że jak odmówi to matka będzie się obwiniać. No cóż, takie sceny w ogóle nie powinny się odbyć.

 

Problem jest taki, że beczy mi teraz bo twierdzi, iż jest między młotem a kowadłem. Bo boi się co pomyślą w domu jak zostanie ze mną lub jeśli wyjedzie sama a ja zostanę to nasza relacja się zmieni. Bardzo emocjonalnie podeszła do sprawy. Zależy mi na kobiecie i relacji z nią ale jestem konsekwentny i mówię ze spokojem, że jestem upokorzony i chcę ochłonąć.

 

Co sądzicie o tej sytuacji?

 


 

 

Edited by RockwellB1
Stylistyka
Link to post
Share on other sites
  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Trzymam ramę cały czas. Wiele to kosztowało ale jestem do cholery mężczyzną i pragnę być zgodnym z samym sobą!!! Skończyłem z poniżaniem siebie i oczami obrastających cipką.   Oj była drama.

Witajcie!  Troszkę górniczo odkopie temat bo chcę podzielić się finałem tej historii. Troszkę zajęty byłem dlatego dopiero teraz.    Po ostatnich postach sprawa wycichła i było względni

Trzymaj  Pan pozycję i ani rusz.     Bardzo dobrze. Trzymaj Pan pozycję i ani drgnij.      Ojej ojej jaki Ty jesteś chuj, przemocowiec, jak możesz? Cała rodzina przez

Kiedyś pamiętam jak byłem u dziewczyny. Była godzina 21:00 więc wychodzimy bo miałem ją podrzucić do pracy. Wychodzimy z pokoju. A jej matka pyta nas czy wychodzimy? Odpowiedziała, że tak już wychodzimy. 

Na co jej matka, że zrobiła herbatę i jedną może sobie wypić, a drugą może jej przynieść. Zapominając kompletnie o mnie xd chociaż jak dla mnie to była celowa zagrywka. 

 

Ja na Twoim miejscu nie pojechałbym na tego sylwestra. A wszystko dlatego, że jestem zbyt dumny i jak ktoś by mnie tak uraził. To długo bym to pamiętał. Sorry, ale matka Twojej dziewczyny zachowała się jak nie powiem co. Jak się dostaje prezent to się dziękuję i życzy również wesołych świąt. Nikt nie poleci odrazu z jęzorem na brodzie. Bo ktoś ma taki kaprys. Zwłaszcza, że nie byliście umówieni na konkretną godzinę. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

@RockwellB1 Matka Twojej dziewczyny bada teren na ile sobie może pozwolić. Po takiej akcji to zero kontaktu minimum pół roku. Ona może pójść dalej i zacząć prosić Cię o darmowe przysługi, pomoc itp wielu frajerów skończyło jako darmowa siła robocza dla swojej teściowej. Miej świadomość metod małych kroków- im dalej w las tym trudniej będzie Tobie się wycofać bez kłótni. Nie daj się załatwić 

  • Like 8
Link to post
Share on other sites
56 minut temu, RockwellB1 napisał:

twierdzi, iż jest między młotem a kowadłem

Już to gdzieś słyszałem, nie skończyło się dobrze.

 

Później będzie przy każdym problemie używać tego zdania które zacytowałem.

A ty będziesz miał zadanie tańczyć jak ci zagrają tam bo jej dom/rodzina/relacje ważniejsze od was i od twojego domu/rodziny/relacji.

 

Nie spierdol tego i zachowuj zdrowy dystans do rodziny dziewczyny gdyż nic cię z nimi nie łączy.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Coś Ci Panie powiem. Od teraz stąpasz po bardzo cienkim lodzie. Jeżeli nie rozwiążesz sytuacji w najbliższym czasie, to możesz być pewien jak pryszczy u koksa na plecach, że mamusia zacznie sabotować Twój związek. 

 

Miałem bardzo zbliżoną sytuację i powiedziałem ni chuja, żadnych odwiedzin u mamusi. Trwało to 2 lata. Rozumiesz? Byłem z babą, były święta, urodziny, Ona jeździła do domu, ale beze mnie. 

A ile to ja się nie nasłuchałem jaki to uparty chuj jestem, jak ją krzywdzę, jestem antyspołeczny( to akurat słowa jej brata), itd. 

Oczywiście akcja miała swój finał. Ale to już offtopic.

 

Sam sobie odpowiedź na pytanie ile jest warty Twój honor. 

Edited by giorgio
  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Trzymaj ramę. Nie jedź na tego sylwestra. Bądź wartościowy facet i nie daj sobą pomiatać. Twoja kobieta jak piszesz rozumie, że jej matka się źle zachowała. W tej sytuacji powinna stanąć po Twojej stronie i zrozumieć Twoją decyzję.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Ogridnik napisał:

Niech sobie swojego męża urabia...

To jest już dokonane...

7 minut temu, Ogridnik napisał:

Niech sobie swojego męża urabia...

To jest już dokonane...

3 minuty temu, giorgio napisał:

Ale to już offtopic.

Prosimy!!!

Link to post
Share on other sites
1 hour ago, RockwellB1 said:

W międzyczasie jej mama zaprosiła nas na sylwestra. (O dziwo).

 

Moim zdaniem to jest dowód na to że z Tobą "teściowa" pogrywa. Jak będzie twoja rozmawiać z mamą przez telefon poproś o słuchawkę i powiedz że po ostatnim ciepłym przyjęciu nie zamierzasz się na sylwestrze stawiać w takiej sytuacji, życzysz udanego nowego roku i tyle w temacie. Swojej mów że trudno. Jeśli mama nie potrafi się ogarnąć wobec de facto obcego człowieka to trudno nie będziesz tam jeździł. Będzie  trudno, ale moim zdaniem warto. Nie będzie cię "teściowa" shittestowac a twoja kobita jeśli ma trochę oleju w głowie to to zrozumie. Jeśli nie to nie warto się jej trzymać. Własną godność trzeba nosić z dumą i nigdy z niej nie rezygnować DLA NIKOGO. 

  • Like 9
Link to post
Share on other sites

Kurwa @zuckerfrei gnoju (tak nazywam pieszczotliwie ludzi, których lubię), musiałbym usiąść, przemyśleć jak to napisać. 

 

Ale uchylę rąbka tajemnicy. Wczoraj pakowałem rzeczy :)

Oczywiście sytuacja miała i pewnie nadal będzie mięć ciąg dalszy. Wczoraj o 04.40 dostałem wiadomość o treści.  Andrzej...

Nie odpisałem nic.

CDN...

 

Ps. Andrzej, to oczywiście zamiennik. 

  • Like 1
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
1 hour ago, RockwellB1 said:

Bardzo dobrze mi się układa z kobietą, mieszkamy razem. Czasem bywamy u jej rodziców i zawsze było dobrze. W te święta mieliśmy się spotkać u jej rodziców w I święto. W wigilie każdy był swoich. Nie ustaliliśmy, na którą godzinę mam przyjechać. O 11:30 zadzwoniła kobieta czy będę na 13:00.

 

A tak na marginesie to takie rzeczy warto dogadywać wcześniej, a nie na ostatnią chwilę. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@Trevor domknął wieko tego tematu - brawo. Podejrzewam, że wszyscy wiedzieli, że ma być na 13, prócz Twojej panny lub była to już u nich taka "tradycja" na 13 i już. I matka się zagotowała.

Edited by zuckerfrei
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@RockwellB1

 

Radzę reagować od razu, a nie po fakcie. Ktoś wpływa na Ciebie negatywnie to zawsze reaguj. Nie ważne kto to jest. Dajesz po sobie jeździć, nie reagujesz i w efekcie stajesz się popychadłem. Teraz jak pójdziesz na sylwestra będą kolejne docinki i krzywe akcje

 

Jak teściowa wyskoczyła mi z wielkimi pretensjami, że wychowujemy z żoną dzieci tak jak my chcemy a nie tak jak ona by chciała to ją zjebałem żeby się nie wpieprzała w nie swoje sprawy - podniesiony, stanowczy ton głosu, ale bez wyzwisk, bez wulgaryzmów, jasne postawienie granic i zasygnalizowanie, że nie dam sobie wchodzić na głowę. Podczas tej "rozmowy" teściowa w szoku. Żona tylko słuchała. Teściowa już więcej do tematu nie wróciła i nie mówi nam już jak mamy dzieci wychowywać. Teraz jest grzeczna, miła, piecze ciasta jakie lubię i takie tam pierdy. Zrozumiała, że ze mną musi być grzeczna, że nie dam sobie wejść na głowę. W bonusie miałem ogień w sypialni ze swoją kobietą - takie samcze zachowanie dobrze działa na kobiety.

  • Like 10
  • Thanks 3
Link to post
Share on other sites

@RockwellB1 nie jedź.

 

Dziwie się, że od razu nie wyjaśniłeś na miejscu akcji. Ja bym się zapytał, czy Pani teściowa wstała lewą nogą czy ją coś ugryzło, bo nie wiesz czy jest świadoma ale dowiedziałeś się zbyt późno o planach. Tyle. Bez dram, przeciągania liny.

Coś czuje, że Twoja myszka namieszała i nie chce się przyznać, teraz beczy bo się posrało.

 

No ale dobra. Jakby się pytała przez telefon, to powiedz asertywnie to samo co nam. Nie piszesz nic obraźliwego, normalny odruch.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@zuckerfrei Jak tam jeżdzę to 13 nie była tradycją ale właśnie może wszyscy wiedzieli tylko panna mi w porę nie przekazała. Muszę zatem pannę dopytać. 
 

@giorgio

Właśnie też myślałem o tym, że zacznie się buntowanie na mnie, które spowoduje rozpad bo moja kobieta jest silnie emocjonalnie związana z rodziną. Kiedyś miałem dziewczynę, której matka zachowywała się identycznie. Finalnie odmówiłem wszelkich spotkań i w 30 dni się skończyło. Czyżby powtórka? Tyle, że ja tutaj odmawiam jedynie sylwestra. Za jakiś czas mogę pojechać i zobaczyć jak się zachowa. Dałbym szanse ale jedną, przy czym tego sylwestra bezapelacyjnie odpuszczam. Niech wybrzmi. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.