Jump to content

Recommended Posts

Niezależnie od płci i nie chodzi mi o pozytywny egoizm, ale taki w negatywnym rozumieniu. Jestem ciekawa jak wy  jako anonimowe osoby na to patrzycie, bo rozmawiałam z tym ostatnio z przyjaciółmi, ale oni wiadomo, że mimo wszystko mogli się kierować zdaniem innych.

 

Mniej więcej chodzi mi o osobę, która dba o swój rozwój, nawet kosztem niektórych relacji. Potrafi zerwać relację z bliską osobą, bo ta jej nie służy ze względu na toksyczność tej osoby i pozostawia ją samą z jej traumami, nie pozwalając żeby przechodziły na nią. Nawet gdyby tamta miała zostać na dnie, bo zakłada, że kiedy poda jej rękę ona ją wciągnie na dno. I tu mam na myśli osoby toksyczne, i nieszczęśliwe, a nie mające jakieś przejściowe, życiowe problemy, bo w takich potrafi pomóc np. swojemu przyjacielowi.

Zadaje się, więc tylko z osobami, które ciągną ją w górę, resztę kontaktów ogranicza do niezbędnego minimum, nawet jeśli chodzi o rodzinę,

Dba o najbliższych,, ale też myśli o sobie, a nie tylko o nich, w sensie o swoim zdrowiu, rozwoju, pasjach, wyglądzie itd. i poświęca na te sprawy sporo czasu.

Nie poświęca za to wszystkiego dla innych, jednak okazuje wsparcie tym, których wpuściła do swojego życia  i pogłębia z nimi więzi, ale też nie spędza z nimi całego swojego czasu, nie rezygnuje ze swoich pasji, ze swoich przyjaciół, bo zakłada, że jej szczęście przełoży się w pewien sposób na bliskich.

 

Jak postrzegalibyście tego typu osobę? Bo wiem, że niektórzy postrzegają ją jako z gruntu złą, egoistyczną, bo nie poświęca wszystkiego dla bliskich- spotkałam się z taką opinią pewnej osoby z mojej dalszej rodziny.

Niektórzy sądzą też, że osoba dobra z natury, powinna pomagać innym i "nadstawiać drugi policzek", nawet jeśli one źle ją traktują, tylko dlatego, że są jej rodziną, czy znajomymi, którzy mają ze sobą jakieś problemy, bo to dla ich dobra, a że ją to niszczy, powinna i tak to znosić,.

Bo inaczej jest zła i myśli o swoim dobru.

Nie napiszę od razu jaka jest moja opinia, bo jestem ciekawa waszej, a nie chcę niczego sugerować.

Link to post
Share on other sites

Jak dla mnie jest to opis osoby, która robi wszystko żeby wieść możliwie szczęśliwe życie. W 100% popieram taką postawę i sam staram się jak tylko mogę żeby tak żyć. Z własnego podwórka mogę np. powiedzieć, że z własnym rodzonym bratem nie rozmawiałem od jakiś 6 lat - pewne decyzje sprawiły, że nasze drogi drastycznie się rozeszły. Szkoda mi bo to jednak mój brat, mała różnica wieku, więc razem się wychowywaliśmy, ale chcę być w stosunku do siebie uczciwy i żyć zgodnie ze swoimi wartościami.

Edited by FraterPerdurabo
  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Dla mnie to osoba godna naśladowania. Pewnie jest przez innych uważana za egoistę ale tak każdy potrafi mówić a prawda taka że każdy jest egoistą w tym negatywnym znaczeniu. 

18 minut temu, Natii napisał:

Niektórzy sądzą też, że osoba dobra z natury

Ludzie z natury nie są dobrzy tylko źli.

 

Link to post
Share on other sites

To jest bardzo pozytywnie egoistyczna osoba.

 

Tak się przyjęło, że egoizm postrzegany jest jako coś negatywnego. A to nieprawda. Dbaj o siebie, nie pakuj się w kłopoty, a nie będziesz ciężarem dla swoich najbliższych. Nie trzeba cię będzie z gówna wyciągać.

 

Z drugiej strony pomagaj innym, ale tylko tym, którzy chcą sami sobie pomóc. I pomagaj tylko tyle ile możesz, żeby zbytnim poświęceniem dla innych samego siebie w kłopoty nie wpędzić.

 

Bardzo rozsądna, realistyczna postawa życiowa. Oczywiście, że jest to egoizm. To jest bardzo dobry egoizm. Szkoda, że ja tak nie potrafiłem. Ale uczę się, trenuję.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Natii napisał:

Mniej więcej chodzi mi o osobę, która dba o swój rozwój, nawet kosztem niektórych relacji. Potrafi zerwać relację z bliską osobą, bo ta jej nie służy ze względu na toksyczność tej osoby i pozostawia ją samą z jej traumami, nie pozwalając żeby przechodziły na nią. Nawet gdyby tamta miała zostać na dnie, bo zakłada, że kiedy poda jej rękę ona ją wciągnie na dno. I tu mam na myśli osoby toksyczne, i nieszczęśliwe, a nie mające jakieś przejściowe, życiowe problemy, bo w takich potrafi pomóc np. swojemu przyjacielowi.

Zadaje się, więc tylko z osobami, które ciągną ją w górę, resztę kontaktów ogranicza do niezbędnego minimum, nawet jeśli chodzi o rodzinę,

Dba o najbliższych,, ale też myśli o sobie, a nie tylko o nich, w sensie o swoim zdrowiu, rozwoju, pasjach, wyglądzie itd. i poświęca na te sprawy sporo czasu.

Nie poświęca za to wszystkiego dla innych, jednak okazuje wsparcie tym, których wpuściła do swojego życia  i pogłębia z nimi więzi, ale też nie spędza z nimi całego swojego czasu, nie rezygnuje ze swoich pasji, ze swoich przyjaciół, bo zakłada, że jej szczęście przełoży się w pewien sposób na bliskich.

 

Osobiście jestem za i taką osobę postrzegał bym pozytywnie👍

W rozwoju nad sobą to konieczne odseparowanie się od toksycznego środowiska, ludzi,

problemów, złej energii czy traum tych osób.

Każdy ma swoje życie i problemy nie jesteśmy nic nikomu winni a ich życie to ich sprawa.

Dlatego wpierw powinno się patrzeć na własny interes , później innych oraz przebywać z ludźmi,

którzy cię wspierają, pomagają, motywują, ciągną w górę a nie z takimi co zaprowadzą cię na samo dno.

Czy to egoizm tak , ale pozytywny😉

 

Edited by Iceman84PL
Link to post
Share on other sites

Dla mnie hmm opis spoko osoby napisanej przez egoiste który chciałby być tak postrzegany chociaż w praktyce jest zwykłym dupkiem a właśnie tak racjonalizuje swoje chujowe zachowanie :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, MrSadGuy napisał:

Dla mnie hmm opis spoko osoby napisanej przez egoiste który chciałby być tak postrzegany chociaż w praktyce jest zwykłym dupkiem a właśnie tak racjonalizuje swoje chujowe zachowanie :)

A mógłbyś rozwinąć dlaczego Twoim zdaniem takie zachowanie jest "chujowe"?

Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, Natii napisał:

która dba o swój rozwój, nawet kosztem niektórych relacji

+

34 minuty temu, Natii napisał:

Potrafi zerwać relację z bliską osobą, bo ta jej nie służy ze względu na toksyczność tej osoby i pozostawia ją samą z jej traumami, nie pozwalając żeby przechodziły na nią

Jak osoba jest zdrowa to nie ma opcji, żeby traumy innej osoby ją ruszyły, ponieważ ma je już przepracowane. Większość schematów się powtarza np. strata bliskiej osoby to strata bliskiej osoby niezależnie od tego czy to babcia, mama lub dziadek. Wyrzucenie z pracy to nadal wyrzucenie z pracy niezależnie czy to jest call center czy bank itd.. Jak ktoś jest zdrowy to trauma na niego nie przejdzie, ponieważ zostanie od razu zneutralizowana w jego umyśle.

 

 

Mam wrażenie, że opisujesz w tym poście samą siebie i pominęłaś sporo istotnych czynników. Ogólnie takie rzeczy rozpatruje się na poszczególnych przykładach czy coś jest dobre lub złe, egoistyczne lub nie, kradzież kradzieży nie równa, tak samo pomoc innemu człowiekowi itd. Wiele rzeczy jest kontekstowych. Po tak krótkim opisie nie da się wystawić żadnej sensownej oceny. Dodatkowo używasz bardzo wiele pojęć, które są rozumiane w różny sposób. Podaj jakieś konkretne sytuacje.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Lucjusz napisał:

 

Jak osoba jest zdrowa to nie ma opcji, żeby traumy innej osoby ją ruszyły, ponieważ ma je już przepracowane. Większość schematów się powtarza np. strata bliskiej osoby to strata bliskiej osoby niezależnie od tego czy to babcia, mama lub dziadek. Wyrzucenie z pracy to nadal wyrzucenie z pracy niezależnie czy to jest call center czy bank itd.. Jak ktoś jest zdrowy to trauma na niego nie przejdzie, ponieważ zostanie od razu zneutralizowana w jego umyśle.

 

 

Mam wrażenie, że opisujesz w tym poście samą siebie i pominęłaś sporo istotnych czynników. Ogólnie takie rzeczy rozpatruje się na poszczególnych przykładach czy coś jest dobre lub złe, egoistyczne lub nie, kradzież kradzieży nie równa, tak samo pomoc innemu człowiekowi itd. Wiele rzeczy jest kontekstowych. Po tak krótkim opisie nie da się wystawić żadnej sensownej oceny. Dodatkowo używasz bardzo wiele pojęć, które są rozumiane w różny sposób. Podaj jakieś konkretne sytuacje.

 

 

 Ok to przykłady, choć myślę, że napisałam dość jasno, ale ok:

Jedno z rodziców jest toksyczne i wyrządziło tej osobie trochę krzywd psychicznych, a do tego samo nie radzi sobie ze sobą, jednak mimo tego, postanawia  zerwać z nim kontakt, lub mocno ograniczyć, bo rodzic nadal źle na nią działa.

Przyjaciele chcieli spędzić razem wieczór i zjeść pizzę, ale akurat taka miała zaplanowany trening, więc wolała  dotrzymać swojego postanowienia i postanowiła, że spotkają się innym razem.

Teściowa robi jej wyrzuty, że nie dba o męża/ żonę przez cały dzień, tylko chce iść po pracy do fryzjera, albo spotkać się z przyjaciółmi, ale mimo wyrzutów robi po swojemu i rozumie, że to z jej myśleniem jest coś nie tak, a nie z nią.

Inwestuje w swoją naukę języków, mimo że odbija się to jakoś na rodzinnym budżecie- choć nie mówię tu o sytuacji kryzysowej, że w domu ich brakuje, ale takiej, że nie ma z nimi większych problemów, a ta osoba oczywiście pracuje i też przynosi do domu pieniądze.

Jeśli partner/ka okaże się toksyczna po ślubie, nie waha się żeby się rozwieść, nawet pomimo posiadania dzieci i dobrych relacji z nimi tego partnera.

Dba o swój  rozwój, wygląd, sylwetkę i zdrowie, choć też poświęca na to czas i pieniądze, ale tak jak wyżej, adekwatnie do budżetu rodziny i własnych zarobków.

Itd...


A czy to temat o mnie? Powiedzmy, że niezupełnie, choć jestem na dobrej drodze, czyli raczej chciałabym się stać taką osobą, ale jeszcze nie zawsze mi wychodzi.

 

 

Link to post
Share on other sites

Jestem trochę zdziwiony tym jak tutaj wiele pochopnych ocen osoby, której nawet nikt nie zna. Popieracie coś, a nawet nie wiecie co właściwie xD

 

Z tego co można wyczytać wychodzi na to, że uczysz się zauważać w tym wszystkim samą siebie i własne potrzeby. Ja tak się dopytuję zazwyczaj o ten konkrety, bo ludzie często pod słowami zło rozumieją rzeczy, które są korzystne np. Byłam psychicznie gnębiona przez rodziców = Moi rodzice wymagali, abym posprzątała oborę, kiedy ja chciałam pobawić się z koleżankami itd. 

Edited by Lucjusz
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Mądra egoistka, inwestuje w siebie zamiast 100% w innych, jakby inni też tak robili nie trzeba byłoby w nich inwestować, tak jak tego oczekują. Oni pewnie zamiast tego niewiele robią i oczekują wsparcia za samo to, że istnieją.

Edited by Gigi
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
38 minut temu, Lucjusz napisał:

+

Jak osoba jest zdrowa to nie ma opcji, żeby traumy innej osoby ją ruszyły, ponieważ ma je już przepracowane. Większość schematów się powtarza np. strata bliskiej osoby to strata bliskiej osoby niezależnie od tego czy to babcia, mama lub dziadek. Wyrzucenie z pracy to nadal wyrzucenie z pracy niezależnie czy to jest call center czy bank itd.. Jak ktoś jest zdrowy to trauma na niego nie przejdzie, ponieważ zostanie od razu zneutralizowana w jego umyśle.

 

 

Część traum może być przepracowanych, ale nie zgadzam się z tym, że takiej osoby już nic nie ruszy i nie wpłynie na jej psychikę np. stały kontakt z toksyczna dla niej osobą i do tego branie tego emocjonalnie na barki z chęci pomocy jej. 

Pojedyncza trauma od obcych ludzi może jeszcze nie zaboleć tak bardzo jak kiedyś, ale jak pojawią się stałe długotrwałe problemy z tym co jej nie służyło wcześniej, to moim zdaniem może to wszystko wrócić.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Natii napisał:

Jak postrzegalibyście tego typu osobę?

.....tele morele, mango zakupy, wątek jest opóźniony, temat do dupy.

 

DLACZEGO forumowy kolego(ona).

 

Charakterystyka jaką opisałeaś jest typowa dla 98% kobiet, które poznałem.

Jedyną zmieniającą się wartością jest skala.

Wpis SZACUJE na przedziale wiekowym pomiędzy 18 lat, studenki(5 na mieszkaniu), do samotnych babć bo synuś" to wie Pan, w Canadzie siedzi".

 

....reszta wartości taka sama:gen, zasoby, atencja.

 

Każda z was zadaje pytania w bardzo podobnej 'BARWIE' kiedy się potrzebuje wybielić. 

 

P.S. nie męcz dalej tematu, tylko SIĘ ROZSTAŃ.

Połączyłem kropki za Ciebie.

.... przeczytaj se to na głos, wtedy dotrze werbalnie.

Pozdrawiam.

 

 

 

Edited by Tornado
  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

 

Godzinę temu, Natii napisał:

Zadaje się, więc tylko z osobami, które ciągną ją w górę, resztę kontaktów ogranicza do niezbędnego minimum

W tym miejscu tkwi kołek w sercu. Reszta wydaje mi się pozytywna.

 

To zdanie determinuje, że taka osoba ocenia innych ludzi przez pryzmat korzyści, które ta osoba miałaby wnieść. Tak na prawdę nie widzi drugiego człowieka.

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Natii napisał:

ZŁO wcielone

Wręcz przeciwnie.

....zareagowałaś, zanim do edytowałem.

.....czytnij jeszczo raz. 

Link to post
Share on other sites
Teraz, orkest napisał:

 

W tym miejscu tkwi kołek w sercu. Reszta wydaje mi się pozytywna.

 

To zdanie determinuje, że taka osoba ocenia innych ludzi przez pryzmat korzyści, które ta osoba miałaby wnieść. Tak na prawdę nie widzi drugiego człowieka.

 

 

A jeśli ten drugi człowiek ją ciągnie w dół, powstrzymuje przed realizacją jej postanowień, ambicji? To powinna tej osobie ulegać, tylko dlatego, że ona poczuje się z jej sukcesem źle?

Albo powinna  przykładowo znosić ciągłe upokorzenia, bo ta osoba ma ze sobą problem i lepiej się poczuje jak to na kimś wyładuje?

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Natii napisał:

Część traum może być przepracowanych, ale nie zgadzam się z tym, że takiej osoby już nic nie ruszy i nie wpłynie na jej psychikę np. stały kontakt z toksyczna dla niej osobą.

Podam przykład. Psychiatra Dr. Bernardii (Chyba Włochy lub coś w ten deseń) pracuję z osobami, które były porywane, gwałcone, handlowano nimi i robiono najgorsze możliwe rzeczy. Prowadzi czynną służbę medyczną od bardzo wielu lat. Wiecznie uśmiechnięty, wyrozumiały itd. pomaga zdrowieć tym ludziom. Może to robić bez konsekwencji ponieważ ma zrozumienie i wie jak to wszystko działa, tak samo jak piekarz co łapie rozgrzaną blachę to używa do tego rękawicy, nie łapie gołą dłonią, ma zabezpieczenie, które pozwala mu zachować bezpieczeństwo i tak samo wypada się zachowywać wobec osób, które są w naszym mniemaniu toksyczne. Jak ktoś posiada taką mentalną rękawice to taka osoba w żaden sposób nie wpłynie na samopoczucie drugiej.

 

Jest bardzo wiele takich osób, które posiadają mentalne rękawice do łapania rozgrzanych blach.

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.