Jump to content

Recommended Posts

40 minut temu, Martius777 napisał:

U mnie w pracy jest totalny desperat co ciągle nadskakuje i bawi kobiety, a to pożartuje a to pomoże, a to da czekoladki, podwiezie do domu, pomoże w zakupach, przyniesie kawy.

 

Efekt?

 

- Grażynko, jak masz szafę do przewiezienia idź po niego, ma samochód dostawczy.

 

- Chcesz kawy Karynko? Zawołam go.

 

- Ale bym coś zjadła. - podchodzi do jego biurka, otwiera szufladę i zabiera wafla - Uwielbiam twoje fafle!

Chryste panie, jak ja pluję na takich kuków. U nas też był taki jeden, ale się zwolnił i nie zabiera mi powietrza już na szczęście.

 

U mnie w robocie też mam dwie grażyny co to uważają, że facet powinien targać każdy ciężar i trzeba go eksploatowac (wiejsko PRLowska mentalność). Kiedyś było przemeblowanie w pokoju i trzeba było ciężkie szafy ściągać, to jedna wyskakuje "to dawajcie tu chłopów, od tego są!!!" a ja przyszedłem i mówie "X, nie nie od tego są, jest serwis pomocowy u nas, dzwoni się i przychodzą pracownicy fizyczni i się tym zajmują".

 

Od tego momentu nabrała szacunku. I dobrze.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Haha 4
Link to post
Share on other sites
  • Replies 297
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

W skrócie wszystko sprowadza się do tego, że wy tu sobie pierdolicie i górnolotne hasełka wznosicie, podciągając walenie konia w zatęchłej norze pod prawdziwe męstwo godne pochwały i co najmniej

Przepraszam najmocniej, ale dawno nie czytałem tu czegoś tak dalece nierozsądnego i jestem wręcz zdumiony iż taki wpis zebrał tu jak dotąd największą liczbę polubień. Wiązę się to chyba z ostrą femini

Fajnie się to czyta nie powiem. Jeszcze kilka, a na bank kilkanaście lat temu bym te matriksowe bajeczki łykał jak młody pelikan. Zobaczmy jak to "wspieranie" w trudnych chwilach i nie tylko wyglądało

Saskia Larsen to aktorka z Nowego Jorku, która wynajmuje za pieniądze "przytulacza". Kobieta twierdzi, że jej mąż nie ma nic przeciwko temu.

Wiele osób pomyśli, że to dziwne, że korzystam z usług przytulania, ponieważ jestem mężatką. Ale pieprzyć to, nie obchodzi mnie, co myślą inni. Uwielbiam to uczucie i uwielbiam to, jak na przytulanie reaguje moje ciało. Jestem na 99% pewna, że mój mąż nie jest o mnie zazdrosny, bo codziennie z nim o tym rozmawiam. Jest bardziej opiekuńczy niż zazdrosny. Dopóki jestem bezpieczna, wszystko jest w porządku.


Saskia płaci mężczyznom 80 dolarów za przytulanie. Kobieta zachęca innych do korzystania z usług "przytulaczy":

Polecam każdemu spróbować przytulania, bo to sprawia, że czujesz się człowiekiem. Nie łamię umowy z mężem, nie łamię prawa, po prostu mam coś naprawdę milusiego i wspaniałego.


Mąż Saski przyznaje, że choć para żyje w monogamicznym związku, to jego zdaniem przytulanie nie jest zdradą. Wspiera żonę w jej nietypowym hobby.

  • Haha 3
Link to post
Share on other sites

Macie fejka panowie ta typiarka przytula za kasę "cuddle therapist" koleś na zdjęciu to klient tutaj macie nawet z nią wywiad a babkę skojarzyłem od poszukiwacza i na jego materiale było tłumaczone że jej mąż to policjant i niby nie widzi w tym nic złego no ja też bym nie widział jak by zarabiała moja kobieta 80 $ za godzinę za leżenie https://youtu.be/8fWHk7OZ12o

Link to post
Share on other sites

Nadskakujące kukoldy nigdy nie będą szanowane i pożądane przez kobiety. U mnie zatrudnił się taki. Łysawy koło 40. I całe szczęście bo facetów w pracy mam bardzo mało i jak trzeba było coś naprawić czy przenieść to czasami leciały do mnie. Teraz widzę że nowy kolega się narzuca i jest wykorzystywany. W sumie lepiej niż by miał przyjść jakiś chad, ale z drugiej strony już na tyle poznałem prawdziwą naturę koleżanek z pracy że zbrzydły mi niesamowicie. 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

U nas w poprzedniej pracy był chad - ale taki alpha po przejściach (na fb lajkował MGTOW itp) - i wam powiem, że to też rozwaliło ekipę, bo większość beta się zjednoczyła i zaczynali na niego najeżdżać a typ nieźle zasuwał i miał charyzmę. Z kolei laski, jak się typ zwolnił to jeszcze kilka miechów po nim płakały.

Typ wgl nie podrywał lasek, to one jego i te nasze kukoldy mimo zazdrości o tego typa wszystko zwalali na chada, bo to jego postawa ponoć prowokowała te laski.

Koleś miał propozycje od DOSŁOWNIE wszystkich kobiet - nawet jakaś PM'ka grubo po ścianie bez krępacji do niego czy pojedzie z nią na weekend. Kulody do skomentowali, że 'to tylko wyjazd turystyczny i to jego wina'.

 

  • Like 1
  • Haha 11
Link to post
Share on other sites

Nie żal mi ich. Wszystkich kukoldów, rycerzy, orbiterów i wszelkiej maści ,,prawdziwych mężczyzn”.

 

Nie żal bo sam taki byłem kiedyś.😂I wiem jak głupim i ślepym się jest. 
 

Kto zechce to sam się uratuje.

Reszta przepadnie.

  • Like 7
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 30.03.2021 o 15:57, Martius777 napisał:

U mnie w pracy jest totalny desperat co ciągle nadskakuje i bawi kobiety, a to pożartuje a to pomoże, a to da czekoladki, podwiezie do domu, pomoże w zakupach, przyniesie kawy.

 

U mnie w korpo takich na pęczki myślą, że jak będą wiernie służyć to zamoczą😆

Stoję z boku i politowanie mnie bierze jak dorosłe chłopy mają zero wiedzy na tematy damsko-męskie.

Dlatego kobiety są mną zainteresowane a oni zazdrośni są i główkują co jest z nimi nie tak😁

Jeden to jest taki aparat, że jak mu kobieta odmawia to ją wyzywa za plecami i nie może zrozumieć, że ktoś go może nie chcieć.

Czasami idzie się nieźle pośmiać z takich typków i o dziwo zazwyczaj byli wychowywani przez samotne matki.

Edited by Iceman84PL
  • Like 4
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Iceman84PL napisał:

U mnie w korpo takich na pęczki myślą, że jak będą wiernie służyć to zamoczą😆

Stoję z boku i politowanie mnie bierze jak dorosłe chłopy mają zero wiedzy na tematy damsko-męskie.

 

Kiedyś takie coś nie miało prawa się urodzić, a dzisiaj nie dość że żyją, to jeszcze psują nerwy normalnym facetom.

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 30.03.2021 o 16:40, jankowalski1727 napisał:

Kiedyś było przemeblowanie w pokoju i trzeba było ciężkie szafy ściągać, to jedna wyskakuje "to dawajcie tu chłopów, od tego są

 

U mnie w robocie było to samo wtedy odpowiedziałem ,że nie są to moje obowiązki lub co z tego będę miał.

Jedna mi powiedziała, że satysfakcję po czym wybuchnąłem śmiechem🤣😂

Od tej pory omijają mnie szerokim łukiem jak coś chcą ba jak ja coś chce to chętne do pomocy i wyręczania😁

Także ten panowie ostro i zdecydowanie z kobietami mówić jak wam coś się nie podoba to zobaczycie jakie 

później są pozytywne efekty i kobiety zaczynają na was inaczej patrzeć.

 

W dniu 21.03.2021 o 01:02, isaac_auto_tune napisał:

Nawet nie wiecie Panowie jak dużo energii i wsparcia daje mi przebywanie z Braćmi na forum.

 

Cieszymy się brachu właśnie po to jest to forum😉

 

1 godzinę temu, isaac_auto_tune napisał:

Z kolei laski, jak się typ zwolnił to jeszcze kilka miechów po nim płakały.

 

Tylko raz w robocie miałem typa co był prawdziwym Alfa to czuć pewny siebie, zdecydowany nawet przełożeni się go bali.

A kobiety człowieku same go podrywały i nakłaniały do różnych rzeczy nawet jedna taka nieśmiała zaczęła mówić i się ośmielać

cud normalnie terapeuta z tego Czada😁

Jak go zwolnili bo miał zatarg z przełożonym to kobiety smutne chodziły jakiś czas i czasem go wspominają.

Edited by Iceman84PL
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Ja do simpów w moim otoczeniu też nie mam zaufania im potrafi odjebać od tak mimo że to z reguły dobre chłopaki to nie mają jednej ważnej rzeczy honor panowie już nie raz byłem świadkiem upodlania typka albo wręczania mu takich gówno obowiązków i słuchania żali za nic albo za uśmiech a potem ostatecznie kop w dupę. Mam takiego ziomka  rzadko się widujemy ostatnio wybrał inne towarzystwo i tyle, składał dla "koleżanki" łóżko nawet zjebanego słowa dziękuję nie usłyszał słuchał jej żali spędzał z nią czas a tamta nawet go na urodziny nie zaprosiła najlepsze że kupił jej prezent a jak już myślałem że się ogarnął bo mi mówił że wyjebane itd to zaprosił ją na sylwestra i się próbował tulić ale to jego życie ja mu powiedziałem co o tym myślę i tyle.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@WsiunzSuchejSimpy nie mają przede wszystkim godności i upadlają się przed kobietami myśląc, że dostaną się do ciasteczka co nigdy jak dobrze wiemy nie nastąpi. Kobiety gardzą słabymi mężczyznami bez honoru, przysłowiowych jaj, uległych, nie stawiających granic czy nie trzymających się swoich zasad. Najlepiej nie uświadamiać kukoldow bo można zrobić sobie wroga oni mają klapy na oczach a kuciapa przesłania im oczy dlatego żaden argument do nich nie trafia. Niech doświadczą życia z kobietami i ich naturą wtedy dopiero się przekonają z jaką istotą mają do czynienia. 

Edited by Iceman84PL
  • Like 4
Link to post
Share on other sites

To wszystko najczęściej efekt wychowywania tylko i wyłącznie przez matkę, ewentualnie razem babcią.

Taki facet ma tak zaburzone postrzeganie świata, że już raczej nic tego nie jest wstanie zmienić. Niestety ale będzie tego coraz więcej. I nie ma co się cieszyć,bo jeśli normalny facet liczy na potomstwo, to trzeba się szykować na to samo, czyli jego dziecko też będzie prawdopodobnie wychowywane tylko przez mamusie, bo wkoncu jej się odmieni i uzna że zasługuje na kogoś lepszego.

A oczywiście nikt lepszy nie zainteresuje się na poważnie samotną panią z dzieckiem, nie ważne jak piękna by nie była.

 

 

 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

@Wolverine1993

Warto też wspomnieć że kobiety równie często wychowują się bez ojca co ma opłakane skutki. Z taką rodziny nie założysz, będzie wiecznie coś nie tak. Nadają się tylko na przelotne znajomości, wiecznie trzeba je prostować a i tak wykazują zachowania patologiczne. Normalny facet prędzej czy później będzie miał dość takiej panny, a cuck zostanie przez nią rozjechany jak walcem. 

 

Analogicznie jest w sytuacji z dwójką rodziców, gdzie to matka nosi spodnie a ojciec jest cuckiem. Nawet nie wiem czy nie gorzej, bo tutaj deptanie faceta jest wgrywane od pierwszych lat życia kobiety.

Edited by Imiennik
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Nie mam nic do takich koleżkowcow. Jak dla mnie takich co nie znają reguł gry może być jak najwięcej.
Natomiast młodym, świadomym  chłopakom budującym siebie, bardzo kibicuję. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Przypomniała mi się zajebista historia z zagranicy, mianowicie jako początkujący szef kuchni w jednej z raczkujących, nowo powstałych restauracji w centrum, miałem niewątpliwą przyjemność uprawiać tzw. regularne  "quicky " w restauracyjnej służbowej  toalecie, wszystko często w trakcie pracy, co ważne nikt nas nigdy nie złapał, jedna z tych dwóch kobiet, była  w bardzo szczęśliwym związku długoterminowym, druga załatwiła mi tę robotę - pani menadżer, wieczna singielka, korposzczurzyca 🙃

 

Kobiety są jak kotki, lubią drapać obcych mężczyzn, za wacka i w nagrodę, że nie jesteś pizdą.

 

Najgorszy dla mnie w simpach jest fakt, że są strasznie agresywni w stosunku do samców alfa - rozkurwiaczy,  pewnych siebie, na szczęście 99 procent z nich nie trenuje, tylko reprezentuje sylwetkę typu

" Janusz fat", więc co najwyżej mogą mi obciągnąć chuja.

 

Podśmiechujki również uprawiają na

 uboczu, nigdy prosto w twarz.

 

Pluję im do mordy, jak to się mówi.

  • Like 5
  • Haha 2
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Iceman84PL napisał:

Tylko raz w robocie miałem typa co był prawdziwym Alfa to czuć pewny siebie, zdecydowany nawet przełożeni się go bali.

 

11 godzin temu, Iceman84PL napisał:

Jak go zwolnili bo miał zatarg z przełożonym to kobiety smutne chodziły jakiś czas i czasem go wspominają.

 

Fragment dobry, ale to powyższe mi się średnio spina : )

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Obliteraror napisał:

Fragment dobry, ale to powyższe mi się średnio spina : )

Właśnie bardzo dobrze się spina - mogli się go bać na tej najbardziej prymitywnej, atawistycznej płaszczyźnie, ale wykorzystali fakt, że mogą go podejść służbowo - i go wykopali. Samo życie.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zychu napisał:

Właśnie bardzo dobrze się spina - mogli się go bać na tej najbardziej prymitywnej, atawistycznej płaszczyźnie, ale wykorzystali fakt, że mogą go podejść służbowo - i go wykopali. Samo życie.

 

Mogło tak być, ale i tak średnio to widzę, bo jak dla mnie nikogo dobrego bez powodu się nie wypierdala, chyba że to urząd albo inna struktura oparta na nepotyźmie, nie skillach, gdzie trzeba znajomkowi miejsce zrobić.

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zychu napisał:

mogli się go bać na tej najbardziej prymitywnej, atawistycznej płaszczyźnie, ale wykorzystali fakt, że mogą go podejść służbowo - i go wykopali

 

2 godziny temu, Obliteraror napisał:

Mogło tak być, ale i tak średnio to widzę, bo jak dla mnie nikogo dobrego bez powodu się nie wypierdala

 

Akurat ten gość był agresywny w stosunku do przełożonych i mężczyzn tam pracujących dodatkowo pracownikiem był dobrym,

ale pracodawca nie mógł sobie pozwolić na psucie atmosfery czy zastraszania reszty załogi co wpływało na motywacje, chęci czy współprace.

Po tym jak go zwolnili musieli wezwać policję bo z rękami do nich startował oczywiście kobiety go broniły i wybielały, że to reszty wina, że go zdenerwowali.

  • Like 1
  • Haha 1
Link to post
Share on other sites

Chłopaki miałem ostatnio beke życia.

Ale do rzeczy: przedwczoraj byłem na meczyku (Polska - Anglia) u kumpla - Typowego prawackiego czada, co to zalicza wszystko co się nawinie.
Gość starszy ode mnie ale mega przystojny itp. Dobre hajsy i bajerka jak z ołtarza.

Wypiłem z typem 0,5 i stwierdziłem, że się przekimam u niego na wersalce. Nie ma problemu, odpowiedział.

 

W pewnym momencie dzwoni mu telefon - okazało się, że to jakaś laska z tindera o, której mi wcześniej mówił.

Gadali na kamerce i głośnikach prawię całą noc - wszystko słyszałem + ten kumpel sam mi pisał na 2gim  telefonie żebym się uczył szkoły (czasem go pytam o różne rzeczy). Miał beke z Panny, ewidentnie.

W pewnej chwili laska gada o aborcji, invitro i o tym BLM w USA - oczywiście skrajna lewaczka. Typ  ją szybko skwitował, że 'polityka to syf ale mimo wszystko Trump'. Chwila ciszy i tekst od laski: 'że w sumie to ona jest bardziej centrowa' i ,że 'wszystkie poglądy u niej się zmieniają'.

Nad ranem mi kumpel pokazał jej nudesy :)

 

  • Thanks 1
  • Haha 7
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
W dniu 9.01.2021 o 22:22, trop napisał:

Lubie Cię Bracie @marcopolozelmerale taką bzdurę ostatnio czytałem jak "nasz premier" obiecywał w tamtym roku że nigdy nie dopuści do podwyżki podatków. 

 

Nawet tego nie skomentuje bo szkoda czasu. 

Powiem tylko tak. Bądź tym kukoldem i ruchaj, nosząc siaty za swą Panią ?

 

A ja poczekam na mojego Milfika, który właśnie bierze prysznic. ? Ma jeszcze zrobić sałatkę. A później jak jej odpalę do buzi to z kulami wejdzie. 

 

Dokładnie to miałem napisac po lekturze posta @marcopolozelmer. Bzdura i kukoldztwo.

Mam prawie 50lat, dwójkę dorosłych dzieci z jedną babką, razem 19lat. Od kilku lat singiel, właściwie raz w miesiącu robię kolejne nacięcie na penisie. Przedział wiekowy 30-55, same fajne. Za żadną nigdy nie goniłem, żadnej nie poświęcam zbyt wiele czasu, bo mając zajebiste pasje i życie prywatne po prostu mi go szkoda na głupoty. Aha - i nigdy żadna babka mnie nie rzuciła. Zawsze to ja ładnie dziękuję - z częścia utrymuję bardzo przyzwoite kontakty trzymajac je na orbicie, z której niekiedy wpadaja do sypialni. Hipergamia??

Wiec nie mieszajmy młodszym w głowach takimi teoriami, bo sie będą upokarzać, a i tak g... poruchają.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By VIREK
      Dzień dobry Bracia!
      Witam starszyznę forum!
      Jak tam dzionek? Bo u mnie tymczasem w piekle kolejny dzień w raju, i jakkolwiek tytuł tematu by nie wskazywał to jest całkiem zabawnie, zaznajomieni z moimi tematami wiedzą z czego słynę, tak że kawka/herbatka/woda i zapraszam.

      Chciałbym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami, na temat dwóch świeżo zaczętych relacji, które nie dość że są swoim przeciwieństwem, obydwie panie tak samo mają na imię, ale na tym się kończą podobieństwa.

      Najpierw jednak zacznijmy od tego jak się to stało, po ostatnich rozważaniach najbardziej obstawiam lekkie osłabienie na sferze zawodowej, nie pewna sytuacja w branży automotive daje nie tyle co po kieszeni co presja spowodowana tym że głowy z góry mają polecieć odbija się na pracownikach, z racji mojego stażu, zdobytych szkoleń, i stawki jestem na świeczniku, ale jak zwykle albo mam szczęście (zakład przyznał mi nawet pożyczkę z kasy zakładowej mimo kiepskiej sytuacji finansowej) ale też zapracowałem sobie na opinię dobrego pracownika, kiedy wszyscy siedzieli na pandemii dla mnie zawsze była robota, po akcji udowodnienia dyrektorowi prawdy na temat mojej byłej jakoś dziwnym trafem też zacząłem w pracy patrzeć w swoją dupę.

      Obecnie jako PO brygadzisty zostałem przekierowany przez tego samego dyrektora do testów nad nowym produktem, mam pod sobą dwóch młodych chłopaków, cztery kobiety z czego dwie to samotne mamusie, a dwie to małolaty, więc chcąc nie chcąc musiałem wyhodować grubszą skórę, dla mnie to kolesie z cyckami, mimo że 8h i do domu, potrafi to mentalnie zmęczyć.

      Sfera rodzinna też nie napawa optymizmem, obserwuje sobie relację brata z panią która ma chłopaka 12 lat, i tym bardziej "żadnych mamusiek" niestety mamie posypało się zdrowie, dowiedzieliśmy się z bratem ukrywanej prawdy na temat choroby naszej mamy, coś czuję że za nie długo będę jedyną osobą która będzie w stanie udźwignąć to wszystko, brat w rozsypce, ojciec tym bardziej, ja mimo tego co zobaczyłem pękłem dopiero jak wróciłem do domu po dwóch dniach, i zamknęły się za mną drzwi, musiałem wziąć tydzień wolnego, w tym czasie, odpoczywałem, medytowałem, spacerowałem, zajmowałem się swoim hobby, rozpisywałem wszystko.

      Dodatkowym czynnikiem stresogennym jest to że na wolność wyszło kilku ostrych chłopaków, a jeden z nich mieszka trzecie drzwi na przeciwko, sprowadził się do samotnej matki z dzieckiem.

      Wracając do "core" tematu obydwie panie znalazły mnie same, obstawiam dawno nie odwiedzane portale randkowe i instagram, w niektóre miejsca dawno nie zaglądałem z braku czasu, po pracy zajmuje się ćwiczeniem, swoim hobby, coś tam sobie montuje, wrzucam, godzinkę za zagram, poczytam, mimo że wyglądam jakbym miał głowę w chmurach cały czas jestem na oriencie, w stosunku do kobiet jestem oschły, mało mówię, moja bezpośredniość czasem je irytuje ale bez odsłaniania się, często z perspektywy trzeciej osoby wygląda to tak jakbym rozmawiał z kolesiem, dlatego wzbudza to niezadowolenie białych rycerzy.

      Dodam jeszcze że jak się da jestem na no-fapie, tak że wypisz wymaluj "drapieżniku zjedz mnie i wypluj kości" co też jest spowodowane tym jaki jestem, czyli jeb w samo oko cyklonu bo po co.

      Zdaje sobie że usłyszę od was "eject chłopie" pełno czerwonych latarni, mój przyjaciel między nogami też robi swoje, dlatego wiadro zimnego gówna też będzie jak najbardziej na miejscu.
      Pewnie skończy się to tym że obsram zbroję, ale zanim to nastąpi podzielę się swoim doświadczeniem z chłopakami, Ci co wiedzą co działo się w moim życiu pewnie wzruszą ramionami, lepsi rozgrywający powiedzą "pieprzony amator" a jeszcze inni wyśmieją, dlatego czas na przeczytanie tego tematu jest "free for all" i na własną odpowiedzialność, dziękuje za cierpliwość, zaczynamy.

      Przed pierwszą panią nazwijmy ją pani X, pojawiła się pani Skorpion, pseudonim nie bez kozery, która nie dość że wytworzyła nie małe ciśnienie nie tylko wyglądem, ale mimo swojego młodego wieku sprytnie zagadała najpierw chwaląc moją brodę, mając doskonała świadomość czym się zajmuję, szybko przeszliśmy na Whatsuppa.

      Zacząłem robić research na przemian z pisaniem, dobrze by było wiedzieć skąd to wylazło, dzień mi to zajęło, ale u mojego znajomego który zajmuje się też contentem widnieje w znajomych, dwa miasta ode mnie, pewnie zapytacie:
      Viruniu ale co takiego jest w tej dziewczynie?
      Tylko że ja powiem:
      O gustach się nie dyskutuje, na tym mogłoby się skończyć, ale jak to ja, mający ciągoty dyktowane przez przyjaciela między nogami który wyskakuje zawsze wtedy i "Toastyyyyyyyy" możliwe naleciałości po ostatniej partnerce dały o sobie znać, nie wiem.
       
      Pani skorpion, szatynka 170 cm, włosy poza łopatki, oczy zielone, ale tzw kurwikami, dla "freaków twarzowych" -> uwypuklone kości policzkowe, duże usta, krzaczaste brwi ale wszystko delikatnie wymalowane, oczy duże ale podkreślone, nos spory, lekko płaski ale szeroki, jak sama wspominała przez telefon ma tendencję do tycia, ale potrafi o siebie zadbać więc jest na co popatrzeć.
      Zdjęcia na mediach ma różne, jedne z siłowni, drugie służbowe (Zastępca kierownika, ojca) trzecie zaś na co dzień, oczywiście zdjęcia z pokoju, miejscówki do grania i koteczek, wszystko w akompaniamencie przepychu, fajnych sprzętów nie tylko do grania, lustrzaneczki, dobry gamingowy lapek + nie byle jaki PC, wiadome.
       
      Mimo swojego młodego wieku bo ma 22 lata, pomiata ludźmi w firmie ojca, który aspiruje na dyrektora, jest po rozwodzie który wygrał, mieszka z macochą która jest mocno Ezo i Vege, bo jej matka to niezła furiatka, też skorpionica, brat tak samo jak ojciec - motocykle, dwa metry chłopisko, sióstr brak, wychowana między motocyklistami sama powiedziała że szybko przekonała się że ludzie to zwierzęta, wystarczy że nastolatce wyrosną cycki i już jest uważna za kobietę, mieszka z babcią bo jej ojciec nosi aluminiowy kapelusz na głowie a ona skrycie go nienawidzi dlatego mieszka z babcią.

      Mały disclaimer:
      Wiem że podniosą się głosy typu "po co się w to pakujesz" albo "czego się boisz" to mówię z góry, że jak będę miał pretensję to najpierw siebie, dlatego każdy czyta na własną odpowiedzialność, mam nadzieje że komuś będą przydatne  moje spostrzeżenia, jedziemy dalej.

      Dziewczyna poza atakowaniem sfer które lubię i wkupywaniem się w tematykę którą się ja sam zajmuję, nie boi się wysyłać odważniejszych zdjęć czy nawet filmików, a to zdjęcie rano niby z kotkiem w łóżku, oczywiście gdzie by indziej jak nie na tych cycach, a to zdjęcie z kuchni jaką to cudowną żoną nie będzie, co jakoś udaje mi się kwitować tym że zwracam uwagę albo na burdel który ma w pokoju albo na syf w kuchni, co ją doprowadza do szewskiej pasji.
      Nie wspominając o tym że raz powiedziałem że nie interesują mnie jej zdjęcia, co zakończyło się jej fochem na dzień.

      Międzyczasie spotkałem się pierwszą panną dwa razy, myślę sobie "dała sobie spokój' ale o niej później, budzę się rano, ok 9.30, na wyciszonym telefonie czytam:
      "Dasz pomiziać brodę, to zrobię Ci kanapeczki i kawusię, ale poleż jeszcze trochę"

      Na przemian z podtekstami seksualnymi pompuje te endorfiny, na przemian ze zwykłymi rozmowami, i tak oto pochwaliła się tym że niemiłosiernie gardzi ludźmi, nie tylko facetami, bo co chce to dostaje, kolejka stulejarzy wozi, kupuje, daje pieniądze, o tym jak w pracy ojca robi sobie z ludźmi co chce i nie spotkały ją za to konsekwencje, a jak już to nikt nie podskoczy bo bracik z ojcem robią robotę.

      Oczywiście jak na drapieżnika przystało, doskonale maskuje się w społeczeństwie, ale kiedy trzeba doskonale wykorzystuje swoje atuty łącznie z głosem, nie kryje się z tym że lubi raz na miesiąc się dobrze upić, zjeść, po bzykać po seksie, zapalić gibona, spać do 12.

      Ostatnio stwierdziła że jej poprzedni partner się wypalił i musiała go "oskórować" bo wyznał jej miłość, chciał do rodziny na wieś zapraszać, to go puściła kantem.
      Raz próbowała się spotkać, pisząc mi że jest u mnie w mieście, ale kończyłem projekt więc nie miałem czasu i olałem.

      Kiedy na porządek dzienny weszły rozmowy przez telefon, które bardziej przypominają szukanie słabych punktów, wszystko obracam w żart, sam mówiąc prawdę, ale nie okrywając się za zbytnio, jak zaczyna dopytywać bardziej to uogólniam, przy jednoczesnym mówieniu prawdy i to oczywiście ma rację bytu kiedy mówisz babie:
      "Daj sobie spokój, ani dzieci ani ślubu z tego nie będzie szkoda mojego i twojego czasu"

      No to jak kamień w wodę... tym bardziej się stawiam, nie robiąc za śmietnik emocjonalny, nie raz nie dwa przerywam nagle rozmowę i szybko kończę.
      Kiedy ochładzam relację, ona ją powolutku podgrzewa, nie rezygnując z poprzednich opcji w postaci zdjęć, podtekstów seksualnych, czy "fake" wyznań.

      Czy jestem umoczony już po uszy i kwestia czasu? Nie wiem...
      Jakoś nie chce mi się wierzyć w to że dziewczyna która jak na swój wiek wie jak się dobrze gra w tą grę, chce normalnego chłopaka bo ma dość przepychu, łatwego siana, czy stulejarzy, raz ją zlekceważyłem jak przyjechała i od razu zaczęło się wbijanie poczucia winy ale nie w standardowy sposób, tylko gadki typu:
      "No szkodaaa to następnym razem, ja też tak bez zapowiedzi wyskoczyłam, następnym razem załatwię sobie kierowcę na następny dzień, dam znać wcześniej"

      Wiadomość z dziś:
      "Wstała twoja ulubiona łamaczka serc, cieszysz się?"
       

      Pani numer dwa, pani X, to przeciwieństwo pierwszej, skryty w sobie mały karakan, w rudawych włosach, 150 w kapeluszu, tematyka zainteresowań wspólna, niestety dopiero na drugim spotkaniu wypłynęło to że ma stwierdzonego bordera, matka też ma z tym że ofensywnego, u niej on objawia się obwinianiem się, leczy go.
      Pierwsza randka - zabrała mnie na mecz futbolu amerykańskiego, zrozumiałem że musi dać upust i żyć intensywnie dlatego jest managerem tej drużyny, bez pardonowo ich tam leje, trzyma za pysk wielkich chłopów, wiecznie na telefonie, koncesje, pozwolenia, jak się nie da załatwić tak to inaczej.

      Chłopczyca która "godo" swoje dzieciństwo spędziła na meczach, derbach, ciągle z samymi chłopami, w wieku 26 lat, na ostatnim roku studiów, wie jak podkręcić emocje, pierwszy raz byłem na takim meczu, coś zajebistego, drugą randkę przesiedzieliśmy na mojej miejscówce, nie zapraszałem do domu, ale gadaliśmy do wschodu słońca, na szczęście wypłynęły pewne fakty udało się zdystansować na tyle po usłyszeniu, że miałem siłę przedstawić jak ja to widzę, jak usłyszałem o borderze od razu powiedziałem że nic z tego nie będzie i dlaczego nic z tego nie będzie, zaakceptowała, powiedziała że się nie dziwi, ale byłem pierwszy który jej to powiedział, generalnie dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, raz próbowała się do mnie zbliżyć i usłyszała:
      "Młoda żebyś nie beczała później, bo wszystko zwalisz na mnie więc jak nie chcesz chyba tego zrujnować"
      Skwitowała to tylko tym że ma swoje potrzeby, generalnie wygląda to tak że ona mi sprzeda "mukę" ja jej, oboje się z tego śmiejemy, zaoferowała mi pomoc sportowego fizjoterapeuty, tak że jej kumpela też na tym skorzystała, dostała winko, banknocik i wszyscy są zadowoleni.

      Tak oto jestem, po środku tego wszystkiego, biały i czarny dziennik poszedł zaś w ruch, audycje Marka, brudna gra, rozmawiam też z kumplami z pracy, ale tylko z tymi, którzy się sprawdzili ostatnim razem, dają mi dobrze wytchnąć, do tego staram się jak najlepiej wypoczywać, jak nie czuję się na siłach, nie chodzę do pracy, zajmuję się sobą, nie zapytam o wasze doświadczenie z takimi harpiami, są tutaj gorsze przypadki, w każdym razie kubeł zimnej wody się przyda.

      Prawdopodobnie w najbliższym czasie wyjadę sobie odpocząć sam, muszę poukładać w swojej głowie wszystko.
       
    • By predator08
      Tak jak w tytule pewnego dnia dostaję info, że do pewnej podkieleckiej kopalni szukają kierowców na tzw. wozidła (wymagana kategoria C.) Jako, że taką posiadam, postanowiłem zaaplikować na to stanowisko. Praca 8 h na dobę. Zarobki oscylują pewnie w granicach 2200-3200 na rękę miesięcznie, ale w tej części Polski nie spodziewam się cudów. Jednak ponieważ miałbym koło 3 km do tej pracy, dlatego nie zawahałem się aplikować. I czego się dowiaduję niebawem potem? Że na to stanowisko teraz bardziej potrzebują kobiet... To tak wygląda ta dyskryminacja kobiet na rynku pracy? Czemu kosmetolożki nie szukają mężczyzn do takowej pracy? Podobnie to wygląda w kieleckim MPK. Również pierwszeństwo mają nasze panie, no i powiedzcie czy to nie jest dyskryminacja płciowa?
      Uwierzcie, albo i nie, ale w tej części Polski kukoldztwo jest jednym z najszybciej rozwijających się zjawisk. Powiecie co niektórzy niby konserwatywny kurwidołek, ale już co druga kobieta ma SSmańskiego pioruna na profilowym na fb, przy czym coraz większa ogłupiałych i nieświadomych mężczyzn wtóruje im w tym... Normalnie ręcę opadają... Może niech dadzą jeszcze pierwszeństwo kobietom w szczepieniach? Ja będę tak szlachetny i chętnie oddam swoją szczepionkę niejednej "miłej", płonącej mową pseudokatolickiej miłości seniorce  
    • By Patton
      Zapewne część użytkowników potwierdzi zawartość. 
       
      https://m.joemonster.org/art/42936
    • By squarex
      Witajcie bracia, jestem incelem i po prostu jestem ciekaw waszego zdania. Co o tym sądzicie czy jako incel mam szansę na kobietę czy tylko divy z roksy i jazda na ręcznym?
    • By maggienovak
      Relacje.

      Czym są? Jak powinny wyglądać? Jak powinny być rozpoczynane, prowadzone i nawet kończone? Jak obecnie wyglądają relacje (na każdej płaszczyźnie i z każdym osobnikiem, czy też grupą społeczną)? 
      Jakie relację są dysfunkcyjne, toksyczne, czy patologiczne?
      Jakie osoby nie mają predyspozycji do tworzenia wartościowych i zdrowych relacji?
       

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.