Jump to content

Recommended Posts

Może nie do końca dobry dział, ale myslę że warto o tym wiedzieć.

 

 

Prawicowa, patriotyczna, wolnościowa i inne takie bla bla bla wRealu24 wyemituje jutro program o RedPill!

No nie jest to mainstream - wiadomo, ale mają mnóstwo widzów, więc ciekawa sprawa. Oby tylko przeinaczyli czegoś. Mam nadzieje że gość zaproszony do studia bedzie kompetentny :)

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, Salius Ketman napisał:

Już chyba kiedyś Olszak był u nich i wspominał o tych tematach.

 

I Kondrad Hryszkiewicz z Męskiego Głosu. W Realu24 to jeszcze nie mainstream, tylko niszowy kanał. Za to na WP ostatnio wspomniano o Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia i Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn:
https://kobieta.wp.pl/wygrywa-ten-kto-pierwszy-zapuka-do-dyrektora-czemu-szkola-to-ring-dla-rozwodzacych-sie-rodzicow-6596803349334912a

Link to post
Share on other sites

@Stary_Niedzwiedz

Pierwszy kawałek faktycznie niezły i faktycznie mocno demagogiczny ale, że zacytuję tego całego "debunkera", jak go to nazwałeś.

"Marcin, jak każdy konserwatysta, ma kolegę geja, który nie popiera tych wszystkich parad."

No więc ja jestem konserwatystą w świetle tej oświeconej definicji, nie mam kolegi geja i zgadzam się, że 'problem parad istnieje od kiedy wzięli się za nie specjaliści od robienia problemów i służą one legalizacji pedofilii i zoofilii'

 

 

Bo służą. 

Wojująca o "sprawiedliwość społeczną" lewica od pewnego czasu stara się normalizować pedofilię, a obecnie jeden z uniwersytetów w Kalifornii już uczy jej jako orientacji seksualnej.
Bardzo powoli w ciągu ostatnich kilku lat lewica pracowała i lobbowała na rzecz zmiany klasyfikacji pedofilii z dewiacyjnej choroby psychicznej na orientację seksualną. Do 1973 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Psychiatryczne klasyfikowało homoseksualizm jako chorobę psychiczną, ale po intensywnym lobbingu i presji społecznej ze strony lewicy zostało to odwrócone. W latach dziewięćdziesiątych Światowa Organizacja Zdrowia przez głosowanie (czyli w demokratyczny sposób; ja się tylko zapytam od kiedy to prawdę ustala się przez głosowanie?) ustaliła, że homoseksualizm nie jest zboczeniem a w 2018 roku ogłosiła, że nie będzie już uważała za chorobę psychiczną osób, które chcą stać się transseksualistami, i zmieniła ją na orientację. Teraz zapytam jeszcze raz, czy nadal uważacie, że nie jest możliwe, aby w którymś momencie bardzo szybko lewicowcy, którzy prowadzą te wszystkie rady i organizacje, nie przeklasyfikowali również pedofilii? Mylisz się, jeśli nie widzisz, jak to nadchodzi.

 

Trwa normalizacja pedofilii, a Uniwersytet Kalifornijski już próbuje naciskać na studentów.
Artykuły pojawiały się w miejscach takich jak Salon.com, które kilka lat później zostały po cichu zdjęte. Jednak BBC podjęło wtedy próbę złagodzenia ludzkiego spojrzenia na pedofilów. Nie tak dawno temu, seksualizacja dzieci była kontynuowana z naciskiem na dziecięce drag queens w filmie, który seksualizował młodych chłopców. Młodzi chłopcy w strojach drag queen dalej pojawiali się na zdjęciach obok nagich mężczyzn, które były otwarcie przekazywane wokół Twittera z zerową reakcją sieci.
 

Inny przykład ludzi, którzy nazywają siebie "nie naruszający prawa pedofile" (non-offending pedophiles?

"nie prosiliśmy o to, wielu ludzi nie miałoby problemu ignorowania tego ale kiedy cię to dotyka to tak nie jest", itd., itd., czytaj: nie prosiliśmy o to, musicie nas zrozumieć, to nas obraża i chcemy takich samych praw jak inni (pomimo, że mają takie same prawa). Czyli jak ja mam pociąg do cudzej własności to nie jest moja wina, nie jestem złodziejem, tylko ofiarą choroby, musicie mnie zrozumieć, ja też mam prawo do szczęścia i chcę równych praw w związku z tym (równych, czyli przyzwolenia na kradzież, na pedofilię, na cokolwiek)

 

Żeby nie było na naszym podwórku wcale nie zasypia się gruszek w popiele

 

 

 

I nawet mówią o rzeczonej demonstracji w Białymstoku.

Edited by wrotycz
  • Like 1
Link to post
Share on other sites

1. W którym momencie się Rola pomylił mówiąc, że konserwatyści są prześladowani (w mediach i na demonstracjach ale i na uniwersytetach się też zaczyna) a sodomici i lewacy wspierani? 
Przepraszam, zapomniał o mężczyznach

1449438512_kws3p2_600.jpg

 

Ale może własnie tym programem to nadrobi.

 

 

--

 

No i oczywiście wszyscy, którzy są choć trochę spostrzegawczy zostali nazwani teoretykami spiskowymi.

 

Ale co tam, oglądam dalej.


Cytuję: "Soros maczał palce w pandemii".

 

Niech sprawdzę...

 

Nie maczał tylko wykorzystał i wycisnął jak cytrynę z pomocą wygodnie umiejscowionej firmy biotechnologicznej, którą ma w Wuhan. Przypadek.

 

EPTdUXOX0AAj_yO.png

 

Więcej, znacznie więcej, o Wuxi AppTec i Soros Fund Managaement Portfolio tutaj.

Ale masz rację to jest trudno udowodnić bo nie mamy dostępu do firmowych dokumentów ale byłoby to głupie ze strony Sorosa dać sobie udowodnić związki z laboratorium w Wuhan wprost. Przecież nie pokaże prawdziwych dokumentów dlatego jesteśmy skazani na poszlaki.

 

A o tym, że sponsorował, sponsoruje i można śmiało założyć że będzie sponsorował Antifę, która robiła rozróby po śmierci męczennika roku 2020, George'a F. było w temacie o zamieszkach

 

O tym, że mistyczny (nie mylić z mityczny) i złowrogi koronawirus jest niegroźny nie będę się tu wypowiadał więcej niż to już robiłem na forum bo jest o tym kilka/naście wątków i niezliczone zasoby w internecie. Wszyscy racjonalni ludzie, którzy potrafią policzyć do 100 (żeby policzyć procent) doskonale widzą jak jest i wyśmiewanie chłopa za to, że nie wierzy w szkodliwość ewidentnie (z Łaciny evident-, evidens, z e- + vident-, videns, od vidēre - widzieć) mało szkodliwego ale doskonale politycznie okiełznanego wirusa jest typowe dla postępaków. Wyśmiewają oni sceptyków, a sami są największymi czcicielami nowej religii tylko dlatego, że jest nowa. Nie dziwota, że zwą się neo-liberałami (nowymi liberałami) - taki mają modus operandi - czcić nowe starym gardzić.

Nie przedstawił żadnego dowodu na to, że, rzeczony Rola, jest szurem, co najwyżej sceptykiem. To nie grzech ani obelga w sensie obiektywnym, natomiast w oczach lewaka, każdy kto śmie się nie zgadzać z jego jaśnie oświeconą, progresywną ideologią jest ... i tu następuje wylew obelg i bluzgów, zwykle niecenzuralnych, co kończy, wg lewaka, dowód.

 

 

Mówię to dlatego bo większość tego "wywodu" opiera się na obelgach, wyzwiskach, wyśmiewaniu, nazywaniu szurem, za, de facto, jedną wypowiedź z początku (cytuję: "Najpierw w Australii zalegalizowano małżeństwa tej samej płci, potem aborcję i od tego czasu kraj trawią ogromne pożary, w których giną ludzie, zwierzęta i natura. Już raz taka sytuacja miała miejsce. Możemy o niej przeczytać w Starym Testamencie")

 

W zasadzie to nie potrzeba już więcej się na ten temat rozwodzić - nie mam obowiązku bronić pana Roli bo mi nie płaci i nie taka moja tutaj rola (paronomazja zamierzona). 

Nie będę chłopa bronił bo faktycznie zdarzyło mu się, cały raz wg tego filmu palnąć gafę. Dosłownie brzmi ona cokolwiek groteskowo, wg mnie wygląda to na jakiś nieszczęsny skrót myślowy ale jak już mówiłem nie moja rola bronić Roli tylko bronić słusznych idei. Te idee przedstawiłem, i zdania wobec nich nie zmieniam.

Chciałem tylko podkreślić, że jest szansa na nadrobienie zaległości w kwestii sytuacji i praw mężczyzn w mediach, która to sprawa jest nam na tym forum bliska, w czym mu będę kibicował. Okaże się, czy zasłużenie i słusznie.

 

 

--

PS. co to jest "oscylacja dipolu oceanu indyjskiego"? Taka była przyczyna pożarów australijskiego buszu "wg naukowców". Wytłumacz mi co to jest bo ja o czymś takim nie słyszałem i nie chciałbym być dłużej takim ignorantem co to takich oczywistych rzeczy nie wie.

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

@wrotycz możesz się produkować gigabajtami tekstu.

Nie zmienia to FAKTÓW, że wszelkie wrealu24/wpolsce24/innegówno24 to po prostu SZURIA. Nawet nie stojąca w jednym rzędzie z ziębitami, bo zięba to chociaż hajs ze swojego stada baranów doi.

I tyle.
Co tu deliberować?

Także wiesz - nie produkuj się argumentacją na poziomie duetu edzia&iwan, bo... rozumiesz...

Na Twoje: ja nie włączam myślenia. Nie otwieram oczu. Ciemny tłuk jestem.

Sugeruję powrót do filmów z żółtymi napisami - może będzie odcinek o "budzeniu uśpionych" z bardziej skutecznymi metodami.

 

IKSDE.

  • Haha 1
Link to post
Share on other sites
5 minut temu, wrotycz napisał:

mającej sporą widownię

Ty, czej...

https://www.youtube.com/channel/UCiwsDgj8mJnsGOr6oN-2OVQ/about

79 563 674 wyświetlenia

 

Poczułem się zgaszony.

W końcu "dużo ludzi ogląda = poważny content, legitna sprawa, paaanie".

 

A nie, czekaj...

śmieszkowy kanał z polskiego YT

339 592 378 wyświetleń

 

No to ja już nie wiem...

 

 

 

 

Link to post
Share on other sites

Mam wrażenie że te wrealu i inne tym podobne mają skanalizować polską prawicę i przedstawić ich jako oszołomów. W sumie skutecznie się to udaje. Trzeba się zająć swoimi sprawami i swoim podwórkiem. Nic w tym kraju nie zmienimy. Będzie coraz gorzej. Trzeba się na to przygotowywać a nie deliberować czy w Polsce może być inna polityka. 

Link to post
Share on other sites

E tam, tak jak i w normalnych mediach tak i tam czasami się trafi jakiś obłąkaniec. Świetne cykle o historii Polski i Lustro świata z Sykulskim. Zapraszają świetnych gości. Tylko trzeba ro przesiać. 

 

A co do red pilla lub mgtow to był tam niedawno Warszawski. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
13 hours ago, Stary_Niedzwiedz said:

Ty, czej...

(...)

 

Poczułem się zgaszony.

 

Uczą was tego w szkołach? Jak ci się nie podoba platforma (tu wrealu24) to sobie idź na inną (np. twitter, facebook), tam takie metody argumentacji działają i mają rzesze zwolenników. Wystarczy, że rzucisz "szur" w stronę przeciwnika i już po nim. My wiemy, rozumiemy. 
Każdy ma takie źródła na jakie "go stać". Ja, #konserwa mam wrealu24 a ty, postępowy, nowoczesny jewropejczyk masz onet ("łuskowce mogły być pośrednimi nosicielami koronawirusa"). Każdemu według potrzeb.
 

Link to post
Share on other sites
  • Similar Content

    • By Miraculo
      Kilka tygodni temu wpadłem na YT na ciekawego twórce contentu. Kevin Samuels, zawodowo zajmujący się konsultowaniem wizerunku ma kanał dobijający w momencie pisania tego postu do 400 tysięcy subskrybujących. Pomimo tego, że skupia się głównie na problemach czarnoskórej społeczności w Stanach wiele z tego co mówi jest uniwersalne. Jeden z jego filmów stał się tak zwanym viralem i ma ponad pół miliona odtworzeń. 
       
      Pomimo tego, że Kevin naciska mocno na parowanie się i instytucję małżeństwa, to podaje wiele red pillowych informacji, czasem nawet przemyci coś z black pilla. Dzwoniące do niego kobiety zazwyczaj pyta o następujące rzeczy :
      - wiek
      - wzrost
      - wagę
      - numer sukienki
       
      Dodatkowo każe im ocenić swoją twarz w skali 1 do 10, nie używając przy tym liczby 7 ( z tego względu, że większość kobiet właśnie taką liczbą sobie przypisuje)
      Wg niego materiał na żonę, to kobieta w rozmiarze 0 do 6. Wtedy taka kobieta ma status HVW. Czyli high value women.  8 i 10 tylko dla kobiety która ma już jakieś dzieci na koncie.
       
      Potępia posiadanie dzieci bez formalizacji związku. Jest przeciwny feminizmowi. Dodatkowo kręci bekę z "wyedukowanych" kobiet. Ma zestaw fajnych śmiesznych jingli. Wg niego kobiety mają być szczupłe. Mówi kobietom wprost, że muszą być kobiece, ulegające i miłe. Wyróżnia również różne zakresy wiekowe, to jest wiek do 27 lat, kiedy kobieta powinna znaleźć mężą. Wiek od 27 do 35 czyli tak zwaną "danger zone" gdzie mają na to ostatni dzwonek. Oraz "no man's land" gdzie kończą kobiety które są już przejrzałe i będzie im ciężko cokolwiek sensownego stworzyć. Mówi też kobietom, że nawet jak facet jest słaby w łóżku, to mają grać rolę tak, jakby był najlepszym kochankiem. 
       
      Wprowadził do języka takie określenia jak HVM. Czyli mężczyna o wysokim value. Co ciekawe kluczowym kryterium jest tutaj pracowitość (60h tygodniowo) i utrzymywanie zarobków na poziomie conajmniej 100 tysięcy dolarów rocznie przez okres 5lat.  Uważa również, że standardy kobiet są zdecydowanie zbyt wysokie względem tego co reprezentują. Z ciekawych kryteriów które podaje, jest między innymi to, że kobieta nie może oczekiwać, że mężczyzna będzie od niej wyższy niż 5cali, wg niego kobiecie o wzrości 5foot4 (162cm) - średni wzrost kobiet w USA, należy się partner o średnim wzrości, czyli 5foot9 (175). Jakkolwiek widełki idą w dół lub górę to reguła max 5 cali powinna być zachowana.  Akceptuje również "age gap" czyli naturalne jest dla niego, że facet jest 10 albo 15 lat starszy od swojej żony. Z lżejszych tematów, podaje, że wymagania kobiet względem wielkości członka partnera są z kosmosu i nie są jakkolwiek przystające do rzeczywistości. Żeby było ciekawie, sam neguje legendę wielkiego czarnego członka, mówiąc, że przez lata uprawiania sportów walki napatrzył się sporo na kolegów w szatni i większość murzynów jest przeciętna pod tym względem. 
       
      Finalnie, zwraca uwagę, że 80% pozwów rozwodowych wnoszą kobiety. Wspomina o hipergamii. Jest też dużo o tym, że małżeństwo to praca. 
       
      Wrzuciłem tutaj tylko to co zaobserwowałem po obejrzeniu kilku, z kilkudziesięciu filmów które wrzucił na YT. Podoba mi się fakt, że zwraca uwagę na niedorzeczność wymagań kobiet, jednocześnie mam mieszane uczucie co do stręczenia małżeństwa przy obecnej sytuacji prawnej i sądach rodzinnych.  Mimo wszystko gość powoli staje się mainstreamowy. Wg mnie jest dobrym "gatekeeperem", do mocniejszych produkcji red pillowych. No i fakt bycia czarnoskórym czyni go trudnym do zbanowania, myślę, że pomimo niektórych minusów jeśli chodzi o całokształt jestem na tak. Jaka jest wasza opinia?
    • By użytkownikx
      Witam.
      Wpadłem na pomysł by Marek razem z Szarpankiem nagrali wspólny film. Dyskusja mogła by trwać z godzinę. Było by to przez Skype lub Discord. Obaj panowie się znają i tworzą podobny kanon na yt. Sądzę, że takie spotkanie było by naprawdę interesujące. 
       
    • By Miraculo
      Posłuchaj to do Ciebie opowiem Ci o Tobie i o mnie. (Kazik)
       
      To był ciepły wieczór, koniec lata. Wracałem od nowo poznanej kobiety, pani po 30tce, bezdzietna. Poznaliśmy się przez Internet. Miała „wolną chatę” i zaprosiła do siebie. Odbyliśmy trzy stosunki seksualne w stosunkowo krótkim czasie. Chciała bym został na noc, nie chciałem, powiedziałem, że nie mogłem. Dlaczego nie zostałem? Otóż bałem się, że obudzony w środku nocy lodzikiem nie strącę jej z siebie gdy mnie dosiądzie i sperma się rozleje. Postanowiłem opuścić jej dom - „kasyno” z zaspokojeniem „żetonami” które wygrałem. Ruch o tej porze był już śladowy, a ja myślałem o tym, jak pani bez cienia żenady i skrępowania opowiadała mi o kolekcji swoich wibratorów których używa gdy nie ma możliwości by ktoś ją odwiedził. Mówiła w sposób jaki Ty czytelniku opowiadasz o płynie do kąpieli którego używasz, lub o swoim ulubionym posiłku. Trochę sprawozdanie, czasem szczypta ekscytacji. Była to druga kobieta w tym roku która nagromadziła stosik zabawek i chwaliła się nim przede mną. Każdy radzi sobie jak może pomyślałem.
       
      Dwa miesiące później spotykałem się z inną kobietą. Młodszą o ponad dekadę od tej opisanej wyżej. Byliśmy już po zapoznaniu i penetrowaniu. Atmosfera rozmów była przepełniona seksualnością, to był ten moment kiedy wiesz, że seksualne dopasowanie jest na przyjemnie wysokim poziomie, ale z racji braku czasu i dystansu oboje czujecie niedosyt. Zaraz po spotkaniu ustalaliśmy kolejne. Starałem się utrzymywać ją w stanie lekkiego pobudzenia. Na tyle, żeby łatwo było się „ustawić” ale nie przesadzić z nakręceniem. Zbliżała się kolejna wizyta, moje jądra pracowały jak Radzieckie fabryki militarne w latach 40tych minionego wieku. Wiedząc, że nastąpi konsumpcja prowadziłem literacki desant na komunikator partnerki. W końcu rozgrzana pani pisze, że weźmie swój wibrator i zajmę się obiema dziurkami naraz.
       
      P – No dobrze człowieku, do czego zmierzasz?
      O – Zmierzam do upokorzenia. Nie, nie kobiet opisanych wyżej.
      P - ?
       
      Nie jestem ani incelem, ani puasem. Miałem w życiu okresy gdzie możliwości do stosunku miałem więcej niż czasu i siły. Miałem miesiące gdzie żadna kobieta nie chciała mnie ugościć pomiędzy swoimi udami. Zaznałem przesytu, niedosytu i głodu.
       
      Parafrazując Billa Hicksa. Jestem cipkoholikiem, lubię jak cipka pachnie i jak smakuje.
       
      Popęd seksualny. O ile nie masz problemów z gospodarką hormonalną, lub nie osiągnąłeś wieku starszego pana to wiesz co chodzi mi po głowie. Mówią o miliardach plemników które chcą opuścić Twoje jądra. Mówię o biologicznym imperatywie. O nasionach które należy siać.
      Pozwól proszę, że w podpunktach wymienię dostępne dla samca możliwości zaspokojenie popędu. Niżej omówimy je trochę szerzej.
      1. Partnerka na „stałe”. Żona, dziewczyna. FWB – Friends with benefits / Benedicts
      2. Prostytutki.
      3. Masturbacja
      4. ONS. One night stand z nową poznaną panią.
      5. No fap.

      Ad 1. Żona, każdy wie co się z tym wiąże. Często brak seksu tygodniami lub miesiącami. Nie możesz w żaden sposób wyegzekwować stosunku. W drugą stronę może być też tak, że żona „bierze” antykoncepcję, ale nagle chce drugiego dzieciaka, zachodzi w ciążę i co robisz i jaki masz na to wpływ? Kobiety decydują o liczbie potomstwa i ilości seksu. Mężczyzna ma statystycznie wyższe potrzeby seksualne, widzisz problem? Zostawmy to jednak, pomówmy o czym ważnym. Odłóż tą kawę.
       
      Prawo i aparat państwowy coraz mocniej zaciskają pętle. Wektor zmian jest niezmienny od wielu lat. Marek wydaje właśnie Brudną grę 2. Jestem pewien, że z roku na rok będzie można dopisywać kolejne części. Ludzie na forum strzelają ile to kobiet na 100 lub 1000 nadaje się do związku. Problem jest większy. Uczmy się na cudzych błędach. Johhny Depp zostaje pozbawiony ról. Aktor przegrywa sprawę z magazynem „The Sun” pomimo tego, że jego żona nie tylko go zdradza, ale stosuje przemoc fizyczną do której się przyznaje. Kiedy Will Smith zostaje publicznie upokorzony przez swoją żonę która odreagowywała trudy małżeństwa z młodszym od niej raperem. Ze łzami w oczach przyznaje się do tego, ze nie był taki jaki powinien być. Kiedy Brad Pitt dostaje pozew rozwodowy od swojej żony, wiesz, że coś tutaj nie gra. Potem dowiadujesz się, że Eddie Murphy musi płacić 25 tysięcy dolarów na dzieci co miesiąc a Mel B żąda od niego więcej, bo to za mało. Myślisz sobie, spokojnie, za pewne nie trzymali ramy, poza tym, każdy ogarnięty wie, że trzeba mieć podpisaną intercyzę. Po czym czytasz, że żona Dr Dre żąda od niego połowy majątku, bo zmusił ją do podpisania intercyzy, myślisz, że nie można podważyć intercyzy? No dobrze, w takim razie odłóżmy na bok małżeństwo w ogóle. Nie żenię się im mam spokój.
      Mam złe wieści. Państwo nie potrzebuje już Twojego cyrografu, wystarczy, że mieszkacie razem 6 miesięcy, rok czy dwa, popatrz na prawo w UK, Australii i niektórych stanach w USA. Myślisz, że u nas nie będzie niebawem podobnie?
      Dobrze, czyli nie żenię się i nie mieszkam z myszką. Teraz jestem bezpieczny.
      Chciałbym żeby tak było. Wiatr zmian dmie nieustannie. Pamiętacie historię milionera z Kanady który nie był w związku małżeńskim, nie miał dzieci i nie mieszkał ze swoją „partnerką” ? Sąd uznał ich za parę, koniec, kropka. Dzięki dobrym prawnikom wyratował się na kwotę 50tysięcy dolarów miesięcznie, przez 10lat.
       
      No dobra, ale to zgniły zachód, a nie Polska u nas to nie przejdzie.
      Naprawdę nie przejdzie? Co nasz rząd zrobił w tym roku? Będziemy mieli u siebie kalkę prawa wziętego prosto ze słonecznej Hiszpanii. Co zrobiliśmy w kierunku tego, żeby nie można było wyrzucić mężczyzny z własnego mieszkania gdy myszka oskarży go o przemoc a policjant uzna, że takie oczy nie mogą kłamać?

      Ad 2. Płatne dziewczyny. Ogumienie to podstawa. Oczywiście można zostać oszukanym. Głównie na jakości usługi, na wieku partnerki, na jej wyglądzie. Pole do nadużyć jest ogromne. Prostytucja pomimo że nie jest zakazana nie jest uregulowana. Przynajmniej w Polsce.
       
      Ad 3. Masturbacja. Co myślę o samej masturbacji? Zaspakajasz się męską dłonią, czy to nie odrobinę gejowskie ? Mózg wie, że nie uprawiasz seksu z kobietą i dostajesz z tego co pamiętam 1/5 dopaminy która jest uwalniana podczas stosunku. Poza tym jak masturbacja to i często pornosy, pasują jak masło do chleba. Osobiście nigdy nie miałem problemu z nadużywaniem pornosów, ale wiele osób wpadło w tą pułapkę. W mojej opinii wszystko z głową, jak obejrzysz pornosa raz w tyg pewnie nic Ci nie będzie, jak odpalasz go co drugi dzień, to znaczy, że masz problem.
       
      Ad 4. ONS. Prezerwatywa jest koniecznością. Możesz trafić na wariatkę. Możesz zostać oskarżony o gwałt. Możesz zostać pomówiony, obrabowany. Pani może przedziurawić gumę, guma może się zsunąć. Pani przy lodziku może udać że połknęła, udać się do łazienki ogarnąć i jednocześnie wtrysnąć strzykawką spermę. Science fiction? Nie, świat zna takie przypadki. Jeśli pani nie była singielką to w bonusie możesz dostać w twarz z partyzanta od jej partnera o którym nie wiedziałeś. Tu scenariuszy jest mnóstwo, nie dałbym rady ich wszystkich wypisać.
       
      Ad 5. No fap. Brak zaspokojenia jest też formą radzenia sobie z popędem. Po prostu nie masturbujesz się. Jest o tym wiele tematów na forum. Próbowałeś? Ja tak. Skutkowało to u mnie ciągłym rozdrażnieniem w ciągu dnia. Byłem sfrustrowany. Nieprzyjemny dla otoczenia. W nocy może zdarzyć Ci się polucja i cała pościel będzie w spermie. Budzisz się, musisz zmienić pościel, rozregulujesz sobie sen. Może się zdarzyć, że obudzić się sekundy przed wytryskiem i doświadczysz jednocześnie bólu, frustracji i nie zaśniesz długo. Nie polecam. Możesz spróbować, nie stracisz za wiele. Niektórym to może posłuży, ja do tego grona nie należę.

      Mało? Nawet nie poruszyłem tematu randkowania we współczesnym świecie. Wielu mężczyzn po 40tce nie ma pojęcia jak brutalna jest teraz rzeczywistość dla młodych mężczyzn. Jeśli jesteś w związku od więcej niż 5lat, to jesteś bardzo odrealniony w swoich wyobrażeniach. Spójrzcie na temat tinder/badoo jaki mamy na forum. Co kilka stron powtarza się ten sam schemat. Osoba X stwierdza, że rynek jest paskudny a potencjalne partnerki mogą nieść gorsze niespodzianki niż puszka Pandory. Co poza tym? Dziewczyny podbijają atencje, farmią followersów na IG, sprzedają prywatnego snapchata premium, sprzedają używane ciuchy, bieliznę. Podają namiar na swoje only fans (tak, już w Polsce i na Białorusi). Podają namiary na swoje fanpage na FB. Sprzedają, sprzedają i sprzedają, Ty jesteś klientem. Ty masz mieć $ albo geny odbiegające inaczej od średniej. Inaczej nawet z Tobą nie porozmawiają.

      Tylko przejechałem się po tematach, że można znaleźć o wiele więcej wad. Czy mamy alternatywę do tego co wyżej? Tak. Niesie jednak ze sobą problem.
      Powiedz mi proszę. Rozmawiałeś kiedyś ze swoim kolegą o jakichś zabawkach seksualnych? Rozmawiałeś kiedyś o tym ze swoją kobietą?
      Pomimo tego, że jesteśmy na męskim forum. Wydaje się, że mamy dwie opcje. Porzuć seks albo przygotuj się na wojnę żeby ten seks mieć. Dlaczego tak się dzieje?
       
      Przyczyn jest kilka. Scenariuszy nieskończenie wiele.
       
      Jakiś rok temu widziałem film z roku 1987. Cherry 2000. Fantastyka, połączona z kiepskim kinem akcji. Film zaczyna się od tego, że nasz bohater wraca do domu gdzie czeka na niego gorąca żona 10/10, która ma awarie podczas przyjemnego tete a tete w pianie na podłodze w kuchni... Jest robotem. Znajomi z pracy gdy się o tym dowiedzieli wyciągają naszego bohatera do klubu z prawdziwymi kobietami. Jest tam urzekająca scena gdzie jeden z nich w obecności adwokata ( młodego Morfeusza z Matrixa) ustala warunki stosunku seksualnego z kobietą. Akcja idzie mniej więcej tak :
       
      Adwokat : Standardowe ustalenie ONS, tak?
      Ona : Chyba tak.
      Adwokat : Czyli powiedzmy kolacja, pełne spotkanie seksualne, penetracja, opcjonalnie epizod o poranku.
      Ona : Raczej nie (Just slow down)
      On : Myślałem, że tak byłoby miło.
      Ona : (oglądając wydrukowaną umową) Niech na to spojrzę. Niech mój prawnik to najpierw zobaczy. Na przykład, klauzula dotycząca oralu wydaje się trochę „czepliwa”*
      On : Mała sprawa, możemy to dogadać w łóżku.
      Ona : Nie! Ty dogadaj to w łóżku! Bez umowy nie ma miziania* (no deal, no peel)
       
      * slangiem, ciężkie do przetłumaczenia
       
      Scena jest oczywiście przerysowana. Zobaczmy jednak co dzieje się obecnie. Wczoraj czytałem o tym, że lewica w Polsce znowu kombinuje przy definicji gwałtu. Gwałt jest zły i powinien być karany. Problem powstaje wtedy, kiedy kobieta bez konsekwencji(słowo klucz) może bezkarnie zniszczyć mężczyźnie życie oskarżeniami o gwałt bez żadnych dowodów. Problem leży w majstrowaniu nad definicją gwałtu i zmienianie jej w taki sposób, że wszystko można interpretować jako gwałt. Wiemy gdzie to wszystko zmierza, „mee too”. Niszczenie ludziom karier, życia. Reguła Pence’a.
       
      „No dobrze, ale przecież są jeszcze kraje trzeciego świata. Graniczymy z Białorusią i Ukrainą. Tam są jeszcze nieskażone młode panny, szukaj po wsi, a znajdziesz materiał na żonę.”
       
      Nie. Po prostu nie, nawet jeśli takie kobiety istnieją to znikają w tempie jakim rozszerza się Instagram, Tinder, TIK TOK i inne które dopiero powstaną. Wczoraj przeczytałem na tym forum relację użytkownika który pisał, że jeździ regularnie na Białoruś i Ukrainę i mentalność tamtych kobiet zmienia się w zastraszającym tempie. Poza tym, musisz się tam przeprowadzić żeby to miało sens, wzięcie tych kobiet do Polski to jest samobój. To źródło z dnia na dzień jest mniej obfite, więc życzę Ci powodzenia, jeśli zamierzasz skorzystać z tej opcji.
       
      Mam złą wiadomość. Wielu z nas nie spotka na swojej drodze „dobrej” kobiety, lub nawet kobiety która nadaje się „tak sobie”. Jeśli takie kobiety się trafią, to zostaną szybko wyłuskane przez otoczenie. Niektórzy z nas nigdy nie będą mieli rodziny i dzieci pomimo dużej chęci by je mieć. Jeśli nie masz możliwości lecieć do Kambodży i zapłodnić miejscowej dziewczyny w wiosce pomiędzy Phnom Penh a Kaoh Kong to zostaje Ci życie w Polsce na łasce samiczki.
      Pamiętaj, tylko o oceanie różnic kulturowych które będą was dzielić. Biologicznie Twoja wybranka nie będzie różnić się od kobiet w Europie, może jest trochę niższa, ma więcej melatoniny z skórze, ale „hardware” jest ten sam. Hipergamia nie zniknie. Tylko jej starter kulturowy nie jest jeszcze tak zepsuty.
       
      Co nam pozostało i dlaczego nie jesteśmy na to jeszcze gotowi.
       
      Pięć lat temu miałem przyjemność oglądać bardzo dobry film „Ex machina”. Jest tam zabawna scena gdy właściciel firmy pracującej nad sztuczną inteligencją tańczy ze swoim seks robotem do kawałka Olivera Cheathama „Get down saturday night”. Była to przyjemna oku Azjatka. Zaprogramowana do tego by „czynić dobrze”, swojemu właścicielowi. Wtedy pierwszy raz zakiełkowała we mnie myśl, która była czymś więcej niż żartem. Myśl, że gdyby taka technologia była dostępna, to rozważałbym skorzystanie z niej. Jakoś dwa lata później, dowiedziałem się o pierwszych przedstawicielach MGTOW którzy kupili sobie lalkę lub kilka lalek i nie tylko, że przyznają się do tego publicznie, ale mówią o tym głośno. Bez wstydu i zażenowania.
       
      Jeśli ktoś trzy lata temu powiedziałby mi, że będę pisał na forum post w którym będę zachęcał do zrozumienia względem osób które lalki posiadają i sam zachęcał do tego, żeby rozważyć możliwość posiadania takiej lalki, to powiedziałbym tej osobie, żeby zaczęła brać połowę z tego co normalnie bierze. Minęło jednak kilka lat i w mojej opinii, w mojej obserwacji jest coraz gorzej. Gorzej jeśli chodzi o jakość kobiet, gorzej jeśli chodzi o nawiązywanie z nimi kontaktu, tak samo jak i próbę utrzymania i zaangażowania w związek.
       
      Kobiety od lat przedstawiają nam coraz gorszą ofertę. Jest to równia pochyła. Niestety, my mężczyźni godzimy się na te warunki. Z historii wiem, że mężczyźni w potencjalnej żonie oczekiwali dziewictwa. Potem już nie musiała to być dziewica, byle nie była rozwódką. Po pewnym czasie rozwódki stały się ok, ale bezdzietne. Teraz jesteśmy na etapie wiązania się przez wielu z rozwódkami z dwójką, dzieci. Co będzie dalej? Myślę, że związki z byłymi pracownicami seksualnymi, z kobietami które sprzedawały swoje zdjęcia i filmy jak tylko miały osiemnaście lat. Coraz gorsze warunki. Mamy tyle samo lub więcej obowiązków. Lecz mamy coraz mniej do powiedzenia. Co zyskujemy w zamian? Niszczący aparat państwowy, prawo i sądy wymierzone przeciwko mężczyznom.
       
      Dlaczego zatem głośno nie mówimy o alternatywach? Dlaczego pozwalamy, żeby to kobiety miały monopol na to jak mówi i zachowuje się „prawdziwy mężczyzna”? Po części samy jesteśmy winni.
       
      Załóżmy, że stworzyłbym na forum wątek, w którym pokazuje moją lalkę. Mówię o tym jak o nią dbam. Że rozmawiam z nią za pomocą wgranego software’u. Wiem co się stanie, wyśmianie i
      pogarda ze strony „mężczyzn”. „Jak to, ruchasz lalki!? Masz coś z głową. Ogarnij się.”
       
      Do tego dochodzi wstyd. Wstyd, że nie potrafimy zwabić samicy i spółkować z nią jak w filmach porno które tłoczą nam do głowy. Gdzie aktorzy z 22cm penisami, żrący viagrę garściami, chędożą partnerki godzinami.
       
      Wracając do dialogu z początku tego postu. Kobiety będą Cię upokarzać bo lalki dla wielu stanowią realną konkurencję. Mężczyźni będą Cię upokarzać, żeby się dowartościować, poczuć lepiej. Ja chciałem Ci powiedzieć, że rozumiem. Rozumiem, że nie masz ochotę wchodzić w relację w Polsce. Rozumiem, że nie chcesz latać do Azji żeby mieć łatwiejszy dostęp do waginy i lepszą prognozę na związek.
       
      Pamiętej że lalka nie zgłosi Cię organom ścigania. Nie stracisz przez nią połowy majątku. Nie stracisz przez nią mieszkania nawet jeśli ją uderzysz. Lalka będzie dla Ciebie zawsze miła *(chyba, że zaprogramujesz ją inaczej). Będzie zawsze dostępna seksualnie *(chyba, że ją inaczej zaprogramujesz) Nie zrobi Ci sceny zazdrości. Nie da Ci co prawda dzieci, ale również ich nie odbierze. Będzie tam dla Ciebie. Zawsze Twoja. Sam nie mam lalki. Jeszcze, ale nie wykluczam jej posiadania w przyszłości. 
       
      Chciałbym dodać, że każdy ma swoją granicę. Ty też czytelniku. Może jesteś jeszcze daleko od swojej i potrzebujesz kolejnych kilku praw wymierzonych przeciw mężczyznom, i/lub kolejnych kilku lat rozkwitu feministycznej ideologi. Ja powoli zbliżam się do granicy, gdzie życie z kobietami w Polsce stanie się na tyle groźne, nieznośne i bolesne, że bilans korzyści i strat jednoznacznie wskaże, że nie warto.
       
      Mam nadzieję, że nie zmarnowałem Twojego czasu, jeśli tak to przepraszam. Mam nadzieje, że chociaż jeden z was spojrzy na sprawę pod trochę inny kątem niż dotychczas. Powodzenia.
    • By deleteduser98
      Podczytuję to forum od jakiegoś czasu i nie przekonuje mnie, że kobiety są takie złe, a mężczyźni lepsi. Wręcz przeciwnie - po samym forum widać, że co mniej więcej szósty user ma jakieś żale do kobiet i czasem po nas pojedzie, a ze strony rezerwatu w stronę mężczyzn tego nie widzę. Na każdy przykład podłości kobiecej jest analogiczna podłość męska. Kobiety zdradzają? Mężczyźni też. Kobiety perfidne tuszują kto może być ojcem dziecka? Ojciec do dziecka w ogóle się nie przyznaje, że uprawiał seks z taką i taką. Kobiety zostawiają dla bogatszych/silniejszych? Mężczyźni dla młodszych i jędrniejszych. Kobiety kłamią? Znajdźcie mi uczciwego mechanika. Kobiecy mają gadzi mózg i chcą prymitywnych silnych facetów? Faceci też mają gadzi i chcą dziewicy chociaż jest antykoncepcja. Kobiety korzystają z bezpiecznego świata i nie potrzebują już mężczyzn? Mężczyźni też korzystają z bezpiecznego świata i nie potrzebują być silni. Kobiety lecą na murzynów, mężczyźni lecą po Azjatki. Itd. Żeby się zgodzić z red i black pill trzeba trafić na forum w odpowiednim momencie, po jakimś konflikcie z kobietą, bo inaczej się tego nie łyknie.

      Zatem pytanie do kobiet - z jakiego powodu trafiłyście na forum i czemu na nim pozostajecie? Dalej - czy czujecie, że część userów po nas jedzie i w jakimś stopniu jest na to przyzwolenie? Czy jeśli tak właśnie jest, to nie czujecie się przez to masochistkami? Czy może jesteście odporne więc spoko, niech sobie piszą?
    • By TasmanianDevil
      Witam serdecznie,
       
      Proszę o permanentne zbanowanie użytkownika @Analconda
      Jegomość wnosi na forum toksyczne treści, powiela je niemal w każdym temacie i zniechęca wielu użytkowników do udzielania się tutaj. Jego treści są zwyczajnie toksycznie, a sam użytkownik @Analcondapowinien oddać się moim zdaniem na badania do jakiegoś specjalisty (ale to już nie moja sprawa). Jeżeli ktoś ma jeszcze wątpliwości z kim ma do czynienia proszę sobie wpisać jego nick w google, ja to zrobiłem wczoraj. Sorry, ale gość jest zwyczaj pierdolnięty i nadaje się do leczenia, a nie do udzielania w takim miejscu. 
      Jak już wcześniej pisałem, jego treści mogą spowodować "zatkanie" się wielu ludziom w zwyczajnym funkcjonowaniu. Jego posty są sprzeczne z credo forum, które mówi o rozwijaniu świadomości i pomocy. 
       
       
      Ps. Zastanawiałem się nad opcją ankiety, ale jednak uważam że nie ma ona sensu. Decyzja należy oczywiście do administracji forum, ale sądzę że nie jestem odosobniony w tym temacie.
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.