Jump to content

Recommended Posts

 

 

Polecam książkę. Dosyć ciekawie napisana. Mam dylemat czy nabyć wersję papierową czy audiobook bo świetny lektor. 

Ogólnie uwielbiam wszystko co związane z mitologią słowian. 

  • Like 5
  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Piękna mitologia i zwyczaje przedchrześcijańskich Słowian, zostały przez kler zniszczone lub zawłaszczone...

 

Zniewolenie ludzi poprzez feudalizm i dziesięcinę. O, pardon, przecież chrześcijaństwo przyniosło nam kulturę :D

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, cst9191 napisał:

Piękna mitologia i zwyczaje przedchrześcijańskich Słowian, zostały przez kler zniszczone lub zawłaszczone...

 

Zniewolenie ludzi poprzez feudalizm i dziesięcinę. O, pardon, przecież chrześcijaństwo przyniosło nam kulturę :D

 

I teraz taka wonder women była by spłodzona przez innego Boga piorunów ;) jakby przetrwała do dziś. 

Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Optimus Prime napisał:

Polecam książkę

Ponoć bardzo fajna książka, jak dostanę wypłatę zamierzam sobie kupić :)

 

https://www.empik.com/w-kregu-upiorow-i-wilkolakow-demonologia-slowianska-baranowski-bohdan,p1235669400,ksiazka-p

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4905436/w-kregu-upiorow-i-wilkolakow-demonologia-slowianska

6 godzin temu, cst9191 napisał:

zostały przez kler zniszczone lub zawłaszczone...

Oficjalnie istniejemy 1000 lat, nieoficjalnie, jak się przyjrzymy, to co jest w Polsce znaleziskom archeologicznym, to coś tutaj nie gra.

 

 

A książki Janusza Bieszka należy traktować z przymrużeniem oka, ponieważ nie wiem, czy to jest prawda.

 

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Boromir napisał:

A książki Janusza Bieszka należy traktować z przymrużeniem oka, ponieważ nie wiem, czy to jest prawda.

 

Przeczytałem ją, wartość merytoryczna bardzo niska, ale przynajmniej dzięki niej coś drgnęło w tematyce przedchrześcijańskich Słowian.

 

Polecam blog:

http://rudaweb.pl/

Spora wiedza autorów w zakresie językoznawstwa i kultury Słowian.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Na razie jej nie przeczytam, bo mam dużą kupkę książek do czytania, ale będę miał na uwadze, bo lubię temat. Od siebie polecam jedną z lepszych książek jakie czytałem, świetne pióro Białczyńskiego, wciągająca, nie mogłem spać przez te kilka nocy, póki nie przeczytałem.

http://sklep.slovianskieslovo.pl/pl/p/Tomirysa-i-Czaropanowie-Swiatynia-Dziewieciu-Kregow.-Z-Krolestwa-SIS.-Czeslaw-Bialczynski/134

 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, cst9191 napisał:

Przeczytałem ją, wartość merytoryczna bardzo niska

Może i niska, ale daje do myślenia.

2 godziny temu, Król Jarosław I napisał:

księgarnie armoryka.

Można link ?

Link to post
Share on other sites

@Boromir

Czy wierzę w turbo słowian i lechistan?

Nie, bo nauczony zostałem w szkole że państwo Polskie zaczęło się wraz z chrztem. 

Patrząc na system edukacji i zdawkowe rzeczy opowiadane na lekcjach pomimo wielu odkryć zadaje kolejne pytania i budzi ciekawość. 

Patrząc na wyczyny kościoła katolickiego. Jego zakłamania i nawracania ludzi siłą budzi kolejne wątpliwości oraz to że przez rozbiory, Potopy jeszcze mniej się uchowało wzmianek które mógłby nam pomóc w odkrywaniu historii przed tym magicznym 966 rokiem. 

Są w Polsce miejsca gdzie można się natknąć na rzeczy które nasi przodkowie zostawili po sobie. 

Znając ich życie więcej wiemy o nas samych ;)

 

 

Edited by Optimus Prime
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 hours ago, Optimus Prime said:

Są w Polsce miejsca gdzie można się natknąć na rzeczy które nasi przodkowie zostawili po sobie.

Zostawili nam nie tylko dowody materialne... zostawili nam język. W którym ukryta jest znacznie większa liczba historycznych wskazówek, niż nam się wydaje. Warto wryć je sobie w pamięć, zapisać w pamięci, write w pamięci :) Albo chociaż wyskrobać krótką notkę, scribe sobie notkę ;) 

No i zostały zwyczaje; niezrozumiane, ale wciąż praktykowane. Ostatnio o mało zawału nie dostałem, widząc u "dziadka" od którego "załatwiam" miód, napis runiczny sięgający 2 tys. lat - "ja nie wiem, to na szczęście mój dziad na ulach robił, to i ja robię".

7 hours ago, Optimus Prime said:

Patrząc na wyczyny kościoła katolickiego

Patrząc na KRK, trzeba patrzeć na IV wiek n.e.; natomiast chrześcijaństwo to I wiek n.e., i zupełnie inne warunki geopolityczne. Co innego powstało/wzrosło w siłę w I w., a co innego w IV wieku powstało "zamiast" chrześcijaństwa, niszcząc przy okazji wszelkie ślady swej własnej przeszłości, by nie utracić moralnej palmy pierwszeństwa. A w pasie na wschód od Łaby było co niszczyć.

 

Dobra, Kespert znów zaczyna z teriami spiskowymi - kto w nie nie "wierzy", niech nie czyta dalej. Robisz to na własną odpowiedzialność!

 

OK, krótki przykład - Alaryk. https://pl.wikipedia.org/wiki/Alaryk

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wizygoci

Wedle wiki, Wizygoci pojawiają się w historii jako odrębna nazwa 268r. kiedy to z sukcesami napadają na Italię zza linii Dunaju. Jednocześnie "przyjmują" arianizm. Jak to, cały lud przyjmuje wiarę "stworzoną oficjalnie" przez kogoś, kto właśnie ma 12 (albo nawet osiem) lat? Bo Ariusz się dopiero co narodził https://pl.wikipedia.org/wiki/Ariusz

Jest tutaj więc albo wymaganie, byśmy uwierzyli, że całe plemię Germanów/Wizygotów nawraca na "chrześcijanizm" dwunastolatek, albo jakiś historyczny szwindel.

Dodatkowo inne świadectwo Eunapiosa każe nam wierzyć, że Wizygotów nawrócił na chrześcijaństwo Wulfilla (310-380). No ciekawe, ten to nawracał zanim się narodził :)

 

Dopiero Tertulian (150-240) jako pisarz po 207r. monoteistyczny, i w pewnym sensie powracający do korzeni chrześcijaństwa z I w., pozwala zrozumieć ten paradoks. Wiara Wizygotów, "herezja" Tertuliana, arianizm i Wulfilla - wszyscy on czerpali inspirację bezpośrednio z chrześcijaństwa z I w., i sam fakt odrzucenia ich wiary przez sobory Konstantyna i KRK, jest punktem zwrotnym od którego można mówić, że KRK odwrócił się od korzeni chrześcijańskich. Co skończyło się notabene prześladowaniami chrześcijan w Rzymie (a których - no tych "nieprawomyślnych"), którym "z bratnią pomocą" pośpieszył właśnie Alaryk w 410r.

"Antygermańskie pogromy" o których mówi Wiki, były więc de facto pogromami heretyków-arian-gotów-germanów. Stąd też, wizygockim braciom w wierze bramy Rzymu otworzyli "zdrajcy", a samo "złupienie Rzymu" było zaskakująco niewinne - kościoły uczyniono miejscami schronienia, które "barbarzyńskie hordy" omijały. Po trzech dniach łupienia, mieszkańcy Rzymu mogli powrócić do swych domów... prawdziwie chrześcijańskie miłosierdzie, jak na tamte czasy.

 

A jaki to ma związek ze Słowianami?

1. "Wizygoci" (vel plemiona germańskie) przybyli zza Dunaju, i "na siłę" historia usiłuje przypisywać im trasę skądś znad Morza Czarnego (przecież "powszechnie wiadomo", że za Dunajem na północ to tylko puste pola były, potem przez Wielką Rzeszę Narodu Niemieckiego zajęte).

2. "Wizygoci" przybyli będąc już wyznawcami jakiejś formy chrześcijaństwa, całym plemieniem. Ile trwa zmiana wierzeń plemienia? Nauczyli się tego od Wulfilli, który się nie narodził, albo od Tertuliana w Afryce?

3. Najprawdopodobniej więc z tego samego źródła, "arianami" byli Wandale. Mieszko I "dux Wandalorum, Misico nimine" był więc w chwili chrztu RK heretykiem, a nie poganinem. To tłumaczy, dlaczego "był ślepy, ale otworzyły mu się oczy". Skala czasowa i trwałość tej "herezji" słowiańskiej powala na kolana, jeszcze w XVI w. przecież polskich antytrynitarzy pogardliwie KRK określał mianem arian.

 

Mitologia słowiańska dzisiaj każe nam wierzyć w Peruna, Trygława i resztę panteonu słowiańskiego, i ma to sens w odniesieniu do czasów sporo przed-chrześcijańskich. Ale co się działo od IV w. p.n.e, w co wtedy wierzyli Słowianie, w co wierzyli na przełomie er, do jakich "wspólnot" pisali listy Apostołowie - to pytania których KRK boi się bardziej, niż pełnego rozliczenia z pedofilii, czy ujawnienia ksiąg Banku Watykańskiego.

 

No dobrze, koniec Kesperckiego wykładu spiskowej teorii dziejów na dziś. Może komuś się przyda, może da do myślenia - bo przecież, ja jak najbardziej mogę się mylić.

  • Like 1
  • Thanks 2
Link to post
Share on other sites

Czuje w kościach że było o wiele więcej niż nam sprzedają w "wiedzy". 

Jakby nasza mitología przetrwała bez żadnych wpływów innych Religi to fajnie by było mieć swoje bóstwa coś jak młodzi Islandczycy mają swoje elfy prawdopodobnie wiedzą że to bajka ale podoba im się ta bajka i jest wpisana w ich życie. 

 

Ps: w stargate była nawet wzmianka o ghoualdzie który się nazywał svarogiem. 

Edited by Optimus Prime
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
9 minutes ago, Optimus Prime said:

Czuje w kościach że było o wiele więcej niż nam sprzedają w "wiedzy".

Wiedza oficjalna to pierwsza ofiara kilkunastu wieków pisania historii pod aktualne zamówienie polityczno-gospodarcze.

Wiedza nieoficjalna vel teorie spiskowe - to dmuchane sztucznie balony, mające jedno zadanie - poprzez zadawanie fałszywych pytań, "zasłonić" ten jeden temat, o który pytać - nie wolno.

 

Więc oficjalna wiedza o Słowianach - to pokłosie tzw. teorii allochtonicznej, pangermańskiej.

Nieoficjalne teorie spiskowe najczęściej mówią o "braterstwie Słowian" (pod światłym przewodnictwem Putina), albo o pogańskich pląsach przy świetle księżyca (bo musiały być pogańskie, skoro KRK ma jedyne prawo szerzenia jedynej słusznej wiary). Do tego dodaje się mity "wielkiej Lechii" jako jednorodnego organizmu państwowego, na czym zależy każdej scentralizowanej władzy.

Tymczasem świadomość, że istniały luźne federacje plemion, które były na tyle stabilne przez stulecia, że w razie potrzeby potrafiły spuścić wp.... innym armiom ówczesnego świata, jest zagrożeniem dla aktualnego modelu rządów. Świadomość w co wierzyli i kim byli "Etruskowie" w Rzymie, jest zagrożeniem dla KRK.

 

Wskazówka w poszukiwaniach: jeśli mieszkasz w Warszawie na przykład, to jesteś Warszawiakiem, Mazowszaninem, Polakiem, Europejczykiem, katolikiem, czy chrześcijaninem? Badania historyczne zapominają, że małe grupy z własną nazwą, w ramach większej grupy występowały z innym określeniem. A jeszcze inaczej nazywano ludzi według ich wiary - niezależnie od przynależności plemiennej. To nie bierze pod uwagę, że czasem grupy zmieniały sobie same nazwę, sąsiedzi nazywali ich inaczej niż oni sami siebie, a przy przepisywaniu czasem skrybowie mylili sam zapis literowy, jeśli nazwa była zapisana innym alfabetem. Chaos jaki z tego dziś wynika, jest skwapliwie wykorzystywany.

 

Osobiście, ja za "papierek lakmusowy" uznaję stosunek danej grupy do kobiet. To druga wskazówka :)

Etruskowie: "Kobiety etruskie brały czynny udział w życiu towarzyskim i artystycznym miasta. W swoich czasach cieszyły się dużą swobodą, krytykowaną przez późniejszych rzymian ok. IV w. p.n.e. ".

Boudica i inne - dziedziczenie władzy przez kobiety, nie do pomyślenia w kulturze patriarchalnej czy pod rządami KRK (a u nas - Jadwiga Król Polski)

Celtowie, "Brehon law", kobiety jako sędziowie i dozwolona służba wojskowa kobiet - zniesiona ostatecznie dopiero w VII w. przez Cáin_Adomnáin.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Optimus Prime napisał:

Nie, bo nauczony zostałem w szkole że państwo Polskie zaczęło się wraz z chrztem. 

I nagle, tak jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawił się kraj z własną kultura, językiem, administracją, sądownictwem, systemem prawnym, granicami, wiedząc, ze to jest proces, który może trwać wieki :)

11 godzin temu, Optimus Prime napisał:

oraz to że przez rozbiory,

Właśnie rozwój archeologi przypadł na okres rozbiorów, więc, wiele prac, tez naukowych, które do dzisiaj powtarza się jak mantrę należy jeszcze raz zinterpretować.

Godzinę temu, Optimus Prime napisał:

e wiedzą że to bajka ale podoba im się

Skoro są wykopywane szkielety małpoludów, innych gatunków człekokształtnych do nas podobnych, to może istniała , jakaś rasa ludzka, która miała szpiczaste uszy, albo jakieś małe skrzaty elfy. Są ludzie, którzy twierdzą, że istnieją

2 godziny temu, Kespert napisał:

czy ujawnienia ksiąg Banku Watykańskiego.

Na starym YouTube kilkanaście lat temu były filmy o archiwum watykańskim, wszystko skasowano, jak umieścisz taki film na YouTube, co był kiedyś jeden dzień i cały film wylatuje z YouTube tak jak np. Upadek kabały.

 

Najlepszy był jeden, jak oglądałem, jak nasz papież oprowadzał dziennikarzy po bibliotece Watykańskiej, kamerzysta obrócił kamerę, powiększył obiektyw na jakieś księgi, które stały w oddali w regale. Znawcy, poszukiwacze tych skarbów dostrzegli, że te księgi przypominają identyczne, które zostały zniszczone w wyniku wojen, krucjat, albo przepadły w mrokach historii, obiło mi się coś również, że tam mogą być księgi z biblioteki Aleksandryjskiej. Potem kiedy zobaczono materiał, wielu ludzi zaczęło się dopytywać, archiwum Watykańskie zamknięto, te księgi przeniesiono, kiedy z powrotem wpuszczono ludzi do zwiedzania, tych ksiąg, pergaminów już nie było w regale, tam gdzie wcześniej stały.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Boromir napisał:

jakaś rasa ludzka, która miała szpiczaste uszy, albo jakieś małe skrzaty elfy. Są ludzie, którzy twierdzą, że istnieją

Spock i jego kumple :D

Link to post
Share on other sites

Gieysztora polecam. Tyle że ibuków raczej nie ma.

W dniu 13.01.2021 o 14:55, cst9191 napisał:

O, pardon, przecież chrześcijaństwo przyniosło nam kulturę :D

Żaden szanujący się historyk tak nie twierdzi. Natomiast nie ulega wątpliwości, że chrzest Mieszka i jego dworu zbliżył państwo piastowskie do cesarstwa i oddalił groźbę najazdów pod pretekstem chrystianizacji.

Link to post
Share on other sites

Wieleci długo się opierali germanom. Szkoda że nie przyłączyli się do naszych 😜

 

No i moje marzenie w ogóle wszystkie plemiona słowiańskie powinny być pod  jednym sztandarem. Pod naszym sztandarem (teraz też) 

 

https://youtu.be/cm-HV1a-rlw

 

W gierce Ck2 można tworzyć tytuły po zdobyciu określonych ziem. Ciekawe że po zdobyciu tych terenów wymyślili (paradox) 

Cesarstwo wendów.

https://althistory.fandom.com/pl/wiki/Cesarstwo_Wendów_(ES)

 

 

wendia.jpg

 

 

Edited by Optimus Prime
Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Boromir said:

tam mogą być księgi z biblioteki Aleksandryjskiej

Albo to, co Bolesław Chrobry popalić kazał, ale może mnisi zabrali. Tylko że to są domysły, myślenie życzeniowe... Ech, poczytałoby się :)

 

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Kespert napisał:

Ech, poczytałoby się

Z chęcią, tylko obawiam się, ze wiedza z tych ksiąg mogłaby wywrócić do góry nogami postrzeganie przeszłości, wiele faktów historycznych, które mogą być nie na rękę wielu korporacjom, bankom , religiom, czyli potężnym ludziom rządzącym tym światem, z drugiej strony ludzie mogą być nawet nie przygotowani na taką wiedzę. Reakcja mogłaby być nawet co najmniej taka, jak na filmie, gdyby to ujawniono.

 

 

Edited by Boromir
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 14.01.2021 o 14:02, Kespert napisał:

Zostawili nam nie tylko dowody materialne... zostawili nam język. W którym ukryta jest znacznie większa liczba historycznych wskazówek, niż nam się wydaje. Warto wryć je sobie w pamięć, zapisać w pamięci, write w pamięci :) Albo chociaż wyskrobać krótką notkę, scribe sobie notkę ;) 

 

Jednym z powodów, dla których współcześni historycy stronią od wszelkich powiązań z ruchem ,,turbosłowiańskim", jest to, że wiele założeń i teorii jakie ten nurt z siebie wypluwa, jest po prostu wynikiem zwykłego dyletanctwa, nie tylko z samej historii, ale również z tzw. nauk pomocniczych.

 

Min. niedopowiedziana teza, że język polski (ew. słowiański), był językiem ,,startowym" dla innych języków europejskich, w ogóle nie wytrzymuje konfrontacji z teorią języka praindoeuropejskiego, czyli wspólnej mowy ludów indoeuropejskich, z którego później wyewoluowały pozostałe języki europejskie, czyli celtycki, germański, słowiański, romański i ugrofiński. Dla przykładu, liczba ,,trzy", jest wymawiana identycznie (czyli trii), w trzech językach indoeuropejskich - angielskim, rosyjskim i sanskrycie. To idąc ,,turobsłowiańskim" tokiem myślenia, angielski wyewoluował z sanskrytu, czy odwrotnie? Czy może jednak oba języki wywodzą się z wspólnego pnia?

 

Z kolei przykład słowa ,,scribe" jest o tyle niefortunny, bo o ile po łacinie to znaczy pisać, i rzeczywiście w swym brzmieniu jest podobny do słowa ,,skrobać", tak nie można tu pominąć dość zabawnego faktu, że w języku polskim słowo ,,skryba", jest wprost zapożyczone z języka łacińskiego i nie ma rodowodu słowiańskiego (powinno być ,,skrobak"). Żeby było jeszcze zabawniej, słowo ,,pisać" jest prawdopodobnie tak samo samo stare, jak słowo ,,ryć", czy ,,skrobać", tyle, że dawniej znaczyło bardziej ,,malować" (dopóki to znaczenie nie zostało wyparte przez niemieckie malen),  a samo wywodzi się od starosłowiańskiego słowa ,,pstry" (od którego, notabene też jest blisko fonetycznie do scribe, no ale w końcu to ta sama grupa językowa), co daje dość jednoznaczny przykład, że u dawnych Słowian, owszem ryto i skrobano, ale raczej nie teksty runiczne.

 

No i w końcu, żeby już dobić wszelkie dywagacje - greka i ,,grafo",  kompletnie nie mająca nic wspólnego z językiem słowiańskim.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Throgg napisał:

Min. niedopowiedziana teza, że język polski (ew. słowiański), był językiem ,,startowym" dla innych języków europejskich, w ogóle nie wytrzymuje konfrontacji z teorią języka praindoeuropejskiego, czyli wspólnej mowy ludów indoeuropejskich, z którego później wyewoluowały pozostałe języki europejskie, czyli celtycki, germański, słowiański, romański i ugrofiński. Dla przykładu, liczba ,,trzy", jest wymawiana identycznie (czyli trii), w trzech językach indoeuropejskich - angielskim, rosyjskim i sanskrycie. To idąc ,,turobsłowiańskim" tokiem myślenia, angielski wyewoluował z sanskrytu, czy odwrotnie? Czy może jednak oba języki wywodzą się z wspólnego pnia?

Wywodzą się ze wspólnego pnia, według mnie za zasługą Ariów. Ich język był zbliżony najbardziej właśnie do języków słowiańskich.

 

56 minut temu, Throgg napisał:

Z kolei przykład słowa ,,scribe" jest o tyle niefortunny, bo o ile po łacinie to znaczy pisać, i rzeczywiście w swym brzmieniu jest podobny do słowa ,,skrobać", tak nie można tu pominąć dość zabawnego faktu, że w języku polskim słowo ,,skryba", jest wprost zapożyczone z języka łacińskiego i nie ma rodowodu słowiańskiego (powinno być ,,skrobak"). Żeby było jeszcze zabawniej, słowo ,,pisać" jest prawdopodobnie tak samo samo stare, jak słowo ,,ryć", czy ,,skrobać", tyle, że dawniej znaczyło bardziej ,,malować" (dopóki to znaczenie nie zostało wyparte przez niemieckie malen),  a samo wywodzi się od starosłowiańskiego słowa ,,pstry" (od którego, notabene też jest blisko fonetycznie do scribe, no ale w końcu to ta sama grupa językowa), co daje dość jednoznaczny przykład, że u dawnych Słowian, owszem ryto i skrobano, ale raczej nie teksty runiczne.

Wszystkie wyrazy, które wymieniałeś, miały rdzeń "rit".

 

Ryć -> rit -> w(rit)e

 

albo inny przykład:

droga -> droha -> d(roa-d) -> road

 

Wracając do "write", to są również inne przykłady, gdzie słowiański wyraz trafiał na zachód i wracał z powrotem jako zmieniony. Np. imię Waldemar.

 

@Kespert http://www.taraka.pl/slowiansko_brzmiace_imiona_germanow

 

Straszne herezje tutaj się pojawiły, stos już płonie :D

EDIT: Ciekaw jestem co sądzisz o poczcie królom Polski znajdującym się na Jasnej Górze.

z_bNghXWDM_J1hJ_VZ9QNfwVkwHVMT7YW6kQsQqq

 

Jasno tam pisze, że obejmuje okres od Lecha do Augusta III

Edited by cst9191
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cst9191 napisał:

Wywodzą się ze wspólnego pnia, według mnie za zasługą Ariów. Ich język był zbliżony najbardziej właśnie do języków słowiańskich.

Niby jaka jest w tym zasługa?

Godzinę temu, cst9191 napisał:

Wszystkie wyrazy, które wymieniałeś, miały rdzeń "rit".

 

Ryć -> rit -> w(rit)e

 

Widocznie nie wyraziłem się zbyt jasno, więc napiszę łopatologicznie.

 

Scribe to po łacinie ,,pisać". Od tego słowa, swoje źródło biorą odpowiedniki z języków romańskich (ecrire/escribir/scrivi/scrie). Język angielski, choć zalicza się do języków germańskich, to jest jednak jest mocno zromanizowany wpływami łaciny i języka francuskiego, więc angielskie ,,write", to po prostu dalekie echo łacińskiego scribe i  francuskiego ecrire.

 

Żeby więc Twój powyższy wywód wytrzymał jakąkolwiek konfrontację z logiką, to trzeba byłoby wykazać, że łacińskie scribe wywodzi się od słowiańskiego słowa ,,ryć". Co jest o tyle daremne, że to właśnie w języku polskim, słowo ,,skryba" jest dość jednoznacznym dowodem, że to Polacy przejęli to słowo z łaciny, a nie odwrotnie.

 

No i druga sprawa, że w języku polskim funkcjonuje słowo ,,pisać", a nie ,,ryć", czy też ,,skrobać", jeśli chodzi o zapisywanie tekstu. Żeby było zabawniej, to słowo jest prawdopodobnie starsze od czasów, w których na ziemiach polskich w rzeczywistości zaczęto stosować pismo i wywodzi się od słowa ,,pstry", co oznaczało ,,przyozdabianie/malowanie", (stąd np. w języku polskim mówi się ,,pisanka", a nie ,,malowanka".)

Godzinę temu, cst9191 napisał:

albo inny przykład:

droga -> droha -> d(roa-d) -> road

 

Przykład z dupy, bo:

route (łc) -> route (fr) -> road (eng)

 

Godzinę temu, cst9191 napisał:

Jasno tam pisze, że obejmuje okres od Lecha do Augusta III

 

O poprzednikach Mieszka pisał przecież też jasno Gal Anonim i bodajże też Długosz. To, że polska edukacja XX w. na poziomie szkolnictwa państwowego przyjmuje dość karkołomny fikołek logiczny, odcinając wszystko, co miało miejsce przed 966r. i wdrażając gombrowiczowski model nauczania (,,wcześniej państwa nie było"), pomimo tego, że nie trzeba zbyt dużej dedukcji historycznej, aby przyjąć, że skoro Mieszko swój tron odziedziczył, to spokojnie możemy mówić o polskiej państwowości już od przełomu IX/X wieku, to jest jednak trochę inny kaliber sporu, niż stawianie tezy, że łacina wywodzi się z języka słowiańskiego.

Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Throgg napisał:

Scribe to po łacinie ,,pisać". Od tego słowa, swoje źródło biorą odpowiedniki z języków romańskich (ecrire/escribir/scrivi/scrie). Język angielski, choć zalicza się do języków germańskich, to jest jednak jest mocno zromanizowany wpływami łaciny i języka francuskiego, więc angielskie ,,write", to po prostu dalekie echo łacińskiego scribe i  francuskiego ecrire.

 

Żeby więc Twój powyższy wywód wytrzymał jakąkolwiek konfrontację z logiką, to trzeba byłoby wykazać, że łacińskie scribe wywodzi się od słowiańskiego słowa ,,ryć". Co jest o tyle daremne, że to właśnie w języku polskim, słowo ,,skryba" jest dość jednoznacznym dowodem, że to Polacy przejęli to słowo z łaciny, a nie odwrotnie.

 

Przecież sam pisałeś o słowach, które wywędrowały przypuszczalnie od nas(skrót myślowy nas), trafiły na zachód, tam zostały zmodyfikowane i w takiej formie wróciły do nas.

22 minuty temu, Throgg napisał:

Niby jaka jest w tym zasługa?

Ekspansja kulturowa na Persję i Indie.

 

23 minuty temu, Throgg napisał:

No i druga sprawa, że w języku polskim funkcjonuje słowo ,,pisać", a nie ,,ryć", czy też ,,skrobać", jeśli chodzi o zapisywanie tekstu. Żeby było zabawniej, to słowo jest prawdopodobnie starsze od czasów, w których na ziemiach polskich w rzeczywistości zaczęto stosować pismo i wywodzi się od słowa ,,pstry", co oznaczało ,,przyozdabianie/malowanie", (stąd np. w języku polskim mówi się ,,pisanka", a nie ,,malowanka".)

Przecież rozmawialiśmy o językach starszych niż polski. PIE.

 

W drugiej części cytatu podajesz przykład, gdzie zaadoptowano używany wcześniej wyraz do nowej rzeczy (pisma).

 

26 minut temu, Throgg napisał:

Przykład z dupy, bo:

route (łc) -> route (fr) -> road (eng)

Faktycznie, zapomniałem o łacinie, ale to i tak niczego nie zmienia.

 

28 minut temu, Throgg napisał:

to spokojnie możemy mówić o polskiej państwowości już od przełomu IX/X wieku, to jest jednak trochę inny kaliber sporu, niż stawianie tezy, że łacina wywodzi się z języka słowiańskiego.

Ja nic takiego nie napisałem. Czytaj ze zrozumieniem. Stwierdziłem, że istniał język praindoeuropejski, któremu najbliżej dzisiaj byłoby do języków słowiańskich i bałtyckich.

Link to post
Share on other sites

Witam

Czytałem milogię grecką/rzymską(zerżniętą od greków) i ich postacie które były jak uważałem metaforą pewych zdarzeń/sytuacji itd - np. mit o Prometeuszu zajebisty.

Pani od lekcji Polskiego(która to twierdziła że fszystko zna najlepiej i w ogóle najmodrzejsza...itd.)  umniejszała mitologii nad biblią, no cóź się okazuje że życiorys Jezusa jest zerżnięty z żywota Horusa.

Pani ta też tańczyła do piosenki "Facet to świnia" myśląc zapewne że tu chodzi o to że - facet to świnia, hmm, i potem taki ktoś mi tłumaczy co Mickiewicz miał na myśli...

Pozdro

 

 

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Mosze Red
      PREMIERA!!!
       

       
      Ta książka jest jak kolonoskopia. Nikt normalny nie raduje się wizją kilku metrów rurki w swoim tyłku, przez którą w nasze „wnętrze” zaglądają lekarze – ale trzeba to znieść, ponieważ takie badanie może ocalić nam życie, i oszczędzić nam miesięcy (niekiedy lat) obłąkanie bolesnego konania na onkologii.
      Ja też chciałbym żeby świat był taki, jak jest nam przedstawiany w bajkach, które oglądałem będąc dzieckiem.
       
      Chciałbym żeby lew bawił się i spał z malutką, bezbronną owieczką, a aligator uczył pływać małego jelonka, czule go przytrzymując by się nie utopił; chciałbym żeby wszyscy byli dla siebie mili, a ludzie traktowali się jak bracia i siostry.
       
      Niestety, tak nie jest – świat to miejsce, gdzie rządzi egoizm, chciwość, nienawiść, kompleksy, złość i strach, a koszmarne wojny są wpisane od tysiącleci w naszą naturę i dzieje. To że ludzie milionami się mordują w bestialski sposób, nikogo w sumie już nie dziwi.
      Skoro tak jest, nieznajomość zasad „brudnej gry” prowadzi do tego, że zły człowiek te zasady „intuicyjnie” zna, a Ty – mam nadzieję że dobry człowiek – ich nie znasz, bo wierzysz w bajki.
       
      Niewiedza sapera na polu minowym kończy się kalectwem, a niewiedza odnośnie życiowej gry, kończy się alkoholizmem, więzieniem, obrażeniami ciała, bankructwem i wielką ilością bólu psychicznego. Jeśli chcesz żyć – i to żyć dobrze, musisz wiedzieć w co grają ludzie, i jakie są zasady i prawidła tej gry. W tym celu nie musisz doświadczać strat i bólu, by się uczyć – wystarczy kupić „Brudną Grę” i po prostu przeczytać to, co trzeba wiedzieć.
       
      Tu Państwa zdziwię – książkę czyta się szybko i przyjemnie, mimo brutalności którą emanuje. Książka jest jak rajdowy samochód – spartański, surowy i brutalny, ale dający wiele męskiej satysfakcji.
       
      Dostępna w formatach:  [PDF, EPUB, MOBI]
       
      Zapraszamy do sklepu: https://samczeruno.pl/sklep/downloads/brudna-gra-2/
    • By bernevek
      Elo, witam. 
      Nie macie wrażenia, że w Polsce obowiązuje takie nastawienie: z buta w zęby?
      Idziecie na pocztę: pretensjonalny ton.
      Idziecie do urzędu: pretensjonalny ton.
      Idziecie do Maca... to samo.
      Idziecie do sklepu.... wiadomo. 
      Odnoszę wrażenie, że ludzie w Polsce w ogóle mają problem, żeby traktować kogoś na równi, jako równego rozmówcę bez naruszania jego godności osobistej. Spuścizna po czasach feudalnych? Ja w hierarchii wyżej, ty niżej? Przez to odechciewa się obcowania z ludźmi. 
       
       
    • By Jonash
      Witam braci. 
       
      Ostatnio wpadła mi w ręce książka "Faraon" Bolesława Prusa. Byłem pod ogromnym wrażeniem owego dzieła. Szukam czegoś podobnego do wyżej wymienionej książki, ktoś zna książki opisujące życie w starożytnym świecie? 
    • By SzatanKrieger
      Pandemia rozwiązłości- W jaki sposób kobieca nagość zabija mężczyzn?
       
      Co o tym sądzicie?
          '
    • By Patton
      A co wy o tym myślicie?
       
      https://www.money.pl/gospodarka/ilu-naprawde-bezrobotnych-jest-w-polsce-rozne-badania-rozne-wyniki-6530267410868353a.html
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.