Jump to content

Recommended Posts

Jak randkować, żeby zawsze dobrze wypadać? Czemu do randki podchodze jakby to było nie wiadomo co zamiast na luzie? Też tak macie? Umowiłem się z pewną dziewczyną na tą środe, dużo pisaliśmy, kilka dobrych miesięcy, widać, że jest zainteresowana, często pisze pierwsza, sama zdjęcia wysyła itp. Sam fakt, że mieszkamy od siebie 100km około, i ona jedzie busem do mnie... Ile godzin powinna trwać taka randka? Mam w planach spacer i moze cos wiecej, nie wiem jakiś film u mnie herbata czy coś? Czy spacer i po poltorej godzinki podziekować i niech wraca te 2h znów do siebie?

Sam po sobie widze ze za bardzo sie spinam zamiast podejsc do tego na luzie... ( w glowie mam ze jej sie nie spodobam )

Link to post
Share on other sites
25 minut temu, elogejter napisał:

Czemu do randki podchodze jakby to było nie wiadomo co zamiast na luzie?

Bo bardzo mało randkujesz i nie jest to dla Ciebie normalną czynnością?

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Jak nie ta to inna. 

Musi być chemia. 

Wiem, wydaje się tobie banalne ale wtedy, gdy będzie to o czym piszę, czas i inne pierdoły które teraz rozkminiasz przestaną mieć znaczenie. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
58 minut temu, elogejter napisał:

Jak randkować, żeby zawsze dobrze wypadać?

 

Wybieraj otyłe, stare (po 25 r.ż.) i bez zębów.

 

59 minut temu, elogejter napisał:

Umowiłem się z pewną dziewczyną na tą środe, dużo pisaliśmy, kilka dobrych miesięcy, widać, że jest zainteresowana,

 

To jeszcze nic nie znaczy i może ale wcale nie musi świadczyć że się sobie spodobacie.

Nie ma sensu przeciąganie pisania bez końca. Kiedy widzisz że rozmowa się klei, dobrze się spotkać choćby przelotem żeby zweryfikować wrażenie na żywo, zobaczyć jak działacie na siebie w realu.

 

Godzinę temu, elogejter napisał:

Czy spacer i po poltorej godzinki podziekować i niech wraca te 2h znów do siebie?

 

Po co Ci te plany? Jeśli wszystko zagra, cieszcie się swoją obecnością tyle ile będzie się wam chciało.

Jeśli nie, doceń jej starania ale bez podsycania.

No i nie napalaj się, bo chyba zacząłeś.

 

Link to post
Share on other sites

Jak piszesz z nią od kilku miesięcy to powinieneś już wybadać dziewczynę na tyle, żeby wiedzieć czego mniej więcej oczekuje. Nie zająknęła się w tym temacie?  Zresztą wiele wskazuje, że się dogadacie :D

Link to post
Share on other sites

Sorka... Trochę off topic.. 

Jak masz mega ciśnienie to madki.. 

Najłatwiejszy target na rynku.. 

Zamoczysz.. Tylko trzymaj ramę. 

Rzucisz później tekst, nie widzę cech itp. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, elogejter napisał:

Czemu do randki podchodze jakby to było nie wiadomo co zamiast na luzie? Też tak macie?

 

Pójdź jeszcze na 100, to Ci przejdzie.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, elogejter napisał:

Jak randkować, żeby zawsze dobrze wypadać?

Szczerze mówiąc, to chyba nie ma większego znaczenia. 

 

Godzinę temu, elogejter napisał:

Umowiłem się z pewną dziewczyną na tą środe, dużo pisaliśmy, kilka dobrych miesięcy, widać, że jest zainteresowana, często pisze pierwsza

Miałem w swoim życiu tylko kilka randek. Chyba przed każdą dziewczyna była mniej lub bardziej zainteresowana. Jak przyszło co do czego to wystarczyła godzina, by cały czar prysł. Na ostatnią randkę poszedłem na największym wyjebaniu jakie mi się przydarzyło (dziewczyna jakieś 5,5/10 ze zdjęć), myślę sobie: chuj, czym tu się przejmować, ona mi się nawet nie podoba. Oczywiście rezultat był taki jak wszystkie poprzednie - czyli żaden. Nawet w trakcie randki zapomniałem, że na niej jestem i zacząłem się zastanawiać co jest dzisiaj jeszcze do zrobienia jak wrócę. To nie ma znaczenia gdzie ją zabierzesz, czy będziecie ze sobą pół godziny czy trzy. 

 

Dodam, że wszystkie te ranki były z kobietami poznanymi w necie (tindery, etc). Chyba się trochę nauczyłem całkiem sporo podwyższać swoje SMV w internecie. Weryfikacja w realu następuje błyskawicznie.

 

Jakie masz SMV? Kobiety na Ciebie lecą? Jak lecą, to się nie przejmuj i nie zaprzątaj sobie tym nawet głowy (oprócz ogarnięcia podstawowej logistyki, ale nie ma co szaleć na pierwszej randce), a jak kobiety na Ciebie nie lecą, to nic nie zrobisz. 

 

Jak radzisz sobie dobrze z kobietami to pisanie miesiącami z dziewczyną jest jakimś nieporozumieniem. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, elogejter napisał:

Sam fakt, że mieszkamy od siebie 100km około, i ona jedzie busem do mnie... Ile godzin powinna trwać taka randka? Mam w planach spacer i moze cos wiecej, nie wiem jakiś film u mnie herbata czy coś? Czy spacer i po poltorej godzinki podziekować i niech wraca te 2h znów do siebie?

 

Jedzie do Ciebie, bo liczy, że jesteś konkret, a nie pipka co proponuję herbatę, jaką kurwa herbatę, drinka jej zrób i bierz się za nią, na to liczy.

 

Zwłaszcza, że jest napalona na Ciebie, bo jedzie 100 km.

 

Wyruchaj ją, aż jej cipka, będzie jak purchawka.

 

Ja sobie właśnie ustawiłem sikorki na przyszły weekend, wynająłem sobie  apartament na 2 dni, już do mnie jedna ma wpaść, więcej może, do tego czasu ogarnę,  myślisz, że ona przychodzi, żebym jej zrobił herbatę ?

 

Kurwa mać !

 

Co najwyżej kakao ! 

1 minutę temu, Brat Jan napisał:

jakość.

 

Kobieta.

 

Wybierz jedno.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Wielki Mistrz Zakonu napisał:

Szczerze mówiąc, to chyba nie ma większego znaczenia. 

 

Miałem w swoim życiu tylko kilka randek. Chyba przed każdą dziewczyna była mniej lub bardziej zainteresowana. Jak przyszło co do czego to wystarczyła godzina, by cały czar prysł. Na ostatnią randkę poszedłem na największym wyjebaniu jakie mi się przydarzyło (dziewczyna jakieś 5,5/10 ze zdjęć), myślę sobie: chuj, czym tu się przejmować, ona mi się nawet nie podoba. Oczywiście rezultat był taki jak wszystkie poprzednie - czyli żaden. Nawet w trakcie randki zapomniałem, że na niej jestem i zacząłem się zastanawiać co jest dzisiaj jeszcze do zrobienia jak wrócę. To nie ma znaczenia gdzie ją zabierzesz, czy będziecie ze sobą pół godziny czy trzy. 

 

Dodam, że wszystkie te ranki były z kobietami poznanymi w necie (tindery, etc). Chyba się trochę nauczyłem całkiem sporo podwyższać swoje SMV w internecie. Weryfikacja w realu następuje błyskawicznie.

 

Jakie masz SMV? Kobiety na Ciebie lecą? Jak lecą, to się nie przejmuj i nie zaprzątaj sobie tym nawet głowy (oprócz ogarnięcia podstawowej logistyki, ale nie ma co szaleć na pierwszej randce), a jak kobiety na Ciebie nie lecą, to nic nie zrobisz. 

 

Jak radzisz sobie dobrze z kobietami to pisanie miesiącami z dziewczyną jest jakimś nieporozumieniem. 

SMV raczej gowniane, na takim tinderze to malo z kim sie umowilem na randke... po zerwaniu znajomosci z taka dziewczyna zianstalowalem badoo, spotkalem sie po kilku dniach z jakas malolatka w aucie, odrazu mi powiedziala na wejsciu ze ma bachora, pojezdzilismy chwile i odwiozlem ja do domu.

4 minuty temu, RENGERS napisał:

 

Jedzie do Ciebie, bo liczy, że jesteś konkret, a nie pipka co proponuję herbatę, jaką kurwa herbatę, drinka jej zrób i bierz się za nią, na to liczy.

 

Zwłaszcza, że jest napalona na Ciebie, bo jedzie 100 km.

 

Wyruchaj ją, aż jej cipka, będzie jak purchawka.

 

Ja sobie właśnie ustawiłem sikorki na przyszły weekend, wynająłem sobie  apartament na 2 dni, już do mnie jedna ma wpaść, więcej może, do tego czasu ogarnę,  myślisz, że ona przychodzi, żebym jej zrobił herbatę ?

 

Kurwa mać !

 

Co najwyżej kakao ! 

w to to akurat watpie, bo mowilem ze jak chce to moze nocowac to powiedziala, ze nie wypada tak bla bla wisz jak ze sie nie znamy jeszcze

Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, elogejter napisał:

w to to akurat watpie, bo mowilem ze jak chce to moze nocowac to powiedziala, ze nie wypada tak bla bla wisz jak ze sie nie znamy jeszcze

Jak będziesz wierzył w takie pierdolenie to daleko zajedziesz. Niejedna mówiła, że ma chłopa, męża...

Link to post
Share on other sites

A co jest złego w tym stresie? 
Jak go zaszpachlujesz to wyjdzie bokiem. 
Czujesz co czujesz i nic tego nie zmieni poza doświadczeniem.

Link to post
Share on other sites

Raczej nikomu przy zdrowych zmysłach by się nie chciało popierdalać tyle kilosów, a już w szczególności księżniczce,

dlatego zamiast się napalać jak arab na kurs pilotażu proponuję nieco ochłonąć i jednak przygotować się na to, że:

 

1. królewnie coś wyskoczy w ostatniej chwili i się nie pojawi (kwarantanna, chora babcia, zastępstwo w pracy, niepotrzebne skreślić)

2. królewna się pojawi, ale na jej widok kolana ci się zegną w drugą stronę (+/- 30 kilo nadwagi i z 5 lat więcej na liczniku niż podała)

3. królewna się pojawi z bagażem podręcznym w postaci dwóch bombelków (bacznie obserwując czy rokujesz na opiekunkę i bankomat)

4. królewna się pojawi z osobą towarzyszącą w postaci koleżanki, która akurat miała sprawę (nażreć się i napić na krzywy ryj, miś funduje)

 

oraz inne mniej lub bardziej prawdopodobne scenariusze wypadków z których niestety żaden nie zakłada, że zamoczysz korniszona, zapomnij

w najlepszym wypadku spędzicie wieczór na smętach z rączkami na kolanach, przed 22 grzecznie odprowadzisz ją na busa i ładnie się pożegnacie.

Koniec.

 

P.S.

Jeśli będziesz dostatecznie cierpliwy i wytrwały (czyt. naiwny jak leszcz z pierwszej łapanki) spotkacie się ponownie, żeby spędzić wspólnie czas

według identycznego scenariusza jak poprzednio, potem może jeszcze raz i jeszcze, zanim zadasz sobie podstawowe pytanie - no ale po chuj.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, elogejter napisał:

Czemu do randki podchodze jakby to było nie wiadomo co zamiast na luzie?

Bo ci zależy. Niepotrzebnie.

Link to post
Share on other sites
28 minut temu, marcopolozelmer napisał:

Raczej nikomu przy zdrowych zmysłach by się nie chciało popierdalać tyle kilosów, a już w szczególności księżniczce,

dlatego zamiast się napalać jak arab na kurs pilotażu proponuję nieco ochłonąć i jednak przygotować się na to, że:

 

1. królewnie coś wyskoczy w ostatniej chwili i się nie pojawi (kwarantanna, chora babcia, zastępstwo w pracy, niepotrzebne skreślić)

2. królewna się pojawi, ale na jej widok kolana ci się zegną w drugą stronę (+/- 30 kilo nadwagi i z 5 lat więcej na liczniku niż podała)

3. królewna się pojawi z bagażem podręcznym w postaci dwóch bombelków (bacznie obserwując czy rokujesz na opiekunkę i bankomat)

4. królewna się pojawi z osobą towarzyszącą w postaci koleżanki, która akurat miała sprawę (nażreć się i napić na krzywy ryj, miś funduje)

 

oraz inne mniej lub bardziej prawdopodobne scenariusze wypadków z których niestety żaden nie zakłada, że zamoczysz korniszona, zapomnij

w najlepszym wypadku spędzicie wieczór na smętach z rączkami na kolanach, przed 22 grzecznie odprowadzisz ją na busa i ładnie się pożegnacie.

Koniec.

 

P.S.

Jeśli będziesz dostatecznie cierpliwy i wytrwały (czyt. naiwny jak leszcz z pierwszej łapanki) spotkacie się ponownie, żeby spędzić wspólnie czas

według identycznego scenariusza jak poprzednio, potem może jeszcze raz i jeszcze, zanim zadasz sobie podstawowe pytanie - no ale po chuj.

Jeśli chodzi o 1 jest to możliwe. W sumie samemu mi się nie chce jechać do niej 100kilosow. 2.zdjecia spoko widziałem bez mąkę up. Ok. Niska. Zgrabna. Bez bombelkow na bank. Piszemy już trochę takze wiemy o sobie co nie co. 

Link to post
Share on other sites

@elogejterNie popełniaj moich błędów z których próbuje się uwolnić, a mianowicie knucia sobie w głowie planów odnośnie tylko jednej panny. Bo będzie Cię nosiło jak coś nie wyjdzie, znam to dobrze. 3 panny to optymalna opcja moim zdaniem. 

Edited by vand
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, elogejter napisał:

Jak randkować, żeby zawsze dobrze wypadać? Czemu do randki podchodze jakby to było nie wiadomo co zamiast na luzie? Też tak macie? 

 

Podpowiem Tobie, jak ja sobie z tym radzę. 

 

1. Praktyka

2 godziny temu, RENGERS napisał:

Pójdź jeszcze na 100, to Ci przejdzie.

 

Dokładnie. Ja w tym 2020 chodziłem na randki z Tindera co czwartek. Czwartek, bo w kinie gdzie grają dobre filmy jest promocja :) Żadnym alwaro nie jestem, w Trójmieście miałem maks 30 matchy, a to największy kurwidołek w Polsce. 

 

2. Mindset.

- Przenosząc na język sportu. Idziesz na trening, a nie mecz o puchar. Od wyniku nic nie zależy, ale może być zabawnie.

- Bądź dobrze przygotowany. Ubierz się dobrze, tak byś czuł się komfortowo. 

- Pomyśl co robisz w sytuacji stresowej i staraj się tego unikać. Ja np. gadam jak najęty i "przegadałem sam ze sobą" kilka randek.

- Jesteś tam dla siebie i to Tobie ma być dobrze. Kobieta to widzi, czuje i pożąda. 

- Dużo uśmiechu i mało narzekania.

 

3. Przygotowanie na każdą okoliczność.

- Sos na maron i wino w lodówce.

- Guma i lubrykant przy łóżku.

- Mieszkanie ogarnięte.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
41 minut temu, elogejter napisał:

Dzięki panowie za porady. Bardzo dziękuje za pokazanie mi tematów długo włosy. Dało w kurwe dużo do myślenia. 

Życie serwuje nam różne obrazy, których mamy się bać, albo nimi zachwycać. Dopiero za tymi obrazami kryje się rzeczywistość. W życiu chodzi o to, by te obrazy umieć na bok odłożyć i widzieć jak się rzeczy prawdziwie mają. Takim obrazem jest Twój strach, chęć aby dobrze wypaść, czy wyobrażenia jaki to z niej anioł. 

 

Link to post
Share on other sites

Miała być randka i chujnia... jak zwykle. W niedziele chciała się spotkać ja odmówiłem to powiediała, że przyjedzie dziś. Po czym mi pisze wczoraj ze ogarnie jutro autobus czyli dziś. Teraz mi napisala ze ma autobus po 14 ale raczej na niego nie zdazy i chuj

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.